look28 01.03.04, 12:35 wybieram sie na wakacje do USA z 20 miesiecznym dzieckiem prosze o porady co robic w samolocie 8 godzin na kolanach i co ze zmana klimaty moze ktos mial podobny problem Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ma.pi Re: naprawde nikt nie lecial do USA z dzieckiem 01.03.04, 14:31 Przejzyj starsze posty. Temat juz nie raz sie przewinal. Nie tylko na podforum Swiat ale rowniez w Salonie czy na eMamie. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
renataf3 Re: naprawde nikt nie lecial do USA z dzieckiem 02.03.04, 01:44 Witaj ! Trzy lata temu lecialam do USA z moim 14 miesiecznym synem. W podrecznej torbie mialam jego ulubione zabawki plus nowe aby mial co jakis czas niespodzianke. Do jedzenia mialam zupke w sloiczku i soczek do picia, ale i tak glownie ssal moja piers. Na poczatku plakal bo bolal go brzuszek i to byl problem, ale na szczescie dostalam od obslugi herbatke mietowo-rumiankowa i pomoglo, ponad to stewardessa powiedziala mi ze powinnam troche z nim pospacerowac i tak spacerowalismy sobie przejsciami, doskonala zabawa dla malucha... oczywiscie byl tez czas na sen ... i znow spacer i ssanie piersi, tak minela nam jedynastogodzinna podroz w samolocie . Co do zmiany klimatycznych, zupelnie nie bylo z tym problemow, choc przylecielismy w upaly... i do zmiany czasu szybko przywykl, no moze pierwsze dni wstawal troszke wczesniej...ale naprawde bylo dobrze. Jezeli mialabys jeszcze jakies pytania to prosze pytaj... Wiosennie pozdrawiam ! Renata Odpowiedz Link Zgłoś
look28 Re: naprawde nikt nie lecial do USA z dzieckiem 02.03.04, 10:13 bardzo dziekuje ze mi odpisalam jestem bardzo sie denerwuje ta podruza ale dzieki takim listom robi mi sie troszke lepiej jeszcze raz serdecznie dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
renataf3 Re: naprawde nikt nie lecial do USA z dzieckiem 02.03.04, 15:37 Witaj ! to znowu ja . Wydaje mi sie ze dzieci dosc dobrze znosza loty samolotami, twierdze to na podstawie moich dzieci (obecnie maja 12, 7, i 4). Oprocz drobnych doleglwosci typu zoladkowego, ktore koi herbatka, nie mielismy zadnych problemow a latamy do kraju co roku na wakacje i po 3 tygodniach wracamy tutaj. Mysle ze wazne jest nasze wlasne nastawienie, nie mozemy ujawniac swoich obaw czy lekow, bo dziecko to czuje...musimy byc dzielni, radosni i traktowac to jako przygode.Dla moch dzieci to duza atrakcja, choc nie ukrywam ze lot ten najdluzszy czasem im sie dluzy ale jak wspomnialam zawsze maja zabawki, ksiazki, kolorowanki, to czym lubia sie bawic. Dla synka zabieram dodatkowa poduszeczke aby mial wygodnie gdy spi, bo na fotelach lotniczych maluchowi zle sie uklada do spania... widzilam osoby, ktore zabieraly do samolotu foteliki samochodowe, i uwazam to za doskonaly pomysl, o ile jest to fotelik w ktorym mozna ukladac rozne pozycje... glownie praktyczna jest ta do spania, no i gdy jest to ulubiony fotelik, jest szansa ze dziecko troche w nim posiedzi a nie tylko na naszych kolanach . Zabieram tez cos do przebrania, bo to zawsze sie moze przydac, oraz jakas bluze jak maluchowi zrobi sie zimno, gdyz po spaniu w samolocie moj syn zawsze mowil ze mu jest zimno... Warto zabrac jakies ulubione jego smakolyki czy przekaski... tak jak na wycieczke Pomimo tego ze napoje czy posilki sa podawanie w samolocie zawsze mam takie drobiazgi, bo czasem jest tak ze dziecko chce pic lub jesc w zupelnie innym czasie... Jeszcze raz cieplo pozdrawiam i zycze udanych wakacji i doskonalych wspomnien, oraz szczesliwego lotu ! Renata Odpowiedz Link Zgłoś
dorotka_p Re: naprawde nikt nie lecial do USA z dzieckiem 02.03.04, 17:26 Witaj w klubie ! 8 marca lece z moimi dziecmi (21 i 4 miesiace ) do USA. Lecialam juz w zeszlym roku jak Tomek mial 11 miesiecy. NIe bylo tak zle. Troche marudzil bo nie lubil siedziec na kolanach . Wracalismy noca i przespal cala podroz. Zmiane klimatu zniosl super, zmaine czasu rowniez i przestawil sie bez problemow. Tym razem wykupilismy mu oddzielne siedzenie. Co ze soba zabrac? Zabawki, picie, ubranka na przebranie. zabieram rowniez jedzenie bo nie bardzo wiem co dadza na samolocie. Tak naprawde to nie trezba nic szczegolnego zabierac. Ach, zawsze biore dla dzieci paracetamol. To troszeczke uspokaja. pozdrawiam Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
izabela78 Re: naprawde nikt nie lecial do USA z dzieckiem 02.03.04, 18:36 Ja lecialam w zeszlym roku do Polski i spowrotem do Usa gdyy moja coreczka miala 14mcy. Bardzo balam sie tej podrozy bo lecialam z nia sama. Cala podroz nie byla az tak zla. Mialam ze soba 2 butelki z mlekiem , ktore na moja prosbe zostaly podgrzane. OProcz tego mialam sloiczek z jedzeniem.Jesli moge Ci doradzic to przed wejsciem na poklad daj dziecku obiadek . Ja tak zrobilam. Moja niunia zasnela gdy tylko samolot wystartowal. Bardzo wazne jest bys wziela ze soba rzeczy do przebrania. Ja z nerwow tego nie zrobilam . Moja mala dostala rozwolnienia i wszystko bylo brudne.DZieki Bogu ze bylo cieplo w samolocie i mala byla w bluzeczce i pieluszce.Mialam dobrze bo przede mna siedziala dziewczynka ktora moja polubila wiec nie mialam problemu gdy szlam do ubikacji.nie zapomnij o zabawkach i kocyku dla dziecka. Gdy wracalam do STanow bylo mi bardzo ciezko. Mala wogole nie spala. Nie chciala z nikim zostac wiec staralam sie nie pic by nie chodzic do wc. Caly czas chodzilysmy po pokladzie.Do tego wszystkiego nie wykupilam jej osobnego biletu a nie bylo wolnych miejsc wiec cale 9 godzin musiala siedziec mi na kolanach. Zycze Ci udanej podrozy. pozdrawiam IZABELA Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: naprawde nikt nie lecial do USA z dzieckiem 03.03.04, 03:53 podanie obiadu dziecku przed lotem uwazam za pomylke, podczas startu wiele osob dostaje torsji, dzieci szczegolnie wiec po co dodatkowo obciazac zoladek? ja lecialam wiele razy z synem ta trasa ( ma teraz juz 12 lat no coz, nie jest to przyjemnosc bo jednak ciasno i dziecku sie nudzi, wciska guziczki, kreci ste etc na pokladzie dostanie cos do kolorowania, zabawki, wez mu jakies nowe- ksiazeczki, zabawke manualna cos co dziecko zainteresuje, jakies dziecinne jedzenie, zmiana ubrania, kocyk, misio... moze sluchawki w siedzeniu zajma go na troche... Nie bedzie zle, nie denerwuj sie bo dziecina wyczuje Towje spiecie i tez bedzie sie przejmowala ( czytaj niepokoila i marudzila) dobrych lotow zycze :)) pozdrawiam aniutek Odpowiedz Link Zgłoś