Wyspy "na próbę" - jak się przygotować

05.06.10, 13:14
Przy ostatniej wizycie w UK został zasiany pomysł przyjazdu na dłużej, ot tak,
na 6 tygodni, z dziećmi. Popracować, sprawdzić jak to by było. Pomysł na
początku dla mnie bez sensu, jednak zaczął kiełkować i może warto? Moja prośba
do was:

- jak się przygotować? - mam na myśli dzieciaki (nie małe już 6 lat i 10).
Opieka dla nich w UK zapewniona. Jak Wasze dzieci zniosły aklimatyzację

- nie ukrywam, że czeka mnie solidna praca z językiem. Mam na to mniej więcej
rok - jaką szkołę wybrać? na co zwracać uwagę? Czy w ciągu roku można się
podciągnąć na tyle aby nadgonić zaległości? Dodam, że, jak sporo ludzi - dużo
rozumiem, boję się jednak odezwać w obcym języku smile paraliż językowo-mózgowy
jest strasznie mocny smile. Praca na takk krótki okres, naturalnie ciężko
fizyczna, ale zdaję sobie sprawę, że bez komunikatywnego lengłidża ani rusz.
Jak Wy sobie radziłyście, radzicie z językiem?

- 6 tygodni to czas, może krótki, ale dość długi abym mogła wytrzymać z moim
bratem.

Z jednej strony boję się bardzo, nie wiem czy uda mi się załatwić urlop na tak
długi czas, ale z drugiej mańki, dlaczego nie spróbować? Tym bardziej, że w
Polsce zarabiam na ratę kredytu + przedszkole córki, przy ciągłym parciu na wynik.

    • zawszexyz Re: Wyspy "na próbę" - jak się przygotować 05.06.10, 16:48
      oplaca ci sie zabierac dzieci na 6 tygd? przeciez do ang szkoly na
      taki krotki czas nie oplaca sie ich wysylac? i co beda robic kiedy
      ty bedziesz w pracy? przez 6 tygodni to duzo zarobic sie nie da,
      chyba ze bedziesz pracowac z nadgodzinami,6 tygd to bardzo krotki
      okres, i specjalnych przygotowan nie wymaga moim zdaniem
      • aga55jaga Re: Wyspy "na próbę" - jak się przygotować 05.06.10, 19:30
        Raczej myślałam o przyszłorocznych wakacjach, właśnie po ro aby:
        - dzieciaki miały wolne
        - w razie , gdyby było ok, mogły zacząć rok szkolny w UK.

        Tak, ja napisałam powyżej, opieka byłaby zorganizowana, na miejscu jest brat
        (pracuje na zmiany), jego narzeczona (pracuje do południa) i zawsze ktoś
        wolny,kto chętnie pomoże.

        Wiem, że 6 tygodni to krótko, ale na "spróbowanie" chyba w sam raz? Nie liczę na
        jakieś zawrotne zarobki, a tylko na przetestowanie warunków i możliwości. Stąd
        moje zapytania.
        • monisia98 Re: Wyspy "na próbę" - jak się przygotować 05.06.10, 20:25
          trudno tak w kilku zdaniach odpowiedziec na twoje pytanie. Ale po
          pierwsze musisz wyzbyc sie strachu jesli chodzi o mowienie ( kazdy
          go mial ) jak przyjechal z czasem nabierzesz pewnosci siebie jesli
          bedziesz wiecej mowila i ne bala sie mowic.
          Ja bardzo szybko znalazlam angielska mame z ktora sie zaprzyjaznilam
          i ona duzo mi pomogla - chodzilam z nia na kawe , zakupy ,
          tlumaczyla mi niuanse ktore nie wyczytasz w kasiazkach czy tez nie
          nauczysz sie na kursie angielskiego.
          Generalnie sadze ze twoj syn 10 letni a za rok 11 letni przeszedlby
          trudna szkole przetrwania (w tym wieku dzieci ida tu do secondary
          school) wiec znalezienie kolegi lub przyjaciela bez jezyka - nie
          mowie ze nie wykonalne ale droga ciezka.... dlatego jesli mialabym
          ci doradzic to wsiadaj w samolot i rob to od razu im mlodsze dziecko
          tym latwiej mu sie zaaklimatyzowac.O twoja mlodsza latrosle nie
          powinnas sie obawiac w tym wieku dzieci szybko sie przystosowuja do
          otoczenia.Zycze powodzenia
          • aga55jaga Re: Wyspy "na próbę" - jak się przygotować 05.06.10, 20:32
            monisia98 super pomysł z angielską mamą smile. Dzięki za cenne uwagi. Rzeczywiście
            pewnie starszemu dziecku może być trudno, nie do końca pzemyślałam tę kwestię.
            y
            • monisia98 Re: Wyspy "na próbę" - jak się przygotować 05.06.10, 21:10
              wiesz co wpadlo mi do glowy jesli poszedlby do szkoly zapisz go na
              dodatkowe zajecia po szkolne ( czasmi sa bezplatne niektore cluby a
              czasami kosztuje to ok 50 f za 10 sesji ) typu gra w pilke nozna -
              chlopcy nie wiele mowia a wieksze szanse na zzycie sie z grupa.
              Co ja zrobilam wyslalam swoja mala od razu do przedszkola - i do
              dzis to procentuje - nie dawno zmienilam jej szkole i okazalo sie ze
              znam okolo 5-6 mam z tej nowej szkoly , ktore poznalam wlasnie w
              przedszkolu - dzieciaki razem do niego chodzily - bylo to mile jak
              jedna z nich podeszla do mnie tydzien temu i zapytala ,, co u ciebie
              slychac itd takie tam bla bla bla - byla zaskoczona moja obecnoscia
              w tej szkole . Jej syn bedzie chodzil z maja mama do tej samej klasy.
    • krecik Re: Wyspy "na próbę" - jak się przygotować 05.06.10, 21:25
      To ja sie wypowiem moze troche mniej entuzjastycznie. Wedlug mnie 6
      tygodni nie jest absolutnie zadnym wyznacznikiem czegokolwiek. To
      raptem poltora miesiaca. Czy jesli nie uda cie sie znalezc pracy to
      oznacza, ze nigdy ci sie jej nie uda znalezc w 8 tygodniu? Czy jesli
      dzieci nie "naucza sie" jezyka w 6 tygodni na tyle, zeby sobie poradzic
      w szkole, to znaczy, ze za rok nie beda mialy przyjaciol?

      6 tygodni to akurat tyle, zeby zapoznac sie z ukladem topograficznym
      okolicy, moze zaznajomic sie z paroma mamami na placu zabaw. BYC MOZE
      znalezc jakas prace. PRAWDOPODOBNIE zalamac sie problemami ze
      zrozumieniem tubylcow.

      6 tygodni to byc moze wystarczy, zeby troche dorobic. To fajne wakacje
      dla dzieci. Swietna przygoda. Ale wg mnie to nie bedzie zadna "proba".
      Chyba, ze na sprawdzenie swojej odpornosci na stres.


      Ag
      • migotka_bober Re: Wyspy "na próbę" - jak się przygotować 06.06.10, 16:56
        wogole nie wiem o jakim stresie piszecie, jesli jest po studiach czy szkole
        gdzie miala angielski to zadnego problemu nie bedzie, dzieci beda mialy wiekszy
        stres niz TY ale dzieci sobie dadza rade dosc szybko, bylby stres gdybys jechala
        do obcych lub bez kontaktu na miejscu, masz tam brata,bylas w odwiedziny wiec
        ten stres odpada, oglos sie sama oraz odpowiadaj na ogloszenia na prace na
        portalach juz przed przyjazdem do UK, jesli bedziesz wiedziec kiedy bedziesz na
        miejscu.
        jesli bedziesz w terminie wakacji to pol biedy, jesli masz faktycznie kogos do
        opieki--moze zapytaj tych ludzi bo to ze wiesz ze pracuja zmianowo nie znaczy ze
        beda mieli ochote poswiecic czas na opieke nad Twoimi dziecmi.

        NIe boj sie mowic po angielsku, tu malo kto mowi 100% poprawnie bo jest duzo
        imigrantow.
      • azbestowestringi krecik off topic 06.06.10, 17:12
        sliczne zdjecia smile
        • najma78 Re: krecik off topic 07.06.10, 12:23
          6 tygodni ok. jesli przyjedziesz juz na ''gotowe'' zyli jakas praca bedzie na
          ciebie czekala. Rozumiem, ze myslisz o legalnej pracy? Trzeba sie zarajestrowac
          w ''Home Office'' to kosztuje, trzeba miec NIN, chyba, ze to bedzie na czarno.
          Dzieci jesli nie pojda tu do szkoly i masz opieke to ok. - wynika, ze
          przyjedziecie w czasie wakacji szkolnych. Co do jezyka, to skoro sporo rozumiesz
          to napewno plus, w wielu pracach to wystarczy.smile
Pełna wersja