Porod w USA

15.03.04, 19:23
Kochane e-mamy,ktore rodzily w USA,mam do Was takie oto pytanie,a mianowicie
jak "wyglada" porod w stanach i co trzeba zabrac do szpitala?Mam termin na 30
marca i jest to moje pirwsze dziecko,nie ukrywam ze troche sie denerwuje.Bede
wdzieczna za kazda odpowiedz.Pozdrawiam i sciskam sylcia.
    • aniutek Re: Porod w USA 15.03.04, 19:55
      witam,
      rodzilam w NYC wprawdzie 12 lat temu ale za 7 tygodni czeka mnie ta przyjemnosc raz jeszcze smile
      tutaj jest to naprawde przyjemnosc :smile))
      do szpitala mozesz isc bez niczego, dadza Ci koszulke, kapcie, szlafrok ale rownie dobrze mozesz
      miec swoje, wez ze soba kosmetyki i rzeczy ktore zabierasz wyjezdzajac na weekend( szczotki, paste
      etc) + podpaski i kilka par majtek + skarpetki bo jakos stopy lubia marznac, aparat foto czy kamere,
      cell phone + ladowarke, cos do czytania, cos do sluchania, cos do picia ( duuuzo np vitamin water-
      pamietam ,ze strasznie bylam spragniona). Oczywiscie dokumenty. Ubranka dla malutka + fotelik
      samochodowy ( to koniecznie bez niego nie wypuszcza ze szpitala) moze przyniesc Tata czy rodzina w
      dniu wypisywania.
      Nic sie nie boj, porodowka w USA to mile, zyczliwe i radosne miejsce. Lekarze i pielegniarki beda sie
      cieszyli razem z Toba, a Polki maja renome silnych i dobrze radzacych sobie z porodem kobiet.
      Trzymaj sie i wszytskiego dobrego :smile)))
      • sylcia22 Re: Porod w USA 16.03.04, 02:09
        Dziekuje slicznie za odpowiedz.Jesli chodzi o ubranka dla dzidzi to mniej
        wiecej ile i czego?Bo nie chce o niczym zapomniec.
        Tak w ogole w co ubrac maluszka na powrot do domu pod koniec marca??Przepraszam
        za takie byc moze banalne pytania,ale jestem naprawde zielona.Kosmetyki dla
        maluszka i pampersy tez trzeba zabrac?To na razie na tyle pytan jak cos mi sie
        przypomni dam znac big_grin Jeszcze raz wielkie dzieki i duuuza buzka,sylcia.
        • aniutek Re: Porod w USA 16.03.04, 03:41
          hmmm jakie ubranka pod koniec marca??
          zalezy gdzie jestes, jaka bedzie temp ale przypuscmy, ze okolo 50F - body ( takie zapinane w kroku)
          spiochy, spiworek polarowy z kapturem + cienka czapeczka, dziecko bedzie lezalo w nosidelku wiec
          jeszcze kocyk w razie potrzeby. spakuj ze dwie pieluchy, skarpetki, moze puder lub wazeline ( ale nie
          sadze aby bylo to potrzebne) z tego co pamietam oddaja dziecko gotowe do drogi smile
    • edytkus Re: Porod w USA 16.03.04, 04:51
      Ja sie rozpisywalam tutaj tyle razy na temat swego porodu ze juz mi sie nie chce. W kazdym razie
      wyglada na to ze roznie bywa. Na pewno dostaniesz wyprawke dla dziecka (torbe na pieluchy z roznymi
      probkami i mieszanka i to co dziecko uzywa w szpitalu czyli male kosmetyki, pieluchy itp.), Tobie
      dadza przedmioty pierwszej potrzeby (np. grzebien, szczoteczke i paste, szampon, jednorazowe
      majtki,
      podpaski, skarpety z ABS, "miske" do moczenia zylakow + jakas masc i nie pamietam co jeszcze). Dla
      dziecka wez ubranie tylko na wyjscie , w szpitalu nie pozwola Ci go przebrac w "cywilne ciuchy" i bedzie
      nosic kaftanik. Moim zdaniem odpowiednie ubranko to jakies spioszki, sweterek i kombinezon. Jesli
      spioszki sa grubsze to bez sweterka, jesli kombinezon z fleece i nieocieplany to z grubszym
      sweterkiem. Do tego cieplejsza czapka (najwiecej ciepla czlowiek traci przez glowe). Pamietaj aby
      dziecko scislo przypiac w foteliku (pomiedzy pasem a ramieniem moga zmiescic sie najwyzej dwa
      palce) i przykryj kocykiem (oslona przed wiatrem). A w domu, w ogrzewanym pomieszczeniu to juz
      calkiem lekko. Wlasciwie przy ubieraniu dziecka na spacery itp. najlepiej trzymac sie zasady "jedna
      warstwa wiecej niz dla siebie). Dla siebie ubran nie potrzebujesz ale lepiej przygotuj wczesniej cos na
      wyjscie (mnie maz tak "ubral" ze musialam wracac do domu w tym w czym przyjechalam do szpitala smile).
      Wez jakis szlafrok, kapcie i koszule (nie pidzame abys nie musiala sie rozbierac do kontroli), w szpitalu
      dostaniesz koszule i moja rada to zaloz ja do porodu i na drugi dzien (ze wzgledu na obfite krwawienie
      i ew. plamy). majtki tez nos spzitalne, paskudne ale jakie wygodne (i nie szkoda jak sie poplamia) wink).
      Cieple skarpety to mus, szpitalne koce sa cienkie a klimatyzacja pracuje. Jesli zamierzasz karmic
      piersia to na wszelki wypadek wez tez laktator. Koniecznie zaopatrz sie w karty telefoniczne (przeciez
      trzeba opisac wrazenia rodzinie i znajomym w Polsce wink, troche drobnej gotowki na wszelki wypadek
      (np. kupienie czegos do picia), aparat (w szpitalu w ktorym rodzilam nie wolno bylo filmowac porodu),
      dlugopis, dokumenty. Cos do czytania (watpie abys miala czas i ochote czytac ale nigdy nie wiadomo).
      Jesli nie chcesz placic za kablowke musisz powiedziec zeby odlaczono (lub odmowic gdy zapytaja), ale
      to tylko kilka dolarow a przynajmniej jakas rozrywka wiec nie rezygnuj.
      W sumie mozesz jechac gola i bez niczego smile Powodzenia smile
      Acha, jesli to Twoj pierwszy raz to zawczasu popros o demonstracje kapieli, zawijania w koc itp. Jesli
      nie znasz angielskiego popros o tlumacza (moze beda miec polskiego). Co do tel. kom. to nie wiem. w
      spzitalu w ktorym rodzilam na oddziale pol. nie wolno bylo ich uzywac poniewaz zaklocaly prace
      urzadzen, a tam byly noworodki w inkubatorach itp.
      • aniutek Re: Porod w USA 16.03.04, 13:43
        :smile))
        dzieki edytkus za ten post, czlek jednak mase zapomina i wiele sie zmienia..... kurcze to bylo jednak az
        12 lat temu
        pozdrawiam
        anka
        • sylcia22 Re: Porod w USA 16.03.04, 16:04
          Dzieki dziewczyny,jestescie kochane smile smile smile
          • esteel Re: Porod w USA 17.03.04, 20:44
            Haja
            ja rodzilam w Waszyngtonie rok temu i na prawde bylo cudownie. Przemili ludzie
            pokoj 1-osobowy przed i po porodzie. Maz byl ze mna. Oczywiscie poprosilam o
            znieczulenie okolooponowe ( cud). Na pierwzym zdjeciu po porodzie ja jestem
            usmiechnieta a maz zaplakany -smile))Gdybym miala rodzic jeszcze raz to ide nawet
            dzis. Moja przyjaciolaka tez w Waszyngt miala cesarke i rowniez byla
            zadowolona. Wez sobie lizaki poniewaz jak rodzisz nie mozesz jesc a porod moze
            potrwac kilka godzin. Nic sie nie przejmuj to naprawde jest latwiejsze niz
            pozniejsza opieka nad dzieckiemwink)). Esteel
    • hoosic Re: Porod w USA 26.03.04, 20:39
      Rodzilam moja Marysie w stanie NY 16 miesiecy temu. To bylo
      niesamowite. "Rodzic po ludzku" w praktyce. Wlasny pokoj z lazienka, maz caly
      czas obok (rowniez w nocy; spal na specjalnym rozkladanym fotelu), nie bylo
      nawet mowy o jakimkolwiek goleniu albo lewatywie, znieczulenie, kiedy ty tylko
      poczujesz taka potrzebe, dzieciatko od razu przy tobie. Czulam sie bezpiecznie.
      Moj lekarz zagladal od czasu do czasu a potem byl juz non stop przy
      mnie.Wszyscy byli bardzo mili i cierpliwi. Czulam sie jak krolowa. Na miejscu
      byl telefon (mielismy ze soba karty, zeby dzwonic do Polski), telewizor,
      magnetofon. A potem wszystko, co potrzebne dla dzieciatka. Potrzebowalam tylko
      ubranka na wyjscie do domu.
      Mam takie mile wspomnienia z porodu, ze razem z mezem opowiadalismy o naszych
      przezyciach przyszlym rodzicom na szkole rodzenia w naszym szpitalu.
      ...ale pamietaj, ze jesli chcesz rodzin naturalnie, czyli bez znieczulenia to
      patrza na Ciebie dziwnie. Ja chcialam naturalnie ale jesli ktos co 10 minut Ci
      powtarza, ze wcale nie musisz tak cierpiec, to w koncu sie zdecydowalam. Ale
      nie zaluje, to bardzo przyspieszylo akcje porodowa i przynioslo niesamowita
      ulge. A drugi minus to paskudne amerykanskie jedzenie. Podali mi menu, a tam
      frytki, hamburgery i soda.
      A i jeszcze jedno; w naszym szpitalu sa spotkania Nursing Mothers Support
      Group. Dotej pory tam chodze. Bardzo pomaga. Polecam.
      Trzymam kciuki - H.
Pełna wersja