Do rodziców w Niemczech

28.08.10, 18:36
Witam,
moja córka niedlugo skończy roczek. Do tej pory jadała własciwie
obiadki ze słoików, z gotowych rzeczy to jajka, chleb, jogurty
naturalne, biszkopty i owoce.

Mam pytanko do rodziców w Niemczech. Co dajecie tu takim smykom do
jedzenia. Wedlina jest inna niż w Pl, zupelnie nie wiem co wybrać,
jakie kupujecie mięso, czy kupujecie produkty bio bo jest ich tu bez
liku. Czy mozecie mi polecic jakies twarozki, serki jakie jedzą
wasze dzieci? No i w jakich sklepach robicie zakupy. Dzięki
    • anettchen2306 Re: Do rodziców w Niemczech 28.08.10, 19:30
      Wiekszosc dzieci w Niemczech po pierwszych urodzinach jada to, co
      jadaja rodzice wink W Polsce dieta malego dziecka dlugo jeszcze
      przypomina diete niemowlecia lub chorego na wrzody zoladka.
      Dziecko roczne powinno miec zdrowa lekkostrawna diete czlowieka
      doroslego.
      Mieso kupowalam w miejscowych sklepach miesnych (przewaznie male
      rodzinne przedsiebiorstwa i firmy), nie kupowalam miesa bio. Wedliny
      tak samo. Wedlina jest tutaj takze dobra, np. ja wole parowki
      w "niemieckiej" wersji, zdecydowanie mniej tluste. Moja mala jadala
      w tym wieku juz praktycznie wszystko to, co my. Ze sloiczkow
      zrezygnowala w wieku 10 mcy, byly zbyt monotonne w smaku i
      konsystencji (choc wybor smakow zdecydowanie wiekszy niz w Pl).
      Twarozkow ci nie polece, bo moja mala nigdy ich nie lubila.
      Przeczytaj po prostu, co jest w skladzie. Almette deklaruje
      tylko "twarog i sol". Moje dzieci wolaly sery zolte, zwlaszcza
      parmezan do posypywania praktycznie wszystkiego, co nadawalo sie do
      jedzenia smile
      Wedliny tez z reguly kupowalam w miesnym, choc moja corka gustuje do
      tej pory w salami dla dzieci z Aldiego wink, to jej najbardziej do
      gustu przypadlo. Uwielbia poza tym Kalbsleberwurst (pasztet cielecy).
      Ciasteczek tez jest dla takich maluchow sporo, znacznie zdrowszych
      niz biszkopty - przejdz sie do najblizszej drogerii dm i popatrz na
      produkty Alnatury. Maja bardzo smaczne i zdrowe ciasteczka z maki
      razowej, orkiszowej, z dodatkiem czekolady, rodzynek ...
      Gdyby interesowalo cie cos wiecej, napisz na moja poczte gazetowa,
      chetnie opowiem wiecej smile
    • camel_3d Re: Do rodziców w Niemczech 28.08.10, 20:32
      ????? jak to wedlina jest inna niz w polsce tzn czego nie ma a co jest?? bo ja
      roznicy specjalnei nie widze.
      • paaula1 Re: Do rodziców w Niemczech 28.08.10, 20:37
        no zle się wyraziłam, moze i jest to samo, ale w polsce wiedziałabym
        co kupic, jak sie to nazywa a tu nie bardzo, do tego jest duzo
        wedlin i mięsa bio a w pl tego nie ma, no i nie wiem czy wedliny z
        aldi czy lidla się nadają, niestety skład tych wędlin to dla mnie
        czarna magia
        • natkazander Re: Do rodziców w Niemczech 28.08.10, 21:39
          Nie wiem jak dlugi jestes w Niemczech, i czy o tym slyszalas, ale
          mnie po kilku aferach miesnych w sklepach sieciowych (Real, Lidl),
          odrzuca od zakupow miesnych w sieciowkach. Na pewno masz w okolicy
          male sklepy, ktore wspolpracuja z lokalnymi masarniami lub "u
          rolnika". Moja mala (16-mcy) od skonczenia roku je to samo co my,
          wyjatek pizza, gyros, gulasz - rzeczy mocno smazone lub pikantne. Z
          wedlin na poczatek polecam "Kinderwurst" - dobrze przemielone, w
          sklepie obsluga zazwyczaj daje plasterek maluchom do reki smile.
          Normalne gotowane szynki wieprzowe czy drobiowe nastepne w
          kolejnosci. Teraz wsuwa tez salami, pasztetowa a i gwizdnie mi z
          kanapki wedline suszona na powietrzu. Daj do sprobowania wszystkiego.
          • cytrusowa Re: Do rodziców w Niemczech 28.08.10, 23:06
            eee, to wszystko zalezy jak dziewzcyny pisza - czy bedziesz karmic nadal jak
            dzidziusia czy po roku dziecka bedziesz dawac juz jedzenie dorosle...

            ale oglnie fakt, wedliny sa do kitu ale juz zastrzegam - odkryte w Edece - Sanft
            Schinken calkiem jak polska syznka lekko wedzona, naprawde dobra, kabanosy
            polskie (nie wiemc os ie stalo ze sie polskie produkty pojawily- ciesze sie bo
            smaczne dla nas wszystkich)
            poza tym te wszystkie pasztetowe jak najbardziej, niewazne z jakiego sklepu. ja
            osobiscie wole wersje dziecieca, bo ma mniej soli - bo wg mnie tu za duzo sola i
            za duzo slodza

            dobra z wedlin jest, szczegolnie dla maluchow (kroisz gruby plaster i juz se
            ciumka) Fleischwurst, w kazdym sklepie

            parowki jak poprzedniczka napisala, lepsze od polskich, dzieciaki uwielbiaja

            slodycze...tu jestem sceptykiem, wolalam kupowac w poslkim sklepie cos typu
            wafelki czy flipsy, bo wszystko inne zbyt slodkie bylo. tyle ze ja wtedy nie
            dotarlam do produktow Alnatury, bo wydawaly mis ie drogie
            no ok, nie sa najtansze ale sa w przyzwoitej cenie i teraz, z kolejnym dzieckim,
            bede je kupowac
            fajne sa w DMie batoniki owocowe, na stoiksu z mlekiem, z wierzchu cienkim
            oplatkiem okryte. bodajze za 55 centow sztuka. flirma chyba Alatury i Alete

            serki...tu jest lekki problem u moich duzych juz corek ale to byl moj blad bo za
            pozno dawalm. jedyny kompromis to serek o samku truskawkowym, Equita czy jak to
            sie zwie...
        • camel_3d Re: Do rodziców w Niemczech 28.08.10, 23:01
          smile no to polecam kurs niemeickiegosmile)))
          ja kupuje w lidlu... mieso bio ma to do siebie, ze wyglad aniezdrowosmile choc
          zdrow ejest polecam sklep kolo rosa luxempurg platz.
          moje 20 mieieczne je parowki, bo tu obowiazuja scisle przepisy co do ich
          produkcji, i nie maja tyle tluszczu co te w pl.
          uwielbia salami, wszekiego rodzaju leberwursty..

          a nie wiem gdzie meiszkasz, ale przepyszne wyroby ma kobitka w przyczepie na
          lepiziger str. codziennie swieze i prosto od rzeznika.
    • ola33333 Re: Do rodziców w Niemczech 29.08.10, 20:17
      Swieze mieso bio kupowalam dopoki mloda jadla papki, pozniej juz
      nie. Za to teraz corka chetnie je wedliny bio z Aldi Süd. Takie w
      zielonym opakowaniu. Mortadele ("Lyonel"), Bierwurst i szynke z tej
      serii lubi. Parowki z Aldi w sloiku maja ocene z Öko testu "sehr
      gut" ale mi one nie smakuja, juz lepsze sa np. "Du darfst", ktore
      mozna kupic w Keiser`s czy innym markecie, sa w folii. Nie maja zbyt
      duzo konserwantow.

      Serki to moje dziecko je tylko Fruchtzwerge, innych nie lubi. Kupuje
      te w pastelowych opakowaniach, sa troche mniej slodkie.
      • alpepe Re: Do rodziców w Niemczech 25.09.10, 14:41
        Du darfst, gó... napakowane cukrem dla odmóżdżonych grubasek chcących się odchudzić...
    • lykka1 Re: Do rodziców w Niemczech 22.09.10, 21:37
      moja tez ma prawie roczek, ale jeszcze za bardzo nie je prawdziwego jedzenia, mimo, ze daje jej rozne rzeczy do sprobowania.
      wsuwa kaszki i sloiczki alnatury z ochota i w duzych ilosciach smile
      czasem je dinkelstangen alnatury.
      swieze owoce i warzywa, marchewke, kalarepke itp. ciumka.
      ja kupuje dla siebie w rewe serek hüttenkäse, ktory ma malo tluszczu i mimo, ze jest troche moze za slony dla dzieci, moja mala czasem troche ode mnie zje. to nie jest slodki serek. nie widze powodu, zeby jej dawac slodycze, bez sensu, skoro ma owoce. nie kupowalabym slodkich serkow.
      jogurt naturalny rewe bio mozna mieszac z musem owocowym (np. alnatura bez dodatkowego cukru).
      miesa, ani wedlin jeszcze nie dawalam. raz zlapala kawaleczek parowki, pociumkala, ale jej nie bardzo smakowalo.
      ponoc male dzieci odczuwaja smak inaczej, niz dorosli z kubkami smakowymi zniszczonymi latami spozywania chemii spozywczej.. i moze nam sie wydawac, ze cos jest bez smaku, a dla nich byc smaczne lub odwrotnie - dla nas super, dla dzieci bleee.
      na pewno nie bede dawala malej salami, czy innych tlustych wedlin. dzieci z nadwaga jest w de dosyc. wole kupic normalna chuda szynke.

      zakupy dla dziecka robie w rewe, alnaturze i dm.
      • alessia27 Re: Do rodziców w Niemczech 06.10.10, 21:58
        moje dziecko jak mialo roczek wcinalo wszystko to co ja.
        nie robilam powstania narodowego i nie pytalam na forum
        co sie podaje.Kiedys nie bylo w sklepach nic i nasi rodzice zyja i my zyjemy.
        Nie bylo sloiczkow, miesa bio ani pampersow.
        a teraz bio produkty takie i srakie i problem sie robi.
        Moja babcia zawsze mowila... "Nici, welna byle dupa pelna" swieta prawda.
        Moj syn jak mial 3 miesiace dostal na sprobowanie sandacza z koperkiem i ziemniaczkami,
        zaznaczam ze dostal na podniebienie nie aby sie objadl.
        Jak mial 3,5 miesiaca to wcinal danonki.Zyje ma 8 lat i jest zdrowy.
      • klarka20709 Re: Do rodziców w Niemczech 14.10.10, 13:52
        Jestem mama 5 miesiecznej dziewczynki.
        Po przeczytaniu kilku wypowiedzi postanowilanm ze wypowiem sie na temat zywienia maluszkow. Mieszkam w Niemczech i wiem jak ciezko jest wychowac pierwsze dziecko, ja nie mialam zupelnie zadnego doswiadczenia. Od kilku tygodni zaprzyjaznilam sie z sasiadka ktora ma dwojke starszych dzieci, a ona sama jest lekarzem.
        Ona wlasnie powiedziala mi, ze dzieci nie moga jesc slodyczy jak rowniez slodkich jogurtow, ale dla dziecka bardzo wazny jest TLUSZCZ, poniewaz pomaga rozwijac sie komorkom mozgowym. Czy to prawda ? Moja corcia je wszystko oprocz slodkich jogurtow i slodyczy.
        Bardzo lubi przecier jablkowy z Alnature.
        Serdecznie wszystkich pozdrawiam
        • anettchen2306 Re: Do rodziców w Niemczech 14.10.10, 14:34
          Tak, zgadza sie smile Niemowleta i male dzieci potrzebuja tluszczy i odpowiedniej kombinacji kwasow nasyconych i nienasyconych. Podobno najlepsza kombinacja tluszczu i kwasow jest w zwyklym oleju rzepakowym. W odroznieniu od Pl zdecydowanie odradza sie podawanie olejow tloczonych na zimno, czyli nierafinowanych (np. bardzo popularnej w Pl oliwy z oliwek). Dostalam od naszego pediatry ochrzan, gdy wspomnialam mu, ze chce rozpoczac dodawanie do dan oliwy z oliwek. Niemowleta i male dzieci potrzebnuja tez (w odroznieniu od doroslych) cholesterol. Co do tluszczy to nie powinno sie ich w pierwszych 3 latach dziecka ograniczac. Zalecaja tutaj podawanie mleka pelnotlustego w ilosci ok 200 ml do przrzadzania posilkow od jakiegos 6 mca zycia.

          Inna sprawa jest to, ze tutaj wszystkie produkty dla niemowlat i malych dzieci cukru nie zawieraja w ogole lub zdecydowanie mniej niz polskie odpowiedniki. Polska kaszka Hippa to ulepek sad Te niemieckie sa zdecydowanie mniej slodkie.

          Mi nikt nie mowil (z lekarzy), ze dzieci NIE MOGA jesc slodyczy. Owszem, moga jesc. Musza byc to jednak slodycze lepszej jakosci i w rozsadnych ilosciach, zamiast lizaka lepsza kostka czekolady smile
          Alnatura ma rzeczywiscie bogaty wybor produktow dla niemowlat. Dla starszych dzieci takze smile
        • netfun Re: Do rodziców w Niemczech 15.10.10, 09:08
          Eee, nie obraz sie na mnie, ale ja sobie w ogole nie wyobrazam, jak 5 miesieczne dziecko moze w ogole dostawac slodycze i slodzone jogurty.
          Moj syn ma 19 miesiecy i jesli juz je cos slodkiego, to sa to albo owoce, albo owocowe "gläschen". A do picia - woda!
          • anettchen2306 Re: Do rodziców w Niemczech 15.10.10, 19:34
            ... nie obraz sie, ale prawie-dwu-latek je przecierowa brejke ze sloiczka? I ty myslisz, ze ten owocek w "Gläschen" jest zdrowy? Sztucznie wzbogacony konserwujaca wit C... Ja tego sobie wyobrazic nie moge wink No i to jest owocek gotowany, pozbawiony praktycznie wiekszosci witamin. Procz fruktozy (a to tez cukier) nie ma w nim praktycznie nic, procz watpliwych wartosci smakowych. Ja juz kawalek prawdziwej czekolady dalabym malemu dziecku, bo ma wiecej wartosci odzywczych niz ten caly "Gläschen" smile Albo ciastko domowej produkcji smile

            Autorka watku nic nie powiedziala na temat, ze jej 5-czne dziecko dostaje jogurty, bo 5 mc to za wczesnie na jakikolwiek jogurt. Rozmowa z sasiadka-lekarka miala charakter "przyszlosciowy" smile
            Moja prawie-trzy-latka je wszystko z umiarem. Slodycze tez. Nie gustuje jednak w nich. I dobrze.
        • klarka20709 Re: Do rodziców w Niemczech 17.10.10, 20:32
          Hallo wszystkim, moja corcia ma 15 miesiecy. Jak to sie czesto zdarzy apomnialam jedynki z przodu.
          Ja jednak nadal uwazram, ze jogurty tzw dla dzieci zawieraja za duza ilosc cukru.
          Pozdrawiam
          • anettchen2306 Re: Do rodziców w Niemczech 17.10.10, 21:15
            ... a jakie jogurty sa dla malych dzieci? Bo ja nie znam zadnego ... Tzw. Danonki/Fruchtzwerge to nie sa jogurty, to sa serki smakowe ...
            Sa jogurty zwykle, owocowe, nieslodzone (niedosladzane) - trzeba poczytac sklad wink
    • alexxxandra2010 Re: Do rodziców w Niemczech 15.10.10, 10:47
      Witam!!! Mi położna powiedziała że po skończeniu 10 mies. dziecko może jeść wszystko to co my,narazie moja mała ma 7 mies ale już próbuje " dorosłych potraw" smile a tak to przeważają słoiczki zarówno obiadki jak i deserki,niestety córcia nie chce jeść owoców w innej postaci jak musy,ale dobre i to smile
Pełna wersja