aga_rn
05.04.04, 16:20
Czy szanuje sie kobiety w ciazy?
To link do dyskusji na forum "Ciaza i porod". Przeczytalam ja troche po
lebkach przyznaje

ale temat na forum nie nowy, no i tak przyszlo mi do
glowy - jak jest na swiecie ?
Z wlasnego doswiadczenia - w Kanadzie ciezarna jest ogolnie
mowiac "szanowana". Nawet obcy ludzie potrafia zagadac, zapytac o
samopoczucie, czy zna sie plec, itp. W pracy - oczywiscie tak samo, ponadto
ja np. moglam liczyc na duzo pomocy ze strony wspolpracownikow i
troche "taryfy ulgowej" ze wzgledu na charakter pracy. Ustepowano miejsca w
srodkach komunikacji.
A przeciez nie ma "przywilejow" ktore "naleza sie" z racji prawa - w
autobusie uprzywilejowane miejsca nie dotycza ciezarnych, nie ma specjalnych
kas w sklepach czy obslugi poza kolejnoscia bo taki przepis.
Kobiety w ciazy pracuja a spedzenie calej ciazy na zwolnieniu jest spotykane
raczej tylko w przypadku zagrozen/powiklan.
Ja sobie radzimy i w ogole potrafimy dotrwac do konca ciazy w takich
niesprzyjajacyh

warunkach ? Chyba mamy takie same
mdlosci/dolegliwosci/oslabienia itp. jak kobiety w Polsce - a prawo nas nie
broni

Pisze to z przymruzeniem oka, ale zastanawia mnie dlaczego w ciagu
10 lat za granica (a w tym dwie przechodzone i przepracowane ciaze) nie
spotkalam sie z taka dyskusja. Czyzby tutejsze spoleczenstwo bylo tak dobrze
wychowane i szanowalo kobiety w ciazy bo tak maja wpojone, a paragrafow na to
nie potrzeba ? No ale w takim Toronto w ktorym swoje ciaze przezylam to malo
ludzi mieszka takich ktorzy sie tutaj urodzili - reszta pochodzi z
najrozniejszych zakatkow swiata. Az dreszcz przechodzi na mysl ze moze to
nasza polska cecha - ten brak szacunku o ktorym toczy sie dyskusja - ale nie
chce mi sie wierzyc.
Jakie macie doswiadczenia na swiecie ? Do "Kanadyjek" - moze ja mialam
rozowe okulary i w Kanadzie tak naprawde rozowo nie jest ?
AgaRN