Chodziki dla dzieci - poczytajcie

08.04.04, 18:07
www.thestar.com/NASApp/cs/ContentServer?pagename=thestar/Layout/Article_Type1&c=Article&cid=1081375813367&call_pageid=
968332188774&col=968350116467

Poczytajcie Dziewczyny. Wlasnie natknelam sie na to w Toronto Star. Nie mam
dzieci w wieku, w ktorym korzystalyby z chodzika ale pomyslalam o Was.
Zainteresuje to na pewno zwlaszcza Kanadyjki, choc mysle, ze nie tylko. W
koncu chodzi nam wszystkim o bezpieczenstwo naszych dzici, nie wazne pod jaka
szerokoscia geograficzna. Pozdrawiam.
    • ma.pi Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 08.04.04, 19:41
      W Kanadzie juz od wielu lat nie mozna kupic takiego chodzika w normalnym
      sklepie.
      Zastanawia mnie tylko jedno. W Kanadzie nie poleca sie uzywania chodzika ze
      wzgledu na bezpieczenstwo dziecka. Tzn., ze moze ono spasc ze schodow w tym
      chodziku, dosiegnoc jakis niebezpieczny przedmiot itp. Nigdy nie spotkalam sie
      z opinia tutaj, ze taki chodzik moze sie przyczynic nie nieprawidlowego rozwoju
      kosci czy miesni o czym mowia pediatrzy w Polsce.

      Tutaj w Kanadzie mozna dostac takie urzadzenie dla dziecka co wyglada jak
      chodzik ale nie ma kolek. Stoi to w miejscu, ma podoczepiane zabawki i wsadza
      sie tam dziecko zeby sie pobawilo. No i niby takie wiszenie w tych majteczkach
      powinno byc szkodliwe dla dziecka, a nikt tutaj nie mowi, ze jest.

      No to w koncu dlaczego te chodziki sa niebezpieczne? Dla mnie bardziej do
      wyobrazni przemawia ta wersja, ze moze ulec wypadkowi niz z nieprawidlowym
      rozwojem.

      A moze Wy natknelyscie sie na jakies artykuly w Kanadzie ktore jednak mowia, ze
      te chodziki szkodza rowniez na rozwoj fizyczny dziecka?

      Pozdr.
      • aga_rn Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 08.04.04, 20:05
        W tym artykule wspomniano o tym ze uzywanie chodzika moze raczej zaburzyc nauke
        chodzenia:

        There's no evidence either that the walkers actually encourage babies to walk,
        Walker said. "They may actually get in the way of it because the muscular
        development they encourage is not the same as walking."

        Natomiast jezeli chodzi o ten bouncer (bo chyba to sie tak nazywa) - ciekawe,
        moze dlatego ze w tym "siedzisku" dziecko sie nie porusza (tak jak w chodziku),
        wiec takiego niepozadanego dzialania nie ma, albo jest o wiele mniejsze.
        Dokladnie nie wiem.
        Ja sie nie natknelam, ale to pewnie dlatego ze chodziki juz od dawna byly
        wyklete przez to ze sa niebezpieczne (z powodu wypadkow) wiec raczej zawsze
        koncentrowano sie na bezpieczenstwie dzieci.
        AgaRN
        • ma.pi Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 08.04.04, 20:35
          aga_rn napisała:

          > W tym artykule wspomniano o tym ze uzywanie chodzika moze raczej zaburzyc
          nauke
          >
          > chodzenia:
          >
          > There's no evidence either that the walkers actually encourage babies to
          walk,
          > Walker said. "They may actually get in the way of it because the muscular
          > development they encourage is not the same as walking."

          To tez przeczytalam, ale wlasnie przeszukuje internet coby znalezc czy w
          angielsko jezycznych artykolach mowi sie cos o tym, ze te chodziki szkodza na
          rozwoj kosci i miesni u dzieci i nic nie znalazlam.
          >
          > Natomiast jezeli chodzi o ten bouncer (bo chyba to sie tak nazywa) - ciekawe,
          > moze dlatego ze w tym "siedzisku" dziecko sie nie porusza (tak jak w
          chodziku),
          >
          > wiec takiego niepozadanego dzialania nie ma, albo jest o wiele mniejsze.

          Bouncer to mi sie kojazy bardziej z taka hustawka-sprezyna co to wiesza sie w
          drzwiach i dziecko sobie podskakuje.
          A ten chodzik bez kolek to chyba stationary walkers lub activity centre, w
          odroznieniu do mobile walkers (ten z kolkami). I jak tak porownuje te dwa
          urzadzenia to w tym bez kolek tez dziecko probuje nozkami tam operowac lub wisi
          w tych majteczkach (ciekawe co na to kregoslup). No i sa takie, ze dziecko moze
          sie krecic w kolko odpychajac sie nogami.

          Pozdr.

          > Dokladnie nie wiem.
          > Ja sie nie natknelam, ale to pewnie dlatego ze chodziki juz od dawna byly
          > wyklete przez to ze sa niebezpieczne (z powodu wypadkow) wiec raczej zawsze
          > koncentrowano sie na bezpieczenstwie dzieci.
          > AgaRN
          • aga_rn Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 08.04.04, 20:45
            Mnie sie tak ten "bouncer" skojarzyl bo sama mialam to ustrojstwo dla Kuby, a
            podloze do tego siedziska to byl taki zaokraglony talerz, i dziecko siedzac w
            tym siedzisku kolysalo sie na wszsytkie strony. Ale moze faktycznie to nie
            bouncer tylko inaczej sie nazywa.
            A w ogole to podejrzewam ze mozesz nie znalezc nic na temat szkodliwosci
            chodzikow na miesnie czy kosci - przypuszczam ze od kiedy wykleto chodziki jako
            niebezpieczne nikt nie robil badan nt. innej szkodliwosci, tutaj sie nie
            publikuje takich tez bez podpory w postaci przeprowadzonych badan. Po co ktos
            mialby sobie zawracac glowe badaniami skoro i tak chodziki zostaly okrzykniete
            niebezpiecznymi dla dzieci i odradza sie ich uzywanie.
            AgaRN
            PS.
            Sorry za priv: dostalas mojego wczorajszego maila ?
            • ma.pi Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie- do Agi 08.04.04, 21:00
              Nie dostalam, wyslij jeszcze raz.

              Pozdr.
              • edytkus Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 09.04.04, 07:32
                No wiec w USA spotkalam sie z obiema opiniami przeciw chodzikom, ale wiekszy nacisk kladzie sie na
                bezpieczenstwo dziecka. Ten drugi powod to to ze dziecko w chodziku cwiczy zle miesnie i ma
                slabsze nogi (pod wzgledem chodzenia) poniewaz jego ciezar ciala podtrzymuje siedzisko chodzika. Ja
                nie jestem tak do konca przeciw chodzikom - wiadomo dziecko trzeba pilnowac i mieszkanie/dom
                zabezpieczyc, i nie pozwalac maluchowi przebywac w chodziku wiecej niz max. 15 min. zamiast trzech
                godzin. Moje dziecko lubilo bawic sie w activity center i bouncer'ze wink, za to baby walker'a nie mielismy
                z braku miejsca.
    • aga_rn Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 09.04.04, 22:21
      Cos na temat szkodliwosci chodzikow:

      serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51263,59699.html
      • daisy123 Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 09.04.04, 23:14
        I ja czytalam w prasie wloskiej, ze w Kanadzie zabroniono uzywania chodzikòw.
        Tak jak napisaly poprzedniczki - dziecko, ktòre "chodzi" w chodziku rozwia zle
        miesnie. Szczegòlnie chodzi o stawianie stòp. Gdy chodzik jest zle ustawiony do
        wysokosci dziecka, dziecko stawia tylko palce na podlodze a nie cala stope. A
        co na to wszystko kregoslup...Badan na ten temat sie nie robi.
        Moje dziecko chodzika w ogòle nie uzywalo. Mialam tak zwany "box" czyli kojec i
        moja còrka bardzo ladnie sie w nim bawila. Przez 3 miesiace wakacji bylam z nia
        nad morzem i tam tez uzywala kojca. Po powrocie z wakacji byla tak
        wygimnastykowana (kojce sa wyposazone w takie uchwyty w ktòre pomagaja dzieciom
        sie podciagac), ze stala na nogach ladnie wyprostowana i co najwazniejsze, jej
        pròby chodzenia konczyly sie "miekkim" ladowaniem. Wycwiczyla to w kojcu.
        • beba3 Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 09.04.04, 23:48
          Kojec dobra rzecz ale nalezy wkladc dziecko do niego tylko wtedy kiedy to jest
          niezbedne. My kupilismy kojec dopiero dla drugiego dziecka i to ze wzgledu na
          zabezpieczenie przed starszym.
          Nalezy dziecko aktywizowac do ogladania, zwiedzania pomieszczenia, rozbudzac
          ciekawosc na otoczenie. Dziecko ktore caly dzien spedza w kojcu nie ma ochoty
          potem z niego wychodzic. Przywyklo ze tam jest bezpieczne. Znudzone ale
          bezpieczne.
          Nie ma mozliwosci raczkowania. Moze cwiczyc wstawanie i chodzenie wzdloz
          barierki ale moze to robic i przy fotelu czy kanapie.
          Nasz kojec teraz swieci pustkami, zawsze byl uzywany tylko w ostatecznocsi.
          Kiedy mala tylko lezala, kiedy kombinowalam w kuchni czy musialam na sekundke
          wyjsc, czy tez np mylam podloge.

          Pozdrawiam
          • beba3 Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 09.04.04, 23:54
            A dodam ze nie kupilismy urzadzen o ktorych piszecie. Kiedy dziecko mialo
            ochote prowdzalismy je za raczki.
            Pierwsza cora chodzila kiedy miala 10 miesiecy a druga 13. Wszystko w normie.
            Pierwsza cale dnie cwiczyla wstawanie i pierwszy kroczek ale za to raczkowanie
            trwalo u niej krotko. Wszystko sama na nozkach.
            Druga smigala raczkujac i nie miala czasu na nauke chodzenia, no z czsu dla
            odmiany... Zaoszczedzila sobie przez to placzu. Ni przypominam sobie aby
            upadajac plakala. Zasze bylo to miekie ladowanie a wszelkie proby bezpieczne i
            asekuracyjne.

            Pozdrawiam
            • edytkus Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 10.04.04, 03:40
              A dla odmiany w USA kojce nie sa zalecane, a juz calkiem jest nie do pomyslenia zeby uzywac kojca
              zamiast lozeczka?! (to nie do Ciebie Beba a ogolnie odnosnie postow na ten temat na forum).
              Moje dziecko nauczylo sie stac i ladowac na pupie w lozeczku, mysle ze nie ma znaczenia w czym a
              raczej ze korzystalo z tego co bylo pod reka w danym etapie rozwoju.
              • daisy123 Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 10.04.04, 17:17
                Ja kojca uzywalam niewiele w domu - wypuszczalam dziecko ile sie dalo. Bedac
                nad morzem z zazdroscia patrzalam na rodzicòw dzieci, ktòrych pociechy bawily
                sie na przestrzeni odpowiedniej 4 m2. Moja còrka wypuszczona na "wolnosc" w
                ciagu kilku sekund znajdowala sie poza "bezpieczna strefa" i jako, ze przed
                domem jest zwir to albo go wkladala do buzi albo szorowala kolanami itd.
                Jedynym rozwiazaniem dla mnie bylo ograniczenie jej przestrzeni zyciowej. Nie
                pamietam, aby zdarzylo sie, ze zasnela w kojcu.
              • beba3 Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 11.04.04, 15:27
                To zalezy co oznacza "uzywac kojcow zamiast lozeczka".
                Mieszkam w domku. W pokoju dzieciecym corka miala lozeczko, w naszej sypialni
                kolyske (do 5 mc) a na dole kojec. Jak pisze wyzej, kupiony dopiero dla 2 cory.
                Pierwsza miala porozkladane spiwory i koce aby nie ciagnelo zimno od podlogi.
                Bawila sie na podlodze.
                Jestem przeciwna kojcom a wlasciwie trzymania tam dzieci przez dluzszy czas.
                Sama uzywalam go w stopniu minimalnym, teraz niemal wcale.
                Dziecie moje nie spalo w nocy w kojcu tylko jako osesek kilku tygodniowy w
                ciagu dnia kiedy ja ze starsza bylam na pietrze. Kiedy to bylo tylko mozliwe
                spalo w ciagu dnia: 1) w wozku (na spacerze lub w ogrodzie), 2) w lozeczku czy
                kolysce.
                Co do chodzikow. Rowniez jestem im przeciwna a dokladniej wstawiniu tam dziecka
                ktore dopiero siada i trzymaniu go tam nie wiadomo jak dlugo. Chodzika nie mam
                i odzucilam propozycja tesciow. Chcieli go kupic jako prezent.
                Teraz kiedy moja corka chodzi bardzo dobrze na boso, troche pokracznie w
                butkach a na dworzu najchetniej raczkuje chetnie skozystalabym przez krotki
                czas z chodzika aby samodzielnie ale z podpora mogla maszerowac.
                Widzialam juz takie maluszki ktore nie byly podtrzymywane przez majteczki w
                chodziku. Same staly i chodzily, przy potknieciach jednak nie upadaly tylko
                opieraly sie na ramie chodzika.
                Wizja mojaj corki idacej kilka krokow po betonie, upadajacej i rozbijajacej
                sobie glowe bedzie mnie przesladowac zapewne przez jakis czas...
                Starsi ludzie (w Holandii) maja takie wozki - podporki. Dla dzieciaczka taka
                funkcje moze spelniac chodzik, wozek dla lalki czy autko do jezdzenia i pchania.

                Edykus! Ja nie biore sobie az tak osobiscie tego co sie pisze na Forum. Ciesze
                sie ze zauwazasz naganne zjawisko a nie uderzasz w czlowieka. To duza rzecz,
                nie kazdy potrafi.

                pozdrawiam serdecznie
                • daisy123 Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 11.04.04, 17:10
                  A moze kupisz dla Twojej còrki szelki (Chicco), za ktòre moze potrzymywac ktos
                  z doroslych gdy dziecko zaczyna leciec? Osobiscie nie uzywalam, ale widzilam
                  dzieci z takowymi.
    • gusia29 Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 10.04.04, 05:32
      Ja w ogole nie wiedzialam, ze chodziki w Kanadzie sa niedostepne. Dostalam
      chodzik dla synka od kogos razem z hustawka i biedronka (taka do podskakiwania)
      wiec nigdy nie szukalal chodzika w sklepach. Dopiero jak przy okazji jakiejs
      wizyty u pediatry zapytalam od kiedy mozna mlodego sadzac w chodziku pani
      powiedziala, ze nie zalecaja ze wzgledu na styl chodzenia. Wlasnie chodzilo o
      to, ze dziecko nie stawia calej stopy tylko palce. Troche go na to puszczalam,
      ale nie przepadal za tym az tak bardzo jak za Jolly jumper - to co sie wiesza w
      drzwiach i dzieciak sobie podskakuje. Nie wiem kto to wymyslil ale jestem
      mu/jej bardzo za to wdzieczna.
      • aniutka71 Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 15.04.04, 19:04
        Czesc. A ja mialam (mam zreszta do tej pory) i uzywalam chodzika na kolkach
        dla moich dzieci. w 1996, kiedy urodzila sie moja corka,
        kolezanka "przemycila" dla mnie walker ze Stanow. Mieszkalismy wtedy w
        apartemencie i niebezpieczenstwo schodow nie istnialo. Potem, kiedy w 2000
        roku urodzil sie moj syn, mieszkalismy juz w domku i walker nadal uzywalam. I
        oba dzieciaki normalnie "rozchodzily" sie w wieku 12 miesiecy, bez zadnych wad
        postawy. A w domku walkera uzywalismy glownie w basement(cie), gdzie mamy rec
        room i gdzie raczej dziecko ze schodow nie spadnie (pod gore raczej sie nie
        da). Wiec dla mnie takie rzadowe argumentowanie, ze walkery przedstawiaja
        ogromne niebezpieczenstwo dla dzieci to jest takie troche bez sensu. To
        rodzice maja pilnowac i czuwac nad bezpieczenstwem dziecka. A dziecko tez moze
        spasc ze schodow nawet jak walkera nie ma w domu! Przed tym juz dziecka rzad
        nie uchroni. Jeszcze tylko patrzec, a madry rzad w swej trosce o dziecko
        zabroni sprzedawania i posiadania np. piekarnikow w domu, bo przeciez dziecko
        moze sie strasznie poparzyc. A na tym moim walkerze to "wychowalo" sie jescze
        troje dzieci, laczne z corka tej kolezanki, od ktorej ten przeszmuglowany
        walker dostalam (Skygirl, jeszcze raz dzieki). 8 lat, piatka dzieci i ani
        jednego wypadku. To po prostu rodzice musza miec oczy i rozum na miejscu i
        pilnowac swoje dzieciaczki. Jedynym argumentem, ktory by do mnie przemowil to
        wlasnie to, ze dzieci po takich walkerach wchodza w zycie z duzymi wadami stop
        i kregoslupa.

        Pozdrawiam,
        Ania
        • aga_rn Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 15.04.04, 19:29
          aniutka71 napisała:

          >
          Wiec dla mnie takie rzadowe argumentowanie, ze walkery przedstawiaja
          > ogromne niebezpieczenstwo dla dzieci to jest takie troche bez sensu. To
          > rodzice maja pilnowac i czuwac nad bezpieczenstwem dziecka.


          Do mnie z kolei bardzo przemawia taka argumentacja wyrazona w watku na ten sam
          temat na forum Gazety "Zdrowie"

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11900741&a=11946610
        • kingaolsz Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 15.04.04, 21:37
          Tlumaczenie ze "moja znajoma" miala 3 dzieci i wszyskie sadzala do chodzika i
          sa zdrowe ( czyli zna sie ich dokladna budowe) jest dla mnie jak tlumaczenie,
          ze "moja znajoma" palila przez cale 3 ciaze i ma zdrowe dzieci, wiec palenie w
          ciazy jest zdrowe. BZDURA. Ani to przekonujace ani majace sens.

          Kinga
          • aniutka71 Re: Chodziki dla dzieci - poczytajcie 15.04.04, 23:00
            Z tej piatki dzieci, o ktorej pisalam wyzej, trojka to dzieci dwoch
            masazystow/fizjoterapeutow, a jedno to wnuk fizjoterapeutki. I co do wad
            postawy tej czworki, to prosze mi wierzyc, ze jezeli cos by sie dzialo, to
            reakcja by byla natychmiastowa. Co do piatego dziecka, opinii nie mam, ale tez
            nie slyszalam, ze musi sie leczyc. Moje opinie to nie sa opinie typu "prosze
            pani, jedna pani...", tylko raczej sa oparte na faktach. Wcale przy tym nie
            twierdze, ze jakies tam uszkodzenie czy zwyrodnienie jest calkowicie niemozliwe
            jezeli np dziecko jest wsadzane do chodzika za wczesnie lub na zbyt dlugo. Ale
            rzad kanadyjski wcale przeciez takiej argumentacji o wadach postawy i tak nie
            uzywal, wiec ja nie staram sie przekonac inaczej. Dla mnie bzdura jest
            argument o wypadkach; mozna by w ten sposob zakazac wielu, wielu rzeczy, bo
            dzieci moga sobie krzywde zrobic (tak jak zreszta mozna poczytac na linku
            podanym przez AgeRn). Ale i tak kazdy zrobi co zechce i wedle wlasnego
            uznania.

            Pozdrawiam,
            Ania
Pełna wersja