prywatnosc

09.04.04, 15:28
    • edytaon Re: prywatnosc 09.04.04, 15:35
      zastanawiam sie co znaczy dla was prywatnosc i intymnosc
      wczoraj ogladalam show w ktorym rodzice spodziewajacy sie dziecka filmuja
      przebieg ciazy a nastepnie porod, na jednym z forow czytalam post o publicznym
      karmieniu piersia. To dwie bardzo naturalne rzeczy ale wydaje mi sie ze bardzo
      intymne i prywatne i nie chcialabym zeby ktos obcy ogladal to lub widzial jak
      karmie moja corke poniewaz jest to cos co dzieje sie pomiedzy mna , moim
      dzieckiem i moim mezem. mam pytanie jak myslicie gdzie sa granice naszej
      prywatnosci i jak duzo jestescie sklone pokazac obcym?
      podrowionka
      Edyta
      • ewagrant Re: prywatnosc 09.04.04, 15:41
        Uwielbiam baby story na TLC. Nie widze w tym programie ani grama pogwalcenia
        intymnosci albo prywatnosci.
      • monhann Re: prywatnosc 10.04.04, 23:53
        W celu edukacyjnym tak, nie widze w tym pogwalcenia prywatnosci? Ale nigdy nie
        karmilabym swojego dziecka w miejscu publicznym gdybym miala mozliwosc usiasc
        gdzies w kaciku lub w miejscu malo uczeszczanym. Niedawno widzialam w Wal-mart
        kobiete, ktora siedziala z dzidziusiem tuz przy wejsciu glownym na laweczcze,
        bluzka zadarta do gory, obie piersi na wierzchu....No, tego bym nie zrobila!
        Nawet gdybym miala szybko wsiasc w samochod i pojechac z powrotem do domu
        nakramic dziecko!
        • edytaon Re: monhann 11.04.04, 03:21
          ja czesto karmilam alicje wlasnie w samochodzie w ten sposob moglam byc sama
          te programy nie maja celow edukacyjnych to cos w rodzaju reality show tak mi
          sie wydaje widziala to raz oczywiscie masz racje w celach edukacyjnych ale jaki
          jest motyw ludzi ktorzy nie robia tego w celach edukacyjnych ?
          edyta
          • edytkus Re: monhann 11.04.04, 05:39
            Bedac w ciazy nalogowo ogladalam Maternity Ward, Baby Story itp. Nigdy nie sadzilam ze to programy
            edukacyjne, sama bym sie nie zdecydowala na cos podobnego ale nie widze nic zlego w tym ze ktos
            chce sobie uwiecznic na pamiatke ostatnie dnie ciazy, porod i pierwsze dni z zycia dziecka. Przeciez w
            programach nie pokazuja miejsc intymnych, ani karmienia piersia, wrecz przeciwnie calosc jest
            skomponowana z wyczuciem i smakiem. Zastrzezenia mam jedynie co do Maternity Ward poniewaz
            wiekszosc kobiet ktore tam rodza na pewno pochodzi z biednych srodowisk i zastanawiam sie dlaczego
            wlasnie one sa filmowane (czy robia to dla pieniedzy, a moze w zamian za pokrycie kosztow porodu)?

            Dla mnie porod byl rzecza wstydliwa, nie wyobrazam sobie aby oprocz meza i personelu ktos jeszcze
            byl na sali (chociaz w TV czesto widac cale wielopokoleniowe rodziny). Kamery tez bym nie chciala (ych,
            nie chcialabym ogladac jak sie rodzilam, nie sadze tez zeby Alexandra byla w przyszlosci
            zainteresowana wink). Nie wyobrazam tez sobie karmienia piersia w miejscu publicznym, no chyba ze
            kobieta robi to naprawde dyskretnie (w koncu sa na rynku specjalne ubrania, czy miejsca w sklepach).
            Co do karmienia w aucie to widzialam kiedys kobiete z obnazonymi piersiami z przyssanym dzieckiem,
            ktora wyjezdzala z parkingu supermarketu. Widok byl nie dosc ze obrzydliwy (bardzo nieatrakcyjny
            biust wink) to jeszcze i bulwersujacy: dziecko nie przypiete pasami na przednim siedzeniu, na kolanach
            kierowcy, na parkingu gdzie niemal codziennie zdarzaja sie stluczki.
            W ogole co do intymnosci to oprocz meza i lekarzy nikt nie widzial mnie nago wink - nawet mamie i
            siostrze bym sie nie pokazala bez ubrania. Unikam jak ognia sklepow gdzie sa wspolne przebieralnie,
            ba, nawet przy dziecku nie czuje sie komfortowo na golasa czy w toalecie (korzystanie z toalety przy
            mezu, czy kimkolwiek innym, calkiem nie wchodzi w gre - za to prysznic przy/z mezem czemu nie wink).
            • edytaon Re: edytkus 11.04.04, 14:19
              piszac o karmieniu w samochodzie milam na mysli tylko karmienie a nie jazde z
              karmieniem zeby wszyscy mogli mnie ogladac , nigdy nie karmilam alicji w
              miejscu poblicznym jak juz wspomnialam dla mnie jest to czynnosc inntymna i
              czuje sie komfortowo tylko wtedy gdy nikt tego nie widzi mimo ze jest to cos
              bardzo naturalnego karmienie dziecka , porod , seks ale to jeszcze nie znaczy
              ze mamy to robic w miejscach poblicznych lub byc filmowane no ale to tylko moja
              opinia
              edyta
              ps mysle ze filmowanie porodu dla siebie zeby miec pamiatke jest zupelnie czyms
              innym niz pokazywanie tego w telewizji
              • edytkus Re: edytkus 12.04.04, 03:56
                edytaon napisała:

                > piszac o karmieniu w samochodzie milam na mysli tylko karmienie a nie jazde z
                > karmieniem zeby wszyscy mogli mnie ogladac ,

                Alez ja nie pisalam o Tobie, tak mi sie "scenka" przypomniala smile


                karmienie dziecka , porod , seks ale to jeszcze nie znaczy
                > ze mamy to robic w miejscach poblicznych lub byc filmowane no ale to tylko moja
                >
                > opinia

                Jasne, ale jak widac sa osoby ktore mysla inaczej smile

                > ps mysle ze filmowanie porodu dla siebie zeby miec pamiatke jest zupelnie czyms
                >
                > innym niz pokazywanie tego w telewizji

                Hmm, jak pisalam wyzej moze w niektorych przypadkach chodzi o kase? A moze jednak chodzi o
                pamiatke? W koncu nagranego materialu jest wiecej niz te pare minut ktore widzimy w TV, poza tym
                pomiedzy profesjonalnym montazem a kreceniem amatorskim jest naprawe wielka roznica.
            • aga_rn Re: monhann 12.04.04, 03:22
              edytkus napisała:

              > Dla mnie porod byl rzecza wstydliwa, nie wyobrazam sobie aby oprocz meza i
              pers
              > onelu ktos jeszcze
              > byl na sali (chociaz w TV czesto widac cale wielopokoleniowe rodziny).

              W kanadyjskich szpitalach przewaza zasada 1 lub 2 osob towarzyszacych i zero
              dzieci na porodowce. Kiedys widzialam film z porodu jakiejs "gwiazdy" TV
              (zdaje sie z jakiegos programu newsowego) ktora rodzila dziecko w towarzystwie
              calej rodziny (w USA). Widok moze 8-10 letniej corki ktora zachecala "mommy,
              push, push" spowodowal lekki szok - moim zdaniem to zdziebko przegiecie.

              • edytkus Re: monhann 12.04.04, 04:02
                aga_rn napisała:

                Kiedys widzialam film z porodu jakiejs "gwiazdy" TV
                > (zdaje sie z jakiegos programu newsowego) ktora rodzila dziecko w towarzystwie
                > calej rodziny (w USA). Widok moze 8-10 letniej corki ktora zachecala "mommy,
                > push, push" spowodowal lekki szok - moim zdaniem to zdziebko przegiecie.
                >

                Wiesz co szpital to obyczaj, w jednych przy porodzie moze byc tyle osob ile pomiesci sala w innych
                tylko jedna (knp. ten w ktorym ja rodzilam), w jednych towarzystwo musi miec kitel w innych jest w
                tym w czym przyszlo z ulicy, w jednych rodzaca moze miec wasne ubarnei podczas porodu a w innych
                szpitalne itp. itd. wink
                Mnie osobiscie takie sytuacje tez dziwia chociaz raz jeden widzialam ze przy porodzie astystowaly m.in.
                nastoletnie dzieci i pomyslalam ze dla nich to bedzie niezla lekcja uswiadomienia seksualnego wink
                • edytaon Re: monhann 12.04.04, 18:04
                  gdy ja rodzilam moja coreczke ( mieszkam w kanadzie) byl tam tylko maz
                  pielegniarki i lekarz wyprosili nawt moja tesciowa i bardzo sie ciesze porod
                  to nie przedstawienie i czym mniej osob jest przynim tym lepiej ja milam
                  cudowna RN i mojego lekarza raz przez chwile anestezjologa
                  no ale kazdy ma prawo do wlasnych decyzji i jezeli chce sie filmowac i pokazac
                  to calemu swiatu , karmic w towarzystwie calego centrum handlowego to jego
                  sprawa
                  pozdrowionka a w kanadzie jest juz po swiatach w poniedzialek wszyscy pracuja
                  lub robia zakupy ale ja i tak pokropie troche meza
    • marza_bb Re: prywatnosc 12.04.04, 21:27
      he! sluchajcie , ja ogladalam w jednym z niemieckich takich programow taka
      scenke:
      Jedno malzenstwo zdecydowalo sie na porod we wlasnym domu.Do tego celu na
      pierwszym pietrze w ich sypialni napelnili dosc spory basen ogrodowy woda , bo
      porod mialy byc w wodzie.Pietro nizej , oczywiscie musieli podeprzec sufit
      ogramna bela zeby sie nie zawalil.Przyznaje , ze cos takiego widzialam po raz
      pierwszy wiec usiadlam sobie jeszcze blizej telewizora bo bylo to dla mnie dosc
      ciekawe. I wreszcie nadszedl ten najwazniejszy moment. Uff....myslalam , ze
      jest niewiele rzeczy ktore moga mnie wprawic w stan oslupienia a jednak.
      Rodzaca kobiete pokazywali caly czas do ostatniego momentu (no fakt , woda
      troszke rozmyla obraz narzadow rodnych, ale jednak) , caly czas towarzyszyly
      jej przy tym dwoje straszych dzieci i maz.W koncu kiedy baby wyplynelo sobie
      spokojnie juz na swiat, nagle....starsze rodzenstwo wskoczylo szczesliwie do
      baseniku mamy i nowo narodzonego baby i tak sobie wszyscy razem tam siedzieli.
      Kurcze, zaczelam sie zastanawiac czy to ze mna cos nie tak , czy ludzie juz
      powoli sa tak znudzeni normalnoscia , a moze to jakies zboczenie?
      • izabela78 Re: prywatnosc 12.04.04, 23:37
        Ja bardzo lubie ogladac Baby Story na TLC i Maternity Ward.Jedyna rzecz ktora
        kiedys ogladalam co mnie zszokowala byla taka, gdy dziewczynka chyba 8 letnia
        pomagala lekarzowi przy porodzie. Nie mysle , ze taka mloda dziewczynka powinna
        ogladac takie rzeczy. Mogla stac ewentualnie przy matce ale nie odbierac
        porod.Ja sie dziwie , ze lekarz i matka sie na to zgodzili.Ja bym nigdy nie
        pozwila swojeu dziecku byc przy porodzie. Przy moim porodzie byl tylko moj
        maz , lekarz i pielegniarki. Rodzina czekala na korytarzu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja