magdapol75
08.05.04, 15:44
W tym przypadku angielskiego,(moich gaf nie bede tu przytaczala,bo ich nie
pamietam

))),ale chetnie posmieje sie z cudzych
* sprzataczka w hotelu do mojego wujka-managera
" Mr Leigh the hoover don`t speak to me"
* moja ciotka ktora nas odwiedzila wybrala sie na zakupy i zabladzila,dzwoni
zrospaczona zeby po nia wyjechac, wiec pytam czy jest kolo jakiejs stacji
metra,ona na to ze tak,przy SUBWAY
* tej samej ciotce w czasie tych samych zakupow zachcialo sie toalety,no i mi
opowiada ze szukala toalet,ale nie bardzo mogla znalezc,w koncu
patrzy,jest,pcha sie, ale zamkniete.
Okazalo sie ze na drzwiach sklepu byla wywieszka CLOSED,ciotka myslala ze to
klozet
* kolega,ktory dopiero co przyjechal,wstapil do nas na kawe w drodze
powrotnej z pracy (rozwozi pizze)do domu i mowi do mnie tak:
-Magda co to znaczy takala,takala?
wytrzeszczylam oczy i sie pytam gdzie takie slowo uslyszal,on na to :
-zawiozlem kolesiowi pizze,a on za mna krzyczy "takala,takala" i macha
reka,nie wiedzialem o co mu chodz i zwialem
mysle i mysle i nagle zaswitalo,chodzilo o "thanks a lot,thanks a lot" w
amerykanskim wykonaniu