Prezprowadzka,adaptacja dzieci starszych

09.05.04, 09:33
Bardzo poważnie rysuje się przede mna mozliwość wyjazdu do Holandii juz od
wrzesnia.
I chyba nie zastanawiałabym sie nawet minuty gdyby nie dzieci.
Syn ma 10 lat i zacznie IV klasę ,córa idzie w tym roku do zerówki..
Syn porozumiewa sie względnie w angielskim córcia jedynie podstawowo.

czy któraś z Was ma jakiekolwiek doświadczenia związane z nauką
jezyka,adaptacja do nowego srodowiska dzieci starszych takich jak moje??
A moze ktos orientuje się czy istnieja w szkołach jakies programy ułatwiające
dziecio naukę jezyka i przystosowanie ???

Będę bardzo wdzieczna za wszelkie informacje.

Pozdrawiam ,nastka
    • sylwia.n Re: Prezprowadzka,adaptacja dzieci starszych 09.05.04, 19:28
      Czsc nastka!
      Ja przyjchalam do Anglii do meza. Moja corcia miala wtedy 4,5 roku.
      Przyjechalysmy dokladnie w grudniu a w styczniu moja Patrycja poszla do szkoly.
      Po angielsku znala tylko kilka podstawowych slow.
      Byla to klasa Reception - odpowiednik polskiej zerowki.
      Obecnie jest w klasie I. Jak zawsze poczatek byl pelen obaw z mojej strony.
      Okazalo sie, ze niepotrzebnie bo nauczycielki zajely sie Patrycja super. Na
      poczatku byla tylko obserwatorem, klasa ja zaakceptowala mimo iz byli bardzo
      zaskoczeni, ze ktos moze nie znac angielskiego wink Bylo tez kilka zabawnych
      sytuacji jak nauczycielka pytala po angilsku a ona odpowiadala po polsku.
      Obecnie jest dobrze mimo iz wklada w nauke "troszke" wiecej niz tutejsze dzieci.

      Mam nadzieje, ze twoje dzieci tez tak latwo sie zaklimatyzuja jak moja.
      Jezeli oczywiscie zdecydujesz sie na wyjazd.

      Jak masz jakies pytania to napisz.
      pozdrawiam Sylwia


      • aniutek Re: Prezprowadzka,adaptacja dzieci starszych 09.05.04, 20:03
        sprawdzilam razy 2 - tzn w USA i w Polsce
        moj syn w USa adaptowal sie bardzo szybko, przyjechalismy w maju, poszedl na camp( oboz letni)
        gdzie szybko dogadal sie z dziecmi, od wrzesnia zaczal szkole (zerowke) i jakos to wszystko
        bezbolesnie przeszlo. Powrot do Pl byl juz trudniejszy - 1 klasa, on zna polski dobrze ale zasady w
        szkole inne, litery inne, atmosfera inna- ciezko bylo i syn z niechecia wspomnina polska szkole, ale
        jednak wiele sie nauczyl i nadal czyta i pisze po Polsku.
        Po 2 latach wrocilismy do stanow, mial troche braki w angielskim - wiecej sie uczyl, nadrabial scislymi-
        teraz jest juz super i jest jednym z lepszych uczniow.
        Syn mojego brata przyjechal do USA w przededniu 1 klasy nie znal angielskiego wcale, z ogromna
        radoscia poszedl do szkoly, wcale sie nie bal choc wlasciwie nic nie rozumial. w ciagu 3 miesiecy wolal
        posugiwac sie angielskim niz polskim - wplyw kolegow, srodowiska i ogromnej jego ciekawosci swiata.
        Znajomosc jezyka zostala mu do dzis choc mieszkal w stanach tylko 2 lata.
        Generalnie- dzieciaki ucza sie szybko, bardzo szybko ( widywalam chinskie dzieci tlumaczace rodzicom
        slowa nauczycieli smile jasne, ze trzeba je wspierac (i wymagac) ale z pewnoscia jest im latwiej niz nam,
        doroslym. Im mlodsze tym szybciej i bez akcentu beda mowily.
        Glowa do gory, podroze ksztalca, z podrozujacych dzieci wyrastaja ciekawi ludzie, otwarci na Swiat,
        roznice, w mojej opini to swietny ruch - przeprowadzka smile
    • nastka72 Re: Prezprowadzka,adaptacja dzieci starszych 09.05.04, 20:01
      Bardzo Ci dziękuję za odpowiedz .rzeczywiscie chyba przenosiny dziciaczków do 6
      roku życia to najlepszy pomysł.ja najbardziej obawiam sie o syna .Tutaj jest
      bardzo dobrym uczniem ,tam zapewne wpadły w nieco gorsze stopnie głównie ze
      wzgledu na jezyk oczywiscie.Ciekawi mnie czy daje sie dziecio odrobine czasu na
      zaaklimatyzowanie i nie stawia sie im na przyklad ocen ,wiem ze dla moejgo
      ambitniaka ,słabe oceny to bylaby zalamka totalna ...

      Mimo wielu obaw rozwazam ten wyjazd bardzo powaznie ,tutaj po prostu nie bede
      mogla sie wkrotce utrzymac a tam mam zaoferowane bardzo dobre warunki.


      echh życie ,gdzie Ty mnie nosisz smile

      pozdrawiam
      nastka
      • aniutek Re: Prezprowadzka,adaptacja dzieci starszych 09.05.04, 20:07
        tutaj w usa dzieci, klasy podzielone sa na 3 poziomy ( nieoficjalnie) dziecko nie mowiace po ang.
        kierowane jest na nizszy poziom i w miare postepow przenoszone. roznie z tym bywa, duzo zalezy od
        prowadzacego nauczyciela ale w sumie mam dobre wspomnienia. dziecko moze miec tez dodatkowe
        zajecia ze speach terapy, ESL etc. nie sadze aby dolowali syna ocenami, nie odrazu, przeciez kazdy
        bedzie rozumial, ze nie startuje z tej samej pozycji, ale na pewno nadrobi ze scislych, dla jego ambicji
        bedzie to balsam smile
    • judytak Re: Prezprowadzka,adaptacja dzieci starszych 11.05.04, 13:55
      miałam kiedyś koleżankę, Węgierkę, wyjechała do Polski na placówkę handlową z
      dwójką dzieci, chłopak był w czwartej klasie, dziewczynka w drugiej, nawet
      rosyjskiego jeszcze się nie uczyli, co dopiero polskiego
      poszli do polskiej szkoły, do swoich klas, w pierwszym semestrze mieli "taryfę
      ulgową", w drugim semestrze byli oboje na "swoim właściwym poziomie" :o)

      a niedawno pytałam moją córkę (9 lat), co by ona na to, jakbyśmy gdzieś się
      prznieśli, chodziłaby do szkoły z takimi tam innymi dziećmi - nie okazywała
      żadnych obaw, była wręcz entuzjastycznie nastawiona, od tego czasu już kilka
      razy mnie pytała, czy naprawdę mamy wyjechać (ale ja na razie nie mam nic
      pewnego)

      przy czym, oczywiście, dzieci są różne :o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • greeneyes27 Re: Prezprowadzka,adaptacja dzieci starszych 11.05.04, 14:47
      Zaglądnij na forum Holandia-Polacy, może tam Ci coś podpowiedzą:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14632
    • evee1 Re: Prezprowadzka,adaptacja dzieci starszych 11.05.04, 15:36
      > roku życia to najlepszy pomysł.ja najbardziej obawiam sie o syna .Tutaj jest
      > bardzo dobrym uczniem ,tam zapewne wpadły w nieco gorsze stopnie głównie ze
      > wzgledu na jezyk oczywiscie.Ciekawi mnie czy daje sie dziecio odrobine czasu
      na
      >
      > zaaklimatyzowanie i nie stawia sie im na przyklad ocen ,wiem ze dla moejgo
      > ambitniaka ,słabe oceny to bylaby zalamka totalna ...

      Nastka, nie wiem jak jest w Holandii i moze holenderskie mamusie Ci napisze,
      ale na przyklad w Anglii i w Australii nie ma w szkole podstawowej czegos
      takiego jak stopnie. Rodzice dostaja tylko raport o postepach dziecka na
      koncu roku i w miedzyczasie chodza na konsulatcje z nauczycielem (w cztery
      oczy). Praktycznie nie wie sie jak inne dzieci sie ucza, wiec zadne sie
      nie przejmuje, ze jest gorsze. Ambicja polega na tym, zeby nauczyc sie
      pewnych rzeczy, a nie zeby byc lepszym od innych dzieci.
Pełna wersja