czy mamy maluchów a Anglii nie pracują?

10.05.04, 09:09
Rozważamy z mężem wyjazd do tego kraju i skrupulatnie czyrtaw większość
wypowiedzi na ten temat, i jak na razie wychodzi mi na to, że w Anglii nie
oddaje się dzieci pod opiekę, żłobki i.t.p. Jeśli już to na 2,3 godz. do
jakiego wieku tak jest, bo jeśli tak to znaczy, że rodzinę utrzymuje tylko
jedna osoba,a z drugiej strony często czytam, że to prawie niemożliwe, żeby
wyżyć z jednej pensji, coś tu nie gra, i już trochę z głupiałam, wyjaśnijcie
mi drogie mamy.

dziękuję fk
    • jagienka.harrison Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 09:36
      Ależ oczywiście że mamy maluchów pracują! I to znam takie, że oddają dzieci do
      żłobków od 3 m-ca życia! Tutaj większość mam jest po 30-tce, które już zrobiły
      karierę i zostają z dziećmi w domu z wyboru. To jest dla nich taka przerwa. Ale
      są też takie które nadal chodzą do pracy, zresztą tutaj można dostać zwrot
      wydaków na opiekę nad dziećmi.
      Jeśli chodzi o polskie mamy, to jeszcze niedawno nie mogłyśmy legalnie tutaj
      pracować, a np żony anglików to mogą legalnie dopiero po ślubie, a jak już np
      ja wyszłam za mąż to zafundowaliśmy sobie dziecko.
      Nie wiem co powiedzą inne mamywink ale takie jest moje odczucie.
    • mama5plus Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 10:12
      fk,mysle, ze trudno Ci bedzie uzyskac jednoznaczna odpowiedz bo kazdy przypadek
      jest inny. Ja np nie pracuje. Jestem z dziecmi w domu. Pensja meza wystarcza
      nam z powodzeniem, ale poniewaz np prowadzimy homeschooling,odpada nam szerego
      innych wydatkow. Wiele zalezy rowniez od stylu zycia.
      Zagraniczne wakacje, czeste wyjazdy do Polski gdzie podejrzewam,ze oboje macie
      bliskich...to wszystko kosztuje.
      Jesli nie bedziesz zadowolona z tutejszej sluzby zdrowia i zdecydujesz sie
      placic prywatnie w taki czy inny sposob,dentysta...to tez nie male wydatki.

      Codo ogolnych kosztow utrzymania...Szczerze mowiac rozbierznosci w opiniach ile
      wystarcza a ile nie sa tak duze, ze juz sie nie odzywam bo dochodze do
      wniosku, ze to rowniez o styl zycia chodzi.
      Troche na wzor powiedzenia `dzieci nie sa drogie tylko style zycia wink`
      Zalezy jak chcecie zyc, gdzie chcecie mieszkac, ile maz (czy jedno z Was)
      bedzie zarabial itd itd.
      Nie mam tez pojecia jakie sa prawa i ew przywileje imigrantow unijnych.
      Do czego bedziecie mieli dostep a do czego nie.
      Bo np wydaje mi sie, ze doplaty do kosztow childcare o ktorych Jagienka
      wspomniala Was jednak nie obejma. Warunkiem jest bodajze otrzymywanie tzw tax
      credit a on nie obejmuje przyjezdnych jak juz ktos pisal. Chyba,ze jedno z Was
      byloby tubylcem.
      Tak wiec niuansow cala masa i podejrzewam, ze przy rozpatrywaniu odpowiedzi
      kazdej z mam musisz dokladnie analizowac jej osobista sytuacje. Inaczej nie
      wyciagniesz pomocnych Ci wnioskow.


      fk4i4 napisała:

      > Rozważamy z mężem wyjazd do tego kraju i skrupulatnie czyrtaw większość
      > wypowiedzi na ten temat, i jak na razie wychodzi mi na to, że w Anglii nie
      > oddaje się dzieci pod opiekę, żłobki i.t.p. Jeśli już to na 2,3 godz. do
      > jakiego wieku tak jest, bo jeśli tak to znaczy, że rodzinę utrzymuje tylko
      > jedna osoba,a z drugiej strony często czytam, że to prawie niemożliwe, żeby
      > wyżyć z jednej pensji, coś tu nie gra, i już trochę z głupiałam, wyjaśnijcie
      > mi drogie mamy.
      >
      > dziękuję fk
      • jagienka.harrison Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 11:59
        Mnie chodziło o to, że jak się pracuje/studiuje to państwo zwraca część kosztów
        opieki nad dzieckiem, ale faktycznie nie wiem jak to będzie wyglądać dla
        członków UE.
        • mama5plus Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 12:07
          jagienka.harrison napisała:

          > Mnie chodziło o to, że jak się pracuje/studiuje to państwo zwraca część
          kosztów
          >
          > opieki nad dzieckiem, ale faktycznie nie wiem jak to będzie wyglądać dla
          > członków UE.


          Jagienko, mysle, ze mowimy o tym samym.
          Nie wiem jak to sie w praktyce odbywa. Czy zwracaja czesc po oplaceniu kosztow
          (moze wlasnie w postaci dodatku do tax credit czy jak to sie nazywa) czy
          dokladaja sie do oplat...w kazdym razie mam na mysli ten udzial w kosztach
          opieki gdy oboje rodzice pracuja i chyba wlasnie jedno z nich musi byc
          Brytyjczykiem (choc glowy za to nie nadstawie smile )
          • jagienka.harrison Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 12:44
            www.bbc.co.uk/parenting/childcare/index_paying.shtml
            To znalazłam na temat zwrotu kosztów opieki. Też wydaje mi się że jedno z
            rodziców musi być Brutyjczykiem, ale ogólnie chciałam po prostu powiedzieć że
            coś takiego istnieje w Wielkiej Brytanii i te mamy sobie mogą pozwolić na
            opiekę dla dziecka.
            Mnie prawdopodobnie też będzie coś takiego przysługiwało jak pójdę na studia,
            ale czy tak i ile to wam powiem jak już wypełnię dwustustronicowy dokument do
            Local Education Authoritywink
            • magdapol75 Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 12:59
              Zadne z rodzicow nie musi byc Brytyjczykiem zeby dostac Child benefit,Child Tax
              Credit,czy tzw. help with the costs of child care,wystarczy ze rodzice pracuja
              tu legalnie,sa ponad pol roku i placa tax.
              W przypadku obywateli nowych panst Unii to slyszalam w radiu ze po
              przepracowaniu roku moga starac sie o cancil flat,takze mysle ze to samo bedzie
              dotyczylo benefitow.
              Magda
              • kingaolsz Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 19:49
                To jak to jest ze moj maz od 4 lat tu pracuje legalnie i placi podatki i jemu
                sie nie nalezy ( mielismy bizness wize, ktora chyba teraz juz jest historia).
                Moglybyscie ( jesli macie) podac linki gdzie jest napisane ze mozemy sie o to
                ubiegac?
                Swoja droga to w ulotce z Inland Revenue bylo przeczytalam ze osoby ktore nie
                maja prawa do zasilkow ( benefits) nie maja prawa do Child Tax Credit.

                Z gory dzieki za pomoc
                Kinga
            • basiak6 Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 17:54
              Jagienka, ja w tej chwili robie MSc i nie dostaje zadnych zwrotow, mimo iz
              jestem tutaj na paszporcie unijnym od 11 lat. Dostaje tak jak wszyscy inni
              rodzice Child Benefit, cos okolo 60 funtow na miesiac, to idzie w calosci na
              konto malego.
              Zadna z kolezanek mam ktore znam (same Angielki) nie dostaje oprocz Child
              Benefit zadnych zwrotow ani doplat. Working families tax credit chyba nie
              dziala jesli masz wieksze oszczednosci, tak nam powiedzianosad
              • jagienka.harrison Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 17:57
                Z tego co mi mówiono i zresztą mam tu różne ulotki, które przyszły z
                formularzem z LEA, to w mojej rodzinie (mąż pracuje, ja będę studiować full
                time) powinni mi zwrócić do 85% kosztów opieki nad dzieckiem.
            • basiak6 Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 17:57
              No doczytalam: brutto nie mozna zarabiac wiecej niz 22,000pa majac jedno
              dziecko, i nie mozna miec wiecej niz 8,000 oszczednosci, czyli dla wielu odpada.
              • jagienka.harrison Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 18:10
                www.dfes.gov.uk/studentsupport/students/lon_lone_parents.shtml
                To jest ogólne wyjaśnienie komu przysługuje pomoc finansowa do opieki z
                dzieckiem i wydaje mi się że nie trzeba zarabiać mniej niż 22000. Z tego co ja
                i mój mąż zrozumieliśmy każdy może się o takie coś ubiegać, a ile ci przyznają
                to już zależy od LEA.
                • ewunia_uk Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 19:50
                  Jesli chodzi o Children Tax Credit, to przysluguje on tylko w rodzinach, gdzie
                  dochody nie przekraczaja £58,000 rocznie brutto.
                  • jagienka.harrison Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 19:56
                    Nie, chodzi mi o childcare grant.
                    • jagienka.harrison Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 19:59
                      a w ogóle tym razem mówię o pomocy dla studentów full timewink
                  • kingaolsz Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 11.05.04, 11:50
                    Ewuniu, czyli jesli rodzina ma mniejszy dochod roczny to nawet na "bylej"
                    bizness wizie i teraz po wejsciu do Unii, to nalezy sie jej taki zwrot podatku?

                    Kinga
                    • ewunia_uk Do Kingaolsz 11.05.04, 21:02
                      kingaolsz napisała:

                      > Ewuniu, czyli jesli rodzina ma mniejszy dochod roczny to nawet na "bylej"
                      > bizness wizie i teraz po wejsciu do Unii, to nalezy sie jej taki zwrot
                      podatku?

                      Scisle mowiac Tax Credit to jest nie tyle zwrot podatku, co zmniejszenie
                      opodatkowania dla pewnych grup ludnosci. Czyli nie wazne, co sie robilo
                      kiedys, tylko co sie robi teraz.

                      Moim zdaniem, powinnas sprobowac wypelnic formularze na Child Tax Credit. Byc
                      moze bedziecie sie tez kwalifikowac na Working Tax Credit (wypelnia sie jeden
                      formularz, Working Tax Credit przysluguje przy mniejszych dochodach).

                      Wedlug strony Inland Revenue, jedyne ograniczenie to nalezy mieszkac na stale w
                      UK, albo mieszkac w EU i pracowac w UK. Na pewno nigdzie na tym formularzu nie
                      zapytaja, jakie masz obywatelstwo wink

                      www.taxcredits.inlandrevenue.gov.uk/Qualify/WhatAreTaxCredits.aspx
                • basiak6 Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 21:22
                  Jagienka, no tak ale to wszystko dla undergraduate (napisane na gorze), a ja
                  skonczylam undergraduate w Anglii ponad 5 lat temu i wtedy dziecka nie mialamsmile
                  Chyba nie daja nic jak sie jest postgraduate tak jak ja teraz, niestety.
                  • jagienka.harrison Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 21:38
                    A to całkiem możliwe. Troszkę mnie wystraszyłaś bo ja te pieniążki na opiekę
                    liczę, bo bez tego raczej nas nie stać będzie na moje studia!
    • kingaolsz Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 10:43
      Ja napisze ja to jest u nas.
      Ja nie pracuje, glownie dlatego ze to co moglabym zarobic rownowazyloby sie z
      opieka dla mojego malucha i wychodze z zalozenia ze skoro mam zarabiac tyle co
      bym oddawala opiekunce to wole sama z dzieckiem zostac bo w koncu kto da mu
      wiecej ciepla jak mama smile Moj maz zarabia tyle ze zyjemy dosc skromnie i troche
      na styk. Na razie nie udaje mi sie nic odlozyc, bo co cos uzbieram to trzeba
      oplacic ksiegowego, prawnika ( teraz to odpadnie), jakis nieoczekiwany wyjazd (
      jak w ten weekend) i zawsze siadam nad rachunkami i dochodze do wniosku ze
      przeciez juz wiecej obciac nie moge. I troszke mi sie kolo zamyka bo bardzo
      chetnie bym poszla do pracy ale jesli ma to przyniesc do budzetu domowego gora
      £50 to nie wiem czy sie oplaca dziecko zostawiac z obca osoba.
      Mam nadzieje ze kiedys znajde rozwiazanie smile

      Pozdrawiam
      Kinga
    • basiak6 Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 10:47
      Tu gdzie mieszkam (kolo St Albans, na pn od Londynu) wiekszosc moich kolezanek
      mam pracuje, i to od 4 mca po porodzie. Ja wrocilam do pracy kiedy maly mial 7
      miesiecy. Chodzi do zlobka raz w tygodniu, i 2 dni u childminder, czyli 3 dni w
      tygodniu i tyle dni pracuje. Opieka nad nim to koszt miedzy 450-500 funtow na
      miesiac. Moj maz zarabia ok, ale nie wyobrazam sobie zycia z jednej pensji,
      mamy na utrzymaniu dwa auta, teraz zmieniamy dom na wiekszy, chcemy nadal cos
      odkladac. Znam bardzo niewiele rodzin ktore zyja z jednej pensji..
    • izabelski Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 13:09
      my oboje pracujemy, mamy zatrudniona au-pair, cale nasze "zbedne" pieniaze ida
      na dzieci - szkola, zajecia dodatkowe, wyjscie typu balet, teatr
      gdybym nie pracowala musialbym byc bardzo ostrozna z pieniedzmi a poza tym jak
      dzieci pojda do sredniej szkoly to troche juz za pozno na kariere w tym kraju -
      zaczelam pracowac na full-time w UK jak mlodszy mial 13 miesiecy i tak od ponad
      3 lat ciagniemy wozek raz z gory raz pod gore smile
      • agozdzik Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 14:43
        My zyjemy z jednej pensji i nam starcza,nawet na wakacje i inne
        przyjemnosci.Fakt ze chwilowo mieszkamy z moim bratem,ktore troche dorzuca do
        naszego budzetu,ale do tej pory tez bylo ok.Moze nie mamy na razie oszczednosci
        bo wszystko idzie w dom ktory ciagle urzadzamy,i niestety dosc czesto sa nie
        przewidziane wydatki typu naprawa samochodu np.,ale zyjemy na przyzwoitym
        poziomie.
        Podobie jak Kinga jestem z maluszkiem w domu,bo pojscie do pracy za bardzo sie
        kalkuluje,jednak mysle zeby pojsc do pracy jak tylko bedzie sie oplacalo.
    • evee1 Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 14:43
      My wlasciwie zylismy z jednej pensji, calkiem wygodnie i nawet udawalo
      nam sie pojechac tu i owdzie, ale... to zalezy jaka jest ta jedna pensja.
      Jedna pensja informatyka, to tyle co trzy pensje pielegniarki...
    • dzikunia Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 16:43
      Pracuja, pracuja...
      My tez oboje pracujemy, ja wrocilam do pracy na pelny etat gdy Kubus mial 6
      miesiecy - byl wtedy w zlobku, teraz jest u opiekunki (childminder). Opieka nad
      dzieckiem kosztuje nas £500 miesiecznie, ale za to 2 pensje pozwalaja na
      wakacje, wyloty do Polski etc.

      Wiekszosc moich znajomych mam wraca do pracy po macierzynskim. Trudno jest sie
      przestawic na zycie z jednej pensji (zwlaszcza, gdy obie sa niemal jednakowe),
      chociaz na pewno nie jest to niemozliwe.

      Ja ostatnio uzywam Parental Leave (cos w rodzaju urlopu wychowawczego?) po to
      by pracowac tylko 4 dni w tygodniu i spedzic 1 dodatkowy dzien z moim
      maluszkiem.

      Magda
    • ewunia_uk Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 10.05.04, 19:57
      fk4i4 napisała:

      > a z drugiej strony często czytam, że to prawie niemożliwe, żeby
      > wyżyć z jednej pensji,

      Mozliwe. Tylko zalezy, jaka to pensja, i jak duza ma sie rodzine, i co dla
      kogo oznacza slowo "wyzyc" wink

      My mamy dwa dochody (tzn oboje z mezem pracujemy). Sa rodziny, ktore utrzymuja
      sie z jednej czwartej tego, co my. Ale i tak nie zrezygnowalabym z pracy, bo:

      1. Lubie, to co robie
      2. Pracuje jako wykwalifikowany specjalista, zajelo mi duzo czasu i wysilku,
      zeby zdobyc wysokie kwalifikacje, wiec nie bede tego marnowac
      3. Czlowiek sie przyzwyczaja do pewnego standardu zycia i wcale nie jest takie
      proste zrezygnowanie z drugiego dochodu.

      Poza tym, co to za zycie, w ktorym mozna tylko "wyzyc"?
      • magdapol75 Re: do kingaolsz 12.05.04, 14:54
        Kinga napisalam do Ciebie na poczte.
      • poleczka2 Re: czy mamy maluchów a Anglii nie pracują? 14.05.04, 23:00
        > Poza tym, co to za zycie, w ktorym mozna tylko "wyzyc"?

        Prawda, co to za życie ale to chyba kwestia priorytetów. Wśród moich
        dzieciatych znajomych większość mam nie pracuje i cały czas zajmuje się
        dziećmi. Ja po macierzyńskim wróciłam do pracy gdzie pracowałam 14 miesięcy aż
        do zwolnienia całego zakładu. Szukałam pracy ale nigdzie nie znalazłam czegoś
        co by mi odpowiadało ani też by miało tyle godzin ile bym chciała. Nie byłam
        gotowa na zostawienie mojego wtedy 1.5 rocznego syna w pełnoetatowej opiece
        jako że wcześniej opiekowaliśmy się małym sami naprzemian z mężem. Dlatego
        zdecydowałam się na zostanie w domu. Jeszcze rok będę w domu z synem i drugim
        dzieckiem nim zacznę szukać nowej posady.
        Nie mamy problemu wyżyć z jednej pensji a nawet pozwalamy sobie na weekendy w
        Walii itd. Pewnie, że lepiej byłoby gdybym pracowała ale dla mie bardzo ważna
        jest opieka nad moją rodziną, to żeby mały był przeze mnie wychowany, żeby
        uczył się polskiego, żeby moi chłopacy mieli zawsze świeżo ugotowany obiad itd.
        Chodząc do pracy zarobiłabym tyle, że i na opiekę starczyłoby ale mnie w tej
        chwili na tym nie za bardzo zależy.
Pełna wersja