Kiepskie kontakty z matka

06.06.11, 15:55
Hej,

mam pytanie, jak ukladaja sie wasze kontakty z rodzicami? Jestem od 13 lat za granica, tu urodzilam dzieci, moj maz jest "zagraniczniakiem". Moja mama bardzo ciezka przezywa, ze nie jestem z nia. Ciagle probuje mi wywolywac wyrzuty sumienia, narzeka, ze ja opuscilam, namawia do rozwodu i powrotu do kraju. Ze wzgledu na dzieci jest to wykluczone, i nie wiem jak ona sobie wyobraza, ze wroce z trojka juz, lub wkrotce nastolatkow, ktorzy niespecjalnie mowia po polsku i nie czuja sie Polakami, nie wspominajac o tym, ze z mezem uklada mi sie dobrze. Moje dzieci kompletnie nie znaja Polski, bo mama jest zdania, ze jak jade do Polski, to do niej i nie wolno mi robic wycieczek, ktore jakby kradna nalezny jej czas z wnukami. Nie wolno mi chodzic do kina ani spotykac z kolezankami. Jesli chca mnie odwiedzic, to musza przyjsc do mamy na kawe. W ten sposob stracilam wiekszosc kolezanek. Zreszta kolezanki maja tylko ku..., porzadne kobiety to maja zajmowac sie rodzina. To tez zdanie mojej mamy.

Mysle, ze troche zawalilam na poczatku, kiedy nie dalam jej do zrozumienia, ze nie wszystko, jak ja odwiedzamy, musi przebiegac po jej mysli. Teraz jest juz odrobine za pozno, sytuacja robi sie absurdalna, teksty typu: "po co lazic po gorach, tu masz ze mna siedziec w koncu do mnie przyjechalas, a nie po to, zeby latac" , sa na porzadku dziennym. Zbliza sie lato i naciski mamy, zebym przyjechala jak zwykle rosna, a ja nie mam na to najmniejszej ochoty. Dzieci chca w koncu zobaczyc warszawe, Krakow, morze, a moja mama jak to slyszy wpada w histerie, od razu umiera na raka i krzyczy mi przez telefon, ze ja na starosc zostawilam i nie chce przyjechac.

Macie pomysl, jak jej dac do zrozumienia, ze mozna kochac babcie i pojechac do Krakowa? Co za absurdalna sytuacja!
    • derka1 Re: Kiepskie kontakty z matka 06.06.11, 18:02
      Szantaz emocjonalny rodzicow dotyczy pewnie wielu z nas, chociaz ten w wykonaniu Twojej mamy jest z natury tych bardziej drastycznych. Na radykalne zmiany pewnie jest juz za pozno, tym bardziej, ze wybacz - sprawiasz wrazenie osoby, ktora zrobi wiele dla swietego spokoju (to nie krytyka!). A musisz jej mowic kiedy przyjezdzacie do Polski? Jedzcie sobie do Krakowa, w gory czy nad morze, a mame odwiedzcie w drodze powrotnej. A moze mama ma kolezanke/kuzynke/sasiadke/ksiedza czy kogokolwiek, kto ma na nia dobry wplyw i moglby pomoc w negocjacjach?

      Zycze powodzenia i dobrych wakacji!
    • prochottka1 Re: Kiepskie kontakty z matka 06.06.11, 19:11
      forum.gazeta.pl/forum/f,898,Zycie_rodzinne.html
      poczytaj na tym forum
      wiekrotnie wypowiadal sie tu expert na temat "toksycznych rodzicöw" itd

      a nie moze mama z wami jechac np nad morze albo do Krakowa
      albo przychac do was?
      • bi_scotti Re: Kiepskie kontakty z matka 11.06.11, 18:40
        Moi rodzice juz nie zyja ale na poczatku mojej emigracji (wczesne lata 80te) moja mama tez bywala trudna w kontaktach. U Niej to bylo glownie ze wzgledow patriotycznych i jak "wybuchla" w PL demokracja, dreczyla mnie strasznie - tak mniej-wiecej pomiedzy '89 a '92 - '93. Potem w koncu odpuscila ... Aczkolwiek ja zawsze wysylalam dzieci na wakacje do PL, odkad kazde konczylo kolejnie 6 lat i moglo latac bez doroslych (nawet moj sredni, niepelnosprawny), koniec czerwca to byl samolot do PL. Wiec rodzina zawsze wiedziala, ze kontakty sa utrzymywane, jezyk polski pielegnowany ALE o powrocie nie ma co wspominac. Mysle, ze musisz postawic sprawe jasno i prosto - jest jak jest i kropka. Tudziez powtorzyc pare razy, ze nie zyczysz sobie dyskusji na temat, ktory dla Ciebie jest zamkniety. Im dluzej jestes "miekka", tym mocniejsza hodowla marzen Twojej mamy, ze wrocisz itd. Po co Ja ludzic? I nie daj sie guilt trip - naprawde nie jestes odpowiedzialna za poczucie szczescia Twojej mamy - za to kazdy z nas jest odpowiedzialny wylacznie sam przed soba! Jesli Ona cierpi z powodu Twojego adresu to to jest wylacznie Jej sprawa, Jej wybor! A z dziecmi roznie bywa ... moja corka ma 27 lat i mieszka od jakiegos czasu w EU, ostatnio napomyka, ze rozwaza zamieszkanie na 2-3 lata w PL i kontynuacje kariery zawodowej tam smile Nigdy nie wiesz co wybiora Twoje dzieci i to jest cos czym mozesz "pocieszac" swoja mame jednoczesnie twardo stawiajac na zwiedzanie i poznawanie PL gdy tam jestescie. To jest naprawde wazniejsze zeby Twoje dzieci znaly kraj, kulture, sztuke, przyrode swiata swojej mamy niz zeby Twoja mama mogla sie w 10000% nacieszyc Twoja obecnoscia. Przeciez zawsze moze Wam towarzyszyc smile
        Nie daj sie terrorowi zle pojetego uczucia - inwestuj we wlasne dzieci i jesli Twoja mama chce w tym uczestniczyc to fajnie a jak nie, to pozostanie to Jej wyborem i Jej strata.
        PS. Nie wiem, co "expert" pisze o "toksycznych rodzicach" - doprawdy malo jest w PL "expertow", ktorzy sa w stanie napisac cokolwiek sensownego na temat stosunkow rodzinnych dotyczacych rodzin, w ktorych czesc to emigranci - w PL po prostu badania nad takimi rodzinami sa w powijakach. I trudno nazwac "toksycznymi" rodzicow stajacych przed wyzwaniem jakim jest kilka (kilkanascie?) tysiecy kilometrow odleglosci pomiedzy nimi i ich dziecmi. To nie sa typowe wyzwania dotyczace jakiejs przewazajacej wiekszosci rodzicow! O tym trzeba pamietac wybierajac naklejke "toksyczni".
    • tijgertje Re: Kiepskie kontakty z matka 11.06.11, 21:25
      Nie przypominam sobie, zebym miala starsza siostrewink
      A serio. Mysle, ze nigdy nie jest za pozno, zeby odciac pepowinewink Lata leca i przypuszczam,z e jesli szybko nie dasz mamie do zrozumienia, ze jak jedziecie do niej, to do niej, ale jak do Polski, to niekoniecznie do niej. Nie daj sobie wmowic poczucia winy, bo jeszcze troche i sie okaze, ze twoim swietym obowiazkiem jest zostawic meza i dzieci i wrocic do Polski zeby sie zajmowac mama "na stare lata". Moi rodzice tez nie bylu zachwyceni, ze nie przyjezdzamy tak czesto jakby chcieli, ale niestety musieli sie przyzwyczaic,z e zrzedzenie tylko pogarsza sytuacje, bo wtedy nie majac ochoty na sluchanie standardowych koentarzy po prostu nie rzyjezdzamy. Wycwanilam sie juz tez na tyle, ze nie jezdze do rodzicow sama, tylko wtedy, gdy moze tez pojechac maz. A ze on tez "zagraniczny", z rodzicami nie bardzo sie dogaduje (z taka jeszcze jako tako, ale mama (ktora niemiecki znala kiedyc bardzo dobrze i jest to niemal drugi jezyk ojczysty mojego meza) nawet nie usiluje slowa powiedziec. Tak,z e takie wizyty sa dosc meczace. Ja po paru numerach nawet nie ma odwagi jechac sama. Szkoda moich nerwow. A z mezem jest tak, ze on uparciuch, lubi Polske (ale nie miejscowosc moich rodzicow, w ktorej zywcem nie ma co robic), zawsze jedziemy na kilka dni do rodzicow, a potem na przynajmniej tydzien wakacji, nie mowiac gdzie bedziemy. Mozemy wtedy odsapnac, ochlonac i pozwiedzac co nieco. w ubieglym roku wycielam numer, bo uznalam,ze wlasciwie zawsze tylko rodzine odwiedzam i tyle, a niektorych znajomych to 10 lat nie widzialam. Pojechalam sama, nei uprzedzajac rodziny, ulokowalam sie w hotelu, nikomu nie mowiac w ktorym (bo jak znam zycie, to mama by tate wyslala, zeby mnie do nich sciagnal) i poodwiedzalam wszystkich znajomych. Do rodzicow wpadam w odwiedziny, ale przegadac sie nie dalam, jak zaczynali zrzedzic, pakowalam manatki i sie zmywalam. Wlasnie przez taka mozliwosc zawsze albo jade samochodem, albo pozyczam samochod na lotnisku. Wowczas jestem niezalezna, moge sie pozegnac w kazdym momencie. Nie twierdze, ze jest to latwa sytuacja, bo nie jest. Jednak nie moge pozwolic, zeby rodzina mieszkajaca 1500km od nas decydowala, jak mam zyc. Maz sie zawsze smieje, ze w razie czego zawsze moze mi odwiedzin zabronicwink
    • kamelia04.08.2007 Re: Kiepskie kontakty z matka 28.06.11, 11:28
      współczuje ci matki trucicielki (córko, rozwiedź sie z mężem - skandal).
      Po prostu nie mów jej, że jedziecie do Polski i tyle.

      Przepraszam, a dlaczego nie nauczyłas dzieci polskiego i dlaczego dzieci Polski nie znają?
      • syswia Re: Kiepskie kontakty z matka 22.08.11, 19:45
        Przepraszam, a dlaczego nie nauczyłas dzieci polskiego i dlaczego dzieci Polski
        > nie znają?

        A jest jakis obowiazek?... To wcale nie jest takie proste ani oczywiste, kiedy sie jest w zwiazku z nie-Polakiem i zdecydowalo na stala emigracje z kraju.
        • anetchen2306 Re: Kiepskie kontakty z matka 23.08.11, 07:43
          "A jest jakis obowiazek?... " Nie ma.
          "To wcale nie jest takie proste ani oczywiste" ... A coz jest skomplikowanego w mowieniu do niemowlecia i malego dziecka we wlasnym ojczystym jezyku (skoro potrafisz napisac posta to domniemam, ze ten jezyk znasz)? Oczywistym dla mnie jest fakt, ze skoro ja mowie biegle w jakims jezyku, najblizsza rodzina dziecka tez mowi w tym jezyku, to dziecku tez umozlwie nauke tegoz jezyka: dla czystej wygody, kontaktow rodzinnych i spolecznych (podczas wizyt w Polsce).
          Tez jestem w zwiazku z NIE-Polakiem, tez na stale wyemigrowalam. Dzieci tutaj chodza do przedzkola, do szkoly. Jezyk polski znaja. Pikusiem jest "nauczenie" niemowlecia lub malego dziecka jakiegos jezyka. "Schodki" zaczynaja sie w okresie dojrzewania, kiedy to latorosl przechodzi przez "kryzys osobowosci" ... ale to juz inna historia.
          Jezeli ktos nie mowi do dziecka w nejbardziej naturalnym jezyku (ojczystym) to prosze nie tlumaczyc to splotem okolicznosci, skomplikowanoscia itd. To zwykle lenistwo (bo trzeba byc konsekwentnym, trzeba pilnowac), wlasna wygoda (bo trzeba cos czasem przetlumaczyc partnerowi, znajomym, ktorzy wlasnie sie przysluchuja). Powiem szczerze: ja mialabym zal do moich rodzicow, gdyby nie nauczyli mnie jezyka, ktorym sie sami biegle posluguja sad To strata na cale zycie (a nigdy nie wiadomo, gdzie "los" nas rzuci). Ja takiej szansy nie chcialam zmarnowac (bo to marnowanie naturalnego talentu i daru, jakim jest dwujezycznosc).
          • syswia Re: Kiepskie kontakty z matka 24.08.11, 19:03
            A dlaczego od razu na mnie najezdzasz z ciezka kawaleria, co?

            Jestem w stanie sobie wyobrazic, ze ktos wyjechal z Polski i nie chce ani kultywowac polskich tradycji, kultury i nie chce uczyc tego jezyka swoich dzieci. Mowienie w tym jezyku do swoich dzieci niekoniecznie rowna sie nauczeniu tychze dzieci tego jezyjka. Czasami sytuacja rodzinna jest taka, ze drugi rodzic nie chce, aby w jego obecnosci mowiono do dziecka w jezyku, ktorego nie rozumie. Ja tego nie oceniam. Ja tylko mowie jak moze byc.

            I gwoli wyjasnienia - moje dziecko jest trojjezyczne, wiec daruj sobie kazania.
            • anetchen2306 Re: Kiepskie kontakty z matka 26.08.11, 13:21
              Jaka ciezka kawaleria? Pisze jak jest.
              ... no a ja wlanie nie rozumiem, jak rodzic moze zabronic do dziecka mowic w jego obecnosci w jakimkolwiek jezyku ... Ja oceniam to jawnie jako dyskryminacje.
              "Czasami sytuacja rodzinna jest taka, ze drugi rodzic nie chce, aby w jego obecnosci mowiono do dziecka w jezyku, ktorego nie rozumie" Sorry, ale gdyby mi moja niemieckojezyczna rodzina zabronila / nie chciala, bym mowila do wlasnych dzieci w moim wlasnym jezyku (chociaz niemiecki znam perfekcyjnie) popukalabym sie w glowe i nigdy nie brala takich insynuacji na serio. Mowienie do dziecka w danym jezyku daje solidne podstawy do nauki tegoz jezyka przez dziecko, gdy juz bedzie bardziej "swiadome".Tty swoje dziecko tego pozbawilas. Dziecko do lat 6-7 nie pyta o gramatyke, o koncowki, o skladnie. Uczy sie intuicyjnie. Mozne nie kultywowac tradycji, nie byc patriota, bo jezyk nie ma tutaj nic do rzeczy. Chodzi mi wylacznie o jezyk sam w sobie. Nigdzie nie pisalam o polskiej kulturze, zwyczajach. Wylacznie o jezyku. I kazdy jezykoznawca ci powie przyczyny, dlaczego rodzic powienien mowic do dziecka w swoim jezyku ojczystym.
              Jak wielkie trzeba miec kompleksy, by zaprzestac uzytkowania wlasnego jezyka ojczystego (powtorze raz jeszcze: jezyka, nie kultury!)?
              Ja nie chce ograniczac swoich dzieci, nie chce wybierac, ktory jezyk jest "dobry" dla nich a ktory nie. Dam im mozliwosc jego poznania. Jak beda wieksze, same zadecyduja, czy chca go poznawac doglebniej czy tez oleja z grubej rury.
              • tijgertje Re: Kiepskie kontakty z matka 27.08.11, 18:11
                anetchen2306 napisała:
                Jak beda wieksze, same
                > zadecyduja, czy chca go poznawac doglebniej czy tez oleja z grubej rury.

                Kiedy dziecko jest na tyle duze, zeby samodzielnie zdecydowac, w jakim jezyku chce mowic? Do mojego urwisa gadam przedew wszystkim po polsku, ale odkad skonczyl 2 lata slowa do mnie po polsku nie powiedzial. wie, ze rozumiem tubylczy, bo w nim gadam z mezem, wiewc po co ma sie wysilac? wszyscy gadaja po tubylczemu, jezyk jest duuuzo prostszy, wiec lobuz ani mysi sie wysilac. Polski rozumie, cos tam gada tylko i wylacznie w Polsce i do ludzi, ktorzy po tubylczemu i angielsku nie rozumieja. Ma 7 lat, od jakiegos czau telewizje glownie po angielsku oglada i okazuje sie, ze w tym jezyku chcetniej i wiecej potrafi powiedziec, nniz po polsku. No a ja widocznie wredna jestem, bo kompleksow zwiazanych z pochodzeniem na pewno nie mam, ale w ogole nie czuje sie winna, ze dziecka NIE ZMUSILAM do gadania po polsku. Jego sie nie da zmusic, ale tak to uz bywa z kosmitami. Sytuacje sa rozne i ludzie sa rozni i jestem daleka od pochopnego wyciagania wnioskow i mierzenia wszystkich jedna miara.
                • bi_scotti Re: Kiepskie kontakty z matka 27.08.11, 21:18
                  To ciekawe, ze watek o matkach zszedl sobie boczkiem na zachowanie polszczyzny wink
                  Duch Matki Polki czuwa, czy co? tongue_out
                  Dwojka moich dzieci (20 i 27 lat) jest teraz akurat w PL i wiem, ze wszedzie, gdzie trzeba rozmawiaja po polsku no problem, ogladaja polska TV i sluchaja polskiego radia ALE miedzy soba rozmawiaja wylacznie po angielsku. I to jest ten Ich wybor smile To jest tez "spadek" po wakacjach spedzanych w PL, wysilku wlozonym przez polska rodzine nie tylko w sam jezyk ale we wszystkie piekne/sentymentalne/specjalne wspomnienia jakie moje dzieci maja z PL. Jezyk jest tylko czescia tego bagazu serdecznego, ktory juz na zawsze beda w sobie i ze soba miec. I jakiekolwiek nie bylyby kiedys tam moje kontakty z moja matka, to za ta cala "polskosc" dana wraz z bezwarunkowa miloscia moim dzieciom bede Jej zawsze wdzieczna. Taka polska babcia to skarb smile
                  • anetchen2306 Re: Kiepskie kontakty z matka 29.08.11, 19:53
                    No ale wlasnie to jezyk jest najwieksza bariera miedzy wnukami a babcia ...
                    I to matka sama, na wlasne zyczenie bariere taka zbudowala sad
                    Teraz ma pretensje, ze kontakty na tym cierpia.
                    Z Matka Polka nie ma to nic wspolnego.
                    Moje dzieci, nie rozumiejac jezyka babci tez czulyby sie u niej obco sad
                • anetchen2306 Re: Kiepskie kontakty z matka 29.08.11, 19:41
                  Prosze mi wskazac, w ktorym miejscu pisalam o zmuszaniu ...do
                  "nauki" jezyka, dziecko chlonie jezyk samo.
                  Pisalam o UMOZLIWIENIU dziecku kontaktu z jezykiem ojczystym rodzicow (bardziej naturalnym i bezblednym niz jezyk obcy). Moj syn tez gada do siostry po niemiecku, siostra takze mu odpowiada w tym jezyku. Gdy sa w odwiedzinach u kogos w Polsce, rozumieja jednak potrzebe komunikowania sie w innych jezykach niz niemieckim wink I komunikuja sie, podobnie jak twoje dziecko, bo taka SZANSE poznania jezyka mu dalas!
                  I nigdzie nie pisalam, ze mierze kogos jakas miara. Po prostu nie rozumiem, jak mozna dziecku wyrzadzic krzywde "jezykowa", mowiac do niego z bledami (bo rzadko ktory rodzic jest tak uzdolniony jezykowo, ze pozbywa sie absolutnie slowianskiego akcentu, ze perfekcyjnie opanowuje skladnie i linie melodyczna jezyka mu obcego).
                  Twoje dziecko zawsze wybierze jezyk kraju, w ktorym dorasta - bo taka jest zasada wielojezycznosci, ze zawsze jeden jezyk jest jezykiem dominujacym. Nie nalezy oczekiwac, ze dziecko z rownym zawzieciem i zainteresowaniem bedzie zgklebiac dwa lub trzy jezyki bo to nieporozumienie. Wiec jaki ma to zwiazek ze "zmuszaniem"? Chodzi o SZANSE. O to, ze twoj syn potrafi sie porozumiec z babcia, znajomymi, kolegami, gdy jestescie w Polsce. Mi byloby bardzo przykro, gdyby moje dziei nie mogly porozumiec sie z wlasna babcia, dziadkiem, kuzynostwem sad Jezyki lacza, nie dziela wink
                  Ja moich dzieci tez w zaden sposob nie "zmuszam". Mowie do nich po polsku, czasem odpowiedza po polsku, czasem po niemiecku. Wazne, ze rozumieja, co do nich mowie, ze moga porozmawiac z polska czescia rodziny przez telefon ...
              • syswia Re: Kiepskie kontakty z matka 28.08.11, 02:33
                Tty swoje dziecko tego pozbawilas.

                Zacietrzewilas sie niemozebnie. Nigdzie nie napisalam, ze nie moje dziecko nie mowi po polsku. Wspomnialam wrecz, ze jest trojjezyczne. Mimo to jestem w stanie sobie wyobrazic wiele sytuacji, ktorych Ty - najwyrazniej - nie.

                Nie chcialabym bym niczego INSYNUOWAC.... (ale moze sprawdz w slowniku).
                • anetchen2306 Re: Kiepskie kontakty z matka 29.08.11, 20:10
                  No w tym przypadku zgodze sie z toba w 100%: nie wyobrazam sobie sytuacji, gdzie ktos mi zabrania mowic do dziecka we wlasnym ojczystym jezyku. Znam jedna taka sytuacje z zycia wzieta, gdzie niemiecki Jugendamt "zakazal" porozumiewania sie matce z dziecmi w jezyku polskim. Sprawa miala final w sadzie (pogwalcenie praw czlowieka).
                  I przyznaje, ze z rozpedu przestawiam/dodaje/ujmuje litery tam, gdzie nie powinno ich byc big_grin
                  Dla mnie logiczne jest porozumiewanie sie z wlasnym dzieckiem w jezyku, ktory zna sie (naj)lepiej.
        • princesswhitewolf Re: Kiepskie kontakty z matka 17.01.12, 21:23
          >To wcale nie jest takie proste ani oczywiste, kiedy
          > sie jest w zwiazku z nie-Polakiem i zdecydowalo na stala emigracje z kraju.

          Owszem wymaga wysilku z twojej strony. Babcia bylaby swietna pomoca. Bycie perfectly bilingual ( i to bezbolesnie bo od dziecinstwa) bardzo by pomoglo dzieciom w przyszlosci jako ze znajomosc jezykow w kazdym zawodzie sie przydaje.
          No ale trzeba chciec....
    • emigracjapl Re: Kiepskie kontakty z matka 04.10.11, 23:00
      zrob z babci przewodnika, popros niech pokaze wnusiom Polske, poczaruj ze jak polubia Polske to chetniej beda przyjezdaly a moze kiedys .wroca na stale?
      mysle ze zadziala.
      Polacy na Emigracji
    • simonkapl Re: Kiepskie kontakty z matka 05.10.11, 13:47
      Chyba nie dziwie sie, ze twoja mama tak to pzrezywa, biorac pod uwage, ze nauczylas dzieci polskiego, ze nie czuja sie polakami i pewnie nawet babcia z niùi porozmawiac przez telefopn nie moze.
      • evee1 Re: Kiepskie kontakty z matka 07.10.11, 13:46
        A to osoby urodzone poza Polska i tam mieszkajace powinny sie czuc Polakami?
    • princesswhitewolf Re: Kiepskie kontakty z matka 08.10.11, 23:41
      Teraz jest juz odrobine za pozno, sytuacja robi sie absurdalna, teksty typu: "po co lazic po gorach, tu masz ze mna siedziec w koncu do mnie przyjechalas, a nie po to, zeby latac" ,
      a to juz zalezy...
      jesli przyjechalas do PL to nie dziwne ze mamie przykro ze jestes w kraju a nie z nia. wez ja tez gdzies...

      namawia do rozwodu i powrotu do kraju
      namawiac moze jesli ci zle z mezem. jesli nie- to brzydko z jej strony...

      jestes jedynaczka?
    • moninia2000 Re: Kiepskie kontakty z matka 09.01.12, 12:51
      Twoja mama szantazuje Cie emocjonalnie i Ty ulegasz niestety temu szantazowi.
      Z tego co napisalas, bo tylko na tym moge sie opierac, jest despotka i wszystko musi byc po jej mysli,a to ze ulegniesz ma jako pewnik.
      Zmien sie Ty, wszystko sie zmienismile
      Zacznij moze od napisania sobie czego chcesz od siebie, czego od mamy, czego w ogole chcesz. Chcesz jechac do Krakowa? Jedz.
      Chcesz z mama porozmaiwac, sprobuj.,..z moja sie nie da, wiec nie zadzialalo. Czasem trzeba ciut sie odseparowac, nie dac sobie wejsc na glowe.
      Mozesz jasno wyznaczyc granice i radzilabym Ci nie jezdzic do matki, gdy bedziesz w PL, tylko do jakiegos innego lokum, bedziesz miala wolnosc postepowania, na pewno wieksza.
      I zdecydowanie to Twoje zycie, zacznij je zyc po swojemu. Buzka
      • kasiak37 Re: Kiepskie kontakty z matka 10.01.12, 17:28
        Ja mam pytanie do autorki:jakie i jak czeste masz kontakty z matka?
        • fasolka3 Re: Kiepskie kontakty z matka 20.01.12, 02:38
          Hej, moj watek zyje zyciem wlasnym, jak widze. Szczerze nowiac napisalam go po jakiejs durnej (kolejnej durnej) rozmowie z moja mama i nie przypuszczalam, ze tak sie rozwinie.

          Wszystkie mamy, ktore sie zacietrzewily zapewniam, ze z moimi dziecmi da sie dogadac po polsku, po niemiecku ale o niebo lepiej.

          Kontakty z moja mama sa regularne: skype, odwiedziny itp.
          Ostatnio bylam z dzieciakami na Boze Narodzenie, przy czym z dwoch tygodni spedzilam z mama raptem 6 dni. Dluzej sie nie dalo...

          Mysle, ze tak juz to zostanie. Nie jestem jedyna osoba na tej ziemi, ktora ma kiepskie kontakty z mama. trudno...

          Dzieki za uwage i rady.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja