tuburculoza - szczepienia

13.05.04, 15:10
wysiada moj angielski - co to jest ta tuburculoza? i czy w Polsce szczepi sie
na nia dzieci? W Holandii nie, gdyz choroba ponoc juz nie wystepuje, ale kaza
mi sprawdzic jak to jest w PL i w razie czego zaszczepic corcie, jesli tam
jezdze, a przeciez jezdze.

dzieki za pomoc
Netka
    • gosiash Re: tuburculoza - szczepienia 13.05.04, 15:35
      Lekarzom chodzi o gruźlicę. W Polsce szczepi się na nią dzieci z dniu
      urodzenia, a jak mają roczek to się sprawdza bliznę. Jeżeli jest ok, to
      wystarczy, jeżeli coś z blizną nie tak to szczepi się raz jeszcze.
      Rzeczywiście w Europie Zachodniej od jakiegoś czasu już się na to nie szczepi,
      ale czytałam gdzieś, że masowy napływ biednych uchodźców powoduje, że również
      tam jest coraz więcej przypadków zachorowań.
      A lekarze zalecają Ci zaszczepić córcie, zwłaszcza gdyby miała kontakt z innymi
      maluchami (nawet jeżeli w tej chwili nie ma, to może przecież mieć). Bo takie
      miejsce po szczepieniu przez jakiś czas troszkę (u niektórych dzieci bardziej
      niż troszkę) ropieje i wtedy kontakt osoby niezaszczepionej z taką wydzieliną
      (są tam bakterie gruźlicy) może skończyć się zarażeniem.
      Moja córcia przeszła to szczepienie bardzo łagodnie, po ok dwóch tygodniach
      zaczęło troszkę ropki wyciekać przez jakieś dwa dni i teraz ma tylko taki
      czerwony ślad, który mam nadzieję znaczy, że się szczepionka przyjęła.
      Pozdrawiam,
      Gosia
      • uffa1 Re: tuburculoza - szczepienia 13.05.04, 16:55
        W Szwajcarii tez niby sie nie szczepi na gruzlice, ale jak zapytalam o to
        lekarza to powiedzial ze warto i ze jednak wiele lekarzy poleca ta szczepionke
        i zaszczepilam!
    • alltid_ung Re: tuburculoza - szczepienia 13.05.04, 19:28
      W Szwecji tez nie jest "obowiazkowa" ale i ja zaszczepilam bo my lubimy
      wyjezdzac a nie wiadomo czy sie mozna zarazic poza granicami Szwecji......smile

      @--------------------@------------------@-----------------@-----------------@
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5989627&a=11388017
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5989627&a=10207476
      www.fampersson.k-webb.nu
      • netka73 Re: tuburculoza - szczepienia 13.05.04, 22:27
        dzieki dziewczyny! no to jestem teraz troche madrzejsza smile a w jakim wieku
        szczepilyscie swoje pociechy? moja corcia ma 3 tygodnie i tu mi mowia, ze do 6
        miesiecy chronia je jeszcze antyciala, ktore wyssala ze mnie i ze powinnam
        szczepic dopiero po tym okresie?
        • kerstink Re: tuburculoza - szczepienia 14.05.04, 09:57
          Szczepili mojego syna w wieku ok 2-3 miesiecy.
          K.
    • czarodziejski_dywan Re: tuburculoza - szczepienia 14.05.04, 12:07
      Hej Netka,
      my zaszczepilismy naszego synka, gdy mial 10 dni - bo zanim sie dziecko
      uodporni, mijaja mniej wiecej 3 miesiace. Jesli myslisz o wyjezdzie do Polski w
      najblizszym czasie, to moze dla swietego spokoju warto Corke zaszczepic? Gdy
      dzwonilismy do tego "gruzliczego biura", powiedziano nam, ze nie ma potrzeby
      zaszczepienia, ale gdy dowiedzieli sie, ze my z Polski, kazali nam zaszczepic
      dziecko jak najszyciej (maja taka liste krajow, gdzie ryzyko zagrozenia jest
      wysokie, no i oczywiscie jest tak i Polska, ale taka Finlandia tez).
      Maly zniosl szczepienie rewelacyjnie, nie bylo zadnych goraczek ani nic
      takiego. Potem musielismy sie tez stawic na kontrole miejsca szczepienia smile
      Niewiele z tym zachodu, a mamy z glowy. No i chcielismy byc "w zgodzie" z
      polskim harmonogramem szczepien smile
      Pozdrawiam smile))
      • uffa1 Re: tuburculoza - szczepienia 14.05.04, 12:51
        hehe
        Niezle maja wyobrazenie na temat Polski...

        Moja znajoma mieszkajaca w Szwecji od lat, tam zarazila sie gruzlica...
        • jo_jo Re: tuburculoza - szczepienia 14.05.04, 14:14
          uffa,
          to nie sa wyobrazenia, to fakt graniczenia z Wielkim sasiadem, gdzie gruzlica
          zbiera coraz wieksze zniwo, a oszczedzanie na lekach (sponsorowanych zreszta) i
          nie doprpwadzanie kuracji do konca sprawia, ze pojawiaja sie nowe generacje
          pratkow - odporne na antybiotyki i dotychczas znane metody leczenia.
          Coz, tzw. cywilizowany swiat oglosil zwyciestwo nad gruzlica i szczepienia
          przeciw niej zaczely wydawac sie zbyteczne... Radosc jednak okazala sie
          przedwczesna.
          • uffa1 Re: tuburculoza - szczepienia 14.05.04, 14:34
            jo_jo, ja wiem ze chodzi o wschodnich sasiadow...
            Ale doslownie cos mnie trafia, jak slysze ze w Polsce i dalej na wschod mozna
            sie gruzlica zarazic, a gdzie indziej nie...
            Tak jak pisalam znajoma mieszkajaca w Szwecji, tam sie gruzlica zarazila...
            Przeciez gruzlica zaraza sie droga kropelkowa, a to tak nie wiele potrzeba.
            Mimo ze nie mieszkalam w Polsce, szybko dziecko zaszczepilam na gruzlice,i jak
            powiedzial tamtejszy lekarz, polowa ich rodzin jest na to zaszczepiona, a tak
            to sie szczyca ze nie potrzebuja sie na ta chorobe szczepiac...
            • jo_jo Re: tuburculoza - szczepienia 14.05.04, 18:15
              Uffa, zgadzam sie z Toba, ze gruzlica zarazic mozna sie wszedzie (ta uwaga
              miala nawet zakonczyc moj wczesniejszy post); niedawno doszlo do takich
              przypadkow w jakiejs malej miejscowosci w polnocnej Norwegii - zrodlem
              zakazenia byla osoba przebywajaca w osrodku dla starajacych sie o azyl.
              Niestety, bliskie sasiedztwo robi jednak swoje i w pewnych rejonach Polski
              ryzyko zakazenia tuberkuloza jest bardzo wysokie. Stad tez Polska figuruje na
              takich listach, nawet jesli to przykre. (Podobnie sprawa ma sie z hepatytem B,
              czyli wirusowym zapaleniem watroby...) Dobrze przynajmniej, ze szczepienia sa u
              nas nadal obowiazkowe. W Norwegii musialam je... "wymusic".
              Pozdrawiam
            • alltid_ung Re: tuburculoza - szczepienia 16.05.04, 16:38
              uffa1 napisała:

              > jo_jo, ja wiem ze chodzi o wschodnich sasiadow...
              > Ale doslownie cos mnie trafia, jak slysze ze w Polsce i dalej na wschod mozna
              > sie gruzlica zarazic, a gdzie indziej nie...
              > Tak jak pisalam znajoma mieszkajaca w Szwecji, tam sie gruzlica zarazila...
              > Przeciez gruzlica zaraza sie droga kropelkowa, a to tak nie wiele potrzeba.
              > Mimo ze nie mieszkalam w Polsce, szybko dziecko zaszczepilam na gruzlice,i
              jak
              > powiedzial tamtejszy lekarz, polowa ich rodzin jest na to zaszczepiona, a tak
              > to sie szczyca ze nie potrzebuja sie na ta chorobe szczepiac...



              A mnie "cos" trafiawink kiedy kiedy niektorzy "patrioci" biora wszystko
              doslownie i bez przemuslenia. Pewnie do glowy ci nie przyszlo ze w Szwecji
              oprocz szwedow i niektorych polakow mieszkaja tez inne narodowosci? Twoja
              znajoma mogla zarazic sie gruzlica na zwyklym jezykowym kursie gdzie oprocz
              niej mogly byc osoby z tych tzm krajow mniej rozwinietych. Bo tak naprawde to
              nikt tutaj nie ma zlego mniemania o polakach, to tylko "za bliski kontakt" do
              innych panstw na kontynecie powoduje wieksze ryzyko zarazenia ....zwroc uwage
              ze napisalam "wieksze ryzyko" bo nikt nie mowi ze zarazi sie czlowiek napewno.
              Zaszczepic warto nawet przy zwyklych podrozach do innych krajow, bo nawet
              jezeli tuberkulaza nie istnieje w tych krajach to mozna spotkac nosiciela
              choroby ktory rowniez podruzujewink A na przyszlosc radze niec bardziej
              obiektywne zdanie o innych narodowosciach i krajach...i nie branie wszystkiego
              na powaznie i doslownie bo mozna tylko samemu sobie popsuc humor ....a dobra
              rada wynika nie z tego ze znajdziemy kogos gorszego tylko z sympati do tego
              ktoremu sie tej porady udziela...Pozdrawiam serdecznie Gosia


              @--------------------@------------------@-----------------@-----------------@
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5989627&a=11388017
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5989627&a=10207476
              www.fampersson.k-webb.nu

              • uffa1 Re: tuburculoza - szczepienia 16.05.04, 19:25
                Bardzo dziekuje za okazla sympatie i rade...
                Znajoma bynajmniej na kursie jezykowym sie nie zrazilasmile, bo w Szwecji mieszka
                odkad skonczyla 15 lat, czyli... 17 lat juzsmile, a gruzlica zarazila sie 2 lata
                temu!
                I pisze to tylko czysto informacyjnie, ze raczej z uchodzcami nie ma kontaktusmile.

                No, a ja chyba az taka patriotka nie jeste, bo bym kraju nie opuscila...
                • alltid_ung Re: tuburculoza - szczepienia 16.05.04, 20:00
                  uffa ja ci gwarantuje ze szanse zarazenia w skandynawi sa mniej wiecej takie
                  same jak w polsce(polska szczepi), a nawiasem mowiac to szczepienie na gruzlice
                  jest obowiazkowe (tak bylo kiedys przynajmniej)w polsce wiec dziwne ze twoja
                  kolezanka nie zostala zaszczepiona jak mial kilka miesiecy.Ja bylam chodz
                  starsza jestem od niejwink Zreszta jaka gwarancja ze zarazila sie w szwecji
                  (bakterie tuberkulozy moga przezyc pare miesiecy w odpowiednich warunkach i
                  poza organizmem czlowieka) moze przywiozla je z Polski;-D Nie obrazaj sie
                  dziewczynobig_grin bo nikt na polske nie "najezdza" - to czasami my zle rozumiemy
                  innych i ich obrazamysmileTrzymaj sie zdrowo smile))

                  @--------------------@------------------@-------------------@-------------------
                  @
                  „ wszyscy wiedzą jak powinno wychowywać się dzieci.......z wyjątkiem rodziców”

                  Robert Lembke

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5989627&a=10207476
                  www.fampersson.k-webb.nu
                  • uffa1 Re: tuburculoza - szczepienia 17.05.04, 10:26
                    Wiesz, ja nie wiem czemu Ty caly czas wpierasz mi ze ja sie obrazam.
                    Ja tylko chcialam stwierdzic, to co Ty stwierdzilas, ze gruzlica mozna zarazic
                    sie wszedzie!
                    I zgadzam sie z tym ze w Polsce jest takie samo niebezpieczenstwo jak w
                    Skandynawii, Szwajcarii czy inych krajach...
                    Ale nieprawda jest, to ze tylko wylacznie w POlsce mozna sie zarazic gruzlica...
                    Zeby nie bylo, ze bronie Polski, to tak samo moge bronic Ameryki czy
                    Szwajcarii, bo wlasnie tych 3 krajow jestem obywatelka.
                    Ja tylko chcialam stanac w obronie.

                    Pytasz czemu moja kolezanka nie byla szczepiona. Ona urodzila sie we Francji
                    (tam nie bylo obowiazku szczepienia na gruzlice) i jej rodzice nie postarali
                    sie aby ja zaszczepic. Po 2 latach przeniesli sie do POlski, a gdy miala 15 lat
                    wyemigrowali do Szwecji.

                    Tak jak pisalam, w Szwajcarii tez nie ma obowiazku szczepienia, a jednak bardzo
                    wiele osob szczepi siebie, jak i dzieci. Tam rowniez zdarzaja sie przypadki
                    zachorowan na gruzlice!
Pełna wersja