Dodaj do ulubionych

Nie kupujcie domu teraz. Domy potanieja

IP: *.nsw.bigpond.net.au 15.05.04, 02:24
jak baby-boomers zaczna przechodzic na emeryture. Fundusz emerytalny sie
zalamie, wielkosci emerytur beda niewystarczajace, co spowoduje zalanie rynku
domami wystawionymi na sprzedaz, a ceny beda lecialy w dol. Zauwazyl to znany
komentator The Sydney Morning Herald, Alan Kohler:
www.smh.com.au/articles/2004/05/14/1084289886748.html#
Obserwuj wątek
    • Gość: ak Kalkulacja - czy warto IP: *.ny325.east.verizon.net 15.05.04, 13:13
      Z punktu widzenia kupujacego:
      na przykladzie:
      Cena domu: 300,000
      Czynsz: 28,000
      Oplaty: podatek, ubezpieczenie, itp = 10000
      Jezeli placone gotowka:
      300K * 6% = 18K czyli zupenie niezly dlugoterminowy zwrot
      Jezeli na kredyt:
      Nawet 8% na 30 lat - chociaz teraz to jest 6%
      przy minilanym 10% down payment:
      rent 28K - oplaty 10K - mortgate 24K + sredni 30letni przylyw kapitalu ze
      splaty pozyczki 8K = 2K
      czyli ciagle sie "oplaca"
      nie bralem pod uwage dlugo terminowego wzrostu w cenie domu ani innych
      benefitow podatkowych.
      polecam: www.bankrate.com/brm/default.asp
            • wami41 Re: Kalkulacja - czy warto 07.06.05, 20:01
              Gość portalu: pijar napisał(a):

              > a daja takie u was na 30 lat po 8% ?


              czlowieku, gdzie ty zyjesz? daja pozyczki na 3o lat fixed interest rate na
              5.25% a nawet lepiej. a jak wezmiesz te zmienna stope to dostaniesz nawet na
              3.5%
            • Gość: ak Re: Kalkulacja - czy warto IP: *.ny325.east.verizon.net 16.05.04, 03:42
              na dzien dzisiejszy
              Polish & Slavic Federal Credit Union - 30 lat fix 5.75%
              www.psfcu.com/menu/index.php?xp1=5&xp2=1&xp3=
              jedne z lepszych rat na rynku jako ze member only
              caly rynek amerykanski srednio 6.08% fixed na 30 lat
              www.bankrate.com/brm/rate/mtg_home.asp?link=5
              i mozesz sobie tam poszperac jaki procent na poszczegolnym rynku

              To w australi tak jak w polsce nie ma ma fix mortgage?
              myslalem ze inflacje maja tam opanowana tak jak usa
                  • Gość: wadera Re: Kalkulacja - czy warto IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 16.05.04, 05:48
                    Dom 3 rodzinny for rent only.Kupiony 3 lata temu za 137 tyssmile/cena bardzo
                    okazyjna, dom byl troche do remontu. remont-7 tys . dzisiejsza cena rynkowa :
                    okolo 270tys: zysk za 3 lata 140 tys +,-smilenettosmile
                    Dochod:miesieczny
                    2 apartamenty po 950 dol kazdy.
                    apartment studio-700 dol
                    Garaz 2 car 200 dol.
                    lokatorzy placa sobie swiatlo i gaz, ja tylko wode.
                    Rozchod:miesiecznie
                    mortgage; 1470 dol w tym tax i insurance
                    woda: srednio 270 dol co 3 miesiace.
                    Czy warto miec dom for rent- ?
                    Ze nie wspomne o "roznych innych odpisach" takich jak:
                    remonty biezace, samochod/1 -en/ mile itd,itp.
                    Rocznie odpisuje od dochodu srednio 5 tys wydatkow biezacych + samochod i
                    insurance, procenty /90% miesiecznego mortgage to procenty jeszcze/ i podatek.
                    Czy warto miec dom dochodowy-wnioski nasuwaja sie same!
                    Zdrowa kalkulacja da odpowiedz.

                    Pozdrawiam Wadera
                    • lulu13 Re: Kalkulacja - czy warto 16.05.04, 07:30
                      kazdy dom warto miec ale tylko na terytoriach w USA i CAnadzie !! nigdzie
                      wiecej ,bo tylko tu ceny ida do gory w miare zdrowego mozgu !! to nie to co
                      nad Wisla ze 90 % spoleczenstwa nie ma na piwo a co dopiero na kupno domu
                      nawet na raty
                      • kan_z_oz Do Waredy i Ak 16.05.04, 08:08
                        Australia jest jednym z nielicznych krojow na swiecie gdzie dom bedacy miejscem
                        zamieszkania po sprzedazy nie jest opodatkowany.
                        5 lat temu dom zakupiony za $ 200,000 wart $ 450,000 dzisiaj po sprzedazy jest
                        calkowicie wolny od podatku.
                        Inwestycje, sa rowniez bardzo korzystne; po 12 miesiacach jest 'capital gain'
                        tax czyli od zarobionego przykladowo $ 100,000 tylko $ 25,000 wchodzi do
                        dochodu rocznego. Jest jeden z niewielu sposobow by obnizyc podatek, ktory jest
                        bardzo wysoki w Oz. Nasze ceny sa wciaz konkurencyjne z reszta swiata.
                        Pzd
                        • Gość: pijar Nie agituj IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.05.04, 08:43
                          gdzie indziej inwestycje tez sa zwalniane od podatku. Pod tym wzgledem
                          Australia jest daleko w tyle za USA. W OZ podatkiem jest ruchoma stopa
                          procentowa od pozyczek mieszkaniowych, ktora najbardziej uderza w najslabszych
                          czyli emigrantow. W latach poprzedniego boomu real estate, czyli gdzies 1986-
                          1989, mozna bylo zakupic niezly dom za 100k, dzis wart 600k. Swietna inwestycja
                          tylko, ze w przypadku wielu emigrantow, juz po paru latach domy te staly sie
                          wlasnoscia bankow, bo emigranci nie podolali gdy stopa procentowa urosla do
                          17%. Tym razem moze byc inaczej, bo w koncu mamy zwycieska wojne i chyba po cos
                          mordujemy te matki z dziecmi w Iraku.
                        • Gość: pijar a poza tym IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.05.04, 09:08
                          ɱ lat temu dom zakupiony za $ 200,000 wart $ 450,000 dzisiaj po sprzedazy jest
                          calkowicie wolny od podatku.
                          Jesli byl zakupiony 5 lat temu za $200k, to jest to dom o standardzie baraku w
                          Oswiecimiu, a ponadto w duzo gorszej dzielnicy. Za $450k w tej chwili go nie
                          sprzedasz. Bedziesz musiala obnizyc cene do $370k, wiec jesli pozyczke bralas
                          od Pawla-z-Melbourne, to wyjdzie ci na czysto zaledwie jakies $60k zysku.

                          >Inwestycje, sa rowniez bardzo korzystne; po 12 miesiacach jest 'capital gain'
                          tax
                          'capital gain tax' obowiazuje caly czas tylko, ze po roku placisz mniej

                          Pzdr
                          P
                          • Gość: wojtek Re: a poza tym IP: *.access.uk.tiscali.com 16.05.04, 11:05
                            W Kanadzie tez nie ma podatku od zysku ze sprzedazy wlasnego domu czyli domu w
                            ktorym mieszkasz.
                            Ja bym domu teraz tez raczej nie kupowal bo kieruje sie stara sprawdzona zasada
                            ze nigdy niczego sie nie kupuje wtedy gdy wszyscy kupuja i jest panika
                            kupowania.
                            To jest najlepszy znak ze trzeba uciekac i sprzedawac, ale ilu ludzi ma tyle
                            silnej woli by sprzedac cos gdy sa kolejki kupujacych.
                            Na koniec jednak wszyskie barany pojda na rzez i teraz tez tak bedzie.
                            • krruk Re: a poza tym 29.05.04, 15:49
                              w USA tez w zasadzie nie ma podatku od sprzedazy. Nie wiem jak jest u was ale w
                              USA to stoi pelno domow na sprzedaz a niektore juz dosyc dlugo. Jeden
                              szczegolnie ogladam bo mialem go kupic 6 lat temu ale mi go wyjal spd reki
                              agent i sie do niego wprowadzil Teraz sie z niego wyprowadzil, dom stoi na
                              sprzedaz juz rok a nikt sie nie chwyta.
                              Pelno takich domow do wziecia. Podobno przy kupnie, open house pojawiaja sie te
                              same twarze... Kupno po to zeby sie dom sam splacal jest bolesna metoda
                              zarabiania pieniedzy bo taki 'dom' moze zadzwonic w nocy ze dach zlecial.

                              Statystyka podaje ze sprzedaz domow spadal o 13% w porownaniu z zeszlym rokiem.
                              Sprzedaz w walmartach spadla 11%. Czy u was tez jest pelno Dollar Tree Stores??
                              Przybywajacych z minuty na minute????
                      • Gość: polski piesek Re: Kalkulacja - czy warto IP: *.proxy.aol.com 27.05.04, 19:53
                        lulu13 napisał:

                        > kazdy dom warto miec ale tylko na terytoriach w USA i CAnadzie !! nigdzie
                        > wiecej ,bo tylko tu ceny ida do gory w miare zdrowego mozgu !! to nie to co
                        > nad Wisla ze 90 % spoleczenstwa nie ma na piwo a co dopiero na kupno domu
                        > nawet na raty.

                        Ty te pudelka ze sklejki i palikow nazywasz domami. Z wierzch jak sie czyms
                        oblozy to jakis nawet wyglad te domy maja. Mieszkac to koszmar. Akustyczne jak
                        cholera.
                        W Europie to nawet na wsiach murowance stawiaja.
                        Pojedz do Niemiec. Tam to dopiero sa domy.
                        Juz Flip i Flap nabijali sie z amerykanskiego budownictwa.
                        Ale nie przecze poza bezdomnymi maja Amerykanie DOMY!!!
                        Szczegolnie podobaja mi sie te zamieszkale wozy. Urocze osiedla.







                        --------------------------------------------------------------------------------
                      • wami41 A NA PIWO STAC? 07.06.05, 20:04
                        lulu13 napisał:

                        > kazdy dom warto miec ale tylko na terytoriach w USA i CAnadzie !! nigdzie
                        > wiecej ,bo tylko tu ceny ida do gory w miare zdrowego mozgu !! to nie to co
                        > nad Wisla ze 90 % spoleczenstwa nie ma na piwo a co dopiero na kupno domu
                        > nawet na raty


                        WLASNIE DLA TEGO IZ WYDAJE ZA DUZO NA PIWO I NIE MYSLI LOGICZNIE NA NIC ICH NIE
                        STAC.
                    • janek.lew Re: Kalkulacja - czy warto 25.12.04, 11:00
                      Gość portalu: wadera napisał(a):

                      > Dom 3 rodzinny for rent only.Kupiony 3 lata temu za 137 tyssmile/cena bardzo
                      > okazyjna, dom byl troche do remontu. remont-7 tys . dzisiejsza cena rynkowa :
                      > okolo 270tys: zysk za 3 lata 140 tys +,-smilenettosmile
                      > Dochod:miesieczny
                      > 2 apartamenty po 950 dol kazdy.
                      > apartment studio-700 dol
                      > Garaz 2 car 200 dol.
                      > lokatorzy placa sobie swiatlo i gaz, ja tylko wode.
                      > Rozchod:miesiecznie
                      > mortgage; 1470 dol w tym tax i insurance
                      > woda: srednio 270 dol co 3 miesiace.
                      > Czy warto miec dom for rent- ?
                      > Ze nie wspomne o "roznych innych odpisach" takich jak:
                      > remonty biezace, samochod/1 -en/ mile itd,itp.
                      > Rocznie odpisuje od dochodu srednio 5 tys wydatkow biezacych + samochod i
                      > insurance, procenty /90% miesiecznego mortgage to procenty jeszcze/ i podatek.
                      > Czy warto miec dom dochodowy-wnioski nasuwaja sie same!
                      > Zdrowa kalkulacja da odpowiedz.
                      >
                      > Pozdrawiam Wadera
      • peter.jezioro Re: Kalkulacja - czy warto 30.06.04, 16:23
        Gość portalu: ak napisał(a):

        > Z punktu widzenia kupujacego:
        > na przykladzie:
        > Cena domu: 300,000
        > Czynsz: 28,000
        > Oplaty: podatek, ubezpieczenie, itp = 10000
        > Jezeli placone gotowka:
        > 300K * 6% = 18K czyli zupenie niezly dlugoterminowy zwrot
        > Jezeli na kredyt:
        > Nawet 8% na 30 lat - chociaz teraz to jest 6%
        > przy minilanym 10% down payment:
        > rent 28K - oplaty 10K - mortgate 24K + sredni 30letni przylyw kapitalu ze
        > splaty pozyczki 8K = 2K
        > czyli ciagle sie "oplaca"
        > nie bralem pod uwage dlugo terminowego wzrostu w cenie domu ani innych
        > benefitow podatkowych.
        > polecam: www.bankrate.com/brm/default.asp

        NASTEPNY POLSKI BURAK - kretynie przy 6% jezeli bedziesz splacal przez 30 lat
        to od 300,000 pozyczki zaplacisz okolo 600,000 dolarow procentu (interest)

        slyszales kiedykolwiek o amortyzacji pozyczki?

        • Gość: Ak Re: Kalkulacja - czy warto IP: 5.1.* / *.ms.com 30.06.04, 17:02
          Gdybys czytal i myslal to bys glupot nie pisal
          ale coz.
          Pierwszy przyklad byl kupowanie za gotowke i zysk jaki mozesz miec (te 6%)
          Drugi to przyzakladanej 8% pozyczce dalej masz pozytywny cash flow of 2K

          Pozatym
          Interest z 300,000 6% to 347514.57 a nie 600,000

          A swoja droga co zawsze ciekawili mnie ludzie co pisza cos po polsku i podaja
          angielskie tlumaczenie. Gdyby to robili odwrotnie to myslalbym ze robia to dla
          nie angielsko jezycznej czesci forumowiczow. Ale z polaskiego na angielski?
          Nie rozumiem, a raczej nie chce zrozumiec wink

          AK
        • wami41 Re: Kalkulacja - czy warto 07.06.05, 20:07
          peter.jezioro napisał:

          > Gość portalu: ak napisał(a):
          >
          > > Z punktu widzenia kupujacego:
          > > na przykladzie:
          > > Cena domu: 300,000
          > > Czynsz: 28,000
          > > Oplaty: podatek, ubezpieczenie, itp = 10000
          > > Jezeli placone gotowka:
          > > 300K * 6% = 18K czyli zupenie niezly dlugoterminowy zwrot
          > > Jezeli na kredyt:
          > > Nawet 8% na 30 lat - chociaz teraz to jest 6%
          > > przy minilanym 10% down payment:
          > > rent 28K - oplaty 10K - mortgate 24K + sredni 30letni przylyw kapitalu ze
          > > splaty pozyczki 8K = 2K
          > > czyli ciagle sie "oplaca"
          > > nie bralem pod uwage dlugo terminowego wzrostu w cenie domu ani innych
          > > benefitow podatkowych.
          > > polecam: www.bankrate.com/brm/default.asp
          >
          > NASTEPNY POLSKI BURAK - kretynie przy 6% jezeli bedziesz splacal przez 30 lat
          > to od 300,000 pozyczki zaplacisz okolo 600,000 dolarow procentu (interest)
          >
          > slyszales kiedykolwiek o amortyzacji pozyczki?
          >

          I co z tego ze zaplaci 600.000 procentu? Jego dom w tym czasie bedzie wart
          $6,000.000. oplaci sie? ciagle nieeeeeeeeeeeeeeee ty dopiero jestes burak
      • kan_z_oz Do Pijara 16.05.04, 11:51
        Osobiscie zupelnie mnie nie obchodzi co robisz finansowo. Czekaj az potanieja.
        Zawodowo; wiem, ze pracujesz jako inzynier i nie masz wiekszego kontaktu z
        nieruchomosciami. Skad te rady? Siedze w nieruchomosciach od 1994 roku,
        zawodowo i prywatnie i nie uwazam bym miala na ten temat duzo do powiedzenia.

        PS. Nie ruszam sie nigdzie bez dobrego prawnika i mortgage broker, no ale to
        tylko 10 lat bycia na 'polu bitwy'.

        Pzd
          • kan_z_oz Re: Do Pijara 16.05.04, 12:07
            Stary; w oku nie w oku; robie co lubie, bawie sie dobrze. W oku najbezpieczniej.
            Pozdrawiam cie cieplutko, nie martw sie o mnie. Nad 'czubkami' takimi jak ja
            czuwa sila wyzsza.
            pzd
              • nocna.mara do Pijara 24.05.04, 06:08
                Pijar, jest takie powiedzonko z przedszkola ze pod wieprze nie sypie sie perel
                a to zdziencialy tlum przeciez.

                Pospolstwo ma wyprane mozgi przez lata powtarzania 'niech zyje zwiazek
                radziecki' i majaczy ze w oku cyklonu wygodniej to sam widzisz ze nie ta
                publika.
              • kan_z_oz Re: pierwsze sygnaly: inwestorzy zaczynaja bankru 26.05.04, 06:18
                Kupno wlasnego domu to nie inwestycja tylko dlug, ktory nie rozni sie wiele od
                innego rodzaju dlugow. Zaciagniecie pierwszej pozyczki w wysokosci 600,000 na
                90 % na penthouse od prywatnych lenderow? po co sie meczyc to lepiej od razu
                skoczyc z mostu.
                Usmialam sie dobrze z tego artykulu czy ludzie naprawde robia takie rzeczy?

                Pzd
                • krruk oj, kan_z_oz 26.05.04, 10:24
                  nie rozumiesz jeszcze jak dziala propaganda w Ozlandzie. Przeciez pisze
                  wyraznie ze ci ludzie placili 102% podczas gdy going rate was 6.5 a to oznacza
                  tylko jedno: nie jest tak zle i trzeba sie nie dac wrobic w 102 jak mozna
                  taniutko na 6.5 tylko to 6.5 to ma inne koszty zagrozenia i to zupelnie inny
                  temat. W tech chili jest swiatowa nagonka na real estate people w tym na ciebie
                  wiec uwazaj bo czarno widze. O, np tu:
                  www.freep.com/news/locway/maup17_20040517.htm
                  wiem ze myslisz teraz ze to jest przypadek.
                  • kan_z_oz Re: oj, kan_z_oz 27.05.04, 11:17
                    krruk napisał:

                    > nie rozumiesz jeszcze jak dziala propaganda w Ozlandzie. Przeciez pisze
                    > wyraznie ze ci ludzie placili 102% podczas gdy going rate was 6.5 a to
                    oznacza
                    > tylko jedno: nie jest tak zle i trzeba sie nie dac wrobic w 102 jak mozna
                    > taniutko na 6.5 tylko to 6.5 to ma inne koszty zagrozenia i to zupelnie inny
                    > temat. W tech chili jest swiatowa nagonka na real estate people w tym na
                    ciebie
                    >
                    > wiec uwazaj bo czarno widze. O, np tu:
                    > www.freep.com/news/locway/maup17_20040517.htm
                    > wiem ze myslisz teraz ze to jest przypadek.

                    Czego tu nie rozumiec? w oz chodzi 5 wersji;
                    1. wraps; klient ktory jest w na czarnej liscie dostaje pozyczke od prywatnych
                    lenderow. Cena nieruchomosci zawyzona + niesamowicie wysokie odsetki +
                    niebotyczne koszty. Jesli delikwent jest spozniony ze splata zaczyna placic
                    odsetki karne. Cel jest przejac nieruchomosc ktora ma juz wiekszosa wartosc.
                    Nielegalna dzialalnosc w kilku stanach. Klienci naiwni.

                    2. pozyczki od prywatnych; zastaw pod 20% nieruchomosci, niebotyczne odsetki i
                    koszty. Klienci ; byli bankruci, czarna lista, niski dochod i naiwni.

                    3. Mortgage originators; grupy ktore pozyczja pieniadze z banku za nizszy
                    procent i sprzedaja klientowi za wyzszy. Glowne zrodlo pieniedzy to trust
                    funds. Wysokie koszkty, oplaty i koszty wycofania sie. Klienci; ci nie moga
                    przejsc przez banki, naiwni.

                    4. Mortgage brokers; lokuja klientow wg zyczenia klienta w wybranym baku. czesc
                    z nich nie ma oplat i sa w stanie negocjowac najlepszy produkt dla
                    klienta.Klienci; ci co maja kilka-kilkanascie pozyczek.

                    5. Banki;

                    Real Estate nie zalatwia pozyczek w Oz. Nagonka byla i bedzie.
                    Pzd


                    • krruk to jest glebiej 27.05.04, 15:43
                      takie kawalki jak ujawniaja w gazetach to juz sa skonczone i zaraz beda jakies
                      wyroki. A na poczatku to na takie rzeczy sie pozwala i to subtelnie, bez
                      czerwonej szmaty. Keywords are: subtelnosc, delikatnosc i doglebne oproznienie
                      kasy najlepiej na kilka pokolen. Pozdrawiam i nie maialem zamiaru atakowac.
            • jot-23 Re: polecam poczytac 25.05.04, 17:57
              Gość portalu: wojtek napisał(a):

              > A tak bez logowania sie mozna to przeczytac bo nie mam czasu na wypisywanie
              > swoich danych



              hehe, maciej, wojtek czy jak ci tam baranie, nauka to jedna z niewielu rzeczy
              na ktora wypadaloby znalesc troche czasu!
              • lulu13 domy nigdy nie potanieja !! 26.05.04, 08:46
                setki tysiecy ludzi pokupilo domy w tej cenie jaka jest .i nie ma mowy o
                poatanieniu, co najwyzej,te bardzo przesadzone ceny w niektorych przypadkach
                moga lekko pojsc na dol, ale to nie oznacza ze generalnie domy potanieja w
                USA, zawsze tak bylo od stuleci ze tylko real state,odzwierciedlal prawdziwa
                sile nabywcza US$$ i to jest naturalne prawo ekonomii ze w miare uplywu
                czasu ,ceny ida do gory ,oto przyklady : 1, w 1960 roku nowy Cadillack
                kosztowal okolo 6000 $ ,a dzis ??? nie starczy 45.000 $, domek jednordzinny w
                1965 r, kosztowal w granicach 30.000 - 40.000 $$ a dzis ??? nie starcza 320.000
                $$ w okolicach NYC itd itp !! A wiec naiwniaki niech czekaja kiedy
                potanieje ,a poki co placa rent, siegajacy 1500 $$ /miesiac
                • krruk lulek, strach cie oblecial i zimny pot sie z 26.05.04, 10:30
                  ciebie leje czy jak. A co sie stanie jezeli sie np mylisz?
                  Zapomniales ze bezrobocie w pelni, podwyzek nie ma i na nie sie nie zanosi i
                  coraz trudniej robic te miesieczne "platnosci inwestycyjne". Twoja wiara w
                  przyszlosc nie ma nic wspolnego z tym co widzisz we wstecznym lusterku bo to sa
                  dwie rozne sprawy a ty tego nie dostrzegasz bo cie pasterz wali kijem po
                  baraniej wlosienicy, hehehehe.



                  lulu13 napisał:

                  > setki tysiecy ludzi pokupilo domy w tej cenie jaka jest .i nie ma mowy o
                  > poatanieniu, co najwyzej,te bardzo przesadzone ceny w niektorych przypadkach
                  > moga lekko pojsc na dol, ale to nie oznacza ze generalnie domy potanieja w
                  > USA, zawsze tak bylo od stuleci ze tylko real state,odzwierciedlal
                  prawdziwa
                  >
                  > sile nabywcza US$$ i to jest naturalne prawo ekonomii ze w miare uplywu
                  > czasu ,ceny ida do gory ,oto przyklady : 1, w 1960 roku nowy Cadillack
                  > kosztowal okolo 6000 $ ,a dzis ??? nie starczy 45.000 $, domek jednordzinny
                  w
                  >
                  > 1965 r, kosztowal w granicach 30.000 - 40.000 $$ a dzis ??? nie starcza
                  320.000
                  >
                  > $$ w okolicach NYC itd itp !! A wiec naiwniaki niech czekaja kiedy
                  > potanieje ,a poki co placa rent, siegajacy 1500 $$ /miesiac
                  • Gość: wojtek Re: lulek, strach cie oblecial i zimny pot sie z IP: *.access.uk.tiscali.com 26.05.04, 13:13
                    Ten lulek i jeszcze paru innych to sa tacy madrzy ze chyba spia na pieniadzach.
                    Zapomniales kolego tylko zrobic obliczenie wartosci domu czy samochodu biorac
                    pod uwage inflacje a jak to zrobisz to sie okaze ze naprawde to niewiele
                    zarobiles.
                    Oczywiscie jeden dom trzeba miec by gdzies mieszkac ale trzeba to robic z glowa.
                    Nie mozna po uszy sie zapozyczac myslac o tym ze ceny domow nigdy nie spadna a
                    tylko beda szly w nieskonczonosc do gory. Tak napewno nie bedzie, korekta i to
                    spora bedzie tylko ze nikt nie zna dokladnej daty.
                    Takie rzeczy przychodza nagle i sa bardzo gwaltowne.
                    Ja juz taka jedna korekte przezylem w Kanadzie w latach 70-tych a to tylko
                    dlatego ze kupilem dom jeszcze przed wielkim boomem i dom ktory kosztowal
                    mniej niz dom na ktory moglem sobie pozwolic.
                    Pamietam z tamtych czasow dwoch moich kolegow, ktorzy zmarli na atak serca
                    tylko dlatego ze mieli ambicje mieszkac we wspanialych palacach a kupili je juz
                    prawie pod koniec tego boomu kiedy to mowiono ze ceny domow nigdy nie spadna,
                    interest rate bedzie na takim samym poziomie i kolejki durniow ustawialy sie by
                    cokolwiek kupic bo juz taka okazja sie nie trafi.
                    Historia sie powtarza i tym razem tez tak bedzie to tylko kwestia czasu.
                    • lulu13 wojtek pierniczysz glupoty jak w przedszkolu !! 26.05.04, 18:53
                      eheheheheh !! domy nigdy nie potanieja chocby z tej prostej przyczyny ze
                      przybywa dziennie nowo narodzonych ludzi i tych ktorzy zawieraja malzenstwa i
                      musza gdzies mieszkac , nie liczac setki tysiecy nowych emigrantow co
                      naplywaja co roku do Canady i USa oni tez musza gdzies mieszkac !! a wiec
                      popyt na domy bedzie zawsze ! a juz szczegolnie wookol wielkich aglomeracji
                      miejskich takich jak Toronto i NYC ,bo tam jest praca ,-
                      proste ???? ,ehehhehehehehe !! glupie capie !! zrozumiano ?/ ale chyba nie za
                      glupi leb masz na to . Nikt domu nie kupuje na zadupiu gdzie sa tanie bo tam
                      nie ma pracy tylko wookol duzych miast , i tam ceny zawsze sa ogromne i
                      renty ogromne !! a poki co to plac kacapie komus ,1500 $$ za dwa pokoiki co
                      miesiac ,heheehehhe !! i ngdy nie twoje
                      bedzie !! ,yhhyhyhyyhyhhyhyhyyhyhhyhyyhyh !!
                      • krruk lulek 26.05.04, 19:41
                        nie potanieja bo nowych zakochanych przybywa? A ci zakochani to maja zaraz
                        takie fajne prace ktore pozwalaja na zakupy tego typu? Niezle uproszczenie.

                        zycze ci szczescia w twoim wyborze bo sadzac z pasji jaka wkladasz w swoj post
                        to chyba jestes niezle umoczony co oczywiscie wcale mnie nie cieszy sad
                    • krruk Wojtek 26.05.04, 19:39
                      znajomy, ekspert od real estate, broker bez licencji, jeden z najlepszych w
                      biznesie wlasnie podpisuje umowe na 400 kola na condo. Zimno sie robi jak sobie
                      mysle, cala rodzina z nim tam ma mieszkac, blizsza i dalsza zeby sie kazdy
                      dolozyl. Czy ty sobie wyobrazasz jak dojdzie co do czego?

                      Napisz jakies liczby o tym krachu z lat 70tych.
        • Gość: Ak cytuje NY Times IP: 5.1.* / *.ms.com 27.05.04, 02:50
          For Home Sales, Spring Fever
          By DENNIS HEVESI

          OME home buyers are rushing into the market because mortgage rates have inched
          up by a percentage point since March, brokers throughout the New York region
          say. For precisely the same reason, they say, other buyers — particularly
          skittish fledglings — are cringing from taking the plunge.

          And at the same time, some sellers who had been holding onto their properties
          to maximize a seemingly inexorable rise in prices have now made that phone call
          to a listing agent, suddenly wary that the housing market — a reliable piston
          of the nation's economy even during recent sluggish times — might go into a
          grind should interest rates take too many more upward ticks. As a result,
          listings have lurched up a bit in the last two months.

          Or is it just spring?

          "People are affected by sunlight," said Sari Kingsley, president of the Staten
          Island Board of Realtors. "Listings have started to pour in. Then, maybe, it
          was just the lousy winter we had."

          From the heights of Manhattan's towers to the capes of the New Jersey coast,
          the market remains on an inventory-squeezed, high- and higher-priced roll, a
          boon to sellers (at least until they have to find new digs) and a bane to
          buyers.

          One Brooklyn broker says buyers these days seem to move in flocks — the same
          faces showing up at every open house; some people submitting defensive bids for
          a home not quite of their dreams, then slipping into buyer remorse and
          sometimes, just sometimes, backing out of the deal.

          The primary angst for buyers, of course, stems from still-rising prices.

          The average cost of a Manhattan apartment set a record during the first quarter
          of this year, coming in just short of $1 million at $998,905. Manhattan's
          median price of $625,000 also set a record during the first quarter, bounding
          up 21.4 percent from $515,000 in the first quarter of 2003. In the not-quite-as-
          rarefied environs along the southern tier of Brooklyn, the median home price
          during the first quarter of 2004 was $495,000, a 13 percent increase from the
          same period in 2003.

          Westchester's median price also hit an all-time high in the first quarter,
          $574,900, a 9 percent rise from a year ago. And in one of the hottest markets
          of northern New Jersey, Short Hills, the median was $1.35 million, a 28.5
          percent escalation from $1.05 million a year ago.

          `A Perverse Positive'
          As Rates Rise, Market Heats Up

          To some degree the volatility in the market is, rationally or not, related to
          the first significant mortgage-rate rise in several years. "I'm starting to
          feel rumblings," said Dawn Roman, owner of Century 21 Dawn's Gold in
          Yonkers. "People are worried about how long rates will stay down. Buyers and
          sellers fear their window of opportunity is closing."

          So throughout the region, in a perhaps counterintuitive effect on the long-term
          lack of inventory, previously-wait-and-see sellers are deciding it is now or
          never for that top dollar.

          "A perverse positive," said David Seiders, chief economist for the National
          Association of Home Builders, describing how, instead of inhibiting sales,
          higher rates are spurring the market. "It's the fence-sitter phenomenon."

          Worries about further rate increases have also generated some creative
          arrangements. "One of my buyers wanted to protect himself from a June rate hike
          by closing and moving in right away," said Elayne Jassey, a broker for Coldwell
          Banker in Stamford, Conn., "but the seller did not want to move out until Aug.
          1."

          "They worked out a deal," Ms. Jassey continued, "whereby the buyer paid
          $900,000 for the house, which the seller is leasing back from him for $4,000 a
          month. The seller has his money in hand and continues to pay about $1,000 a
          month in property taxes, and the buyer figures the amount he would be paying in
          higher interest for years to come will be his compensation."

          While the run-up in mortgage rates has seized the attention of buyers as well
          as real estate specialists — though its full impact is a matter of
          disagreement — the higher rates have quickly generated one measurable effect:
          an increase in the popularity of adjustable-rate mortgages.

          "Across all markets in recent months there has been a continuing shift toward
          ARM's, which has accelerated in recent weeks," said Keith Gumbinger, vice
          president of HSH Associates, a mortgage research company in Pompton Plains,
          N.J. With rare exceptions, adjustable mortgages offer interest below the
          current 30-year fixed rate for a specific period of time, but the rate may then
          increase or decrease according to market conditions.

          "One of the more favored products at the moment," Mr. Gumbinger said, "is a 5/1
          hybrid, whose rate is fixed for the first five years before adjusting" yearly
          after that. As of May 14, according to the latest statistics available from the
          Mortgage Bankers Association of America, 35.2 percent of all mortgage
          applications were for ARM's, up from 26.3 percent on Feb. 6, and from 13.1
          percent a year ago.

          There are, to be sure, long-view real estate observers wondering whether all
          the interest-rate jitters are much ado about not all that much.

          "Obviously, rates are increasing," said James W. Hughes, dean of the Edward J.
          Bloustein School of Planning and Public Policy at Rutgers University. "But they
          are increasing from near-record lows in our lifetime. And even as they increase
          further, they probably will still not reach the level they were at in 2000,
          when the average rate on a conventional 30-year fixed-rate mortgage was 8.14
          percent. And housing was certainly red hot then."

          Mr. Gumbinger at HSH Associates pointed out: "We saw historic lows last June
          when 30-year fixed rates bottomed at 5.37 percent. Recent lows were 5.53
          percent in March."

          This past Wednesday, the rate was 6.39 percent.

          "The rates have risen," Mr. Gumbinger said, "but they remain favorable compared
          with almost any point over the last 20 years." Ten years ago, the average 30-
          year fixed rate was 8.9 percent; 15 years ago, it was 11.03 percent.

          "Perspective has become distorted in recent years by the prevalence of cheap
          money," Mr. Gumbinger said. "Remember, in September 1981, 30-year fixed rates
          peaked at 18.31 percent, making today's rates look minuscule, even with the
          recent increase."

          And certainly the housing market, regionally and nationally, has remained
          strong. According to the National Association of Realtors, there were 6.1
          million sales of existing homes in 2003, a record. "However," Dr. Hughes at
          Rutgers said, "January and February of this year actually surpassed January and
          February of 2003."

          The seasonally adjusted rate for January and February of 2003 was 5.8 million
          sales, he pointed out, "while in '04 we're ahead of that pace in the first two
          months with sales approaching a seasonally adjusted annual rate of 6.1
          million."

          For New York City, Long Island, northern New Jersey and western Connecticut,
          the realtors association data show, the median price climbed from $258,200 in
          2001 to $309,800 in 2002 to $352,600 in 2003 — a 36.5 percent increase in two
          years.

          And in the fourth quarter of last year alone, according to the Office of
          Federal Housing Enterprise Oversight (which does not provide dollar figures),
          prices rose 4.26 percent in Connecticut, and 5.51 percent in both New York and
          New Jersey.

          "These all represented a sharp acceleration over the third quarter," Dr. Hughes
          said, "and this was during the winter, one of the slower selling periods in the
          year."

          "If prices continue to increase at that rate," he added, "fears of a bubble
          would be justified. But with interest rates rising, we may actually see a
          stabilizing effect."

          Manhattan Trends
          Prices Go Up, Volume Goes Down

          A bit of pr
        • Gość: ak The Power of Fix Rate IP: 5.1.* / *.ms.com 27.05.04, 03:08
          Usa jest bardziej odporne na zmiane interest rates poniewaz mamy tutaj fixed
          interest rates na pozyczki mieszkaniowe standartowo do 30 lat z mozliwoscia
          przefinansowania jezeli interest spadnie ponizej obecnego.
          podniecajac sie mozliwym spadkiem cen nieruchmosci spowodowanych zwiekszona
          stopa procentowa trzeba sie zastanowic co znaczy podniesienie podwyzki o 2%
          przy 6% na 30 lat 100k pozyczki = 599.55
          przy 8% na 30 lat 100k pozyczki = 733.76
          roznica $130
          przy sredniej cenie domu ok 350,000 to sie rowna ok 500 miesiecznie, biorac pod
          uwage przychlne taxy to tylko 350 miesiecznie (uproszczajac) czyli 4200 rocznie
          wiecej.
          Przy przecietnym dochodzie rodziny kupujacej 350K dom okolo 50,000 i dostajacej
          ok 3% podwyzki rocznie po 3-4 latach nie liczac awansow zmain pracy itp to sie
          wyrownuje. Biorac pod uwage niezle zaplecze materialne spoleczenistwa w
          praktycznie nie ma znaczenia czy jest 6 czy 8 procent. Obawiac powinni sie
          tylko ci co slabo staja juz na samym poczatku ale tutaj banki maja zwyczaj
          liczenia tylko 75% twoich dochodow - tak na wszelki wypadek - gdy cie
          kwalifikuja na porzyczke.
          Co nie oznacza ze domy nigdy nigdzie nie spadna. Tak jak na gieldzie cos idzie
          w gore a cos idzie w dol. Nawet teraz sa miejsca w kraju gdzie domy spadaja, a
          sa miejsca jak ny gdzie ciagle ida w gore.
          kupujac trzeba kierowac sie zasada: czy mnie na to TERAZ stac.

          AK
          • kan_z_oz Re: The Power of Fix Rate 27.05.04, 11:44
            Nieruchomosci podlegaja czasowym obnizka, podobnie jak cala ekonomia.
            Orginalne znaczenie Real Estate to ziemia, i ta nie ulegla obnizce w ciagu
            ostanich 100latch w Austaralii. Swiatowo-cenowo, wciaz dostepna.
            W 1996 roku kawalek ziemi, w poblizu W-wy kosztowal 45,000US. W 1996 roku
            kawalek ziemi w Sydney (north-west)kosztowal 76,000 AU, w 1998 ten sam kawalek
            szedl za 98,000 AU, w w 2001 160,000AU, w 2003 350,000 AU. Obecnie nie
            widzialam kawalka ponizej 390,000 AU pomimo spadku i kryzysu.

            Poza Sydney (promien 100-150km); kupiony kawalek ziemi za 110,000AU w 2003 ,
            obecnie sprzedany za 160,000. Jest kryzys ale konkurencja sprzedaje za 170,000-
            190,000.
            25 lat temu 25,000 AU kupowalo w Oz kawalek ziemi nad oceanem (z plaza),
            dzisiaj bez 1mln nie ma szans ani w NSW ani powyzej.

            Zgadzam sie z jednym; wartosc domow spada; gdzyz maleje ich wartosc z wiekiem.
            Co do ogolnoswiatowej katastrofy, nie bedze sie wypowiadac gdzyz szczerze
            mowiac nie wierze w nia w najblizszej przyszlosci.
            The power of fixed interest jest znana w Oz od dawna. Wszyscy inwestorzy o tym
            wiedza. Podniesienie stopy oprocentowania nie grozi, rynek jest tak wolny, ze
            kazda zmiana znaczylaby 'smierc' dla rzadzacej partii.

            Pzd
            • Gość: ak Re: The Power of Fix Rate IP: *.ny325.east.verizon.net 27.05.04, 12:48
              a mialem wrazenie czytajac posty pijara ze w AU nie ma fix rate mortgages tylko
              adjustable. Co osobiscie by mnie dziwilo ze dziekolwiek poza Polska (gdzie nie
              ma jeszcze wystarczjaco dlugiej histirii bez inflacji) ktokolwiek zmuszony jest
              brac adjustable rate mortgages - czyli brac na siebie ryzyko inflacyjne.

              ak
              • Gość: Gość Fachowcy polonijni z piórkiem w d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 14:21
                Tak się znasz na nieruchomościach, jak na polskim.
                Fix albo fixed rate=stała stopa procentowa,
                adjustable=zmienna.
                Każdy kretyn zna takie pojęcia.
                W Polsce są dostępne kredyty hipoteczne i gotówkowe o stałej i zmiennej stopie
                procentowej.
                Jak nie wiesz to nie pie.dol, bo mnie już wqrwiacie nieuki polonijnie.
                Ani nie wiesz jak co się po polsku nazywa, ani nie wiesz co jest w ofercie
                banków, a zresztą skąd masz wiedzieć? Od swojej rodziny z wioski pod
                Białymstokiem czy inną Łomżą?
                A byłbym grzeczniejszy, gdyby nie to ciągłe narzekanie na Polskę przez
                azbestopodobnych.
                Jak wam się nie podoba, nauczcie się suahili, udawajcie bambusów i jedżcie do
                rodziny w Zambii. Tam wasze kalesony i zdjęcia z tekturowymi domkami zrobią
                piorunujące wrażenie na mieszkańcach glinianek.
                • Gość: wadera Re: Fachowcy polonijni z piórkiem w d... IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 27.05.04, 17:10
                  Gosc! Tak ladnie zaczales ,dlaczego tak brzydko skonczyles?smile))
                  Masz racje! Sa kredyty chipoteczne i gotowkowe na stalym procencie,sa! Procenty
                  sa wyzsze jak procnety na zmiennej stopie procentowej ale sa! Sa,Sa,
                  Sa!!!!!!!!!)))))))) Nie denerwuj sie! Kozystaj ! Zaciagnij dlug hipoteczny! na
                  mieszkaniowke potrzeba tylko 10% wartosci na przedplate! Kupuj jakis apartment,
                  mieszkanie w bloku, wynajmij studentom za 10 lat masz mieszkanie spalcone +
                  zysk z tego, ze ceny nieruchomosci w polsce wciaz rosna!Zamiast sie tu wyklocac
                  z Polonia, maszeruj po bankach i inwestuj!!!!!Za 10 lat bedziesz milonerem-
                  gwarantuje! No moze tylko bogatym/nie mielionerem/ ale tez warto-nie myslisz?

                  Powodzenia zycze
                  Wadera
                  • krruk wadera 27.05.04, 18:38
                    to widac ze jakas fajan laska bo musli logicznie. Najlepsze to jej stwirdzenie
                    ze za 10 lat bedzie sie milionerem bo tak juz jest i musi byc.

                    GLINIAKI: POLUZOWAC Z TEMATEM BO NAPARZACIE ZA DUZO. Rowno i letko a siem samo
                    ulozy i owce pojdom do banku prosic na kolanach. A poki co to juz nawet 10% nie
                    jest niezbedne a i puls tez nie jest wymagany.
                  • Gość: Gość Wolę Forex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 14:30
                    Ja kupiłem mieszkanie, żeby w nim mieszkać.
                    Olewam kredyty i dlatego wolałem mieszkanko czteropokojowe zamiast zakopać się
                    w budowę domu.
                    Znam lepsze sposoby zarabiania pieniędzy niż próby spekulacji na
                    nieruchomościach. Mało się na tym znam, a towar ciężko upłynnić.
                    Pozdro i nie wkopujcie się w kredyty 25 letnie jako niby inwestycja-to jest
                    zarobek ale głównie dla banku.
                    Owszem teraz ceny rosną jak wściekłe i wzrost ceny przebija koszty kredytu, ale
                    nic nie trwa wiecznie.
                • Gość: ak Re: Fachowcy polonijni z piórkiem w d... IP: 5.1.* / *.ms.com 27.05.04, 18:57
                  gospodarka.gazeta.pl/cf/2056508,54721,2048625.html
                  nie wpieniaj sie. jako ze nie tamtejszey pisze ze slyszenia. poswiecilem
                  minute i znalazlem stawki w PKO (link wyzej) ale wszystkie one sa na procencie
                  ruchomym. Jak jestes wstanie podac link do banku ze stalym procentem na 15 do
                  30 lat to mi go podaj. Mysle sobie zeby kupic chatke na mazurach nad
                  jeziorkiem na wakacje i chetnie bym wzial taki kredyt w PL.

                  Ak
          • krruk ak 27.05.04, 15:54
            zapomniales tylko powiedziec ze w tym domu to sie mieszka tylko kilka lata a
            wmiedzyczasie dokonywalo kilka przefinansowan ktore tez nie sa za darmo.
            Zeby w sciane, smalec na stol, a dzieciaki do publicznej szkoly autobusem z
            murzynami. Do tego namawiasz? Masz wyprany mozgo bo przegrales zycie i to kazdy
            wyraznie widzi kto chce zobaczyc. Mozesz przepisywac ze sciagawki co chcesz ale
            nie jestes w stanie odwrocic biegu spraw realnosciowych. Wiesz co, ty tajny
            sqrwysynu? Chooj ci w doope glnikau jebay!!!!!!!!!!!!! Zobaczysz ze po moim
            poscie szef wezwie cie na dywan i dobrze oprdoli!
            • lulu13 krruk !! 27.05.04, 17:17
              ehehheeh,yhhyhyhyhy ! to siedz sobie na gownianym apartamencie i plac co
              miesiac zydowi !! 1200 $$ i nigdy nic ci nie wolno i nigdy nie jest
              twoje !,hyyhhyhyhy !!
              • krruk lulek 27.05.04, 18:36

                lulek, ty i ja mozemy miec roznice zdan ale ten sqrviel sie obnazyl za duzo i
                supervisor go op..li ze za glosno spiewal.

                lulu13 napisał:

                > ehehheeh,yhhyhyhyhy ! to siedz sobie na gownianym apartamencie i plac co
                > miesiac zydowi !! 1200 $$ i nigdy nic ci nie wolno i nigdy nie jest
                > twoje !,hyyhhyhyhy !!
              • Gość: wojtek Re: krruk !! IP: *.access.uk.tiscali.com 27.05.04, 18:56
                Ten lulu to ma dobrze w glowie przekrecone.
                Ja jestem w tej dobrej sytuacje ze mam dom ale go wlasnie wystawiam na sprzedaz
                a kupi go ode mnie ktos kto ludzi sie ze nie przeplacil bo za kilka miesiecy
                bedzie mogl zarobic kilka(nascie) tysiecy.
                Oj chyba sie bardzo rozczaru.
                Dla ak: Ty chyba nie zyjesz w realnym swiecie bo twierdzisz ze dodatkowy
                wydatek rocznie nawet 4200 to zadna suma.Nie zapominaj ze co roku rowniez
                placisz wiecej za podatki, zywnosc, benzyne, ubezpieczenie, elektrycznosc,
                ogrzewanie itd...
                Czy ty naprawde co roku dostajesz te kilka procent podwyzki?
                Nie wiesz ile fabryk przenosi sie do Chin a ile high tech jobs w ostatnich
                latach przenioslo sie do Indii? To tylko dlatego ze tak jest taniej i po to bys
                ty i wielu innych nie dostalo tych 2-3 procent podwyzki byscie byli szczesliwi
                ze w ogole prace macie.
                Ja napewno swoj dom sprzedaje i wyniose sie do tanszego miejsca jesli w US to
                chyba do Las Vegas a rowniez chodzi mi po glowie wyjazd z US.
                Jestem teraz w Londynie ale tutaj ceny domow sa z ksiezyca jeszcze drozsze niz
                w US ale na Cyprze mozna kupic ladny dom za duzo nizsza cene, chodzi mi tez po
                glowie wyjazd do ktoregos z krajow Ameryki Pld.
                Szczerze mowiac mam juz dosc i US i Kanady i tego calego rat race.
                Troche dlugi sie ten list zrobil wiec w nastepnym napisze jak to bylo z tym
                domem w Kanadzie.
                • Gość: wojtek Re: krruk !! IP: *.access.uk.tiscali.com 27.05.04, 19:15
                  A wiec jak kiedys wspomnialem bylismy zaraz po slubie i udalo nam sie kupic
                  w Vancouver dom za 80 000.
                  W niecaly rok pozniej byla podobna sytuacja na rynku jak teraz moj dom wzrosl
                  znacznie na wartosci i ja chcialem koniecznie sprzedac ale moja zona dopiero po
                  ciezkich walkach zgodzila sie na sprzedaz.
                  Podpisalem umowe z agentem i w najblizsza niedziele byl open house.
                  Dom zostal wyceniony na 160 000 ale byly takie tlumy chetnych do kupna ze
                  dostalismy oferte na 172 000.
                  Na moje nieszczescie w sobote bylismy na party u znajomych no i oczywiscie caly
                  czas byla dyskusja o tym ile kto zarobil juz na swoim domu. Byl tam tez jeden z
                  tych znajomych (ktory w dwa lata po tym zmarl na atak serca)ktory byl bardzo
                  ambitny i kupil sobie naprawde sliczny dom za grubo ponad 200 000.
                  W rezultacie tego czego moja zona nasluchala sie na tym party nie zgodzila sie
                  podpisac oferty. Mnie prawie szlag trafil byla wielka awantura i dni ciszy ale
                  nic nie moglem zrobic bo dom byl kupiony na dwa nazwiska.
                  Nie bede wszystkiego pisal bo bylo by za dlugo ale rezultat koncowy byl taki ze
                  rok pozniej z ogromnym trudem sprzedalem ten sam dom za 115 000.
                  • sociopata Wojtek 27.05.04, 19:47
                    Fantastyczny przyklad, wlasnie tak jest i jeszcze duzo innych jest kosztow,
                    takich jak podatki (nie pamietam czy wymieniles), naprawy, pomysly zony bo
                    znajoma ma leszy zlewozmywak, dobudowka garazu, klotnie z sasiadami bo oni maja
                    inne pomysly niz ty, a jak nie daj panie wdepnelo sie w jakies association to
                    juz nawet szkoda mowic. Nie mowiac jak to condo a kazdy nazywa to 'dom'...

                    Koszt jest kupna, koszt jest sprzedazy, koszt utrzymania, odsniezanie, cala
                    ulica moze sie zesrtac do piwnicy wlasciciela bo tak akurat wyszlo, w
                    wiekszosci domy nie maja infrastruktury a wiec korki i droga dojazdu trwa
                    dluzej, trzeba kupic lepszy samochod bo sasiedzi, trzxeba kupic zonei lepszy
                    samochod bo sasiedzi, dach trzeba wymienic a potem okazuje sie ze legary sa
                    podlatene i tez je trzeba wymienic.

                    Beton peka i wyglada paskudnie, garaz zacieka, trawa nie rosnie, kot sasiada
                    sra na nasze roze, nasz pies wp..l kota sasiada, sasiadka dobiera sie do
                    naszego nastoletniego syna, sasiad dobiera sie do naszej zony a to widzial
                    listonosz, plot sie wywraca a nowego nie pozwalaja postawic bo sa nowe prawa i
                    dzialka traci bo kazdy moze napluc w nasze okna. Kupic latwo i kazdy ma milion
                    powodow za a po sprzedazy okazuje sie co za knot kupilismy. Uwazam ze ten ak to
                    pies.
                  • teleforo Re: krruk !! 29.05.04, 16:32
                    Gość portalu: wojtek napisał(a):

                    > A wiec jak kiedys wspomnialem bylismy zaraz po slubie i udalo nam sie kupic
                    > w Vancouver dom za 80 000.
                    > W niecaly rok pozniej byla podobna sytuacja na rynku jak teraz moj dom wzrosl
                    > znacznie na wartosci i ja chcialem koniecznie sprzedac ale moja zona dopiero
                    po
                    >
                    > ciezkich walkach zgodzila sie na sprzedaz.
                    > Podpisalem umowe z agentem i w najblizsza niedziele byl open house.
                    > Dom zostal wyceniony na 160 000 ale byly takie tlumy chetnych do kupna ze
                    > dostalismy oferte na 172 000.
                    > Na moje nieszczescie w sobote bylismy na party u znajomych no i oczywiscie
                    caly
                    >
                    > czas byla dyskusja o tym ile kto zarobil juz na swoim domu. Byl tam tez jeden
                    z
                    >
                    > tych znajomych (ktory w dwa lata po tym zmarl na atak serca)ktory byl bardzo
                    > ambitny i kupil sobie naprawde sliczny dom za grubo ponad 200 000.
                    > W rezultacie tego czego moja zona nasluchala sie na tym party nie zgodzila
                    sie
                    > podpisac oferty. Mnie prawie szlag trafil byla wielka awantura i dni ciszy
                    ale
                    > nic nie moglem zrobic bo dom byl kupiony na dwa nazwiska.
                    > Nie bede wszystkiego pisal bo bylo by za dlugo ale rezultat koncowy byl taki
                    ze
                    >
                    > rok pozniej z ogromnym trudem sprzedalem ten sam dom za 115 000.
                    >
                    a ile ten dom jest teraz wart? te 115k to chyba jakies dawne czasy
                    trzeba bylo poczekac i sprzedac teraz napalonym jeleniom
          • peter.jezioro Re: The Power of Fix Rate 30.06.04, 16:18
            Gość portalu: ak napisał(a):

            > Usa jest bardziej odporne na zmiane interest rates poniewaz mamy tutaj fixed
            > interest rates na pozyczki mieszkaniowe standartowo do 30 lat z mozliwoscia
            > przefinansowania jezeli interest spadnie ponizej obecnego.
            > podniecajac sie mozliwym spadkiem cen nieruchmosci spowodowanych zwiekszona
            > stopa procentowa trzeba sie zastanowic co znaczy podniesienie podwyzki o 2%
            > przy 6% na 30 lat 100k pozyczki = 599.55
            > przy 8% na 30 lat 100k pozyczki = 733.76
            > roznica $130
            > przy sredniej cenie domu ok 350,000 to sie rowna ok 500 miesiecznie, biorac
            pod
            >
            > uwage przychlne taxy to tylko 350 miesiecznie (uproszczajac) czyli 4200
            rocznie
            >
            > wiecej.
            > Przy przecietnym dochodzie rodziny kupujacej 350K dom okolo 50,000 i
            dostajacej
            >
            > ok 3% podwyzki rocznie po 3-4 latach nie liczac awansow zmain pracy itp to
            sie
            > wyrownuje. Biorac pod uwage niezle zaplecze materialne spoleczenistwa w
            > praktycznie nie ma znaczenia czy jest 6 czy 8 procent. Obawiac powinni sie
            > tylko ci co slabo staja juz na samym poczatku ale tutaj banki maja zwyczaj
            > liczenia tylko 75% twoich dochodow - tak na wszelki wypadek - gdy cie
            > kwalifikuja na porzyczke.
            > Co nie oznacza ze domy nigdy nigdzie nie spadna. Tak jak na gieldzie cos


            ore a cos idzie w dol. Nawet teraz sa miejsca w kraju gdzie domy spadaja, a
            >
            > sa miejsca jak ny gdzie ciagle ida w gore.
            > kupujac trzeba kierowac sie zasada: czy mnie na to TERAZ stac.
            >


            MLOTKU - rodzina zarabiajaca 50,000 kupuje sobie mieszkanie za 150,000 a nie
            dom za 350,000. dom za 350,000 kupujesz sobie rodzina majaca dochod ok 120,000
            chyba ze jestes polskim burakiem i chcesz zaszpanowac i jedziesz na kredyt
            nawet z zakupami chleba bo przy zarobkach 50,000 kupiles sobie cos na co ciebie
            nie stac i potem nie masz ubezpieczenia, ubrania a za to masz dluko na kartach
            kredytowch na 100,000.
            pewnie jestes polskim kuntraktourem co sie chce popisac przed kolegami bez
            zebow z moniek.
    • Gość: pijar Fixed rate w OZ vs USA IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.05.04, 01:30
      Przytlaczajaca wiekszosc home loans zawierana jest w OZ na procent ruchomy, a
      jesli sa jakies umowy na procent staly, to tylko krotkoterminowy (do 5 lat).
      Niektore banki oferuja procent staly na 10 lub 15 lat, (o 30 latach, jak w USA,
      to nie slyszalem). CBA oferuje 7.69% fixed na 10 lat, 7.89% fixed na 15 lat. W
      praktyce takich pozyczek nikt w OZ nie pobiera, stad nagly wzrost stop
      procentowych moze miec tutaj t.zw. nieobliczalne skutki.

      W USA jest inaczej (procenty zawsze byly i sa nizsze), bo to 'czarna dziura'
      swiatowej ekonomii i tak jak do czarnej dziury w kosmosie nie stosuja sie prawa
      fizyki, tak do USA nie stosuja sie prawa ekonomii. Ale tylko do czasu, t.zn. do
      ostatecznego zakonczenia obecnego cyklu Kondratiewa.
      • krruk Re: 2004 Home Buyer's Guide 28.05.04, 14:15
        nie obraz sie, ale to sa bzdury w tym linku. Nujda na resorach kroa zaklada
        wiele stalych czynnikow np twoja sytuacje rodzinna, zawodowa, ekonomiczna,itp.
        Ty tak z dobrego serca, zawodowo czy moderatorowo?
          • lulu13 pier...licie glupoty !!! 29.05.04, 07:32
            inewstowanie w Reale state zawsze od 100 lat bylo najlepsza inwestycja
            jakakolwiek mozna bylo w zyciu zrobic szczegolnie w Ameryce
            Polnocnej ,tak bylo i tak bedzie , tylko bojace sie dupy inewstycji ,
            siedza na rencie i placa Zydom rent !!,yhhyhyhyhyhyhyhyhyhyhy !! areszta
            robi pieniadze !!!jak ja mam dwa domy dwurodzinne i kasuje sporo
            pieniedzy !!!! i nie musze pracowac !! - tylko leze na Florydzie
            dookola roku , hyhyhyhyhyhyhy !!!
            • krruk lulu, widze ze ciebie ten temat bardzo 29.05.04, 15:42
              bulwersuje. SLuchaj, to jest normalna rekacja przed niepewnym losem jak
              wszystko napiete i liczysz na jednego dolara wiecej lub o zgrozo mniej.
              My nie mamy wplywu na to czy sie przewiezesz na swojej 'inwestycji' czy ni. Ja
              bym chcial zeby ci poszlo jak najlepiej ale to bedzie bardzo ciezko. Pamietaj
              tylko o nas jak ci nie wyjdzie i pomysl sobie jak madrych ludzi znales w
              przeszlosci. A jak ci wyjdzie to sobie wtedy pomysl ze byles madrzejszy od
              calego forum Polonia!

              lulu13 napisał:

              > inewstowanie w Reale state zawsze od 100 lat bylo najlepsza
              inwestycja
              ;;;to jakis truizm, nie? Moze lepiej posiej maryche?
              >
              > jakakolwiek mozna bylo w zyciu zrobic szczegolnie w Ameryce
              > Polnocnej

              ;;;tak, tak, the keyword is 'mozna bylo'.

              ,tak bylo i tak bedzie

              ;;a niby dlaczego ma tak znowu byc? Bo ty tak bys chcial czy dlatego ze tak
              bylo?

              , tylko bojace sie dupy inewstycji ,

              ;;bojace sie dupy... to chyba nie jest watek o frustracjach seksualnych, ale
              wal dalej z tematem.

              > siedza na rencie
              ;; na recie sie nie siedzi a wydaje.

              i placa Zydom rent
              ;;przyznaj, masz obsesje zydowskie.


              !!,yhhyhyhyhyhyhyhyhyhyhy !!
              ;hyhyhy mi coraz bardziej podpada. Czy wreszcie zaczelas sie leczyc?


              areszta
              > robi pieniadze !!!
              ;;;pusciles stara w obrot?


              jak ja mam dwa domy dwurodzinne i kasuje sporo
              > pieniedzy !!!!
              ;;;wiesz, to juz jest inna kategoria problemu umyslowego.

              i nie musze pracowac !! - tylko leze na Florydzie
              > dookola roku
              ;;; mowilem ci ze jak piszesz o sprawach seksualnych to zachowaj umiar. Jak
              lezysz na Florydzie to twoja sprawa ale zeby tak te sprawe naglasniac?


              , hyhyhyhyhyhyhy !!!

              ;; nie leczysz sie, to chyba jasne. ALe bedziesz mial czas jak podrosniesz a
              poki co to matura.
              • Gość: do lulu Re: lulu, widze ze ciebie ten temat bardzo IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 29.05.04, 20:17
                Lulu-gratuluje! Ja robie inewstycje w Polsce pod nosem tych, ktorzy tutaj
                probuja mi wmowic, ze inwestowac nie warto! 6 lat temu kupilam ponad 2 ha ziemi
                rolnej 20 km od Warszawy, po 3 zl 50 groszy za metrsmile))). po 2 latach
                przekwalifikowalam ja na budowlana/ ziemie kupilam razem z podaniem o
                przekwalifikowanie-ludzie od ktorych kupilam juz 3 lata wczesniej zlozyli
                wniosek do gminy dlatego czekalam tylko 2 lata/. dzisiaj mam prawie 16 dzialek
                budowlanych/ , kazda warta okolo 40 tys dol-JUZ!Hahahaha! Jezeli te ziemie
                sprzedam to tylko w calosci, nie bede dokladac do uzbrojenia dzialek, budowania
                drogi itd,itp, dla mnie to nie robi sensu,zaduzy koszt!Dodam, ze pieniadze na
                kupno tej ziemi to pozyczka hipoteczna na moj dom tutaj w usa!Juz pisalam o tym
                tutaj ale dawno temu .
                Nie spiesze sie ze sprzedaza, pieniadze sa mi tutaj nie potrzebne, poczekam
                jeszce troche i bede tylko z tej ziemi milonerka! Mam jeszcze inne inwestycje w
                Polsce/ ale o tym to juz boje sie nawet wspomniec! Bo i tak wielu nie uwierzy,!
                W Usa mam kilka domow ktore wynajmuje,tez juz o tym pisalam, nawet
                przeliczalam! Miszkam w domu za +,-,700 tys dol! I smieje sie z tych
                wszystkich, ktorzy mowia, ze inwestycje w nieruchomosci to zaden intratny
                bissnes! To jest najlepszy bisness jaki moze byc! Daj spokuj Lulu! Ja juz
                nikogo do niczego nie przekonuje! Kazdy ma swoje obliczenia i sposob na
                zycie.Wiem, ze duzo ludzi boi sie poprostu rezyka i tez to rozumiem! Wielu
                jednak nie umie korzystac z naszych rad i doswiadczen, wielu nie umie
                skorzystac z nadazajacych sie okazjii/moze ich poprostu nie zauwazaja/, ale
                skoro tak ,to tak jak powiedziales, kiedys wspomna ,ze byli ludzie ktorzy o tym
                mowili! Czyli nasza rola jest zakonczona.
                Zeby bylo smieszniej jeszcze, to powiem tylko, ze gotowki w banku mam tyle,
                zeby przezyc pol roku . Ja to nazywam rezerwa na "czarna godzine"smile))))
                Teraz juz "bawie sie w zyciu", dbam o zdrowko i biore przyjemnosci z zycia
                calymi garsciami! Walsnie szykuje sie na 2- tygodniowy cruise na Alaske!.Juz
                wszystko oplacone!Nie moge sie doczekac! Zaraz wyjezdzamy do Atlantic City
                pochodzic po plazy, pograc w kasino, jutro wyplywamy na lodke na "nasze
                jezioro" ,pojutrze robie picnic, raz w roku robie big parthy dla znajomych i
                przyjaciol! kocham ludzi, kocham zycie, kocham sie bawic! A na codzien zycie
                leci normalnym torem!Nic specjalnego.

                Ps. Ktos, kiedys madry powiedzial: do odwaznych swiat nalezy!
                I tym optymistycznym akcentem koncze! Zegnam sie z kochanymi forumowiczami do
                wtorku. We wtorek rano przy porannnej kawusi poczytam "paszkwile" pod moim
                adresemsmile)))))) Pewnie bedzie ich sporo!

                Zycze milego weekendu,pozdrawiam Wadera
              • Gość: wojtek Re: lulu, widze ze ciebie ten temat bardzo IP: *.access.uk.tiscali.com 29.05.04, 21:58
                Lulu
                Ja tez ci zycze wszystkiego najlepszego ale obawiam sie ze jesli opierasz swoje
                obliczenia i nadzieje na tym tylko ze bedziesz mial staly i wysoki dochod z
                wynajmu to sie ktoregos dnia przeliczysz.
                To wszystko tez zalezy od tego kiedy te swoje posiadlosci kupiles bo jesli nie
                dawno to bedziesz mial problem.
                W kazdej inwestycji najwazniejszy jest TIMING a ja jestem pewien tego ze okres
                obecny nie jest dobry na robienie inwestycji w real estate
                • teleforo Re: lulu, widze ze ciebie ten temat bardzo 29.05.04, 23:18
                  Gość portalu: wojtek napisał(a):

                  > Lulu
                  > Ja tez ci zycze wszystkiego najlepszego ale obawiam sie ze jesli opierasz
                  swoje
                  >
                  > obliczenia i nadzieje na tym tylko ze bedziesz mial staly i wysoki dochod z
                  > wynajmu to sie ktoregos dnia przeliczysz.
                  > To wszystko tez zalezy od tego kiedy te swoje posiadlosci kupiles bo jesli
                  nie
                  > dawno to bedziesz mial problem.
                  > W kazdej inwestycji najwazniejszy jest TIMING a ja jestem pewien tego ze okres
                  > obecny nie jest dobry na robienie inwestycji w real estate

                  long term inwestycja w real estate jest historycznie rzecz biorac najlepsza
                  ale kto ma cierpliwosc czekac 10 20 lat
                  swiat sie roi od suckers, ktorzy chca sie dorobic w ciagu kilku miesiecy gora
                  rok czy dwa.
                  Oczywiscie suckers zaczynaja sie interesowac real estate w momencie kiedy
                  ceny juz poszly w gore i wszyscy idioci z podnieceniem opowiadaja jak to
                  sasiad czy kolego z pracy kupil i sprzedal dom z wielkim zyskiem
                  niestety ceny nie moga isc w gore w nieskonczonosc 20% i wiecej kazdego roku
                  niskie interest rates spowodowaly, ze nawet ludzie zarabiajacy psie grosze
                  moga sobie pozwolic na real estate investment play
                  opportunity window moze sie zamknac w kazdej chwili i nastapi bubble burst
                  podobny do Nasdaq 2 lata temu
                  nikt nie jest w stanie przewidziec przyszlosci ale
                  dla mnie niektory real estate market wygaldaja zdecydowanie overheated
                  szczegolnie SF LA i NYC
                  zdumiewajace ale wiele rejonow USA wogole nie zarazilo sie goraczka w real
                  estate i ceny w ciagu ostatnich kilku lat prawie sie nie zmienily
                  nie ma spekulacji i ceny wahaja sie wokol lot+construction price

                      • Gość: wojtek Re: lulu, widze ze ciebie ten temat bardzo IP: *.access.uk.tiscali.com 30.05.04, 15:48
                        Jest bardzo duze prawdopodobienstwo a napewno bardzo duzej korekty jesli nie
                        katastrofy.
                        Stopy procentowe musza isc do gory i to na 100%. Jedyne pytanie jest kiedy to
                        nastapi a ja mysle ze moze do wyborow uda im sie jakos to utrzymac na niskim
                        poziomie ale po wyborach zadna sila temu nie zapobierze.
                        Ogromne zadluzenie spoleczenstwa oraz prawie wszystkich firm spowoduje ze ten
                        domek z kart zacznie sie walic i to nastapi dosc szybko.
                        Ja obecnie wystawiam moj dom na sprzedaz a jesli chodzi o inwestycje to kupuje
                        akcje kopalni zlota i sprzedaje short akcje bankow, firm zajmujacych sie budowa
                        domow.
                        Mysle ze za kilka miesiecy to ja bede lezal pod palmami na Florydzie a lulu
                        bedzie tam szukal pracy przy sprzataniu u bogatych Kubanczykow
                        • lulu13 Wojtek !! pomyliles sie !! 31.05.04, 03:20
                          hyhyhyhyhyhyhy ,niestety i to bardzo !!! w 1990 roku boom na domy byl
                          podobny do dziesiejszego ! wszystko szlo na leb na szyje do gory w real
                          estate, ,kupilem wtedy dom pod buissnes dwurodzinny za 170.000$$ i
                          wydawalo sie mi ze przeplacilem ,bo ceny wkrotce utkwily w miejscu, dzis
                          ten sam dom kosztuje 390.000$$$ ,eheheheheheh !! a wiec zarobilem ponad
                          dwukrotnie i jeszcze do tego lokatorzy spalcili mi polowe zadluzenia ,
                          hyhyhyhyhyhyhyhyhyhyhyhyhy I CO TY NA TO ????? baranku
                          podhalanski ????,hyhyyhhyhyhyhyhyhy !!!
                          • krruk Kuku 31.05.04, 04:40
                            rok 90-ty byl inny niz 2004. Wtedy byla cala dekada przed nami zeby nauczyc
                            spoleczenstwo co to sa mutual funds, jak sie robi pienniondze" na gieldzie i
                            jak siem handluje na domach. Teraz spoleczenstwo (to z forsa) zostalo nauczone,
                            potracilo na kcjach (jak planowane) i nastepny etap to wlasnie domy. Lulek,
                            wpierdol dostaniesz taki ze rizki miesiac popamietasz. Specjalnie uzywam
                            wulgaryzmow zeby admin lekka reka wypierdolil moj post.
                            • lulu13 hyhyhyhyhy !! ale pier..isz !! 31.05.04, 05:54
                              widac ze na niczym sie nie znasz ?/ inny rok ?? - ale sobie wymysliles
                              baranie podchalanski !,hyhyhyhy, caly problem z toba polega na tym ze nie
                              masz sie czym wysrac !! [czyli ani 1 $$ przy dupie] i nie stac cie na
                              inwestycje ktore robia inni,wiec szukasz dziury w calym zeby usprawiedliwic
                              swoja mizerna sytuacje finanasowa ,hyhyyhyhhyhyhy,heehheehheheeh !!
                              • Gość: wojtek Re: hyhyhyhyhy !! ale pier..isz !! IP: *.access.uk.tiscali.com 31.05.04, 12:29
                                Lulu, takich ludzi jak ty nikt nie przekona i wlasnie dzieki takim jeleniom
                                madrzy ludzie sie bogaca a ty stracisz wszystko i bedziesz sie musial od nowa
                                dorabiac, ale tacy madrzy jak ty robia to kilka razy w swoim zyciu bo nigdy nie
                                naucza sie ze swoich bledow.
                                Lulu jesli zarobiles juz tyle pieniedzy i jestes przekonany o swojej racji wez
                                jeszcze jedna pozyczke, kup kilka nastepnych domow to bedziesz jeszcze bogatszy.
                                Pamietaj jesli sie nie rozwijasz to znaczy ze sie cofasz
            • peter.jezioro Re: pier...licie glupoty !!! 30.06.04, 16:28
              lulu13 napisał:

              > inewstowanie w Reale state zawsze od 100 lat bylo najlepsza
              inwestycja
              >
              > jakakolwiek mozna bylo w zyciu zrobic szczegolnie w Ameryce
              > Polnocnej ,tak bylo i tak bedzie , tylko bojace sie dupy inewstycji ,
              > siedza na rencie i placa Zydom rent !!,yhhyhyhyhyhyhyhyhyhyhy !! areszta
              > robi pieniadze !!!jak ja mam dwa domy dwurodzinne i kasuje sporo
              > pieniedzy !!!! i nie musze pracowac !! - tylko leze na Florydzie
              > dookola roku , hyhyhyhyhyhyhy !!!

              NA FLORYDZIE - w tym syfie dla starcow. nie stac cie na cos wiecej?
      • kan_z_oz Re: Realna stopa % w USA jest aktualnie: MINUS 1. 31.05.04, 12:52
        Drogi Pijarze, Twoje rozwarzanie sa natury akademickiej. Czy naprawde wierzysz
        w to, ze ktos wie w ktora stone ekonomia podarza? Hahahaha. Administarcje maja
        na celu przetrwac 1 kadencje (no moze 2). Teoria ogolnego choasu wydaje sie byc
        najbardziej rozsadnym ekonomicznym wyjasnieniem wielu pociagniec politycznych.
        Sorry,ze nie jestem bardzo optymistyczna, ale to jest co widze na codzien.
        Wciaz troche miejsca na zrobienie pieniedzy, ale malo.

        Pzd
          • krruk Re: Realna stopa % w USA jest aktualnie: MINUS 1. 31.05.04, 14:54
            Ka, nie zebym sie czepial ale nic nie moglem dopisac do Pijara wiec dopisuje do
            ciebie:

            "Czy naprawde wierzysz
            w to, ze ktos wie w ktora stone ekonomia podarza?"
            Mysle ze to jest tak jak przy uprawie pomidorow, wiecej slonca i wiecej wody,
            troche nawozu i juz masz pomidory o ile ich cos nie zezre po drodze.

            Ekonomia i kadencje sa potrzebne zeby rozdac kolesiom konrakty w podziekowaniu
            za cos tam. Potem chodzi o to zeby ci kolesie zarobili duzo i dla siebie i dla
            nastepnych kolesiow-kolesiow a w miedzyczasie sa instrumenty jak interest rates
            zeby ten przyrost pomidorow kontrolowac. Jest tez drukarenka na ktorej drukuej
            sie pieniadze. Teraz wystarczy prosta kalkulacja: ile mamy towarow na rynku,
            ile forsy u kupujacych, na razie u siebie w kraju bo tych na zewnatrz mozna
            zawsze kontrolowac za pomaca taryf celnych i roznych ukladow miedzy.

            Jak ekonomia siada to sie dodrukowuje, daje w postaci kredytow i sie dalej
            kreci. Jak sie za duzo dodrukowalo to sie podwyzsza ceny (inflacja). To sa jak
            widzisz proste mechanizmy regulujace przeplyw pienaidza w spoleczenstwie. Co
            pijar ciekawie napsial w swoim pierwszym poscie, to to ze baby boomers beda
            szly na emerytury i beda sie przeprowadzac do mniejszych tanszych domkow. To
            spowoduje krach i ta teoria jest bardzo prawdopodobna.

            Ostatnio 5 lat temu) mowiono o tym ze baby boomers beda szli na emerytury i
            inwestowali na gieldach... stalo sie odwrotnie: zabrano im wszystko co mieli.
            CO im jeszcze mzona MOZE zabrac? Real estate.

            Hahahaha. Administarcje maja
            na celu przetrwac 1 kadencje (no moze 2).
            == w dzisiejszych czasach dwie to jest regula. Bet ona fact ze GWB ma wygrana
            w kieszeni.

            Teoria ogolnego choasu wydaje sie byc
            najbardziej rozsadnym ekonomicznym wyjasnieniem wielu pociagniec politycznych.
            == tempting, Kan, isn't it? Very tempting. Ten 'chaos' to jest dla nas bo to
            jest jednak kilka variables do kontroli, ale to jest jak z gospodarka wodna czy
            przewidywaniem pogody, niby trudne, niby niemozliwe ale jest robione codziennie
            dla wojska. Cywilne przewidywanie pogody tez nic nie znaczy i dlatego jest
            chaosem...



            Sorry,ze nie jestem bardzo optymistyczna, ale to jest co widze na codzien.
            === chaos nie jest optymistyczny? Wyglada na to ze to byloby cudownie gdyby byl
            chaos, neistety to jest kontrolowane i to z regularnoscia zegarka. Pora na
            odchudzanie za pol roku.

            Wciaz troche miejsca na zrobienie pieniedzy, ale malo.

            Nie wiem jak u was ale ja widze pelno domow na sprzedaz i to tych ktore zostaly
            sprzedane kilka lat temu, te same. Kupili na inwestycje i teraz sie spiesza
            opylic. Nikt nie kupuje. Zle to wyglada ze skrzyzowania. Prosze nie ignorowac
            co napisalem powyzej: zamykaja aklerow i brokerow na lewo i prawo, no moze
            jeszcze nie zamykaja ale przyszykowuja cale dossier na ich temat. Poczytajcie
            lokalne gazetki. Sprawy chyba zaraz po wyborach pod haslem: walka zlodziejom
            naszych pieniedzy!



    • Gość: ak Obecny trend w USA IP: 5.1.* / *.ms.com 03.06.04, 02:09
      Nauki nigdy za duzo
      Ciekawe ze ci co twierdza ze ceny spadna wiedza to na 100%. Nie biora tez pod
      uwage ze wiekszosc kupujacych w USA headge przeciwko spadkowi ceny w postaci
      fix mortgage rates i dlugiego okresu posiadania.
      Po za tym trzeba podzieli RE na "wlasny mieszkalny" i "business"
      wlasny mieszkalny jest niezallezny od ceny bo mieszkasz tam gdzie chcesz i jak
      chcesz. A jezeli probujesz zrobic "market timing" to musisz sie liczyc z tym
      ze w wiekszosci przypadku ta gra obraca sie przeciwko tobie.
      Business - wystarczy policzyc i zobaczyc czy cash flow i P/E ratio jest
      pozytywne i wiadomo czy sie oplaca czy nie.
      I zawsze ale to zawsze sa ludzie co robia glupie inwestycje - tak samo przy
      wysokich jak i przy niskich cenach.
      A teraz cyctat:


      THIS WEEK'S REAL ESTATE STORIES

      By CBS MarketWatch
      Last Update: 6:24 PM ET May 28, 2004

      Lots of economic news on the housing front made
      waves this week. New home sales were off,
      although they were down from record highs.
      Home prices in the country's most overheated
      state, California, showed no sign of easing. And
      mortgage rates moved little, although they are now
      about one percentage point above their level a
      year ago.

      Those are all short-term indicators, and you can
      argue various ways about what they signal for the
      sector. But the long term is more intriguing, and
      those signals are bullish.

      The main propeller for housing is demographics.
      And those are hard to argue with. Every potential
      homebuyer in the next 20 or 25 years is already
      here. We pretty much know right now how many
      housing units we'll need for those households: A
      lot.

      Fluctuations in interest rates and the ups and
      downs of the economy can change forecasts for a
      given year or two. But they can't change the
      population numbers. Over time, homes or apartments to accommodate those
      people will have to built, sold,
      furnished and maintained, and eventually remodeled.

      That's not to say that paying $600,000 for a median-price house in San
      Francisco is a guaranteed good
      investment today. But over the long haul, betting on housing looks like it
      will pay off.

      Steve Kerch, real estate editor

      Bullish about U.S. housing market

      The housing sector will remain a pillar of strength for the U.S. economy,
      even as the low interest rate era
      that has strengthened the industry is ending, according to top housing
      economists for the Homeownership
      Alliance. See full story.

      U.S. new-home sales plunge in May

      One month after setting a new record high, sales of new homes in the United
      States fell sharply in April, the
      Commerce Department estimated Wednesday. See Economic Report.

      California home prices soar 24.6% year over year

      The median California home price soared in April, spurred by buyers eager to
      jump into the market before
      interest rates rise, according to the California Association of Realtors. See
      full story.

      U.S. mortgage rates rise for 9th week

      U.S. fixed-rate mortgages rose for the ninth week in 10, although short-term
      adjustable rates eased in the
      week ended Thursday, according to Freddie Mac. See Mortgages.

      U.K. home prices still surge despite higher rates

      British housing prices are showing no sign of cooling down in spite of three
      interest rate hikes over the last
      seven months. See London Calling.

      Pricing homes to sell

      Cutting out the real estate agent to sell your home yourself may save you
      money, but it's not easy to do. See
      Marshall Loeb's Daily Money Tip.

      Hispanic market poses challenges for realty industry

      Although they represent the fastest growing segment of the real estate
      market, Hispanics are least likely to
      appreciate the traditional marketing methods of the U.S. realty industry, a
      new study shows. See Real
      Estate.

      Retailers are finding new homes outside the mall

      The latest catchphrase among those who shop and those who build the places in
      which to shop is "lifestyle
      center." See full story.

      Colleges building housing for elderly students

      It's never too late to go to college, especially when you don't have to worry
      about your GPA. A growing
      number of older Americans are doing just that, and many schools are going to
      extraordinary lengths to
      accommodate them.
      • krruk Re: Obecny trend w USA 03.06.04, 03:02
        Masz jak zwykle racje. Uwielbiam ciebie czytac. Czekam na wiecej.

        Gość portalu: ak napisał(a):

        > Nauki nigdy za duzo
        > Ciekawe ze ci co twierdza ze ceny spadna wiedza to na 100%. Nie biora tez
        pod
        > uwage ze wiekszosc kupujacych w USA headge przeciwko spadkowi ceny w postaci
        > fix mortgage rates i dlugiego okresu posiadania.
        > Po za tym trzeba podzieli RE na "wlasny mieszkalny" i "business"
        > wlasny mieszkalny jest niezallezny od ceny bo mieszkasz tam gdzie chcesz i
        jak
        > chcesz. A jezeli probujesz zrobic "market timing" to musisz sie liczyc z tym
        > ze w wiekszosci przypadku ta gra obraca sie przeciwko tobie.
        > Business - wystarczy policzyc i zobaczyc czy cash flow i P/E ratio jest
        > pozytywne i wiadomo czy sie oplaca czy nie.
        > I zawsze ale to zawsze sa ludzie co robia glupie inwestycje - tak samo przy
        > wysokich jak i przy niskich cenach.
        > A teraz cyctat:
        >
        >
        > THIS WEEK'S REAL ESTATE STORIES
        >
        > By CBS MarketWatch
        > Last Update: 6:24 PM ET May 28, 2004
        >
        > Lots of economic news on the housing front made
        > waves this week. New home sales were off,
        > although they were down from record highs.
        > Home prices in the country's most overheated
        > state, California, showed no sign of easing. And
        > mortgage rates moved little, although they are now
        > about one percentage point above their level a
        > year ago.
        >
        > Those are all short-term indicators, and you can
        > argue various ways about what they signal for the
        > sector. But the long term is more intriguing, and
        > those signals are bullish.
        >
        > The main propeller for housing is demographics.
        > And those are hard to argue with. Every potential
        > homebuyer in the next 20 or 25 years is already
        > here. We pretty much know right now how many
        > housing units we'll need for those households: A
        > lot.
        >
        > Fluctuations in interest rates and the ups and
        > downs of the economy can change forecasts for a
        > given year or two. But they can't change the
        > population numbers. Over time, homes or apartments to accommodate those
        > people will have to built, sold,
        > furnished and maintained, and eventually remodeled.
        >
        > That's not to say that paying $600,000 for a median-price house in San
        > Francisco is a guaranteed good
        > investment today. But over the long haul, betting on housing looks like it
        > will pay off.
        >
        > Steve Kerch, real estate editor
        >
        > Bullish about U.S. housing market
        >
        > The housing sector will remain a pillar of strength for the U.S. economy,
        > even as the low interest rate era
        > that has strengthened the industry is ending, according to top housing
        > economists for the Homeownership
        > Alliance. See full story.
        >
        > U.S. new-home sales plunge in May
        >
        > One month after setting a new record high, sales of new homes in the United
        > States fell sharply in April, the
        > Commerce Department estimated Wednesday. See Economic Report.
        >
        > California home prices soar 24.6% year over year
        >
        > The median California home price soared in April, spurred by buyers eager
        to
        > jump into the market before
        > interest rates rise, according to the California Association of Realtors.
        See
        >
        > full story.
        >
        > U.S. mortgage rates rise for 9th week
        >
        > U.S. fixed-rate mortgages rose for the ninth week in 10, although short-
        term
        > adjustable rates eased in the
        > week ended Thursday, according to Freddie Mac. See Mortgages.
        >
        > U.K. home prices still surge despite higher rates
        >
        > British housing prices are showing no sign of cooling down in spite of
        three
        > interest rate hikes over the last
        > seven months. See London Calling.
        >
        > Pricing homes to sell
        >
        > Cutting out the real estate agent to sell your home yourself may save you
        > money, but it's not easy to do. See
        > Marshall Loeb's Daily Money Tip.
        >
        > Hispanic market poses challenges for realty industry
        >
        > Although they represent the fastest growing segment of the real estate
        > market, Hispanics are least likely to
        > appreciate the traditional marketing methods of the U.S. realty industry, a
        > new study shows. See Real
        > Estate.
        >
        > Retailers are finding new homes outside the mall
        >
        > The latest catchphrase among those who shop and those who build the places
        in
        >
        > which to shop is "lifestyle
        > center." See full story.
        >
        > Colleges building housing for elderly students
        >
        > It's never too late to go to college, especially when you don't have to
        worry
        >
        > about your GPA. A growing
        > number of older Americans are doing just that, and many schools are going
        to
        > extraordinary lengths to
        > accommodate them.
        • Gość: ak Re: Obecny trend w USA IP: 5.1.* / *.ms.com 03.06.04, 03:11
          zeby nie buc stronniczym
          sa tez tacy ca twierdza ze ceny domow beda tylko szly w gore all the time
          nie biorac pod uwage ze ceny moga sie chwilowo zalamac lub zatrzymac w kazdym
          momencie:
          Moim glownym zagrozeniem dla cen w NYC i LA sa nie stopy procentowe ale
          terroryzm. Mysle ze to spowodowaloby spadek cen na krotka mete i zachamowanie
          wzrostu cen na lata.
          Zamiast sie wyglupiac i pisac ze spadnie lub nie trzeba by sie zastanowic jak
          sie zabezpieczyc przed gwaltownym spadkiem bez sprzedazy domu do ktorego ma sie
          emocjonalne przywiazanie.

          AK