Dziwne porady angielskich GP - tworze liste.

27.05.04, 10:19
Nie jestem lekarzem. Nigdy nie chcialam nim byc i staram sie nie kwestionowac
ich wiedzy i zalecen. Ale wymiekam przy angielskich GP. Proponuje , abyscie
napisaly jakie nadziwniejsze Waszym zdaniem dostalyscie porady od GP.
Przeciez czasami na zdrowy rozum widac, ze gadaja bzdury.

1. Moj Tomek pare miesiecy temu byl chory, okropnie wymiotowal nawet po samej
wodzie, przez 5 dni nic nie jadl. Normalne wiec, ze nie robil kupy. Zalecenie
GP - dac mu przetarta suszona sliwke, bo na pewno ma zatwardzenie. Dodam
jeszcze, ze oczywiscie nie dalam tej sliwki, a zaczelam pomalu dawac kleik
ryzowy.

2. Dalej o Tomku (bo alergik a wiec wdzieczny temat). Robi rzadkie kupy, nie
wiem od czego , podejrzewam czakoladki, ktorych ostatnio jakos tak za duzo
jadl. Zalecenie GP - na rzadkie kupy dac mu czekolade.

3. Fish and chips to zdrowe jedzenie, bo to przeciez ryba i ziemniaki !!! I
nie da sie przekonac, ze byloby to zdrowe, gdyby ryba byla pieczona w folii a
ziemniaki gotowane w wodzie. Argument - sa smazone na oleju roslinnym , ktory
jest zdrowy.

4. Jak mi sie cos przypomni to dopisze, a przypomni mi sie napewno , bo to
temat rzeka .
Zycze zdrowiasmile
    • agozdzik Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 27.05.04, 10:23
      Dawno to juz bylo,Mati byl malutki.Pojawila sie u niego na policzkach wysypka,a
      pani doktor powiedziala ze najlepiej to oliwa z oliwek posmarowac.Bylo to
      lato,goraco,efekt taki ze wysypka stala sie jeszcze gorsza.
    • dorotka_p Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 27.05.04, 11:00
      Z ta oliwa z oliwek to oni sie wszyscy uparli. Tez dawali mi takie rady.
      Przeciez dziecko potem smierdzi jak frytka sad
      Przypomnialam sobie jeszcze jedno:
      "Dziecku nalezy dawac cukier , bo jest zdrowy i daje energie" - o
      weglowodanach zlozonych nie slyszeli ???
    • nesla Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 27.05.04, 11:46
      Czekolada powoduje zatwardzenia, a suszone sliwki rozwolnienia (labo dzialaja
      odpowiednio czekolada anty rozwolnieniom, sliwki anty zatwardzeniom) i te stare
      prawdy wynioslam z Polski, nie wiem dlaczego cie to dziwi?
      Pozdr.Nesla
      • dorotka_p Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 27.05.04, 12:07
        Juz tlumacze dlaczego mnie to dziwi:0)
        Dziecko wymiotowalo przez 5 dni i nic nie jadlo. Z czego miala byc ta kupa, tym
        bardziej, ze wczesniej mial rozwolnienie i powiedzialam to lekarzowi. Nie
        wyobrazam sobie podac suszonej sliwki na oslabiony pieciodniowymi wymiotami
        zoladek.
        Alergicy inaczej reaguja na pokarmy. Lekarz wie , ze Tomek jest alergikiem ( na
        niektore pokarmy i psy i wiecej nie wiem tylko podejrzewam). Czekolada nawet w
        niewielkich ilosciach moze miec zupelnie inne dzialanie jak u zdrowych dzieci.
        Podejrzewam, ze ta rzadka kupa to wlasnie od czekolady. Wiem, ze to moja wina ,
        ze pozwolilam mu jesc czekolade, ale teraz odstawiam i zobacze co sie dzieje i
        nie mam zamiaru zastosowac sie do rady GP, zeby czekolada leczyc rzadka kupe.
    • jagienka.harrison Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 27.05.04, 11:54
      Mnie GP powiedział, że mogę rozpuścić antybiotyk dla Dominika w każdym płynie,
      nawet coli(wiem co mówiłyście o coli i rozwolnieniu ale on naprawdę nie to miał
      na myśli!).
      Gdy poszłam znowu (już do innego) GP z Dominikiem i jego kaszlem, który zresztą
      ma do teraz, to lekarka stwierdziła że samo przejdzie.
      Generalnie jeśli chodzi o Dominika to rada zawsze brzmi DAĆ CALPOL. I czekać
      (zgodzę się z Bogusią, że czasem to pomaga, ale rzadko!).
      • mamamon Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 27.05.04, 12:46
        A mi moj GP (ktory nigdy nie podnosi wzroku i zawsze patrzy na podloge, albo
        moze spi) kazal plukac gardlo paracetamolem przy ciezkiej anginie.
    • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 27.05.04, 12:53
      dorotka_p napisała:

      > 3. Fish and chips to zdrowe jedzenie, bo to przeciez ryba i ziemniaki !!! I
      > nie da sie przekonac, ze byloby to zdrowe, gdyby ryba byla pieczona w folii a
      > ziemniaki gotowane w wodzie. Argument - sa smazone na oleju roslinnym , ktory
      > jest zdrowy.

      No coz, po lekturze dzisiejszego artykuly na yahoo traktujacego o nadwadze i
      otylosci bodejze 2/3 spoleczenstwa, jestem sklonna przypuszczac,ze on naprawde
      w to wierzy wink
      Choc malo prawdopodobne,ze 2/3 spoleczenstwa ma tak bo stosuje sie do zalecen
      lekarzy wink
      Ja niestety (czy stety) nie mam nic do wpisania na te liste bo szczesliwie moi
      GP zadnych dziwnych zalecen mi nie podsuwaja.

      Natomiast dyskutowalabym w temacie oliwy z oliwek. Pomijajac juz fakt,ze zawsze
      uwazalam ten sposob za amerykanski raczej niz nhs-owskiwink (jedna z super rad
      jaka otrzymalam od moich netowych psiapsiolek hamerykanskichwink) to uwazam, ze w
      bardzo licznych przypadkach jest to specyfik szalenie skuteczny. I na dodatek
      naturalny, bez zadnych swinstw chemicznych.
      Ot chocby na zapobieganie grzybicy czy lagodzenie podraznienia odpieluchowego
      (szczegolnie przydatne przy rozwolnieniu wink ), z dodatkiem olejku tee tree i
      paru innych ew..
      Nie znam szczegolow tej wysypki na policzkach, ale bardzo czesto taka wysypka u
      malych dzieci to zwykly sobie tradzik niemowlecy (w Polsce z kolei diagnozowany
      nie raz i nie dwa jako skaza bialkowa ;P, tudziez inne uczulenie, wzglednie
      potowki bo np o tradziku niemowlecym polozna nigdy nie slyszala wink )
      Na to nic sie nie podaje. Samo sie musi oczyscic (pochodzi od hormonow matki
      ponoc)
      Wzglednie mozna zastosowac oliwke chemiczna(ktora mi akurat bardzo smierdzi wink)
      badz oliwe z oliwek.
      A, ze sie zapach( frytka???) niezbyt podoba??? No coz, kwestia gustu. Ja tam
      wole naturalne zapachy niz te sztuczne. Bo skora (nie tylko dziecka) jest jak
      gabka, wszystko wchlania sobie do srodka.
      Przykro mi, ze nie zadzialalo, ale to samo moglo byc z kazdym innym mazidlem w
      taka pogode szczegolnie.
      Trzymajmy sie moze oczywistych faktow jesli juz taka lista.
      Bo mnie zapach frytki i fakt, ze to oliwa z oliwek jakos nie dziwi ani srodka
      nie dyskwalifikuje smile
      A jesli jest zalecenie `oliwa z oliwek` to znacznie lepiej kupic te specjalna
      do masazu niz kuchenna...ale z braku laku...
      Polecam lekture na ten temat:
      uk.search.yahoo.com/search/ukie?p=olive+oil+skin&y=i&ei=ISO-8859-1&fr=fp-tab-web-t&cop=mss&tab=


      • janowa ja tylko w kwestii oliwki :-) 27.05.04, 13:13
        jezeli komus nie pasuje zapach oliwy z oliwek na dziecku to polecam bardzo
        oliwke migdalowa (kupuje sie w aptece). Nie ma w ogole zapachu i tez jest 100%
        naturalna.

        Pozdrawiam,
        D.
        ---
        Moj kochany LEONEK

        Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
        nie wie, ze to nie jest mozliwe.
        • mrufkaa Re: ja tylko w kwestii oliwki :-) 27.05.04, 15:49
          heh, ja tez nic tu nie mam do wpisania, ale to dlatego, ze moj slynny GP po
          prostu NIE RADZIL... On patrzyl na mnie albo na dziecko, wypisywal recepte i
          wstawal, podajac mi ja... kiedy w drzwiach probowalam zadac jakies pytanie
          pomocniczne, z cyklu czy nie trzeba by cos na ochrone zoladka przy tym
          antybiotyku - podnosil wysoko swe wielce zdumione brwi...smile Robil mine "Jeszcze
          jedna over reacting mother" i odsylal do farmaceuty...smile))
          Co do czekolady i sliwek: fakt, dzialanie maja wyzej opisane, ale na
          rozlegulowany zoladek, z zachwianym Ph i podrazniona sluzowka z penoscia zadne
          sie nie nadaje....Gastrolit i woda, dieta scisla - tak na wstepie... a leczenie
          zgodnie z diagnoza, tylko najpierw ja trzeba postawic....
    • ewunia_uk Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 27.05.04, 15:54
      Ja to sie nie powinnam chyba wypowiadac, bo ja dwojke dzieci wychowalam w
      sposob budzacy groze i przerazenie wsrod polskich mam. Ale chyba mam jakies
      wyjatkowe szczescie, bo sa zdrowe jak rydze (o wiele zdrowsze niz dzieci moich
      polskich znajomych).
    • basiak6 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 27.05.04, 17:13
      Hihi ja to bym mogla stworzyc liste dziwnych porad polskich pediatrowsmilesmile GP u
      ktorych bywam sa ok, mimo iz moje dziecko ma problemy z nietolerancja pokarmowa
      i ciaglymi biegunkami (dostal skierowanie do pediatry w BUPA).
      Np 150g na tydzien dziecko karmione piersia to za malo, trzeba dokarmiac,
      krostki na buzi to na pewno skaza bialkowa, najlepiej odstawic od piersi, lekki
      kaszel, od razu antybiotyk.
      O wiele bardziej wole tutejszych GP nawet jesli czasem olewaja, bo w Polsce znow
      przeginaja w druga strone.
      • lucasa Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 27.05.04, 21:23
        "wszystkie kobiety to maja" - to nt mojego kilkakrotnego zapalenia drog
        moczowych w ciagu kliku miesiecy...
        taaa....
        A
      • jagienka.harrison Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 27.05.04, 21:45
        Ja mam trochę inne zdanie. Może jeśli chodzi o ogólny rozwój dziecka to
        faktycznie tutejsi GP są bardziej wyluzowani, natomiast podoba mi się że w
        Polsce chodzi się do pediatrów a nie zwykłych lekarzy. Podoba mi się też że
        można w każdej chwili umówić się na prywatną wizytę, chociażby za pieniądze. I
        lekarz dziecko porządnie osłucha, poogląda.
        • mrufkaa Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 27.05.04, 23:25
          No, zgadzam sie z Jagienka. Tylko, ze niestety ten system co tutaj, juz w
          Polsce tez wchodzi. Instytucja lekarza rodzinnego narzuca potworny tlok w
          poczekalniach, bo do kazdego specjalisty trzeba dostac skierowanie. To narzuca
          GPim rygor bardzo krotkiego zalatwiania pacjentow, a to z kolei owocuje
          niedokladnym badaniem. Nie do pomyslenia jest, by dziecko ponizej roku
          przyniesione do lekarza z jakakolwiek dolegliwoscia nie zostalo zbadane
          kompleksowo, tzn.: glowa, gardlo uszy, osluchanie, badnie brzucha, sprawdzenie
          rozwoju jaderek stawow biodrowych i dociaganie pozostalych. NIGDY nie zdarzylo
          sie, by moj GP tak zbadal moje dziecko. Gdy przyszlam z zatwardzeniem,
          ponaciskal brzuszek ( za drugim razem, bo za pierwszym nie zrobil nic, tylko
          przeprowadzil wywiad i kazal dac wiecej pic). Gdy przyszlam z kaszlem, zajrzal
          do gardla. I viva la Virgen, reszte myszy zjadly...
          Cale szczescie w kazdym kraju procz zarzadzen odgornych istniej jeszcze tak
          zwana tradycja medyczna, stad wciaz dzieci ogladane sa prze pediatrow a nie
          lekarzy rodzinnych w Polsce, ale to tez nie wszedzie. W malych miejscowosciach,
          gdzie w miejscowym osrodku zdrowia jest np. tylko lekarz rodzinny i dentysta
          sprawy maja sie tak samo jak tu w Anglii - nawet ciaze prowadzi GP...
          Moje 4-tygodniowe dziecko jeszcze w polsce zamiast przybierac, tracilo na
          wadze. przepisy sa takie, ze wlasnie do 4 tyg. po porodzie mozna wrocic do
          szpitala, w ktorym sie rodzilo i dziecko obejrzy neonatolog. Malo kto wie o tym
          przepisie zreszta. Ja poszlam, powodem bylo jeszcze podejrzenie przewleklej
          zoltaczki u Julki i lekarka okazala sie jedna z najkompetentniejszych babek
          jakie spotkalam w tym temacie. Pomine tamte sprawy, ale jednoczesnie mala byla
          obsypana na buzi jak nastolatka. Ja, po przeczytaniu tony ksiazek, zalozylam
          ten nieszczesny tradzik niemowlecy, a neonatolog na to, ze nie bardzo. Kazala
          mi odstawic mleko z diety i wcale nie ze wzgledu na podejrzenie skazy
          bialkowej, ale na prawdopodobienstwo niewytworzenia u malej laktazy - enzymu
          trawiacego laktoze, zlozony cukier z mleka. I zmienilysmy takze zasady kapieli
          malej - dostala Balneum Hermal. Wysypka przeszla po ok. 2 tyg., co jednak jest
          za dlugo na tradzik...
          Ja sobie polskich pediatrow cenie. Pewnie, ze zalezy do kogo sie trafi. Ale co
          specjalista, to nie lekarz ogolny, a jakos eksperymentowanie wiedzy na
          dzieciach do mnie nie przemawia.
          • basiak6 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 27.05.04, 23:55
            Ja przyznaje ze mam lepsze doswiadczenia tutaj niz w Polsce. Bedac w Polsce na
            wakacjach prawie dali dziecku silna kuracje antybiotykowa na bakterie ktore byly
            w normie... Chcieli dawac silne leki na ulewanie, z ktorego wyrosl tak jak
            mowil tutejszy lekarz.
            Kiedy maly mial problemy z przybieraniem wagi, zamiast doradzic mleko sztuczne
            jako rozwiazanie, zaczeto od rozwiazania problemow z karmieniem, i dzieki
            treningowi z doradca laktacyjnym wszystko sie poprawilo. W Polsce mowili mi
            tylko o dokarmianiu.
            Tutaj uznali ze kaszel malego jest ok, w Polsce chcieli znow ladowac antybiotyk,
            posluchalam tutejszego lekarza i rzeczywiscie kaszel przeszedl sam.
            To chyba kwestia szczescia, ja po prostu trafilam na GP ktorzy sa bardzo
            kompetentni, nawet kiedy przyszlam z infekcja oka u malego, osluchali go calego.
            MOje doswiadczenia z Polska to za duze ilosci lekow i dziwnych restrykcji.
          • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 01:47

            mrufkaa napisala:
            Instytucja lekarza rodzinnego narzuca potworny tlok w
            > poczekalniach, bo do kazdego specjalisty trzeba dostac skierowanie.

            A czy w Polsce nie jest tak, ze do specjalisty nie mozna sie dostac bo wszyscy
            bez skierowania ida? Potrzeba czy nie. Ida bo musza sie kardiochirurga z mety
            poradzic wink (przesadzam, ale tylko troche wink )
            I limity roczne juz w styczniu wyczerpane?

            Osobiscie nigdy tego tloku u GP nie doswiadczylam. Czy to znowu specyfika
            regionu?
            Bardzo mozliwe, ze w miescie takim jak Londyn gdzie ciagle jest kupa ludnosci
            naplywowej i trudno to jakos koordynowac takie sytuacje maja miejsce. Czytalam
            o przypadkach w Londynie wlasnie i w Birmingham bodajze gdzie kilka przychodni
            odmowilo przyjecia azylantow bo nagle tylu ich sie pojawilo i zwyczajnie sobie
            nie radzili(przychodnie tj). Ale dla mnie to nie wina systemu sluzby zdrowia a
            polityki raczej.


            To narzuca
            > GPim rygor bardzo krotkiego zalatwiania pacjentow, a to z kolei owocuje
            > niedokladnym badaniem.


            Tu znowu skrajnie przeciwne te moje doswiadczenia smile
            Wizyta nigdy nie trwa pare minut. Chyba jeszcze nie wyszlam po czasie krotszym
            niz pol godziny.
            Kobieta obejrzy nie tylko dziecko, z ktorym przyszlam, ale i to, ktore przyszlo
            na doczepkewink i mnie przy okazjismile
            Pogada z nimi na luzne tematy. Troche to trwa.wink
            Przychodzimy z czyms tam a mamy informacje i ew recepte na cos innego jeszcze
            (czy dla kogos innego wink ).
            Nie ma absolutnie problemu.

            Nie do pomyslenia jest, by dziecko ponizej roku
            > przyniesione do lekarza z jakakolwiek dolegliwoscia nie zostalo zbadane
            > kompleksowo, tzn.: glowa, gardlo uszy, osluchanie, badnie brzucha,
            sprawdzenie
            > rozwoju jaderek stawow biodrowych i dociaganie pozostalych.

            No widzisz, a dla mnie nie do pomyslenia(!!) sa takie zbedne ceregiele. Bo
            kiedy przychodze z zasmarkanym dzieckiem (przyklad bo musialoby byc bardzo
            zasmarkane w pierwszej kolejnosci wink )to absolutnie nie zycze
            sobie by je meczono wiecej niz to konieczne sprawdzajac jaderka,
            bioderka,ciemiaczka i ramiaczka:/.
            I tu pomijam juz fakt, ze rutynowe(przy kazdej okazji) badanie tego typu bez
            uprzednich problemow uwazam za bezsensowne
            ( na tyle na ile sie w tym temacie orientuje).


            Wysypka przeszla po ok. 2 tyg., co jednak jest
            > za dlugo na tradzik...

            Za dlugo na tradzik??? A czemu? Moje dziecko mialo tradzik cos kolo miesiaca z
            hakiem.
            Nastepnie samo przeszlo(tradzik znaczy sie). Bez zmiany diety i innych takich.
            Nigdy nie slyszalam, ze ten tradzikmoze trwac tyle i tyle.


            > Ja sobie polskich pediatrow cenie. Pewnie, ze zalezy do kogo sie trafi. Ale
            co
            > specjalista, to nie lekarz ogolny

            A ja sie na tych ogolnych poki co nie zawiodlam. Wrecz przeciwnie, w zwiazku z
            czym nie widze powodu by im `ujmowac` w czymkolwiek. Tylko dlatego, ze nie maja
            paru literek w tytule.

            I, jak kiedys pisalam, w wiekszej przychodni powinien byc jeden pediatra.
            Jeszcze nie trafilam na taka w ktorej by nie bylo(choc jakos nie mialam
            potrzeby do nich biegac- poza bilansem na ktory do nich kierowano).


            Jagienko, alez oczywiscie, ze mozesz sobie wezwac prywatnego lekarza do domu.
            No nie mow, ze nie.
            Nie bedzie to czywiscie jedyne 5 dych ale pamietajmy, ze i realia nie te.
            Dla przecietnego wyspiarza i tak pewnie mniejsza luka w miesiecznym budzecie
            niz to PLN 50 w emeryturze moich rodzicow (ktorych medycznych perypetii Wam
            oszczedze), a przypuszczam, ze i znacznej czesci polskiego spoleczenstwa.
            • judytak Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 08:48
              mama5plus napisała:

              > A czy w Polsce nie jest tak, ze do specjalisty nie mozna sie dostac bo
              wszyscy
              > bez skierowania ida? Potrzeba czy nie. Ida bo musza sie kardiochirurga z mety
              > poradzic wink (przesadzam, ale tylko troche wink )
              > I limity roczne juz w styczniu wyczerpane?

              nie, nie jest tak
              nikt nie chodzi (bo nie może) w Polsce do specjalisty bez skierowania
              wyjątek stanowi ginekolog i psychiatra, o ile dobrze pamiętam - do nich nie
              trzeba mieć skierowania
              (oczywiście jeśli choroba jest przewlekła, skierowanie się potrzebuje tylko za
              pierwszym razem, a nie na każą wizytę osobno)

              tyle, że tzw. "lekarz pierwszego kontaktu", czyli ten "ogólny", dla dorosłych
              jest internistą, a dla dzieci pediatrą

              lekarzy rodzinnych (to też jest specjalizacja!) na razie jest mało, mało kto do
              nich chodzi w Polsce

              pozdrawiam
              Judyta
              • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 10:34
                judytak napisała:


                >
                > nie, nie jest tak
                > nikt nie chodzi (bo nie może) w Polsce do specjalisty bez skierowania
                > wyjątek stanowi ginekolog i psychiatra, o ile dobrze pamiętam - do nich nie
                > trzeba mieć skierowania
                > (oczywiście jeśli choroba jest przewlekła, skierowanie się potrzebuje tylko
                za
                > pierwszym razem, a nie na każą wizytę osobno)

                No to jest chyba oczywiste, ze przy przewleklych nie trzeba.
                Ah czyli wynika z tego, ze tych specjalistow wszelkiej masci wielki niedostatek
                bo skoro tak trudno sie do nich dostac.
                A moze dlatego, ze wola sobie wizyty prywatne aranzowac. uncertain

                > tyle, że tzw. "lekarz pierwszego kontaktu", czyli ten "ogólny", dla dorosłych
                > jest internistą, a dla dzieci pediatrą



                A w UK jest to GP i jakos nie powoduje masowego pomoru wink
                Chyba smiertelnosc jest nawet mniejsza niz w Polsce i skutecznosc wykrywania i
                leczenia chorob (nowotworow takich np) wieksza.
                I dzieci tez mam zdrowsze niz wiekszosc( wszyscy wlasciwie) moich krewnych i
                znajomych w Polsce.
                I ciaze mi nawet jedna poprowadzili(pozostale prowadzily polozne). No hmmm
                Oj oj oj, a w Polsce to bym ich pewnie jak ta wiekszosc, z dala omijala i
                biegala do gina, pediatry, internisty, dermatologa(po co skoro moj GP swietnie
                sobie z problemem tego typu poradzil), urologa i kto wie jeszcze ilu innym
                glowe zawracala. Bez potrzeby bo diagnoza i leczenie GP z powodzeniem
                wystarczyly.
                Moze dlatego, ze mnie zna lepiej niz przypadkowy specjalista.
                I czego mam zalowac?
                Paru literek w tytule?
                Bo doswiadczenie na cos innego wskazuje i osobiscie nie wierze, ze z zalozenia
                GP jest gorszy od polskiego internisty, pediatry i innych (do angielskich nie
                porownuje bo nie mam doswiadczen wink )


                > lekarzy rodzinnych (to też jest specjalizacja!) na razie jest mało, mało kto
                do
                >
                > nich chodzi w Polsce

                Zastanawiam sie ile w tym zwyklych uprzedzen(koncept) a ile konkretnych
                zarzutow. Oczywiscie,ze rodzinny(GP) to specjalizacja.
                Takim sobie GP mozna zostac nie wczesniej niz po 9-11 latach edukacji plus
                dodatkowe treningi przez cale zycie (nie tylko na pacjentach wink )
                O ile sie nie myle to troche inaczej niz w Polsce gdzie rzekomo to szwankuje.
                Co oznacza, ze raczej trudno postawic znak rownosci miedzy polskim lekarzem bez
                specjalizacji (tuz po studiach - i nie mowie tu o rodzinnym choc pewnie tez
                trudno) a angielskim GP

                Podobnie jak pozycja i wyksztalcenie angielskich poloznych roznia sie od
                polskich.
                I rola health visitor (bo to chyba nie pielegniarka srodowiskowa) opiekujacej
                sie dzieckiem do wieku szkolnego tez jest niemala a zajmuje sie ona
                specyficznie rozwojjem dziecka czyli takie pediatryczne jakby sklonnosci.smile
                A na koniec ciekawa lektura(akurat porownanie kanadyjskich i polskich GP ale
                dosc adekwatne):
                www.polscy-lekarze.net/komunikaty/kom20.html
                Ze fragment zacytuje:
                `A w Polsce? W Polsce lekarz podstawowej opieki zdrowotnej na badanie dna oka
                przy nadciśnieniu wysyła pacjenta do okulisty, a pediatra podejrzewając dziecko
                o zapalenie ucha środkowego kieruje małego pacjenta do laryngologa. Licząc
                przejazdy i stracony przez pacjenta na te wizyty czas ich koszt jest na pewno
                większy niż jedna wizyta u dobrze opłaconego domowego lekarza rodzinnego.
                Dlaczego więc tak się dzieje. Wydaje się, że lekarz rodzinny w Polsce nie ma
                jeszcze odpowiedniego przygotowania. A szkoda. Tzw. ?krótka ścieżka? szkolenia
                lekarzy w tej specjalizacji nie daje niestety odpowiedniej praktyki. To, że
                przedłużono naukę uważam za dobre rozwiązanie, ale to musi być nauka że stażami
                na pediatrii, laryngologii, okulistyce, ginekologii i innych specjalnościach
                potrzebnych w codziennej pracy w gabinecie. A tymczasem u nas powstał jakiś
                dziwny twór - spółki praktyk grupowych, gdzie jeden (były pediatra) przyjmuje
                tylko dzieci, drugi (były internista) tylko dorosłych. Mimo, że po półrocznym
                przeszkoleniu obaj będą mieli odpowiedni papierek, to do rzeczywistej wiedzy i
                umiejętności lekarza rodzinnego będzie im jeszcze trochę brakowało. Razem
                rzeczywiście będą lekarzem rodzinnym - ale czy naprawdę o to chodziło?!! `
                • judytak Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 12:44
                  mama5plus napisała:

                  > A w UK jest to GP i jakos nie powoduje masowego pomoru wink

                  ależ ja nic nie mówię o tym, czy to dobrze czy źle :o)
                  co kraj, to system ;o)

                  > I dzieci tez mam zdrowsze niz wiekszosc( wszyscy wlasciwie) moich krewnych i
                  > znajomych w Polsce.

                  no, od moich, to chyba nie ;o)
                  (Duża (9) w tym roku (szkolnym) nie opuściła ani jednego dnia z powodu choroby,
                  w zeszłym roku 2 dni, Średni (6) w przedszkolu opuścił 2 razy po 2 dni, ogólnie
                  z powodu choroby u lekarza byłam z dzieckiem ostatnio trzy lata temu)

                  ale żadna w tym zasługa lekarzy, to też fakt :o)

                  > Zastanawiam sie ile w tym zwyklych uprzedzen(koncept) a ile konkretnych
                  > zarzutow.

                  ani koncept, ani zarzuty
                  raczej przyzwyczajenie, "siła bezwładu"
                  chodzilo się zawsze do przychodni, to i chodzi się do przychodni ;o)

                  a lekarzy rodzinnych kształci się w Polsce od niedawna, i trzeba ich specjalnie
                  szukać, żeby znaleźć

                  > `A w Polsce? W Polsce lekarz podstawowej opieki zdrowotnej na badanie dna oka
                  > przy nadciśnieniu wysyła pacjenta do okulisty, a pediatra podejrzewając
                  dziecko
                  > o zapalenie ucha środkowego kieruje małego pacjenta do laryngologa.

                  badania dna oka mieliśmy u okulisty (regularne, u wcześniaka)
                  ale zapalenia ucha środkowego (u Dużej, regularnie raz w roku, w przedziale
                  wiekowym 3-7 lat, u Średniego raz się zdarzyło) zawsze "załatwiał" pediatra

                  co prawda, zawsze proponował laryngologa, ale ja zawsze się grzecznie
                  wykręcałam ;o)

                  pozdrawiam
                  Judyta
                  • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 13:18
                    judytak napisała:

                    > mama5plus napisała:
                    >
                    > > A w UK jest to GP i jakos nie powoduje masowego pomoru wink
                    >
                    > ależ ja nic nie mówię o tym, czy to dobrze czy źle :o)


                    To byla taka refleksja ogolna, dotyczaca raczej wylaniajacego sie( z roznych
                    wypowiedzi) pobocznego watku wink

                    > > I dzieci tez mam zdrowsze niz wiekszosc( wszyscy wlasciwie) moich krewnych
                    > i
                    > > znajomych w Polsce.
                    >
                    > no, od moich, to chyba nie ;o)
                    > (Duża (9) w tym roku (szkolnym) nie opuściła ani jednego dnia z powodu
                    choroby,
                    >
                    > w zeszłym roku 2 dni, Średni (6) w przedszkolu opuścił 2 razy po 2 dni,
                    ogólnie

                    Co prawda mialam na mysli moich niewirtualnych znajomychsmile, ale i Was prawie
                    przebijamysmile
                    Prawie bo ostatnio bylam z dzieckiem u lekarza mniej niz 3 lata temu.

                    Jednak zwazywszy na fakt, ze u nas przez wiecej osob sie to mnozy a i mlodsza
                    mam dziatwe(czyt: system obronny mniej dojrzaly) to i tak smile

                    > badania dna oka mieliśmy u okulisty (regularne, u wcześniaka)
                    > ale zapalenia ucha środkowego (u Dużej, regularnie raz w roku, w przedziale
                    > wiekowym 3-7 lat, u Średniego raz się zdarzyło) zawsze "załatwiał" pediatra


                    Cytat to juz nie ze mne ale opinia jednego z polskich lekarzy bodajze.
                    Przypuszczam, ze mowi o ogolnej tendencji.


                    > co prawda, zawsze proponował laryngologa, ale ja zawsze się grzecznie
                    > wykręcałam ;o)

                    Ale jednak wysylal wink

                    Ja wiem Judyto, ze co kraj to inaczej, ale wlasnie dlatego jezyk mnie swierzbi
                    gdy powstaje taka wyliczanka. Bo to wszystko rzecz wzgledna. Pewnie, ze sa
                    srednio lepsze i srednio gorsze systemy, ze wiele czynnikow ma na to wplyw, ale
                    nie moge sie zgodzic z sugestiami (nie mowie, ze Twoimi), ze system z lekarzami
                    rodzinnymi to cos zlego/gorszego i ze trzeba sie go bac bo nadchodzi do Polski.
                    Jest to system zalecany przez WHO, ktory, mimo wszystko(??), w wielu krajach
                    sie sprawdza(od ladnych 50 lat jesli dobrze licze)...gdyby rzeczywiscie byl tak
                    zly/gorszy to by go oficjalnie nie popierano i nie zaszczepiano tam gdzie go
                    jeszcze nie ma.
                    A pomnaza sie go i upowszechnia bo ma wiele zalet:

                    www.medycynarodzinna.pl/upload/wardyn.doc
                    Oki, pozdrawiam i ide lepiej dziecku tort ozdabiac.
                • janowa Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 13:05
                  Czytajac twoje posty zastanawiam sie, po co wg ciebie w ogole lekarze sie
                  specjalizuja? Przeciez GP zna sie i na onkologii i na okulistyce i na
                  gastrologii itd. itd....

                  Specjalizacja to nie jest pare literek w tytule tylko znacznie poszerzony
                  zakres wiedzy z konkretnej dziedziny. Oczywiscie mozna tez uzywac jednej masci
                  z nog pajaka na wszystkie dolegliwosci i nie chodzic do zadnych lekarzy smile

                  A specjalistow w Polsce nie brakuje, brakuje pieniedzy. I oczywiscie, ze za
                  zaplata 100% mozna zrobic wszystkie badania i udac sie do kazdego lekarza. Ile
                  ludzi stac na to w tym kraju? 5%?...

                  Co do GP to UK jest jedynym krajem, o ktorym slyszalam, ktory nie ma nawet
                  ginekologow. I prawde mowiac, ile by sie nie uczyli, z konkretnym problemem
                  wole isc do konkretnego lekarza - skornym do dermatologa, kobiecym do gina, a z
                  dzieckiem do pediatry. Chore w Polsce jest to, ze z kazdym problemem trzeba
                  NAJPIERW udac sie po skierowanie i TO jest strata czasu i pieniedzy.

                  Pozdrawiam,
                  Dorota
                  ---
                  Moj kochany LEONEK

                  Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
                  nie wie, ze to nie jest mozliwe.
                  • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 13:37
                    janowa napisała:

                    > Czytajac twoje posty zastanawiam sie, po co wg ciebie w ogole lekarze sie
                    > specjalizuja? Przeciez GP zna sie i na onkologii i na okulistyce i na
                    > gastrologii itd. itd....

                    Zna sie na tyle na ile potrzeba by ocenic sytuacje podczas pierwszego kontaktu.
                    Leczyc oczywiscie nie musi(moze skierowac), ale z moich doswiadczen wynika, ze
                    w wielu przypadkach potrafi. Inne przypadki kieruje do specjalistow.
                    Chyba to nie jest az tak trudne, prawda? W koncu robi staz z poszczegolnych
                    dziedzin i te podstawy ma. Jak do tej pory nie mam nic do zarzucenia.
                    Pisze caly czas pwlasnych doswiadczeniach.

                    > Specjalizacja to nie jest pare literek w tytule tylko znacznie poszerzony
                    > zakres wiedzy z konkretnej dziedziny. Oczywiscie mozna tez uzywac jednej
                    masci
                    > z nog pajaka na wszystkie dolegliwosci i nie chodzic do zadnych lekarzy smile


                    A kto mowi o jednej masci przepraszam??


                    > A specjalistow w Polsce nie brakuje, brakuje pieniedzy. I oczywiscie, ze za
                    > zaplata 100% mozna zrobic wszystkie badania i udac sie do kazdego lekarza.
                    Ile
                    > ludzi stac na to w tym kraju? 5%?...

                    No wlasnie, ja o tym.
                    W wielu przypadkach jesli juz ktos sie lapie za porownania to porownuje np
                    brytyjska powszechna sluzbe zdrowia (gratis) do polskich udogodnien prywatnych.
                    Dlaczego nie do NFZ skoro juz???



                    > Co do GP to UK jest jedynym krajem, o ktorym slyszalam, ktory nie ma nawet
                    > ginekologow.

                    Serio? To cos nowego dla mnie wink

                    I prawde mowiac, ile by sie nie uczyli, z konkretnym problemem
                    > wole isc do konkretnego lekarza - skornym do dermatologa, kobiecym do gina, a
                    z
                    >
                    > dzieckiem do pediatry.

                    O to juz kwestia upodoban.smile


                    > NAJPIERW udac sie po skierowanie i TO jest strata czasu i pieniedzy.

                    Gdybym bezposrednio biegala do specjalistow (bez skierowania) to co najmniej 5
                    razy (100% t.j.) w czasie swego pobytu tutaj zajmowalabym tylko miejsce w
                    kolejce do nich(moze przedluzajac oczekiwanie kogos naprawde potrzebujacego) a
                    efekt ten sam (jesli nie lepszy bo jak skuteczny bylby specjalista tego nie
                    moge przeciez przewidziec).
                    We wszystkich przypadkach na metodach rodzinnego sie nie zawiodlam.
                    Jak dla mnie rachunek jest prosty. Nie mowiac juz o dojazdach, czasie itp.
                    A co ze skierowaniami od pediatry do laryngologa?
                    • janowa Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 14:46
                      Na wstepie sorki, jezeli moj ton byl troche malo przyjazny. Niezamierzone - mam
                      nienajlepszy dzien smile

                      mama5plus napisała:

                      > Leczyc oczywiscie nie musi(moze skierowac), ale z moich doswiadczen wynika,
                      ze w wielu przypadkach potrafi. Inne przypadki kieruje do specjalistow.
                      > Chyba to nie jest az tak trudne, prawda? W koncu robi staz z poszczegolnych
                      > dziedzin i te podstawy ma.
                      -
                      • jagienka.harrison Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 14:59
                        Z tym ginekologiem to jest, ale np wymaz robi Ci pielęgniarka, a przecież nie
                        zna się na Twoich tam ...wnetrznościach więc nie jest w stanie zauważyć
                        nieprawidłowości. Kinga też miała kłopoty 'kobiece', które pewnie każdy
                        normalny ginekolog przy wizycie by zobaczył. A tak to sad
                        Mama5plus ma doświadczenie przy swoich dzieciach to pewnie już wie co jest
                        zwykłym katarkiem a co czymś poważniejszym, ale ja nie wiem. Zapłaciłabym nawet
                        £50 za wizytę u pediatry tutaj, żeby mi konkretnie coś powiedział. Jak mam iść
                        do GP to mi się nawet nie chce.
                        • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 15:45

                          jagienka.harrison napisała:

                          > Zapłaciłabym nawet
                          >
                          > £50 za wizytę u pediatry tutaj, żeby mi konkretnie coś powiedział. Jak ma
                          > m iść
                          > do GP to mi się nawet nie chce.

                          Jagienko, to poszukaj prywatnego jak pisalam.
                          Moze nie ma ich na peczki bo pewnie mniej sa zainteresowani dorobieniem sobie
                          przez prywatne wizyty i wola czas wolny inaczej spedzic,ale do prywatnego nie
                          musisz isc tylko w ramach prywatnego ubezpieczenia.
                          Mozesz np umowic sie w prywatnym gabinecie i tylko jesli jest bez skierowania
                          od GP to ubezpieczenie Ci tego nie pokryje (jesli masz inne niz nhs)
                          Musisz sie rozejrzec w okolicy. Wiem, ze w Polsce jest to latwiejsze bo po
                          pierwsze wiecej chetnych, ktorym brzydko mowiac pieniadze nie smierdza a po
                          drugie ma sie wieksze rozeznanie...kuzynka_bratowej, kolezanka_babci itd
                          Sprawdz w yellow pages (czy zoltych stronach, jak kto woli wink ),poszukaj w
                          necie w swojej okolicy (moze pod haslem private doctor, paediatrician).
                          W Londynie jest to impreza rzedu £200-400 ale wiadomo, ze Londyn to jak
                          Warszawa no i to ponoc juz bardzo drogo. Dziewczyny znalazly ginekologa
                          prywatnie, pediatre tez mozna. Tyle, ze nie jest ogolnodostepny.
                          Powodzenia!!
                      • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 15:32
                        janowa napisała:

                        > Na wstepie sorki, jezeli moj ton byl troche malo przyjazny. Niezamierzone -
                        mam
                        >
                        > nienajlepszy dzien smile

                        Ja tez w piers sie bije, zwlaszcza, ze pisalam na `pol etatu` i niezbyt jasno
                        to wyszlo.

                        > -
              • skarolina Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 10:39
                judytak napisała:

                > mama5plus napisała:
                >
                > > A czy w Polsce nie jest tak, ze do specjalisty nie mozna sie dostac bo
                > wszyscy
                > > bez skierowania ida? Potrzeba czy nie. Ida bo musza sie kardiochirurga z m
                > ety
                > > poradzic wink (przesadzam, ale tylko troche wink )
                > > I limity roczne juz w styczniu wyczerpane?
                >
                > nie, nie jest tak
                > nikt nie chodzi (bo nie może) w Polsce do specjalisty bez skierowania
                > wyjątek stanowi ginekolog i psychiatra, o ile dobrze pamiętam - do nich nie
                > trzeba mieć skierowania

                Ginekolog, psychiatra, okulista i dermatolog.
                Do reszty trzeba mieć skierowanie. Co do wyczerpania limitów - one są takie, że
                ze skierowaniem i tak się czeka z półtora miesiąca, natomiast bez skierowania
                możesz sobie iść w każdej chwili, bo wtedy płacisz za wizytę, ale to w żadnym
                razie nie wyczerpuje jakichkolwiek limitów.

                > tyle, że tzw. "lekarz pierwszego kontaktu", czyli ten "ogólny", dla dorosłych
                > jest internistą, a dla dzieci pediatrą
                >
                > lekarzy rodzinnych (to też jest specjalizacja!) na razie jest mało, mało kto
                do
                >
                > nich chodzi w Polsce

                Eeee, bez przesady, jest ich coraz więcej i muszę przyznać, że o ile polskie
                przychodnie budzą we mnie grozę, to wszystkie praktyki lekarza rodzinnego, do
                których byłam zapisana (przeprowadzałam się parę razy) są naprawdę cywilizowane
                i jestem zachwycona traktowaniem.
              • ma.pi Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 14:54
                judytak napisała:

                > mama5plus napisała:
                >
                > > A czy w Polsce nie jest tak, ze do specjalisty nie mozna sie dostac bo
                > wszyscy
                > > bez skierowania ida? Potrzeba czy nie. Ida bo musza sie kardiochirurga z m
                > ety
                > > poradzic wink (przesadzam, ale tylko troche wink )
                > > I limity roczne juz w styczniu wyczerpane?
                >
                > nie, nie jest tak
                > nikt nie chodzi (bo nie może) w Polsce do specjalisty bez skierowania
                > wyjątek stanowi ginekolog i psychiatra, o ile dobrze pamiętam - do nich nie
                > trzeba mieć skierowania
                > (oczywiście jeśli choroba jest przewlekła, skierowanie się potrzebuje tylko
                za
                > pierwszym razem, a nie na każą wizytę osobno)

                Judyta, nie wiem na ile to jest powszechne, ale czytajac to forum mam wrazenie,
                ze bardzo.
                Co chwili pojawiaja sie posty typu "moj pediatra nie chce dac skierowania do
                ortopedy na badanie bioderk". Pediatra twierdzi, ze wszystko jest w porzadku,
                ale mamy mu niewierza.
                I jakiej porady udzielaja inne mamy. Zmien lekarza, bo przeciez on jest do kitu
                bo nie wypisuje skierowan do tysiaca specjalistow. No i ta mama dotad chodzi i
                zmienia lekarza az trafi na takiego co wypisze to skierowanie.
                I dlatego sa takie kolejki do nich, bo ludzie wymuszaja skierowania bez
                wyraznej przyczyny.

                Pozdr.
    • evee1 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 07:58
      A mi sie instytucja GP (przynajmniej w wydaniu australijskim) bardzo
      podoba. Wole takiego lekara ogolnego, ktory leczy mnie calosciowo,
      a nie jakbym sie skladala oddzielnie z oczu (okulista), skory (dermatolog),
      narzadow rodnych (ginekolog), zoladka (gastrolog) i znamion (onkolog).
      Poza tym jezeli GP z zasady jest lekarzem pierwszego kontaktu i chodzi
      sie do niego z dziecmi, to on po prostu zaczyna miec doswiadczenie w
      leczeniu dzieci. I to nie, ze on "eksperymentuje", po rpostu tak jest
      szkolony i juz. To czym sie nimy wtedy rozni od pediatry? Jezeli faktycznie
      z dzieckiem sa jakies powazniejsze problemy, to wtedy dostaje sie skierowanie
      do pediatry, ale moim zdaniem nie ma sensu latac do specjalisty z katarem
      czy kaszlem. Mi wystarczy GP, ktorego pacjentami i tak pewnie w polowie sa
      dzieci. Poza tym ja za wiele o lekarza tez staram sie nie wymagac, tylko
      podchodzic do tego realistycznie. O co mic hodzi. Mialam taka znajoma,
      ktora do szalu mnie doprowadzala, jak szla do lekarza z synkiem, ktory mial
      38.0, katar i zadnych innych objawow i miala pretensje, ze lekarz dokladnie
      jej nie mowi co synkowi jest, tylko karze poczekac (oczywiscie po osluchaniu
      i obejrzeniu malego delikwenta). No, ale to taki skrajnu przyklad.

      Ale fakt, ze sytuacja w Londynie jest bardzo specyficzna i jak sie czlowiek
      wreszcei do GP dostanie, to sznsa na wizyte dluzsza niz 5 minut jest
      dusyc znikoma.
      • dorotka_p Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 11:33
        Nigdy nie bylam u polskiego pediatry, bo dzieci urodzilam w Londynie i tutaj
        mieszkam. Nie jestem typem histerycznym, ktory w kazdej krostce dopatruje sie
        skazy i innej alergii ale z moim synkiem naprawde bylo zle. Mial okropna
        wysypke na cialku, policzkach i ciemieniuche a GP kilka tygodni wpieral mi, ze
        to normalne i ze dziecko nabiera odpornosci stad ta wysypka. Z tego nabierania
        odpornosci wdala sie infekcja i musial dostac antybiotyk.
        Nie twierdze, ze wszyscy GP sa tacy, moze trafilam na takiego, ktory kompletnie
        nie znal sie na dzieciach.
        • mrufkaa Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 15:45
          No wydaje mi sie, ze zarzty o ogolnienia sa zbedne. To oczywiste, ze kazda z
          nas pisze z wlasnego doswiadczenia, nie widze powodu, by dodawac te formulke po
          kazdym przecinku.
          Bogusiu, jak dla mnie Twoja dedukcja co do skutecznosci i sprawdzalnosci
          rozwiazan zalecanych przez WHO jest bledna. WHO zaleca cala liste szczepien od
          narodzin do 5 roku zycia, o ile sie nie myle Ty w ogole z nich zrezygnowalas
          przy mlodszych dzieciach...???
          WHO nie ma tylu pieniedzy, by przeprowadzac drobiazgowe analizy tla
          instytucyjnego i spolecznego w celu zalozenia czy cos sie w danym kraju
          sprawdzi czy nie. Tak wiec systemy przenoszone z jednego podloza na inne - jak
          to bywa- czsem kwitna, czasem bolesnie kuleja... jak dla mnie system GPich w
          UK - NA PODSTAWIE MOJEGO WLASNEGO DOSWIADCZENIA 3 GPICH LONDYNSKICH - kuleje
          mocno...
          A mowienie o kompetencjach poszczegolnych lekarzy naprawde niewilele wnosi do
          porownania Polska/UK... No super, ze pewien Gp umie leczyc zapalenie ucha
          srodkowego, ale sadze, ze polscy lekarze rodzinni, ktorzy zrobili specjalizacje
          tych kilka lat temu, gdy owa utworzono, za tych 30 lat tez beda niezle w
          temacie wyszkoleni...A kolejne pokolenia jeszcze lepiej, bo i system ksztalcacy
          ich bedzie sie udoskonalal. Wciaz jednak bedzie brakowalo pieniedzy (
          prawdopodobnie) i wciaz nawet Ci nieznajacy sie beda leczyc na sile sami, bo
          limity na skierowania beda nikle...
          I musze sie zgodzic z Jagienka. Nie wiem jakie mialabym preferncje przy piatym
          dziecku, prawdopodobnie bardziej zalezaloby mi na konkretach i szacunku dla
          mojego czasu. Dzis zalezy mi na kompetentym pediatrze, ktory wszechstronnie
          zbada moje dziecko, taki tez przeprowadzi wywyiad. Bo ja wciaz nie do konca
          ufam moim obserwacjom i po to ide do lekarza, zeby to on postawil diagnoze na
          podstawi objawow, a nie przytaknal moim sugestiom. Niestety moj ostatni GP
          robil tylko to ostatnie.
          • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 16:14
            mrufkaa napisała:

            >> Bogusiu, jak dla mnie Twoja dedukcja co do skutecznosci i sprawdzalnosci
            > rozwiazan zalecanych przez WHO jest bledna. WHO zaleca cala liste szczepien
            od
            > narodzin do 5 roku zycia, o ile sie nie myle Ty w ogole z nich zrezygnowalas
            > przy mlodszych dzieciach...???

            Asiu, albo juz mam zacmienie, albo z natury slabo widze zwiazek.wink
            Owszem, ze szczepien zrezygnowalam, ale przy dokladnym rozpatrzeniu wszystkich
            `za` i `przeciw` odnoszacych sie do naszej konkretnej sytuacji chocby - a jest
            ona ciut inna niz standard uwzgledniany przez WHO.. To miedzy innymi bo wiele
            innych rzeczy sie na to sklada, ktore np przemawiaja do mnie bardziej niz hasla
            WHO i wybieram to mniejsze zlo (albo wieksze dobro)- dla siebie konkretnie czy
            dla swoich dzieci. Bo dla milionow rodzicow (jak wynika z dyskusji o
            szczepieniach chocby) wiekszym dobrem jest zaszczepienie. Generalnie odpowiada
            sie na potrzeby ogolu bo gdybysmy sie wszyscy (czy wiekszosc) sprzeciwili
            szczepieniom to chyba by nam ich na sile nie wcisnieto, co?

            To samo z podejsciem do systemu sluzby zdrowia.
            Jesli taki system sie preferuje to znaczy, ze chyba wiekszosc jest zadowolona???
            To wolny kraj jednak(??) No chyba, ze ta wiekszosc na zapedy masochistyczne wink
            W tym momecie jednostkom (jak mi w przypadku szczepien) pozostaje sie
            dostosowac, wzglednie szukac innych rozwiazan. I narzekac nie bede.

            A to, ze problemy finansowe...to wszystko prawda. Prowincje moze mniej dotykaja
            (??). Ale jakos nigdy nie slyszalam narzekan w mediach na instytucje GP i brak
            kompetencji z ich strony.
            Na brak srodkow owszem.



            > WHO nie ma tylu pieniedzy, by przeprowadzac drobiazgowe analizy tla
            > instytucyjnego i spolecznego w celu zalozenia czy cos sie w danym kraju
            > sprawdzi czy nie.

            Ale przeciez w kazdym kraju ten system inaczej wyglada-choc wszedzie sa lekarze
            rodzinni to jednak nikt tego totalnie nie ujednolicil. Nie trzeba chyba robic
            analiz. W praniu wszystko wyjdziewink. Poczekajmy i zobaczmy jaki przybierze
            ksztalt w Polsce. Angielski, dunski, wloski,a moze swoisty.


            Tak wiec systemy przenoszone z jednego podloza na inne - jak
            > to bywa- czsem kwitna, czasem bolesnie kuleja... jak dla mnie system GPich w
            > UK - NA PODSTAWIE MOJEGO WLASNEGO DOSWIADCZENIA 3 GPICH LONDYNSKICH - kuleje
            > mocno...

            A ja na podstawie mojego doswiadczenia z moze tuzinem w sumie gp-ich
            gdzie_popadnie. Nic to, czeka mnie kolejna przeprowadzka wiec mam szanse dalej
            to weryfikowac wink Zycz mi szczescia wink

            > I musze sie zgodzic z Jagienka. Nie wiem jakie mialabym preferncje przy
            piatym
            > dziecku, prawdopodobnie bardziej zalezaloby mi na konkretach i szacunku dla
            > mojego czasu. Dzis zalezy mi na kompetentym pediatrze, ktory wszechstronnie
            > zbada moje dziecko, taki tez przeprowadzi wywyiad. Bo ja wciaz nie do konca
            > ufam moim obserwacjom i po to ide do lekarza, zeby to on postawil diagnoze na
            > podstawi objawow, a nie przytaknal moim sugestiom. Niestety moj ostatni GP
            > robil tylko to ostatnie.

            Nie wiem tylko co ma liczba potomstwa do moich priorytetow surprised
            Pragne delikatnie przypomniec, ze kiedys TEZ mialam 1 dziecko. A poglady i
            oczekiwania te samo smile
            Taka jestem happy clappy nappy wink
    • kingaolsz Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 19:11
      Hmm zaczne od tego ze kwestia zadowolenie ogolu spoleczenstwa a tego jaka
      polityka w tym medyczna jest prowadzona to zupelnie dwie rozne rzeczy. Od kiedy
      zwykli ludzie o tym decyduja? Owszem wybieraja rzad , ale dalej nie maja glosu,
      a ze politycy klamia i obietnic nie spelniaja to dzieje sie roznie.

      2 Czas jaki poswieca GP: z tego co mi wiadomo GP ma srednio 8 minut na kazdego
      pacjeta. Slyszalam i czytalam gdzies, ze powinnismy jako pacjenci byc
      przygotowani ( objawy najlepiej spisane, wszystko zwiezle) zeby lekarzowi za
      duzo czasu nie zabierac. W mojej przychodni jest wywieszka ze ma sie 10 minut
      na wizyte i jesli ma sie wiecej niz jeden problem , albo chce sie zeby lekarz
      zobaczyl drugiego czlonka rodziny to nalezy zarezerwowac inna wizyte ( i
      lekarz nie chce rozmawiac na wiecej niz jeden problem). A poza tym u mojego GP,
      gdzie jest chyba 2 lub 3 lekarzy na wizyte czeka sie minimum tydzien, pomimo ze
      maja polityke 48 h....

      3 nie tak dawno ( bylo o tym na forum) mialam problemy natury kobiecej czulam
      sie bardzo zle, GP odmowil zbadania i to samo na ostrym dyzuze w szpitalu ( pan
      patrzac mi w oczy stwierdzil ze wszystko jest "tam" normalne) Plus na
      kilkumiesieczne juz problemy "zoladkowe" pani GP tez mowila ze to normalne.
      Poniewaz objawy sie nasilaly pojechalam do Polski na weekend zeby zrobic
      badania ( usg jamy brzusznej i ginekologiczne) plus na wszelki wypadek
      zapisalam sie na konsultacje do dwuch roznych ginekologow, zeby potwierdzic
      diagnoze ewentualna. Okazalo sie ze nic nie jest normalne i mam spory problem
      nie tylko z jajnikami ale dodatkowo wyszlo ( po zrobieniu dodatkowych badan
      krwi) ze mam uszkodzona watrobe ( GP wiecznie dawala mi niepotrzebne leki ktore
      nie pomagaly, a teraz wiem ze wrecz szkodzily) i trzeba sie nia tez zajac.
      I w ten sposob w jeden weekend postawiono dosc prosta diagnoze, ktora
      postawiona wczesniej mogla mi zaoszczedzic wiele przykrosci i bolu. Oczywiscie
      kiedy pojawilam sie u GP z wynikami nagle okazalo sie ze powinnam sie leczyc
      itp ale ile musialam sie nameczyc zeby tak sie stalo? A czeka mnie bardzo
      dlugie leczenie. Teraz jestem juz po wizycie u jednego specjalisty i po
      przeczytaniu tego co GP wczesniej napiasala ( przed diagnoza z Polski) i po
      powtorzeniu przeze mnie tego co mowila facet zlapal sie za glowe i stwierdzil
      co za bzdury.
      Niestety moje doswiadczenia ( do zeszlego tygodnia) z GP sa koszmarne.
      Jedyna osoba z ktora sie dogaduje jest wlasnie HV.

      A z anegdotek :
      Jest podejrzenie ze dziecko nie slyszy (8 tygodniowe) , dostaje skierowanie na
      badanie ( odbylo sie w 22 tyg zycia dziecka), u pediatry jestem przed badaniem
      z 16 tygodniowym dzieckiem. Pani doktro patrzac karte widzi ze dziecko stracilo
      na wadze od zeszlego miesiaca i mowi ze to normalne (!!!!!) , nie sprawdza w
      zaden sposob czy dziecko moze slyszy ( ani nie klasnela przy nim, ani go nie
      obejrzala). Na pytanie jak powinnam karmic dziecko bo mam watpliwosci
      slysze "Zapytaj swoja matke, w koncu jakos Cie wykarmila. Bo skad ja mam
      wiedziec"............. szczeka mi opadla.........

      I w temacie robienia wymazu. Robila go moja GP, ktora nie potrafi sie
      najwyrazniej poslugiwac wziernikiem bo bardzo bolesnie przyciela mi nim skore
      w bardzo delikatnym przeciez miejscu.

      I nie zgadzam sie z mama5plus ze tutejsza sluzba zdrowia dobrze funkcjonuje, bo
      tak nie jest.
      Moge jednak uwierzyc ze na prowincji, gdzie malo ludzi, GP ma czas na dluuugie
      badania ( 30 min) i pogaduszki i doczytywanie czegos w miedzyczasie ( chodzi mi
      o ew doksztalcanie).

      Pozdrawiam i zycze wszystkim wiecej szczescia niz ja mialam
      Kinga
      • ewunia_uk Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 19:49
        kingaolsz napisała:

        > Jest podejrzenie ze dziecko nie slyszy (8 tygodniowe) , dostaje skierowanie
        na
        > badanie ( odbylo sie w 22 tyg zycia dziecka), u pediatry jestem przed
        badaniem
        > z 16 tygodniowym dzieckiem. Pani doktro patrzac karte widzi ze dziecko
        stracilo
        >
        > na wadze od zeszlego miesiaca i mowi ze to normalne (!!!!!) , nie sprawdza w
        > zaden sposob czy dziecko moze slyszy ( ani nie klasnela przy nim, ani go nie
        > obejrzala).

        Ja tylko a propos tego nie slyszenia, bo o innych sprawach to chyba nie warto
        sie wypowiadac.

        Sluchu u dzieci nie bada sie przez klaskanie, tylko elektronicznie. Dziecku do
        obu uszkek po kolei wklada sie taka malutka sluchaweczke i aparat automatycznie
        odczytuje poziom sluchu. Moja Zosia byla tak badana zaraz w szpitalu po
        urodzeniu i potem znowu w wieku kilku miesiecy. Badania wykonuje Advanced
        Nurse Practitioner, a nie GP.
        • kingaolsz Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 29.05.04, 14:30
          > Sluchu u dzieci nie bada sie przez klaskanie, tylko elektronicznie. Dziecku
          do
          >
          > obu uszkek po kolei wklada sie taka malutka sluchaweczke i aparat
          automatycznie odczytuje poziom sluchu.

          Wiem bo takie badanie mial wykonane po 14 tygodniach czekania.
          >
          > Moja Zosia byla tak badana zaraz w szpitalu po
          > urodzeniu i potem znowu w wieku kilku miesiecy.

          w naszej dzielnicy takich badan sie nie wykonuje w ogole ( tak sie dowiedzialam
          w szpitalu gdzie robiono test , w innej dzielnicy)

          Badania wykonuje Advanced
          > Nurse Practitioner, a nie GP.
          >
          ale GP wlasnie sprawdzala przez klaskanie sluch malego na wizycie kontrolnej w
          wieku 8 tygodni i stwierdzila ze nie slyszy, moje uwagi o braku badania
          dotyczyly sie PEDIATRY. Poza tym zawsze pierwszym "podejsciem" do badania
          sluchu jest wlasnie klaskanie, robienie halasu i obserwacja reakcji dziecka a
          jesli to nie zadziala robi sie inne badania , juz specjalistyczne. Wiem, ze
          jest tak wszedzie bo i GP tak robila i moja mama pracujac w Polsce z dziecmi
          m.in. niedoslyszacymi tak robila.

          Kinga
      • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 19:53
        kingaolsz napisała:
        >
        > I nie zgadzam sie z mama5plus ze tutejsza sluzba zdrowia dobrze funkcjonuje,
        bo
        >
        > tak nie jest.

        Obiecalam sobiewink, ze pewne dyskusje tudziez duskutantow bede omijala.
        Poniewaz nie dotrzymalam slowa w punkcie pierwszym to w drugim ...a niech tam,
        pokusze sie o male sprostowanie.
        Nigdzie nie twierdze, ze `tutejsza sluzba zdrowia dobrze funkcjonuje`.
        Twierdze jedynie,ze moim zdaniem (i tak mi rowniez wynika z calego szumu w
        mediach) przyczyna tkwi w brakach finansowych i kadrowych. Bynajmniej nie w
        systemie opierajacym sie na lekarzach rodzinnych.
        Tak mi wynika i nie wymagam by sie ktokolwiek ze mna zgadzal. Wystarczy, ze
        wypowiem swa opinie ew cos poradze jesli to mozliwe. I, jak pisalam, zawsze
        mozna polskim sposobem isc prywatnie. Oczywiscie dla nas(!!) w Polsce jest
        tanio ale tu juz mniej. Jednak badzmy obiektywni.
        • jagienka.harrison Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 20:09
          Bogusiu,
          Z ciekawości szukałam w YP prywatnych lekarzy i nie znalazłam. A i tak 200
          funtów bym nie wydała...zresztą z tego co wiem to pediatrzy sa tylko w
          szpitalach i to niektórych.
          • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 29.05.04, 15:27
            Jagienko, trudno mi Ci pomoc bo nie wiem nawet gdzie szukasz a poza tym pewnie
            najlepiej podzwonic do prywatnych klinik w okolicy i tam pytac czy Cie przyjma
            okazjonalnie jesli zaplacisz za wizyte i/lub czy mozna lekarza na tej samej
            zasadzie wezwac do domu. Zdziwilabym sie gdybys nie znalazla, ale to nie
            pierwszy raz sie dziwie hihi.
            Jesli faktycznie nic nie ma, to chyba dlatego,ze zapotrzebowanie male.
            W Londynie pewnie i wieksze wink
            Wrzucilam haslo i na szybko juz widze kilka. Wizyty wcale nie tak drogie:
            www.samedaydoctor.co.uk/prices.html
            Albo e-med. Tu np sa informacje o blyskawicznych skierowaniach do specjalistow:
            www.e-med.co.uk/r_referrals.html
            A tu masz ich specjalizacje:
            www.e-med.co.uk/your_doctor.html
            (podaje tylko jako przyklad bo oni mieszcza sie w Londynie- chyba,ze chcesz
            skorzystac z porady online, ale to chyba nie)
            Tu wiecej rezultatow:
            uk.search.yahoo.com/search/ukie?p=private+doctor&y=uk&ei=ISO-8859-1&fr=fp-tab-web-t&cop=mss&tab=

            A ceny, no coz..wlasnie dlatego trudno porownywac i sugerowac sie polskimi.
            Bo dla nas te 200 funtow( choc watpie bys tyle zaplacila poza Londynem nawet za
            wizyte domowa-patrz 80 do GP w Londynie)to tyle co dla wielu ludzi w Polsce
            50PLN albo stowa za kazda wizyte ciazowa.
            Co zrobisz to od Ciebie zalezy. Ja mowie tylko,ze jesli naprawde potrzebujesz
            to jest taka mozliwosc. System juz musisz sama wypracowac
            Aha, a tu jeszcze cos znalazlam z Twoich okolic jak sadze (Derbyshire?)
            www.specialistinfo.com/data2/ZDER.html

            Fajnego weekendu!
            Bogusia oczekujaca na tesciowa wink
        • basiak6 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 28.05.04, 21:47
          Zgadzam sie z tym co pisala tutaj mama5plussmile System jest ok, tylko za czesto ma
          braki finansowe i zdarzaja sie niekompetentni lekarze, jak wszedzie. Ja trafilam
          na niekompetentnych na A&E, trafilam za to na super GP i super pediatre do
          ktorej skierowal mnie moj GP.
          Moje zdanie jest takie ze nie mozna porownywac do Polski bo tam nie ma zadnego
          systemu. System Polski jest taki ze nie ma procedur i kazdy lekarz robi co mu
          sie zywnie podoba, jeden na skurcze B-H w ciazy zapisuje silne leki ktore i tak
          nic nie daja, inny kaze tylko odpoczywac. Kiedy dziecko ma kolki wymyslaja kupe
          roznych chorob, wielu lekarzy nie wyobraza sobie noworodka ktory nie dostaje
          ilus zestawow witamin i lekow na kolki, ulewane i co tam jeszcze.
          Patrzac na zalozenia, tutejszy system mi bardziej odpowiada, mimo iz wiadomo ze
          zdarzaja sie niekompetentni lekarze.
          Z drugiej strony wole niekompetentnego GP niz specjaliste w Polsce ktory
          skonczyl studia i dostal sie na nie bo tata lekarz i placil, a takich niestety
          jest pelno.
    • bura2 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 29.05.04, 14:49
      Bylam pierwszy miesiac na bletach Cilest. Po okolo 10 dniach zaczelam miec
      straszne zawroty glowy wiec poszlam do GP ktora spojrzala mi do ucha i
      powiedziala ze to grypa!!!Dostalam syropek i tabletki na katar ktore mialam
      brac razem lecz niestety nie umiala powiedziec jak czesto- mam sppojrzec na
      ulotke bo tam jest wszystko wytlumaczonesmile
      Gdy poszlam do apteki to kupic aptekarz nie chcial mi sprzedac obu bo podobno
      jedno drugie wykluczasmile)))
      Aha! A jak sie spytalam tego babsztyla (GP) czy to moze przez te tabletki
      antykoncepcyjne tak mi swiat sie kreci, to sie spytala jakie biore. Ja na to ze
      Cilest a ona "NIemozliwe bo to sa bardzo dobre tabletki"smile))
      Dodam ze po dokladnym przestudiowaniu 'instrukcji obslugi' Cilestu pisze
      wyraznie ze jak sa zawroty glowy to rzucic natychmiast!
      I ufaj tu lekarzom
      Pozdrawiam
      • blum5 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 30.05.04, 13:19
        powiem wam że gorszegj służby zdrowia to już chyba nie ma nigdzie jak ta w
        ameryce(i mówię to ja żona lekarza, i mój mąż też twierdzi podobnie) chodzi mi
        o wyjście do lekarza, które to zajmujecały dzień, bo zanim ujrzysz jego
        wysokość lekarską, to przebada cię tony pielęgniarek, potem każą ci znowu iść
        czekać w innej poczekalni itp itd. a moje dziecko jest bardzo nieodporne na
        czekanie i się wścieka. więc do pediatry nie chodze, bo tu znowu dają cy trzeba
        czy nie zestaw witamin do których nie mam zaufania. polegam na mężu. aha a
        pediatra poradziła mi (jak moja Zuzia miała 11 mieśęcy ) żeby przestać już
        karmić piersią, bo się dziecko za bardzo przyzwyczai....( i podała mi lekturę
        która mam mi w tym pomóc. ja na to że piersią będę karmić jak najdłużej. ona na
        to wytrzeszcz oczu.
        pozdrawiam
        • edytkus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 30.05.04, 17:09
          blum5 napisała:

          > powiem wam że gorszegj służby zdrowia to już chyba nie ma nigdzie jak ta w
          > ameryce

          Ameryka to dwa duze kontynenty, wiec wiadomo ze bywa roznie smile) Za to w USA sluzba zdrowia , moim
          zdaniem, jest swietna. Owszem sa i lekarze i konowaly ale tych drugim unikam a z pierwszych jestem
          zadwolona. Nigdy nie czekam u lekarza caly dzien - pol godziny max. Lekarze dyzpozycyjni 24/7 -
          oddzwaniaja najpozniej po 5 min nawet o 3a.m. Jedyne na co mozna narzekac to ER w szpitalu - zanim
          cie objerza nastepuje samouleczenie wink) No i jest strasznie drogo nawet gdy sie ma ubezpieczenie.
          • blum5 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 30.05.04, 19:29
            good for you.
          • cytrynka3 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 01.06.04, 22:29
            Hej Edytkus
            Zanim przyjeli mnie na porodówkę, godzinę spędziłam w poczekalni z pagerem w
            ręku. Na pager mieli mi przesłać informację, że mogę przejść do rejestracji.
            Oczywiście na rejestracji się nie skończyło, potem musiałam podpisać tonę
            papierów (a specjalnie po to pojechałam do szpitala na miesiąc przed porodem),
            wody się ze mnie lały, skręcało mnie, ale rady nie ma trzeba czekać. To było na
            Florydzie. Teraz mieszkam w Stanie Waszyngton, mało tu ludzi, ciekawe jak bedzie
            tym razem.
            Pozdrawiam
            Cytrynka
            • edytkus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 06.06.04, 01:24
              cytrynka3 napisała:

              > Hej Edytkus
              > Zanim przyjeli mnie na porodówkę, godzinę spędziłam w poczekalni z pagerem w
              > ręku.

              Ja czekalam nie wiecej niz piec minut, a dokumenty wypelnilam dzien wczesniej (wlasciwie to podalam
              dane do wprowadzenia do komputera, trwalo to moze 10 min.).
              Cytrynka moze nastepnym razem pojdzie szybciej wink
    • adzia55 Nikt nie jest specjalistą od wszystkiego 06.06.04, 00:24
      Cześć Wam! Czytałam opowieści na temat lekarzy rodzinnych. Myslę, że
      wypowiadać sie może ten, kto zna funkcjonowanie służby zdrowia zarówno w
      Polsce , jak i za granicą. Myślałam, że gorszej służby zdrowia , niż w Belgii
      to juz nigdzie nie ma. Tutaj też wszechwiedzący lekarze rodzinni, na wszystkie
      dolegliwości zalecają Nurofen dla dorosłych , Junifen dla dzieci (czytaj
      Ibuprofen). Rozumiem, że można czekać z katarem , kaszle, i z gorączką, ale jak
      długo? Czekałam dwa miesiące i słyszałam od kilku lekarzy, ze to normalne, ze
      dzieci kaszlą i maja katar. Tylko, ze jak pojechałąm do Polski i zrobiłam
      wszystkie możliwe badania , to okazało się, ze infekcja bakteryjna zaatakowała
      juz drogi moczowe a poza tym dziecko ma anemię. Leczenie: miesiąc-drogi
      moczowe, dwa miesiące-anemię.
      Nasunęło mi się takie porównanie. Ja jestem nauczycielem, magistrem matematyki
      i wcale nie uważam, że znam sie na wszystkich przedmiotach, mimo, ze mam wyższe
      wykształcenie. Nikt nie jest specjalistą od wszystkiego i również ci lekarze
      rodzinni nimi nie są.
      Pozdrawiam
      • mrufkaa Re: Nikt nie jest specjalistą od wszystkiego 06.06.04, 15:31
        Widzisz Adziu55,
        ja z rodziny lekarskiej sensu stricto nie jestem, ale dziecko urodzilam w
        Polsce a wychowuje tutaj. Wlasnie taki mam punkt widzenia: porownuje to co tam
        z tym co tu. Do tego moge dodac doswidczenia rodzinne ewntualnie, bo moja mama,
        chociaz biolog, przepracowala cala zycie w klinice pediatrycznej. I pamietam
        tamten system, w ktorym sama sie chowalam, od pediatry po specjalistow
        klinicznych. system lekarzy rodzinnych mam na biezaco tu w Anglii i widze jak
        wchodzi w Polsce.
        Do powiedzenia mam jedno: jest beznadziejny, polega glownie na zniechecaniu
        pacjentow do konatktu z lekarzem. Wszyskie moje wizyty z dzieckim do roku byly
        uwazane za mojego GP za zbedne, moje telefony do niego, gdy byl na dyzurze, to
        juz sprawa nadajaca sie na skarge do jego przelozonych. Ja nie uwazam, ze
        dzieci chowac nalezy z dala od gabinetu lekarskiego i chodzic po porade do
        szamanow. Ja wyroslam w swiecie, gdzie o zdrowiu dzieci decydowal lekarz. I
        tego oczekuje.
        I naprawde nie sadze, by moja mniej lub bardziej hurraoptymistyczna postawa
        wobec zaistnialego systemu wplynela na jego jakosc. Powtarzam: jest
        beznadziejny.
        I tym optymistycznem akcentem mam nadzieje zakonczyc moj udzial w tego typu
        dyskusjach na tym forum, jako ze nic nie wnosza, a roznia ludzi dobrej woli.
        jesli jeszcze kiedys sie na taki temat odezwe - prosze mnie zbanowacsmile))
    • adzia55 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 06.06.04, 23:53
      Ok, masz całkowita rację. Temat - rzeka .
      Pozdrawiam
    • dorotafrancis Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 17:08
      bez watpienia temat rzeka!
      Oto pare moich doswiadczen:

      1. w listopadzie 2002, wciagu 3 godzin potwornie spuchla mi prawa strona
      twarzy. Bylo okolo polnocy, wiec pojechalam do szpitala St Mary's na
      Padingtonie. Po czterech godzinach czekania w poczekalni, zobaczyl nie lekarz,
      potem drugi i trzeci... I dalej nie mieli diagnozy... Wykluczyli ucho, zeba,
      zatoki... Dali mi srodek przeciwbolowy i tyle. Po okolo tygodniu opuchlizna
      zeszla a 2 tygodnie pozniej dostalam list od NHS, ze mialam infekcje... Tyle to
      sama wiedzialam...

      2.kwiecien 2002. Bylam 12 tygodni w ciazy. 02.04 poszlam na pierwsze USG,
      powiedzieli, ze wszystko ok. 10.04 poronilam-plod obumarl w 6 tygodniu ciazy,
      czyli podczas USG byl juz martwy. Sprawa w sadzie... (Central Middlessex
      Hospital)

      3.Moja druga ciaza. Mialam infekcje drog moczowych, co jest calkiem normalne
      podczas ciazy. Dostalam antybiotyk ale nie pomogl. Kazali pic sok z zurawiny!!!
      Infekcje mialam do konca ciazy.(Northwick Park Hospital)

      4.04.05.04 urodzilam Ize. Oczywiscie kazali mi ja smarowac oliwa z oliwek,
      czego nigdy nie robilam, bo uwazam, ze od tego jest oliwka dla niemowlat.
      Powiedzieli tez, zeby nie obcinac paznokci dziecku, bo moge uszkodzic paluszki-
      zgodze sie, ale nie rozumie dlaczeo powiedzieli mi, zeby je obgryzac???
      Obgryzalyscie? (Queen Elizabeth Hospital)

      5. Dzis poszlam zobaczyc mojego GP, bo dziecko ma wysypke na buzi, ramionach i
      pleckach. I co uslyszalam? To jest albo potowka, albo wirusowa infekcja, albo
      uczylenie, albo ospa... Jak chcialabym albo albo to nie szlaby do lekarza!
      Kazali poczekac i zobaczyc co bedzie sie dzialo!

      Tyle sobie przypominam w tej chwili... A czy wiecie, ze lekarze w UK nie znaja
      laciny? Maja ja tylko 1 semestr na studiach...

      Pozdrawiam i zycze jak najmniej wizyt u GPs
      Dorota mama Izy (ur. 04.05.04)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12546305&v=2&s=0
      www.81x.com/dorotaanna/IzabelaGrace
      • jagienka.harrison Healt Visitor może być? 08.06.04, 19:08
        Ach tak, zapomniałam o tej ospiewink ja też byłam u Health Visitor z wysypką
        Dominika, która się szybko rozrastała. Bez oglądania całego ciała synka Pani HV
        stwierdziła że to może być uczulenie lub potówki. Mówię jej że mały nic nie
        jadł nowego, ubrany jest jak zwykle, a to sie szybko rozrasta, rozebrałam
        Dominika...po 5 minutach HV stwierdza: możliwe że jest to ospa, pielęgniarka
        mówi to samo. Więc się pytam jak to sprawdzić? Skąd będe wiedziała czy to na
        pewno ospa? I nie chciały mi dac diagnozy. Do teraz nie wiem na 100% czy to
        była ospa.
      • ma.pi Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 21:22
        dorotafrancis napisała:

        >> 4.04.05.04 urodzilam Ize. Oczywiscie kazali mi ja smarowac oliwa z oliwek,
        > czego nigdy nie robilam, bo uwazam, ze od tego jest oliwka dla niemowlat.
        > Powiedzieli tez, zeby nie obcinac paznokci dziecku, bo moge uszkodzic
        paluszki-
        > zgodze sie, ale nie rozumie dlaczeo powiedzieli mi, zeby je obgryzac???
        > Obgryzalyscie? (Queen Elizabeth Hospital)


        Z tym obgryzaniem paznokcji u noworodkow to sie spotkalam w Polsce. Czyli nie
        tylko w Anglii to zalecaja.

        Pozdr.
      • basiak6 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 21:56
        Tak sie sklada ze zurawiny to swietny srodek na dolegliwosci zapalenia drog
        moczowych, ja sie w ten sposob wyleczylam, doradzilam tez paru kolezankom w
        Polsce faszerowanym Furaginem i Uroseptem ktore nie zapobiegaja nawrotom!
        Co do oliwki to ta zwykla jest najzdrowsza, do tej dla niemowlat dodaja za duzo
        chemii aby ladnie pachniala.
        Co do obgryzania paznokci, jest bardziej naturalne bo paznokietki sa miekkie i
        obdzieraja sie wtedy naturalnie.
        Co do wysypek to ja nie bardzo rozumiem co lekarz moze zrobic?? Zwykle wlasnie
        trzeba obserwowac dziecko i patrzec co sie dzieje, powinno sie jednak sprawdzic
        czy nie jest to np Meningitis, i to u nas sprawdzali kiedy dziecko mialo
        wysypke. W Polsce wysylaja dzieci na kupe niepotrzebnych badan, z ktorych
        wiekszosc jest bardziej stesujaca niz przynosi jakis pozytek, efekt jest ten sam.
        Mam wrazenie ze sporo rodzicow przyzwyczajonych do ciaglych lekow i badan
        najdrobniejszych rzeczy w Polsce czasem przesadza.. nie mam tutaj na mysli tej
        sytuacji ktora opisuje Muffka, bo jej GP to jakis chory facet, z tego co czytam.
        Ale im wiecej czytam o radach jakie dostaja moje kolezanki w Polsce, to za glowe
        sie lapie... moje dziecko dlugo ulewalo, ale dobrze przybieral na wadze, w
        Polsce juz go do szpitala wysylali, tutaj kazali czekac jesli nie przejdzie az
        zacznie chodzic. Przestal. Doczytalam pozniej ze tak sie wlasnie czesto dzieje.

        Co do specjalistow, chorowalam na nerki w Polsce od dziecka, i trafilam glownie
        na konowalow ktorzy wysylali mnie na bolesne, i okazalo sie, niepotrzebne
        badania. Do diagnozy ktora dali, wystarczyl jeden madry lekarz, i to nie
        specjalista nefrolog.
        • ewunia_uk Czy ktos potrafi wytlumaczyc... 08.06.04, 22:10
          Skoro w UK sluzba zdrowia jest do d..., lekarze to konowaly i znachorzy, to czy
          ktos potrafi logicznie wytlumaczyc, dlaczego:

          - srednia dlugosc zycia jest sporo wyzsza niz w Polsce
          - umieralnosc noworodkow sporo nizsza
          - wykrywalnosc nowotworow sporo wyzsza
          - % uleczalnosci po wykryciu nowotwora sporo wyzszy...

          I w zasadzie wszystkie statystyki generalnie uznawane za miare zdrowotnosci
          spoleczenstwa przerastaja te z Polski, z wyjatkiem procenta otylosci.

          Na kazdy przyklad kiepskiego GP jest przyklad pijanego albo innego
          niedouczonego konowala w Polsce.

          Fakt, ze w UK system jest zupelnie inny, bo jest dostosowany do potrzeb i
          tradycji ludnosci tubylczej.

          A powszechnie uznawane kryteria jakosci opieki zdrowotnej bija na glowe
          polskie. Wiec o co chodzi? O to, zebysmy zdrowi byli smile
          • aga_rn Re: Czy ktos potrafi wytlumaczyc... 08.06.04, 22:13
            LOL
            Ewuniu, tego sie nie da wytlumaczyc, moze statystycznie Anglicy maja wiecej
            szczescia niz Polacy i jakos im sie udaje przezyc w takich okropnych warunkach.
            wink
          • ewunia_uk Jeszcze o oliwce... 08.06.04, 22:18
            Oliwka dla niemowlat jest produkowana na bazie oleju mineralnego (tanszego niz
            naturalny), ktory nie jest tak dobroczynny dla skory jak niektore oleje
            naturalne.
          • sugar_mama_danielcia Re:Ogladaliscie 'Born to soon'?? 10.06.04, 09:16
            Wczoraj w tym programie oznajmiono, ze w UK jest na pierwszym miejscu w Europie
            jesli chodzi o przedwczesne porody. Lekarz bioracy udzial w tym filmie
            dokumentalnym powiedzial, ze najwieksza liczba przedwczesnych porodow jest
            wynikiem infekcji pochwy.

            Szkoda, ze mimo tych statystyk, antenaltal care pozostaje niezmienna sad(

            Sugar
        • dorotafrancis Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 22:15
          1. Nie twierdze, ze zurawiny nie pomagaja w leczeniu schorzen drog moczowych
          ale w przypadku ciazy sprawa ma sie moim zdaniem inaczej. Mysle, ze sok z
          zurawiny mozna sobie popijac a leki lekami, jako ze zapalenie drog moczowych
          przed 20 tygodniem moze prowadzic do poronienia, gdyz wywoluje skurcze. Ja
          bylam w grupie podyzszonego ryzyka, bo raz juz poronilam. Sok z zurawiny pilam
          do konca ciazy i jakos nie pomogl...

          2.Byc moze 'zwykla' oliwka jest najlepsza ale smierdzi i plami ubranka. A co do
          chemikaliow, to w dzisiejszym swiecie dziecka przed nimi nie da sie uchronic...
          A skoro juz, to moze wrocimy do szarego mydla zamiast proszku do prania, ktory
          za pewne zawiera mnostwo chemikaliow.

          3.Paznokietki sa niewatpiwie miekkie ale ja osobiscie nie umialabym obgrysc.

          4.Uwazam, ze dobry lekarz powinien umiec odroznic alergie od ospy czy potowki.
          Nieleczona ospa jest grozna choroba...

          Nie sadze, ze polska sluzba zdrowia jest najlepsza na swiecie, ale uwazam, ze
          duzo lepsza od brytyjskiej.

          Pozdrawiam
          • ewunia_uk Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 22:22
            dorotafrancis napisała:

            > Nieleczona ospa jest grozna choroba...
            >
            ?????

            Chyba, ze chodzi Ci o tzw. czarna ospe (Smallpox?) Bo o leczeniu ospy wietrznej
            to ja pierwszy raz slysze? Pewnie jeszcze antybiotykami wink
            • dorotafrancis Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 22:49
              ospa jest powodowana przez wirus, wiec wiadomo, ze ni antybiotykiem, ale podaje
              sie na nia preparat Varitect lub Acyklowir.

              • aga_rn Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 23:00
                dorotafrancis napisała:

                > ospa jest powodowana przez wirus, wiec wiadomo, ze ni antybiotykiem, ale
                podaje
                >
                > sie na nia preparat Varitect lub Acyklowir.

                Moje 9 miesieczne wowczas dziecko przeszlo ospe wietrzna podczas wakacji w
                Polsce w lipcu 2002 roku. Syn zarazil sie od swojej 3-letniej kuzynki.
                Ani on, ani kuzynka, nie dostali ww. preparatow a dzieci byly w sumie ogladane
                przez trzech roznych lekarzy.
                • dorotafrancis Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 23:10
                  doszlo do nieporozumienia... Wyzej wymienione leki podaje sie dziediom przed
                  ukonczeniem 6 miesiaca zycia, gdyz uklad odpornosciowy nie jest jeszcze wpelni
                  rozwiniety lub u dzieci z obnizona odpornoscia. Wypowiadam sie na ten temet
                  tylko dlatego, ze chodzilo o mija pieciotygodniowa corke. W tak wczesnym wieku
                  dziecirzadko przechodza ospe, ale paldo takie podejrzenie.
                • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 23:18
                  aga_rn napisała:

                  > Moje 9 miesieczne wowczas dziecko przeszlo ospe wietrzna podczas wakacji w
                  > Polsce w lipcu 2002 roku. Syn zarazil sie od swojej 3-letniej kuzynki.
                  > Ani on, ani kuzynka, nie dostali ww. preparatow a dzieci byly w sumie
                  ogladane
                  > przez trzech roznych lekarzy.


                  WOW, no ja tez przechodzilam ospe (W Polsce)-wcale nie az tak dawno.
                  No koszmarna byla. Ani ja nieboraczka ani moi bracia nie mieli zadnych
                  preparatow przepisanych ( a w sumie min. 2 roznych lekarzy bo ja wyjechalam na
                  uczelnie i tam mnie dopadlo)
                  Nic oprocz paracetamolu i smierdzacego smarowidla na swedzonke wink(to ja bo oni
                  nawet tego nie mieli na te swoje 3 krostki na krzyz)
                  I jakos zyjemy wink
                  Bez przesadyzmu.
            • mrufkaa Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 23:15
              No to Ewa mozesz mnie zbanowac.
              Dzis rano w mojej przychodni wreczono mi broszurke, ktora stwierdza, ze: z
              dolegliwosciami takimi jak:
              athletes foot
              constipation
              cold
              diarrhoea
              eczema
              head lice
              high temperature/fever
              sore throat
              thrush
              You don't need to see the doctor as you can get advice and treatment form your
              pharmacist.
              Pani w aptece dala mi paracetamol za darmo ( to pewnie nagroda za udzial w
              programie) i tabletki do ssania. Jesli mi sie nie poprawi za 3 dni, mam do niej
              wrocic, a ona mnie skieruje do mojego GP....
              Zarowno pani w aptece jak i pani w recepcji tlumaczylam, ze to moja trzecia
              angina ( prawdopodobnie) w ciagu trzech miesiecy... Ze nie pamitam nazwy
              ostatniego antybiotyku i do ustalenia leczenia potrzebuje moje medical
              records...Ze mam male dziecko, ktore moge zarazic i dwie rozmowy o prace w
              ciagu tych trzech dni, ryzyko rozsiewania bakcyla wiadome...
              Acha, wraz z broszurka dostalam ksero artykulu o tym, jak to w Barking i
              Dagenham jest najwyzszy odsetek wypisywania penicilin i jaki to oni zrobili tu
              eksperyment z podawaniem placebo. Jak sie domyslam program odsylania do
              aptekarzy jest owocem wnioskow zebranych po przeprowadzonym eksperymencie.

              No wiec prawdopodobnie zrobie to samo co Kinga - wsiade w samolot, zrobie sobie
              posiew z antybiogramem z gardla we Wroclawiu i wroce do tego ogrodu
              sluzbozdrowiowych rozkoszy, by podawac dane statystyczne w latami ciagnacych
              sie dyskusjach. No bo przeciez to jest swietny system, nieprawdaz?
              Mojego dziecka lekarz tez nie uznal za stosowne zobaczyc.
              • ma.pi Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 09.06.04, 14:44
                mrufkaa napisała:

                > No to Ewa mozesz mnie zbanowac.
                > Dzis rano w mojej przychodni wreczono mi broszurke, ktora stwierdza, ze: z
                > dolegliwosciami takimi jak:
                > athletes foot
                > constipation
                > cold
                > diarrhoea
                > eczema
                > head lice
                > high temperature/fever
                > sore throat
                > thrush
                > You don't need to see the doctor as you can get advice and treatment form
                your
                > pharmacist.

                Mrufkaa nie chce negowac Twojego prawa do widzenia lekarza w powyzszych
                przypadkach, ale ja osoboiscie nie wybralabym sie do lekarza z tymi
                dolegliwosciami. Mimo, ze lekarz nie odmowil by mi przyjecia. Nawet z bardziej
                blachymi.

                Bo dla mnie np. dajmy na to goraczka nie jest jeszcze choroba, a moze co
                najwyzej byc jej zwiastunem. I ja czekam czy cos sie z tego rozwinie. U moich
                dzieci bywa tak, ze przez dzien czy dwa maja goraczke ktora sama mija bez
                pozniejszych konsekwencji. Co dla mnie oznacza, ze jakis wirus ich zaatakowal,
                ale organizm szybko sobie sam z tym poradzil. Raz na sugestie babci wzielam
                mlodsze dziecko do lekarza, a mialo tylko drugi dzien dosyc wysoka temperature.
                Ja bym przeczekala, ale babcia marudzila i dla swietego spokoju poszlam.
                Lekarka nic nie znalazla, a przepisala antybiotyk. Tylko nie wiedzila na co go
                przepisuje. Antybiotyku ni podalam, a dziecko na drugi dzien samo z siebie
                wyzdrowialo.

                Pozdr.
                • aga_rn Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 09.06.04, 16:08
                  Ja rowniez z wiekszoscia rzeczy na tej liscie do lekarza nie chodze - nawet bez
                  broszurki wink
                  Po prostu na wiekszosc tych dolegliwosci jest tyle specyfikow "over-the-
                  counter" czyli bez recepty, ze nie widze sensu - szczegolnie na poczatku.
                  Chyba ze faktycznie lekarstwo na zatwardzenie czy biegunke nie pomoze, wtedy do
                  lekarza (zalecaja po 3 dniach, tak ? ).
                  U mnie wyjatkiem bylaby temp. powyzej 38-38.5 u dzieci - bo moje jak maja temp.
                  to cos sie dzieje - najczesciej uszy, a pharmacist w ucho im nie zajrzy smile
                  Ale przeziebienie, biegunka, zatwardzenie czy bol gardla - dla mnie to nie jest
                  powod zeby od razu leciec do lekarza. Ale Mrufkee rozumiem bo moj maz mysli
                  tak jak ona - tylko do lekarza smile
                  • ma.pi Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 09.06.04, 16:13
                    aga_rn napisała:


                    Ale Mrufkee rozumiem bo moj maz mysli
                    > tak jak ona - tylko do lekarza smile

                    OOOO!!! Aga to my mamy jednego meza? Bo moj to w takich momentach od wyrodnych
                    matek mnie wyzywawinkwinkwink I ez z kazdym pryszczem po lekarzach dzieci by ciagal.

                    Pozdr.
          • basiak6 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 23:10
            1. Nie ma sie inaczej w ciazy, tez mialam dokladnie taki sam problem (moje
            choroby nerek z dziecinstwa i nawracajace zapalenia pecherza). Leki niestety
            nigdy nie sa bez skutkow ubocznych, poza tym wiekszosc lekow na zapalenie
            robiona jest wlasnie na bazie zurawin. Dzialaja one tak ze zapobiegaja
            'przyklejaniu' sie bakterii w pecherzu. W Polsce juz teraz lekarze zalecaja np
            Vitabutin w takich przypadkach, czyli zurawiny w kapsulkach.To ze nie pomoglo
            nie swiadczy o tym ze inne leki by pomogly.
            2. Mozna starac sie chronic dzieci przez minimalizowanie ilosc chemii w ich
            zyciu, np tutaj lekarze zalecaja kapanie noworodkow w samej wodzie, co uwazam za
            bardzo dobre
            3. Ospy sie nie leczy, smaruje sie jedynie wypryski aby zlagodzic swedzenie.
            Dzieci moich kolezanek tutaj byly smarowanesmile

            Wydaje mi sie ze tutaj pokutuje to podejscie ze dobry lekarz to taki ktory
            zapisze lek, recepte i posle na kupe badan... podczas gdy dobry to taki ktory wi
            e rowniez kiedy nie ma potrzeby niczego podawac...W Polsce panuje lekomania,
            zreszta wystarczy wlaczyc polska tv, polowa reklam to leki. Nie na darmo firmy
            farmaceutyczne walcza o polski rynek jak lwy, a lekarze skutecznie im w tym
            pomagajasmile)))
        • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 23:09
          basiak6 napisała:

          > Ale im wiecej czytam o radach jakie dostaja moje kolezanki w Polsce, to za
          glow
          > e
          > sie lapie... moje dziecko dlugo ulewalo, ale dobrze przybieral na wadze, w
          > Polsce juz go do szpitala wysylali, tutaj kazali czekac jesli nie przejdzie az
          > zacznie chodzic. Przestal. Doczytalam pozniej ze tak sie wlasnie czesto
          dzieje.


          Moglabym dodac do tej listy jeszcze nie jeden `kwiatek`.
          Przepukline pepkowa w Polsce zaklejana chociaz plasterkiem wink).
          Bo `cos KONIECZNIE trzeba z tym zrobic.`
          Tubylcza `konowalka`;0) zalecila czekac i oczywiscie problemu nie bylo.
          Metode na wlasnych dzieciach zreszta wyprobowala wink
          Wspominala przy tym z rozbawieniem swoja polska tesciowa, ktora kazala chociaz
          pieniazek na ten pepek klasc wink
          To chyba taki ludowy protoplasta plasterka wink
          Pomijam juz kwestie techniczna wink)

          Albo przetykanie kanalikow lzowych - jesli nie zabiegowe to `chociaz` jakas
          masc z antybiotykiem.uncertain sru na oczko.
          My dla odmiany czekalismy zgodnie z zaleceniem tutejszych `od wszystkiego`
          robiac sporadycznie masaz.
          I tez sie samo uregulowalo. A dziecko uniknelo bolu i stresu w przeciwienstwie
          do paru polskich rowiesnikow, ktorym w niemowlectwie ten nieszczesny kanalik
          przetykano uncertain

          Czasem nie wiem ile polskich praktyk ma uzasadnienie medyczne a ile swe
          korzenie w przesadach wink Takie np ostrzeganie przed podnoszeniem rak w ciazy wink




          > Co do specjalistow, chorowalam na nerki w Polsce od dziecka, i trafilam
          glownie
          > na konowalow ktorzy wysylali mnie na bolesne, i okazalo sie, niepotrzebne
          > badania. Do diagnozy ktora dali, wystarczyl jeden madry lekarz, i to nie
          > specjalista nefrolog.

          A propos nerek...mnie w Polsce w dziecinstwie uszczesliwiono pobytem w szpitalu
          w celu postawienia diagnozy.
          Sami specjalisci tam byli wink
          Moj maly koszmar. Ograniczenie wizyt bliskich, po 30 dzieciakow na sali, jedne
          z zapaleniem opon mozgowych - jesli juz wyszly na prosta to opowiadajace
          horrorki o punkcji w kregoslup, inne pokiereszowane, chlopiec, ktory po
          zastrzyku dostal rzucawki na oczach reszty...brrr.
          O kompetencjach nie wspomne.
          Przy wypisie rodzice wiedzieli mniej jeszcze niz przed wink
          Pare lat pozniej ordynator tegoz szpitala zostal skazany na dozywoscie za
          lapowkarstwo (m in przez kilka dni nie informowal rodzicow o smierci dzieci
          dajac im nadzieje i wyludzajac ostatnie lapowki). W tym szpitalu( i w podobnych
          okolicznosciach) zmarlo rowniez 8miesieczne dziecko naszych krewnych/sasiadow.
          Mnie po 2 tygodniach wypisano. Pewnikiem dlatego, ze bylam niedochodowa wink
          Rodzice nigdy sie nie znizyli do podania koperty.
          Oczywiscie koniec koncem zadnych problemow z nerkami nie mialam i nie mam.smile

          Tak jak Ewunia napisala, na kazdy brytyjski przypadek na takiej liscie mozna
          znalezc polski odpowiednik. Co najmniej jeden.
          • basiak6 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 23:18
            Dobre z ta przepuklinasmile
            oto pare moich 'hitow'
            1. dieta matki karmiacej: im mniej rzeczy jadlam tym dziecku bylo gorzej, jak
            posluchalam tutejszej poloznej a nie lekarki z Polski, dziecku sie poprawilo.
            Kolezanka ma dziecko z AZS i nie stosowala zadnej diety, pila mleko, itp, AZS w
            miedzyczasie samo zniknelo
            2. Przybieranie na wadze, moj maluch przybieral na poczatku ok 100g tyg,
            tutejszy konowal mowil ze ok, ze najwazniejsze ze ma kolorki, siusia i jest
            aktywny, ci w Polsce kazali oczywiscie dokarmiac (dokarmilam niestety pare razy
            co zakonczylo sie rozstrojem zoladka)
            3. Moje wysokie cisnienie w ciazy, wg polskiego lekarza mialam brac leki,
            tutejszy powiedzial ze nic one nie dadza bo nie usuna powodu cisnienia czyli
            ciazy. To samo ze skurczami w ciazy. Nic nie bralam, dziecko urodzilo sie po
            terminie.
            4. Brak kupki u niemowlecia na piersi przez 5 dni - tutejszy konowal powiedzial
            ze to ok i zalecil masaz, polski kazal czopkim ktorych na szczescie tu nie ma.
            Kupka pojawila sie sama.
            • mrufkaa Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 23:27
              basiak6 napisała:
              4. Brak kupki u niemowlecia na piersi przez 5 dni - tutejszy konowal powiedzial
              > ze to ok i zalecil masaz, polski kazal czopkim ktorych na szczescie tu nie ma.
              ???? Sa, Basiu, sa..., moj GP nam przepisal...smile Ten dawny, z Fulhamsmile))
              Bogusiu, a gdzie Ty, na Boga, sie chowalas? Co to za miasto? No chyba uwierze w
              opowiesci z "Detektywa"...
              • basiak6 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 23:35
                mrufkaa napisała:

                > ???? Sa, Basiu, sa..., moj GP nam przepisal...smile Ten dawny, z Fulhamsmile))

                Mufka, ty o twoim GP ksiazke mozesz napisac hihismile))
                Na powaznie, probowalam raz dac czopek importem z Polski ale dziecko bardzo
                plakalo i sie poddalam.. zadna przyjemnosc w koncu.
              • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 23:51
                mrufkaa napisała:


                > Bogusiu, a gdzie Ty, na Boga, sie chowalas? Co to za miasto? No chyba uwierze
                w
                >
                > opowiesci z "Detektywa"...


                Kutno Asiu. Moje rodzinne wink
                A ordynator nazywal sie Katkowski (od kata chyba wink)
                To chyba byla dosc glosna sprawa.

                O ile mi wiadomo, to niewiele sie tam w tej materii zmienilo.

            • kingaolsz Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 09.06.04, 20:20
              basiak6 napisała:

              > 3. Moje wysokie cisnienie w ciazy, wg polskiego lekarza mialam brac leki,
              > tutejszy powiedzial ze nic one nie dadza bo nie usuna powodu cisnienia czyli
              > ciazy.

              No widzisz a u mnie wysokie cisnienie leczyli bo w ciazy jest ono bardzo
              niebezpieczne , chyba ze poprostu mialas podwyzszone cisnienie w zaawansowanej
              ciazy, co jest czyms innym i dosc naturalnym.

              Pozdrawiam
              Kinga
              -
              Robert ( 24.04.2003) i jego fotki
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8475082
              • basiak6 Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 09.06.04, 23:51
                Moje tez leczyli, bo niestety mam nadcisnienie tetnicze, ale przed ciaza...
                potem na poczatku ciazy bylo ok, dopiero pod koniec poszlo w gore. Lekarz z
                Polski kazal brac leki, tutejszy nie.
          • sugar_mama_danielcia Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 08.06.04, 23:24
            No to ja dopisze z biegu, ach wlasnie wrocilam ze slonecznych wakacji wink)
            (mrufka - faktycznie te hiszpanskie Magdalenki sa rewelacyjne smile i mialam isc
            spac, ale nie - mysle zagladne co tam babki wypisuja...

            Ja nigdy nie zapomne jak bedac w ciazy z Danielciem zlapalam w 5 czy 6 miesiacu
            yeast infection. Moj GP kazal mi sie 'myc tam zimna woda' i mialo samo
            przejsc smile)....
            Czary- mary Hokus-pokus smile)


            Sugar
            • mrufkaa Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 09.06.04, 00:02
              Nie, wieceie, ja wciaz nie moge przezyc tego programu odsylania do
              farmaceuty... Patrze na te liste i zastanawiam sie kto, w takim razie, ma
              przywilej zobaczenia JW GP? Chronicznie i smiertelnie chorzy? dzieci nie- bo do
              HV( dzis mi powiedziano, tez), baby w ciazy- nie, bo do poloznej, staruszkowie
              majacy dlugoterminowe zabiegi tez tu maja osobne spotkania ( z kims tam). No
              kto zostaje, do jasnej anielki?
              No to jest jakis chory sen pijanego wariata...
              • mama5plus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 09.06.04, 17:48
                Asia nic Ci nie jestem w stanie poradzic bo nie mam doswiadczenia z tym
                systemem.
                U nas on nie funkcjonuje.
                Jesli go wprowadza to ew bede mogla sie mu blizej przyjrzec i wyrazic swoje
                zdanie. Ale tez musze przyznac,ze z przypadlosciami z tej listy raczej bym sie
                nie wybrala. Z podobnych przyczyn jakie ma.pi i aga wymienily.
                Z drugiej strony trudno mi sobie wyobrazic, ze ktos kategorycznie odmowilby mi
                przyjecia gdybym sie uparla czy wiedzac/tlumaczac, ze problem nie jest z tych
                `od dzis` ale przewlekly.
                Moze w takim razie zastosuj sie do rady Izabelski (czy wezmie pani
                odpowiedzialnosc zamnie/moje dziecko)
                W naglych przypadkach, ktore trzeba szybko zweryfikowac zdecydowanie bardziej
                `pasi` mi Emerg.Unit ( z wyjatkiem week-endow moze ale gdy trzeba i
                rzeczywiscie to powazne to przeciez sie jedzie)
                Fakt, ze rzadko korzystam,ale tak juz mam, no.
                sugar, wbrew pozorom takie czary-mary moze byc skuteczne.
                Gdy wszelkie roznosci zawiodly ( w tym wymaz na pierwszy ogien(tak, tak,
                zrobiono mi z wlasnej woli smile ) i lek na recepte) to wlasnie to czary-mary
                pomoglo (czysta woda i wietrzenie kiedy sie da i kilka innych zabiegow,niby
                takich zwyklych- bo natura z natury prosta jest wink).
                Bo na tyle na ile sie orientuje w temacie ( a naczytalam sie sporo w potrzebie)
                przyczyny tkwia glebiej i krem czy globulki to srodek dorazny. Znacznie
                bardziej wskazane jest zmodyfikowanie diety, odpowiednia flora bakteryjna,
                pewne zmiany w stylu zycia i w zabiegach higienicznych. I sie ureguluje.
                No serio.
                Ktos wspominal o nawracajacych infekcjach drog moczowych. Ta sama historia.
                Rzeczywiscie u b.wielu kobiet sa one powszechne (mi np zadna bakteria w moczu
                nie wyszla) i rzeczywiscie tylko wprowadzajac pewne zmiany tu i owdzie, mozna
                to paskudztwo wyeliminowac skutecznie.
                I pamietajcie, ze zawsze mozna w rejestracji poprosic o probowke, nasiusiac do
                niej rano, podpisac i oddac. Wynik wroci do przychodni. Jesli bedzie cos nie
                tak to wzywaja. Nie trzeba skierowania. Juz kilka razy tak robilam, za rada
                lekarki z reszta.


                mrufkaa napisała:

                > Nie, wieceie, ja wciaz nie moge przezyc tego programu odsylania do
                > farmaceuty...
                • mrufkaa Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 09.06.04, 22:56
                  No tak, ja na Fulham tez latalam ciagle do Ch&W Hospital, glownie z Julka do
                  pediatry. Ale tutaj to nawet jeszcze nie wiem gdzie jest szpital...sad A co
                  dopiero taki z A&E i z oddz. pediatrycznym... nie mowiac juz o dobrym
                  szpitalu...ech.
                  Z ekzema bym poszla, ale to pewnie dlatego, ze nigdy nie mialam i bym umarla ze
                  zdumienia...ale czy to to samo co wysypka czy jakis ciezszy odpowiednik? z
                  reszta objawow tez nie...ale moje gardlo naprawde nie podlega porannemu soar
                  throat...Jem te pastylki, maja jakis srodek przeciwzapalny, popycham nurofenem
                  i sama juz nie wiem co sie w tym gardle dzieje... Boli, ale dopoki tam ktos nie
                  zajrzy i nie stwierdzi czy jest wydzielina ropna czy nie, to niby skad do licha
                  wiedzec jak to leczyc? czy w tym kraju nikt nie slyszal o powiklaniach
                  nieleczonej anginy???
                  A co najbardziej mnie wkurza, to spychalstwo... Naprawde w UK lekarz rodzinny
                  nie jest dla zwyklego smiertelnika. Zwykly smiertelnik lekarza to moze na A&E
                  zobaczyc, pod warunkiem, ze sie zakwalifikuje... No i chyba, ze mu na tych
                  badaniach przesiewowych znajda ten % raka. Ale wtedy ma juz to szczescie
                  przejscia do grupy smiertelnikow niezwyklych...
                  Ech, koncze. Chyba angina przyprawia mnie o angielski humor...
                  • izabelski Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 10.06.04, 00:58
                    odnosnie gardla, to chyba w ostatnich 2 tygodniach jest jakas epidemia
                    oboje z mezem + moja niania przechodzilismy
                    polecam wyciag z pestek grapefruita ze sklepu ze zdrowa zywnoscia
                  • ma.pi Re: Dziwne porady angielskich GP - do Mrufki. 10.06.04, 15:30
                    Ja tak tylko odnosnie Twojego gardla.
                    Opisze ci moja historie. Nigdy nie mailam zadnych problemow alergicznych czy
                    tym podobnych. A w dziecinstwie dosyc czesto chorowalam na angine.
                    Kilka lat temu wlasnie w okresie majowo-czerwcowym dopadl mnie bol gardla. Jak
                    dla mnie to byla angina, bo i samopoczucie cos nie tak bylo. Zamiast do mojego
                    rodzinnego lekarza to poszlam do "Walk in clinic" - czytaj do lekarza z
                    przypadku.
                    Obejzal mnie zapisal antybiotyk. Po antybiotyku przeszlo, ale za prae dni to
                    samo. I tak 3 razy. Przed trzecim antybiotykiem zrobil mi nawet wymaz z gardla
                    i ponoc nawet jakies bakterie wyszly.
                    Ale po trzecim antybiotyku, ktory tak naprawde znowu nie pomogl poszlam do
                    mojego rodzinnego lekarza. Wysluchal historii obejzal gardlo i stwierdzil, ze
                    on by postawil na podraznienie z powodu alergii. A przyczyna tego lezy w
                    naszym "czystym i siwezym" powietrzu. Przepisal mi tylko plyn do plukania i za
                    jakis czas samo przeszlo.
                    Teraz w okresie wiosennym jak mam takie przypadkosci to ich nie lecze i jeszcze
                    mi sie nie zdazylo zeby same nie przeszly.

                    Takze moze rozwaz, czy ten Twoj bol gardla nie ma podobnego zrodla jak moj.
                    Chyba ze masz do tego iine dolegliwosci jak wysoka goraczka. To wtedy wiadomo
                    lekarz by sie przydal.

                    Pozdr.
    • edytkus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 10.06.04, 18:43
      Moje dziecko mialo egzeme, amerykanski lekarz stwierdzil ze to normalne, czesto sie zdarza, SAMO
      przejdzie, ale przepisze masc na moje wyrazne zyczenie (chociaz to bedzie strata pieniedzy), a
      przyczyny egzemy u niemowlat sa nieznane. To samo czytalam w innych zrodlach. Natomiast tu na
      forum pierwszym lekarstwem jest zmiana diety matki surprised Acha, lekarz mial racje smile
      Dziecko mialo mocno splaszczona glowke. Lekarz (i inne zrodla) stwierdzil ze to normalne i samo
      przejdzie w okreslonym wieku. Mial racje - nie ma sladu. A na forum czytalam ze w takich przypadkach
      w Polsce dzieci poddaje sie rehabilitacji (w styczniu juz nie ma miejsc na caly rok surprised) i co ciekawe po
      cwiczeniach glowka odzyskuje kulisty ksztalt dokladnie w takim samym terminie jak i bez cwiczen surprised
      Dziecko ma podwyzszona temp. i troche kaszle - lekarz zaleca over-the- counter syrop. Podobna
      sytuacja w Polsce - antybiotyk.
      Poczytalam na forum o wykupowaniu lepszych szczepionek, pomyslalam coz e mnie za matka - ja tez
      chce dla dziecka co najlepsze. Pytam pediatre (Hindusa), a ten w serdeczny smiech "czesto osoby z
      mniej zaawansowanych medycznie krajow mnie o to pytaja" - tu wszystkie dzieci dostaja to samo. Nie
      ma mozliwosci pojsc i kupic szczepionke. W ogole nie da sie kupic wielu lekow bez recepty a recepty ot
      tak sobie lekarz nei wypisze, a juz na pewno nie wypisze dla kogos przez kogos co jest popularne w
      Polsce. NP. recepty na Meridie sa wydawane po znajomosci a przeciez to powazny lek ktory nie
      powinine byc wydawany bez dokladnych badan serca.
      Z dolegliwosciami z broszurki Mruffki nawet w Polsce nie chodzilam do lekarza, a tutaj tym bardziej
      byloby mi szkoda czasu i pieniedzy i zmarnowania dwoch darmowych wizyt w roku (na tyle pozwala
      ubezpieczenie, za inne sie doplaca).
      • kingaolsz Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 10.06.04, 22:17
        No to "stane" po stronie mruffki...
        Ja mialam bolace gardlo, bardzo mocno, nie mialam goraczki, GP odmowila
        przyjecia ( w rezultacie dostalam wizyte za tydzien) poniewaz sie bol nasilal,
        poszlam prywatnie do lakarza i infekcja ropna byla juz tak zaawansowana ze
        powiedziano mi ze niewiele brakowalo bym sluch stracila. Dostalam na "zwykly
        bol gardla" antybiotyki ( w UK) i to duza dawke zaby mnie wyleczylo i w
        rezultacie wyzdrowialam. Ale na pewno nie pomogloby "przechodzenie" tego.
        Dodam ze moj synek byl wtedy malutki ( okolo 3 miesiecy mial) i balam sie go
        zarazic, ale na GP nie robilo to wrazenia.
        I wydaje mi sie ze lekarz powinien przyjac pacjenta, ktory ma z czyms problem,
        nawet jesli to jest tylko bol gardla bo moze to byc powazniejsze.

        Pozdrawiam
        Kinga
        • mrufkaa Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 10.06.04, 22:50
          Ale Edytkus,
          ja bym tez z takimi pierdolami za lekarzem nie latala, bo mi szkoda czasu.
          Wstukalam te liste, zeby pokazac jak mnie zakwalifikowano. Ja wlasnie sie
          nagadalam do pani o historii moich dolegliwosci, a wtedy podszedl do niej od
          tylu pan w koszuli i w krawacie, wreczyl jej te broszurke, cos naszeptal do
          ucha ( ach ten lokalny savoir-vivre) i pani z mina kota >>>>> na puszczy
          wreczyla mi te karteczke i kazala isc do apteki. Bo na emergency nikt mnie nie
          przyjmie. Wizyta bylaby za dwa dni, ale jako, ze jestem elegibile do owego
          Minor Ailments Scheme to mam sobie isc do farmaceuty. No krew mnie zalala, bo
          koles, kory widzi mnie pierwszy raz w zyciu i to przez okienko, uznal mnie tak
          o, na pierwszy rzut oka, za hipochondryka. Ta smieszna broszurka mowi rzeczy
          oczywiste- no qurcze, jak mam rozwolnienie to ide do kibla, nie do lekarza...
          Ale ja od poczatku usilowalam wytlumaczyc, ze mi ta angina nawraca! Procz tych
          dwoch infekcji gardla i jednego zapalenia piersi podczas karmienia, w moich
          calych papierach od 3,5 roku jest jeszcze tylko wirusowe zapalenie spojowek...
          Ja naprawde malo choruje. Mapi, ja nigdy nie chorowalam na anginy, nawet w
          dziecinstwie... tym bardziej zmartwil mnie kolejny nawrot. A dwa poprzednie
          rzazy mialam taki krwisty krater w gardle z czopami ropnymi, ze to naprawde nie
          pozostawialo zadnych watpliwosci...
          Dzis udalam sie znow do mojej parktyki na te wizyte, ktora we wtorek jednak
          wymoglam na pani z okienka. No i juz bez tamtych emocji obejrzalam sobie pana w
          krawacie i dotarlo do mnie, ze to manager praktyki. Przyznam, ze wczesniej
          pomyslalam, ze to lekarz i chyba tez dlatego tak strasznie sie sfrustrowalam -
          no kolejny troll mi sie trafil...
          Oj, skoro ten pan raczyl pozwolic sobie decydowac o moim zdrowiu, to ja to
          sobie zapamietam. A pamiec mam dobra. My sie jeszcze spotkamy.
          Na cale szczescie i dzieki wielkie Najswietszej Panience, moj aktualny GP jest
          kontaktowy, ludzki i doradza. Julkowe przypadlosci przypisal zabkowaniu i
          dopiero po wyjsciu stamtad przypomnialam sobie, ze kiedys Danielcio Sugar mial
          podobnie. Oby diagnoza byla sluszna. Moje gardlo dokladnie obejrzal, dlugo sie
          wahal i postawil jednak na wirusa. Mam sie zjawic przy kazdym pogorszeniu
          stanu. Ufff...
          No przebrnelam przez te zasieki i okopy. Nastepnym razem bede tylko dzwonic, by
          ustalic wizyte, na emergency pojde do szpitala. Niech zyje system.
          • edytkus Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 11.06.04, 04:07
            mrufkaa napisała:

            > jak mam rozwolnienie to ide do kibla, nie do lekarza...

            Swiete slowa smile)))


            > . Niech zyje system.

            A co to za komunistyczne slogany? wink
            • mrufkaa Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 11.06.04, 10:33
              edytkus napisała:

              >> > . Niech zyje system.
              >
              > A co to za komunistyczne slogany? wink


              Dlaczego komunisyczne? Wlasciwe dla wszelkich swietych i nietykalnych
              systemowsmile
              • dorotka_p Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 11.06.04, 10:49
                Wiecie co, to jakis paradoks, ale jak czytam Wasze posty to mi sie humor
                poprawiasmile Przy niektorych prawie poplakalam sie ze smiechusmile)))))
                Mrufkaa, ja tez dostalam taki wykaz od pani z rejestracji !!! A poszlam tam po
                skierowanie do ortopedy z moja malutkasmile Oczywiscie najpierw uwaznie
                przeczytalam, czy zamiast do ortopedy tez nie powinnam isc do farmaceuty !!!!
                Pozdrawiam slonecznie i cieplosmile
                • mrufkaa Re: Dziwne porady angielskich GP - tworze liste. 11.06.04, 22:11
                  Och, Dorotko,
                  NHS tak sie cudownie rozwija, ze ja sie wcale nie zdziwie, gdy przy moim
                  nastepnym podejsciu do tego przyczolka medycznych rozkoszy skieruja mnie do...
                  dajmy na to ksiedza?
                  A potem do rozdzkaza.
                  A potem do councilu, czemu nie?
                  Takie Citizen Advice Bureau - przeciez tez moze odciazyc Gpiego, no nieprawdaz?
                  No ducha solidarnosci w narodzie rozwijaja a ja sie czepiam, no....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja