opieka nad ciezarna w londynie?

10.06.04, 12:50
wlasnie wrocilam od GP. Jestem podlamanasad Zaczelam piaty tydzin ciazy.
Ciaza potwierdzona testem domowym dwa razy: w niedzile i we wtorek plus
testem dzisiaj u pielegniarki. Tu notabene najpierw wyszlo, ze nie jestem a
zaraz potem jednak ze jestem. PAranoja!
Teraz do rzeczy: nic sie nie dowiedzialam. To moja pierwsza ciaza, wiem tyle,
co przeczytalam. Dostalam broszurke pt ciaza tydizen po tygodniu, w ktorej
pisza, ze w 7 tygodniu powinnam miec spotkanie z polozna i przeprowadzone
badania. Na moje pytanie kiedy spotkam sie z polozna powiedziano mi, ze za
okolo 8 do 10 tygodni, w zaleznosci od kolejki!
Czy to normalne? CHce leciec do polski. Moge za dwa tygodnie. Dzis bede
dzwonila do mojego ginekologa. Co radzicie? Jak bylo u Was? Czy mozna
pozostawic kobiete samaej sobie przez te decydujace o wszystkim 12 tygodni.
Nie wiem co robic. Maz kaze mi sie nie denerwowac. Do tego praca. KOntrakt
mam bezterminowy, pelen etat, ponad 1,5 roczny. Moge isc na zwolnienie tak
jak w POlsce? poradzcie prosze.
z gory dziekuje
pozdrawiam
    • izabelski Re: opieka nad ciezarna w londynie? 10.06.04, 13:25
      Rozumiem,ze jestes poddenerwowana bo chcialabys wiedziec jak najszybciej co sie
      z toba i maluszkiem dzieje ale mysle,ze maz twoj ma racje.
      Dla ciebie ie dziecka teraz najwazniejszy jest spokoj - pamietam jak sam sie
      denerwowalam i nie moglam doczekac pierwszej wizyty poloznej.
      Mysle,ze jesli jestes w ciazy a przed zajsciem w nia mialas klopoty
      ginekologiczne to rzeczywiscie wizyta u dobrago ginekologa jest konieczna.
      Jesli jednak czujesz sie dobrze i nie jestes w grupie podwyzszonego ryzyka to
      na pewno wszystko ulozy sie dobrze.
      Mozesz zadzwonic do NHS Direct i tam na pewno udziela ci wiecej informacjii niz
      ja, bo jak ci napisze,ze ciaza jest naturalnym stanem fizjologicznym kobiety i
      jakkolwiek efekty uboczne sa trudnoprzewidywale i szanse na zdrowy jej przebieg
      i pomyslne zakonczenie sa znacznie wieksze niz moznaby wnioskowac czytajac
      roznego rodzaju opisy horrorow w magazynach kobiecych, to ty sie na mnie
      obrazisz i powiesz ze sie nad toba znecam smile
      Badz dobrej mysli i ciesz sie kazdym dniem, bo wasze zycie po powiekszeniu
      rodziny nigdy juz takie same nie bedzie (mysle oczywiscie o przyjemnosciach jak
      i obowiazkach).
    • farpakon Re: opieka nad ciezarna w londynie? 10.06.04, 13:49
      spokojnie, tutaj tak jest. po prostu inaczej niz w polsce. jesli nie bedziesz miala problemow, ginekologa nie zobaczysz ani razu. pierwsza wizyte na ogol ma sie w 12 tygodniu. ja przez swoja ciaze przeszlam bez problemow i tutejszy bezstresowy system mi odpowiada. jak napisala iza, ciaza to nie choroba i chyba nie ma potrzeby co miesieczych badan i usg u prywatnego lekarza, jak to ma miejsce w polsce. gdy w 8 miesiacu "beztroskiego" i radosnego podejscia do ciazy przeczytalam co robia dziewczyny w polsce w podobnym stanie, wlos mi sie zjezyl! postanowilam jednak sie nie stresowac i stosowac sie do zalecen tutjszych poloznych. wszystko poszlo dobrze, a moj synek ma dzis 9 miesiecy.
      nie denerwuj sie, to ma wplyw na dziecko! wszystko na pewno bedzie dobrze. ja na opieke nad ciezarna nie narzekam.
      pozdrawiam
      asia
      • mamamon Re: opieka nad ciezarna w londynie? 10.06.04, 14:17
        Ja zareagowalam tak samo, jak Ty. Pierwsze spotkanie w trzecim miesiacu.
        Polozna mowila lamana angielszczyzna, jej wiedza medyczna byla bardzo
        ograniczona. Lekarz w ciazy ani razu mnie nie widzial i nawet nie byloby go na
        porodzie, ale ze wszystko zaczelo sie bardzo przedluzac, to sie pojawil, aby
        sprawdzic, czy wszystko w porzadku. Spotkania z polozna sa co szesc, cztery a
        potem dwa tygodnie. USG robi sie dwa razy. Przy kazdym badaniu pobieraja krew.
        Jesli bedziesz sie zle czula, czy czyms martwila, umow sie po prostu do GP na
        emergency, mowiac ze jestes w ciazy. Ja tak pare razy robilam. (Doswiadczenie
        nauczylo mnie zreszta, ze panikowanie to jedyny sposob na szybkie dostanie sie
        do GP). Jesli chodzi o urlop zdrowotny to wydaje mi sie, ze tu czegos takiego
        nie ma. Urlop macierzynski trwa w tej chwili chyba 20 tygodni (platny, pierwsze
        6 tygodni okolo 90% Twoich miesiecznych zarobkow, a potem chyba £100
        tygodniowo) i mozna go wziac jeszcze przed porodem - w tej ksiazeczce bedziesz
        mogla wyliczyc na ile wczesniej. Pozniej, jesli masz przepracowany rok mozesz
        wziac jeszcze wolne, nieplatne (W sumie 29 tygodni).
    • basiak6 Re: opieka nad ciezarna w londynie? 10.06.04, 14:37
      Tez mialam takie odczucia, zwlaszcza ze moj tesc w Polsce jest ginekologiem. Ale
      potem do mnie dotarlo ze tutejszy system ma wiekszy senssmile W Polsce wykonuje sie
      rutynowe badania ginekologiczne ktore przynosza wiecej szkody niz pozytku,
      pobieranie krwi co miesiac itp. W pierwszych 3 miesiacach i tak niewiele da sie
      zrobic, jesli ciaza ma sie utrzymac to sie utrzyma i tyle, lekarze w Polsce nie
      maja tutaj jakichs magicznych sekretow o ktorych reszta swiata nie wie, tyle ze
      czesto podaja kupe lekow ktore i tak nic nie daja.
      Spokojnie sobie odpoczywaj, przyjdzie czas na wszystko. Jesli natomiast np masz
      bole, itp, powiedz lekarzowi i zrobia wczesne usg, dopochwowe. Nie robi sie go
      standardowo bo nie ma takowej potrzeby.
      I ciesz sie ciaza, w Anglii o tyle mi sie bardziej podobalo, ze nie ma takiego
      umedycznienia ciazy jak w Polsce, gdzie co druga ciezarowka na lekach siedzi.
    • lucasa Re: opieka nad ciezarna w londynie? 10.06.04, 14:51
      I tak tu wlasnie jest… i im predzej przestaniesz sie dziwic tym lepiej dla
      Ciebie :o). Serio.
      I poczytaj wczesniejsze watki o ciazy w UK.
      Ja wiedzialam, ze jestem w ciazy po 2 tyg! I oczywiscie jak tylko potwierdzilam
      w Family Planning Clinic udalam sie bardzo podekscytowana do mojej GP. Nic sie
      nie dowiedzialam poza tym, ze polozna sie ze mna skontaktuje. Pierwsza wizyte
      mialam w 12tyg ciazy! Potem pierwsze USG w 13tyg. Wyobraz sobie jak czekalam te
      10 tyg! Z pierwsza ciaza. Zupelnie zielona nie tylko jak tu funkcjonuje system,
      ale takze jak sie przechodzi ciaze, czego oczekiwac, itp. Na pierwszej wizycie
      polozna bezemocjonalnie przez pol godz wpisywala moje dane w sterty papierkow.
      Zbadala cisnienie, wziela mocz do zbadania. I tyle. Wszystkiego co sie
      dowiedzialam – to tyle na ile przeczytalam w magazynach czy w ksiazkach. Za
      kazdym razem polozne mowily “jak masz jakies pytania, to zawsze pytaj albo
      dzwon”. A jak pytalam to bylam zbywana.
      W sumie teraz nie mam zastrzezen (bo nie mialam komplikacji…wink i ciaza nie jest
      tu traktowana jako choroba i dobrze. Ale gdyby cos sie dzialo nie tak, to
      mysle, ze bylabym spokojniejsza w Polsce.
      Raczej nie mozna tu isc na zwolnienia tak jak w Polsce. Ja bylam zdziwiona, ze
      moje kolezanki w Polsce w sumie nie pracowaly w ogole od 5go miesiaca, albo i
      wczesniej, a one sie dziwily, ze ja pracuje do dwoch tyg przed terminem :o). W
      zeszlym roku gdy byly tu takie upaly poszlam do mojej GP po zwolnienie. I nie
      dostalam. Mimo, ze codzien rano bylo meka dostac sie do pracy (pol godz w
      pociagu i pol godz spacerku). Itd. itp. Kazda z mam tutaj ma tu swoja historie.
      Tu gdzie mieszkam SW Londyn jeszcze sie nie spotkalam z mama (a znam tez sporo
      ang) ktora by miala dobra opieke po porodzie. I to tez bierz pod uwage gdy
      decydujesz sie na porod tutaj. Bo dla nas ciaza, szczegolnie ta pierwsza jest
      wielkim przezyciem i czyms niesamowitym, a dla personelu (przynajmniej ja
      czesto sie tak czulam) kolejnym numerkiem w papierach.

      i jeszcze - jak bedziesz w ostatnich miesiacach ciazy, i bedziesz o cos
      niespokojna np. ze nie czujesz ruchow dziecka, dzwon na oddzial polozniczy do
      szpitala w ktorym masz rodzic i jedz tam, aby Cie zbadali. szkoda nerwow, aby
      czekac na kolejna umowiona wizyte z polozna za 2 tyg czy umawiac sie do GP, na
      nie wiadomo jaki termin!

      pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!!!
      i ciesz sie ciaza! pierwsza jest tylko jeden raz!
      A

    • dorotafrancis Re: opieka nad ciezarna w londynie? 10.06.04, 16:50
      Wszystko ci juz dziewczyny wyjasnily. Mnie jak wszystkich tez ten system
      szokowal na poczatku ale idzie sie przyzwyczaic... Jak bardzo bedziesz chciala
      skonsultowac cos z ginekologiem, jest w Londynie dr Gumblowicz. Polak, starszy
      mily pan. Za wizyte bierze £50. Jesli jestes zainteresowana napisz do mnie:
      dolgij@poczta.onet.pl gg 2922140. A! jeszcze jedno, polecam Pregnacare.

      Pozdrawiam i nie denerwuj sie za bardzo - to zle dzla fasolki smile
    • aga_rn Re: opieka nad ciezarna w londynie? 10.06.04, 17:18
      Blige, krotko, powiedz sama smile
      - piszesz ze to Twoja pierwsza ciaza wiec zakladam ze nie doswiadczylas
      poronien, ciaz zagrozonych itp.
      - nie piszesz nic o niepokojacych objawach typu: plamienia, krwawienia, skurcze
      czyli mozna zalozyc iz wszsytko przebiega jak na razie prawidlowo.

      W zwiazku z tym tak naprawde co lekarz moze Ci poradzic ? Przeciez nie bedzie
      dawal Ci zadnych lekow na "zdrowa ciaze" bo takowych nie ma. Tak samo nie ma
      potrzeby pojscia na zwolnienie - bo nic sie z Toba nie dzieje (chyba mozesz
      wziac dzien czy dwa wolnego jezeli czujesz sie np. zmeczona lub dokuczaja Ci
      mdlosci). Jezeli jestes generalnie zdrowa to podstawowe badania tez moga
      poczekac.
      Glowa do gory, wszystko bedzie dobrze. Ja mieszkam co prawda w Kanadzie, ale
      tutaj podejscie jest bardzo do angielskiego podobne, i powiem szczerze, jestem
      szczesliwa ze nie musialam przechodzic przez ciaze czy porod w Polsce. Sama
      mysl o np. badaniu wewnetrzym czy pobieraniu krwi przy kazdej miesiecznej
      wizycie wywoluje u mnie dreszcze smile A normalna, niepowiklana ciaze mozna
      przejsc do konca 8 miesiaca nawet pracujac tak jak ja - na dzienne i nocne, 12-
      godzinne dyzury smile
      Trzymam kciuki,
    • kingaolsz Re: opieka nad ciezarna w londynie? 10.06.04, 17:21
      Pregnacare tez polecam, przez cala ciaze jest dobre i na czas karmienia.

      blige napisała:

      > wlasnie wrocilam od GP. Jestem podlamanasad Zaczelam piaty tydzin ciazy.
      > Ciaza potwierdzona testem domowym dwa razy: w niedzile i we wtorek plus
      > testem dzisiaj u pielegniarki. Tu notabene najpierw wyszlo, ze nie jestem a
      > zaraz potem jednak ze jestem. PAranoja!

      No ja tez po pierwszym tescie domowym pojechalam do szpitala zrobic test z krwi
      ( bo moja mama nie wierzyla w te domowe) a tam zrobili mi taki sam z apteki z
      moczu i pogratulowali.
      > Teraz do rzeczy: nic sie nie dowiedzialam. To moja pierwsza ciaza, wiem tyle,
      > co przeczytalam. Dostalam broszurke pt ciaza tydizen po tygodniu, w ktorej
      > pisza, ze w 7 tygodniu powinnam miec spotkanie z polozna i przeprowadzone
      > badania. Na moje pytanie kiedy spotkam sie z polozna powiedziano mi, ze za
      > okolo 8 do 10 tygodni, w zaleznosci od kolejki!

      Ja mialam pierwsza wizyte w 15 tygodniu dopiero ( poza wczesnym usg, bo
      krwawilam).
      > Jak bylo u Was? Czy mozna
      > pozostawic kobiete samaej sobie przez te decydujace o wszystkim 12 tygodni.

      niestety tutaj stawiaja na selekcje naturalna, kobiety przed 12 tyg jak maja
      problem to zdarza sie ze czekaja na izbie przyjec jak inni po 4 godziny i traca
      ciaze, a lekarze nic nie robia bo tak natura chciala ( dla mnie chore)

      > Nie wiem co robic. Maz kaze mi sie nie denerwowac. Do tego praca. KOntrakt
      > mam bezterminowy, pelen etat, ponad 1,5 roczny. Moge isc na zwolnienie tak
      > jak w POlsce?
      Niestety z tego co wiem ( sama nie pracowalam przed ciaza ani w czasie) to
      tutaj pracuje sie do konca i nie ma sie ulg ze wzgledu na stan ciezarny ( no
      chyba ze powiklania sa , ale powazne), wsrod spoleczenstwa tez niestety nie ma
      duzej przychylnosci.
      Mam nadzieje ze bedzie wszystko u Ciebie w porzadku.
      Trzymaj sie
      Kinga
      • blige Re: opieka nad ciezarna w londynie? 10.06.04, 21:37
        dzieki dziewczyny.
        Przyznaje, spanikowalam (moze tez dlatego, ze moja siostra pornila na poczatku
        tego roku), a to najglupsza, rzecz jaka moge teraz sobie fundowac. Wczesniej
        nie posadzalabym siebie o takie zachowanie! Prawda, nie mam zadnych plamien,
        skurczow itp (odpukac: puk! puk! puk!) i oby tak dalej. Rozmawialam z moim
        ginekologiem w Polsce. Powiedzial mi wszystko to, co mowi kobietom na pierwszej
        wizycie i poradzil, abym nie przyjezdzala, bo wg niego najlepszym terminem na
        zrobienie usg i badan jest wlasnie 12, 13 tydzien. Przyznal jednoczesnie, ze
        robi takowe w 6 czy 7 tygodniu, ale tylko i wylacznie na prosbe pacjentki i
        jego zdaniem jest to za wczesnie, bo i tak nic nie zrobi i nie zobaczy.
        Po tym czuje sie znacznie spokojniejsza.
        DZieki za cieple slowa i gar zimnej wody na glowe.
        pozdrawiamsmile
        • mrufkaa Re: opieka nad ciezarna w londynie? 10.06.04, 23:14
          Blige,
          ja zrobilam to samo- zadzwonilam do mojego lekarza, gdy bylam w 5-6 tyg. i on
          powiedzial mi to samo co twoj Tobie. Problemy zaczely sie potem, bo ja jednak
          mialam pewna historie chorobowa, ktora moja polozna zupelnie zignorowala. Nie
          uznano mi tez odklejajcej sie siatkowki za przyczyne do cesarki, wiec ja sie w
          koncu zabralam do Wroclawia i do dzis blogoslawie ten dzien. Alke jesli tylko
          nie masz powaznych powodow, zostan. Na pewno lepiej jest przezywac ciaze i
          porod przy mezu i we wlasnym domu. Zycze zdrowka Wam dwojgusmile
          • basiak6 Re: opieka nad ciezarna w londynie? 11.06.04, 00:06
            Muffka, ja tez mam problemy ze wzrokiem i z siatkowka. W Polsce mowili o cc, a
            ja skonsultowalam sie z lekarzem tutejszym oraz lekarzem w Szwecji, i okazalo
            sie ze nie ma dowodow na to ze jest to skierowanie do cc, kiedys tak uwazano ale
            nie pokrywa sie to z badaniami. Rodzilam naturalnie, i porod byl bardzo dlugi,
            22h i widze tak jak widzialamsmile Siatkowka w stanie niezmiennymsmile

            Co do problemow w ciazy, to zostaly wychwycone od razu, dostalam aparat do
            mierzenia cisnienia w domu plus paseczki do badania siusiu, polozna zagladala
            codziennie,bylam naprawde pod super opieka. Do tego uprzejma i mila, o co w
            Polsce trudno...
            • ewunia_uk Oczy a cesarka 11.06.04, 13:13
              basiak6 napisała:

              > Muffka, ja tez mam problemy ze wzrokiem i z siatkowka. W Polsce mowili o cc, a
              > ja skonsultowalam sie z lekarzem tutejszym oraz lekarzem w Szwecji, i okazalo
              > sie ze nie ma dowodow na to ze jest to skierowanie do cc, kiedys tak uwazano
              al
              > e
              > nie pokrywa sie to z badaniami.

              Ja tez sie swego czasu interesowalam tym, bo mam dosc duza krotkowzrocznosc i
              kolezanka w Polsce powiedziala mi, ze w takich wypadkach nie powinno sie rodzic
              naturalnie.

              Tutaj dowiedzialam sie (i to nie od GP ale od consultant obstetrician, ktory
              jest znajomym meza), ze ujemny wlpyw "parcia" przy porodzie naturalnym na wzrok
              to jest przesad, ktory pokutowal w pierwszej polowie XX w. i nie istnieje ani
              jeden uznany naukowo dowod na jego potwierdzenie.

              Poza tym, cesarskie ciecie to nie jest ot taki sobie prosty zabieg, tylko dosc
              powazna operacja, ktora sama w sobie niesie o wiele wieksze ryzyko niz porod
              naturalny.

              Nie musze dodawac, ze rodzilam naturalnie dwa razy i nie spowodowalo to zadnego
              pogorszenia wzroku.
              • ma.pi Re: Oczy a cesarka 11.06.04, 14:25
                ewunia_uk napisała:

                > basiak6 napisała:
                >
                > > Muffka, ja tez mam problemy ze wzrokiem i z siatkowka. W Polsce mowili o c
                > c, a
                > > ja skonsultowalam sie z lekarzem tutejszym oraz lekarzem w Szwecji, i okaz
                > alo
                > > sie ze nie ma dowodow na to ze jest to skierowanie do cc, kiedys tak uwaza
                > no
                > al
                > > e
                > > nie pokrywa sie to z badaniami.
                >
                > Ja tez sie swego czasu interesowalam tym, bo mam dosc duza krotkowzrocznosc i
                > kolezanka w Polsce powiedziala mi, ze w takich wypadkach nie powinno sie
                rodzic
                >
                > naturalnie.
                >
                > Tutaj dowiedzialam sie (i to nie od GP ale od consultant obstetrician, ktory
                > jest znajomym meza), ze ujemny wlpyw "parcia" przy porodzie naturalnym na
                wzrok
                >
                > to jest przesad, ktory pokutowal w pierwszej polowie XX w. i nie istnieje ani
                > jeden uznany naukowo dowod na jego potwierdzenie.
                >

                To wychodzi, ze w Kanadzie maja podobne podejscie. Jak bylam w ciazy to zaden
                lekarz nic nie wspominal o ewentualnych problemach przy porodzie. Ani
                ginekolog, ani rodzinny, ani nawet okulista, bo musialam sie do niego wybrac po
                nowe okulary. A jestem w grupie ludzi, ktorzy szczegolnie powinni dbac o oczy
                za wzgledu na duze prawdopodobienstwo wystapienia jaskry, no i do tego spora
                krotkowzrocznisc.

                A o tym, ze przy krotkowzrocznosci zaleca sie czasami cesarke dowiedzialam sie
                z tego forum jak juz urodzilam dwoje dzieci.

                Po porodach wzrok mi sie nie pogorszyl, ani nic sie nie stalo.

                Pozdr.
              • basiak6 Re: Oczy a cesarka 11.06.04, 15:09
                Ewuniu, mi to samo powiedzieli (oprocz wizyt u poloznej mialam pare wizyt
                prywatnych u obstetrician), ale dla pewnosci dowiadywalam sie tez w Szwecji. I
                powiedzieli ze rzeczywiscie tak uwazalo poprzednie pokolenie lekarzy.
                Zreszta to oczywiste dla mnie, bo gdyby paru kobietom odkleily sie siatkowki
                przy porodach, na pewno nie zostaloby to w takim kraju jak UK bez echasmile
                A w Polsce okulista mowila ze mam siatkowke w takim stanie ze absolutnie nie
                moge rodzic naturalniesmile)) No ale juz dawno sie przekonalam ze polskie podejscie
                do ciazy jest ciut dziwnesmile
                • lillap Re: Oczy a cesarka i nie tylko 11.06.04, 15:56
                  Basiu,
                  Ja rodzilam w PL, tez mam krotkowzrocznosc i na koncie problemy z siatkowka.
                  Kiedys dawno temu moj polski okulista powiedziala mi ze w razie ciazy bede
                  miala cc z wzgledu na siatkowke. Ale gdy juz bylam w ciazy rozmawialam o tym z
                  prowadzaca ginekolog-poloznik i ona mi potwierdzila, ze to stary poglad i cc z
                  tego powodu sie juz nie wykonuje. Potwierdzily to konsultacje z dwoma
                  okulistami w czasie ciazy.
                  Polskie podejscie do ciazy jest inne niz w UK. Widze plusy i minusy obu
                  systemow. UK to czasem za duze luzactwo moim zdaniem, brak chocby 1 konsultacji
                  z poloznikiem w czasie calej ciazy uwazam za blad a opieka poloznej, coz jak
                  wszedzie sa dobre i zle i w PL i w UK. Ja polozne i w PL i w UK wspominam
                  cieplo, jako sile fachowa i mile, sympatyczne osoby. Ale nie zgadzam sie z Toba
                  ze lekarze w PL to dziwni, zacofani konowalowie, co to w dzieci tylko
                  antybiotyk czy wit d3 wpychaja a ciaze traktuja jak chorobowe jednostke.
                  Wszedzie mozna spotkac, i tutaj i w PL, lekarzy ktorzy chca sie doksztlacac i
                  isc dalej i takich ktorym biurokracja zaslania pacjenta.
                  Nie mieszkam w Londynie i na GP-sow nie moge na razie narzekac, sa dostepni i
                  staraja sie pomoc. Ja nie latam do lekarza z kazda pierdola, Wy tez nie, ale
                  gdy czlowiek potrzebuje porady a ma czekac tydzien na 5 min wizyte to uwazam to
                  za wolne zarty. Co do listy Mruffki, to mnie rozsmieszyla, poza tym bolem
                  gardla. Tez mnie ten wirus zlapal ostatnio i jeszcze sie kuruje, niestety. Ale
                  przepraszam bardzo poszlam do lekarza, gdy mimo leczenia sie przez prawie
                  tydzien nie przechodzilo mi i zaczynalam tracic juz glos. Lekarz stwierdzil,
                  owszem, ze to pewnie wirus, ale juz infekcja poszla dalej. Dostalam antybiotyk
                  i gardlo ma sie juz prawie dobrze. Przepraszam bardzo ale farmaceuta w gardlo
                  mi nie zajrzy, nie oslucha mnie i antybiotyku mi nie wyda.
                  Zmykam juz, tylko dopisze, ze nie podoba mi sie ze w UK zdarza sie pacjenta
                  traktowac jak petenta, ktory przychodzi im "posuszyc" glowe.
                  Pozdrowienia,
                  lila


                  basiak6 napisała:

                  > Ewuniu, mi to samo powiedzieli (oprocz wizyt u poloznej mialam pare wizyt
                  > prywatnych u obstetrician), ale dla pewnosci dowiadywalam sie tez w Szwecji. I
                  > powiedzieli ze rzeczywiscie tak uwazalo poprzednie pokolenie lekarzy.
                  > Zreszta to oczywiste dla mnie, bo gdyby paru kobietom odkleily sie siatkowki
                  > przy porodach, na pewno nie zostaloby to w takim kraju jak UK bez echasmile
                  > A w Polsce okulista mowila ze mam siatkowke w takim stanie ze absolutnie nie
                  > moge rodzic naturalniesmile)) No ale juz dawno sie przekonalam ze polskie
                  podejsci
                  > e
                  > do ciazy jest ciut dziwnesmile
                  • basiak6 Re: Oczy a cesarka i nie tylko 11.06.04, 16:07
                    Masz racje,Lila. Ja mam w tej chwili 8 zapalenie spojowek i czekam juz 4 tydzien
                    na badania w szpitalu. Ale wiem ze w Polsce panstwowo byloby jeszcze gorzej...
                    od razu poszlabym prywatnie.
                    Co do badan w ciazy, u mnie bakterie w moczu i nadcisnienie leczono super, od
                    razu, mialam wizyty bezposrednio u poloznika. W Polsce kiedy bylam na urlopie
                    tydzien, lekarz nawet nie sprawdzil cisnienia ani nie zrobil badania moczu,
                    uwazal ze usg wystarczy... Tutaj na kazdej wizycie mialam mierzone cisnienie i
                    badanie moczu, i dzieki temu wychwycili problem.
                    • lillap Do basiak6 11.06.04, 17:00
                      Ja tu w UK planowo mialam miec pierwsze badania, wg kolejki po 20 tygodniu
                      dopiero, USG rowniez. Troche pozno.Uwazam ze badania krwi czy moczu to nie
                      majatek i powinny kobiecie w ciazy zrobic wczesniej i czesciej.
                      Tak mi losowo wypadlo, ze wiekszosc ciazy spedzilam w PL, tam mi mierzono
                      cisnienie, wazono przy kazdej wizycie, a badania kwri czy moczu to bylo co 2 m-
                      ce.
                      Po prostu nie podoba mi sie ze tu w UK jesli nie masz ubezpieczenia prywatnego
                      to panstwowo-NHS-sowo wizyta u poloznika nie nalezy sie. No chyba ze cos sie
                      dzieje. A gadanie, ze do 12 tygodnia to czas na naturalna selekcje to uwazam
                      skandal. Ale nie my ten NHS tworzylysmy i gadac mozna dlugo i pieknie, ale
                      bynajmniej to nic nie ulepszy.
                      A co do tego ze w PL tylko prywatnie, to musze powiedziec ze moja ciaza byla
                      prowadzono panstwowo i lekarzy i opieke mialam super, nic nikomu prywatnie nie
                      placilam. "Krew mnie zalewa" gdy slysze ze aby bylo dobrze to trzeba komus w
                      kieszen. Nie place i juz, chyba ze ide do prywatnego szpitala, przychodni bo
                      takie mam zyczenie/mus i cennik jest na scianie. Polska paranoja z tym
                      placeniem prywatnie.

                      PS Basiu dostalam Twojego maila i musze tylko znalezc czas na odpisanie. Moj
                      Jasiek zabkuje znowu i wisi mi na rekach prawie caly czas. Ciezko pisac jedna
                      reka smile)
                      Lila

                      basiak6 napisała:

                      > Masz racje,Lila. Ja mam w tej chwili 8 zapalenie spojowek i czekam juz 4
                      tydzie
                      > n
                      > na badania w szpitalu. Ale wiem ze w Polsce panstwowo byloby jeszcze gorzej...
                      > od razu poszlabym prywatnie.
                      > Co do badan w ciazy, u mnie bakterie w moczu i nadcisnienie leczono super, od
                      > razu, mialam wizyty bezposrednio u poloznika. W Polsce kiedy bylam na urlopie
                      > tydzien, lekarz nawet nie sprawdzil cisnienia ani nie zrobil badania moczu,
                      > uwazal ze usg wystarczy... Tutaj na kazdej wizycie mialam mierzone cisnienie i
                      > badanie moczu, i dzieki temu wychwycili problem.
                      • basiak6 Re: Do basiak6 11.06.04, 19:53
                        Wiec czekam az Jasiek da mamie troche czasusmile))

                        Lila, moj tesc w Polsce jest ginekologiem. I wiem ze poza dodatkowym
                        progesteronem i lezeniem w niektorych przypadkach, rzeczywiscie nie da sie nic
                        zrobic w ciagu pierwszych 12 tygodni. nie ma lekow na to aby zarodek sie
                        zagniezdzil jesli nie ma sie zagniezdzic, progesteron moze tylko dopomoc, stad
                        tyle ciaz po in vitro sie nie zagniezdza. To samo z wadami jesli zaplodnione
                        jajeczko je ma, niestety to wlasnie jest czas naturalnej selekcji i niewiele da
                        sie zrobic. W Polsce poza progesteronem, lezeniem i nie wiadomo po co lekiem na
                        skurcze, nic innego nie robia. Progesteron daja bezsensownie jako profilaktyka
                        co z reguly nie ma wiekszego znaczenia chyba ze ktos ma stwierdzona niedomoge
                        lutealna ale to nie jest czeste. To ze w Polsce podaja leki typu no spa nie
                        znaczy ze pomaga to ciazysmile Moja kolezanka tutaj plamila, chodzila prywatnie, i
                        po prostu tak czesto jest i tyle. Inna plamila w Polsce, leki, szpital i nic sie
                        nie dalo zrobic, stracila ciaze. Te pierwsze tygodnie to niestety glownie loteriasad
    • dorota1974kr Re: opieka nad ciezarna w londynie? 10.06.04, 23:39
      Dziewczyny maja racje, ze tutaj system prowadzenia ciazy jest inny i gdy
      nie ma komplikacji to malo kto sie kobieta w ciazy przejmuje. Ja jednak mialam
      komplikacje i musze Ci powiedziec, ze lekarze stawali na glowie by mi pomoc.
      Robiono mi setki badan, na ktore wcale nie musialam czekac. Najblizszy moj
      szpital byl na polnocy Londynu, w Archway, ale poniewaz nie bylo tam
      odpowiedniego sprzetu, cala moja ciaze prowadzil Guys Hospital przy London
      Brigde, tam tez urodzilam i przy porodzie mialam niesamowicie mila polozna,
      ktora sie wszystkim zajmowala, dwie obok, ktore masowaly mi nogi (bo mialam
      skurcze),tlumaczke (nie mowilam wtedy po angielsku i pani Basia chodzila ze mna
      na wszystkie badania) lekarza i pediatre czekajacego na dzidziusia. Moj synek
      urodzil sie ciezko chory, ale caly czas odczuwalam, ze sie nami opiekowano.
      Gdy w zeszlym roku bylam ponownie w ciazy z Olivia, w zwiazku z moimi
      wczesniejszymi problemami, mialam rowniez robione dodatkowe badania, lekarze
      poswiecali mi czas, a moj porod w bardzo przytulnym pokoiku lazienka (tam
      wygodna wanna, w ktorej po porodzie spedzilam prawie godzine) byl bardzo
      sprawnie i fachowo przeprowadzony przez polozna.
      Pisze to po to by pokazac, ze gdy naprawde cos sie dzieje z kobieta w ciazy,
      opieka medyczna jest tu fachowa.
      Jesli wszystko jest OK to dogadzaj sobie ile mozesz i nie mysl o przykrych
      rzeczach. Pomysl, ze niedlugo pojawi sie takie malenstwo, dla ktorego bedziesz
      najwazniejsza osoba na swiecie. Bedzie wyciagalo do Ciebie malutkie raczki i
      tulilo sie do twej piersi. To jest niesamowite, wiesz!

      A jesli masz watpliwosci to pisz do nas, zawsze ktos cos doradzi. Na tym forum
      na szczescie nikt nie musi sie czuc samotny ze swoimi problemami.

      Trzymaj sie cieplutko i dbaj o siebie
    • evee1 Re: opieka nad ciezarna w londynie? 11.06.04, 16:04
      To i w Astralii jest tak samo. Pierwsza wizyta w 10-11 tygodniu.
      USG tylko jedno w 18 tygodniu. Poza tym co jakis czas jakies badania.
      Chyba dwa razy krew, raz na dobowy poziom cukru i jeszcze inne drobne.
      Ale comiesieczne wizyty ma sie z lekarzem, nie z polozna. Jak sa
      problemy, to wtedy czesciej ma sie te spotkania i badania. Ja w 10
      tygodniu zaczelam plamic, ale lekarka powiedziala mi, zebym odpoczywala
      i zobaczymy co bedzie dalej. Przeszlo i ciaza sie utrzymala. W sumie
      nawet jakbym pojechala do szpitala to i tak nic nie mogliby zrobic,
      przeciez korkiem by mnie tam nie zatkali smile)).
      Lekarze specjalnie nie uswiadamiaja w czasie wizyt. Zreszta nie widze
      specjalnej potrzeby, jest na ten temat mnostwo ksiazek, ktore mozna
      sobie poczytac zamiast zawracac glowe lekarzowi. Jak jest problem, to
      oczywiscie mozna na ten temat z lekarzem porozmawiac, ale po przeczytaniu
      jednej czy dwoch pozycji ma sie juz odpowiedzi na wiele pytan.
      W sumie kobiete w ciazy tez sie tu normalnie traktuje i kobiety caly czas
      chodza do pracy. W obu ciazach mialam za wysokie cisnienie, wiec bylam
      na lekach, ale do pracy chodzilam az do terminu, ktory przyszedl
      i poszedl. I kolebalam sie w 40stopniowym upale w 42 tygodniu ciazy
      do pracy i z pracy (przynajmniej w biurze mialam klimatyzacje smile)).
      Ale ja lubie takie podejscie no nonsense. Czlowiek denerwuje sie dopiero
      jak naprawde ma do tego powod, a tak to sobie spokojnie te ciaze przezywa.
    • vase Re: opieka nad ciezarna w londynie? 11.06.04, 17:08
      Dodam tylko w 2 slowach, ze polozne UK sa bardzo dobrze szkolone i smiem
      twierdzic, ze wiedze maja wieksza, niz polozne w Polsce. Dlatego wlasnie w
      normalnie przebiegajacej ciazy, oraz przy porodzie - nie potrzebny jest lekarz.
      Polozna wie wszystko co wiedziec powinna, a nie tylko zmierzyc cisnienie i krew
      pobrac.
      Pamietajcie rowniez, ze NHS to instytucja panstwowa wiec jak porownujecie z
      Polska, to porownujcie do naszej panstwowej Sluzby Zdrowia (jak to sie
      nazywa?), a nie do swojego znajomego ginekologa, ktory za kazda wizyte bierze
      50 zl.
      To tyle.
      • basiak6 Re: opieka nad ciezarna w londynie? 11.06.04, 21:21
        No wlasnie, kwalifikacje poloznej w Anglii trwaja dluzej niz w Polsce, i rola
        poloznej jest inna, tak jak np rola pielegniarki w Szwecji (moze ona podwazac
        opinie lekarza), wiec nie mozna porownywac z Polska...
    • vase Re: opieka nad ciezarna w londynie? 11.06.04, 17:14
      Poczytaj sobie ten fajny watek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=5385258&v=2&s=0
    • poleczka2 Re: opieka nad ciezarna w londynie? 11.06.04, 17:15
      To chyba jeden z niewielu wątków gdzie ktokolwiek wypowiada się pozytywnie na
      temat służby zdrowia w Wlk Brytanii. W każdym razie ja podpisuję się pod tym co
      farpakon napisała, pokreślając jednocześnie, że zawsze miałam bezproblemowe
      ciąże. Jak zaszłam w pierwszą ciążę to też byłam bardzo zdziwiona brakiem
      ginekologa i tym, że pierwsza wizyta dopiero w drugim trymestrze. Za tamtym i
      tym razem wprost nie mogłam się doczekać tej wizyty. Jak usłyszałam bicie serca
      to potwierdziło to, że ktoś tam rzeczywiście jest.
      Jeżeli chciałabyś się dowiedzieć więcej o ciąży to tyle jest materiałów,
      polecam miesięcznik Pregnancy and birth a w necie bounty.com gdzie jest forum
      też i emmasdiary.com gdzie możesz się zarejestrować o cotygodniowe newslettery
      o kolejnym tygodniu ciąży. Zresztą info o tym powinnaś dostać od GP na
      pierwszej wizycie.
      Radzę nie przejmować się i zrelaksować, dużo odpoczywać i jak to czasopisma o
      ciąży zawsze podkreślają pamper yourself. Pozdrawiam i życzę spokojnej ciąży.
    • saabena Re: opieka nad ciezarna w londynie? 17.06.04, 22:55
      hej, dziewczyny.
      Chciałabym was poprosic o dopowiedź na pytanie - czy w GB istnieje cos takiego
      jak mozliwość wybrania sobie (w ramach ubezpieczenia) sposobu rozwiązania
      ciąży? Innymi słowy - czy sa praktykowane cesarki na życzenie = bez wskazań
      medycznych. Ostantnio ten temat to moje hobby.

      Och, i jak bardzo chciałabym żeby poczytały część "okulistyczną" ... To bardzo
      ciekawe...
      • kingaolsz Re: opieka nad ciezarna w londynie? 18.06.04, 13:57
        Ja mialam czesciowo na zyczenie, ale poparlam swoje argumenty zdrowotnymi
        wzgledami. W rezultcie z reszta okazalo sie ze i tak by byla cesarka i tak, ale
        po wieeelu godzinach meczenia, a tak mialam planowana.
        Aczkowlwiek nie byli chetni z poczatku i musialam podpisac papier ze w razie
        komplikacji typu zakrzep, powiklania to wszystko biore na siebie nie bede
        sadzic lekarzy.

        Kinga
Pełna wersja