blige
10.06.04, 12:50
wlasnie wrocilam od GP. Jestem podlamana

Zaczelam piaty tydzin ciazy.
Ciaza potwierdzona testem domowym dwa razy: w niedzile i we wtorek plus
testem dzisiaj u pielegniarki. Tu notabene najpierw wyszlo, ze nie jestem a
zaraz potem jednak ze jestem. PAranoja!
Teraz do rzeczy: nic sie nie dowiedzialam. To moja pierwsza ciaza, wiem tyle,
co przeczytalam. Dostalam broszurke pt ciaza tydizen po tygodniu, w ktorej
pisza, ze w 7 tygodniu powinnam miec spotkanie z polozna i przeprowadzone
badania. Na moje pytanie kiedy spotkam sie z polozna powiedziano mi, ze za
okolo 8 do 10 tygodni, w zaleznosci od kolejki!
Czy to normalne? CHce leciec do polski. Moge za dwa tygodnie. Dzis bede
dzwonila do mojego ginekologa. Co radzicie? Jak bylo u Was? Czy mozna
pozostawic kobiete samaej sobie przez te decydujace o wszystkim 12 tygodni.
Nie wiem co robic. Maz kaze mi sie nie denerwowac. Do tego praca. KOntrakt
mam bezterminowy, pelen etat, ponad 1,5 roczny. Moge isc na zwolnienie tak
jak w POlsce? poradzcie prosze.
z gory dziekuje
pozdrawiam