Pytanie o położną środowiskową w Niemczech

14.02.12, 13:21
Mieszkam w Niemczech od niedawna, nie znam tu dokładnie zwyczajów. Zastanawiam się jak wyglądają wizyty położnej środowiskowej: jak często, jaki jest "plan" przebiegu tych wizyt i ogólnie z czym to się je wink Możecie mi coś na ten temat powiedzieć?
To moje 1-sze dziecko, więc nawet nie wiem jak to wygląda w Polsce.

Termin mam na 30.03, z położną umówiłam się na 1-szą wizytę na 9.03.
Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale mieszkam w Niedersachsen i mam ubezpieczenie państwowe (kasa chorych).
    • m.b.g Re: Pytanie o położną środowiskową w Niemczech 14.02.12, 13:41
      Ja swoją znalazłam 3 dni po porodzie, bo mnie lekarze o nią wypytywalismile

      Miałam miłą, starszą panią, po przyjściu do domu przez tydzień przychodziła codziennie, sprawdzała bliznę po cc, mierzyła ciśnienie i pytała o połóg. Małego ważyła, pożyczyła mi też wagę na później, sprawdzała, ja pępuszek,pokazała techniki masażu, zostawiła numer kom abym jakby co mogła zadzwonić.
      Byłam zadowolona, bo to też moje pierwsze dziecko i wielu rzeczy nie wiedziałam.
      • toya666 Re: Pytanie o położną środowiskową w Niemczech 14.02.12, 14:25
        m.b.g napisała:
        > Ja swoją znalazłam 3 dni po porodzie, bo mnie lekarze o nią wypytywalismile


        Właśnie moja gin też już mnie wypytywała czy znalazłam sobie położną. W końcu się zmobilizowałam i zadzwoniłam - dostałam listę położnych w moim szpitalu, w którym będę rodzić. Przez tel. wydawała się bardzo miła smile
    • ulllrich Re: Pytanie o położną środowiskową w Niemczech 14.02.12, 17:29
      moja przychodzi co 2. dzien, pozniej odstepy sie wydluza. Poprzednia polozna sprawdzala mi macice, szwy itp, wazyla, pokazywala niektore rzeczy itp., teraz moja druga polozna tylko wazy dziecko, i zadawala sie tym, ze mowie, ze wszystko jest OKsmile. Oczywiscie zawsze tez moge do nich zadzwonic itp. Jak juz sie wizyty poloznej "wyczerpia", te oplacane przez KK do 3. roku zycia ma sie jeszcze prawo przynajmniej na Bawarii do pielgniarki srodowiskowej, do mnie przyszla tylko raz, zeby sie przedstawic, ale jak jest potrzeba mozna do niej, albo ona do domu czesciej "zamawiac"wink
      • anetchen2306 Re: Pytanie o położną środowiskową w Niemczech 14.02.12, 19:16
        Do mojej zadzwonilam, gdy przyszlam ze szpitala (na 5 dzien po porodzie), na drugi dzien przyjechala. Wybralam ja juz na samym poczatku ciazy, bo na przeciwko gabinetu mojej lekarki prowadzacej byl gabinet 2 poloznych. Do nich chodzilam regularnie na ktg, wiec znalam je juz wczesniej.
        Poniewaz mama zostalam juz po raz drugi, wiec doswiadczenie mialam big_grin Przy dziecku mi nie pomagala, zwazyla, zmierzyla, popatrzyla jak przystawiam mloda do piersi, pouczyla, ze mam WSZYSTKO jesc (czy czasem nie naczytalam sie o popularnych w Pl "dietach na wszelki wypadek", bo bedac na jakims zlocie poloznych w Pl o tym dyskutowano). Przywiozla ze soba jakies ciacha wiec od razu je skonsumowalysmy smile
        Obmacala mi brzuch, polecila "cudowna miksture" na sucha skore mlodej, zalecila natychmiastowe spacery (koniec pazdziernika), bo "pogody szkoda". Przypomniala, zebym zapisala sie po pologu na Rückbildungsgymnastik. Umowilysmy sie, ze bedzie przyjezdzac co mniej wiecej tydzien, bo mialam problemy z kregoslupem, rozmasowywala mi go i robila akupunkture (wiele poloznych w De to potrafi!).
        W "naszym" landzie, jezeli karmi sie piersia, polozna przysluguje (z KK, "zwykle" ubezpieczenie pokrywa) przez rok. Spotyka sie z nia w razie potrzeby, nigdzie nie jest ustalone, ile ma to byc spotkan.
        Byla w sumie chyba z 4-5 razy.
        • toya666 Re: Pytanie o położną środowiskową w Niemczech 14.02.12, 20:07
          anetchen2306 napisała:
          > W "naszym" landzie, jezeli karmi sie piersia, polozna przysluguje (z KK, "zwykle"
          > ubezpieczenie pokrywa) przez rok. Spotyka sie z nia w razie potrzeby, nigdzie
          > nie jest ustalone, ile ma to byc spotkan.


          O to ciekawe, bo tu w książce "Babys erstes Jahr" wyczytałam, że położna przychodzi codziennie przez 10 dni.
          Czyli jak ze wszystkim - będę musiała ją wypytać na 1-szym spotkaniu i zobaczę jakie tu są "lokalne" praktyki w tej kwestii smile
          • anetchen2306 Re: Pytanie o położną środowiskową w Niemczech 14.02.12, 21:10
            Nie slyszalam jeszcze, by u kogos bywala polozna dzien w dzien ... co nie znaczy, ze takie przypadki sie nie zdarzaja. Sa pewnie swiezo upieczone mamy, niepewne tego, co robic z takim malym czlowieczkiem, bojace sie przewinac, przytulic, wyjac placzace niemowle z lozeczka, majace problemy z karmieniem, zastojem pokarmu ... Wowczas polozna ma mozliwosc przychodzenia codziennie. Jak sobie zazyczysz, zeby codziennie do was wpadala, to pewnie tez sie zgodzi (no chyba, ze ma dyzur w jakiejs Praxis i bedzie ta wizyta u was kolidowac z jej godzinami urzedowania w Praxis).
            Slyszalam natomiast, ze w czasie pierwszych 10 dni po porodzie wizyta poloznej przysluguje ci tak czesto, jak TY tego sobie zyczysz, czyli nawet codziennie (jezeli "twoja" wybrana polozna kaurat nie moze, musi podeslac zastepstwo, bo moze zdarzyc sie tak, ze akurat bedzie przy porodzie domowym). Nie MUSI ona natomiast tak czesto do was zachodzic wink Klijent - nasz pan big_grin W roznych KK sa rozne regulacje. W naszym landzie nie ma limitow. Kiedys pamietam, ze KK placily za 10 wizyt poloznej (czas wybieralas sobie sama, moglo byc to pierwszych 10 dni albo co miesiac przez prawie caly rok). Obecnie odchodzi sie od wizyt limitowanych. Wizyta poloznej musi byc jednak uzasadniona: jak bedziesz po nia dzwonila codziennie, przez caly miesiac to KK tez sie pewnie zbulwersuje wink
          • kobietka_29 Re: Pytanie o położną środowiskową w Niemczech 15.02.12, 09:20
            Do nas polozna w pierwszym tygodniu przyszla dwa razy- w odstepie 3 dni. potem przychodzila raz na tydzine. codziennie przychodzi tylko wtedy, gdy albo cos jest nie tak z toba albo z dzieckiem.
            • cytrusowa Re: Pytanie o położną środowiskową w Niemczech 22.02.12, 22:07
              u mnie bywala codziennie na poczatku - zarowno pierwsza - przy bliznietach, jak i druga - przy synu
              mowie o kilku pierwszych wizytach, potem odstepy czasowe zwiekszaly sie

              pierwsza polozna przede wszystkim skupiala sie na blizniaczkach, to wczesniaki, byly straszne problemy z karmieniem, no i mnie dogladala rowniez, ale druga polozna z Mlodym duzo roboty nie miala, bo to moje trzecie wiec sporo juz wiedzialam, wiec wziela sie za mniesmile, moj brzuch i dolegliwosci

              potem przychodzila srednio co dwa-trzy dni
    • kobietka_29 Re: Pytanie o położną środowiskową w Niemczech 15.02.12, 09:12
      Jakoze mialam cc, wyszlam ze szpitala tydzien po porodzie. Nie bylo wczesniejszego umawiania sie na wizyty, bo nie sposob bylo przewidziec, kiedy dokladnie odbedzie sie porod. Bedac w szpitalu, skontaktowalam sie ze swoja polozna i pierwsza wizyte mialam juz dzien po wyjsciu ze szpitala. Polozna obejrzala moja blizne, sprawdzila piersi (mialam akurat zapalenie), sprawdzila, jak obkurcza sie macica, pytala o przebieg porodu, jak sie czujemy, jak jest z karmieniem, ze spaniem, obejrzala i zwazyla mala. przy drugiej wizycie podobnie plus kapiel dziecka. kazda wizyta przebiegala podobnie- kapiel z nia byla tylko 2 razy. zawsze moglam jej sie zapytac o to, co aktualnie mnie dreczylo w zwiazku z moim zrdowiem czy zdrowiem/zachowaniem corki. polozna byla zawsze swietnie przygotowana, dala mi wiele drogocennych porad i nauczyla wielu rzeczy. przy ostatniej wizycie byla pogadanka na temat antykoncepcji i na temat gimnastyki poporodowej- teraz chodze do niej wlasnie na kurs i jestem bardzo zadowolona.
      • kobietka_29 a ubezpieczenie panstwowe 15.02.12, 09:16
        nie ma najmniejszego znaczenia. u lekarzy moze czasem robia roznice miedzy prywatnie a panstwowo ubezpieczonymi. ale nigdy to nie jest wieksza roznica niz to, ze prywatni szybciej wywolywani sa z kolejki. kasa chorych placi poloznej za 8 wizyt i ty nie musisz absolutnie nic do tego doplacac, chybaze skorzystasz z dodatkowych uslug- jak naprzyklad terapia w problemach z laktacja. rzadko ktora kasa pokrywa koszty takich porad. po porodzie przysluguje ci takze gimnastyka poporodowa "Rückbildungskurs". Za to takze nie musisz nic placic. Polecam goraco, bo to nie to samo, co cwiczenie samemu w domu.
    • toya666 Re: Pytanie o położną środowiskową w Niemczech 09.03.12, 14:01
      Już jestem po 1-szej wizycie, więc napiszę - może komuś się przyda.
      Prawo się zmieniło, jest inaczej niż pisałyście. Teraz położna może przyjść do 10 razy przez 10 pierwszych dni po porodzie. Ona zajmuje się pępkiem - ja mam nic nie kupować. Do tego oczywiście pokazuje wszystko jak obsłużyć siebie i dziecko, może pokazać jak obciąć paznokietki, wykąpać czy ubrać malucha, dogląda mamę po porodzie (zarówno sn, jak i cc). Zajmuje się też piersiami: karmienie, zastoje, brak pokarmu itp.

      Następnie mam do wykorzystania do 16 wizyt przez kolejnych 8 tygodni. Czyli łącznie jest do 26 wizyt opłacanych przez ubezpieczenie + oczywiście więcej, jeśli jest takie moje widzimisię (wtedy za dopłatą) lub na receptę od lekarza (wtedy wciąż z ubezpieczenia).

      Moja położna robi też akupunkturę, zajmuje się homeopatią, zna się na masażu dzieci i na noszeniu w chustach (sama nosiła swoją córeczkę). To ostatnie było dla mnie szczególnie ważne, bo planuję chustonoszenie, więc potrzebuję fachowej porady i oceny wiązań.
      • kokolores Re: Pytanie o położną środowiskową w Niemczech 09.03.12, 14:52
        Duzo czasu ci nie zostalo , powodzenia.

        smile
        Koko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja