jagienka.harrison
15.06.04, 23:33
Jak wszyscy to wszyscy babcia też

ja też się wyżalę na choroby!!! a co mi tam!!
Wiecie co, Dominik tak rzadko chorował, a ostatnio wszystko łapie...jak nie
trzydniówki, wirusy żołądkowe, przeziębienie to teraz wyrzynają mu się
trójki. Chyba. Co mniej więcej dwa-trzy tygodnie zaczyna się operetka. Powiem
wam że się z tym okropnie czuję ale coraz gorzej sobie radzę z tymi walkami z
wciskaniem Nurofenu, zmianami nastroju, ulubionymi potrawami które nagle
wywołują u dziecka dziki ryk... wczoraj zeżarł truskawki, dzisiaj już błe.
Mleko czasem dobre czasem nie. Prawie nic nie je. Budzi sie z płaczem co
godzinę...kiedy się to wreszcie skończy?! Jemu brakuje jeszcze kilka ząbków
(notabene co nowe to gorzej reaguje...wcześniej miał biegunkę przy czwórkach
na tydzień przed a teraz to samo + wysoka temperatura...) jak ja to wszystko
wytrzymam?! Czasem trudno mi znaleźć odrobinę cierpliwości, gdy po godzinie
gotowania jego przysmaków Dominik bardzo energicznie odmawia jedzenia..a tu
jeszcze czytam o biednym Danielu z infekcją ucha, czy Julce i innych
biedakach i tak sobie myślę co ten mój brzdąc jeszcze podłapie i jak my
Harrisony to wytrzymamy?! Jak wy sobie dajecie radę?!! Bogusiu, z Twoją
piątką?...
No już sobie pomarudziłam troche. Dziękuję i dobranoc.