polonus5
27.10.12, 01:00
Polaku, Saskatchewan czeka na Ciebie!
Saskatoon Podczas gdy większość stanów USA i prowincji Kanady boryka się z wysokim bezrobociem – prowincja Saskatchewan ma więcej ofert pracy niż jest w stanie zapełnić. Szczerze mówiąc, jest to ironia losu – podkreśla premier Brad Wall – jeszcze pięć lat temu naszym zmartwieniem był odpływ mieszkańców za pracą. Obecnie tendencja się odwróciła, ale nie na tyle, byśmy mogli zapełnić wszystkie stanowiska. Stopa bezrobocia wynosi 4,7 proc., podczas gdy średnia krajowa to 7,4 proc. W tej bogatej w surowce prowincji liczącej 1,1 mln mieszkańców powstało ostatnio tyle miejsc pracy, że rząd prowadził niedawno rekrutację nowych pracowników w Irlandii. We wtorek Wall, który stoi na czele Partii Saskatchewanu, ogłosił strategiczny plan rozwoju prowincji, który obejmuje zwiększenia populacji do roku 2020 o 100 tys. osób, jak również zatrudnienie większej liczby robotników z zagranicy. Zwiększa się finansowanie szkolnictwa zawodowego, przede wszystkim z myślą o Indianach. Prowincja nie ma deficytu budżetowego i do 2017 roku chce zmniejszyć długoterminowe zadłużenie o 400 mln dol., do poziomu 3,4 mld dol. Przez kolejne 3 lata 2,5 mld dol. ma być przeznaczone na inwestycje w infrastrukturę. Tradycyjnie Saskatchewan jest głównym kanadyjskim producentem pszenicy i rzepaku, a wysokie ceny zbóż umocniły ten sektor. Saskatchewan staje się też coraz bardziej znaczącym producentem ropy naftowej, ponieważ nowe technologie pozwalają na eksploatację niedostępnych do tej pory złóż w łupkach. W 2012 roku wzrost PKB wyniesie 3 proc.