moze mozecie pomoc

22.07.04, 10:11
Pisze w imieniu mojej kolezanki, jest to mlode malzenstwo niepelnosprawne
spodziewajace sie dziciaczkow w sierpniu, nie jest u nich za wesolo z
pieniazkami, obydwoje ucza sie jeszcze, wiec jesli moglybyscie pomoz w
jakikolwiek sposob bede bardzo wdzieczna, prosze pisac na adres gazetowy
    • l.a Re: moze mozecie pomoc 02.08.04, 09:54
      nadal aktualne, prosze pomozcie
    • l.a Re: moze mozecie pomoc 23.08.04, 08:25
      czy naprawde nikt nie moze im pomoc, dzieciaki juz sie urodzily, leza w
      inkubatorach, mama tez jest w szpitalu po zatruciu ciazowym, szkoda ze nikt nie
      chce podarowac iom rezczy po swoich dzieciach, ci ludzie naprawde potrzebuja
      pomocy, tylko ze sa naprawde porzadni, a nie margines spoleczny, a takim w
      dzisiejszych czasach sie przeciez nie pomaga, smutne ale prawdziwe
      • jagienkaa Re: moze mozecie pomoc 23.08.04, 09:58
        A czy zwracałaś się z tą prośbą na forum "emama" bądź "oddam-przyjmę"?
        Bardzo chciałabym Ci pomóc ale sama jak wyjeżdżałam w Polski oddałam wszystkie
        stare rzeczy synka.
        Pamiętaj, że wszystkie tutaj mieszkamy za granicą i koszt przesyłania paczek do
        Polski jest ogromny, a trudno żebyśmy wsadzały pieniążki w kopertę.
        Spróbuj zapytać na innych forach, na pewno się znajdą mamy chętne do pomocy.
        • edytkus Re: moze mozecie pomoc 23.08.04, 14:14
          jagienkaa napisała:

          > A czy zwracałaś się z tą prośbą na forum "emama" bądź "oddam-przyjmę"?

          Sprawdzalam i nic nie znalazlam ?!


          > Bardzo chciałabym Ci pomóc ale sama jak wyjeżdżałam w Polski oddałam wszystkie
          > stare rzeczy synka.
          > Pamiętaj, że wszystkie tutaj mieszkamy za granicą i koszt przesyłania paczek do
          >
          > Polski jest ogromny, a trudno żebyśmy wsadzały pieniążki w kopertę.

          Dodam ze rodzina z Polski i tutejsi znajomi/potrzebujacy maja pierwszenstwo.

          > Spróbuj zapytać na innych forach, na pewno się znajdą mamy chętne do pomocy.

          L.a nie gniewaj sie, ale czy przypadkiem nie chodzi o Ciebie? Zdaje sie ze sama jeszcze niedawno bylas
          w ciazy? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=13713280&a=13720404
      • poleczka2 Re: moze mozecie pomoc 23.08.04, 14:59
        Nie podoba mi się ton tego postu szczerze mówiąc, bardzo roszczeniowy. Każdy
        mógłby napisać, że ktoś tam jest w beznadziejnej sytuacji i oczekiwać pomocy.
        Nie podałaś żadnych konkretów dotyczących tej rodziny a oczekujesz nie wiadomo
        czego.
        Ja do takich postów podchodzę z wielką ostrożnością.

        l.a napisała:

        > czy naprawde nikt nie moze im pomoc, dzieciaki juz sie urodzily, leza w
        > inkubatorach, mama tez jest w szpitalu po zatruciu ciazowym, szkoda ze nikt
        nie
        >
        > chce podarowac iom rezczy po swoich dzieciach, ci ludzie naprawde potrzebuja
        > pomocy, tylko ze sa naprawde porzadni, a nie margines spoleczny, a takim w
        > dzisiejszych czasach sie przeciez nie pomaga, smutne ale prawdziwe
        • l.a Re: moze mozecie pomoc 24.08.04, 09:50
          moge podac szczegoly ale na priva, chociaz i tam jak napisalam do jednej z mam
          to niestety ale bardzo szybko stwierdzila ze nie warto pomagac, jesli chcesz
          wiedziec wszystko podaj adres emailowy a napisze o nich
          • dorrit Re: moze mozecie pomoc 30.08.04, 10:57
            Napisz i do mnie, choc od razu mowie, ze dla noworodkow nic nie mam - oddalam,
            mam troche wieksze rzeczy (moje dzieciaki maja 2 lata) plus pare kremow, ale na
            paczki do Polski nie bardzo mnie stac. Mieszkam we Wloszech, jak ktos bedzie
            jechal i bedzie chetny, to moge cos podac. Napisz czy to blizniaki? Z jaka waga
            sie urodzily i w ktorym tyg. ciazy? Poza tym jaki jest ich stan zdrowia i gdzie
            w Polsce mieszkaja? No i na "oddam/przyjme" tez napisz, odzew bedzie wiekszy.
            Pozdrawiam.
    • kokolores Nie wiem co mam myslec??? 30.08.04, 14:01
      Nie gniewaj sie l.a , ale z moich doswiadczen na innych forach zdazaja sie
      ludzie ,ktorzy tej pomocy nie potrzebuja i rowniez zamieszczaja podobne
      "ogloszenia".Problem w tym ,ze bylo juz kilka oszustow ,ktorzy meldowali sie z
      urlopu we wloszech dziekujac za kase.Znam przypadki ,ze ludzie wysylali ciuszki
      dzieciece ,a one ladowaly potem w "ciuchlandach " w Polsce.
      Bycmoze Ty napisalas prawde i ta rodzina naprawde potrzebuje pomocy ,ale ja juz
      sie sparzylam.
      Sorry ,ale ja moim postem chce ostrzec ,zeby ludzie najpierw osobiscie(lub
      poprzez znajomych) przekonali sie o sytuacji tej rodziny zanim cokolwiek wysla.
      Osobiscie pomagam (finansowo i rzeczowo) dzieciom w domu dziecka w moim
      rodzinnym miescie.Kiedy tylko tam jestem przywoze to co mam i dzieciaki sie
      ciesza(az mi czasem lzy leca).Moze to i dla was propozycja ,jezeli czasem
      bywacie w "starej" ojczyznie.
      Pozdrawiam.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja