3 miesieczny maluch a samolot??????

28.07.04, 11:03
Dziewczyny prosze podzielcie sie doswiadczeniem,planujemy podroz z 3
miesiecznym maluchem samolotem,wprawdzie lot nie jest dlugi ok 2 godzin
jednym samolotem i tyle samo drugim,godzina przesiadki ale niewiem czy to w
ogole jest bezpieczne dla dziecka?? wozka chyba nie zabierzemy bo to duzy
wozek typowa gondola,bede podrozowac z malym na "reku" na jeden bilet,czy
zamowic kolyske w samolocie? myslalam zeby wziac malego w nosidelku na
brzuchu bo jednak trzymac go caly czas na reku podczas przesiadki,narazie
jeszcze nie trzyma glowki ale niewiem jak bedzie za miesiac..poradzcie...
    • sugar_mama_danielcia Re: 3 miesieczny maluch a samolot?????? 28.07.04, 12:48
      Hej,
      Ja lecialam z syniekiem po raz pierwszy jak mial on 12 tyg. Byl to lot Lon-W-wa-
      Wr (+powrot)i w sumie spedzilismy niecale 4 godziny lecac w samolocie. Podroz
      byla dosc latwa, podczas startu i ladowania maly cyckal sobie mleczko co tez
      uchronilo go pewnie od zatkanych uszow, reszte lotu przespal.
      Jesli lot jest tak krotki jak piszesz to nie ma rzeczywiscie po co zamawiac
      kolyski czy osobnego miejsca. U mamy i taty na rekach dzidzia bedzie czula sie
      najbezpieczniej. Polecam takze nosidelko w czasie przesiadek, po oddaniu bagazu
      i wozka, do odprawy paszportowej.
      Czy taki lot jest bezpieczny dla dziecka? W ksiazkach na temat rozwoju
      noworodka i niemowlat (przynajmniej tych wydanych w UK) napisane jest, ze
      dziecko w chwili narodzin jest juz gotowe do takiego typu transportu.
      Oczywiscie co kraj to obyczaj i lekarze tez maja na te sprawy rozne poglady.
      Mysle, ze ja bym sie nie odwazyla na taka podroz z kilkutygodnioym dzieckiem,
      ale z obserwacji moge napisac, ze widok mamy z 3-mies dzieckiem w samolocie
      jest bardzo czesty.

      Pozdrawiam
      Sugar
    • vase Re: 3 miesieczny maluch a samolot?????? 28.07.04, 14:55
      Nasz synek pierwszy raz lecial jak mial niecale 6 tyg. A pozniej to juz
      regularnie co pare miesiecy. Ogolnie jest tak: Im dziecko starsze - tym
      trudniej. Taki paromiesieczniak to najczesciej spi na rekach u rodzica (pic
      przy starcie i ladowaniu). A pozniej to juz sie rozglada, chce wszystkiego
      dotykac, "gada" itd. Wiec z 3 - mies. powinno byc "latwo".
      Czy ten wozek sie jakos sklada? (Nie wiem, nigdy nie mialam glebokiego) Bo
      jezeli tak, to go wezcie. Jest to duza wygoda, bo mozecie go miec az do samego
      wejscia na schodki. Obsluga go zabiera i laduje, a po wyladowaniu schodzicie -
      i wozek na was czeka.
      Jak nie to nosidelko chyba by sie sprawdzilo.
      Maly dostawal maskotki LOT'u (w woreczku wiec samo odpakowywanie to frajda) i
      ogolnie obsluga b. mila. (Pasazerowie rozni)
      Oto wczesniejsze dyskusje na ten temat:
      lot z dzieckiem
      i jeszcze tu
    • madzik78 Re: 3 miesieczny maluch a samolot?????? 29.07.04, 13:44
      Dziewczyny dzieki za rady,troche mnie pocieszylyscie,moze nie bedzie tak
      zle..tez tak sobie mysle ze moze maluszek przespi pol drogi,wciaz niewiem czy
      zabrac wozek bo wprawdzie sie sklada ale ciezko go rozlozyc no i jest
      ciezki,duze kola..jeszcze sie zastanowie..pasazerowie jak zwykle sa
      rozni,niestety..mamy nadzieje trafic na przyjaznych dzieciom..Sugar,sliczne to
      twoje male szczescie,jestem pewna ze ten maluch w drodze bedzie jeszcze
      ladniejszy(a)..I Twoj Louisek Vase to juz prawie mezczyzna ale
      slodziutki..pozdrawiamy..pa pa
    • khamar Re: 3 miesieczny maluch a samolot?????? 04.08.04, 16:27
      My lecieliśmy z pierwszym synkiem na narty w Alpy jak miał 5 tygodni. Wszyscy
      naokoło nas mówili, że jesteśmy nienormalni, że krzywdę dziecku robimy, nasza
      pani doktor jednak powiedziała, że nie powinno byc problemu, tylko koniecznie
      trzeba zabrać dla dziecka mleko, żeby piło przy starcie i ladowaniu. To był lot
      2,5 godzinny - odbył sie bez najmniejszego problemu. Maly spał na rączkach. Jak
      miał 4 miesiące lecielismy z nim 9 godzin i wówczas zamówiliśmy kołyskę, żeby
      mu było wygodniej. Lot równiez odbył się bez problemów. Ludzie generalnie są
      bardzo dobrze nastawieni do dzieci w samolocie. latamy dosyć regularnie i
      czesto są to dlugie loty i powiem szczerze ze najgorzej wspominam jeden lot,
      który odbyłam z dwoma moimi chłopcami sama, jeden miał 8 miesięcy, a drugi 2,8
      roku. Im sie podobało, ja byłam wykończona smile Zgadzam sie z opinią, że im
      mniejsze dziecko tym łatweij z nim w samolocie.
    • gosiash Re: 3 miesieczny maluch a samolot?????? 12.08.04, 18:50
      To ja doloze jeszcze trzy grosze. Lecialam z moja corcia jak miala 3,5 miesiaca
      i taka mam drobna uwage w kwestii karmienie dziecka przy starcie i ladowaniu,
      bo sama przed lotem sie naczytalam i bardzo sobie to do serca wzielam. MOja
      mala byla tak potwornie glodna (i zmeczona), ze sie najadla po same uszy i
      zasnela zanim samolot zdazyl wystartowacsmile No i ja sie mocno zastanawialam, czy
      ja budzic i dalej karmic przy starcie, zeby jej sie uszka nie zatkaly wink Na
      szczescie jej nie budzilam i mala spala slodko.
      A i jeszcze w kwestii wozka. Czy macie jakis wozek tam, gdzie lecicie? Bo
      jezeli nie to chyba jednak lepiej zabrac. Ja lecialam Airpolonia i tak mi sie
      jakos udalo, ze zabrali mi duzy wozek gondole i fotelik samochodowy za darmo. A
      wspolpasazerowie tez byli baaaardzo mili i pomocni. Czego i Wam zycze smile
Pełna wersja