trwoga...

28.08.04, 09:39
...mnie ogarnela jak zobaczylam rozklad jazdy w pre school do ktorego zacznie
uczeszczac moj mlody .
half term to jeszcze nic tylko 1 tydzien ale za to jak skoncza 10 grudnia to
zaczna 11 stycznia.
powiedzcie mi moje drogie co sie robi z mlodymi jak sie chce pracowac ?
chociazby na pol albo i cwierc cwierci etatuwink)
przywiazuje sie w chuscie na plecy i z nimi sie idzie do pracy?
rozumiem ze zatrudnia sie jakas aupair czy childminderke czy cos ?
jakie macie doswiadczenia ?

a co z dziecimi szkolnymi? starszymi/?

    • gosia.ruiz Re: trwoga... 28.08.04, 10:54
      Ja pracuje tylko 2 dni w tygodniu. W swojej starej firmie udalo mi sie znalezc
      kolezanke, ktora robi teraz ze mna "job share". Pracujemy dla tego samego
      faceta, ona w pon., wt. i czw., ja w sr. i pt. W te dwa dni kiedy jestem w
      pracy, Sophie chodzi do childminder. Childminders biara czesto dzieci w wieku
      szkolnym. Poza tym mozna sie z nimi umowic na kilka godzin dziennie, np.
      odbieraja dziecko ze szkoly i opiekuja sie nim dopoki nie wrocisz z pracy.
      Trudno by bylo sie umowic na taki zroznicowany grafik z private nursery, ale
      childminders - zazwyczaj cenowo porownywalni do nurseries, sa bardzo "flexi".
      Ja znalazlam swoja poprzez local children information centre. Maja tam liste
      childminders, nannies (troche drozej) i nurseries - wszystkie zarejestrowane,
      pod opieka OFSTED itd.

      Jesli udaloby ci sie znalezc kogos, zeby robic job share, na pewno znajdziesz
      kogos, kto zaopiekuje sie twoim synkiem.

      Powodzenia.
    • basiak6 Re: trwoga... 28.08.04, 13:56
      Ale preschool nursery jest i tak tylko pare godzin dziennie, wiec trzeba
      dodatkowo miec jakas opieke? Moj Mattie chodzi do childminder, z przedszkola
      zrezygnowalismy bo nie czul sie tam dobrze, i bedzie nadal chodzil do
      childminder kiedy zacznie preschool nursery w styczniu.
      • gosia.ruiz Re: trwoga... do Basi 28.08.04, 15:00
        Moja Sophie tez chodzila do nursery i nie byla szczesliwa. Teraz jest u
        childminder i ja uwielbia. Kiedy Sophie pojdzie do preschool nursery, nadal
        bedzie chodzic do childminder.
        • madziulek8 Re: trwoga... do Basi i reszty 28.08.04, 15:19
          Ja przepraszam,ze sie wtracam, ale czy mozecie mnie wprowadzic w zawilosci
          systemu i wytlumaczyc uzywane pojecia i roznice miedzy nimi-childminder, nanny
          itp.Ja co prawda nie mieszkam w UK,ale zawsze warto sie czegos nowego dowiedziec
          Pozdrowienia
          M.
          • basiak6 Re: trwoga... do Basi i reszty 28.08.04, 16:06
            Gosia, u nas to samo, niby przedszkole super, koszt spory,a dziecko zle sie
            czulo, a u childminder kwitnie.
            Madziulek, u nas jest nanny czyli niania, ale drogie to, i oplaca sie np jesli
            ktos ma dwoje dzieci lub wiecej (koszt ok 100 funtow na dzien), potem sa
            registered childminders, na polski ja to tlumacze jako domowe przedszkola,
            prowadzone przez ludzi ktorzy musza sie w tym kierunku rejestrowac, sa
            sprawdzani przez policje i opieke spoleczna, tzn oni, ich rodziny i domy. Zwykle
            maja tez swoje dzieci pod opieka, maksymalnie moga miec chyba 4-5 dzieci w domu.
            Tam gdzie Mattie jest, jest jeszcze dwoch malych chlopcow plus dzieci
            childminder, ktore wracaja ze szkoly o 15. Sa jeszcze przedszkola, prywatne i
            takie wspomagane przez gmine. te pierwsze sa drogie, te drugie maja malo miejsc
            i zwykle trzeba miec jakas sytuacje rodzinna ktora upowaznia o staranie sie o
            miejsce.
            Tak wygladaja opcje do okolo 2-3 roku zycia, potem mozna wybrac tzw preschool
            nursery (takie przy szkolach), ale to jest cos od 9 do 12 w poludnie, wiec mamy
            pracujace robia tak, ze childminder odbiera dziecko ze szkoly o 12, lub
            postanawiaja zostawic na caly etat w prywatnym zwyklym przedszkolu. W wieku 5
            lat dziecko idzie normalnie juz do szkoly, ale wiele dzieci i tak jest
            odbieranych przez childminders, jesli rodzice pracuja do 17.
            Dla tych w wieku 3-5 lat sa oprocz preschool nursery, rozne playgroups, etc,
            oczywiscie za oplata, ale tez gora 2-3h dziennie.
            • madziulek8 Basiak- dzieki za wyjasnienie! 28.08.04, 17:17
              My mieszkamy w Szwajcarii i na razie wiem ze od 18miesiecy moge wyslac malego
              do"zlobka -przedszkola"(jardin d`enfantes) w naszej wsi, i to jest kilka razy w
              tygodniu chyba po 3 godziny-kosztuje taka przyjemnosc 160CHF miesiecznie.

              Basiak,napisalas,ze niania kosztuje 100L dziennie?????straszna suma.
              Kiedy mieszkalam w Londynie,mialam stypendium 1200L jako postdoc......
              Pozdrowienia
    • izabelski Re: trwoga... 28.08.04, 23:44
      dlatego tez mialam przez dlugi czas nianie, teraz to juz raczej au-pair
      au-pair jest dobra, bo to 25 godzin i z reguly wtedy gdy ona chce wolne(zeby
      isc do szkoly) to i nasze dzieci sa w szkole
      oprocz tego wiem,ze do niektorych dziewczyn przyjezdzaja rodzice etc
      ale chyba najczesciej jednak dziewczyny dostosowuja godziny swoiej pracy do
      godzin szkolnych
    • jagienkaa Re: trwoga... 29.08.04, 10:49
      to jest straszne, ja się strasznie cieszę że Dominik ma taką fajną
      childminderkę!!!
      Polecam ten link gdzie można znaleźć childminders i inne:
      www.childcarelink.gov.uk/index.asp
    • farpakon Re: childminder 29.08.04, 11:52
      hej dziewczyny, jesli mozna spytac, ile placicie childminderce za godzine? nie mam zielonego pojecia w tej kwestii i chcialbym sie zorientowac w cenach. dzieki
      a
      • lucasa Re: childminder 29.08.04, 12:09
        my placimy £4 za godz, ale mamy ja "na caly etat" czyli na 7 godz dziennie,
        wiem, ze jak sie opiekuje innymi dziecmi np. 2 godz 2 razy w tyg to bierze £4.5

        ceny sa z poludniowego Londynu
        pozdrawiam
        Agnieszka
        • basiak6 Re: childminder 29.08.04, 13:35
          Nasza bierze tez 4 funty, 8 godzin dziennie, 3-4 dni w tygodniu. Mieszka dwa
          domy dalej, jestem bardzo zadowolona, bo znamy sie tez 'na co dzien'.
      • jagienkaa Re: childminder 29.08.04, 16:43
        Ja mojej płacę 3 funty/godz, (na razie chodzi 6 godz w tyg, ale od końca
        września będzie 30 godzin) ale nie mieszkam w Londyniewink też jestem bardzo
        zadowolona, Dominik i synek Lisy się uwielbiają, a ja z Lisą też mam dobry
        kontakt (np w piątek poszłysmy na balety!). W ogóle mały bardzo lubi tam
        chodzić.
        Tam w tym linku co podałam to przeważnie jest napisane ile dana osoba bierze za
        godzinę.,
      • farpakon Re: childminder 30.08.04, 10:49
        dziekuje, mam juz jakies pojecie. jagienko, niestety nie sprawdzalam na podanym przez ciebie linku, ale zajrze tam.
    • acutecompute Re: trwoga... 31.08.04, 10:44
      dzieki za swietny liknk!
      • farpakon Re: link 31.08.04, 12:46
        ja tez sprawdzilam w koncu ten link i uwazam, ze jest super.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja