Dzieci teraz :)

15.10.04, 02:50
Hej
Oto historyjka z tego tygodnia :
Bylam z mala na placu zabaw ,obok jest szkola i na przerwach bawia sie tam
szkolne dzieci ,czesto na urzadzeniach dla maluchow choc panie pilnujace ich
prosza o przejscie na zjezdzalnie dla starszych .
Tego dnia na tej mniejszej bawili sie chlopcy ,bawili a wlasciewie tratowali
moje dziecko i jeszcze jedno , delikatne prosby nic ni przyniosly ,druga pani
zabrala swoje i poszla ja postanowilam poczekac do konca przerwy .
W pewnym momencie wypadla mi z kieszenie komorka ,chlopcy natychmiast to
zobaczyli , ocenilie bezblednie model i cene i.....pokiwali z uznaniem
glowami , poszeptali i ...zrobili nam miejsce .Dalej milo bez przepychanek i
popychanek bawilysmy sie obok nich ...
Nie bardzo wiedzialam czy sie smiac czy plakac .
Czy teraz trzeba miec droga komorke lub inny gadzet zeby na miec miejsce
w "swiecie "?
Jasne ze moglam na nich na krzyczec w celu ochrony dziecka ale chyba nie o to
chdzi..
    • maja92 Re: Dzieci teraz :( 15.10.04, 10:39
      Dam Co przyklad baaardzo bliski sobie:

      Moj syn, ktory ma siedem lat przynajmniej raz na tydzien zadaje mi pytanie:
      "Ma, when is your payday?" Ostatnio nawet zaznaczyl sobie w swoim kalendarzu
      (!!!!) 25 jako moj payday. Ja majac dopiero 15 lat skojazylam, ze jest taki
      jeden dzien w miesiacu, gdy moj tata ma pieniadze!!! Kompletnie nie wiem co
      robie zle - nigdy nie daje mu pieniedzy za posprzatanie pokoju lub inne drobne
      prace, bo uwazam, ze to jego obowiazki. Chociaz wiem, ze inne dzieci dostaja €1
      lub 2 za wyniesienie smieci. Nie wiem, czy to jest wina rodzicow, czy calego
      spoleczenstwa, ktore jest z roku na rok coraz bardziej komercyjne.
      U nas w telewizji sa juz reklamy na Gwiazdke!!! W sklepie obok dekoracji na
      Halloween stoja choinki!!

      W Irlandii caly przemysl samochodowy jest postawiony na glowie, poniewaz na
      tablica rejestracyjna samochodu wyglada np. tak: 04-D-11111: 04 to rok
      rejestracji, D to Dublin i reszta to numer rejestracyjny. Oczywiscie w styczniu
      wszyscy chca jezdzic samochodem z nowym rokiem na rejestracji. Ostatnio znajoma
      zapytala mnie sie, czy mamy problemy finansowe bo juz 3 rok jezdze samochodem
      00-D?!?! Rany!!! Astra 00 wyglada tak samo jak Astra 04, po co zmieniac jezeli
      mam tylko 25 tys na liczniku, bo mam tylko 6 mil z domu do biura?? Strata
      pieniedzy!!! Tu wiekszosc sie tym stresuje i wyscig szczurow trwa!!! Niestety
      zachowanie dzieci jest odbiciem zachowania sie spoleczenstwa;-((( A nie wyglada
      to najlepiej.............
      • rpg-1 Re: Dzieci teraz :( 15.10.04, 19:45
        Czesc Maja !
        Moja corka tez ma na imie Maja , ciesze sie ze spotykam druga mila Maje !
        O takich tabilcach jeszcze nie slyszalam !
        Rejestracja z rocznikiem ?
        W Polsce to dopiero bylaby gratka dla zlodzieji !
        Ta historia zainteresowala mnie mocno i zestresowala zarazem , mam male
        dziecko ,jak dalej je wychowac ?
        Ja nigdy nie mialam kieszonkowego , po prostu jak czegos potrzebowalam to
        mowilam i juz , wiedzialam na ile i kiedy moge sobie pozwolic i jakos zawsze to
        bylo naturalne (dodam ze rodzice nalezeli do tych srednio zarabiajacych ).
        Jezeli mialam ochote na cos extra i czulam ze to za drogie staralam sie
        zarobic , w efekcie sporo pracowalam w dziwnych miejscach ale tez nigdy nie
        mialam problemu z pieniedzmi .Do dzis wiem co moge a co nie i tyle jezeli
        chodzi o mnie czy dom smileCzasem zal ale takie zycie .
        Inaczej z Majka ,szczegolnie tu w Kanadzie gdzie zabawki sa tansze niz w Polsce
        troche zdaza mi sie poszalec i topnieje za jej radosc z prezetow ,tu zaczyna
        sie pytanie co jest za duzo ?
        Jesli inne dzieci maja to czy tamto to ja mogac to kupic - mam nie kupic dla
        zasady nie rozpieszczania ?
        Czy zrobie jej krzywde nie dajac szkolnego hitu bo uwazam ze jest zbedny czy
        dla swietego spokoju dam jej to ?
        Szczeze mowiac nie mam planu co dalej ale wiem ze czas biegnie szybko ...
        • mgna Re: Dzieci teraz :( 18.10.04, 01:25
          Taki sam "problem" z mezem mamy. Przeraza nas terazniejsza "mlodziez;" sa
          wiekszymi konsumerami niz my kiedykolwiek bylismy. Narazie synek ma 2,5 latka,
          ale juz wprowadzilismy kilka zasad:
          1. do sklepu z zabawkami nie chodzimy z synkiem
          2. zabawki dostaje tylko na urodziny, Mikolaja i pod choinke. Wyjatkiem bedac
          prezent od kogos kto z daleka przyjechal nas odwiedzic.
          3. jesli ktos prezent jemu przyniesie, lub Babcia przysle odkladamy ten prezent
          na powyrzej wymienione swieta.
          4. telewizje oglada tylko rano po sniadaniu (programy dla dzieci na CBeebies -
          bez reklam - Teletubbies, Fimbles, Come Outside itp) i bajki Disney'a.

          Nie wiem jak to bedzie kiedy synek pojdzie do szkoly...wole o tym nie myslec.
          Narazie my wybieramy jego zabawki (edukacyjne, instrumenty muzyczne, gadgets i
          ksiazki) ktorymi lubi sie bawic. Oczywiscie jak to chlopczyk rowniez lubi bawic
          sie autkami, pociagami itp. Pod choinke w tym roku dostanie od nas tylko dwie
          zabawki (w tamtym roku zaduzo dostal od nas i od rodziny i byl tak oszolomiony
          iloscia ze sam niewiedzial czym sie bawic, musielismy kilka zabawek
          pochowac "na pozniej"): garaz na auta i dzieciecy odkurzacz zeby naszym
          odkurzaczem nie sprzatal po sobie (synek lubi sprzatac, no coz nienazekam).
          Polecam te sklepy, maja dobrej jakosci zabawki dla dzieci:
          www.letterbox.co.uk/
          www.daisyandtom.com/
          www.bloomingmarvellous.co.uk i Mini Marvellous dla starszych dzieci.

          No coz, kciuki trzymamy zeby nasz synek nie byl rozpuszczony i zmanierowany tak
          jak to coraz czesciej (niestety) bywa u dzieci.
          • izabelski Re: Dzieci teraz :( 18.10.04, 02:12
            mysle,ze zmanierowanie dzieciom przychodzi czesciowo od rodzicow - no bo skad 3
            czy 5 latek wie,ze modne sa jakies fasony czy kolory?
            Czesto stajemy sie jednak mimowolnymi ofiarami firm, ktore maja ochote wyrwac
            nam (wbrew naszej woli) z kieszeni mnostwo pieniedzy jesli rodzic potrafi
            umiejetnie pokierowac wychowaniem - np w UK nie zacheca do ogladania programow
            dziciecych z masa reklam to juz pol bitwy mamy wygrane. Nie nalezy tez w
            obecnosci dzieci dyskutowac meritow markowych ciuchow, samochodow czy zabawek.
            W sumie lalk to lalka - moja corka przyniosla ze szkoy zainteresowanie Barbie i
            pierwsza dostala na 4-te urodziny, bo bardzo prosial, potem bylo ok 2 lat
            zabawy - kupilismy wtedy i samochod i konia z powozem i mnostwo mebelkow
            (ubranek tez ale uzywanych na car boot sale) i ok 6 urodzin jej przeszlo -
            czasami zabier Barbie do kapieli. Nigdy nie krytykowalismy jej wyborow ale tez
            nie podsuwalismy z nadgorliwoscia zadneych markowych produktow. Mimo tego, ze
            mamy wiekszosc filmow Disneya , mnostwo ich ksiazek i bylismy w podparyskim
            Disneylandzie 2 razy nie wplynelo to w zaden spsob na ich stosunek do tej
            korporacji - to raczej ja zmieklam w kolanach jak zobaczylam sztuczny snieg
            padajacy nam na glowy i slodkie melodyjki poplynely z glosnikow podczas
            ubieglorocznej wizyty przed Bozym Narodzeniem smile
            My prezenty kupujemy jak uwazamy,ze cos ciekawego mozemy im zaoferowac,
            szczegolnie ksiazki i kasety video, w sumie jest tego za duzo w domu i ciagle
            cos oddaje lub wyrzucam.
            • ma.pi Re: Dzieci teraz :( 18.10.04, 14:25
              A ja stane w obronie dzisiejszych dzieci. smile
              Mam juz takiego prawie nastolatka w domu wink(jemu sie wydaje, ze juz taki
              dorosly jest), znajomi tez juz maja wieksze dzieci, co niektore to juz high
              school koncza lub do szkoly wyzszej uczeszczaja.

              Jak dla mnie to sa normalne dzieci, a ze wiedza wiecej od nas :o) na temat
              nowinek technicznych, no coz takie czasy.

              Kiedys nie bylo telefonow komorkowych, ale za to na kilometr rozpoznawalismy
              dzinsy z Pewexu i puszki po piwie. wink I wlasciciel takich dzinsow mial u
              nas "duzego plusa" za samo ich posiadanie. wink Tylko mi nie mowcie, ze tak nie
              bylo bo nie uwierze.

              Mialam kumpli ktorzy rozwodzili sie nad parametrami Techniksa czy jakiegos
              inego Pioniera, bo to wtedy bylo na topie. Tak samo jak dzisiejsze dzieciaki
              rozmawiaja na temat telefonow, CD-romow i innych tam.

              Mojego syna np. nie interesuja telefony to nie wpadnie w zachwyt na widok
              zadnego z nich. Jego interesuja samochody, no i niech tylko jakis cool
              przejedzie obok nas, to musze wysluchac calej histori na temat silnika, obrotow
              itp. I tez by miejsce na slizgawce ustapil jakby ktos z dzieckiem taka bryka na
              plac zabaw podjechal wink. A sami jezdzimy zwyklym jakich tysiace na drogach i
              raczej zadnego takiego cool nie kupimy. No chyba, ze w Totka wygram. wink

              Moje ogladaja telewizje i reklamy. I oczywiscie na widok kzadej nowosci
              wpadaja w zachwyt i slysze "Mama kup mi to". A, ze nie dostaja wszystkiego to
              juz inna sprawa, ale to nie znaczy, ze maja nie wiedziec, ze cos takiego
              istnieje.

              Pozdr.
Pełna wersja