praca w Anglii - czy się opłaci?

19.10.04, 11:13
Hej, zwracam się do Was z goracą prośbą o pomoc i wyjaśnienie paru kwestii,
ale do rzeczy. Mieszkamy w Polsce mój mąż ma możliwość wyjazdu do Anglii w
ramach zatrudnienia w firmie telekomunikacyjnej jako telemonter. Oferują
wynagrodzenie 8 -,5 funta brutto za godzinę. Czy to dużo, czy mało - ile
wyszłoby na rękę i jeśli możecie to uświadomcie mnie jakie są koszty
utrzymania się w Angli, wynajęcie mieszkania /na pewno w gre wchodziłoby
jedno mieszkanie na kilku kolegów/, koszty wyżywienia itp. Po prostu jestem
pełna obaw czy ten jego wyjazd tak naprawdę pomoże nam odbić się po
odliczeniu wszystkich kosztów czy wyjdzie na to, że zarobi tyle samo co będąc
w Polsce. Pozdrawiam i liczę na pomoc.
    • basiak6 Re: praca w Anglii - czy się opłaci? 19.10.04, 11:55
      Zajrzyj tutaj, sporo o tym bylo:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=15377473
      Co do oplat za godzine, dla porownania, pani ktora u nas sprzata dostaje 6.5 i
      to juz jest netto. Na godzinach raczej sie nie znam, jakos bardziej do mnie
      przemawia przedstawienie pensji rocznejwink
      • gag10 Re: praca w Anglii - czy się opłaci? 19.10.04, 12:08
        Hej, dziekuję bardzosmile Poczytałam ale to jednak taka "kalkulacja" bardziej dla
        całej rodzinki, a mój mąż jeśli by pojechał to sam bez szans że ja tam
        ewnetualnie dojade. Praca jest zaplanowana na ok. rok. Miałoby to podratować
        nasz budżet niestety kosztem rozłąki. Ja tez wolałabym znać roczne zarobki ale
        to będzie praca w nienormowanym czasie więc trudno ocenić ile godzin wypracuje.
        I tego się własnie obawiam, czy ta gra jest wogóle warta świeczki, czy jest
        sens żeby wyjeżdżał jeśli po odliczeniu kosztów nie oszczędzi zbyt wiele a
        dodatkowo istnieje obawa że po powrocie będzie musiał na nowo szukac pracy.
        Może ktoś jeszcze potrafi mi coś doradzić?
        • lucasa Re: praca w Anglii - czy się opłaci? 19.10.04, 12:24
          hej, ja moge sie pokusic o ogolny komentarz, a najwyzej niech dziewczyny
          koryguja smile

          wydaje mi sie, ze to wyjdzie 6.5 funta netto,
          i reszta zalezy od wielu rzeczy,
          bo jezeli sami nie wiecie ile bedzie pracowal, to ciezko liczyc,
          jak to by bylo na caly etat, to i tak bedzie 7.5 godz dziennie (bo tu chyba nie
          licza przerwy),
          zalezy gdzie bedzie mieszkal - jezeli w Londynie to mysle, ze za mniej niz 250
          na osobe mieszkania nie znajdzie, a moze sie zdazyc, ze bedzie wiecej,

          zalezy czy bedzie potrzebowal travelki (w Londynie) czy bedzie pracowal na
          miejscu, czy mu pracodawca pokryje koszty przejazdu, bo ten jest b.drogi w
          Londynie - travelka na 2 strefy na TYDZIEN to cos ok 25 funtow, a jak bedzie
          jezdzil poza Londyn to moze byc jeszcze drozej

          zalezy czy bedzie jadl b.oszczednie (i czesto co tu nie mowic kiepskiej jakosci
          rzeczy) za np. ok 30 funtow na tydzien, czy bedzie chcial chodzic do pubow i
          probowac angielskich potraw (choc kolo nas jest pub gdzie mozna zjesc b.duzy
          obiad za 6 funtow na 2 osoby)

          zalezy czy bedzie cos zwiedzal, gdzies jezdzil,

          zalezy czy bedzie oszczedzal na wszystkim i co tylko moze przywiezie z Polski,

          zalezy zalezy zalezy,

          ale chyba najtrudniej zaplanowac gdy nie wie ile bedzie pracowal godzin w tyg
          czy dziennie, nie wiem czy "nienormowany" czas oznacza, ze moze pracowac
          8,10,12 godzin dziennie, czy oznacza, ze w jeden dzien nie bedzie pracowal, w
          drugi 3 godziny a w trzeci 10 godz....
          a jak nie bedzie mial zagwarantowane, ze bedzie mial prace caly czas to moze
          sie okazac, ze naprawde bedzie mogl odlozyc bardzo malo...

          Agnieszka
        • jagienkaa Re: praca w Anglii - czy się opłaci? 19.10.04, 12:29
          szczerze to ja bym się mocno zastanawiała.Za duże ryzyko jak dla mnie.
          Po pierwsze gdzie to w ogóle jest? Bo jeśli w Londynie to wątpię czy Twój mąż
          odłożyłby na tyle pieniędzy żeby wam się opłacało.
          Po drugie jak u niego z językiem? Czy kiedyś był w Anglii? co jeszcze oferuje
          ta firma (urlopy, dodatki itp)?
          I jak byście znieśli rozłąkę?
          I co w ogóle mówi Twój mąż na to?
          ale się rozpisałamsmile to są wszystko pytania które powinniście sobie zadać.
          Np 8,5 funta/godz to fajnie ale gdy odliczysz koszty transportu(dojeżdżania do
          pracy), jedzenie, wynajem mieszkania, opłaty a na dodatek zarobek może być
          nieregularny ...to może się okazać że się nie opłaci.
          • gag10 Re: praca w Anglii - czy się opłaci? 19.10.04, 13:22
            Hej, dziękuję Wam bardzo. Ja też jak i zresztą mąż mamy wiele obawsad Próbowałam
            dzisiaj rozmawiać z pośrednikiem ale niekóre moje pytania pozostawały bez
            odpowiedzi.Dowiedziałam się jedynie, że jeżeli chodzi o zakwaterowanie to
            zapewnia je firma pośrednicząca i opłaty mają wynosić od 30 do 50 funtów
            tygodniowo. Jeżeli chodzi o miejscowość to na tym etapie nic nie wiadomo,
            wszystko zależy od tego gdzie będzie tego potrzebował pracodawca. Kontrakty
            mają byc podpisywane na rok. Z językiem marnie ale niby nie ma takiej potrzeby
            ponieważ tworzone sa 3 osobowe ekipy, w których tylko jedną osobe obowiązuje
            język. Pozostałe mogą nawet w ogóle nie umieć. A rozłąka? Boję się jak diabli,
            mamy synka prawie 3 latka i najbardziej boje się o niego, jest z tatusiem
            bardzo związany a zdaję sobie sprawe że w przypadku kiedy on pojedzie tam
            oszczędzać to może się zdarzyć i tak, że zobaczymy się dopiero po upływie
            całego rokusad Jak na razie mam więcej obaw, postaram się dowiedzieć jak
            najwięcej i dopiero wtedy podjąć decyzję. Pozdrawiam
            • izabelski Re: praca w Anglii - czy się opłaci? 19.10.04, 15:39
              rozlaka dla dzieck w takim wieku (jak zreszta i starszego) bylaby katastrofa
              ty nam lepiej podeslij kopie umowy o prace to dopiero cos mozna na ten temat
              powiedziec - z pracy zawsze mozna sie zwolnic, ale czy nie ma tam jakichs
              kruczkow typu depozyt etc
              jesli twoj angielski jest na poziomi dogadania sie to moze mialabys szanse na
              kilka (4-5 ) godzin dziennie jak maly pojdzie do szkoly za rok
              moja rada - niech maz zrobi sobie kurs angielskiego d opoziomu First
              Certificate a i ty rowniez, jesli pracodawcy sa tak zdesperowani,ze szukaja
              niemowiacych pracownikow to za rok o tej porze bedziecie mogli poszukac lepiej
              platnej pracy dla niego bez jakichs kruczkow typu "mieszkanie zapewnia
              pracodawca"
            • mamamon Re: praca w Anglii - czy się opłaci? 19.10.04, 15:41
              No to jeszcze ja sie wtrace. Ja bym sie na Waszym miejscu nie zdecydowal nie
              znajac podstawowych odpowiedzi, tzn.:
              jaka bedzie gwarantowana liczba godzin tygodniowo (minimalna)
              czy maz bedzie mial ubezpieczenie zdrowotne, inne
              ile na pewno bedzie kosztowac meza zakwaterowanie i jakie to sa warunki (czy
              jet kuchenka, czy to tylko pokoj, a stolowac musi sie na przyklad na miescie)
              jak wygladalby dojazd do pracy (czy na wlasna reke, czy daja auto, czy placa za
              benzyne, jak sie rozliczaja)
              Najlepiej, jakbyscie odpowiedzi dostali na pismie i wtedy wszystko spokojnie
              mogli przeanalizowac, bo moze sie okazac, ze dojazdy, zycie, stres zwiazany z
              brakiem znajmosci jezyka i byc moze w zwiazku z tym zle traktowanie w pracy
              sprawilyby, ze praca okazalaby sie nieoplacalna i bardzo stresujaca.
              Pozdrawiam,
              Monika
            • jagienkaa Re: praca w Anglii - czy się opłaci? 19.10.04, 18:07
              wiesz co, jeszcze tak dodam nt języka...to co że w pracy mu ktoś pomoże z
              angielskim ale co Twój mąż będzie robił w weekendy? Jak robił zakupy?
Pełna wersja