historyjka -uk

02.11.04, 12:03
zadzwonila panienka
wlasnie w okolicy mierzymy okna -moze jestes zainteresowana.
ok- pomyslalam - zobaczymy jaka maja cene ,kupowac nie musze ..a moze ..kupie
panienka powiedziala ze wlasnie maja promocje o ktorej opowie mi pan ktory
przyjdzie i zmiarzy okna i poda cene a przyjdzie o 730 pm/
pan przyszedl , zdziwil sie uprzejmie ze ciagne go do mierzenia okien bo on
jest przeciez z dzielu promocji i wlasnie tutaj mi opowie o promocji .
wyciagnal katalogi , narysowal mi schemat gospodarstw domowych w uk i okrasil
to liczbami i strzalkami .
powiedzialam ze srednio jestem zainteresowana strategia firmy i ze raczej
okno w kuchni troche ten tego nie bardzo .Pan na to ze on tutaj ma taka
ankiete na podstawie ktorej wyceni moje mozliwosci do uzyskania rabatu ( ach
ja wogole nie wspomnialam ze ja jestem specjalista od okien jeszcze ze
starego zycia w PL)oraz zaprezentuje mi wyrob .mial taka miareczke i mniej
wiecej wzial miare .
wyrob byl na poziomie ktory moglam zaakceptowac jednak pan staral mi sie
wmowic ze jest to najwyzsza technologia .No to ja pana usmwiadomilam jak
wyglada najnowasza technologia i tak nam sie zeszlo do 930 pm.
pan powiedzial ze on tu zaraz zadzwoni po innego pana ktory wymierzy okna i
zadzwoni potem do centrali firmy gdzie mi okna wycenia biorac pod uwage cenne
wskazowki z nakiety ktora wypelnil.
jadowicie uswiadomilam panu ktora jest godzina i poprosilam zeby mnie
laskawie uswiadomil w sprawie ceny jutro o 10 .
pan sie zgdzodzil dokonczyl opowiesc o zonie ktora jest na weselu w indiach ,
dopil herbatke i poszedl .
o 10 nastepnego dnia nikt sie nie pojawil i panienka radosna ponownie
zadzwonila ze dzisiaj o 730 przyjdzie pan i wymierzy okna . takze radosnie ja
poinformowalam ze wlasnie udajemy sie na zasluzony wypoczynek w zwiazku z tym
nie ma nas w domu .
w tak zwanym miedzyczasie moj niemaz zajrzal na www.firmy i wycenil sobie
okna na specjalnym programie ktory udostepniaja klientom .okno sztuk jeden
wyszlo mu 2 tys funtow slownie dwa tsiace ale malymi literkami bo duzymi bylo
6,90 £ tygodniowo przez 5 lat smile)))
nawet z 50% rabatem to ja mam gdzies taka cene.
nic to firma nie dala za wygrana .
panienka zadzwonila dzisiaj ze dzisiaj ktos przyjdzie o 730 i pomierzy okna i
da cene .powiedzialam co o nich mysle i zeby sie odczepili .
a panienka na TO !
- No i dobrze ! i wlanela sluchawka

tak wiec powyzszym nie polecam odpowiadac na radosna tfurczosc firmy
weaterseal
pvc windows

    • mamamon Re: historyjka -uk 02.11.04, 12:21
      A mnie najbardziej denerwuje - co uwazam za szczyt bezczelnosci - kiedy dzwonia
      do mnie z promocja i puszczaja nagrana wiadomosc promocyjna! Nawet im sie nie
      chce geb otwierac!
      • lucasa Re: historyjka -uk 02.11.04, 12:27
        kiedys na emama byl watek o tym jak w Polsce sa rozne "promocje"

        a obrazek stad:
        dzwoni pan, ktory usilnie zachwala ksiazeczki dla dzieci, na poczatku grzecznie
        odmawiam (mamy tyle ang, a i tak nie ma ich kto czytac!), potem kategorycznie
        koncze rozmowe bo pan robi sie nachalny.

        po kilku tyg dostaje fakture za zamowione i dostarczone ksiazki. troche, aby
        oszczedzic firmie wydatkow na listy ponaglajace zaplate, ale bardziej po to,
        aby miec spokoj z telefonami od nich - dzwonie do firmy mowiac, ze to pomylka,
        i aby sobie to anulowali.

        panienka przez 10 min przekonuje mnie, ze to nie pomylka, i ze oni dostarczyli
        ksiazki. po czym radosnie stwierdza, ze rachunek jest na meza, wiec ona nie
        musi ze mna rozmawiac, bo nie wie czy moj maz udzieli jej zgody na podanie
        szczegolow (sic!). oddalam sluchawke mezowi a panienka do niego: czy zgadza sie
        pan, abym rozmawiala z panska zona. myslalam, ze padne.

        A
    • basiak6 Re: historyjka -uk 02.11.04, 13:02
      Brr nie znosze tego! Mielismy juz raz atak ze strony Anglian Improvements,
      ostatnio koles z Southern Energy bezczelnie wdarl sie do domu, maz go prawie
      wyrzucal.
      Albo telefony typu: if you could replace your windows at no cost, bla bla bla.
      Mowie nie dziekuje, a pani dalej meczy, ostatnio juz odkladam sluchawke...
      • acutecompute Re: historyjka -uk 02.11.04, 13:10
        w tak zwanym miedzyczasie ( od rana kiedy pisalam post po 1 telefonie )
        panienka zadzwonila ( pewnie ktos ja ochrzanil) ze ona wlasciwie nie rozumie
        dlaczego ja w polowie procesu zamawiania okien mowie ze nie chce okien!
        na to ja - a kiedy ja powiedzialam ze skorzystam z oferty?
        poprosilam o wycene .
        no wlasnie podchwycila panienka wiec po to ktos przyjdzie o 730 zeby zmierzyc i
        dac mi cene.
        no szlag mnie trafil i pytam sie to po co ten pan poprzednio bral miare ?
        jak macie oreinetacyjna wielkosc to podajcie mi cene przez telefon albo lepiej
        przyslijcie oferte poczta .
        na to obrazalska - my tak nie pracujemy
        na to ja - no to mi przykro bo mnie nie interesuje jak pracujecie , ja jestem
        klient i ja wymagam , nie ja jestem dla was tylko wy dla mnie i ja sobie
        wybiore firme a nie wybraliscie klienta . to jakas jedna wielka pomylka i
        prosze do mnie nie dzwonic.
        i co ?
        dzwonili jeszcze 3 razy ale juz nie odbieram telefonow a sekretarke wylaczylam .

    • kingaolsz Re: historyjka -uk 02.11.04, 13:09
      No niestety tez cudowne promocje przez telefon to plaga.
      Niedosc tego, bardzo czesto tel dzwonil a po odebraniu byla cisza, bo ( jak sie
      potem dowiedzialam) maszyn lub ludzi jest za malo, a wybieraja wiecej numerow
      (!?!?). No takich telefonow dziennie mialam od 3 do 5. Po jakims czasie w BBC
      byl program wlasnie o takich nachalnych badz gluchych telefonach ( ludzie sie
      bali, ze ktos chce im cos zrobic) i podano numer agencji do ktorej trzeba
      zadzwonic i ona zastrzega nasz numer, ze takie firmy telemarketingowe nie moga
      do nas dzwonic.
      Najfajniejsze jest to, ze moj numer telefonu sprzedano ze szpitala w ktorym
      rodzilam !!!!!! poznawalam po tym, ze w szpitalu zrobili w papierach blad w
      moim nazwisku i kazda taka firma ( czy przez tel czy poczta- ach te podania o
      platynowe karty kredytowe) uzywala wlasnie ta przekrecona wersje nazwiska.

      W kazdym razie od czasu rejestracji z tamta agencja nie mam zadnych "zbednych"
      telefonow.

      Pozdr
      Kinga
      • kingaolsz Re: historyjka -uk 02.11.04, 13:11
        A jesli juz sie dodzwonil nachalny pracownik telemarketingowy to oboje z mezem
        mowilismy "Save your breath, we're not interested" i w wiekszosci od razu oni
        rzucali sluchawka.

        Kinga
    • mamamon Do Kingi 02.11.04, 13:12
      Kinga,
      Podaj prosze namiary na ta agencje.
      m.
      • acutecompute Re: Do Kingi 02.11.04, 13:14
        juz mi kolezanka z brighton o tym mowila
        wpisz w wyszukiwarke tps
        i zastrzez numer dla tych agencji telemarketingowych
      • kingaolsz Re: Do Kingi 02.11.04, 13:31
        Monika , niestety wyrzucilam karteczke z tym numerem, a na stronie bbc nie moge
        znalezc , pamietam tylko, ze to bylo w temacie jednego ze snadaniowych
        programow.
        Ale poszperam jeszcze i jak tylko znajde to podesle.

        Kinga
        • kingaolsz Re: Do Kingi 02.11.04, 13:33
          Chyba mozna na necie sie zarejestrowac tez:

          www.tpsonline.org.uk/tps/
          Kinga
          • basiak6 Re: Do Kingi 02.11.04, 14:46
            Dziekuje, Kinga!!!
            Ostatnio to jakas plaga sie zrobila, szczyt jest oczywiscie o 18 wieczoremsad
            • kingaolsz Re: Do Kingi 02.11.04, 14:58
              Najbardziej mnie do szalu doprowadzaly telefony po 22, ze wygralam z dzieckiem
              wycieczke do Disneylandu...
              Niestety masz racje, bo 18 wiekszosc ludzi jest w domu po pracy.

              Kinga
    • mamamon Do Kingi 02.11.04, 13:41
      Dziekuje, wlasnie sie zarejstrowalam.
      • kingaolsz Re: Do Kingi 02.11.04, 13:55
        Hehehehe a ja wlasnie odebralam telefon gdzie pan probowal mi cos wcisnac, ze
        niby zostalam wybrana droga losowania, ale nie wiem czego po podziekowalam wink)))
        pewnie mieli moj numer ze starych "czasow" wink))))))))))

        Kinga
    • mamamon Re: historyjka -uk 02.11.04, 14:02
      Jak wydzwaniaja do mnie, to na szczescie zazwyczaja pytaja czy jestem Mrs ... i
      tu pada nazwisko meza (bo ja mam inne), wiec poniewaz wiem, co sie swieci,
      mowie, ze nie. Oni na poczatku sa dosc skonsternowani, ale potem dawaj i
      pytaja, czy jestem wlascicielem domu/ mieszkancem domu, itp. Na wszystkie
      pytania odpowiadam, ze nie. Ale te nagrania to do szalu mnie doprowadzaja. Mam
      nadzieje, ze za 28 dni moj koszmar sie skonczy. Dzieki,
      m.
    • jollyvonne Re: historyjka - w innym krancu Europy 02.11.04, 15:22
      Czytam was sobie moje panie i dochodze do wniosku ze mieszkanie w kraju "nie-
      anglojezycznym" ma jedna wielka zalete - latwiej sie pozbyc domokrazcow i
      teleofert. Ja odbieram telefon mowiac w jezyku kraju w ktorym mieszkam, i jesli
      sie okazuje ze to jakas taka "wymiana okien za bezcen" albo cos podobnego to
      moja znajomosc jezyka slabnie ze slowa na slowo, a na koniec po angielsku
      obwieszczam ze ja nie rozumiem i ze ogolnie sorry. Odkladaja sluchawke sami i
      co wazniejsze nie "sprzedaja" mojego numeru dalej.
      Tym co zaczepiaja na ulicy odpowiadam albo po angielsku, wielu tubylcow rozumie
      troche angielski, albo glosno i wyraznie po polsku. W Polsce splawiam po
      angielsku, niemiecku albo francusku (specjalnie sie nauczylam formulki, bo
      czasem mnie namawiali do datkow po angielsku albo niemiecku, z francuskim daja
      mi spokoj).
      • xiv Re: historyjka - w innym krancu Europy 03.11.04, 18:08

        Tez sobie przeczytalem - mowienie po polsku w UK czasem nie odnosi rezulatu, bo
        po drugiej stronie tez Polak smile))
        • acutecompute nie koniec historyjki 05.11.04, 09:39
          przedwczoraj ( czyli dzwonia codziennie) zadzwonil pna i koniecznie chcial sie
          dowiedziec dlaczego przerywamy proces w ktory zaangazowali ludzi itp.ja na
          szczescie wiem co powiedziec jako stary handlowiec smile)
          nic to.
          wczoraj zadzwonil sam Menager! i uprzejmnie chcial sie dowiedziec - dlaczego ?!
          niestety odebral moj niemaz wiec rozmowa przebiegla w sposob raczej typowy dla
          dobrze wychowanych anglikow czyli chyba dziekujemy i raczej prosze nie
          dzwonic ,moze na wiosne.
          nie wiem czy sie poddadza.
    • acutecompute Re: historyjka -uk -CD!!!! 08.11.04, 11:48
      nadszedl 3 tydzien zapasow z firma weaterseal pvc windows! TAK!
      po dwoch tygodniach rozmow jak z rejsu rozpoczelismy z fanfarami kolejny
      tydzien...
      w piatek zeszly zadzwonil do mnie maenager i zesmy sobie pogadalismy i dal mi
      nawet jako kolezance z branzy dodatkowy rabat i uprzejmie poprosil o mozliwosc
      rehabilitacji dobrego imienia firmy - umowilismy sie na poniedzialek na godzine
      11 na szybkie zmierzenie okien ,podanie oferty i pozyczylismy sobie wspanialego
      weekendu.

      Poniedzialek godz. 10:20
      Panienka dzwoni
      no wlasnie jestesmy umowieni na 11 wiec adres sie zgadza , nazwisko sie
      zgadza , ..czy maz bedzie w domu ?
      nie nie bedzie w domu
      no to my nie przyjdziemy !
      !!!
      zaraz zaraz ja na to wam sie chyba pomylilo kto jest klient a kto obslugujacy.
      wy nie bedziecie mi stawiac warunkow jak macie mnie ,klienta od ktorego chcecie
      pieniadze,obslugiwac.
      my tak nie pracujemy.
      jeszcze probowalam cos powiedziec ale panienka powiedziala
      bye i walnela sluchawka.

      czy jak zadzwoni menager to mam mu powiedziec co mysle i miec satysfakcje ze
      sie wygadalam czy tylko powiedziec
      nie chce mi sie z wami gadac
      smile

      TO NIE BYLA REKLAMA !
      wprost przeciwnie .
      • ma.pi Re: historyjka -uk -CD!!!! 08.11.04, 13:57
        acutecompute napisała:


        >
        > Poniedzialek godz. 10:20
        > Panienka dzwoni
        > no wlasnie jestesmy umowieni na 11 wiec adres sie zgadza , nazwisko sie
        > zgadza , ..czy maz bedzie w domu ?
        > nie nie bedzie w domu
        > no to my nie przyjdziemy !
        > !!!

        Maz jest potrzebny do tego, aby Wam zbiorowo pranie mozgu zrobic i zebyscie
        natychmiast oferte podpisali, bo bedzie to ta jedyna w swoim rodzaju :o) i
        tylko specjalnie dla Was takie rabaty i ble ble.
        W Kanadzie tez sie z tym spotkalam. Ostatnio pan nam chcial filter do wody
        sprzedac. Jedyne chyba $100 na miesiac przez 10 lat. A jak nam kalkulowal, ze
        nam sie to oplaca. Oszczedzimy iles tam na proszkach i innej chemii itd, a
        najwazniejszy punkt to do naszych aktulanych wydatkow doliczyl ile w tej chwili
        placimy za wode i mu wyszlo, ze to co oszczedzimy to akurat pokryje koszt
        filtra. Ale w kolumnie gdzie obliczal koszty filtra rachunku za wode juz nie
        wpisal. I na moja uwage czy to oznacza, ze oni beda placic nasze rachunki za
        wode zaczal sie platac i konkretnej odpowiedzi nie udzielil.

        Pozdr.
      • izabelski Re: historyjka -uk -CD!!!! 08.11.04, 15:21
        Milu,

        Czy po zakonczeniu tej epopei bedziemy mogli ja upublicznic w jakims
        ogolniedostepnym miejscu na necie smile
        • acutecompute Re: historyjka -uk -CD!!!! 08.11.04, 17:10
          izabelo,
          nie wiem .. jeszcze mnie najada i powyrywaja wlosy z glowy ktorych i tak mam 7
          w 5 rzedach !

          ja tylko jednego nie rozumiem - co oni sprzedaja , bo akurat o oknach to
          najmniej rozmawialismy.
          ja mam wrazenie ze oni maja jakis system wplat zaplat oplat i wspolpracuja z
          jakims bankiem czy towarzystwem finansowym i okna to akurat jest tylko cel do
          sprzedawania ni mniej ni wiecej tylko kredytu . dlatego potrzebuja dwojga .



          • acutecompute Re: historyjka -uk -CD!!!! 09.11.04, 10:03
            Izo,
            tak mi sie przypomnialo , bo my nawet chcielismy jakies maile zazaleniowe do
            zarzadu slac albo i zadzwonic ale sie zorientowalismy ze niestety
            popelnilismy ,zreszta kto by przypuszczal na poczatku ze z tego wyniknie niezla
            zabawa ,niescislosc.
            ja nie jestem zona tego pana.smile))
            moj niemaz wczoraj czekal na ich telefon zeby ich opieprzyc ale 1 wieczor od
            jakiegos tygodnia nikt nie zadzwonil.
            moze maja nas dosyc smile)))
Pełna wersja