Dodaj do ulubionych

pytanie o atetest do fotelika- prośba o kontakt

20.12.04, 16:14
Cześć Wam
Muszę się Wam pochwalić że wyjeżdżamy do Australii w lutym także wtedy pewno
bbede czesciej tu zagladac smile. A i pewno sa tutaj jakies mamy z Melbourne???
Moze ktoras sie odezwie- bo mam jeszcze mase pytan (o mleko dla alergika i o
rehabilitacje dla dziecka). Ale dzisiaj musze dowiedziec sie o atestach
fotelikow
Kiedyś na forum pisałam czy można wziąć większy fotelik
do samolotu (wtedy dostałam fajne linki). Bilety mamy już kupione i linia
lotnicza zgodziła się nam na wzięcie większego fotelika ale on musi posiadać
atest na samolot. I tu klops- byliśmy w sklepie i wg nich nie ma takiego
fotelika na polskim rynku wyszukiwarka też nie zwraca sensownych wyników. Wie
ktoś z Was jak jest z tymi atestami do samolotów?? Jakie firmy (na swiecie
maja takie atesty lub w Australii)
Obserwuj wątek
    • ma.pi Re: pytanie o atetest do fotelika- prośba o konta 20.12.04, 16:53
      Nie slyszalam o atestach do samolotu, ale nie twierdze, ze takich nie ma. Jedno
      co mi sie nasunelo po przeczytaniu Twojego postu to, ze linia lotnicza robi Was
      w bambuko. Tzn., zeby klient nie byl namolny to powiemy mu, zeby moze wziac co
      chce ale damy mu warunki, ktorych pewnie nie bedzie mogl spelnic i mamy go z
      glowy.
      Jak twierdza, ze sa takie foteliki to sie ich spytaj jakiej firmy, powwini to
      wiedziec, a jak nie wiedza to jak sprawdza czy fotelik, ktory wniesiesz ma ten
      atest czy nie, no chyba, ze zazyczyli sobie zebys miala przy sobie odpowiedni
      papier od producenta.

      Ja latalam z malymi dziecmi na dlugich trasach. Krotszych niz do Australi, bo
      tylko Toronto-Warszawa. 9 godzin. I w sumie to nie wiem po co ten fotelik w
      samolocie, tam i tak jest malo miejsca, a przez tyle godzin to dziecko i tak
      nie usiedzi w foteliku. Trzeba z nim pochodzic, czy samo pochodzi jak juz umie.
      Powierci sie. Dla mnie fotelik bylby tylko zawada. A dla niemowlakow, na tak
      dlugich trasach daja kolyske. A przy starcie i ladowaniu matka trzyma dziecko.

      Pozdr.
      --
      We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
      • edytkus Re: pytanie o atetest do fotelika- prośba o konta 21.12.04, 05:17
        ma.pi napisała:

        > Nie slyszalam o atestach do samolotu, ale nie twierdze, ze takich nie ma. I w sumie to nie wiem po
        co ten fotelik w
        > samolocie,Dla mnie fotelik bylby tylko zawada.


        Ja juz kiedys na forum podalam mase linkow do info dlaczego powinno sie uzywac fotelikow w
        samolocie (i tu Cie zabije Ma.pi ale w USA trwa batalia o wymog przewozenia dzieci w samolocie tylko i
        wylacznie w fotelikach). Zdaje sie ze wszystkie foteliki na rynku amerykanskim moga byc uzyte w
        samolocie (na pewno Evenflo, Graco i Britax ktore posiadam). Britax to firma ktora produkuje foteliki
        Romer wiec moze sprawdz ktorys z ich modeli? Czy nadaje sie do uzycia w samolocie jest napisane w
        instrukcji.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=15235371&v=2&s=0
        Calkiem niedawno w News widzialam wywiad z wystraszona matka ktora opowiadala jak w samolocie
        pod wplywem turbulencji wylecialo jej z rak niemowle i uderzylo w sufit, na szczescie obeszlo sie bez
        powaznych obrazen!

        --
        -----------\\- -//-------
        ---------( @ @ )-------
        --o00o-- (_)--o00o--- zdjecia z Halloween:
        homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
        • ma.pi Re: pytanie o atetest do fotelika- prośba o konta 21.12.04, 16:59
          edytkus napisała:

          > ma.pi napisała:
          >
          > > Nie slyszalam o atestach do samolotu, ale nie twierdze, ze takich nie ma.
          > I w sumie to nie wiem po
          > co ten fotelik w
          > > samolocie,Dla mnie fotelik bylby tylko zawada.
          >
          >
          > Ja juz kiedys na forum podalam mase linkow do info dlaczego powinno sie
          uzywac
          > fotelikow w
          > samolocie (i tu Cie zabije Ma.pi ale w USA trwa batalia o wymog przewozenia
          dzi
          > eci w samolocie tylko i
          > wylacznie w fotelikach).

          To faktycznie mnie zabilas, do mnie jeszcze te wiadomosci nie doszly. Nie
          spotkalam sie z tym w prasie czy TV.
          Tylko tak sie zastanawiam czy w takim wypadku bedzie trzeba kupowac osobny
          bilet dla dzieci ponizej 2-ego roku zycia. Bo jak na razie placi sie 10% i
          dziecko siedzi u rodzica na kolanach.


          Zdaje sie ze wszystkie foteliki na rynku amerykanskim
          > moga byc uzyte w
          > samolocie (na pewno Evenflo, Graco i Britax ktore posiadam). Britax to firma
          k
          > tora produkuje foteliki
          > Romer wiec moze sprawdz ktorys z ich modeli? Czy nadaje sie do uzycia w
          samolo
          > cie jest napisane w
          > instrukcji.
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=15235371&v=2&s=0
          > Calkiem niedawno w News widzialam wywiad z wystraszona matka ktora
          opowiadala
          > jak w samolocie
          > pod wplywem turbulencji wylecialo jej z rak niemowle i uderzylo w sufit, na
          szc
          > zescie obeszlo sie bez
          > powaznych obrazen!
          >

          Ale czy jest mozliwe trzymanie dziecka w foteliku na dlugich trasach gdzie lot
          trwa 10 lub wiecej godzin. Ja osobiscie sobie tego nie wyobrazam. Kazdy musi
          sie przeciez poruszac i rozprostowac kosci.

          I na jakiej podstawie stwierdza sie, ze taki fotelik jest bezpieczny do
          samolotu? Wiadomo, przy samochodach robi sie crash test, a somolot? Tak mi sie
          nasunelo, ciekawa jestem.


          Pozdr.

          --
          We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka