Dodaj do ulubionych

Zebranie Klubu (11) - po cichutku...

15.05.02, 14:58
... cichutko (bo to juz noc) otwieram Zebranie Nr 11, poniewaz to dziesiate
obroslo w tluszczyk i ponad 160 postow, pewnie od tego zarla, ktore z upojeniem
czlonkostwo sliniac sie opisywalo.

Czy da sie Zebranie 11 opanowac kulinarnie, zeby przynajmniej do setnego postu
nie padlo zdanie o jedzeniu?

No to otworzylam i za chwile ide spac. Europo, przejmuj paleczke!

Luiza-w-Ogrodzie
Obserwuj wątek
      • karelia Re: Zebranie Klubu (11) - po cichutku... 15.05.02, 18:07
        a u mnie juz niedlugo, daj Bog, altanka stanie . a pozniej inne activity
        remontowo -budowlane. Jessssuuu ze tez czlowiek jest taki glupi!!! Przeciez tak
        malo nam potrzeba, a tylko wymyslamy sobie cos , co byc moze jest niepotrzebne,
        ale chcemy to miec, bo sasiedzi, bo w gazetach, bo jak to tak....
        Wlasciwi tak malo czlowiekowi jest potrzebne do szczescia....
                • Gość: ozpol Re: cicho tu jakos - AU wstajo a US idzie spac IP: 153.51.21.* 16.05.02, 01:34
                  karelia napisał(a):

                  > wyglada na to szalaputku, ze jestes mlodsza o 6 godzin, ale juz Luizka jest
                  > znacznie starsza ode mnie, a od CIEBIE to cale wiekiwink)) allo, Luiza,
                  > maseczke odmladzajaca na twarzwink

                  Z Australii ja tylko flage trzymam wysoko ale tez ladny jestem bo tutaj taki
                  dobry klimat ze hej - nawet widze slonce.
                  Moze starzejemy sie wczesniej ale wiemy szybciej co was czeka np Gwiezde Wojny
                  juz widzielismy a Wy co?
                • luiza-w-ogrodzie Re: cicho tu jakos - AU idzie znowu spac 16.05.02, 14:02
                  karelia napisał(a):

                  > wyglada na to szalaputku, ze jestes mlodsza o 6 godzin, ale juz Luizka jest
                  > znacznie starsza ode mnie, a od CIEBIE to cale wiekiwink)) allo, Luiza,
                  > maseczke odmladzajaca na twarzwink

                  Starosc nie radosc, tak sie przejelam poradami karelii, ze po wczorajszej jodze
                  polazlam dzis na basen a teraz jest noc i niedawno wrocilam z lekcji tanca,
                  prysznic a teraz maseczka na twarzy, melduje poslusznie. Ale chyba nic nie
                  pomoze, nadal jestem 8 godzin starsza niz Europa Centralna, 15 godzin starsza niz
                  Nowy York i pewnie kilkadziesiat sekund starsza niz DundeeGirl...

                  Ale co tam, moze nikt nie zauwazy, jeszcze kilkadziesiat kilometrow na basenie i
                  bede powalac na kolana samym obnazeniem mojego bicepsu. Zobaczymy, kto sie
                  wowczas osmieli wytykac moj wiek!

                  Luiza-w-Ogrodzie pachnaca maseczka Elizabeth Arden (a co!)

                  • baloo1 Moc jest z Toba 16.05.02, 14:33
                    Luizo - oslupialem .... nie ulega watpliwosci, ze Moc jest z Toba ;o)

                    A teraz Noc jest z wami, drogie kangury i kangurzyce ... dobranocka.

                    A co do Vadera to teraz rozumiem : on po tej dwojce dzieci mial taka ciezka
                    zadyszke ...
                    • baloo1 Vader c.d. 17.05.02, 00:38
                      Myslisz, ze "ten" Vader tez sobie przeziebil nerki i dyszy z bolu ? Wiesz , to
                      mozliwe, bo w w tym kosmosie to temperatury ponoc niskie, a w nocy nawet
                      spadaja ponizej zera absolutnego ;o)
                                • Gość: ozpol Praca oj praca IP: 153.51.21.* 17.05.02, 07:58
                                  Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

                                  > Witaj Ozpol!
                                  > Hmm ... ale jak my pracujemy skoro jestesmy na Forum?wink))
                                  >
                                  > Pozdrawiam
                                  > PS jeszcze tylko 7 godzin i weekend!

                                  CIEZKO o JAK CIEZKO.
                                  A ze mamy czas na forum - bo pracujemy takze madrze i jak widzisz zabralo mi tyle
                                  czasu zeby napisac, ale mam urwanie ... glowy .. tumanow nigdy i nigdzie niebrak
                                  Dobrego weekendu
                                    • Gość: ozpol Re: Praca oj praca IP: 153.51.21.* 17.05.02, 08:26
                                      Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

                                      > Tobie tez.
                                      >
                                      > Ja mam Szefa w delegacji, polowe biura wywialo hehe smile))
                                      >
                                      > Pa!

                                      No tak kota nie ma myszy szaleja - moj boss zawsze jest w delegacji - siedzi w US
                                      tak wiec ja dyktuje tempo albo uzytkownicy - tak jak dzisiaj - cos z pogoda ze im
                                      w glowach sie gotuje i bzdury sie rodza
                                      • luiza-w-ogrodzie Zimno, zimno, brrr 17.05.02, 11:32
                                        Ja juz dawno po pracy, Dundee pewnie tez juz do domku wrocila. Jakies plany na
                                        weekend?

                                        U nas jest tak zimno, ze koala wdrapaly sie na najwyzsze galezie, trzeba ich
                                        wzorem tez sie wdrapac... do pawlacza po ciepla puchowa koldre, termofor juz
                                        naszykowany na podolku. Roseanne, co u Ciebie? Bo ja tez chce do ciepla i
                                        slonca, a tu cholera, slonce jest ino wieje z Antarktydy, pachnie sniegiem,
                                        ciekawe, kiedy zacznie sie sezon narciarski?

                                        Luiza-w-Ogrodzie dzwoniaca zebami
                                        • baloo1 Re: Zimno, zimno, brrr 17.05.02, 11:39
                                          Mam pytanie (zaznaczam na wszelki wypadek, ze powazne):

                                          Australia kojarzy sie glownie z upalami .. jak wyglada jesien - zima - wczesna
                                          wiosna w SW czesci Krainy Oz ?

                                          Uklony
                                          • luiza-w-ogrodzie Re: Zimno, zimno, brrr 17.05.02, 11:52
                                            baloo1 napisał(a):

                                            > Mam pytanie (zaznaczam na wszelki wypadek, ze powazne):
                                            > Australia kojarzy sie glownie z upalami .. jak wyglada jesien - zima - wczesna
                                            > wiosna w SW czesci Krainy Oz ?

                                            Z perspektywy polnocno-zachodniego Sydney (na wzgorzach) zima wyglada: sucho, w
                                            sierpniu/wrzesniu wietrznie, temperatury ok.16-19 w dzien, w nocy zdarzaja sie
                                            przymrozki. Dalej na zachod w gorach (Blekitnych) regularne przymrozki i mgly,
                                            czasami zima spadnie snieg. Im blizej oceanu tym zima cieplej, w samym centrum
                                            Sydney nigdy nie bylo przymrozkow a wg zapisow meteorologicznych ostatni raz
                                            snieg spadl tam w zeszlym wieku.

                                            Dzis +19 w dzien, slonce, blekitne niebo, gory widac jak na dloni (50km w linii
                                            prostej), zapowiadaja u mnie +3 w nocy, juz jest zimno, para leci z ust, gdy
                                            wychodze na zewnatrz, nad basenem kotluje sie mgla. Baloo, jezeli sie tu
                                            wybierasz, nie wyrzucaj kozaczkow i puchowych kurtek, rekawiczki i cieple
                                            welniane skarpety tez sie przydaja, nawet jesli nie w miescie, to w gorach.

                                            A mnie marzy sie duzy cieply kot i zamiast niego drugi termofor sie klania...
                                            Luiza-w-Ogrodzie
                                            • dundee_girl Re: Zimno, zimno, brrr 17.05.02, 11:59
                                              Sorry Luiza ze teraz odpisuje ale nie zauwazylam postu. Na weekend nie mam
                                              zadnych planow, pewnie tradycyjnie silownia, musze tez posprzatac bo Tesciowa
                                              przjezdza w przyszlym tygodniu ...
                                              A Ty co planujesz?

                                              • luiza-w-ogrodzie Re: Zimno, zimno, brrr - do Dundee 17.05.02, 12:17
                                                Wlasciwie nie wiem, co zaplanowac na weekend. Jakos to zimno zamraza mi szare
                                                komorki. Basen jak zwykle w sobote i niedziele. Jutro chyba kino - ciagle
                                                zalegam z "Beautiful Mind", graja w pobliskim kinie. Mam do
                                                skonczenia "Aphrodite" Isabelli Allende. Jablecznik na cieplo - upieke pewnie w
                                                niedziele. Moze zwolam znajomych na ognisko?

                                                W kazdym razie zycze CIEPLEGO weekendu

                                                Luiza-w-Ogrodzie
                                                • baloo1 Re: Zimno, zimno, brrr - dzieki Luizo 17.05.02, 12:38
                                                  Hej

                                                  Bardzo dziekuje ... wizja raju na ziemi poglebia sie, cos mi ta Kraina Oz
                                                  siadla na mozg... malzonka zaczyna powoli pekac (frontalne ataki polaczone ze
                                                  stalymi dzialaniami nekajacymi zaczynaja przynosic efekty, hehehehe .... na
                                                  dodatek dostalismy pierwsze zdjecia i entuzjastczne listy od znajomych
                                                  Teutonow, ktorzy sie osiedlili w Sydney kilka miesiecy temu).

                                                  A z zorganizowaniem jakiegos cieplego kocura na jesienno-zimowe wieczory nie
                                                  powinnas miec chyba klopotu, o ile pamietam zdjecie ;oD

                                                  I jeszcze jedno : O jableczniku mozesz dopiero pisac za ok. 30 postow ;o)
                                                  Wytrzymaj, w koncu sama o to prosilas .... (przepraszam , ze sie wcialem w nie
                                                  swoja rozmowe, ale nie moglem sie powstrzymac)

                                                  sciele sie dywanikiem u stop (cieplym, futrzanym, zimowym)

                                                  Baloo-zza-zywoplotu
                                                  • dundee_girl Re: Zimno, zimno, brrr - Luiza + Baloo 17.05.02, 12:51
                                                    Luiza Ty to jednak aktywana babka jestes! w te mrozy to mi sie nic nie chce
                                                    robic a i szanowny malzonek na tzw dyzurze bedzie przebywal.
                                                    Ty znow o jableczniku a ja wciagnelam paczke ciastek popijac goracym Milo i
                                                    chyba jakas senna sie zrobial, footy w TV wiec nic tu pomnie.
                                                    Hehe juz ja mezowi pokaze w czasie Mundialusmile)
                                                    Baloo, ja dywanikeim sie nie sciele ale onuce podsuwam bo zimnica. Prezesie
                                                    jestes zawsze mile widzianysmile)))
                                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Zimno, zimno, brrr - do Dundee 17.05.02, 14:04
                                                    dundee_girl napisał(a):

                                                    > Luiza Ty to jednak aktywana babka jestes! w te mrozy to mi sie nic nie chce
                                                    > robic a i szanowny malzonek na tzw dyzurze bedzie przebywal.
                                                    > Ty znow o jableczniku a ja wciagnelam paczke ciastek popijac goracym Milo i
                                                    > chyba jakas senna sie zrobial, footy w TV wiec nic tu pomnie.
                                                    > Hehe juz ja mezowi pokaze w czasie Mundialusmile)
                                                    > Baloo, ja dywanikeim sie nie sciele ale onuce podsuwam bo zimnica. Prezesie
                                                    > jestes zawsze mile widzianysmile)))

                                                    Jaka ja tam aktywna, wiecej gadania niz czynow, ale w ramach rozgrzewki uszylam
                                                    dziecku ogon do kostiumu na wystep, a potem poprasowalam sobie eleganckie
                                                    koszulki biurowe zeby sie zagrzac. W telewizyji nic nie ma oprocz "First Wives'
                                                    Club", dziecka spia a ja sie waham - poklikac, czy pojsc spac?

                                                    Na Mundial tez sie szykuje, juz widze jak mi wydajnosc w pracy spadnie przez
                                                    wysiadywanie wieczorami przed telewizorem. Byle do szostego! Bedziemy kibicowac,
                                                    my i wszystkie WOGi!

                                                    Z pilkarskim pozdrowieniem
                                                    Luiza-w-Ogrodzie

                                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Zimno, zimno, brrr - do Baloo 17.05.02, 13:59
                                                    baloo1 napisał(a):

                                                    > Hej
                                                    >
                                                    > Bardzo dziekuje ... wizja raju na ziemi poglebia sie, cos mi ta Kraina Oz
                                                    > siadla na mozg... malzonka zaczyna powoli pekac (frontalne ataki polaczone ze
                                                    > stalymi dzialaniami nekajacymi zaczynaja przynosic efekty, hehehehe .... na
                                                    > dodatek dostalismy pierwsze zdjecia i entuzjastczne listy od znajomych
                                                    > Teutonow, ktorzy sie osiedlili w Sydney kilka miesiecy temu).

                                                    Nie chce nic mowic, ale kraina OZ siada na mozg, nie tylko z powodu wlasnych
                                                    zalet ale szczegolnie odkad USA przestaje wygladac jak raj na ziemi. Pamietaj
                                                    Baloo, ze nie jestes sam w zachwytach nieznana Tobie jeszcze kraina kangurow.
                                                    Zwerbuj malzonke... co jest jej slabym punktem? Klimat? Jedzenie? Wplyw klimatu
                                                    na urode? Poziom szkolnictwa dla dzieci? Daj znac, znajde na to jakies statystyki
                                                    Pracuj wytrwale, a bede pierwsza zeby Was przywitac na lotnisku z bukietem
                                                    waratah, kamelii albo hibiskusow (zaleznie od pory roku). wink

                                                    > A z zorganizowaniem jakiegos cieplego kocura na jesienno-zimowe wieczory nie
                                                    > powinnas miec chyba klopotu, o ile pamietam zdjecie ;oD

                                                    Ale jak sie ociepli, trudno sie potem takich kocurow pozbyc. ;shock

                                                    > I jeszcze jedno : O jableczniku mozesz dopiero pisac za ok. 30 postow ;o)
                                                    > Wytrzymaj, w koncu sama o to prosilas .... (przepraszam , ze sie wcialem w nie
                                                    > swoja rozmowe, ale nie moglem sie powstrzymac)

                                                    To ja przepraszam... za ja....nik.

                                                    >
                                                    > sciele sie dywanikiem u stop (cieplym, futrzanym, zimowym)

                                                    O, TAK, cieply dywanik! Kupilam dziecku kapcie z owczej skory, chyba sie zlamie i
                                                    kupie sobie tez, szkaradztwo to, ale i nieodzowna czesc australijskiego wygladu
                                                    zima.

                                                    > Baloo-zza-zywoplotu

                                                    ???? Chyba nie tego za moim domem?


                                                    Luiza-w-Ogrodzie

                                                  • baloo1 Re: Zimno, zimno, brrr - do Luizy 17.05.02, 14:34
                                                    Luizo
                                                    dzieki za dobre slowo ...
                                                    to prawda, ze pozbywanie sie kocurow (i kocic) moze dostarczyc
                                                    niezapomnianych wrazen ;o) :o( ... w ostecznosci mozna zawsze zaproponowac
                                                    wycieczke w jakies egzotyczne regiony zamieszkale przez rekiny lub krokodyle ,
                                                    ewentualnie wycieczke gorska .
                                                    co do malzowinki - jest absolutnie bezproblemowa i normalna, tylko wolalaby
                                                    miec blizej do starych znajomych i rodziny... to ja jestem chyba "jakis taki
                                                    nie tego", bo mnie ciagle gdzies nosi, a nie lubie turystyki w stylu "dwa-
                                                    tygodnie-tu-i-siup-tydzien-tam-i-siup-juz-wszystko-wiem-i-widzialem". Co do
                                                    szkolnictwa, to z doswiadczenia wiem, ze szkola ma tylko znikomy wplyw na
                                                    wyksztalcenie dzieci (stety / niestety ?)... atmosfera w domu jest znacznie
                                                    wazniejsza.

                                                    Dzieki za propozycje informacji. Na razie poznaje Kraine Oz wirtualnie i jest
                                                    to niezla frajda... kiedys moze bede Cie nekal na priva, ale chwilowo Cie
                                                    oszczedze ;o)

                                                    Pozdrawiam

                                                    Baloo-zza-twojego-zywoplotu
                                                  • baloo1 Re: Zimno, zimno, brrr - do Luizy 17.05.02, 15:15
                                                    dzieki, Luizo
                                                    wiadomo, ze prezesowi sie nie odmawia, zwlaszcza, ze taki malo nachalny ;o)
                                                    Kiedys przypomne Ci ten post ...
                                                    co do Oz, mnie nie trzeba przekonywac :o)

                                                    A jesli chodzi o kocury, to szczescia zycze (mozesz podlozyc pod te zyczenia,
                                                    co uwazasz za stosowne) :o)

                                                    baloo
                                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Zimno, zimno, brrr - do Luizy 18.05.02, 13:54
                                                    karelia napisał(a):

                                                    > ludzieeee, kobityyyy o jakich zimnach/mrozach mowice??? Zimno jest jak jest
                                                    > -20 C , a tak to zawsze cieplo albo wrecz goraco. Moze byc tez upalniewink

                                                    Karelia, mam jeszcze jakies mgliste wspomnienia z dziecinstwa, mrozy ponizej -20,
                                                    uciecha, ze szkole zamkneli bo kaloryfery popekaly.. jakies przekopywanie wyjscia
                                                    z domu w poltorametrowych zaspach...

                                                    Ale wstyd przyznac, rozhartowalam sie na tych antypodach, przyzwyczajona do
                                                    ganiania na otwarty basen na okraglo przez caly rok, wiec jak temperaturka w
                                                    dzien spada do +14 a w nocy do +4 jak dzis, to mam mowic, ze mi cieplo??? MROZ!

                                                    Zamarznieta Luiza-w-Ogrodzie

    • _szwedka Re: Do Karelii 16.05.02, 22:28
      Karelia! Ratuj! Cos strasznego mnie, lantisa jutro czeka. Juz caly tydzien
      trzese sie, mam goraczke, motylki w brzuchu. Juz probowalam herbatek na
      uspokojenie. Nie pomoglo. Probowalam %%%%%. Ino gorzej. Probowalam i inne cuda
      ale ukojenie ino czasowe....Jak ja to biedna przezyje????
      • karelia Re: Do Karelii 17.05.02, 00:34
        po prostu, mam jedna rade: ja zawsze sobie przypominam cos strasznego z
        przeszlosci, jakis trudny egzamin zyciowy, przezycie. Ale musi byc naprawde
        mocne!!! Mocniejsze w powrownaniu z tym , co CIE czeka, i zapytaj sie sama
        siebie : Przezylam? Przezylam!!! To i tu jutro tez przezyje!!!! Po prostu
        musisz sobie uswiadomic, ze MUSISZ przez to perzejsc , nie ma rady i odwrotu!
        A przezyjesz, na pewno, mowie Ci sa gorsze rzeczy!!!!
        szwedka, badz Cezarem wink VENI, VIDI VICI !!!!!! nie takie dupersztyki
        przezylas!!!! Przezyjesz, my jestemy z TOBA!!!
              • karelia Re:Katorga 17.05.02, 09:49
                szwedka , ja CIEBIE chya musze ustawic do pionu!!! Sztokholm mial byc ta
                okropna katorga, tym przezyciem nie do opisania, tym bolem w duszy i w ogole
                SZOKIEM??? to ja sie nie bawie tak. Ciesz sie lantisie, ze jedziesz do
                stolycy, to WIELKI zaszczyt!!! Ciesz sie ze mozesz podziwiac , zobaczyc, a
                nie wywalaj tak jezora ze zdumieniaaaaaa. To co nienormalne, jest dla nas 08-
                zupelnie normalneeeee smile)). Pogoda cudo, choc nozem kroic , ludzie
                porozbierani, bo podobno goraco, choc ja zawsze marzne. No , ciesz sie ,
                przezyjesz te wycieczke i w dlugie , ciemne wieczory uppsalskie bedziesz
                opowiadac , jak to w stolyyycyyy bylas. Punkt och slutsmile)))))))
                A ja sie tak zdenerwowalam, ze ktos umarl, nie daj Bog , i musisz wieniec
                kupic, no, na szczescie wszyscy zyja, a to najwazniejsze!!!!
                • _szwedka Re:Przezylam 17.05.02, 22:02
                  Dziekuje za otuche! Pomogla mi i jakos przezylam hehehe. A jutro moze zrbie
                  sobie druga wycieczke przez 08. Kopne sie chyba do Rockdala.
                  Fuksje, fuksje, fuksje, fuksje.
    • karelia Re: Zebranie Klubu (11) - po cichutku... 17.05.02, 10:07
      wstawac, do robotyyyy, do ziemi....sadziec , gotowac, liczyc, piec,
      malowac.....remontowac, ...uffff i znowu sie pracowity dzien zapowiada, aleee
      przezyjemy, bo nie takie cuda przezylismy, prawdaz??? Nio , juz lepiej! A TY
      szwedka wez sie z kolnierz i postaw na nogi, stolyca jest bbb ladna, nio moze
      nie tak jak ta Upla, aleee tez obleci.
    • roseanne uroczyscie oglaszam 17.05.02, 15:05
      mozna juz czytac i przy okazji obejrzec mojego stwora.
      strudel jablkowy pieczony poznym wieczorem skurczyl sie juz o 1/3 - krasnoludki?
      na weekend, ktory to piwinien byc wielkim otwarciem sezonu ogrodkowego
      zapowiadaja 6-10 stopni.
      Hej, tam na gorze, prosze o przesuniecie drazka w prawo, do tej czerwonej kreski

      pa pa mru mru
    • roseanne Prosze panstwa Hobbit 19.05.02, 00:14
      Przedstawienie teatralne dla dzieci na podstawie ksiazki Tolkiena.
      Super. AQUARIUM - HAMILTON
      W sumie 8 aktorow - w zaleznosci od potrzeby po prostu dawali sie zjesc, porwac
      itd, by zaraz pojawic sie na scenie jako czarny charakter (zmina kostiumu to
      narzucona inna kapota i maska. Dekoracja nader skapa, ale latwa do odczytania -
      co za pole do wyobrazni.
      Z oceny zachowania i opowiadanych wrazen po spektaklu to niech sie film ze
      swoimi efektami specjalnymi schowa do mysiej nory i ze wstydu mie pokazuje
      nawet kawalka ogona.

      o czym donosi Wasza specjalna donosicielka
      • Gość: TROY Re: Prosze panstwa Hobbit IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.02, 02:46
        Znowu o jedzeniu?
        Sorry,wlasnie wrocilem z podrozy.
        W samolocie byl jak zwykle wybor:
        Beef or chicken...
        Poniewaz znam sie akurat w tzw "branzy",zamowilem sobie
        wczesniej SPML,czyli jedzonko na zyczenie.
        I tu: pelna radocha: w drodze z LAX do ORD byla ochydna tacka
        ze skrawkami zrobaczywialych krewetek podanych na listku salaty,ale
        od Chicago do FRA...raczylem sie trojkolorowym wstazkowym
        makaronikiem zapiekanym z lososiem...paluszki lizac. (I pelno
        wodeczki i whisky + orgia Campari)
        Cos wyczytalem z poprzedniego watku,ze chodzi o jedzonko,wiec,swoje
        "piec groszy" wsuwam,a jesli gmatwam watek,sorry,pozdrawiam,TROY.
        • morsa Spia klubowicze? Czy....... 19.05.02, 19:06
          Hej!
          Jakas marna obecnosc czlonkin i czlonkow Klubu.
          Czyzby poziom niektorych watkow Was zniechecil?
          Jest rzeczywiscie zenujaco niski. Tematy i jezyk, jakiego
          niektorzy uzywaja......
          No i ataki na kazdego kto popadnie.....
          Cieple karnawalowe pozdrowienia z poludnia Szwecji
          - morsa









          • _szwedka Re: Spia klubowicze? Czy....... 19.05.02, 19:20
            Hej morsa! Ty tez nie czesta bywalczyni jestes! Ostatnio znowu atmosfera
            zrobila sie troszku ciasna.
            U nas zbyt goraco nie jest ale slonecznie i bezwietrznie a to juz duzo wiec...
            Wrocilam wlasnie z sutego obiadku wiec lece teraz "motionera".
            pozdrawiam
            Vi hörs
            • morsa Lundakarnevalen... 19.05.02, 21:06
              Dzisiaj ostatni dzien, karnawal zakonczy sie pokazem ogni sztucznych
              o godz. 1.00.
              W sobote i dzisiaj karawan roznych ekipazy (33 ciezarowki odpowiednio
              udekorowane na rozne tematy) przejechal ulicami Lundu, 15 orkiestr
              studenckich (m.in. Alte Kamereren, Pulpahornen, Chalmers
              Barockensemble, Bonnkapället z Linköping), grupy taneczne, "sportowcy",
              i masa innych "przebierancow" ....
              Tematem tegorocznego karnawalu byl "Ideal".
              A oto nazwy kilku "wehikulow": Moulin Rouge, Salt Fake City (nie zabraklo
              oczywiscie hiszpanskiego Niemca M?hlegga), Star Wars (epizod XII),
              Silicon Wagon (Pamela Andersson i in.), The American Dream (super
              teksty) i wiele, wiele innych........
              Oprocz wielu "atrakcji" dla ludzi w kazdym wieku (dla dzieci Barnevalen)
              byly tez wystepy artystow ( 15 grup), m.in. E-Type w piatek, Weeping
              Willows (KARELIA!) wczoraj. Dzisiaj m.in. Lambretta i Petter.
              Pochod/karawan pojazdow obejrzalo ok. 500 000 osob w sobote,
              dzisiaj niewiele mniej. (Lund ma ok. 100 000 mieszkancow!).
              Miasto zyje, studenci tez (ledwo...)
              8 lat temu mielismy gosci z Polski (naukowcy z Politechniki Szczecinskiej),
              4 lata temu z USA i Francji, w tym roku z Nicaragui.... Wszyscy bawili sie
              swietnie!

              A wiec do tych co twierdza, ze w Szwecji nuda i ksenofobia -
              przyjedzcie i zobaczcie! Oprocz Lundakarnevalen jest jeszcze ogromna
              masa festiwali; Stockholm Water Festival, Malmöfestivalen i wiele, wiele
              innych.

              Bardzo serdecznie pozdrawiam, za chwile uciekam bawic sie dalej.....
            • Gość: narval ogladamy de Funes'a i ....forumujemy:) IP: *.abo.wanadoo.fr 19.05.02, 21:10
              Napisz Szwedka czegos sie nawtranzalala?
              Ja troszki ograniczam jedzonko, bo az wlos sie na glowie jezy jak pomysle o
              plazy, wodzie....
              U nas nie jest ani zimno, ani cieplosmile) ale sloneczko od czasu do czasu za
              chmurki wyjdziesmile

              Ale, ale! Merostwo Lublina wyjechalo do NewJorka, a nam(do mojej podparyskiej
              miejscowosci) przyslali 15letnia ekipe foot-pilkarzy i z nasza ekipa te
              lubliniaki wygraly 2:1/ BRAVO nastepny Bonka (innego nie znam)smile)

              A tak wogole to juz foot foot niebawem! Ponoc Polacy sie zakwalifikowali?!
              No to za kim bedziecie trzymali kciuki?
              Ja za .......smile)
              • karelia Re: tak ogolnie 19.05.02, 21:27
                morsa, aaaaaa Weepping Willows, i te smutne oczy Magnysa Carlsona , uuuuuu
                naprawde sa niezli, szykuja sie do kariery za granica, bo tutaj juz sa znani.
                Oby im sie powiodlo, bo sa naprawde niezli.

                Troy , jak zwykle glodnyyy, co on w Abisynii mieszka czy co? Ale jak sie tak
                lecie , leci to cos trzeba robic, prawda? Jesc, pic, jesc , pic, pic, pic,
                pic,.... Jesssuuu gdzie ladujemy??? Wladywostok??? To nie tuuuu!!!!

                Narvalova, ja to naprawde nie mam pijecie kto gra z kim i kiedy i O CO? winkAle
                na pewno sie postaram dowiedziec, czytajac to sznowne Forumsmile)))

                szwedka , motion, hmmm chyba sie wybore do sauny parowej, bo dawno nie bylam,
                wygrzeje czlonki, nawilze cialo, w dentysta, buuuuu Taa atmosfera cos sie
                zrobila "rzadka" , ale nieech zywi nie traca nadziei smile))))

                a rOzyczka nam sie ukulturalnia, teatr, i jeszcze mini recenzja , hohoho ,
                full cultur wink))
    • Gość: Cariño Re: Zebranie Klubu (11) - po cichutku... IP: 193.133.143.* 20.05.02, 10:56
      Dzien dobry! Przepraszam za szyfrowane wypowiedzi w zeszlym tygodniu, ale ja
      ostatnio zglebiam tajemnice Sfinksa i inne (b. fascynujace) i cos mi widocznie
      hieroglify jak kalkomania mozg zmumifikowaly. Plus, w pracy kolowrot no i nowej
      cieplej posadki bezskutecznie (jak na razie) poszukuje.

      Ale do dziela: w sobote wzielam butle po winie (pamietacie moj watek do
      drapieznika?) do szklarza, pan obcial dno, a jak mu wytlumaczylam co z tym
      fantem pragne zrobic, zapragnal jeden do swojego ogrodka tez. No i teraz nie
      wiem czy kariere zmienic na landscape gardener, czy na jakis artysta-
      rzemieslnik, a jak zmienie, to ile za takie butlo-fontanny brac, a poza tym,
      jak ja teraz sobie taka butlo-fontanne wstawie, jak nie daj Boze jakis
      szklarz?smile)) tez taka bedzie mial w ogrodku. Ja chce byc orginalna w
      kiczowato-artystyczny sposob, nie working class mass produciton. A moze
      powinnam zmienic zawod na ww artysta-rzemieslnik, i wtedy i szklarz by mogl
      miec butlo-fontanne w ogrodku i ja bez dulskich rozterek, (bo moj social class
      by poszedl w dol?). A mowie ze UK to bezklasowe society.

      Cariño
        • karelia Re: Happy Victoria day... 20.05.02, 18:44
          eee tam odpoczywa , lata z wywieszonym jezorem to tu to tam, uuuuu zmeczona
          jestem i spiaca. Ale jeszcze sie do wieczora powalesam , ale jak usne o 21,
          uuuuu to do samego rana.
          Carina, masz pomysl, sprzedaj go, produkuj fontannyyy , co tam bedziesz obcasy
          zdzierac w jakiejs robocie. Masz taki pomysl!
          • Gość: Cariño Re: Happy Victoria day... IP: *.in-addr.btopenworld.com 20.05.02, 19:21
            no tez tak mysle, zwlaszcza ze mam kilka innych pomyslow. Lubie sie tak bawic a
            to mlotkiem, a to spawarka - ojciec inzynier, to widocznie jakies skarlowaciale
            geny sie we mnie odezwaly...

            karelia napisał(a):

            > eee tam odpoczywa , lata z wywieszonym jezorem to tu to tam, uuuuu zmeczona
            > jestem i spiaca. Ale jeszcze sie do wieczora powalesam , ale jak usne o 21,
            > uuuuu to do samego rana.
            > Carina, masz pomysl, sprzedaj go, produkuj fontannyyy , co tam bedziesz obcasy
            > zdzierac w jakiejs robocie. Masz taki pomysl!