szkoła angielska czy polska dla 8-latki ?

02.01.05, 23:33
Doradżcie proszę światowe e-mamy jaką szkołę w Anglii wybrać dla 8-letniej
córki, która niwiele jeszcze po angielsku mówi, jeszcze mniej rozumie ale
jest bardzo śmiała, odważna i otwarta.
Czy poradzi sobie rzucona na głęboka wodę do angielskiej szkoły, jak
nadrabiać braki w polskim nauczaniu (czytanie polskich lektur na tym etapie
wystarczy ?)bo nasza emigracja bedzie tymczasowa, mam nadzieję. Czy w środku
roku mozna dziecko zapisać czy raczej rozsadniej poczekać do września ???
A co z jej pierwsza komunia , czy uda się przygotować dziecko do sakramentu w
polskim , pobliskim kościele.
Jesli możecie podzielcie się swoimi doświadczeniami. Aha , jeśli angielska
szkoła to raczej publiczna, bo na płatna nas jeszcze nie będzie stać.
Póki co pozdrawiam Was serdecznie z pochmurnej i wietrznej Warszawy...
    • garotka Re: szkoła angielska czy polska dla 8-latki ? 04.01.05, 12:49
      witam, króciutko bo ja jeszcze niewiele wiem i inne mamy na pewno będą pomocne.
      JA również palnuje wyjazd z 8-latką, ale troche uczy sie jezyka i czasami
      robimy jakies cwiczenia jak w szkole (key tage 1 i 2). Z tego jednak co mówią
      mi znajomi na miejscu - nie ma sie co bac -poradzi sobie bez problemu -juz
      gorzej moze byc z zapisaniem jej do szkoly w srodku semestru bo moze nie byc w
      dobrej szkole w interesujacej cie okolicy miejsca.
      Ze strony polskiej szkoly to po powrocie wraca do swojej klasy, nie traci roku
      i jeśli znajdziesz czas to mozesz oczywiście jej pomoc w polskim programie
      szkolnym. No i jak mi wiadomo polska szkola jest ale w sobote i generalnie nie
      realizuje takiego materialu jak szkola polska.
      JA ze wzgledu na komunie zostaje i wyjedziemy dopiero po no i dam jej wakacje
      na zaklimatyzowanie się.
      W jakich rejonach zamierzasz osiąść?
      POzdrawiam,
    • aniaheasley Re: szkoła angielska czy polska dla 8-latki ? 04.01.05, 16:45
      Obawiam sie ze nie jest to kwestia wyboru, szkola polska czy angielska. Dziecko
      bedzie mialo obowiazek chodzic do szkoly angielskiej w tygodniu. Szkoly polskie
      maja zajecia w soboty, i sa traktowane wylacznie na zasadzie zajec dodatkowych,
      tak jak inny obcy jezyk, koszykowka czy pianino.

      Natomiast jezeli chodzi o przygotowanie do komunii, to kazdy polski kosciol
      traktuje to tutaj bardzo smiertelnie powaznie, przez caly rok szkolny
      dzieci 'komunijne' maja zajecia przygotowujace do komunii, w ramach szkoly
      sobotniej. Kazdy ksiadz proboszcz traktuje komunie jako wielkie swieto parafii,
      mozliwosc pokazania, ze oto rosnie nam nowe pokolenie Polakow katolikow w
      Anglii, rodzice organizuja sie w sprawach video, dekoracji kosciola, sa
      zebrania, komitety komunijne, itp, itd.
    • aniaheasley Re: szkoła angielska czy polska dla 8-latki ? 04.01.05, 16:51
      Jeszcze a propos szkoly: o szkole platna nie musisz sie martwic, ogromna
      wiekszosc zwyklych zjadaczy chleba posyla dzieci do szkol bezplatnych. Wsrod
      tych najlepsza opinia ciesza sie szkoly katolickie, a raczej w ogole
      wyznaniowe, no ale Polak - wiadomo katolik, wiec szkoly katolickie sa zawsze
      szturmowane przez rodakow. Sa one jednak czesto przepelnione, i nie ma
      gwarancji ze dziecko sie do takiej szkoly dostanie, natomiast na pewno dostanie
      sie do 'jakiejs' szkoly w danej okolicy.

      Slowko o terminologii:

      szkoly bezplatne = panstwowe, lub religijne, tzw. grant maintained
      troche niebezpiecznie jest uzywac w odniesieniu do Anglii terminu szkola
      publiczna, bo tutaj public school to wlasnie szkola prywatna = independent =
      platna
    • an_ko75 Re: szkoła angielska czy polska dla 8-latki ? 07.01.05, 12:13
      Witaj!
      Ja mam dosyc duzo do powiedzenia na interesujacy Cie temat. Tak na szybko:
      przyjechalam do Londynu 3 miesiace temu z 11 letnim synem. Dawid 1 semestr
      szkoly zrobil w Leeds (tam mieszka jego tata)a teraz zaczal druga szkole w
      Epsom (pod Lontkiem). Uczyl sie angielskiego przez 4 lata w szkole ale ledwo
      wyduszal z siebie pare podstawowych zdan. osobiscie bardzo sie balam ze sobie
      nie poradzi. jest zupelnie odwrotnie - radzi sobie doskonale! obecna szkola nie
      jest zla (w surrey wiekszosc szkol ma dobra opinie) a moje dziecie dostaje same
      5 i nawija po angielsku jak zloto! idzie mu duzo lepiej niz w Polsce (gdzie
      chodzil do prywatnej szkoly z b. duzymi wymaganiami) i jest duzo bardziej
      szczesliwy. oni tu maja zadania 2 razy w tygodniu, no i w ogole jest luz.
      dziciaki sa fajne i zainteresowane innoscia (nie wiem gdzie bedziesz mieszkac
      ale u mnie nie ma polskich dzieci w okolicy).
      no wiec nie boj nic, mala sobie poradzi i jestem pewna ze nie bedzie chciala
      wracac. uwazam ze dziecinstwo jest lepiej zorganizowane w uk niz w Polsce. jak
      chcesz sie czegos wiecej dowiedziec napisz na @.

      pozdrawiam i powodzenia zycze
Pełna wersja