Do Bogusi i nnych wiedzacych

17.01.05, 22:34
Witajcie,
wlasnie nasluchuje czy zdaze napisac czy juz mam leciec na gore, bo mala
kaszle jak najeta...
Mam problem pt. nierozpoznan alergia. Od poczatku grudnia moje dziecko ma
nieustanny katar oraz jego konsekwencje. Przy pierwszej probie interwencji
pani doktor moj list z prosba o krople z ksylometazolina zignorowala, niani
wreczyla recepte na antybiotyk. Nie podalam, nie bylo goraczki, wyleczylam
Otrivinem 0,5%.
Potem byl nasz slynny sw. Mikolaj, wiec sa mamy na tym forum, ktore widzialy
moje dziecko zdrowe bez tego antybiotyku.
Tydzien pozniej znow katar do pasa, ja znow za napary, tee tree oil, czekam
co dalej. Dalej goraczka, Julka lapie sie za ucho. wiec biore na A&E,
pediatra przepisuje antybiotyk na tydzien, na czuja, bo ucho zawalone, nic
nie widac.
Jedziemy do Polski, dziecko bez goraczki, katar w zaniku. Po kilku dniach
katar nas zalewa, wzywamy naszego sprawdzonego pediatre. Diagnoza: przewlekle
zapalenie zatok, po zebranym wywiadzie zalecona konsulatcja u laryngologa.

Laryngolog diagnoze potwierdza, nie moze sie nadziwic, ze ktos wierzy, iz
amoxycylina w 7 dni wyleczy ucho lub zatoki, Jula ma rowniez tlaca sie
infekcje ucha, niedoleczona.
Znow dlugi wywiad, w ktorym wychodzi, ze w zeszlym roku Jula miala katar
przez 3 m-ce non stop. Do tego zdiagnozowana przez hv atopic eczema. Jej
wielki nawrot w Teheranie (wrzesien).
Wraz z Klacidem (antyb.) Jula dostaje na recepcie jakis lek antyhistaminowy,
poniewaz lekarz powaznie przewiduje alergie. Recepte mam wykupic tylko, gdy
wroci goraczka, nie wykupuje, bo juz nie wraca.
Wracam do Londynu, po dwoch dniach moje dziecko ma katar do pasa...
Nie wiem co jest przyczyna. Roztocza? Grzybnie? Oblecialam caly dom, cos
znalazlam w lazience... Jedyny pewnik, jaki mam, to, ze zaczelo sie ( w tym
roku), gdy zaczelam zostawiac wlaczone ogrzewanie na noc.

Wiem, ze dlugi ten post, ale wypisalam wszystkie etapy, bo moze komus tu cos
sie pokojarzy? moje dziecko uczula sie na cos na szerokosc calej Eurazji, ma
latem objawy zoladkowo-skorne ( biegunka i potworne plamy na skorze) a zima
zatokowe... Martwie sie potwornie, bo zwlaszcza te infekcje drog oddechowych
moga na tle alergicznym przerodzic sie w astme...

Co gorsza, zupelnie nie wiem jak postepowac. Wietrze pokoje przed spaniem,
zdarlismy tynk w tym kacie lazienki, zaimpregnowalismy jakims specyfikiem,
musi troche odczekac, zeby pomalowac. Ale co jeszcze moge zrobic? oczywiscie,
ide do GP, ale boje sie, ze znow wyjde z antybiotykiem... jeszcze mi nigdy
nic innego tu nie przepisali...

Jesli komus cos swita, bede bardzo wdzieczna za rady.
    • mama5plus Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 17.01.05, 23:09
      Wiesz co Asia, chyba telepatycznie mnie tu sciagnelas.
      Wlasnie szukalam czegos w tym temacie z mysla o kolezance.
      I tak bez powodu pomyslalam o Tobie.
      Strona mi sie dlugo nie otwierala to w miedzyczasie zerknelam tutaj.
      Wiesz, ja glownie laik jestem. Czytam z ciekawosci na te tematy
      ale kurcze, zerknij na te strone-wlasnie ja przegladalam:

      www.nutramed.com/children/nose.htm

      Z tego co pisza to to na alergie pokarmowa wskazuje.
      Tylko nie wiem jak sie ma do okresu nawrotow.
      jedyne co mi przychodzi do glowy, to, ze zima przy ogrzewaniu sluzowka jest
      bardziej wrazliwa i wtedy wlaczaja sie rowniez objawy z nia zwiazane.
      Ale nie wiem czy ma rece i nogi ta teoria suspicious
      Zobacz tu jeszcze

      www.nutramed.com/children/casestudies.htm
      Albo wkleje bo tam sporo jest na stronie.
      Troche inne objawy, ale moze tez cos wywnioskujesz:

      Temper Tantrums, Frequent Colds

      A three year old boy presented with "continuous temper tantrums", sleep
      disturbances, and cold-like symptoms which had persisted since three months of
      age. He had received recurrent antibiotics for cold, cough, and
      ear "infections. His behavior grew progressively worse during his second year
      until mother was desperate for help. In her words "nothing works - he cries,
      screams, protests, and fights all the time". Punishment was never effective in
      controlling his angry, aggressive outbursts. He was a fussy eater who would eat
      only bread, peanut butter, cookies, popsicles and he drank 3-4 glasses of milk
      and a similar amount of fruit juice, usually apple juice. He refused most
      vegetable foods. Physical signs of food allergy included allergic shiners,
      flushed cheeks and ears, nose swelling and enlarged lymph nodes in his neck.
      This child cleared promptly on Phase 1 of Alpha Nutrition, but required close
      supervision to prevent "cheating" on reactive foods (especially milk and apple
      juice) which produced prompt recurrence of hyperactive, angry behavior.
      www.nutramed.com/children/casestudies.htm
      Jeszcze mi przychodzi do glowy alergia na kurz (mi sie odzywa w roznych
      postaciach , w tym jako nasilony post nasal drip czy jak mu tam i pokrzywka
      czasem wlasnie w sezonie grzewczym ale ukatywnia sie szczegolnie przy nawet
      malej anemii )

      Czy dobrze zrozumialam, ze lekarz w Teheranie zdiagnozowal tlo alergiczne?
      Jesli tak to powiedz to GP i domagaj sie konsultacji z alergologiem.


      Bede jeszcze grzebac, moze na jakis madry slad trafie.
      • mrufkaa Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 17.01.05, 23:36
        Wszyscy lekarze, procz angielskich, zdiagnozowali ja jako alergika. No i atopic
        eczema zostala ustalona przez hv. Mam papier od laryngolozki z diagnoza po
        lacinie (allergia supp.), Jezu, moze to cos pomoze... A ja byma u lekarza tuaj
        za kazdym razem, gdy cos sie dzialo, problem w tym, ze lekarz ani razu nie
        chcila na to spojrzec globalnie. Na biegunke mowil zabkowanie, na plamy -
        przesuszenie skory... Na ostatni katar mala dostala antybiotyk, mimo iz
        wysmarowalam list.
        Opis tego chlopca niekoniecznie pasuje, bo Jula generalnie je ladnie i raczej
        zdrowo. Ma swoje ulubione warzywa i owoce: marchew, fasolka szparagowa,
        kukurydza, brokuly, kalfior i te zjada z ryzem, makaronem, ziemnaikiem i jakims
        mieskiem. Z owocow: jablka, mandarynki i pomarancze, banany...Nie wchodza
        maliny, truskawki i winogrona. Choc te ostatnie kiedys lubila. Pilaby chetnie
        cole, gdyby tatus dal smile na codzien pije rozne rzeczy, soki i herbate np. z
        cytryna, w ogole to pije ogromne ilosci, wszystko, co nieopacznie zostawi sie w
        jej zasiegu. Kawa jest gitsmile Temper tantra miewa, ale nie zebym uwazala, ze
        ponad norme. Jest hiperaktywna, nie rusza sie tylko, gdy spi. Ale ladnie
        wspolpracuje, lubi wspolne zabawy, wycieczki do dalszego parku, ogladnie bajek,
        czytanie ksiazeczek. Przy odrobinie wprawy mozna przezyc dzien bez zadnego
        popisu dwulatka. Nianie nie uciekajasmile
        A ja znalazlam post na forum pediatrycznym potwierdzjacy moje obawy o tego
        grzyba...Tylko dlaczego w zeszlym roku bylo to samo???

        www.forumpediatryczne.pl/md.php?name=forum&file=viewtopic&topic=2682&forum=249&cat=41&cat_title=Pediatria

        Bogusiu, bardzo dziekuje za szybka odpowiedzsmile))
        moze ktos cos dorzuci?
        • mama5plus Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 18.01.05, 00:25
          Asia, no to rzeczywiscie jakby na grzyba.
          Wspominalas tylko jeszcze o biegunkach. Czy to tez moze byc reakcja
          na wziewne, grzyby rozne itd? Tak sobie mysle, ze moze u Julki to jest
          kombinacja pokarmowej i jeszcze czegos uncertain
          A jeszcze - macie w domu podlogi drewniane czy wykladziny?
          Na stronce takiej jednej o egzemie pisza, ze przyczyny moga byc klimatyczne-
          cokolwiek to znaczyuncertain
          btuk.clinicalevidence.com/ceweb/conditions/skd/1702/1702_background.jsp?btuk=1

          Katar to tez albo pokarmowa, albo pylki (ale no nie teraz przeciez) albo
          plesnie, kurz i inne wziewne.

          Ten case study, ktory przytoczylam to tylko przykladowo bo na pierwszy rzut
          oka tam mi sie zgadzaly u Was tylko te ciagle sluzowkowe sprawy. A dieta tego
          chlopca to nie wiem. Wydawalo mi sie, ze to nie bylo objawem a tak OT rzucone,
          ze moze cos w niej uczulalo go. Ale dokladnie sie nie wczytalam wiec mea culpa.

          Ja bym poswiecila facetowi przed nosem ta diagnoza po lacinie i, jesli nie
          podziala na niego, zabrala z tym dziecko ( z papierkiem znaczy) jeszcze raz na
          A&E
          Ja wiem, ze oni nie sa zbytnio sklonni zajmowac sie przypadkami przewleklymi
          ale powiedz, ze jestes bezsilna i potrzebujesz jakiegos tropu.

          Bo przyczyne, tak czy inaczej trzeba samemu wytropic.
          Ja to szczerze mowiac sceptyczna jestem z alergorogiem, ew testami
          (co osoba to opinia na ich temat) ale tez choroba trudno
          wylapac co to moze byc.
          Mam takie rozne niekonwencjonalne tere-fere na temat alergii ale watpie by Ci
          sie przydalo:
          aromabc.homestead.com/alergie.html
          Chyba, ze wierzysz wink w homeopate to bym pewnie sie przeszla.
          Trzymaj sie Asia. Boze cos naprawde wiedzace podpowiedza.



        • izabelski Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 18.01.05, 02:07
          ostatnio slyszalam o dziecku uczulonym na marchew - wiec nigdy nic nie wiadomo

          sprobujcie poprowadzic przez kilka tygodni pamietnik ze wszystkim co zje - moze
          wykluje ci sie jakies spostrzezenie?
        • basiak6 Re: Diagnoza 18.01.05, 11:00
          Nie da sie tak jednoznacznie diagnozowac dziecka w tym wieku jako alergika,
          lekarze w Polsce maja ku temu jakis dziwny ped, tak samo jak w podawaniu lekow
          antyhistamenowych malym dzieciom.
          Moj synek ma 2 latka, karmiony piersia do 12 mcy, od poczatku biegunki, po
          przejsciu na mieszanke w wieku 12 mcy pogorszenie, proby roznych innych
          mieszanek tutaj, Nutramigen, mieszanki z MCT. Kilka prywatnych wizyt w BUPA u
          pediatry alergologa i pediatry dietetyka, Mattie jest od pol roku na diecie
          calkowicie bezmlecznej. Mial robione testy tu w UK, i lekarz powiedzial ze nie
          sa one dobre na pokarmowke, nad takimi testami dopiero robi sie badania. W
          Polsce mowili ze testy wiarygodne - no wedlug nich wyszlo ze moje dziecko nie
          jest alergikiem. A wystarczy podac mu ciasko na mleku i jest 3 dniowa biegunka i
          bole brzuszka.
          Do tego mial placki atopowe na nogach, ktore wyleczylam dzieki mojej tutejszej
          lekarce kupujac masc w jednym z Health shops o nazwie KIGELIA AFRICANA, czyli
          krem z sausage tree. Po sterydach plamy zeszly i wracaly, po tej masci juz nie
          wrocily...
          Wraz z przejsciem na diete beznabialowa ustaly tez ciagle katary.
          Antybiotykow w ogole nie daje, dostal raz w zyciu i potem miesiac dochodzil do
          siebie, tak mu oslabily uklad odpornosciowy.
          Dieta, duzo przebywania na swiezym powietrzu, zero jakichkolwiek lekow, to dzial
          a u nas....
    • ma.pi Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 18.01.05, 01:02
      A mleko krowie lub jego przetwory dostaje? Czesto u dzieci nawet, ktore nie sa
      uczulone na mleko sa takie dziwne objawy jak czeste przyziebienia, zapalenie
      ucha, zapalenie oskrzeli. Jezli je te produkty to ja bym profilaktycznie na
      jakis czas wylaczyla z diety. Wiem czasami ciezko, ale piszesz, ze lubi jesc
      wszystko, to moze przezyje ;o).

      I wcale nie musi byc to alergia na pylki, plesnie itp. moze to byc wina
      zanieczyszczenia powietrza. Objawy takie same. Londyn wiadomo - powietrze
      paskudne. A te inne miejsca gdzie byliscie?

      Pozdr.
      • eballieu Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 18.01.05, 08:12
        Czekam na nasza dzidzie. Bardzo ci wspolczuje. Gdybys potrzebowala jakis
        namiarow na lekarzy - niestety ale tylko prywatnymi moge cie wspomoc, to pisz n
        apriva. Acha namiary beda pochodzic z przewodnika dla frankofonow - ekspatow
        zyjacych w Londynie. To chyba neizbyt duza pomocsad
        trzymam kciuki za zdrowie Waszej corki!!!
      • mama5plus Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 18.01.05, 11:56
        ma.pi
        ja tak mam wlasnie.
        Plus jeszcze inne objawy bo ogolnie zle trawie mleko.
        Zreszta produkty mleczne w ogole przyczyniaja sie bardzo do produkcji
        sluzu, zageszczaja go i powstaje pozywka dla bakterii i wirusow.
        Wtedy tez latwo cos zlapac i jesli rozwinie sie bakteryjna infekcja to
        antybiotyk rzeczywiscie ma sens.
        Przy takich sluzowkowych sprawach i zapaleniu ucha profilaktycznie
        usunelabym nabial. Nawet jesli nie uczula to zawsze przyczynia sie do
        poglebiania skutkow.
        Nawet przy zwyklym katarze.

        Zatoki przy alergiach tez moga sie rozwinac (bakteryjne znaczy) bo gdy
        wszystkie wejscia opuchna to w nich tez sie bakterie zaczna rozmnazac.

        Tyle, ze Asiu pisalas, ze antybiotyk nie pomaga.
        No chyba, ze pomaga na infekcje (jesli rzeczywiscie jest bakteryjna) ale
        objawy alergiczne i tak pozostaja i dziecku z noska cieknie.


        Z antyhistaminami z wlasnego doswiadczenia wiem, ze sa ostrozni
        bo `trzeba poszukac przyczyny`
        Wiem, ze sa antyhistaminy bez recepty i ze farmaceuci tak naprawde
        najlepiej sie w tych lekach orientuja, ale nie wiem Asiu czy chcesz ryzykowac.

        Basiak z tymi testami to racja. Jest jeszcze tak, ze lekarze nie potrafia ich
        odczytywac (nawet alergolodzy)
        Mam ostatni przypadek kolezanki. Pare lat temu zrobili testy. Alergolog
        odczytal, ze maly jest uczulony na pare roznych rzeczy.
        Stosowne leki.
        Ostatnio pojechali na konsultacje do uznanego lekarza i dowiedzieli sie, ze
        zadnej alergii nie ma- wyniki zle odczytane.
        Zwariowac mozna.
        Najlepiej rzeczywiscie chyba zrobic szczegolowa liste wszystkich zachorowan i
        okolicznosci towarzyszacych i probowac wylapac winowajce.
        Niestety to zanieczyszczenie atmosfery tez moze byc.
        Albo suche powietrze bo teraz ogrzewanie wlaczone.
        Jest tez tak, ze po usunieciu czynnika sprawczego mozna sie uczulic na inny.
        Dlatego mowi sie: nie zmieniaj adresu- zmien przyzwyczajenia.
        Bo np ktos ma uczulenie na pylki i chetnie by wyjechal na Sahare zeby miec to
        z glowy. Ale tam ` z braku laku` moze sie uczylic i na piasek.
        Szlag by to..


        PS
        ma.pi big_grinD
        moge gratulowac czy zle odczytuje ten paseczek w linku? big_grinD

        • ma.pi Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 18.01.05, 13:53
          mama5plus napisała:

          ..
          >
          >
          > PS
          > ma.pi big_grinD
          > moge gratulowac czy zle odczytuje ten paseczek w linku? big_grinD

          Mozesz :o), ciekawa bylam czy ktos wogole zaglada do takich linkow, bo ja
          osobiscie musze sie przyznac, ze zadko.

          Pozdr.
          >
          • ewunia_uk Ma.pi gratulacje! 18.01.05, 21:22
            ma.pi napisała:

            > mama5plus napisała:
            >
            > >
            > > PS
            > > ma.pi big_grinD
            > > moge gratulowac czy zle odczytuje ten paseczek w linku? big_grinD
            >
            > Mozesz :o),

            I ode mnie tez gratulacje dla calej powiekszajacej sie rodzinki - alez nam sie
            plodne forum tu zrobilo wink
          • mama5plus Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 18.01.05, 21:29
            Mozesz :o), Ma.pi to gratuluje ogromnie big_grinDD


            ciekawa bylam czy ktos wogole zaglada do takich linkow, bo ja
            > osobiscie musze sie przyznac, ze zadko.

            No jak widzisz, ja zagladam. Radko to fakt, ale to OXO mnie zainteresowalo big_grinD

            PS
            To jeszcze zapytam przy okazji bo mnie to od dawna intryguje...czy Ty ma.pi to
            dawna `wan` ? smile
            A jesli nie to gdzie jest wan??


            • ma.pi Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 18.01.05, 21:44
              mama5plus napisała:

              >> No jak widzisz, ja zagladam. Radko to fakt, ale to OXO mnie
              zainteresowalo big_grin
              > D

              OXO - bo nie wiadomo jeszcze co bedzie.

              >
              > PS
              > To jeszcze zapytam przy okazji bo mnie to od dawna intryguje...czy Ty ma.pi
              to
              >
              > dawna `wan` ? smile
              > A jesli nie to gdzie jest wan??
              >
              >

              Ty to masz nosa ;o). Zgadza sie.

              Pozdr.
    • kingaolsz Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 18.01.05, 15:03
      Hej Asia!
      Nic madrego Ci nie podpowiem, bo nie mam w tym temacie zielonego pojecia.
      Ale trzymamy za Was kciuki, zeby sie wyjasnilo i zebys zwyciezyla walke z NHS,
      GP itd i zeby Julcie dobrze poprowadzili lekarze.
      Powodzenia
      Kinga
    • ewunia_uk Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 18.01.05, 21:19
      Mleko i produkty mleczne sa sluzo-tworcze, wiec moze rzeczywiscie trzebaby
      kontrolnie odstawic. Tylko dla takiego maluszka wapno jest bardzo wazne, wiec
      powinnas podawac jej inne produkty bogate w wapno, np. suszone morele, ryby
      (najwiecej wapna maja ryby z puszki z oscmi, np sardynki).

      Na eczeme diety raczej nie pomagaja (chociaz moge sie mylic, ma.pi bardziej
      zorientowana w temacie, moze sie dopisze). Ale eczema czesto wystepuje u osob
      z nietolerancja pokarmowa, wiec jakas wspolna podatnosc istnieje.

      Jesli chodzi o ewentualne uczulenie, to w UK jesli chodzi o alergie pokarmowe,
      to okreslenie "allergy" uzywane jest dla okreslenia natychmiastowej reakcji, w
      ekstremalnych przypadkach szoku anafilaktycznego. Np. "nut allergy".
      Natomiast to, co w Polsce nazywa sie alegia np. na nabial, w UK raczej sie
      okresla "intolerance". To tak na marginesie, bo moze pomoze w rozmowach z
      lekarzami.

      A wracajac do tematu, to moze przydalaby sie wizyta u homeopaty? Homeopata
      leczy wlasnie calosciowo, i roznych przewleklych niedomaganiach czesto
      homeopatia wlasnie pomaga. Do homeopaty niestety trzeba chodzic prywatnie,
      chociaz zdarzaja sie GP, ktorzy daja skierowania. Zalezy, jaki stosunek
      do "complementary medicine" ma lokalny Health Authority. Warto zapytac.
      • ma.pi Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 18.01.05, 21:52
        ewunia_uk napisała:

        >
        > A wracajac do tematu, to moze przydalaby sie wizyta u homeopaty? Homeopata
        > leczy wlasnie calosciowo, i roznych przewleklych niedomaganiach czesto
        > homeopatia wlasnie pomaga. Do homeopaty niestety trzeba chodzic prywatnie,
        > chociaz zdarzaja sie GP, ktorzy daja skierowania. Zalezy, jaki stosunek
        > do "complementary medicine" ma lokalny Health Authority. Warto zapytac.
        >

        Tez mysle, ze to dobry pomysl z homeopatia. My wlasnie tak leczymy malego, bo
        leki z apteki przepisywane od lekarza nie dawaly zadnych rezultatow. Ma alergie
        wlasnie na pylki, roztocza itp. Tylko, ze po ostatnich wakacjach spedzonych w
        srodku lasu z dala od cywilizacji mamy watpliwosci czy to na pewno alergia.
        Bylismy przygotowani na ostre pogorszenie (wiadomo stezenie roznych pylkow
        teoretycznie powinno byc wieksze niz w centrum miasta), a nic takiego nie
        nastapilo. Wrecz po tym wyjezdzie nie bylo zadnych objawow przez dluzszy czas.
        I padlo podejzenie, ze to torontanskie powietrze (niestety zanieczyszcone) moze
        wzmagac objawy.

        Nie wiem jak w UK, ale w Kanadzie mleko sojowe jest wzbogacane w wapn. I jak
        dziecku posmakuje to juz nie trzeba szukac produktow zastepczych.


        Pozdr.

        Ps. do Bogusi i Ewuni - dzieki. :o)
        • mrufkaa Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 18.01.05, 23:21
          No, mialam pogartulowac ma.pi juz przed poludniem, ale mnie Julka przegonila od
          komputerasmile Ale nic to - GRATULACJE! zdrowego dzidzia zyczymysmile

          Nie wiem czy pamietacie, w czerwcu pisalam o tych objawach skornych i
          przewleklej biegunce. Wtedy odstawilam wszystkie produkty mleczne, od tamtego
          czasu Jula pije mleko sojowe. Po ustapieniu objawow wrocilam do jogurtow, nie
          bylo nawrotu. Innych przetworow mlecznych mala nie je, chyba, ze mleko zawarte
          w slodyczach od czasu do czasu czy w mojej kawiesmile

          Polska laryngolog nie wysylala mnie do alergologa, bo stwierdzila, ze mniej
          wiecej do 5-tego roku zycia testy nie sa miarodajne. Ale ja zgubilam te recepte
          od niej na ten lek antyalergiczny, bo byl razem z antybiotykiem, ktorego nie
          potrzebowalismy.
          Dlatego nie przyszlo mi do glowy domagac sie konsultacji alergologicznej u GP.
          Ale cos musze robic. Zapytam tez o tego homeopate, sama nie wiem czy w to
          wierze.
          Wiecie, cos mi nie pasuje ta pokarmowa, Jula nie zaczela nagle jesc czegos
          innego na poczatku grudnia. Acha, problem kupowy mamy jako towarzyszacy teraz
          rowniez. Dlatego stawiam na grzyba lub cos z tej beczki.
          Zastanawia mnie jednak dlaczego zeszlej zimy, gdy mieszkalismy na Fulham, Jula
          tez miala ten koszmarny never-ending katar. Tam tez byl grzyb???
          Och, glowa mnie juz boli od tego kombinowania...
          • mrufkaa Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 18.01.05, 23:27
            Ela i Kinga,
            dzieki za wsparcie smile
            zdrowia Wam i dzieciom zyczesmile))
          • basiak6 Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 19.01.05, 00:21
            Nietolerowanie bialka krowiego moze objawic sie po jakims czasie moze tez tak
            byc ze dziecko toleruje male ilosci, albo toleruje poza czasem oslabionej
            odpornosci organizmu.
            Testy na alergie pokarmowa w ogole nie sa miarodajne, sa ok jesli chodzi o
            alergie wziewne. Ewunia ma racje ze trzeba rozroznic alergie od nietolerancji.
            Moj synek ma nietolerancje nabialu bo mimo dobrych wynikow testow reaguje
            biegunka i atopowymi zmianami na skorze.
            Tutaj w Anglii bardzo mi pomogl pediatra alergolog i pediatra dietetyk, zmiana
            diety plus wizyty w klinice medycyny naturalnej.
            W Polsce oferowali mi leki antyhistamenowe, jakby to cos mialo wyleczyc. I
            antybiotyk na zwykly kaszel..sad((
            • mrufkaa Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 19.01.05, 11:54
              No, Basiu, i to mnie przeraza. Ze to moga byc sladowe ilosci jakiegos jadla lub
              reakcja na nie czasem pozytywna lub negatywna. Bede sie domagac konsultacji z
              pediatra alergologiem, a na razie od 3 dni nie moge sie dodzwonic do mojego GP,
              zeby sie zarejestrowac sad(( Chyba tam dzisiaj pojde...
              A moze to jednak cytrusy? Julka w grudniu miala okres, ze w ogole nie tykala
              owocow, az kupilam witaminy w kroplach... niewiele podalam, ale owoce wtedy
              byly bee...
              Na razie podaje znow Otrivin, zeby ograniczyc te okropna wydzieline z nosa, bo
              znow skonczy sie na infekcji ucha lub oskrzeli i znow wrzuca jej antybiotyk...:
              (((
              Chyba znow skontaktuje sie z naszym polskim pediatra...
              • mama5plus Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 19.01.05, 12:57

                > Na razie podaje znow Otrivin, zeby ograniczyc te okropna wydzieline z nosa,
                bo
                > znow skonczy sie na infekcji ucha lub oskrzeli i znow wrzuca jej
                antybiotyk...:
                > (((
                > Chyba znow skontaktuje sie z naszym polskim pediatra...

                Asiu, z tym uchem a raczej ochrona go...
                jesli masz eukaliptus (olejek) to rob jej takie male inhalacje szczegolnie
                wieczorem i na noc gdzies w poblizu pare kropelek. On zmniejsza obrzeki
                sluzowki i w ten sposob chroni ucho i zatoki. A ucho najbardziej jest narazone
                kiedy dziecko spi wlasnie.

                Poza tym roztwor soli najlepiej z gliceryna - najlepiej psikac do buzi ( na
                tyl gardla) zeby te trabke chronic i do noska.
                Z psikawka jest juz gotowy taki spray do nosa - Rhinodoron Weledy z aloesem

                Mozesz tez stosowac aspirator czy jak mu tam. Rinoflow. Tylko, ze to dosyc
                droga inwestycja

                www.entdr.com/rinoflow.html
                www.justnaturalstuff.co.uk/ishop/1013/shopscr36.html
                To wszystko chroni sluzowke i odraznia co trzeba.
                No i nawilzacz powietrza. Albo duzego kalibru albo musi w czasie snu gdzies
                blisko lozeczka Julki stac.

                I nie wiem czy to ma `rece i nogi` ale moze jeszcze cos co przewiezliscie ze
                `starego` domu do nowego uczula?
                Kurcze, nie znam sie ale moze w dywaniku czy w kanapie.
                A materac? Albo posciel? Pluszaki moze jeszcze.

                Choc to chyba bez sensu troche.

                No albo cos w powietrzu uncertain







                • mrufkaa Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 19.01.05, 16:18
                  dzikei Bogusiu, Ty jak zwykle jestes kopalnia dobrych radsmile Sprobuje z tym
                  eukaliptusem i w koncu kupie nawilzacz, juz dawno sie przymierzalam.
                  Ze starych gratow tylko lozeczko Julki. Wynajmowalismy mieszkanie umeblowane,
                  wiec wszystko zostalo, bo bylo landlorda. A z lozeczka tylko materac sie nie
                  pierze... Wymienic???
                  Tu i tam byly wykladziny...hmm.
                  Znow sie nie dodzwonilam do GP. Te panienki w recepcji robia jakies przegiecia
                  z tym telefonem, to jest niemozliwe, zeby od tylu dni bylo ZAWSZE zajete...
                  • mrufkaa Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 19.01.05, 16:29
                    Bogusiu,
                    czy nawilzacz to humidifer?smile)) czy to cos takiego? smile))
                    www.argos.co.uk/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?storeId=10001&langId=-1&catalogId=2501&productId=107967&clickfrom=name
                    • mama5plus Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 20.01.05, 11:21
                      Asiu, tak to ten! Mam ten sam nawet.
                      Tylko teraz zastanawiam sie nad tym o czym Basia pisala.
                      Tych plesniach mianowicie.
                      U nas co prawda korzystamy czesto gesto - dzieciom tylko przy chorobie
                      bo i tak w sypialniach ogrzewanie jest wylaczone i na noc
                      lufcik uchylony bo z holu cieplo dochodzi, ale ja co noc prawie ze wzgledu
                      na moja przypadlosc. Wilgoc nie wlazi. Przynajmniej nie widze ale moze
                      naiwna jestem i to jakos niewidocznie sie wkrada. A moze od domu zalezy.
                      Jednak gdyby nawet to nie koniec swiata u nas bo chyba nikt na to
                      nie uczulony.
                      Jednak z Julcia kurcze, nie wiadomo co to i jesli grzyby rzeczywiscie
                      i sie przy parowaniu rozmnoza to `glupiego robota` bedzie sad(

                      Moze lepiej poki co jakies zastepcze sposoby zastosowac typu parowki w
                      lazience. Optymalnie to jakies 2 prysznice dziennie na tyle cieple by lustro
                      zaparowalo. Najlepiej zamknac drzwi na ten czas i unieruchomic wywietrznik
                      czy ten pochlaniacz pary.
                      Albo zwykle kapiele - szczegolnie przed snem - i wtedy mozesz dodac troche
                      olejku do wody.
                      Albo inhalacje nad garnkiem wody z recznikiem - tyle, ze z dziecmi to dosc
                      trudne i ryzykowne wiec moze nienajlepszy pomysl.
                      Pewnie te nawilzacze /inhalatory typu Rinoflow by sie sprawdzily.
                      Nie wiem co jeszcze z tej serii.
                      Jesli masz sol fizjologiczna to to tez jest super rzecz .
                      Wazne by te sluzowke utrzymywac w dobrej wilgotnosci bo wtedy lepiej
                      funkcjonuje i spelnia swoja rola. I chroni to tez uszy i zatoki co dla Was
                      wazne.

                      Asiu, z materacem nie wiem. Sa chyba takie pokrowce hipoalergiczne (?),
                      ochronne czy jakies - moze to bedzie prostsze?

                      Z wykladzina, z tego co sie orientuje to moze byc wlasciwy slad bo tam sie duzo
                      roznego paskudztwa zbiera a wytrzepac nie mozna.
                      Tylko kurcze trudno wszystko zrywac i wymieniac nie majac pewnosci, ze to to.
                      Moja kolezanka zorientowala sie w ten sposob, ze jej synek czul sie dobrze u
                      dziadkow gdzie byly drewniane podlogi a u siebie w domu ciagle katary i
                      powiklania. Wymienili wykladzine na panele i, z tego co pamietam, byla poprawa.
                      Ale dopytam ja jeszcze o szczegoly jesli chcesz.
                      Nie wiem na ile skuteczne sa odkurzacze typu allergy Dysona i czy to daje
                      zamierzony efekt w takich sytuacjach czy tylko polsrodek. Jesli juz na 100%
                      wiadomo to pewnie lepiej wywalic wykladziny ale tak...
                      A swoja droga...czy dobrze zrozumialam, ze ktos pisal, ze testy wziewne sa
                      wiarygodne? Jesli tak to moze to jest pomysl - zeby najpierw wykluczyc (czy
                      powierdzic) te przypuszczenia o alergii wziewnej.
                      A gdy sie nie powierdzi to pozniej dopiero w diecie szukac
                      Nie wiem no, ale moze...

                      Trzymajcie sie cieplo
                      B
                  • mama5plus Re: Do Bogusi i nnych wiedzacych 20.01.05, 11:24
                    Znow sie nie dodzwonilam do GP. Te panienki w recepcji robia jakies przegiecia
                    > z tym telefonem, to jest niemozliwe, zeby od tylu dni bylo ZAWSZE zajete...

                    Asiu, a masz opcje call waiting?
                    Jesli tak to zostaw na niej i jesli Cie w ciagu godziny-dwu
                    nie polaczy to pisz skarge koniecznie bo to swinski przekret.

                • basiak6 Re: Nawilzacze powietrza 19.01.05, 17:38
                  Z tymi bylabym ostrozna w naszych angielskich domach, niestety czasem powoduja
                  pojawienie sie grzyba na scianach, bo dosc mocno nawilzaja. W tutejszym klimacie
                  wystarczy pilnowac aby wietrzyc pokoj czesto.
                  U nas na takie problemy z ciaglym katarem dziala przebywanie jak najwiecej na
                  swiezym powietrzu, wystarczy pare dni ze jest mniej na dworze i od razu taki
                  sluzowaty katar sie pojawia..
                  • mrufkaa Re: Nawilzacze powietrza 20.01.05, 15:58
                    No, Basia ma racje, to moze byc ryzykowne w naszym przypadku. Dodzwonilam sie
                    w koncu, jutro o 17 ide do Gp raezm z niania, ktora zajmie sie Jula, gdy ja
                    bede przypieracdo muru GPiego. Chyba sobie zrobie sciage z tym co chce
                    powiedziec...
                    Myslicie, za jak mu opowiem to, co Wam, to mnie skieruje do alergologa?
                    Bogusiu, ten Rhinodoron to gdzie moge kupic? W aptekach nie ma w H&B, tez nie...
                    • mama5plus Re: Nawilzacze powietrza 20.01.05, 16:30
                      Asia trzymam jutro za Was kciuki. Powodzenia!
                      Spray kupowalam w sklepie zielarskim- chyba Harvest Foods (ale to chyba nie
                      siec jakas...no chyba ze..)
                      Wlasnie znalazlam w sieci bo to Weleda jest. Tutaj masz np :
                      wholesale.alexander-essentials.com/weleda-rhinodoron-nasal-spray.php3
                      Jesli nie to tu jest wyciag z googles:
                      uk.search.yahoo.com/search?fr=fp-tab-web-t-1&ei=ISO-8859-1&p=weleda+Rhinodoron&meta=vc%3D

                      Jeszcze raz powodzenia i daj znac jak poszlo ||
                      • mrufkaa Basiu i Bogusiu -napisalam na prive gazetowego n/t 22.01.05, 16:43

Inne wątki na temat:
Pełna wersja