dziecko w samolocie

25.01.05, 23:21
Witam wszystkie mamy.

mam pytanie:
jak wasze dzieci przezywaly podroz samolotem?

jestem mama 10 mies. Victori.za miesiac wybieramy sie do Polski.nie wiemy na
co sie zdecydowac na samolot(2godz)czy samochod(ok.14godzin).
samochodem juz jechalismy ,ale wtedy Victoria miala 3 miesiace ,byla na
piersi,przespala prawie cala droge.teraz wydaje nam sie ze lepszy bedzie
samolot.ale boje sie jak moja corka to zniesie, czy powinna byc
najedzona ,czy raczej nie dawac jej jesc przed podroza....

prosze o rady(moze czegos waznego nie wiem)
i podzielenie sie zachowaniem waszych pociech podczas lotu
dzieki
pozdrawiam Beata
    • ewunia_uk Re: dziecko w samolocie 25.01.05, 23:28
      Korzystaj prosze z wyszukiwarki. Bylo na ten temat juz wiele watkow, i to
      calkiem niedawno. Ostatni tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=19094417&a=19434552
      • btra Re: dziecko w samolocie 26.01.05, 10:43
        dziekuje ci Ewunia.

        jesli cie zdenerwowalam ,to dlatego ze ja rzadko tu zagladam i niestety nie
        jestem na biezaco ze wszystkimi tematami na tym forum.
        chodzilo mi bardziej o zachowanie dzieci w samolocie(czy bylo im niedobrze ,czy
        bolala glowa itp.)
        liczylam ze dostane odpowiedzi, ale tyrozwiazalas wszystko jednym postem,i
        teraz nikt mi nie odpowie ,bo mysla ze wszystko juz mam.
        nie o to mi chodzilo! moze sa tu mamy ktore tez nieczesto tu wpadaja i moze
        jeszcze nie wypowiadaly sie na ten temat i chcialyby cos napisac.
        cchodzilo mi bardziej o odczucia zdrowotne dzieci.

        pozdrawiam
        • jagienkaa Re: dziecko w samolocie 26.01.05, 12:47
          na edziecku też pamiętam dużo postów o lataniu samolotem. Poszukaj przez
          wyszukiwarkę, a jeśli masz jeszcze jakieś konkretne pytania, to wtedy je pytaj,
          sama kilka razy pisałam o lataniu samolotem.
          • edytais Re: dziecko w samolocie 27.01.05, 21:31
            Ja pierwszy raz lecialam z moja mala jak tez miala dokladnie 10 miesiecy.
            Twoj lot trwa tylko 2 godziny, wiec ja bym na twoim miejscu leciala a nie 14
            godzin samochodem. Ale to tez zalezy od dziecka. Moja starsza corcia jak
            miala 10 miesiecy to byla niemozliwa w samochodzie jesli podroz trwala dluzej
            niz 2-3 godziny (czas spania). po obudzeniu mamy byc na miejscu!!!
            Moja druga corcia cieszy sie z widoku za oknem jesli brzuszek pelny i pielucha
            sucha. Na podroz samolotem zabralabym swoje jedzenie i pieluchy na podroz 8
            godzinna (2 godziny lotu, godzina czekania przed i po z bagazem i opoznienia=4
            i podwoic bo nigdy nie wiadomo co z pogoda, samolotem itp. Lecialam raz z 8
            godzinnym opoznieniem. Jesli nie ma kataru, grypy, to podroz samolotem powinna
            byc bez problemowa. Katar moze powodowac bole uszu. Przy starcie i ladowaniu
            daj cos do ssania (piers, butelke). Wez cos tez do dezynfekcji rak (zel np.
            purell). Nie zawsze latwo je umyc, szczegolnie dziecku jak wszystko dotyka i
            rece robia sie czarne brudem i bakteria. Moja mala nie chciala w samolocie
            spac. Ja bym starala sie jej dac wyspac przed lotem (jesli to mozliwe), podroz
            samolotem moze byc za bardzo ekscytujaca, zeby spac, a przemeczenie powoduje
            placz! (przynajmniej z mojego doswiadczenia) Nawet jak cieplo to wez kocyk i
            sweterek dodatkowy, tez i dla siebie. Ja sie bardzo przeziebilam 2 lata temu w
            maju, bo moja corcia spala na moim kocu, swoim byla przykryta, dodatkowego nie
            bylo (pelny samolot) a klimatyzacja byla bardzo zimno nastawiona. Lepiej miec
            za duzo rzeczy niz za malo.
            Zycze milej podrozy
            • btra Re: dziecko w samolocie 28.01.05, 18:43
              Dziekuje slicznie za odpowiedz.
              Przepiekne te twoje coreczki.

              pozdrawiam
Pełna wersja