Primary w Londynie - TW, podpowie mi ktos?

08.02.05, 20:34
Emamy!
Rozpoczęlam juz kiedys watek dotyczacy przyjazdu z 8-latka. Teraz jednak CZas
nadszedl i prosze was o wskazowki, gdyz data jest konkretniejsza!
Planuje przyjechac z Julką (w marcu 9lat) do lipca. Zamieszkamy w okolicach
Teddington , Twickenham. Jestem na etapie "zapoznawania sie " ze szkolami w
tym rejonie. Czy moglybyscie doradzic mi czy przyjecie dziewczynki do klasy 5
od wrzesnia (ma 9lat) jest tak samo trudne ja standardowe zapisy? Czekam z
wyborem szkoly i wynajeciem mieszkania do momentu kiedy zdecyduje, ktora
szkola jestem zainteresowanasmile (chociaz chyba nie moge byc taka wybredna, bo
wiem ze jest szalenie trudno dostac sie do szkoly)smile .
POmagam jej sama w angielskim, robimy jakies cwiczenia key Stage 1,2, ale no
boimy sie troszeczke, bo chyba byloby jej latwiej gdyby byla młodsza.
Zatem -nieco te moje mysli nieposkładane poradzcie.

Czytalam wątki na forum przez wyszukiwarke, ale jestem szczegolnie
zainteresowana jak juz wspomnialam tamta czescia LOndynu i znalazlam nawet
wydaje mi sie fajna Collis Primary School na Teddington i chce rady -czy ktos
zna tą szkolę? a moze polecicie jakies inne?

Czyli gdzie mam sie najpierw zwrocic i czy moge telefonicznie/internetem, bo
w POlsce bede az do polowy maja i przyjezdzam.
Czy moge sie sama zwrocic do szkoly czy lepiej do Borough?

Przy okazji jak juz sie pojawie z Julką to mam nadzieje dolaczyc do grona
emam! Pozdrawiam i czekam , czekam na radysmile)


Ania &Julia
    • garotka Twickenham, Richmong, Kingston -mamy jesteście tam 11.02.05, 11:15
      Upsmile
      No i nic nie ma, to moze inaczej sie do tego zabiorę - czy mieszkacie gdzies w
      oklicy i mozecie doradzic jakie szkoly w tejoklicy są ok? Ja wiem ze moge
      poczytac raporty - ale czasem pochodzą one z roku 1999 i nie wydaja mi sie
      miarodajne na teraz.
      Chciałabymm też poznac kogoś t tych okolic - żeby wymienić poglądy na temat
      dzielnicy.... pogadac..
      Czy jest ktoś, puk, puksmile
      pozdr,
    • annbu Re: Primary w Londynie - TW, podpowie mi ktos? 24.02.05, 00:22
      Hej Garotka,
      Co prawda nie znam szkół, o które Ci chodzi, ale mam kilka informacji
      praktycznych zdobytych w trakcie poszukiwań szkoły dla 8 latki (Year 4 od
      września).
      Po pierwsze sprawa przyjęcia do szkoły nie jest ograniczona żadnymi deadlines
      jak przy zwykłych admissions. Musisz po prostu znaleźć szkołę, która ma miejsca
      w grupie wiekowej Twojej córki. Po czym potrzebny Ci jest adres jak najbliżej
      szkoły, abyś mogła fizycznie to miejsce zaakceptować. Bez adresu nie ma nawet
      znaczenia, czy cię zapiszą na listę oczekujących - bo zawsze będziesz na jej
      końcu, tu niedecydujebowiem kolejność zgłoszeń, lecz zasady odległości odszkoły,
      rodzeństw wjednej szkole itp. Aha - i nie wystarczy, że jeden z Rodziców ma
      adres (myślałam przez chwilę, że tak można coś przyspieszyć, bo mój mąż już tam
      jest) - muszą tam być oboje Rodzice z potwierdzeniem adresu (oczywiście mówię o
      przypadku małżeństw, bo akurat to mnie interesowało).
      Nie jest proste poszukiwanie szkoły z Polski,bo nie możesz szkoły zobaczyć, ani
      poznać personelu. Ale sporo można się dowiedzieć. Ja szukałam przez raporty
      (ranking BBC, ofsted) w okolicy, gdzie chcemy zamieszkać. Potem kontaktowałam
      się jeszcze z Polski drogą mailową zarówno ze szkołami, jak z LEA w danym
      borough. I tu wszystko zależy - sporo szkół nie ma adresów mailowych(!) na
      przykład i pozostaje ci kontakt telefoniczny, co często odpada, bo kosztuje.
      Jeśli chodzi o pomoc LEA to wiele zależy od urzędnika oraz ich zasad
      postępowania - np. w dwóch borough (kontaktowałam się z trzema, bo interesowały
      mnie 3 różne lokalizacje) LEA powiedziało mi, że nie mogą mi pomóc, bo nie mają
      danych o tym, w jakich szkołach są wolne miejsca w obecnym Year 3. Ale w innym
      LEA (było to chyba Lambeth) Pan zdobył takie informacje i wysłał mi pocztą
      broszurę wraz z listą szkół, w których są miejsca, co było bardzo pomocne, bo
      zaoszczędziło mi sporo czasu i pieniędzy na telefony do poszczególnych szkół.
      Warto więc próbować i przez LEA i przez bezpośredni kontakt ze szkołą.
      Miałam akurat to szczęście, że byłam 2 tygodnie w Londynie i mogłam odwiedzić
      interesujące mnie szkoły (umówiłam się z Headteacherem mailowo). To jest chyba
      najważniejsze - możesz zobaczyć szkołę, poznajesz Headteachera, panie w
      sekretariacie itp, możesz wejść na lekcję (Headteacher w jednej ze szkół zabrał
      mnie do kilku klas, żebym zobaczyła lekcje na żywo), poznajesz dzieci, widzisz
      ich zachowanie nażywo - i widzisz, czy tu ci się podoba, czy Twoje dziecko
      dobrze by się czuło tutaj. Pierwsze wrażenie jest równie ważne jak raporty -
      według mnie oczywiście.
      W sprawie angielskiego i ewentualnych różnic w umiejętnościach - w żadnej ze
      szkół nie dramatyzują na ten temat. Wszyscy, z którymi się zetknęłam zapewniają,
      że angielski dzieci nie jest problemem i zwykle po 1 semestrze jest ok.
      Zapewniają też dodatkowe zajęcia, jeśli jest taka potrzeba. Co do innych różnic
      - dzieci na zajęciach pracują w grupach o zróżnicowanych abilities, co pozwala
      na bardziej indywidualne podejście do każdego dziecka, jego umiejętności
      (również językowych) i jego tempa nauki.
      Garotka podsumowując te przydługie wywody - póki jesteś w Polsce zdobywaj info
      przez internet, czytaj raporty i opinie, potem kontaktuj się ze szkołami, które
      wzbudzają Twoje zaufanie i pytaj o miejsca. A jednocześnie spróbuj zdobyć listę
      szkół z wolnymi miejscami na Year 5 w LEA - a nuż ci pomogą. I spróbuj odwiedzić
      te szkoły jak najszybciej po przyjeżdzie, bo to wszystko zajmuje czas, a w
      sierpniu szkoły mają wakacje i nic nie załatwisz.
      Powodzenia!
      • garotka Re: Primary w Londynie - TW, podpowie mi ktos? 01.03.05, 15:46
        Bardzo Dziękuje za odpowiedz annbu, spodziewałam się w sumie tego. Zatem
        pozostaje mi szybki przyjazd. Zgodnie z sugestami przeglądam, przeglądam i
        jeszcze raz przeglądam. Mam juz powiedzmy obraz ogólny i jestem pozytywnej
        mysli.
        Dzięki wielkie jeszcze raz, pozdrawiam
    • kat777 Re: Primary w Londynie - TW, podpowie mi ktos? 02.03.05, 00:42
      Hej

      Moj maz (Anglik) pochodzi z Twickenham. Teraz mieszkamy w Wimbledon, ale tescie
      nadal mieszkaja w Twickenham. Jesli masz jakies pytania dot. okolicy itd,
      bardzo prosze, postaram sie na nie w miare mozliwosci odpowiedziec. Maz chodzil
      do Hamptons, bardzo dobra szkola, ale dla chlopcow. jesli chcesz moge sie
      tesciowej spytac o dobra szkole dla dziewczat.

      Katarzyna
      • jgrze Wimbledon 09.03.05, 16:07
        Nareszcie ktoś z forum na Wimbledonie! A może sie mylę i jest nas tu wiecej?
        Pozdrawiam serdecznie!

        Asia
        • kat777 Re: Wimbledon 13.03.05, 12:23
          Gdzie mieszkasz?
      • garotka Re: Primary w Londynie - TW, podpowie mi ktos? 01.04.05, 11:36
        kat777 -no oczywiscie wszystkie sugestie mile widziane, nawet bardzo. Sylwia
        juz mnie bardzo naprowadzila i mam kika typow na szkole. Zobacze w maju jak
        przyjade to sobie zrobie mały obchód. Wazne jest dla mnie równiez, zeby szkola
        mogla mi zapewnic jakies zajecia dla niej po 15.20 poniewaz sadze ze bede
        konczyc prace ok 16 . BArdzo prosze o porady jeszcze jeszcze jeszcze i dzięuje
        za wszystkie. POzdrawiam
    • hooda Re: Primary w Londynie - TW, podpowie mi ktos? 02.03.05, 12:50
      nie wiem czy się mogę podłączyć do tego wątku... przeprowadzam się na wakacjach
      z całą rodziną tzn ja, mąż i dwie córy w wieku 11 i 9 lat.
      Czy któraś z obecnych tu mam może mi podpowiedzieć jak wyglądają zajecia szkolne
      w Anglii, czy wasze dzieci lubią angielską szkołę?
      Największe moje obawy są związane właśnie z przystosowaniem dzieci w szkole,
      oboje z mężem będziemy pracować zawodowo, nie wiem jak damy radę wybierać dzieci
      ze szkoły. Powiedzcie czy dzieci w tym wieku mogą same wracać ze szkoły? ile
      trwają zajęcia w szkołach?
      Dziękuję z góry za wszelkie chęci udzielenia odpowiedzi.
      Pozdrawiam również
      • sylwia.n Re: Primary w Londynie - TW, podpowie mi ktos? 03.03.05, 00:39
        Witaj "hooda"

        hooda napisała:

        > nie wiem czy się mogę podłączyć do tego wątku... przeprowadzam się na
        wakacjach
        > z całą rodziną tzn ja, mąż i dwie córy w wieku 11 i 9 lat.
        > Czy któraś z obecnych tu mam może mi podpowiedzieć jak wyglądają zajecia
        szkolne w Anglii, czy wasze dzieci lubią angielską szkołę?

        Moja Patrcja (prawie 7 lat) bardzo lubi swoja szkole. Nie bylo problemu ze
        zmieniajaca sie co rok nauczcielka.

        > Największe moje obawy są związane właśnie z przystosowaniem dzieci w szkole,
        > oboje z mężem będziemy pracować zawodowo, nie wiem jak damy radę wybierać
        dziec
        > i
        > ze szkoły. Powiedzcie czy dzieci w tym wieku mogą same wracać ze szkoły? ile
        > trwają zajęcia w szkołach?

        W mojej corki szkole zajecia trwaja od 9 - 15.20 Cala szkola zaczyna i konczy
        tak samo. Jest to szkola dla dzieci od klasy Reception (odpowiednik polskiej
        zerowki) do klasy 6. Mlodsze dzieci nie moga przchodzic ani wchodzic same.
        Jezeli w danym dniu odbierze je ktos inny niz zwykle powinien bc powiadomiony o
        tym nauczyciel. Natomiast jezeli chodzi o te starsze to musi byc chyba
        zaswiadczenie od rodzicow, ze dziecko samo wraca do domu. Tak mi sie wydaje.

        Musisz tez wiedziec, ze tutaj dzieci maja wiecej wolnego niz w Polsce. Przede
        wszystkim sa cztery a nie dwa semestry i sa one jeszcze podzielone. Chyba to
        bardzo zagmatwalam - sorry. Ogolnie mowiac to maja wolne co 5 - 6 tygodni a rok
        szkolny koncza w drugiej polowie lipca. Napewno wszstkie informacje dostaniesz
        na pismie ze szkoly.

        Moja corka poszla do szkoly wlasnie do Reception. Od stycznia do kwietnia
        chodzila tlko do godz. 12 (do lunchu). Dziecko ma sie przystosowac i nie zrazic
        nowym otoczreniem. Pozniej wychodzila tak jak wszstkie dzieci o 15.20

        > Dziękuję z góry za wszelkie chęci udzielenia odpowiedzi.
        > Pozdrawiam również


        Jezeli masz jeszcze jakies ptania to napisz. W miarte mozliwosci odpowiem.
        pozdrawiam Sylwia
        • hooda Sylwio, dziekuje bardzo 03.03.05, 11:38
          Pocieszajacy jest fakt, ze dzieci lubia angielska szkolesmile) co mnie martwi to
          fakt, iz nie wiem jak zorganizowac odbieranie dzieci ze szkoly, zwlaszcza gdy
          oboje bedziemy pracowac. jak sobie radza inni pracujacy rodzice?
          przepraszam, ze zadaje na pewno trywialne pytania ale po prostu boje sie naszej
          nowej rzeczywistosci, zwlaszcza tego jak zniosa ja dzieci.
          Z drugiej strony po rygorach polskiej szkoly angielska bedzie sie wydawac istnym
          rajemsmile)
          Co do szkoly to mam jeszcze kilka pytan, czy dzieci maja zajecia typu basen,
          tance, sztuka w programie nauczania? czy sa one dodatkowo platne (tak jak ma to
          miejsce w Polsce) i ostatnie pytanie, mundurki - jaki jest roczny koszt? Podobno
          jest to niemaly koszt?.
          Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziekuje.

          • sylwia.n Re: Sylwio, dziekuje bardzo 03.03.05, 16:16
            Nie ma za co, sluze pomoca o ile tylko moge.... smile

            hooda napisała:

            > Pocieszajacy jest fakt, ze dzieci lubia angielska szkolesmile) co mnie martwi to
            > fakt, iz nie wiem jak zorganizowac odbieranie dzieci ze szkoly, zwlaszcza gdy
            > oboje bedziemy pracowac. jak sobie radza inni pracujacy rodzice?
            > przepraszam, ze zadaje na pewno trywialne pytania ale po prostu boje sie
            naszej
            > nowej rzeczywistosci, zwlaszcza tego jak zniosa ja dzieci.
            > Z drugiej strony po rygorach polskiej szkoly angielska bedzie sie wydawac
            istny
            > m
            > rajemsmile)

            Jezeli chodzi o odbieranie dzieci ze szkoly to mysle, ze nie musisz sie martwic
            na zapas... Moze bedziecie miec wyrozumialego pracodawce i da Wam wychodne na
            chwilke aby odebrac dzieci. Zawsze tez mozecie poprosic jakas mame mieszkalaca
            w sasiedztwie o pomoc...W najgorszym wypadku zalatwic sobie dziewczyne do
            odbierania dzieci... Mam nadzieje, ze rozwiazecie ten problem.
            A gdzie bedziecie mieszkac, moze juz cos wiesz?

            > Co do szkoly to mam jeszcze kilka pytan, czy dzieci maja zajecia typu basen,
            > tance, sztuka w programie nauczania? czy sa one dodatkowo platne (tak jak ma
            to
            > miejsce w Polsce) i

            W szkole mojej corki basen jest w zajeciach szkolnych (nie wiem czy i ile
            kosztuje) francuski - nieobowiazkowy i platny natomias balet czy inne zajecia
            poza lekcyjne - platne.

            ostatnie pytanie, mundurki - jaki jest roczny koszt? Podobn
            > o
            > jest to niemaly koszt?.

            Jezeli chodzi o mundurki to kazda szkola ma "swoj sklep firmowy". Niestety ale
            nie jest to tania przyjemnosc ale jak mus - to mus. Z drugiej strony mozna
            takie same ubrania kupic w innch sklepach, np. w Woolworths-ie czy Marksie i
            Spencerze. Wazna jest taka sama kolorystyka a na inne szczegoly mozna przmknac
            oko wink

            > Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziekuje.

            Ja rowniez pozdrawiam
            Sylwia
Pełna wersja