drogie, ale na prawde fajne zabawki

24.02.05, 14:34
Spedzilam ostatnio godzine w Toys'r'us bo chcialam kupic mlodemu nowa zabawke
(jest fatalna pogoda i spedzamy duzo czasu w domu) i nie moglam sie na nic
zdecydowac. Moze moglybysmy razem zrobic taka liste zabawek , ktore
sa "hitem" i warto na nie wydac pieniadze? Ja moge podac swoje dotychczasowe
doswiadczenia: zabawki wylacznie "dzwiekowo-swietlne" , a takie dostaje od
tesciowej, sa ulubione przez 2 dni , a potem do nich nie wraca (np.
taki "domek misiow" Chicco, albo zoo Little People). Natomiast garaz Chicco
kosztowal 44 Euro ale jest ulubiona zabawka od 2 miesiecy, tam sa odglosy i
swiatelka ale tez duzo mozliwosci manipulacyjnych, jest winda, tasma, rampa
ktora autka zjezdzaja itp. Na opakowaniu jest napisane , ze to zabawka od 2
lat, ale moj synek dostal ja na 18 miesiecy i bardzo ja polecam. Z troche
tanszych polecam kolejke drewniana z Ikei.
    • mamamon Re: drogie, ale na prawde fajne zabawki 24.02.05, 14:46
      Moj Adas uwielbia klocki Duplo. Buduje od rana do wieczora przez ostatnie piec
      miesiecy (czyli od 19-go miesiaca zycia). Ostatnio dokupilismy mu drugie
      wielgachne pudlo. Kupilismy mu tez klocki Lego dla dzieci od lata 4-ech i
      doskonale sobie z nimi radzi.
      Poza tym zabawki, do ktorych lubi wracac, to kolejka (pociagi plus szyny) oraz
      gotowanie. Ma duza kuchnie i mnostow warzyw, owocow i innych ingrediencji
      kuchennych. I to trzy nasze hity zabawkowe.
      m.
      • girri Re: drogie, ale na prawde fajne zabawki 24.02.05, 14:52
        Dzieki za odzew, nie pomyslalam o Duplo. My mamy takie klocki dla niemowlakow
        (bardzo duze) i moze faktycznie juz czas na cos co daje wieksze mozliwosci
        konstrukcyjne.
        • jagienkaa Re: drogie, ale na prawde fajne zabawki 24.02.05, 14:58
          nie wiem czy istnieje takie cuś poza Anglią, ale ulubioną zabawką Dominika jest
          książeczka LeapFrog. Książka mówi, naciska się na coś na stronie i książka mówi
          co to jest. Wydaje tez różne polecenia. Dominik nauczył sie z niej wszystkich
          kolorów, i -uwaga- alfabetu (poważnie). Ale mój synek to bardziej
          intelektualista i lubi się uczyć - klocki, puzle owszem ale między książeczkami
          (ma też dziecięcego laptopa mówiącego w 3 językach, skąd się nauczył liczyć od
          10 do 20). Taki dziwny jestwink
          • girri Re: drogie, ale na prawde fajne zabawki 24.02.05, 15:59
            A w jakim wieku dostal tego mowiacego laptopa? Widzialam takie w Toys'r'us ale
            podawali wiek od 3 lat?
            • jagienkaa Re: drogie, ale na prawde fajne zabawki 24.02.05, 16:04
              mówiącego laptopa dostał teraz na Gwiazdkę od babci więc miał 2 lata. Na
              początku średnio sie tym bawił ale teraz się nie rozstaje z nim (ani z
              LeapFrogiem). Laptop mówi po polsku, angielsku i francusku (kurczę, ile się już
              zauczyłam hehe)
              • madziulek8 Do jagienki 24.02.05, 21:50
                Ponizej link do ksiazeczek LeapFrog, ktora z nich to ksiazeczka Dominika-bardzo
                chcialabym kupic taka dla mojego Tomka.jakos moje czytanie Winnie the pooh albo
                tale of benjamin Bunny zupelnie mlodego nie bawi...
                • jagienkaa Re: Do jagienki 25.02.05, 10:51
                  a gdzie ten link??
                • jagienkaa Re: Do jagienki 25.02.05, 19:20
                  Dominik ma tę książeczkę:
                  www.toysrus.co.uk/Product.aspx/truorfindusing/truazofbrands/trulearningleapfrog/144010
                  ona jest wprawdzie od 6 do 36 miesięcy ale dostał ją ma 2 urodziny i mu się
                  podoba. Można dokupić do niej różne cartidge jak już się mu znudzą.
                  A, opiekunka ma taką i tez się tym bawi (ale już nie tak bardzo)
                  www.toysrus.co.uk/Product.aspx/truorfindusing/truazofbrands/trulearningleapfrog/061670
                  i tymi globusami też z LeapFrog...kujon małysmile
                  • madziulek8 Re: Do jagienki 26.02.05, 15:18
                    dzieki Jagienko,
                    gdzies mi umnkal ten link-przepraszam.To chyba dlatego ze wczoraj Tomek, po raz
                    pierwszy w swym 14miesiecznym zyciu nie mogl zasnac przez godzine wieczorem.jak
                    sie potem okazalo obudzil sie okolo polnocy i nie mogl zasnac do 2.30-co tu
                    duzo mowic-chyba go mi podmienili czy jak..
                    dzieki za info ksiazkowe!!
    • izabelski Re: drogie, ale na prawde fajne zabawki 24.02.05, 15:21
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=11553011&a=11659477
    • eballieu Re: drogie, ale na prawde fajne zabawki 24.02.05, 16:13
      Kolejka to na cale zycie zostaje. Moj maz do dnia dzisiejszego sie bawi. A lat
      ma wiecej niz Adas Mamamon. Zanim zaczelismy sie przeprowadzac, to u siebie w
      ogrodku mial pobudowany specjalny domek, tam mial swoja kolejke ustawiona i do
      dzis ma swira. Caly czas o tym mowi i sklepy z kolejkami to jego ulubione. Na
      biurku w pracy ma modele dzwigow, koparek, traktorow, kombajnow i dziwne bo za
      kazdym razem jak tam jestem to inaczej stoja - jestem pewna ze nimi jezdzi po
      biurku jak nikt nie widzi. Kiedys chcialam wziac jeden taki model i dac komus w
      prezencie, to sie skrzywil i powiedzial, ze nie...... ze to jego...

      Pytanie tylko: kolejka nakreca na cale zycie, czy na cale zycie faceci zostaja
      dziecmi?smile

      Nasze dziecko jak na razie to na moich zebrach lubi grac (32 tydz. ciazysmile).
      Syn znajomych od Bozego Narodzenia zafascynowany warsztatem plastikowym -
      wkreca sruby itp. ma 20 miesiecy, wiec jeszcze pomagaja mu przy bawieniu sie,
      bo trzeba wkretakiem trafic w dziurke. Ale ponoc mu sie ta zabawka podoba

      Kuchnia dla chlopca to najlepszy pomysl jaki podchwycilam. Mamamon socjalizuje
      doskonale! Inna kolezanka swojemu synowi kupila zestaw do sprzatania - niech
      sie uczy mlody jezdzic na mopie od malego!
      • macchiatto Re: drogie, ale na prawde fajne zabawki 24.02.05, 21:41
        Tak, coś w tym jest...tez zauważyłam,że mój Mikołaj (19 mies) z zabawek
        najbardziej lubi odkurzacz i mały zestaw do zamiatania. Widać po naszych
        dzieciach, że czasy sie zmieniają. I bardzo dobrze! Garnkami (prawdziwymi) tez
        mój chłopak nie gardzismile Oprócz tego zauważyłam, że najlepsze dla tego wieku
        są zabawki, które zmuszają dziecko do aktywności ruchowej - czyli wszelkiego
        rodzaju samochody-jeździdła, tunele do przechodzenia (np Ikea), koń na
        biegunach i piłki, z którymi można wymyślać wszelakie zabawy. Miki uwielbia
        grać nimi w coś co przypomina golfa, albo nabierać małe piłeczki na wielką
        łyżkę (do gotowania zresztą hihi). Po takich wyczynach jest naprawdę
        szczęśliwy i zmęczony, a ja mam trochę czasu dla siebie. Uff!
    • evee1 Re: drogie, ale na prawde fajne zabawki 24.02.05, 23:33
      A moje dzieci jakos nigdy nie lubily takich dzwiekowo, swietlych "activity
      centres".
      Syn bardzo wczesnie zakochal sie w samochodzikach i nie rozstawal sie z nimi
      praktycznie przez 24 godziny na dobe. Zawsze trzymal ich po dwa, trzy w raczce
      i dopiero jak zasypial, to wypuszczal. Czasem spal w dziwnych pozycjach, jak
      go na przyklad jakas ciezarowka uwierala w plecy smile). Potem odkryl pociagi
      (mial zestaw Tomy z Thomasem i innymi pociagami - teraz ma juz prawdziwa
      kolejke i buduja model razem z tata). No, a potem doszly tez klocki Lego i
      Bionicle (jak on rozroznia te wszystkie Duraki, Swiraki i Buraki, to ja nie
      mam bladego pojecia!).
      Corka odkad odkryla konie w wieku lat trzech jest bardzo monotematyczna
      i wlasciwie jakakolwiek zabawka z koniem w temacie jest super.
      • evita33 A moze macie cos niepotrzebnego do oddania z zabaw 25.02.05, 09:10
        mój mały - 8 m-cy znudził się juz swoimi zabawkami.Co prawda chowam mu niektóre
        i za jakis czas wyciagam ale i tak nuda.Teraz własnie mu kupiłam ślimaka
        grającego ale cóż kilka dni i .............nuda hah
      • evita33 A moze macie cos niepotrzebnego do oddania z zabaw 25.02.05, 09:10
        mój mały - 8 m-cy znudził się juz swoimi zabawkami.Co prawda chowam mu niektóre
        i za jakis czas wyciagam ale i tak nuda.Teraz własnie mu kupiłam ślimaka
        grającego ale cóż kilka dni i .............nuda hah
        • bibba Re: A moze macie cos niepotrzebnego do oddania z 25.02.05, 10:39
          Moj syn - 2 lata i 2 miesiace - lubi robic zakupy i gotowac i mamy do tego
          stosowne akcesoria, ale najbardziej lubi plasteline, czyli playdough, oraz
          rysowanie i malowanie i klejenie bo taka ma nature, co jest o tyle nieciekawe z
          mojego punktu widzenia ze caly czas potrzeba z nim byc a ja jeszcze mam
          maluszka 4 miesiecznego! a takze samochodziki. U kolezanki najbardziej podoba
          mu sie jej domek dla lalek z Little People, ma tez w domu garaz - to w
          polaczeniu z fascynacja samochodzikami.

          Papa. malenstwo placze!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja