która z was ma dziecko w nursery? (UK)

07.03.05, 11:10
Dziewczyny, moja childminderka mi nawala. Już drugi poniedziałek w ciągu
miesiąca bierze wolny (ona lub jej synek jest chory), dając mi znać dopiero w
niedzielę (rozumiem, że nie może przewidzieć choroby, ale mimo wszystko). Nie
mogę ciągle polegać na mężu że bedzie brać wolne, a ja mam zajęcia i nie mogę
sobie odpuszczać.
Zastanawiam się nad przeniesieniem Dominika do jakiegoś przedszkola
(nursery). Ale ja nie jestem fanką takich miejsc, czy ktoś może mi napisać
jak to wygląda? czy dzieci wszystkie idą spać 'na raz', czy indywidualnie?
Jejku, jaka jestem zła.
    • izabelski Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 07.03.05, 11:36
      cos mi sie wydaje,ze ona ci robi na zlosc sad

      a czy masz nursery na uniwersytecie?
    • aneczka75 Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 07.03.05, 12:39
      Nie mam jeszcze dziecka w nursery, ale dowiadywalam sie o to i owo, gdyz
      prawdopodobnie w przyszlosci z tej opcji skorzystam. Mi osobiscie bardziej to
      przypada do gustu, niz childminderka - na trojke malutkich dzieci (do 2 lat)
      przypada jedna opiekunka, maja okreslone godziny posilkow i drzemek, okreslone
      godziny czasu spedzanego z maluchami, no i wydaje mi sie, ze przez to, ze jest
      opiekunek wiecej nie moga pozwolic sobie na zostawienie dziecka np. przed
      telewizorem, albo placzacego - zawsze jest ktos w poblizu, kto patrzy, co ten
      drugi robi - taka przynajmniej mam nadzieje... Nie jest jednak latwo o miejsce -
      z reguly sa 'waiting list', no i finansowo jest to drozsza opcja. Powodzenia!
      Ania
    • pieguskaa Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 07.03.05, 12:43
      Witaj jagienka

      Ja jak zwykle jeszcze nie jestem jeszcze w pelni upowazniona do porad jak to
      jest w UK, ale "siedze" w tym temacie od ladnych paru dnismileSzukam czegos dla
      mojej Bestii.
      Szperam sporo w necie, przegladam nursery w mojej okolicy, czytam raporty
      i...mysle, ze warto pomyslec o czyms takim (to oczywiscie moje zdanie). Nie
      wiem dokladnie, jak dzialanie nursery wyglada w praktyce (a zdaje sobie sprawe,
      ze to kluczowa sprawa), jednak po przestudiowaniu wszystkich "za" i "przeciw"
      roznych form opieki jakie sa dostepne w UK, uwazam, ze ta jest najlepsza.

      -raz, ze oferuja calodniowa opieke. Nie chodzi mi tu o to, zeby zostawiac malca
      na caly dzien, ale nie trzeba scisle dostosowywac sie do godzin odbioru dziecka
      (jak to w przypadku np. pre-school). Gdy oboje rodzicow pracuje (uczy sie) to
      wg mnie ogromny plus. Pozwala na elastycznosc.
      -dwa, dziecko jest wsrod innych maluchow, co napewno dobrze wplywa na rozwoj i
      socjalizacje
      -oferowane sa roznorodne zajecia, formy aktywnosci (dla mnie to ogrooomny plus!)
      -to czy dziecko bedzie mialo opieke czy nie zalezy tylko od Ciebie-nie musisz
      sie liczyc tak jak teraz, ze childminderka zachoruje lub cos jej wypadnie i
      zostajesz na lodzie

      Angielskie nursery sa bardzo podobne w swej formie do polskich przedszkoli i ja
      napewno bede chciala poslac swoja Bestie wlasnie tam. Tu w PL klimatyzacje w
      przedszkolu mamy juz przerobiona, wiec mysle, ze tam nursery rowniez beda mi
      odpowiadacsmile
      Przykro mi tylko, ze nie moge wypowiedziec sie na temat dzialania nursery w
      praktyce: jak wyglada opieka, jaki jest jej poziom, jak ze spaniem itd.
      Ale moooze moje spostrzezenia jakos naswietla Ci korzysci z nursery. Choc, tak
      na wyrost i odleglosc to moge sobie "popisac", hehewink
      Acha, i wg mnie cena tez nie jest tragiczna. Patrzylamw, to w moim Burton za
      400-500 funtow/mies sa bardzo przyzwoitesmile

      Jezeli sa jakies istotne minusy to nie znamsmile Z checia poczytam co inne mamy na
      tosmile

      Pozdrawiam!
      pieguska
    • jagienkaa Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 07.03.05, 12:57
      Dziewczyny,
      dzięki za informacje. Byłam właśnie w takiej nursery u siebie, ale ceny mnie
      trochę powaliły (130 za tydzień, 17 za pól dnia, plus registration fees etc).
      Poza tym np płacenie 5 funtów za każde 5 min spóźnienia to też trochę przesada.
      Owszem, stać nas by było na to gdybym zrezygnowała z posyłania Dominika do
      nursery w te dni, w które nie jestem na uniwerku (wtedy mam czas na pracę w
      domu). A wtedy to już w ogóle nie wiem kiedy miałabym czas na naukę. Mam
      nursery przy uniwersytecie (ale nie na terenie, tylko 5 min stamtąd)ale wtedy
      nawet w dni wolne musiałabym jechać do Derby (a droga tam i z powrotem i to dwa
      razy to już godzina co najmniej).
      Jeszcze myślę nad zmianą childminderki...to też jakaś opcja.
      Muszę to przemyśleć, muszę coś zrobić, bo 2 poniedziałki w ciągu 2 tyg to
      przesada (to samo miałam 2 tyg temu). Uważam że to trochę nie w porządku.
      • izabelski Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 07.03.05, 13:51
        £5 za 5 min spoznienia to rzeczywiscie przesadzaja

        ja przygladnelabym sie raczej ogolnemu kosztowi

        policz ile childminder musisz zaplacic d okonca grudnia tego roku
        osobno policz ile kosztowalby cie Dominik w nursery gdy w wakacje mozesz go
        wyrejestrowac, boze narodzenie tez nie musi isc etc

        czy musisz w nursery placic za te tygodnie, w ktorych on nie musi byc tam?
        • jagienkaa Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 07.03.05, 14:01
          (jak zwykle) dobry pomysł izabelski - a płacić muszę tylko jeśli nie ma go
          ponad dwa tygodnie - wtedy pól stawki.
          Plusem mojej obecnej childminderki jest to, że gdy ja lub ona jest na wakacjach
          to płacę tylko pół stawki, co jest przydatne gdy jestem często w Polsce. No i
          oczywiście jej synekj, z którym się tak lubią z Dominiem.
    • macchiatto Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 07.03.05, 14:25
      Co prawda ja równiez jeszcze w Polsce, ale "grzebie" ile mogę w tym temacie i
      do tej pory sadziłam, ze opieka childminderki jest droższa (od 2.50 do 3GB i
      wiecej za godzine)? Gorąco polecam Ci stronę Childcarelink -tam jest podział na
      rejony i można odnaleźć opiekę nawet w najmniejszych miejscowościach -często
      tez podane są ceny.
      Pozdrawiam z Mikołajem

      www.childcarelink.gov.uk/index.asp
      • jagienkaa Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 07.03.05, 14:33
        dzięki, childcarelink to zdaje się nawet ja chyba kiedyś pierwsza podałam na
        forumsmile (no to się pochwaliłam). Swoją drogą, kiedy się zadzwoni bezpośrednio
        do swojego lokalnego childcare partnership to dają lepsze informacje (np część
        childminderek nie chce być na internetowej stronie childcare link)
        childminder wychodzi taniej, jeśli masz dziecko mniejsze, albo part-time,
        generalnie są bardziej elastyczne. I nie biorą 5 funtów za 5 min spóźnieniawink
        • mifka Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 08.03.05, 02:10
          mam dziecko w nursery od kilku miesiecy i jestem bardzo, bardzo zadowolona.
          przedszkole jest otwarte od 8.15-17.45 co akurat dla nas jest wystarczajaco. co
          do tych oplat za spoznienie tez na poczatku bylam przerazona ale wynika to
          stad, ze opiekunki nie sa oplacane za nadgodziny. cena przedszkola maleje wraz
          z wiekiem dziecka. mam -bardzo w anglii niepopularne- zdanie, ze panstwowe
          zlobki funkcjonuja swietnie. na nie tez sie oczekuje znacznie krocej. my
          zlozylismy podania do wszystkich okolicznych zlobkow, na miejsce w tym do
          ktorego uczeszcza czakalismy cztery miesiace.
          na poczatek istnieje tydzien przystosowawczy, kiedy to po porstu musisz byc z
          dzieckiem w przedszkolu, rowniez w drugim tygodniu w kazdej chwili opiekunowie
          moga do ciebie zadzwonic z prosba o przybycie. za oba tyg normalnie placisz i
          to jest wkurzajace. ale wlasciwie tyle trudnosci ze zlobkiem. potem masz
          wspanila opieke nad dzieckiem przez caly dzien. w naszym przedszkolu podchodzi
          sie do dzieci bardzo indywidualnie. nie ma godziny przeznaczonej na spanie -jak
          dziecko chce spac jest kladzione. wyobraz sobie, za kiedy powiedzialam w
          przedszkolu,ze dziecko zaprzestalo uzywac jezyka polskiego opiekunka
          zaproponowala zrobic liste zdan i wyrazow w jezyku polskim, ktore zostalyby
          wprowadzone w uzycie przez przedszkolanki!robilam tez liste swiat, ktore
          obchodzimy czy bylam pytana o takie szczegoly jak np. ile dziecko pije w ciagu
          dnia, czy mam jakies szczegolne zyczenia co do diety itp.od poczatku zapewniano
          mnie, ze dziecko nie jest "wychowywane" wbrew mojej filozofii zyciowej ,
          poinformowano mnie o zalozeniach przedszkola. jej rozwoj jest monitorowany
          regularnie, co pol roku mamy indywidualne spotkanie z naszym key worker , a co
          miesiac jest spotkanie rodzicow, na ktorym omawiane sa sprawy zlobka i gdzie
          rodzice moga przekazac jakie maja zyczenia czy oczekiwania w stosunku do
          placowki i podejmuja decyzje dotyczace zlobka.
          ogolnie dla nas jako rodziny przedszkole sie sprawdzilo a ola co i rusz
          zaskakuje mnie nowymi umiejetnosciami nabytymi w przedszkolu.
          wada przedszkola jest jego nieelastycznosc ale za to mozesz byc pewna, ze nie
          zadzwonia do ciebie ktoregos dnia rano z informacja, ze dzisiaj nieczynne.
          • mifka Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 08.03.05, 02:18
            aha, zapomnialam napisac ci o jeszcze jednej wadzie przedszkola.opiekunkom nie
            wolno dotykac dziecka w miejscach intymnych co w praktyce oznacza, za dziecko
            samo podciera sobie pupe. musialysmy wiec wrocic do kremow na odparzenia zanim
            opanowala te czynnosc. poza tym nie znalazlam zadnych "przeciw"
            • pieguskaa Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 08.03.05, 10:39
              Witaj mifkosmile

              Twoje informacje sa dla mnie bardzo cenne i tylko potwierdzaja moje przekonanie
              do nurserysmile
              Mam tylko pytanie: co masz na mysli piszac, ze przedszkola sa nieelastyczne
              czasowo? Ja myslalam wlasnie, ze to jest ich podstawowy atut...
              Czy jest tak, ze mozna dziecko odebrac np. o 15 lub o 17?(jezeli jest czynne do
              18). Czy trzeba podac szczegolowa godzine i tej sie trzymac np.odbieram malucha
              ok 15 o koniec? Jak to jest?
              Czy moze masz na mysli, ze po godzinach pracy przedszkola nie mozna sie spoznic
              z odbiorem? (co dla mnie oczywiste). Bo jezeli to drugie to wszystko juz jasne.

              Pozdrawiam
              pieguska
              • jagienkaa Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 08.03.05, 15:56
                ja też bardzo dziękuję za szczegółowe informacje.
                Szczerze, to ja akurat jestem właśnie przeciwko nurseries, zwłaszcza po pewnym
                programie dokumentalnym na BBC...osobiście wolę childminderki, z tym że właśnie
                minusem jest to że co zrobić gdy są na wakacjach/chore?
                w broszurce tego przedszkola koło mnie jest napisane że można dawać dziecko
                albo cały dzień (8:00-17:30) albo part time (albo 8:00-13:00 13:00-17:30), a
                tzw flexible hour kosztuje 6 funtów!!! najgorsze jest to, że ja mam różnie
                zajęcia, więc to mi średnio odpowiada. I trzeba płacić direct debit i w ogóle.
                Po prostu jeśli ktoś ma pracę codziennie w tych samych godzinach, to nursery
                się opłaca, a np mnie - bardziej odpowiada childminder.
                Wszystko ma swoje wady i zalety.
                Jeszcze raz dziękuje za szeroki odzew.
              • mifka Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 15.03.05, 17:47
                chodzi mi o to, ze np moja praca wymaga wieczornych spotkan z klientami, ktore
                z regoly nie przekraczaja godziny. w przypadku childminder mozna uzgodnic, ze
                oprocz ilus godzinnego dnia bedzie jeszcze dodatkowa godzina wieczorem. w
                przedszkolu jest od-do i koniec. po 17.45 nikt juz nie pracuje. poza tym raz na
                jakis czas jest spotkanie personelu i w tym dniu dzieci przychodza do
                przedszkola 45 min pozniej co mi srednio odpowiada. poza tym jesli podasz na
                poczatku, ze dziecko bedzie odbierane o 15 to odbior po pietnastej jest
                traktowany jak spoznienie pomimo iz przedszkole jest czynne jeszcze prawie trzy
                godziny i zeby zmienic ta godzine trzeba wypelnic specjalny formularz.ale w
                moim przedszkolu nikt powaznie tego dziwnego przepisu nie traktuje.
            • macchiatto Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 08.03.05, 11:27
              A ja mam pytanie czy jest to może jakaś ogólna sieć, gdzie mieliby filie w
              całej UK? Czy niestety to jedynie lokalne przedszkole? Myślę o czymś takim dla
              Mikołaja od wrzesnia. A wracając do tematu zakazu dotykania części intymnych
              dzieci- to jak w takim razie rozwiązywane to jest u zupełnie malutkich dzieci-
              do półtoraroku?
              Pozdrowienia
              • mifka Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 15.03.05, 17:50
                a chyba podpisujesz specjany papierek, ze sie zgadzasz na zmiane pieluch ale
                nie jestem pewna. ja podpisywalam dokument, ze zgadzam sie na przebranie
                dziecka w razie "wypadku". dzieci rodzicow, ktorzy sie nie zgodzili beda caly
                dzien smigac w np zesikanych majtkach, co ja uwazam za okrotne.
    • vase Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 08.03.05, 16:18
      Moj Louis chodzi do nursery 2 dni w tyg (nie moge sie doczekac kiedy zacznie
      codziennie. I on tez!) Bardzo sobie chwale. L. uwielbia chodzic. Ja zawsze
      wolalam nursery niz nianke. To prawda, ze opiekunki postepuja z dzieckiem
      indywidualnie i wg twoich zyczen. (Np. czy chcesz, zeby spal, o ktorej i jak
      dlugo, jedzenie)
      Pierwsze slysze o tym "niedotykaniu..". Moj synek nie umie uzywac wipes, a
      nieraz robil nr.2 i opiekunki mu pupe wycieraja. (Wiem, bo zawsze mnie
      informuja ile zjadl, wypil, jak sie bawil, i np. ze zrobil "poo-poo")
      Gdzies juz tu o tym pisalam. teraz nie mam czasu, ale jak znajde watek to podam.
      • jagienkaa Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 08.03.05, 16:26
        w mojej broszurce też nic o tym nie pisali, może to zależy od nursery?
        za to moja cildminderka mi powiedziala, ze OFSTED zabronił jej (i w ogóle
        nianiom) uzywać kar, typu 'naughty steps' cz 'quiet corner'.
    • vase Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 08.03.05, 16:47
      O, znalazlam temten watek. Nawet przez Ciebie jagienka zaczety smile)) hihi
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=13855246&v=2&s=0
    • aniaheasley Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 08.03.05, 17:02
      Moja Amelka jest chyba w wieku Twojego syna (to do Jagienki) - ur. 17/11/02.
      Chodzi do nursery raz w tygodniu na 10 godzin. Na poczatku bylo tak sobie, ale
      od paru miesiecy jest w grupie z dziecmi starszymi od siebie, to byl pomysl
      opiekunek, i jest bardzo zadowolona, w dniu przedszkolnym wieczorem podspiewuje
      sobie a-b-c-d-e-f-g i winkle-winkle. Mysle ze dobrze jej robi kontakt z grupa
      (ok. 7-8 dzieci w grupie, 2-3 opiekunki).
      Jeden dzien jest tez z opiekunka, i to podoba jej sie tak samo bardzo, pol dnia
      spedzaja w parku, potem sie bawia w domu, ale opiekunka trafila mi sie chyba z
      powolania.
    • jagienkaa Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 15.03.05, 16:04
      hej,
      to jeszcze raz ja. Mam coraz większy kłopot z childminderką (dzisiaj znów jej
      synek jest chory i musiałam wcześniej ze szkoły przyjechać po Dominika, który z
      kolei od piątku w ogóle nie chce u niej zostać!!!) i coraz poważniej myślę o
      nursery, tylko te koszty...w każdym razie chciałam was zapytać czy we
      wszystkich przedszkolach jest ten tydzień że trzeba z dzieckiem być w
      przedszkolu?
      • mamamon Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 15.03.05, 17:36
        Jagienka,
        To zalezy od Ciebie i dziecka, bo to tydzien przeznaczony na aklimatyzacje
        dziecka, ktora zazwyczaj przebiega klopotliwie, w zwiazku z czym stopniowo
        przyzwyczaja sie dziecko do nowego srodowiska, najpierw godzine, potem dwie,
        etc. Moj Adas na przyklad w ogole nie przeszedl tego tygodnia i poddalismy sie,
        ale Adas nie mial wczesniej zadnego doswiadczenia typu bycie poza domem z
        innymi dziecmi, do czego Dominik jest przyzwyczajony, wiec moze w ogole nie
        bedzie problemu, pojdziesz raz i okaze sie, ze Dominik bedzie chetnie zostawal.
    • ewunia_uk Re: która z was ma dziecko w nursery? (UK) 15.03.05, 20:13
      Nasze Nursery oferuje "settle-in sessions", za ktore sie nie placi (!). Rodzic
      moze zostac z dzieckiem, albo je zostawic na "probne" 2 godzinki, nawet kilka
      razy, zanim sie zdecyduje na zlobek.

      Mysmy wybrali pomiedzy childminder a nursery na korzysc nursery, poniewaz w
      nursery jest mniejsze prawdopodobienstwo przekretow typu wrzeszczenie na
      dzieci, brutalne obchodzenie sie z nimi itp. Wiem, ze byl taki program w TV z
      ukrytej kamery w nursery, ale to tylko dlatego, ze u chilminderow nie mozna
      takich kamer zainstalowac bez ich wiedzy. Moim zdaniem, jezeli dzieckiem
      opiekuje sie 1 osoba, bez zadnych swiadkow, to jest wieksze prawdopodobienstwo
      niedociagniec.

      Ja bym radzila porozmawiac z nursery na temat Twojej konkretnej sytuacji, tzn.
      faktu, ze chodzisz na wyklady w roznych godzinach. Byc moze moga do pewnego
      stopnia pojsc Ci na reke jesli chodzi o nieregularne godziny. Czasem udaje sie
      pewne rzeczy wynegocjowac.
Pełna wersja