UK-do mam chlopcow...w "meskiej" sprawie:)

01.04.05, 02:10
Witajcie,
mam pytanie...
Chodzi mi o stulejke u chlopcow: jakie sa zapatrywania na "ta" sprawe w UK?
W Polsce sa bardzo sprzeczne opinie. Jezeli stulejka u chlopca utrzymuje sie
dluzej niz kilka pierwszych miesiecy zycia to przewaznie lekarze zalecaja
wizyte u chirurga i przeciecie skorki. Jedni mowia, ze najlepej to zrobic gdy
dziecko ma 2-3 lata, inni, ze 4-5 a jeszcze inni zalecaja aby nie robic nic.
Skorke odciagac podczas kapieli i czekac...mozna nawet i kilka lat.
A ja mam kolowrotek w glowie. Boje sie narazac Malego na stres (u nas robia
to praktycznie "na zywca", ambulatoryjnie w przychodni a siusiaka smaruja
jedynie jakas mascia przeciwbolowa).
Napiszcie mi, jak to tej sprawy podchodzi sie w UK? Czy zalecaja zabieg czy
nie? Jesli tak, to kiedy? Jak wyglada zabieg?
Jakie jest postepowanie, gdy w siusiaczku zrobi sie stan zapalny, zbierze
ropa i wtedy trzeba interweniowac? Strasznie boje sie takiej sytuacji i nie
wiem czy dzialac zawczasu gdy jeszcze nic sie nie dzieje. Synek kolezanki
mial obcinana skorke podczas brzydkiego ropnego stanu zapalnego, na sile i na
zywcasad(( Brrr, dziecko ma do dzis silny uraz psychicznysad Sluchajac jej
opowiadan z przerazeniem mysle aby to samo nie spotkalo i mojej Bestii.
Podejscie jak ze sredniowieczasad

Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie.
pieguska
    • opty13 Re: UK-do mam chlopcow...w "meskiej" sprawie:) 01.04.05, 09:56
      Czy Twoj syn ma juz stulejke, czy nie? Jesli nie ma, to nie ma sie czego bac.
      Po prostu odciagaj mu codziennie skore przy kapieli i myj. Po kapieli smaruj
      oliwka, zeby skora sie nie sklejala. Nawet jesli dzieciak nie bedzie chcial,
      jesli skora jest czesciowo przyklejona, to staraj sie oderwac delikatnie.
      Lepiej tak, niz doprowadzic do zapalenia.
      I oczywiscie nie daj sie chlopaowi przekonac, ze juz wystarczy, ze juz
      odciagnelas ile trzeba. Duza jestes, to i wiesz jak chlopak jest zbudowany wink)
      Pozdrawiam

      Tata chlopca wink
    • jagienkaa Re: UK-do mam chlopcow...w "meskiej" sprawie:) 01.04.05, 10:54
      Piegusko,
      Tutaj sprawdzali stulejkę Dominikowi tylko raz, ok rok temu. Ja jakoś się tym
      nie martwięwink
      ale moja opiekunka ostatnio właśnie zauważyła jakiś problem z susiakiem swojego
      synka (miał naprawdę długą i czerwoną skórkę), poszła do lekarza i powiedzieli
      jej, że wszystko OK. Za tydzień synek zaczął sikać krwią, okazało się że miał
      dość mocną infekcję (musiał wziąć antybiotyki)...i w ogóle o obcinaniu niczego
      nie ma mowy.
      Tak jak napisał opty13, jeśli nie ma kłopotu to nie masz się czym martwić, a
      przy jakiejś wizycie u lekarza po prostu pokaż i się dowiedz. A jeśli
      faktycznie tak źle do tego podchodzą w Polsce, to na pewno nie próbowałabym
      tego robić w Polsce.
      www.bbc.co.uk/health/conditions/circumcision2.shtml
      • pieguskaa Re: UK-do mam chlopcow...w "meskiej" sprawie:) 01.04.05, 11:03
        Dzieki za odpowiedzismile
        Z siusiakiem malego nie dzieje sie nic szczegolnego, ostatnio mial lekkie
        zaczerwienienie, posmarowalam mascia z antybiotykiem i przeszlo.
        W Polsce jeswt wiele sprzecznych opinii co do stulejki ale jednak wiekszosc
        lekarzy namawia do usuniecia jej (zabiegu).
        Ja mam mieszane uczucia i intuicja podpowiada mi, zeby narazie niczego nie
        ruszac. Maly nie pozwala sobie nawet dotknac siusiaka przy probach odciagania
        skorki. A co by bylo przy zabiegu boje sie myslec.
        Dlatego chcialam zapytac, jak to jest w UK, bo znajac z Waszych opowiesci
        podejscie angielskich lekarzy, to zapewne nie robia z tego problemu. W
        przeciwienstwie do polskich pediatrow i chirurgowsmile

        pozdrawiam i czekam na dalsze informacjesmile
        pieguska
        • opty13 Re: UK-do mam chlopcow...w "meskiej" sprawie:) 01.04.05, 13:42
          Piegusko,

          Od tego on jest synem, a Ty mama, zeby sie nim opiekowac. Moj tez wojowal i
          czasami dlugo musialem perswadowac, az stawialem na swoim. Od humoru i pogody
          zalezalo jak dlugo. Skora mu sie przyklejala i to bolalo. Lepiej jednak dbac o
          to wczesniej (nawet jesli boli) niz pozniej plakac kiedy komplikacje sie
          przytrafia. Dziecko zawsze bedzie marudzilo i plakalo. Nie daj sie na to
          nabrac. Mysle, ze potrafisz lepiej ocenic sytuacje od Twojego syna. I to TY
          wiesz, jakie sa konsekwencje zaniedbania.
          Podejrzewam, ze jestes mloda matka i zal Ci sie robi dziecka, tak jak kazdemu
          porzadnemu rodzicowi.

          Ku przestrodze:
          Mialem kiedys kolezanke. Mielismy po kilka lat. Ktos z sasiadow zauwazyl, ze 2-
          3 dzieci podjadlo jakies trujace zielsko. Pozniej byly wymioty i inne objawy.
          Lekarz nakazal plukanie zoladkow. Rodzice dziewczynki nie zgodzili sie (dziecko
          nie chcialo....nie chce koloryzowac, bo to dawno bylo). Stracilem kolezanke, a
          miala wtedy chyba ze 6 lat. Pozostale dzieci mialy plukanie i je uratowano.
          Taki byl smutny koniec ustepowania dziecku.

          Moj syn to panikarz (tez taki bylem smile), ale cale szczescie, ze (byc moze
          dzieki dobrej opiece w domu) nie ma zadnych powaznych problemow ze zdrowiem.

          Swoja droga, na lekarzach mozna psy wieszac, tak jak na innych grupach
          zawodowych. Sa lepsi i gorsi. Nie osadzaj systemu ani w Anglii, ani w Polsce po
          kilku, czy kilkunastu opiniach.
          • ma.pi Re: UK-do mam chlopcow...w "meskiej" sprawie:) 01.04.05, 15:10
            Pieguskaa, a czy to jest naprawde stulejka czy tylko niedklejona skorka.
            Prawdziwa stulejka zdaza sie zadko i wtedy trzeba operowac. A jak niedklejona
            skorka to z czasem sama sie odklei. Moj syn ma juz ponad 4 lata i jeszcze nie
            do kona odklejona skorke. Nigdy nie mial zadnych problemow czy infekcji. Do
            roku czasu dziurka byla tak malutka, ze skorki ani troche nie dalo sie odsunac.
            Teraz juz schodzi prawie do konca. Nie robimy w tej sprawie nic. Nie odciagmy.
            Od czasu do czasu (pewnie raz w miesiacu) przy kapieli sprawdzamy jak to
            wyglada, czy np. z powrotem nie przyrasta i odciagamy troche aby tam oplukac i
            to wszystko. W Kanadzie zalecja obchodzic sie bardzo delikatnie, czesc lekarzy
            wrecz odradza jakiekolwiek dzialania w tym miejscu.


            Pozdr.
            • edytais Re: UK-do mam chlopcow...w "meskiej" sprawie:) 01.04.05, 22:54
              Wlasciwie to ja nie mam doswiadczenia z chlopcem, ale tak sie zdarzylo,ze kilka
              dni temu rozmawialam ze znajoma na temat lekarzy i ziol. Ona miala problem z
              synem z przyrosnieta skorka i powiedziala, ze pomoglo smarowanie olejkiem z lnu
              (flax seed oil).
              Jesli chodzi o infekcje to pamietam tez jak moj mlodszy brat mial infekcje. To
              bylo dla mnie i siostry powodem to smiechu i musze z przykroscia przyznac, ze
              sie z niego troche nasmiewalysmy. Glupie dzieciaki. Moj brat wtedy trzymal
              swojego siusiaka w kieliszku z herbatka z rumianku i odrobina spirytusu.
    • basiak6 Re: UK-do mam chlopcow...w "meskiej" sprawie:) 01.04.05, 23:35
      Moj synek ma 2 latka i siusiak jest jak byl, w kapieli myje go tylko z wierzchu,
      zadnej skorki nie sciagam i nie sciagalam bo i po co. To wlasnie odciaganie za
      wczesnie powoduje wiecej problemow niz zostawienie siusiaka w spokoju...
    • ewunia_uk Re: UK-do mam chlopcow...w "meskiej" sprawie:) 02.04.05, 09:46
      Sa dwie szkoly na ten temat - zreszta Wasze wypowiedzi to potwierdzaja wink

      Mnie po urodzeniu Stefka radzono zostawic siusiaka samego sobie i nic nie
      odciagac. Poza tym prawde mowiac to i tak nie mialabym pojecia co i jak
      odciagac, bo tak sie akurat zlozylo, ze nidgy w zyciu nie zetknelam sie z nie-
      obzezanym siusiakiem (lacznie z obecnym malzonkiem, kotry byl obzezany wlasnie
      ze wzgledu na infekcje w wieku 6 lat) smile))
      • jagienkaa Re: UK-do mam chlopcow...w "meskiej" sprawie:) 02.04.05, 11:35
        hihi ja miałabym poważne opory cokolwiek Dominikowi odciągać, a tymbardziej mój
        mąż....brrr.
Pełna wersja