jestem swiadkiem zbrodni i co teraz?

05.04.05, 10:43
Mam problem. To znaczy cala ta sprawa okazala sie wielkim problemem. Az mnie
skreca i jest mi nie dobrze. Czy warto zyc zgodnie z prawem?
Trzy miesiace temu bylam swiadkiem jak paru mezczyzn wlamywalo sie do
samochodu sasiada. Faceci byli wysocy, czarni, zakapturzeni. Przypadkiem
stalam sie swiadkiem zbrodni, ogladajac z okna jak to towarzystwo wlamuje sie
do auta znajomego z widzenia sasiada. Zadzwonilismy na policje i oni laskawie
przyjechali po 30 minutach i zlapali jednego, bo pozostalych dwoch facetow im
zwialo. Zlapany przestepca okazal sie byc jedenastolatkiem!!!!
Pare dni po zajsciu przyszedl do nas oficer spisac zeznanie. Minelo troche
czasu i sprawa powrocila do swiatla dziennego. Dwa tygodnie temu zadzwonil
ktos do mnie z policji mowiac, ze bedzie sprawa w sadzie 28 kwietnia i
prawdopodobnie bede musiala sie na nia stawic jako swiadek, maz tez.
Powiedzialam, ze nie bedzie to mozliwe bo wlasnie 28 jedziemy do Wloch na 5
dni co jest zgodne z prawda. W tym czasie mielismy juz zarezerwowany (czyli
oplacony w 100%) hotel na 5 nocy, bilety samolotowe na 4 osoby, oplacona wize
meza, wykupiony bilet pociagowy Wenecja-Rzym na nas wszytskich. Szczerze
mowiac wyszlo to wszytsko drogo i do tego maz juz wzial urlop na te dni. Pani
policjantka powiedziala, ze dobrze, ze pogada z kims tam i sie odezwie. Dzis
dostalam list, ze musze sie stawic na rozprawe 28!!! List nie byl polecony
ale zawiera zalacznik ktory mam wypelnic i odeslac. No i oczywiscie w takim
wypadku nie zamierzm tego robic.

Kolejna sprawa to taka, ze za bardzo nie mam ochoty pokazywac swojej twarzy
tym ludziom. Chodzi mi glownie o moje dzieci, zwlaszcza, ze te nastolatki
mieszkaja dzies w okolicy. Pal licho gowniarzy, ale cos mi mowi, ze rodzic,
ktorego dziecko jest poza domem o godzinie 23.00 nie jest wcale lepszy.
Kiedy sie zapytalismy gdzie ci ludzie zyja tylko odpowiedziano na, ze
lokalnie i tyle. Oni zas znaja nasza ulice, moga przypuszczac nr domu, a moze
juz ich poinformowano gdzie dokladnie mieszkamy bo bylo to przeciez na
zeznaniu. Nie wiem czy w takim wypadku bede moga sie ubiegac o cos w rodzaju
witness protection czy nie.
Jejus najgorsze jest to, ze sasiad oznajmil, ze lazic na zadne rozprawy nie
bedzie bo ma dzieci i rodzine i nie chce zamieszania. No a my....he
he...dobre sobie, nie.....

Jaki z tego wniosek mam wyciagnac? Wziasc i siedziec cicho na drugi raz i
tyle, co?

Az mnie dzis skreca, i co moj wyjazd z okazji rocznicy slubu do Wloch ma
przepasc? I ta cala historia.
Moze cos mi poradzicie co mam zrobic, sama nie wiem....

ach jaka jestem zla

Sugar
    • eballieu Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 05.04.05, 12:24
      Hmmmm, moze jest mozliwosc wycofania sie, wycofania zeznan. No wiesz czasmai
      furtka w postaci - nie pamietam juz nic moze dzialac.
      I doskonale rozumiem Twoje obawy o wlasne bezpieczenstwo. Sasiad chyba tez
      zrozumialsad
      To jest wlasnie ot poplatanie z pomieszaniem gdzie odwaga moze byc najwieksza
      glupota jaka mozna zrobic.
      Bylam swiadkiem i przesluchiwana w sprawie o pobicie i przemoc w rodzinie. W
      efekcie okazalo sie ze sami poszkodowani nie sa juz poszkodowani, a ja jako
      jedyna widzialam problem i pamietalam ze bylo bicie. Sedzina powiedzial mi ze
      juz ma doswiadczenie z tego typu sprawami i nie ja pierwsza wyszlam na idiotke.
      Dowiedz sie czy mozesz wycofac zeznania i jedz do Wloch. Takie zycie, niestety.
    • jagienkaa Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 05.04.05, 12:51
      sugar, nie znam brytyjskiego prawa, ale na pewno nie odwoływałabym urlopu z
      tego powodu. Spróbowałabym wysłać męża na komendę żeby wszystko wytłumaczył.
      Przecież oni muszą mieć coś takiego jak program ochrony świadków? (tzn nie
      chodzi mi wiesz o przeprowadzki tylko po prostu, nie podawanie danych czy coś)
      I czy od razu jest rozprawa, czy po prostu taki pierwszy dzień (nie znam się ,
      ale pamiętam że jak są jakieś sprawy chociaż Iana Huntley itp to zawsze jest
      pierwsza rozprawa, gdzie się czyta zarzuty a dopiero potem za tydzień
      jest 'normalna').
      A może pójdź do Citizen's Advice Beau...no wiesz, biurowink))
      ja sama byłam świadkiem morderstwa, odpowiadałam w sądzie przy tych wszystkich
      zbirach, miałam wtedt chyba 15 lat i do teraz się mi się to śni....
      • sugar_mami Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 05.04.05, 14:00
        Dzieki za podpowiedz. Z tego co widze to NIE MAM ZADNYCH PRAW! Tz. to nie jest
        pierwsze przesluchanie bo mlody juz zdazyl przed sadem oprzec, ze jest
        niewinny. Dostalam list, ze mam sie stawic na rozprawe. Poczytalam o prawach
        swiatka i jakos zadnych nie mam. Nie moge sie juz wycofac. Mlody nie ma 16 lat
        wiec jest chroniony w pewien sposob...ja nie, no i przez to moje dzieci nie sa.
        Co za swiat. Dzwonilam porozmawiac z kobieta odpowiedzialna za kontakt z nami.
        Mowi, ze byc, byc moze naz zwroca za wakacje. Za takie byc moze to niech sie
        gdzies pocaluja. Ale rozmawialam z paroma osobami i to biuro polecane przez
        Jagienke ponoc jest jakas szansa.
        Dzieki
        Sugar
        • kingaolsz Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 05.04.05, 14:40
          Wspolczuje, takie nerwy nikomu nie sa potrzebne...
          Ja bym sie chyba na Twoim miejscu wycofala jakos, bo skoro poszkodowany cala
          sprawe zostawia to dlaczego swiadek nie moze? Jesi ten sasiad z tych samych
          powodow sie nie bedzie sprawa zajmowal to dlaczgo Ty masz to robic za niego?

          Jedynie mozna sie przejac tym, ze takiemu mlodocianemu zbirowi ujdzie to na
          sucho i bedzie sie czul bezkarny, niestety pewnie szczegolnie w tej okolicy
          gdzie mu sie "udalo" uniknac odpowiedzialnosci. No chyba ze cud sie stanie i
          dostanie wyrok, w co naprawde niestety watpie.

          Ja na Twoim miejscy zadzwonilabym do tej pani i powiedziala, ze skoro
          poszkodowany sie nie zjawi, to Ty sie nie poczuwasz, po drugie nie mozesz
          przelozyc wyjazdu ( powody rodzinne itp) , po trzecie jestes matka karmiaca i
          nie bedziesz sie narazac na wieksze stresy.

          Pozdrawiam i zycze powodzenia
          Kinga
          • sugar_mami Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 05.04.05, 16:12
            No sproboje z ta matka karmiaca..chyba ostatnie wyjscie bo czytajac to parszywe
            prawo wpadam w coraz gorsza rozpacz. Ofiara wcale nie musi byc obecna bo nie
            jest swiadkiem, nie ma nakazu bycia obecnym na sali rozpraw. Mlody nie dostanie
            wyroku bo jest za mlody i do tego powiedza, ze blaha zbrodnia. Jedyne co to
            adnotaceje w papierach. Ja to szczerze mowiac bardziej sie obawiam jego
            rodzicow bo pewnie uwazaja, ze zatrulismy ich dziecku zycie. Wycofac sie ponoc
            nie moge, zadac ochrony swiatka tez nie (nawet w formie osobistego
            przesluchania) bo mam wiecej niz 17 lat i nie byl to zadne przestepstwo na tle
            gwaltu, morderstwa itp.

            Chyba szczerze mowiac napisze podanie o uniewaznienie mnie jako swiadka a jak
            nie to bede probowala dostac jakis papier od GP lub health visitor ze mam
            depresje poporodowa czy cos takiego. No i dzis wieczorem wysle meza do sasiada
            by mu dal do zrozumienia ile nas to kosztuje nerwow i w sumie bedzie i
            kosztowalo pieniazkow (w ulotce ktora dostalam od tego sadu jest napisane, ze
            nie refunduja wakacji)z nadzieje, ze odwola zarzuty. W sumie wyszlo na to, ze
            mnie uwiazano i w jakis sposob ukarano bo nie moge sobie korzystac z wlasnej
            wolnosci. A planow wyjazdowych na nadchodzace pol roku mam bardzo duzo i nie
            mam przyjemnosci sie z nich tlumaczyc i odwolywac z powodu tego wszytskiego.

            Oj mysle juz nad adwokatem. Bo zacielam sie, ze nie pojde do tego pieprz..sadu
            na takich warunkach. Za dwa tygodnie jakas ceglowka albo trafi w moje auto,
            okno domu lub w moja glowe i wtedy swiadkow nie bedzie. Ot tyle jest warta ta
            sprwiedliwosc i cywilna odwaga!

            Sugar
            • jagienkaa Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 05.04.05, 16:20
              Idź koniecznie do CAB:
              www.adviceguide.org.uk/
              znajdź najbliższe sobie biuro - dają darmowe rady na każdy temat (w tym
              prawnicze)
              Powodzenia
            • mamamon Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 05.04.05, 16:29
              Sugar, ja co prawda nie mialam do czynienia z tego typu sprawami, ale z tego,
              co piszesz, wyglada to paskudnie. Ja na Twoim miejscu skontaktowalabym sie z
              CAB www.citizensadvice.org.uk/, tam maja dyzury prawnicy i sluza
              poradami za darmo. Mozna dzwonic, mozna sie umowic. Probowalabym tez
              skontaktowac sie z rada dzielnicowa, tam tez sa prawnicy i mase roznych
              departamentow. A jak nie poskutkuje, to pomysl matki karmiacej wydaje sie
              bardzo dobry.
              m.
    • mamamon Jagienka! To sie nazywa synchronizacja! (n/t) 05.04.05, 16:29
      • jagienkaa No nie?! Pozdrawiam:) 05.04.05, 16:34
    • izabelski Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 06.04.05, 00:05
      ja na twoim miejscu zrobilabym 2 rzeczy

      poczla do najblizszego CAB po porade

      www.adviceguide.org.uk/
      napisala do twojego MP
      • sugar_mami Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 06.04.05, 08:10
        Wiecie co, bede walczyc. Wczoraj poszedl maz do sasiada i okazuje sie, ze to
        nie sasiad wniosl sprawe (powiedzial, ze zadzwoni na policje by nas wesprzec).
        Sprawa wniesiona jest przez kretynow policjantow, ktorym umkneli zloczency. A
        tych pewnie obchodzi tylko ich wlasna kariera ....
        Wiem gdzie jest to biuro i dzis jak sasiad zadzwoni i powie, ze nic nie wskoral
        to bede chodzic.

        Dzieki
        Sugar
        • izabelski Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 06.04.05, 12:12
          napisz tez do swojego lokalnego MP
          oni maja sekretarki etc, czytaja wszystkie listy i odpowiadaja na nie
          moze ci sie jego pomoc w przyszlosci przydac

          mysle,ze sprawa wniesiona do ssadu przez prokuratora a nie policjantow smile
          • ewunia_uk Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 07.04.05, 21:13
            izabelski napisała:

            > mysle,ze sprawa wniesiona do ssadu przez prokuratora a nie policjantow smile

            Sprawa jest wniesiona przez Crown Prosecution Service, czyli de facto przez
            Policje, jak zreszta kazda sprawa w sadzie kryminalnym.

            Ja na Twoim miejscu, oprocz udania sie do CAB, zadzwonilabym po prostu do
            policjantka/ki prowadzacego sprawe, i opisala sytuacje. W koncu przeciez ich
            uprzedzalas, ze 28-go Cie nie bedzie. Poza tym, policji bardzo bedzie
            zalezalo, zebys sie stawila jako swiadek, bo inaczej sprawa pewnie bedzie
            musiala byc wycofana z braku dowodow, a ilosc wygranych spraw to jest
            podstawowy "target" Policji. Ten mlodociany przestepca postepuje wg. porady
            swojego adwokata, tzn nie przyznaje sie do winy, bo wtedy sprawa idzie do Crown
            Court, i licza na to, ze swiadek (czyli Ty) sie nie stawi. W ten sposob
            wlasnie wiekszosci drobnych zlodziejaszkow uchodzi na sucho. Tylko osobne
            pytanie, czy chcesz z siebie robic bohaterke, zeby przelamac ten trend. Latwo
            komus mowic, zrob to czy tamto, bo to jest Twoja moralna powinnos, dopoki sie
            samemu nie jest w takiej sytuacji.

            Natomiast najbardziej wkurzajace jest to, ze mlody nawet jesli zostanie
            skazany, to z racji wieku dostanie najwyzej upomnienie (caution). Chyba, ze ma
            juz na koncie kilka takich upomnien, wtedy jest szansa, ale i tak bardzo mala,
            ze pojdzie do zakladu dla mlodocianych na miesiac czy dwa. Osobny temat na
            rozwazanie, to czy taki zaklad dla mlodocianych jest jakimkolwiek rozwiazaniem
            z punktu widzenia resocjalizacji, i w ogole co spoleczenstwo powinno robic z
            takimi maloletnimi przestepcami. Najbardziej prawdopodobne, ze mlodemu
            zostanie przydzielony "resocjalizator" z Youth Offending Team (gdyby to bylo w
            hrabstwie Northumberland to pewnie by trafil do mojego malzonka wink ).

            Co do narazania siebie i rodzinki, to doskonale rozumiem Twoje obawy.
            Zaciagnelam troche jezyka w tej sprawie, i Twoj adres na pewno nie bedzie
            ujawniony nikomu. Poza tym, wszystko zalezy od okolicznosci, tzn. czy sa inni
            swiadkowie, czy Policja ma positive ID, czy od Ciebie bedzie wymagane zrobienie
            identyfikacji (to jest robione anonimowo). Jest szansa, ze nie bedziesz
            musiala "wystepowac" w obecnosci oskarzonego. Dopytaj sie dokladnie w
            Policji. W koncu im powinno bardzo zalezec na Twoim zeznaniu, wiec powinni Ci
            pojsc na reke, i mozesz troche wynegocjowac.

            A tak na koniec, jacys niemrawi byli Ci zlodzieje, skoro policja po 30 minutach
            przyjechala i jeszcze zdazyla jednego zlapac wink))

            Napisz koniecznie, jak Ci poszlo w CAB i z policja. Rzeczywiscie nieciekawa
            sytuacja, i sama nie wiem, co bym zrobila. Bo jesli nawet bohatersko pojdziesz
            na te rozprawe, to i tak efekt bedzie mizerny. W kazdym razie trzymam kciuki,
            ze wszystko sie jakos dobrze ulozy. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i dzieciaczki.
            • mrufkaa Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 08.04.05, 00:35
              No, dobrze,
              ale co Magdzie grozi, jesli sie po prostu nie stawi?
              Pare lat temu moj maz tez dostal summons jako swiadek i po prostu nie poszedl,
              bo sprawa toczyla sie miedzy dwojka jego dobrych znajomych i nie mial
              najmniejszej ochoty sie mieszac. O ile pamietam, nie bylo zadnych konsekwencji.
              • ewunia_uk Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 08.04.05, 21:21
                mrufkaa napisała:

                > No, dobrze,
                > ale co Magdzie grozi, jesli sie po prostu nie stawi?

                Jesli jest waznym swiadkiem (tzn. na jej zeznaniu opiera sie caly artument
                policji), to prawdopodobnie rozprawa zostanie przelozona z braku swiadka, a
                Magda dostanie tzw. summons czyli obowiazek wstawienia sie pod grozba aresztu.

                > Pare lat temu moj maz tez dostal summons jako swiadek i po prostu nie
                poszedl,
                > bo sprawa toczyla sie miedzy dwojka jego dobrych znajomych i nie mial
                > najmniejszej ochoty sie mieszac. O ile pamietam, nie bylo zadnych
                konsekwencji.

                Byc moze byl to sad cywilny, albo nie byl kluczowym swiadkiem. W sprawie
                Sugarmami tez moze tak byc, ze maja inne dowody, wiec jej zeznanie nie bedzie
                konieczne do uznania winy.
                • sugar_mami Re: jestem swiadkiem zbrodni i co teraz? 09.04.05, 08:57
                  Dziekuje za wsparcie. Dopiero konkretnie powinnam cos wiedziec w ciagu
                  tygodnia. Niestety swiadkami (ja i maz) jestesmy jedynymi. Brak odciskow palcow
                  bo zajelo to wladzom 2 dni by wrocic i je sciagnac i z powodu brzydkiej pogody
                  doslownie zmyly sie one z deszczem.

                  Co do mnie to dostalam od mojej health visitor notatke, ze jestem totalnie
                  wyczerpana bo nie przespalam zadnej nocy od 2,5 lat, ze mam restless dzieci
                  slabo jedzace i slabo spiace. No i dala mi tez skierowanie do GP bo byc moze
                  nadal mnie nieka postnatal depresion. Jednym slowem musialam z siebie zrobic
                  osobe niezdolna do bycia swiadkiem. Jak bedzie za malo to bedziemy musieli
                  jeszcze wrobic meza smile Ale on byl powaznie chory pare lat temu i do dzis chodzi
                  na badania wiec to mozna tez wykorzystac jako ogolny powod stresu w rodzinie.
                  Mam nadzieje, ze sie od nas odczepia, bylo zebranie ale powiadomia mnie o
                  rezultacie za pare dni.

                  Dzieki raz jeszcze
                  Sugar
Inne wątki na temat:
Pełna wersja