basiadahl
23.04.05, 14:15
mieszkam w SZwecji od ladnych paru lat i niby wszystko jest w porzadku.
Ale nachodzi czasami ( jak dzisiaj) tesknota za krajem. Teskni mi sie za
Lodzia ( i moim Widzewem, mieszkalam w wiezowcu, ktorego niedawno ladnie
odmalowali niedawno), za moimi rodzicami, spacerem z moim 13letnim psiakiem.
A co z waszymi znajomosciami, czy sie pourywaly?
Moje, wiekszosc, niestety tak. Gdzie sie podzialy moje "psiapsiolki" ze
studiow? Brakuje mi tego
pozdrowionka
nostalgiczna dzisiaj b.