juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w UK

10.05.05, 15:29
tak sobie czytam i chyba mi sie juz wszystkiego odechcialo a w szczegolnosci
dziecka tutaj. mieszkam juz tu dwa lata ( a moze tylko dwa lata) i obydwoje z
mezem ammy residence permit wynajmujemy dom i mamy stale prace. A ja mysle
sobie o dziecku. czytajac jednak ile trzeba zaplacic za opieke nad dzieckiem
i wszystkie takie wynika ze nas nie stac na dziecko! koszmar! a moze sie
myle? nie wyobrazam sobie 'oddania'polowy pensji na nursery...
    • annamaria0 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 15:37
      Tak, dziecko oznacza duze wydatki, ja tez uwazam, ze mnie na nie wlasciwie nie
      stac, ale poniewaz niedlugo zostane matke, bedziemy musieli sobie jakos
      poradzic. Nie zdecyduje sie natomiast na drugie.
    • jagienkaa Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 15:45
      grubasku, jesli tak myslisz to poczekaj jeszcze troche z decyzja o dziecku.
      Czasem przyjdzie taki moment ze po prostu tak bardzo zachcesz dziecka ze nic
      Cie nie odwiedzie. A do tego czasu to pracuj sobie i mysl o wszystkim...
      no coz wiem ze trudne jest myslenie ze polowa pensji pojdzie na przedszkole,
      ale przeciez tutaj masz 9 miesiecy maternity leave i w tym czasie sie na tyle
      nacieszysz maluszkiem ze moze juz bedziesz chciala isc do pracy zeby cos ze
      soba robic, albo odwrotnie - okaze sie ze wcale nie chcesz juz wrocic do pracy!
    • farpakon Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 15:54
      dziewczyny!
      nie jest tak zle. jesli naprawde chce sie dzieko, to mozna sobie poradzic. moze mama przyjedzie ci pomoc? albo bedziesz pracowac part-time? poza tym zdaje sie mozna starac sie o zwrot czesci kosztow przedszkola.
      u nas pracuje tylko maz, wiec ja nie oddaje dziecka do zlobka, ale od wrzesnia pojdzie (2 latka). na pewno nusry pochlania sporo pieniedzy. ale nie obraz sie, jesli utrzymanie dziecka przeliczasz na pieniadze, to moim zdaniem nie jestes gotowa do maciezynstwa. owszem, dziecko kosztuje, ale ile dostaje sie w zamian, choc tego na pieniadze przeliczyc nie mozna.
      poza tym wyprawke dla dziecka mozna skompletowac taniej, kupujac np. czesc rzeczy uzywanych. poza tym duzo dostaje sie w prezencie od innych, czy to nowe ubranka czy uzywane rzeczy, ktorych pozbywaja sie inne mamy.
      na pewno dziecko to wydatek i to dlugoterminowy. trzeba to wziac pod uwage, czy zaklada sie rodzine, czy zbiera pieniadze.
      jasne, ze kazdy chce zyc na wysokim poziomie, ale w biedniejsze rodziny maja dzieci i jakos zyja. najwazniejsze to dac dziecku milosc, cieplo,etc. a rzeczy materialne sa na II pozycji.
      poza tym zawsze prace mozna zmienic na lepiej platna.
      powodzenia

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15359226&a=20964368
      lilypie.com/days/051101/3/0/1/+0"
      • annamaria0 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 16:08
        Zgadzam sie z tym, co piszesz, Farpakon, jestem zreszta w tej szczesliwej
        sytuacji, ze moge liczyc na pomoc mamy, niemniej twarda rzeczywistosc jest taka,
        ze wydatki zwiazane z dzieckiem sa b. duze, ja niestety z tego wzgledu bede
        zmuszona do powrotu do pracy w 2, najwyzej 3 miesiace po porodzie. Owszem, w UK
        jest wiecej niz w Pl mozliwosci kupienia wielu rzeczy z drugiej reki, i ja tez
        dzieki temu sporo zaoszczedzilam, ale np. miesieczny koszt pieluch to ponad 60
        funtow, a uzywanie pieluch tetrowych wcale nie jest duzo tansze, jesli placisz
        za place wyspecjalizowanej firmie.
        Czytalam w tutejszej prasie, ze przez pierwsze 4 lata koszt posiadania dziecka
        to przecietnie 52 tys. funtow.
        • annamaria0 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 16:09
          Przepraszam, chodzilo mi oczywiscie o oplaty za PRANIE pieluch wielorazowego uzytku.
        • agazat Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 18:12
          Zdaje mi sie, ze wycenili przecietny koszt zycia czlowieka tutaj i wyszlo
          jakies 1,5mln funtow (nie znam szczegolow typu przecietna wieku czy zarobki w
          tym czasie). No na to to juz mnie zupelnie nie stac, chyba sie zastrzele.
          Czy tylko ja ma takie beztroskie podejscie do zycia?? Przyjechalam tu w ciazy,
          nie pracuje, utrzymujemy sie z zarobkow meza. Nie jest idealnie, ale nie
          postrzegamy (jeszcze) dziecka jako duzego wydatku. Ot, troche zaciskamy pasa.
          Najwyzej nie bede miala najmodniejszych w sezonie butow czy kupimy mniej
          alkoholu niz zwykle. Mozna sobie poradzic. Sa wyprzedaze (np. nearly new sales
          organizowane przez NCT) i charity shops, moje duze odkrycie tutaj. Inne mamy
          chetnie pomagaja. A ze moja Zoska chodzi w niebieskich ubrankach, bo takie
          akurat byly w lumpeksie?? I tak zaraz z nich wyrosnie ...
          Czy w Polsce utrzymanie dziecka jest tansze?? Nie sadze ... Jak pomysle o
          swojej starej pray i zarobkach to dopiero mysle, ze nie byloby mnie na nie stac.
          Acha, moj maz przebaknal cos o kolejnym dziecku, wiec albo chce mnie uziemic w
          domu na amen, albo jednak nie jest tak zle smile
          Pozdrawiam smile
          • annamaria0 Agataz, OT, wyslalam Ci @, n/t 10.05.05, 18:24

            • agazat Re: Agataz, OT, wyslalam Ci @, n/t 10.05.05, 18:26
              Dzieki, wlasnie odebralam. Jak poloze mala spac i umaluje wlosy siade i
              odpisze smile
        • izabelski Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 19:08
          te 52 tysiace to gdybysmy zawsze kupowali wszystko markowe i nowe
          prawda jest taka,ze male dziecko nie kosztuje duzo
          karmisz piersia, odzywiasz sie dobrze, gotujesz obiady - mniej pieniedzy jest
          wydawane na inne przyjemnosci

          no ja wydaje na opieke nad dziecmi ponad 4 tys rocznie - to pani, ktora je
          odbiera zeszkoly + oplata za pobyt w "holida club"
          gdybym miala mame lub ciocie, coby przyjechala - byloby taniej

          zlobki + nianie tez kosztuja duzo, ale jak wiemy posiadanie dzieci nie jest
          koniecznoscia do spelnienia sie w zyciu

          mysmy mieli dzieci w najbiedniejszym okresie naszego zycia mlzenskiego z czego
          sie niezmiernie ciesze
          bez miojej dwojki nie wyobrazam sobie naszej rodziny - dzieci nauczyly mnie
          wiele i za to jestem im wdzieczna

          a pieniadze - dzis sa, jutro nie ma
          nie znaczy wcaler,ze majac dzieci (lub ich nie majac) bedzie sie mialo
          szczescliwsze zycie niz inna rodzina



        • mama5plus Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 21:13
          > Czytalam w tutejszej prasie, ze przez pierwsze 4 lata koszt posiadania dziecka
          > to przecietnie 52 tys. funtow.


          Hehe, ja tez to czytalam i smiac mi sie chcialo z tych wyliczenwink. Zwlaszcza
          gdy najpierw dodali do tego koszt calkowitej rezygnacji matki z pracy a
          nastepnie koszt zlobka czy innej formy opieki bo matka przeciez wraca do
          pracy tongue_out
          I to wszystko zsumowali wink Czyli matka i zrezygnowala i pracowala jednoczesnie
          oplacajac opieke ;-PPP

          Eh te wyliczenia. Gdybym sie nimi sugerowala to nie stac by mnie bylo nawet na
          1/10 dziecka a co dopiero na szostke wink

          Zgadzam sie z Asia.
          I powtorze `swoje` ulubione `children are not expensive. Lifestyles are`
          I rzeczywiscie jesli myslisz tymi kategoriami - lepiej poczekaj z macierzynstwem

          W koncu to nic niezwyklego w dzisiejszych czasach
          news.bbc.co.uk/1/hi/talking_point/3270243.stm
          W Szkocji statystycznie ok 50% kobiet rodzi pierwsze dziecko po 35tym r.z.
          • annamaria0 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 11.05.05, 18:38
            mama5plus napisała:
            >
            > Eh te wyliczenia. Gdybym sie nimi sugerowala to nie stac by mnie bylo nawet na
            > 1/10 dziecka a co dopiero na szostke wink

            No tak, tylko, ze jesli ma sie perspektywe zarobienia na pelnym etacie 1000 czy
            nawet 1200 funtow, a opiekunka + koszty dojazdu do pracy wynosza 800 funtow
            miesiecznie, to rzeczywiscie czysta kalkulacja przemawia za tym, zeby do pracy
            nie wracac. Realia po prostu zmuszaja do wywazenia wszystkich argumentow za i
            przeciw, postawa "jakos to bedzie" w obliczu koniecznosci splacania np. kredytu
            na dom jest chyba malo dojrzala.
            >
            • mama5plus Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 11.05.05, 20:56

              Oczywiscie, ze trzeba wywazyc.
              I bynajmniej nie mowie o postawie`jakos bedzie`.
              Z doswiadczenia WIEM po prostu, ze jest to mozliwe
              choc oczywiscie wiele zalezy od priorytetow zyciowych.
              Tak po prostu ;-P

              A powyzej odnioslam sie akurat do tych konkretnych wyliczen opublikowanych
              niedawno, ktore po prostu byly nielogiczne wink Przeklamane ??
              Bo, jak pisalam, najpierw dodali tam koszt calkowitej rezygnacji matki z
              pracy a nastepnie jeszcze koszt opieki nad dzieckiem (czyli, ze ta matka
              jednak pracuje)- normalnie powinno byc albo jedno albo drugie.
      • violus73 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 16:12
        Z dziecmi zawsze wiaza sie jakies koszty, ale bardzo mnie denerwuje(tu sie
        napewno wielu naraze) mowienie ze nie stac kogos na dziecko (chyba ze jest to
        naprawde przypadek ekstermalny, ktos nie ma gdzie mieszkac, za co zyc), dziecko
        przede wszystkim potrzebuje naszej milosci, nie potrzebuje fancy ciuszkow i
        super wozka, potrzebuje rodzicow ktorzy go kochaja. I chyba nie mozna porownywac
        ze albo mamy pieniadze albo mamy dziecko. My mamy dwojke, trzecie w drodze
        (wszystkie znaki na ziemi i niebie na to wskazuja). Pracuje tylko moj maz, od
        poczatku wiedzielismy ze ja bede w domu z dziecmi, ja po prostu nie wyobrazalam
        sobie oddawania mojego dziecka komus do wychowywania (to oczywiscie moje
        odczucia i nie mam zamiaru potepiac inncyh ludzi, ktorych dzieci sa w nursery),
        ja wiem ze dzieci sie ciesza gdy to ja je odbieram ze szkoly i pre-school.
        Radzimy sobie dobrze, od przyjazdu tutaj sami bez pomocy rodzicow, my raczej
        jeszcze staramy sie rodzicom w Polsce pomagac bo im sie nie przelewa.
        Wiec jesli macie oboje prace i mieszkanie to napewno i na dzidzie wystarczysmile
        • agazat Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 18:24
          Pozwole sobie na odrobine sarkazmu ..... Zawsze mozna jeszcze "zaadoptowac"
          jakies dziecko np z Afryki. Koszt - jakies £2 miesiecznie. Tania opcja. No i
          problemow mniej.
        • mgna Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 21:01
          violus73 napisała:

          > Z dziecmi zawsze wiaza sie jakies koszty, ale bardzo mnie denerwuje(tu sie
          > napewno wielu naraze) mowienie ze nie stac kogos na dziecko (chyba ze jest to
          > naprawde przypadek ekstermalny, ktos nie ma gdzie mieszkac, za co zyc),
          >dziecko przede wszystkim potrzebuje naszej milosci, nie potrzebuje fancy
          >ciuszkow i super wozka, potrzebuje rodzicow ktorzy go kochaja.

          Nie narazilas sie mnie wink Zgadzam sie z toba zupelnie.


          > I chyba nie mozna porownywa ze albo mamy pieniadze albo mamy dziecko.

          Tak, ale wielu ludzi podchodzi do tej decyzji z bardzo materjalistycznego
          punktu widzenia. Zyjemy w coraz to egoistyczniejszym swiecie wiec nie dziwota
          ze niektorzy waza ta sprawe bez serca: "miec dziecko = brak Valentino sukni,
          nie miec dziecka = duzo Valentino sukien" itp... Znam kilka takich kobiet,
          ktore po czasie zaczely zalowac ze byly tak egoistyczne...ze smutkiem pogodzily
          sie z wybranym przez siebie losem i czuja sie samotne pod tym wzgledem.
          Niedowartosciowane.
          • jagienkaa Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 21:46
            ale to niedowartościowanie to raczej wynika z presji społecznej...
          • violus73 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 21:57
            moim zdaniem, kobiety ktore mysla w takich kategoriach nie powinny miec dzieci
      • basiak6 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 19:31
        Farpakon, masz racje, ale ja osobiscie uwazam ze dziadkowie nie sa od tego zeby
        rodzicow zastepowac, chcialam miec dziecko wiec zajmujemy sie nim sami,babcia
        czy dziadek moga przyjechac w odwiedziny i zabawic ale nie zgodzilabym sie aby
        robili za darmowe przedszkole,wystarczy ze juz swoje dzieci odchowali... Poza
        tym moja mama pracuje, uwielbia swoja prace, do tego jest juz po 60tce i wiem ze
        zmeczyloby ja to szybko, nawet gdyby sie nie przyznala do tego.

        Koszty sa rzeczywiscie koszmarne, o drugim dziecku na razie nie mysle bo mamy
        bardzo wysokie splaty mortgage, i sporo innych wydatkow, przedszkole malego 4
        dni w tygodniu to koszt prawie 800 funtow na miesiac, zwyczajnie z pensji meza
        bysmy nie przezyli, chyba ze to maz zostalby w domu z dzieckiemsmile) Oczywiscie
        mozna argumentowac ze po co komu wlasny dom czy inne rzeczysmile
    • mgna Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 20:48
      Wiesz, ja uwazam ze nigdy nie jest odpowiedni czas na dziecko...im starszym sie
      jest tym bardziej sie przyzwyczaja do wiekszych zarobkow i do swobod bez
      dzieci, tym bardziej jest ciezej pogodzic sie z mysla iz wiele wygod
      finansowych i komfortow trzeba bedzie sobie odmowic po urodzeniu dziecka. Czy
      jest warto sobie odmowic pewnych wygod dla dziecka, czy nie, to tylko ty mozesz
      na to pytanie sobie odpowiedziec. My nie planowalismy dzieci, ot synek byl
      niespodzianka...i tak dobrze sie stalo...innaczej wyobrazam sobie ze bylabym
      nadal wolna kobieta pracujaca i mieszkajaca w NYC, wydajaca czesc zarobkow na
      ciuchy kupione na 5th i Madison Ave i na podroze ze swoimi ciagle to
      zmieniajacymi sie kochankami...wyobrazam sobie ze jesli tak moje zycie by sie
      potoczylo, to wtedy tak jak niekotre moje kolezanki rozmyslalabym nad moim
      losem; dlaczego to jest trudno trafic na odpowiedniego mezczyzny ktory nie boi
      sie zwiazku i ktory nie ma zony gdzies w suburbs itp... ja zapewne smucilabym
      sie tym ze moj zegar zaczal wybijac godzine kiedy to mam ostatnie lata do
      zostania mamusia co jakis czas otrzasalabym sie z tych mysli wyjazdem gdzies w
      ciekawe miejsce czy zakupem nowego ciucha i mysla ze tak nie moglabym gdybym
      byla mama itd.... Jednak ciesze sie ze moje zycie innym tokiem poplynelo, ze
      jestem mamusia. Owszem, ubran takich drogich jak dawniej nie kupuje, nie chodze
      do manikurzystki i pedikurzystki i kosmetyczki raz na tydzien tak jak kiedys
      (ale tylko raz w miesiacu), nie wyjezdzam na egzotyczne i liczne wakacje
      poniewaz mamy dom ktory chce po swojemu przebudowac, lista sie ciagnie jak
      bardzo moje zycie sie zmienilo, jak jest bardziej spokojniejszym i
      monotonnym... jednak jak we wszystkim w zyciu trzeba wywarzyc czy sie oplaca
      zrezygnowac z pewnych zbednych wygod i rozrywek na kozysc dziecka, czy
      nie...pieniadze zawsze sie znajada na wychowanie potomstwa. Ja jestem bardzo
      szczesliwa (aczkolwiek tesknie za moim dawnym stylem zycia)...traktuje
      wychowywanie mojego synka i bycie Mama jako nastepny rozdzial w moim zyciu, za
      siedemnacie lat synek wyrosnie, wyruszy w swoja droga, a ja i maz ponownie
      zaczniemy swoje zachcianki spelniac.
    • xiv Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 22:10

      ostatnio Piekna zauwazyla, ze wyksztalceni Anglicy mysla o dziecku, wtedy,
      kiedy ich na nie stac - to znaczy wtedy kiedy beda im kupic praktycznie
      wszystko... patrzac na swoje (nasze) dziecinstwo, mysle, ze sie myla...
      • yadrall Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 22:44
        Wiecie, może mnie zlinczujecie,ale myśle,ze same rozwazenia czy stać nas na
        dziecko zanim się zacznie je "majstrować" swiadczy o dorosłym podejsciu do
        sprawy. Bo zmajstrować malucha to jedno,a dać mu potem cos wiecej niż jedzenie
        to drugie... Owszem najważniejsze jest,aby maluszek miał kochajacych
        rodziców,ale to troche za mało... Nie popieram tu myślenia,że dziecko nas
        ograniczy finansowo i nie bedzie nas stać na ...(tu wpisać wg uznania),ale
        rozwazenie czy stać nas na zapewnienie dziecku podstawowych warunków do
        życia... (choćby mlka i pieluszek czy używanych ciuszków).
        My za tydzień jedziemy do UK i ja bardzo chce maluszka,ale pomimo,że w tym roku
        kończe 30 lat postanowiliśmy zmajstrować maluszka dokadnie za rok. Przez ten
        czas chcemy sie oswoić z nowa sytuacja,a i zyskanie np. prawa do urlopu
        macierzyńskiego nie jest bez znaczenia. Przeciez dzieci to super sprawa,ale
        ciezko żyć z jednej ok. 1000F pensji i żebym mogła cieszyć się macierzyństwem
        musze miec zapwnoine wmiare mozliwosci bezpieczeństwo finansowe. I powiem
        wam,ze zwlekanie z posiadaniem dziecka,b. duzo kosztuje mnie psychicznie,ale
        myśle,że warto poczekać. Acha, dodam jeszcze,że jezeli los zdecyduje inaczej i
        malusze pojawi sie nie w tym momencie to też bedziemy sie cieszyc. Wtedy
        bedziemy musieli dac soie rade,ale świadomie nie chcemy siebie i dziecka
        narażac na problemy.
        Ps. mam pytanko: co to jest te 9 miesiecy maternity leave? Z tym pojeciem
        jeszcze sie nie spotkałam.
        • jagienkaa Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 23:10
          26 tygodni Ordinary Maternity Leave a potem można wziąć 26 Additional Maternity
          Leave. Czyli 52 tygodnie. Ale płatne są tylko te pierwsze 26 tygodni, reszta to
          już nie wiem. Możliwe że się mylę...PS wiem że 26+26 to jest 52 czyli rok...nie
          wiem skąd mi się wzięło 9 miesięcy.
          • basiak6 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 23:29
            Platne w sumie jest pierwsze 6 tygodni, pozniej dostaje sie standardowo 100
            funtow tygodniowo przez 20 tygodni, a potem mozna wziac kolejne 26 tyg ale juz
            bezplatnie.
            Od kwietnia 2007 100 funtow tygodniowo bedzie platne przez dodatkowe 13 tygodni.
            • jagienkaa Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 23:31
              a, to może stąd mi się to wzięło...
          • effata Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 12.05.05, 14:12
            Additional Maternity Leave jest tylko dla tych kobiet, ktore juz pracowaly u
            jednego pracodawcy przed zajsciem w ciaze (czyli co najmniej 26 tygodni przed
            dniem, kiedy do oficjalnej daty urodzenia zostalo im 15 tygodni).
            Poza tym, jesli chodzi o koszty utrzymania dziecka, to ja ... mam trojke. Tez
            nie jestem zwolenniczka "przeliczsnia dziecka na pieniadze" (w duzym
            uproszczeniu), ale mieszkajac w Anglii, w wynajmowanym mieszkaniu, przy
            b.przecietnej pensji mojego meza, spokojnie dajemy sobie rade. Nie jest to
            opcja de lux, ale w Polsce bylo nam ciezko, a pracowalismy oboje. Przed
            urodzeniem pracowalam 4 godz. dziennie, a moj maz dogadal sie z szefem i
            zaczynal prace od 13.30 i nie placilismy za opiekunke. Tu w Anglii jest
            naprawde bardzo duze wsparcie dla matek, mozna sie dogadac z pracodawca itp. Sa
            setki organizacji, ktore wspieraja, radza, informuja.

            POLKI W ANGLII

            ---
            Always look at the bright side of life
      • basiak6 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 10.05.05, 23:04
        Dlaczego uwazasz ze sie myla? Przeciez nie wiesz czy taka rodzina bedzie
        szczesliwsza od twojejsmile
        Osobiscie uwazam ze tak jak rzeczywiscie dziecko nie powinno nam w niczym
        przeszkadzac, tak samo uwazam ze w zyciu moze byc akurat bardzo niewlasciwy czas
        na taka decyzje.
        Akurat duza wiekszosc moich znajomych czekala z decyzja o dziecku na pewna
        stabilizacje, zreszta my rowniez. Stala praca, jakas ustalona pozycja na rynku
        pracy, nawet w razie jej utraty latwiej znalezc nowa. Wlasny dom, spokojnie
        mozna wziac rok urlopu macierzynskiego bez obawy o finanse.
        Co w tym zlego ze ktos planuje?
        Dodam ze u ludzi ktorych znam nie chodzi o to co mozna kupic dziecku bo prawie
        wszyscy obkupuja sie na NCT Nearly New Sale, ale o to zeby nie musiec wracac do
        pracy po 6 tygodniach z obawy o to jak splaci sie mortgage nie mowiac o innych
        wydatkach ktore niestety trzeba splacac.
        • izabelski odnosnie zakupow 10.05.05, 23:31
          zauwazylam, iz ludzie sporo bogatsi niz ja kupuja duzo uzywanych rzeczy,
          korzystaja z ofert i dzialow ubraniowych w Asda
          niejednokrotnie jest to efektem tego iz maja bardzo wysokie stale koszty typu
          splata pozyczki
        • xiv Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 11.05.05, 12:29

          > Akurat duza wiekszosc moich znajomych czekala z decyzja o dziecku na pewna
          > stabilizacje, zreszta my rowniez. Stala praca, jakas ustalona pozycja na rynku
          > pracy, nawet w razie jej utraty latwiej znalezc nowa. Wlasny dom, spokojnie
          > mozna wziac rok urlopu macierzynskiego bez obawy o finanse.
          > Co w tym zlego ze ktos planuje?

          Nic. Bedac nieplanowanym dzieckiem cieszylem sie splywem Czarna Hancza i Brda,
          wedrowkami po Beskidzie Zywieckim czy Sudetach, obozami harcerskimi w lasach.
          Planowane dzieci "ze stabilizacji" jezdzily nad Balaton i na Zlote Piaski.
          • basiak6 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 11.05.05, 18:31
            No jedno nie wyklucza drugiego, poza tym trzeba byloby sie wypytywac wszystkich
            rodzicow ktorzy jezdzili na drogie wakacjie czy aby na pewno ich dziecko bylo
            planowane i uznac wszystkich wakacjujacych w lasach i lubiacych przyrode za
            nieplanowanych.
            I na szczescie to jak sie wakacje spedzalo o niczym nie swiadczy, ja jezdzilam z
            rodzicami i pod namioty do lasu i na urlop do Wlochsmile Sama juz nie wiem jak
            siebie zaklasyfikowacsmile))

            Iza, masz racje, im wiecej pieniedzy ktos ma tym bardziej uwaza jak je wydaje...
            • yadrall Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 12.05.05, 15:40
              Jeszcze mam pytanko odnosnie tego dłuższego macierzyńskiego. Co znaczy,ze
              bedzie dodatkowo płatne 13 tygodni od kwietnia 2007? Jak to rozumiec? Obejmie
              to dzieci urodzone w kwietniu 2007 czy te których rodzice w kwietniu 2007 bede
              już na macieżyńskim też? My ze ślubnym planujemy maluszka na wiosne 2007 i może
              udałoby sie załapac na ten dłuzszy macierzyński. Zawsze to 3 miesiace wiecej
              dla dziecka.
    • grubasek1978 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 13.05.05, 19:57
      ojej! to juz widze ze wiele z was bardzo mnie skrytykowalo a nie o to mi
      chodzi. zawsze wychodzilam z zalozenia ze zawsze lepiej jest dobrze omyslec i
      cos zrobic niz na odwrot. a wyrachowana nie jestem, nie wychowalam sie w
      luksusach a moj maz tez nie. nigdy moich rodzicow nie bylo stac na wakacje za
      granica a ja sama spedzalam wakacje u babc i cioc zeby bylo taniej. W wakacje
      na studiach zawsze pracowlaam po to zeby moc gdzies pjechac i cos zobaczyc. ale
      nie o to chodzi. nie skarze sie nie uzalam. Bardzo chcielibysmy miec dziecko a
      jeszcze bardziej moc je wychowac , moc poswiecic mu nie monostwo pieniedzy ale
      tez czasu. W tej chiwli jednak pracujemy obydwoje na minimum wage, zbieramy
      kaske na dom ( bo w tej chweili nie dosc ze musimy zebrac pieniadze na wplate
      na dom a przy naszych dochodach wynika ze musimy mniec duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzo
      to jeszcze placic za wynajem domu w ktorym mieszkamy)i zalamuje sie tym ze chce
      miec dziecko i to bardzo ale nie moge. Nie stac mnie bedzie wtedy na nursery, a
      z jednej pensji meza nie ma mowy zeby sie utrzymac w trojke, a co dopiero
      placic za dom. Nie oczekuje nie wiadomo jakiego pocieszenia ale trafia mnie
      szlag jak slysze ze jestem wyrachowana myslac czy bedziemy mieli za co zyc. czy
      to zle ze ktos mysli logicznie i racjonalnie? ze chce zapewnic byc komus,czyt.
      dziecku za ktore sie jest odpowiedzialanym,byt od pierwszej chwili zycia? Pewno
      ze gdyby sie okzalo teraz ze jestem w ciazy to bym sie cieszyla jak dzika i
      dalisbysmy rade ale sama nie smiem jeszcze takiej decyzji podejmowac. troche to
      szalone by bylo.
      • mgna Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 13.05.05, 20:54
        Grubasko, ja ciebie nie skrytykowalam. Jak napisalam jest to pytanie na ktore
        ty sama sobie mozesz odpowiedziec. I najwyrazniej odpowiedzialas. Jest to
        bardzo wazna decyzja, wiec jesli nie masz Niespodzianki to powinnas ja
        przemyslec...dla zrownowazenia opisalam z drogiej strony medalu tj o tych
        kobietach ktore jednak co nie co za duzo na ten temat rozmyslaly tak ze teraz
        jest zapozno. Ale rozumiem dlaczego zastanawiasz sie czy jest to odpowiedni
        okres na powiekszenie rodzinki.
    • grubasek1978 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 13.05.05, 20:00
      w tej chwili oplata za dom to ok. 800L wraz a ubezpieczeniami i rzeczami za
      ktore trzeba placic a do tego doliczyc trzeba kaske na zycie. To nie bardzoo
      chyba sie miesci w ramach jednej wyplaty ' minimum wage' prawda? a moze nadal
      myslicie inaczej?
      • basiak6 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 13.05.05, 20:46
        Grubasek, ja sie akurat z toba zgadzam, ciesze sie ze poczekalismy z dzieckiem
        zanim troszke nie 'odkulismy' sie finansowo, o wiele mniej stresu i wiecej
        przyjemnoscismile
    • grubasek1978 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 13.05.05, 21:57
      dzieki dziewczyny za pocieszenie bo juz myslalam ze jestem naprawde taka wredna
      i wyrachowana. a dzidziusia to bym chciala bardzo tylko musze na razie poczekac
      zanim sie troche ustatkujemy.
      • jagienkaa Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 13.05.05, 22:02
        grubasku niczym się nie przejmuj. Przecież to ma być Twoje dziecko i nikogo
        innego i to Ty masz być szczęśliwa i pewna że je utrzymasz. Ja rozumiem Twoje
        obawy, są słuszne. Ale niektórzy mają inne poglądy i musisz to uszanować.
        • violus22 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 13.05.05, 23:00
          naprawde podziwiam ludzi ktorzy zaplanuja cos i im sie to udaje
          przez prawie cwierc wieku zycia nie potrafie nawet zaplanowac nastepnego dniasmile
          ZAWSZE stawalo cos na przeszkodzie i wszystkie plany poszly!... smile
          dlatego oduczylam sie tego i juz nie planuje
          czasem zaplanowany wieczor nawet nie wychodzil a co dopiero jakbym miala
          planowac dziecko czy nawet slubsmile jak do tej pory wiekszosc najwazniejszych
          rzeczy w moim zyciu nie byla planowana i w moim przypadaku planowanie byloby
          bardzo nieodpowiedzialnesmile

          tak na marginesie... to co to znaczy zaplanowac dziecko? uncertain wiem co to
          znaczy 'zapobiegac' ale niezapobiegac wcale nie znaczy MIEC. wiec jak to sie da
          zaplanowac dzidzie?uncertain
          • jagienkaa Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 13.05.05, 23:13
            wiesz niektórzy planują i im wychodzi (mnie i to za pierwszym razem!) ale
            niektórzy planują i nie mają szczęścia. Ale się dasmile
            • violus22 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 13.05.05, 23:21
              pewnie masz racje, ale ja bym nie ryzykowala z planowaniem, bo wtedy to bym
              dopiero sie stresowala jakby mi nie wychodzilosmile

              planowanie planowaniem, a los i tak sam decyduje...
        • yadrall Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 13.05.05, 23:03
          Hej Grubasku!!!
          Mam ten sam problem co Ty - strasznie chciałabym mieć maluszka,a ze wzgledów
          racjonalnych musimy poczekać. Strasznie mi z tym cieżko... Też miewam chwile
          zwatpienia i czasem myśle,ze jestem jakaś dziwnie wyrachowana (szczególnie
          jeżeli widze postepowanie np. mojej szwagierki-ma 4 miesiecznego syna i znowu
          jest w ciazy, żadne z nich na stałe nie pracuje,a on pije,ale oni sie nie
          przejmują,ważne,ze bedzie drugie dziecko...). Niby wiem,ze to chore (jaką
          przyszłosc dadzą tym dzieciom???),ale troche mnie to wszystko dołuje... Jak
          chcesz to napisz do mnie na adres: yadrall@neostrada.pl, albo na gg 6676726
    • violus22 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 14.05.05, 12:12
      dziewczyny!
      czy to naprawde TYLKO aspekt finansowy decyduje o waszym nastawieniu do checi
      bycia mama?
      nie chce tu uogolniac, ale obserwujac moje kolezanki to na poczatku
      zwiazku/partnerswa przy rozmowach o dziecku malo ktora myslala o pieniazkach i
      mowila ze jak bedzie dzidzia to bedzie fajnie, z czasem slyszalam odpowiedz na
      pytanie o 'kiedy bede ciocia?' - 'jeszcze nie teraz' a pozniej to juz
      tylko 'nie stac nas na dziecko'. oczywiscie ciaza znow odmienila stansmile
      koleznki byly szczesliwe i znow nie myslaly o kasiewink

      strach przed czyms 'nowym' jest czyms naturalnym, a jesli chodzi o dziecko to
      przeciez jaknajbardziej normalne (pojawiaja sie setki pytan bez odpowiedzi,
      watpliwosci...). wiem ze latwo to napisac ale moze zmiencie troszeczke swoje
      myslenie i zacznijcie myslec - poradze sobie! potrafie! bedzie dobrze!

      myslenie o tym czy przetrwacie z jednej wyplaty oraz czy zapewnicie dziecku
      przyszlosc chyba konczy sie jedynie na mysleniu, bo czasm i z 4 wyplat czlowiek
      nie jest szczesliwy a przyszlosc niesie ze soba rozne wypadki i zgromadzone
      pieniadze moga zostac zupelnie inaczej spozytkowane niz byscie tego chcieli

      zawsze jak rozwazacie za i przeciw posiadania dziudziusia pomyslcie o tym co by
      bylo gdybyscie byly w ciazy... byscie sobie poradzily? Jasne ze TAK!!!! smile))

      pozdrawiam
      • yadrall Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 14.05.05, 15:16
        Hej!
        W moim wypadku to akurat aspekt finansowy decyduje,ze odwlekam bycie mama. I
        jest mi strasznie źle z tego powodu. Pewnie,ze gdyby los zdecydował,ze maluszek
        pojawiłby sie wczesniej niz planujemy to bym sobie poradziła,ale jakos brak mi
        pewnosci siebie,zeby podjac świadoma decyzje o macierzyństwie (wpadka w moim
        przypadku raczej wykluczona,bo żeby zajsć w ciaże to bede musiała brać leki).
        Oczywiście nie oznacza to,ze bede czekała do końca swiata,bo zawsze bedzie coś
        jeszcze trzeba kupic,ale jezeli ja za tydziń jade do Anglii, do mowego miejsca
        pracy to nie mam żadnego rozsadnego argumentu,zeby juz teraz starać sie o
        dziecko... A czekanie z koleii dobija mnie psychicznie... Czyli i tak źle i tak
        niedobrze...
        • violus22 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 14.05.05, 15:49
          widzisz, glowa do gorysmile
          skoro wiesz ze bys sobie poradzila to juz bardzo wiele smile

          przymknij moze nieco oko na swiadome decyzje i na szukanie rozsadnych
          argumentow, bo wkoncu dziecko to nie twor rozsadku tylko miloscismile
          • basiak6 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 14.05.05, 21:40
            Violus jak ja bym tak na milosci polegala, to pewnie juz bym miala 5 dzieci i
            czekala na kolejnesmile) Bo w ten sam sposob mozna argumentowac ze powinno sie
            przyjmowac tyle dzieci ile 'Bog da'smile Wiadomo ze chleb zawsze by sie dla nich
            znalazl.
            • violus22 Re: juz mi sie wszystkiego odechcialo..-dziecko w 14.05.05, 22:17
              no i coz w tym zlego?smile nigdy nie mozesz byc pewna ze bys miala tyle dzieci,
              nie da sie sie tego przewidziec
Inne wątki na temat:
Pełna wersja