magtau Re: takie tam uk 19.05.05, 19:20 nam sie marzy Australia,Londek mial byc naszym przystankiem tu tez przyjechalam po to by skonczyc studia ale tak sie nie stalo ,po drodze urodzila nam sie dzidzia,wczesniej mieszkalismy w austrii., Odpowiedz Link Zgłoś
eballieu Re: takie tam uk 19.05.05, 17:41 Mialy byc Chiny, wyszlo UK. Prawie rok temu, bo wyladowalam tu 1 czerwca 2004 roku. 10 marca odebralismy telefon z propozycja przyjazdu do UK i zobaczenia czy chcemy - tak ogolnie by powiedziec. Decyzje podjelismy bardzo szybko, choc w Polsce obydwoje zostawialismy bardzo duzo. W naszym przypadku zadecydowala chec poznania tego kraju, zebranie nowych doswiadczena - zarowno zawodowych w przypadku mojego meza, ale bardziej czysta ciekawosc. Jak to jest na wyspach???? Wiem ze juz raczej nigdy do Polski nie wroce, tylko dalej bede jezdzic po swiecie. Tak to bywa u ekspackich rodzin. Dzis Anglia, a jutro.... jeszcze nie wiemy. Ale mi to odpowiadai dosc dobrze odnajduje sie w takiej sytuacji. Poznaje, obserwuje, pisze o tym. Zbieram kolejne doswiadczenia. Moze gdzies w drodze uda mi sie zrealizowac plany o doktoracie. Ale jeszcze nie jestem pewna jak bedzie wygladac nasze zycie za rok i gdzie. I najpierw trafilismy do Londynu, skad w kwietniu 2005 roku czmychnelismy na wies. Wiec doswiadczenie w mieszkaniu w Anglii podwojne - stolica i prowincja. I to jaka prowincja, samo Essex Nie zaluje, ani Anglii ani wyjazdu z Polszy. Jednak sa chwile kiedy przy dobrym poczuciu humoru utrzymuje mnie swiadomosc, ze ja stad wyjade niedlugo. Bo zbyt wiele mnie tu denerwuje, aby zostac tu na stale. Odpowiedz Link Zgłoś
magdapol75 Re: takie tam uk 19.05.05, 19:40 Pierwszy raz przyjechalam do Anglii majac 10 lat (i na prawie wszystkie wakacje potem ),przyjechalam do moich rodzicow ktorzy pomieszkiwali to tu w UK to w Polsce. Mialam sie nawet przeniesc tu do nich na stale,bylam w polskiej szkole na rozmowie, ale nie doszlo do skutku bo moja mama stwierdzila ze jednak lepiej byloby jakbym zostala w Polszy. Potem majac 18 lat,po skonczeniu liceum zdecydowalam dolaczyc do mojej mamy i reszty rodziny (ciotek ,babci,kuzynki) i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mgna The Taming of the Shrew 19.05.05, 19:42 Moj maz mnie "importowal" z NYC Na poczatku byl to daleko dystansowy romans, ktorego nie traktowalam az tak serio; ja nie mialam zamiaru wyprowadzac sie z domu, a on mial tu business wiec nie myslalam ze z lekkoscia ducha wszystko sprzeda i przeniesie sie do USA. Jednak zeby niczego w zyciu nie zalowac - a jednak cos w nim bylo warte glebszego zapoznania - postanowilam przelozyc moja przeprowadzke z NYC do Californi i na kilka miesiecy zamieszkac z nim w Angli i zobaczyc jak miedzy nami bedzie kiedy jedno z nas nie jest na wakacjach, kiedy sprawy codziennego zycia wkrocza pomiedzy nami (moi znajomi mysleli ze upadlam na glowe przenoszac sie do Angli i to na dodatek nie do Londynu! - goraco mi tego eksperymentu odradzali)...i okazalo sie ze jedyny mezczyzna przed ktorym nie ucieklam (poniewaz nie myslalam ze cos z tego wyjdzie ze wzgledu na inne kontynenty naszego stalego zamieszkania) ujazmil mnie Tak juz zostalam, rok po moim przyjezdzie nasz synek do nas dolaczyl, fast cat that my husband is! Odpowiedz Link Zgłoś
jagienkaa Re: takie tam uk 19.05.05, 20:15 ja za mężem, którego poznałam w Polsce jak pracował w moim mieście. Gdy go poznałam nie miałam nawet 18 lat, byłam w IIIkl liceum i nie Angole mi byli w głowie (i to jeszcze starsi!). No i jakoś tak wyszło...mężowi się skończył kontrakt w Polsce, pracował chwilowo jeszcze w Irlandii przez jakiś czas. Ja czekałam w Polsce żeby skończyć liceum, i jak tylko zdałam maturę nawet nie odebrałam papierka tylko wsiadłam w autobus i...zamieszkałam z (wtedy jeszcze nie)mężem. I tak to jestem od 1999- z tym że na początku mieszkaliśmy w B'ham, potem udało nam się wyjechać na kontrakt do...Warszawy(!) na półtora roku, gdzie się urodził Dominik. A teraz od września 2002 jesteśmy na stałe w East Midlands. Odpowiedz Link Zgłoś
agazat Re: takie tam uk 19.05.05, 20:33 Ja poznalam swojego malzonka w stylu 21 wieku, czyli na czacie (choc obecnie to juz chyba nie rzadkosc). Po dwoch miesiacach internetowo-telefonicznej znajomosci postanowil przyjechac do Polski zachecony obejrzeniem muzeum na Majdanku w Lublinie (interesuje sie historia). Right time, right place ... Obydwoje po zakonczonych niedawno dlugoterminowych zwiazkach szukajacy tej drugiej polowy. Kobieta z przeszloscia, mezczyzna po przejsciach. Kilka lat zwiazku na odleglosc w koncu nam sie znudzilo i od lipca ub roku jestesmy malzenstwem. Przyjechalam tu zaraz po slubie, Zosia urodzila sie w grudniu, czyli szanowny malzonek otrzymal full package. Odpowiedz Link Zgłoś