Dodaj do ulubionych

Mamy z Dublina?

    • maja9991 ciąża... 06.01.06, 12:54
      Hej. Nie pisze na tym forum, ale czasem was czytam. Teraz potrzebuje pewnej
      informacji. Waśnie dowiedzialam sie ze jestem w ciąży (drugie dziecko) i w
      zwiazku z tym musze isc do ginekologa. Jak tutaj jest z wizytami u ginekologa/
      Czy są platne? Pracuję na pol etatu od listopada. Bede wdzieczna za
      podpowiedzismile
      --
      Maja i Ula (05.10.2004)
      • zapytajnick Re: ciąża... 06.01.06, 15:25
        Hey Maju,

        To tak jakbym do swojej corki pisalawink, a Ula miala byc druga nasza coreczka,
        no ale bedzie Jas.
        Po pierwsze gratulacje! Zdrowka zyczymy!

        Jak pytasz o ginekologa to najwyrazniej jestes tu krotko albo jestes zdrowa jak
        ryba i nie chodzisz po lekarzachwink.
        Generlanie ginekologa jako takiego nie ma. Ostatnio cos tam Monika znalazla
        prywatnie, jakby co to niech Ci powie.
        Procedura tutaj jest nastepujaca: idziesz do swojego GP, zakladam, ze go masz,
        jesli Ula jest z Toba. On pisze list do szpitala, ktory sobie wczesniej musisz
        wybrac, z tym listem idziesz na wizyte do szpitala (oczywiscie najpierw telefon
        do tego wybranego szpitala i musisz sie umowic, mozesz nawet czekac na pierwsza
        wizyte miesiac albo dluzej). Potem to juz Cie dalej poprowadza, raz wizyta u
        GP, raz w szpitalu. Wszystkie wizyty sa za darmo (jesli wybralas "public", sa
        jeszcze dwie mozliwosci "semi-private" i "private"), czasami pierwsza u GP jest
        platna. Ja placilam, Monika nie, roznie to bywa.
        My z Monika jestesmy public, bo w szpitalu gdzie bedziemy rodzily jest tylko
        mozliwosc public albo private.

        Jakby bedziesz miala jakies inne pytania to pisz, pytaj.

        Gosia
        --
        Maja
        Jas
        • maja9991 Re: ciąża... 06.01.06, 16:43
          dzięki za infosmile na razie niue mam innych pytan bo nic mi nie przychodzi do
          glowy ale na pewno tu bede pytacsmile Na razie jestem w szoku bo dzis zrobilam testsurprised
          --
          Maja i Ula (05.10.2004)
    • tomsmom Farbowanie wlosow 08.01.06, 14:20
      Czesc!!
      Ale sie tu cicho zrobilo!!! Gdybyscie wszystkie byly w Polsce to bym
      zrozumiala, ze robicie uzytek z pieknej, slonecznej pogody, ale tam na tym
      wydmuchowie, to chyba macie cos innego jednak do roboty, co??

      Witaj Maju, i witajcie wszystkie mamy, ktore nas tylko czytacie wink

      PYTANKO: Co myslicie o farbowaniu wlosow w ciazy?? Ja jak bylam w ciazy z
      Tomkiem, to pofarbowalam, zanim zaszlam i potem cierpialam do konca z odrostami
      (ze juz o siwych kepach nie wspomne!!!) bo moj ginekolog twierdzi, ze NIE WOLNO
      i koniec. Wlasciwie powinnam sie z tym pogodzic i juz, ale ta siwizna taka
      przygnebiajaca jest... moze tak cos ziolowego bym jednak mogla, ot chocby tak
      na rudo chna na przyklad? Jakie jest Wasze zdanie??

      CIEKAWOSTKA ZOOLOGICZNA: wczoraj bylismy na obiedzie u znajomych Irlandczykow.
      Pomine, ze zaprosili swoich znajomych z dziecmi (w tym nas z Tomkiem) na 20!!!!
      My jako JEDYNI nie przyszlismy z malym (on o tej porze spi jak zabity), co
      BARDZO wszystkich zdziwilo. Najmlodsza uczestniczka imprezy miala 2 latka i 4
      miesiace. Biegala z wypiekami na twarzy za cala zgraja dzieciakow az do 23, o
      ktorej to jej rodzice zakutali sie w plaszcze i szale (-6 stopni na dworze,
      gleboka noc!), matka zlapala w garsc kurteczke dziecka (ktore mialo na sobie:
      rajstopki, bluzeczke i sukieneczke dzinsowa), ojciec przewiesil sobie to
      spocone, rozgrzane malenstwo i.... WYNIOSL NA MROZ!!!! Do samochodu mieli
      kawalek, a samochod na tym mrozie tez nie goracy w srodku, wrzucil dziecko na
      fotelik, matka (z ta kurteczka w reku) umoscila sie na przednim siedzeniu i
      oboje wesolo pomachali nam odjezdzajac w tych swoich grubych, zimowych kurtach,
      podczas gdy ich dziecko z tylu jechalo w samych rajstopkach bez bucikow
      nawet!!! Zapytalam Chrisa co on na to, a on: "no wiesz, teraz to mnie troche
      razi, ale w Irlandii to normalne, i zaloze sie, ze ona nawet kataru jutro miec
      nie bedzie". No dobrze, ale skoro wszyscy tak sie hartuja, to po co rodzice sie
      zawijali w te swoje kurty, jesli mroz -6 to dla nich cieplo, trzeba bylo
      przyjechac w T-shirtach!! Jeju, ten kraj mnie przeraza.....

      Iwona, POWODZENIA!!!! Mam nadzieje, ze uda Wam sie rozkrecic biznes. Rozumiem,
      ze narazie zostajecie na dluzej? Fajnie!!

      Buziaki dla wszystkich,
      Hania
      --
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322
      • monika_irl Re: Farbowanie wlosow 08.01.06, 16:25
        Haniu ja tam nie widzę najmniejszego problemu w farbowaniu. zresztą sama też
        farbowałam w na początku 4-go miesiaca. mój lekarz powiedział, że nie ma
        żadnych przeciwskazań.
        A co do Twoich znajomych to Chris miał rację, tutaj to normalne i już mnie nie
        dziwi, chociaż na samym początku bardzo. Tutaj możesz zobaczyć czasami matkę w
        kurtce puchowej a dziecko bez skarpetek, bo czapek chyba wogóle nie noszą.
        przyzwyczaisz się.
        --
        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;19/st/20060406/dt/5/k/3929/preg.png
        • tomsmom Re: Farbowanie wlosow 08.01.06, 17:50
          Potwornosc, pewnie dlugo mi to zajmie zeby sie przyzwyczaic...

          Dzieki za podpowiedz, moze jednak moj lekarz zbytnio przesadza? Z drugiej
          strony juz gdzies sie naczytalam na temat ewentualnych niebezpieczenstw zbyt
          czestych USG (tez w to do konca nie wierze, ale moze cos w tym jest) a on
          najchetniej robilby je przy kazdej wizycie. No nic, cos z ta siwizna i tak
          musze zrobic a peruki wyszly z mody (hehehe).

          Ale mnie wzielo na smecenie dzisiaj, Chris stwierdzil, ze burza hormonow sie
          zaczela... juz im obu wspolczuje, ale staram sie trzymac.
          Papa - Hania
          --
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322
          • zapytajnick Re: Farbowanie wlosow 08.01.06, 19:09
            witam,

            z farbowaniem wlosow to jest tak: pierwsza ciaza, tylko ziolowo, mieszalam
            sobie wszystkie odmiany zeby cos fajnego wyszlo. Teraz uzywam szamponow i
            pocieszam sie, ze to mniej szkodliwe. Kazdy ma inna opinie, mysle, ze powinnas
            posluchac swojej intuicji. Moja mi mowi, ze farbowanie raz czy dwa w ciazy to
            nie tragedia. Poczekalabym do skonczenia 3 miesiaca, bo to w sumie
            najwazniejszy okres.

            Z pogoda Haniu, to troche pomylilas, dzisiaj akurat jest piekna, sloneczna
            pogoda i w sam raz na spacery. Ja sprzatnelam samochod w srodkuwink. Zreszta
            niektorzy pewnie na orkiestre poszli, mi jakos zabraklo sil i ochoty.

            Co do ubraniowych nawykow irlandczykow, a raczej ich dzieci, to mysle, ze nie
            tylko oni tak maja, holendrzy tak samo, nie mowie juz o szwedach czy norwegach.
            Nie ma sie czemu dziwic, tak zostali wychowani i juz. Z daleka mozna poznac
            polaka na ulicy w zimny dzien, opatulony jest na calego.
            Nie znaczy, ze sie z tym zgadzam. Moim zdaniem trzeba urbac dziecko
            przynajmniej tak jak siebie sie ubiera.

            Przyzwyczaic do tego Haniu sie nie musisz, moze z wieksza tolerancja bedziesz
            na to patrzec, a swoje i tak bedziesz robic.

            Pozdrowiania i wytrzymalosci dla Twoich chlopakow Haniu zycze wink)).

            pa
            Gosia
            --
            Maja
            Jas
      • imszulc Re: Farbowanie wlosow 09.01.06, 12:42
        Witajcie,
        szkoda, że nikt z Was nie pojawił się na WOSP, bardzo fajnie to zorganizowali.
        Były też maluchy. Nie dużo ale dobre i to. Agata co chwilę brawo biła razem ze
        wszystkimi. Chyba się jej podobało, imprezowe dziecko, w rodziców się wdało.

        Jeśli chodzi o ubieranie, to moje dziecko chyba jest bardziej irlandzkie niż
        polskie, bo czapkę i skarpetki sama z siebie zdziera. Ostatnio zdejmuje też
        kurtkę i sweterek jak tylko uda jej się zamek odpiąć. Jak ją za ciepło do spania
        ubiorę to mogę zapomnieć o spokojnej nocy. Mnie ciągle dziwi jak widzę
        irlandzkie maluchy bez czapy albo skarpetek, ale im chyba naprawdę jest gorąco,
        tak jak Agacie. Nawet w domu ja czasem w polarze siedzę a Córak w samym body
        lata. Na dworze to samo, ja w szaliku i ciepłej kurtce a Agata czapkę zdejmuje.

        Będąc w ciąży przestałam farbować włosy ale chyba bardziej z lenistwa niż
        dlatego, że miałoby to zaszkodzić. Poza tym kolor mi się sam poprawił, włosy
        zrobiły się zdecydowanie ciemniejsze niż normalnie a do tego miały połysk jak
        nigdy po farbowaniu. Z lenistwa też kazałam Marcinowi obciąć mnie maszynką tak
        na 2 cm. Wyszło mu całkiem nieźle. Niestety stan włosów zdecydowanie mi się
        pogorszył po porodzie. Teraz dalej nie farbuje, żeby nie pogorszyć jeszcze
        bardziej ich stanu. Wcieram jakieś odżywki i witaminki zajadam (czasem) i chyba
        trochę pomogło. Zajmę się włosami jak w końcu karmić przestanę. Dobrze, że z
        zębami wszystko ok., bo te nie odrosną.

        Pozdrawiam serdecznie
        Iwona

        --
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
        • lukrecja_mjm Re: Farbowanie wlosow 09.01.06, 14:06
          imszulc-Iwonko,
          poprawie odrobine Twoja statystyke - my tez bylismy na WOSP wink
          Co prawda nie w Zaglobie, a przy Fitzwilliam Place w Domu Polskim. Kostek byl
          zachwycony, ze "jest tak samo jak w Polsce" smile
          Pozdrawiam,
          MagdaJM
          • dzoaann Re: Farbowanie wlosow 10.01.06, 13:15
            Witam
            BUUUU...my nie poszliśmy na orkiestrę.Znów chorzy,mały i ja.Mąż po nocce też
            nie miał siły.Bardzo żałuję.O chorobach już pisać nie będę,ale policzyłam,że
            jestem chora od 2 i pół m-ca!!!Z małymi przerwami,kiedy mi się wydaje,że już
            przeszło.A tu zaczyna się od nowa...Mąż ostatnio stwierdził,że nie ma ze mnie
            żadnego pożytku,hehe...
            O farbowaniu włosów słyszałam,że nie tyle szkodzi dziecku(oczywiście przy
            zachowaniu umiaru),co trzeba uważać ,bo efekt może być inny od
            zamierzonego.Podobno włosy się zmieniają pod wpływem hormonów i inaczej reagują
            na farbę.Osobistych doświadczeń nie mam.Pierwszy raz zafarbowałam włosy ,jak
            Mały miał 3lata.
            Dotąd pogoda była w miarę,taka mało irlandzka.Pogodne niebo,a z rana mrozik.Ale
            w nocy zaczęło padać i wiać.Tu na przedmieściu po prostu łeb urywa.Mąż mówi,że
            w mieście tak nie dmucha.Nawet te ich nie wysokie budynki trochę wyhamowują
            siłe wiatru.
            Pozdrawiam wszystkich
            Aśka
            • imszulc Re: Farbowanie wlosow 10.01.06, 14:18
              Mam nadzieję Asiu, że nie będziesz miała tego co ja. Jak tutaj przyjechałam
              byłam chora przez pierwsze pół roku. Niestety ja nie byłam odosobnionym
              przypadkiem. Słyszałam opinię, że to z powodu zmiany klimatu, inne bakterie i
              inne wirusy do których nasz organizm nie jest przyzwyczajony. Sprawdź też czy
              nie masz grzyba gdzieś za szafą, bo to dosyć częste w tym kraju i też może
              powodować choróbska. Ja u nas grzyba wytępic nie mogę ale chyba juz się na niego
              uodporniliśmy. Powrotu do zdrowie życzę.
              Iwona
              --
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
              • dzoaann Grzyb:( 10.01.06, 19:17
                No właśnie...
                Mamy grzyba..to niby nowy budynek ,my jesteśmy pierwszymi mieszkańcami,ale
                gdzieś tak we wrześniu wylazł grzyb-między oknami a ścianą,w samym rogu.Tu nie
                dostałam żadnego środka(proponowali mi ace!?!),brat przywiózł mi z
                Polski.Jednak nie ten co chciałam.Niby grzyb zlazł,ale po trzech tygodniach był
                już z nami...
                Ja w Polsce 3lata temu zwalczyłam wielki grzyb boramonem i do dziś ani
                śladu.Ale nie wiem jak tu by było ,bo tu nie ma wcale wentylacji,poza małymi
                otworkami w oknach.Teraz w sezonie grzewczym w chłodniejsze dni mam zaparowane
                całe okna.Wietrzenie daje rezultaty krótkotrwałe.Sama już nie wiem co robić.Co
                parę tygodni mam w domu odgrzybianie ,ale ile tak można?
                Napiszcie jak jest u Was.Też macie podobne problemy?
                A pół roku od mojego przyjazdu minęło.To może w końcu wyzdrowieję?!
                Uściski,Mamuskismile
                Aśka
                • monika_irl Re: Grzyb:( 10.01.06, 22:10
                  co do grzyba to Iwona ma racje, że to może być powodem Waszych chorób. My na
                  poprzednim mieszkaniu mieliśmy "lokatora" i ja non stop byłam chora na gardło,
                  włącznie z obrzydliwym kaszlem. W PL podejrzewali u mnie astmę. Gdy zmieniliśmy
                  mieszkanie problemy z gardłem same zniknęły.

                  --
                  tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;19/st/20060406/dt/5/k/3929/preg.png
                • lukrecja_mjm Re: Grzyb:( 11.01.06, 09:35
                  Asiu,

                  Zyczę, żebyście – bez względu na powód choróbska – szybko wyzdrowieli.

                  Grzyb może byż powodem Twoich/Waszych dolegliwości...
                  Niestety bardzo trudno tutaj znalezć mieszkania, w których grzyb nie występuje,
                  a te w których jeszcze go nie widać... cóż... najprawdopodobniej to tylko
                  kwestia czasu; ściany, przemarazaja i na dodatek wetylacja fatalna.
                  Trzeba z nim, tj. z grzybem, "po prostu" regularnie walczyć sad
                  Skutecznym środkiem do zwalczania grzyba jest preparat „Atlas Mykos” – nie
                  wiem, czy do kupienia w tutejszych sklepach budowlanych, ale moze maja cos o
                  podobnym skladzie. Jest to środek grzybobójczy, przeznaczony do usuwania z
                  powierzchni elementów budowlanych nalotów pochodzenia organicznego
                  (grzyby,glony,pleśnie,porosty i mchy) oraz zabezpieczania ich przed
                  degradującym działaniem mikroorganizmów.
                  Z tego co pamiętam, jest to koncentrat, który w zależności od potrzeb
                  rozcieńcza się wodą. Nasącza się podłoże rozcieńczonym preparatem przez kilka
                  minut (w jakich proporcjach nie pamiętam, ale na pewno jest podana taka
                  informacja), a następnie szoruje szczotką. Później powierznię spłukuje się wodą.
                  Problemem jest to, że po zastosowaniu prepeartu wewnątrz, pomieszczenia może
                  być użytkowane dopiero po 48 godzinach.
                  Na stronie Atlasu znajdziesz na pewno znacznie więcej informacji.
                  Co więcej... hmmm
                  Jest to skuteczny środek, ale bez usunięcia przyczyn, np. może chodzić o
                  uszkodzoną izolację pionową lub poziomą, grzyb będzie się pojawiał... ale może
                  odgrzybianie będzie można robić rzadziej.
                  To tyle w kwestii grzybów z mojej strony. Są dość podłe niestety sad
                  Pozdrawiam,
                  magda
                  • dzoaann Re: Grzyb:( 11.01.06, 11:01
                    Hej!
                    Dzięki,Magda ,za informacje.Mam nadzieję,że przywiozę sobie z Polski boramon.To
                    środek organiczny i można go stosować przy ludziach.Jeśli jednak go nie znajdę
                    po sklepach to kupię ten atlas.Bo z tym grzybskiem jednak walczyć muszę.
                    Co do zmiany mieszkania to narazie ze względu na Kuby szkołe raczej
                    odpada.Zresztą patrząc na domy tutaj dochodzę do wniosku ,że trudno o taki bez
                    grzyba.
                    Magda,ty jesteś architektem,więc mam pytanie:czy tu budują tylko domy bez
                    wentylacji?
                    Miałyśmy się spotkać,araczej Kostek miał się spotkać z Kacprem.Ale teraz to
                    raczej odpada.A już 22.01. jedziemy do Polski na 2tyg.Może po powocie uda się
                    cos zorganizować.
                    Pozdrawiam
                    Aśka
                    • zapytajnick Re: Grzyb:( 11.01.06, 13:47
                      Witam,

                      Oj Asiu, mam nadzieje, ze jak Ci tam wszystkie pozyczymy zdrowia to moze
                      wyzdrowiejesz na dobre. Najgorsze to byc chorym, oby do wiosny. Moze jak
                      pojedziesz do Polski to sie wykurujesz na dobre.

                      Chociaz dzisiaj pieknie!!! Sloneczko swieci, jest okolo 10 stponi, jak wiosna.
                      Dzisiaj pokazywalismy nasz dom jednemu agentowi, tak zeby sie rozrientowac ile
                      jest warty. Monice juz mowilam, znow jest pomysl na kupno nowego. Zobaczymy co
                      z tego wyjdzie. Jesli nie wypali to robimy generalny remont. Moze wtedy
                      poprosimy Magde o pomocwink. Mamy pewne pomysly, ale nie ma jak fachowe oko.
                      Najgorsze, ze tutaj lubia takie male pomieszczenia z zamykanym drzwami. Ja
                      jestem zwolenniczka tzw open space-ow. Juz nie mowie o pokojach, takie
                      malenswta robia.

                      Jak tam Haniu Twoje zdrowko? Jak sie czujesz? Juz powoli sie pakujesz? Kiedy
                      dokladnie przyjezdzacie na wyspe?

                      Iwnko, mam nadzieje, ze interes sie kreci. Pewnie zobaczymy sie na zajeciach w
                      piatek. Malo bylo dzieci w poprzedni, bo to jeszcze swiateczne ferie byly,
                      dzieci do szkoly nie szly.

                      Ja jakos taka zmeczona chodze ostatnio. Dopiero wczoraj wygrzebalam sie z
                      prania po wyjezdzie. Prasowanko mnie jeszcze czeka. Dnie tak szybko mi biegna,
                      ze zanim sie obejrze to juz Colm przychodzi z pracy.
                      No nic, ide zrobic paznokcie, Maja spi i mam nadzieje, ze sie nie obudzi jak
                      sobie je pomalujewink.

                      pa
                      G

                      --
                      Maja
                      Jas
                • xsenna Re: Grzyb:( 24.01.06, 10:26
                  Jeszcze sobie poczytalam o grzybie.Ja mam olbrzyma,nic nie daje non stop
                  wylazi,i dlatego podejrzewam,ze emma chora od tego bo mieszkamy 3 lata i ona
                  caly czas chora.Teraz w nowym domku kumpel z Polski bedzie nam robil wszedzie
                  kratki,mam nadzieje ze to cos da.z tego co wiem to grzyba ciezko wywalic trzeba
                  tynki zbijac i gips nalozyc jakos tak.
                  --
                  Emma i Louis.

                  "Nie pic jest latwo-trudniej jest zyc nie pijac"
      • imszulc Re: Mamy z Dublina? 12.01.06, 23:01
        e, tam pogoda... czasu nie ma uncertain
        Gosiu uważaj jutro w drodze na sillybilly, bo po raz pierwszy będę sama
        prowadziła samochód, bez Marcina obok smile
        pozdrawiam
        Iwona
        --
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
        • tomsmom Mdlosci.... 13.01.06, 12:02
          Ale mnie dopadlo, mowie Wam dziewczyny... A ze ja do typow "nierzygajacych"
          naleze to nudzi mnie i nudzi i chyba sie "zanudze" na smierc! Potwornie przez
          to jestem zmeczona...

          Wlasnie byla pani z firmy Universal Express, porobila sobie notatki i jakos na
          poczatku marca sie u nas zjawia... Zajmie im ten przewoz jakies 3 tygodnie, w
          czasie ktorych bedziemy musieli sobie poradzic bez naszych rzeczy, z tym co
          przewieziemy w walizkach. Najgorzej, ze lozeczka nie bedzie... a jak maly przez
          3 tygodnie pospi z nami to nie wiem co to bedzie... Moze jednak zabiore to
          turystyczne od rodzicow, choc wolalabym, zeby tu bylo... Ojej, mowie Wam, sama
          nie wiem za co najpierw sie zlapac!! Tyle tego jest. Chris ma mnie juz
          serdecznie dosyc, bo ciagle cos nowego wymyslam, a to mi sie zaslony nie
          podobaja, a to sofy (kupil mi nowe sofy, ha!!). Ale nie popuszcze, niebieskiej
          sypialni nie zdzierze, OK, to tylko dodatki typu zaslony i narzuty itp sa
          niebieskie, ale ja nie cierpie tego koloru i MUSZE to zmienic niezaleznie od
          tego jak dlugo bede to musiala forsowac.

          W pracy juz wszyscy wiedza i o dziwo bardzo im smutno, ze odchodze. Studenci sa
          przerazeni, szczegolnie ci, ktorzy pisza licencjaty bo przejmie ich gosc,
          delikatnie powiedziawszy, olewajacy wszystko i wszystkich... Biedaki.

          Ojej, musze sie isc polozyc...
          Pozdrowka dla wszystkich.
          Asia, zdrowia zycze!!!! Gosia, oszczedzaj sie, bo potem to juz nie bedzie
          zmiluj (i kto to mowi, hehehe). Ja narazie mam dobrze, jest u mnie mama i
          siostra (pojechaly wlasnie odebrac siostrzenice z internatu), a we wtorek
          jedziemy razem na tydzien do Walcza (Chris musi byc w tym tygodniu w Dublinie).
          Czas leci jak szalony...

          Papa - Hania
          --
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322
          • zapytajnick Re: Mdlosci.... 13.01.06, 13:33
            Haniu, wspolczuje szczerze. Mnie tez mdlilo, ale tylko wieczorami i tez do tych
            samych typow naleze, niestety... Wykorzystuj wszystkie ciocie, wujkow, babcie
            polkie poki mozesz i len ile sie da. Potem to moze byc roznie.

            Co do lozeczka to sie nie martw, ja Ci moge pozyczyc na 3 tygodnie turystyczne.
            Moje turystyczne tez jest w Polsce, ale mam tutaj od znajomych jeszcze jedno,
            na pewno nie beda miec nic przeciwko.
            Druga opcja, ktora widze, to zeby juz kupic malemu takie lozko, o ktorym
            mowilas. Niech sie rodzina Chrisa rozejrzy i kupi a Ty przyjedziesz na gotowe.
            Trzecia opcja, to Ty przylecisz z Tomkiem jak juz wszystkie rzeczy beda na
            miejscuwink, u rodzicow przeczekasz.

            Swoja droga, to jaka to Express, skoro 3 tygodnie im to zajmie!

            Moja spiaca krolewna ostatnio duzo sypia, chyba rosnie. Sporo je, no ale apetyt
            to zawsze miala. Colm z dnia na dzien mowi, ze ona jakas taka wyzsza i wieksza.
            Ach Ci tatusiowie i ich coreczkiwink. Ja sie bardzo ciesze, bo mam wiecej czasu
            dla siebie.

            Ty Haniu we wtorek do rodzicow, a my z Monika do szpitala. Ale sie zgralysmy.
            Tylko, ze ja mam na rano, a Monika na popoludnie. To prawda, ze czas leci,
            niedawno myslalam, ze ta wizyta w szpitalu to jakies wieki przed nami a tu
            prosze juz w ten wtorek.

            ide zupke Majce gotowac na organic chicken.

            ciao dziewczyny!

            --
            Maja swiatecznie
            Jas
            • tomsmom Organic food 14.01.06, 16:31
              To jedzonko 'organiczne' to slyszalam dosc drogasne? W Polsce tez juz sie
              zaczelo, np ostatnio kupowalam mieso w moim ulubionym "Prosiaczku" a tu taka
              karteczka: "kurczak bez antybiotykow" i cena ok pol raza wieksza niz ta na
              kurczaku obok. Pytam wiec Pania, czy ten obok to pasiony antybiotykiem jakim??
              A ona na to, ze nie wie, ale ten co to napisane ze bez, to na pewno taki
              zupelnie "czysty". Albo maja parowki i napis: "100% miesa" i cena 2 razy taka,
              co to te, ktore chyba kolo miesa nawet nie lezaly... Jeju, co za czasy nastaly!!

              GOSIA!!!! BARDZO DZIEKUJE za podpowiedzi. Musze sie zastanowic, tyle mam naraz
              opcji! Mysle, ze jednak tak od razu do "duzego" lozeczka chyba go nie poloze,
              bo sie boje szoku... choc w gruncie rzeczy ta cala przeprowadzka to szok i
              lozeczko pewnie najmniejszy w tym wszystkim... No, ten Express w 3 tygodnie to
              faktycznie zaden express, ale skoro za darmo, to nie bedziemy innej firmy
              szukac.

              No, lenie sie, lenie. Mama z siostra i siostrzenica biegaja za malym, a ja
              brzuchem do gory. Juz mi prorokuja, ze to baba chyba bedzie, bo nie dosc, ze
              slodycze bym ciagle zarla (z Tomkiem nie moglam na nie patrzec, no i przytylam
              niecale 10 kilo, a teraz.... strach pomyslec co to bedzie!!) to mam napady np
              dzisiaj na kiszona kapuste (ZADNYCH zachcianek nie mialam w pierwszej ciazy). A
              mnie tak naprawde to zupelnie wszystko jedno, byle tylko zdrowe bylo...

              Tomek tez wiecej spi i lepiej je. Dni niejedzenia narazie odeszly w niepamiec:
              oby tak dalej. Oj rosna te nasze pociechy, rosna!

              Jak tam aura w Irlandii?? Bo tutaj szaro-buro jakos, do tego mrozik i wieje
              troche wiec malo przyjemnie. Tylko rano jak wyjrzelismy przez okno to az nas
              zatkalo: szadz na drzewach od mrozu i wszystko wygladalo jak z bajki o krolowej
              sniegu.

              No, spadam, zeby nie bylo ze kwitne przed komputerem...
              Pozdrowka - Hania
              --
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322
              • zapytajnick Re: Organic food 15.01.06, 11:54
                Hey,

                Niestety tutaj to wiecej niz 2x drozsze. Za kurczaka zaplacilam okolo 15 Euro,
                a normalnie to okolo 4. Nic dodac nic ujac.

                Nie ma sprawy Haniu, anytime, anytimewink)). Z tym duzym lozeczkiem to maz
                racje, ja podalam ta opcje, bo juz wspominalas o takim lozku. My kupujemy dla
                Jasia lozeczko takie ze szczebelkami (moze sie uda pozyczyc od siostry Colma).
                Maja jeszcze nie jest gotowa na takie zwykle lozeczko, zreszta to co ma to jest
                dosc duze wymiarowo.

                Super, ze Tomek juz je lepiej i dobrze spi. Szkoda, by bylo to zaprzepascisz
                przez te 3 tygodnie. Taka przeprowadzka to wystrczajacy szok dla takiego
                malucha.

                Tez chcialabym sie nie martwic kilogramami jak Ty. Niestety naleze do tych osob
                co sie przejmuja, co nie znaczy, ze zawsze uwazam.. ;-(. Jak na razie rosne
                ksiazkowo. Monika z mezem w piatek przyniesli wielkie pudlo czekoladek to juz
                sobie wyobrazam swoja wagewink.

                Wczoraj pogoda byla super, troche zimno, ale slonecznie. Dzisiaj pada i wieje
                duzy wiatr, brrrr okropnosc. Jeszcze do tego Colm musi dzisiaj pracowac.

                Podlaczam sie do rodzinki na male 'widzenie'.

                milej niedzieli!


                --
                Maja swiatecznie
                Jas
              • dzoaann bleee:( 15.01.06, 13:24
                Hej!
                Ja dalej chora.Nic lepiej,a właściwie gorzej.Wychodzi na to ,ze zawiozę to do
                Polski.Cały tydzień w łóżku i kłopoty ze wstaniem nawet do łazienki.A miałam
                przed wyjazdem polatać po sklepach za prezentami.Skończy się na tym,że mąż
                dostanie listę i co kupi to będzie ...
                Dobra,dalej nie smęce.Piszczie dziewczyny co u Was.
                Pozdrawiam
                Aśka
                • zapytajnick Re: bleee:( 15.01.06, 13:46
                  ojeeeeej Asiu, wspolczuje bardzo! Trzyma Cie to chorobsko strasznie. Moze aura
                  polska bedzie Ci sprzyjala, podobno mroz tam trzyma niezly.
                  --
                  Maja swiatecznie
                  Jas
                  • tomsmom Asia trzymaj sie! 15.01.06, 18:26
                    Moze Gosia ma racje, i chorobsko odpusci w polskim klimacie?! Oby!! Rozmawialam
                    ze znajoma niedawno i mowila, ze po przyjezdzie do Anglii caly rok
                    przechorowala, a teraz juz jest OK. Fakt, ze tez musiala zawalczyc z
                    grzybkiem...

                    Ja caly czas mam sny na temat mojego wyjazdu: chyba zgnije w tej Irlandii. I
                    cala ta nerwowka plus moje wieczne zmeczenie juz sie i Chrisowi dalo we znaki
                    niezle. Moze to i dobrze, ze teraz przez tydzien go nie bedzie: troche ode mnie
                    odpocznie.

                    Monika, Gosia, co do tej Waszej wizyty w szpitalu we wtorek, to co tam Wam beda
                    tym razem robic? I, nie wiem czy juz Was sie pytalam, jak wybralyscie szpital i
                    dlaczego ten?

                    Uciekam bo zaraz czas na kapiel Tomka.
                    Hania
                    --
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322
                    • zapytajnick Dlaczego Drogheda 15.01.06, 21:13
                      a bo:
                      1. znajomi polecili nam; dobra opieka nawet public, za bardzo podobno sie nie
                      rozni od private.
                      2. brak korkow i latwiejsze parkowanie
                      3. rodzilam tam Maje i bylam zadowolona. Sa czasami za bardzo ostrozni i
                      opiekunczy, bo czlowiek by chcial do domu, a tu jeszcze jeden test i jeszcze
                      jeden. Nie wypuszcza nikogo bez testow. Jesli jest malutkie ryzyko jakies
                      infekcji u dziecka to nie popuszcza.

                      Szkoda, ze nie ma tam semi-private, bo chcialam z tego skorzystac. Jesli opieka
                      public jest rownie dobra, to w sumie jaka to roznica.

                      Wizyta we wtorek to rutynowa, czyli zmierzenie cisnienia, pewnie krew, bo obie
                      z Monika mamy Rh-, wiec ryzyko jest wieksze. Tym bardziej, ze ja troszeczke
                      krwawie, kropla, dwie na dzien. Mysle, ze to nic powaznego, bo tak mam prawie
                      cala ciaze, a dzidzius jest ok. Dzisiaj mnie jakos mdlilo, wczoraj zreszta tez,
                      obiadu nawet nie moglam zjesc. Ale za godzine czekoladke od Moniki bardzo
                      chetniewink. Jak tak dalej pojdzie to Jas bedzie chudziutki a ja sie spase.

                      Co do reszty, to opisze jak juz bede po wizycie we wtorek.

                      kolorowych snow
                      pa

                      --
                      Maja swiatecznie
                      Jas
                      • monika_irl Re: Dlaczego Drogheda 16.01.06, 10:40
                        Gosia juz odpowiedziala dlaczego ten szpital. W zasadzie ja bylam juz na niego
                        zdecydowana zanim poznalam Gosie bo znajoma z pracy mi bardzo zachwalala, a
                        potem jeszcze Gosia potwierdzila. Rotunda w Dublinie tez jest niby dobra w
                        koncu to Maternity Hospital ale za duzy tlok tam jest, nie ma gdzie zaparkowac
                        i dojazd jest dluzszy.
                        Co do wizyty to rutynowa. Mam nadzieje ze wszystko sprawdza, tzn glównie krew.


                        Asia cos te choroby Cie lubia. Kuruj sie.
                        --
                        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;19/st/20060406/dt/5/k/3929/preg.png
                        • imszulc Re: Dlaczego Drogheda 16.01.06, 12:28
                          Witajcie,
                          ja rodziłam w Rotundzie i było całkiem znośnie ale tłok jest naprawdę duży.
                          Podobno jak jest pełnia księżyca to już w ogóle ścisk się robi straszny, hihi.
                          Napiszcie dziewczyny jak było w szpitalu i co ciekawego Wam powiedzieli, Wy to
                          się chyba na porodówce jednak spotkacie.
                          Haniu, mi trochę czasu to zajęło ale chyba zaczynam się przyzwyczajać i może
                          nawet trochę lubić Irlandię. W dodatku w tym roku nawet zimowa pogoda jest
                          całkiem znośna. Chyba częściej słoneczko świeci niż pada deszcz. Naprawdę nie
                          jest tu tak strasznie.
                          Asiu, trzymaj się ciepło i może w Polsce się wykurujesz. Poza tym do dobrej
                          zabawy w Ojczyźnie Ci życzę.
                          Pozdrawiam serdecznie,
                          Iwona

                          --
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
                          • maja92 Holes Street 16.01.06, 13:55
                            Ja sobie dosyc chwale szpital polozniczy na Holes Street w Dublinie....
                            Rodzilam semi-private - mialam tylko jedna sasiadke w pokojuwink

                            Rannny... to juz bylo prawie 5 lat temu....jak to sie dzieje, ze dzieci rosna
                            tak szybko??? wink))))))))))))))))))))))
                            --
                            Maja
                            • dzoaann Dzięki:) 16.01.06, 15:05
                              Dziewczyny,dzięki wielkie za słowa wsparcia itp,itd.Zawsze to miło poczytać.
                              I piszcie jak tam brzuszki po wizycie w szpitalu.Ja robilam ostatnio różne
                              badania ,ale wyniki jeszcze nie doszły do GP.Coś czuję,że w Polsce po lekarzach
                              też latać będę.Jedyny plus bycia tak chorą to to,że mąż robi wszystko.Chociaż z
                              drugiej strony wolę to robić sama niż tak cherlać.Ale to miło patrzeć jak on
                              się uwija.Chyba plączę...złóżcie to na karb zmęczenia chorobą.
                              PA Pa
                              Aśka
                              P.S
                              Muszę powiedzieć,że mimo wszystko Irlandia podoba mi się coraz bardziej.Nie
                              taki diabeł straszny jak go malują
    • imszulc Basenu szukam 16.01.06, 21:29
      takiego gdzie mogłabym z moim rocznym szkrabem się potaplać.
      Wiem, że jest w Blanchardstown ale po tym jak się tam dach zawalił a po remoncie
      basen przecieka (6 mln litrów wody wylewa się z niego miesięcznie) to raczej
      poszukam innego, jeśli takowy istnieje.
      Wiecie coś o takim basenie w Dublinie albo w okolicy?
      Pozdrawiam
      Iwona
      --
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
        • maja92 Re: Basenu szukam 17.01.06, 12:14
          Kolo nas jest w Westwood (Leopardstown) i w Killmacud (Stillorgan). Baseny w
          Dublinie to co jakis czas jakies znajdziesz. Westwood tez ma osrodek w Clontarf.
          Gdzie mialabys najblizej?
          --
          Maja
      • lukrecja_mjm Re: Basenu szukam 17.01.06, 14:58
        my mamy 2 pod nosem prawie, ktore "zostaly pozytywnie zweryfikowane", wiec na
        pewno mozna znalezc i w Twojej okolicy (nie wiem, jaka dokladnie Cie
        interesuje);
        jeden to plywacki basen przy szkole, przystosowany dla niepelnosprawnych i
        malych dzieci, z dosc ciepla woda, stosunkowo niedrogi, ale bez zadnych
        dodatkowych atrakcji
        drugi to basen w fitness klubie; Kostek go uwielbia, bo ma zjezdzalnie itp.;
        Mankamentem moze sie jednak okazac, ze jest dostepnym tylko po wykupieniu
        membership do owego fitness klubu.
        pzdr,
        magda
    • monika_irl Re: Mamy z Dublina? 17.01.06, 22:57
      Cześć Mamusie,
      jesteśmy już razem z Gosią po wizycie w szpitalu i jak ja mam od siebie dobre
      wieści że wszystko jest w porządku tak niestety Gosia musiała zostać w szpitalu.
      Narazie nie wiadomo na jak długo, prawdopodobnie będa to 1-2 dni. A powód to
      nisko osadzone łożysko i lekkie krwawienia, także lekarze muszą sprawdzić czy
      wszystko jest ok, co oczywiście będziesmile
      Myśle że szczegóły to już sama Gosia Wam poda jak już będzie w domu.

      --
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;19/st/20060406/dt/5/k/3929/preg.png
      • imszulc Re: Mamy z Dublina? 18.01.06, 00:46
        Witajcie,
        cieszę się Monika, że u Ciebie wszystko ok. Biedna Gosia, Maja też pewnie nie
        jest najszczęśliwsza, że mama w szpitalu została. Ja dzisiaj byłam w Rotundzie
        odwiedzić koleżankę, którą też wczoraj zatrzymali na dłużej przy okazji
        kontroli. Mam nadzieję, że wszystko wróci do normy i że nie będą Gosi długo tam
        trzymac bo nie będzie takiej potrzeby.

        W mojej okolicy owszem są baseny ale jak pytałam o zajęcia dla niemowlaków
        (kilka miesięcy temu) to robili wielkie oczy. Sama na basen chodziłam jak w
        ciąży byłam. Agatka już niemowlakiem nie jest ale na taki zwykły basen to raczej
        się z nią jeszcze nie wybiore. Chodzi mi o taki gdzie jest cieplejsza
        temperatura wody i powietrza, jakiś brodzik i atrakcje dla maluchów. Najlepiej
        gdyby były specjalne zajęcia dla maluszków i jakiś instruktor, bo chyba się boję
        wziąć Agatę i tak po prostu wsadzić nagle do wielkiego basenu. W Polsce na
        niektórych basenach są zajęcia już nawet dla 3-miesięcznych dzidziusiów, tutaj
        znalazłam takie tylko w Blanchardstown. Dzięki za informacje.
        Pozdrawiam
        Iwona
        --
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
        • maja92 Idzie wiosna ;-) 18.01.06, 17:11
          Wczoraj sprawdzalam moje cebulki zakili jak sie po zimie maja... i maja sie
          nawet nawet. Niedlugo beda "sie puszczac"... oh jak sie ciesze, lubie jak jest
          zielono-zolto w ogrodzie. Wisnie w moim cul de sac tez juz powoli zaczynaja
          kwitnac. Wiosna sie zbliza panie sierzanciewink)))
          Od razu mam lepszy nastroj i pysia mi sie smieje od ucha do uchawink))))
          --
          Maja
      • zapytajnick Juz w domu..... 19.01.06, 13:18
        W sumie bylam dwa dni w szpitalu, a wydaje mi sie jakbym byla wiecznosc.
        Godziny tam sie wleka, szczegolnie bez Maji i Colma.
        Niestety lozysko jest nisko ulozone, na szczescie jeszcze nie zaslania ujscia
        macicy, ale jest na granicy. Do tego lekkie krawienia. Nie widac tego w macicy,
        wiec te krawienia nie sa az tak powazne. Dobra wiadomosc, to ze Jas wazy ponad
        1,1 kg i plywa w duzej ilosci wod. Wypisali mnie ze szpitala, ale jeszcze jedna
        kropla krwi sie pokaze to wtyl zwrot i szpital. Bleeeeee
        Robie wszystko, (a raczej prawie nic) zeby do tego nie doszlo. Colm pomaga jak
        moze. Wczoraj wieczorem prasowanie zrobil, dzielnie opiekowal sie Maja przez
        te dni. Nie wie jak to robie, ze mam czas na obiady i w domu rozne rzeczy
        zrobic jak sie opiekuje Maja... hmmmm...wink. Magic hands heheheeh.

        W szpitalu zrobili mi usg, dali zastrzyk - anybodies na moja negatywna krew,
        sprawdzali krew i mocz, regularnie sprawdzali bicie serduszka. Podejrzewaja
        jakas bakterie w moczu, ale na wyniki bede musiala poczekac troche jeszcze.
        Podobno bakterie ta ma co 7 kobieta i nie jest to jakies powazne, ale jesli
        przekaze to dziecku to juz moze byc powazniejsze. Musze jeszcze poczytac o tej
        bakterii. Podobno mialam ja juz z Maja i dostawalam anybiotyk, na szczescie
        Maja nie miala tej bakterii. Pewnie dlatego, ze wyszla z brzuszka bezposrednio,
        a nie przed drogi rodne.
        Troche sie nasluchalam roznych opowiesci dziwnej tresci w szpitalu. Jedna
        dziewczyna stracila dziecko w 30 tygodniu ciazy! Szok! Musiala jeszcze nosic
        martwe dziecko przez tydzien. Brrrrrr okropne.

        To tyle u mnie, nie za wesolo. Siostra w przyszlym tygodniu przylatuje do nas,
        bardzo sie ciesze, troche mi pomoze.
        Mamy pewne pomysly jak tu mnie odciazyc, ale opowiem jak wypala.

        zdrowia dziewczyny zycze, bo ono najwazniejsze!
        pa
        Gosia

        --
        Maja swiatecznie
        Jas
        • maja92 Re: Juz w domu..... 19.01.06, 15:14
          O rany Gosia!!!

          Ale masz przebojewink uszy do gory... cale szczescie dla mnie, ze ja moje obie
          ciaze biegajaco przelecialam... bym chyba osiwiala z nerwow gdyby mnie nawet na
          godzine w szpitalu zamkneli....
          A jak malej Mai to wszystko sie podoba? Perspektywa bycia "duza" siostra?....

          Pozdrowienia,
          --
          Maja
          • dzoaann Re: Juz w domu..... 19.01.06, 18:11
            Współczuję Gosiu.Ale wierzę,że wszystko zakończy się pozytywnie we właściwym
            terminie!A strznych opowieści lepiej nie słuchać.
            A co do wiosny,to faktycznie tu chyba rusza wszystko szybciej,koło szkoły
            widziałam coś jak nasze przebiśniegi.Cudo...
            Wczoraj mój Kubek skończył 8 lat,aż mi się wierzyć nie chce ,że mam taki duże
            dzieckosmile
            Dziś ściągnęłam walizy ze strychu i pomału będzimy się pakować.A w niedzielę -
            witaj Polsko!
            Tam nie będę miała dostępu do internetu,więc jak wrócę to będzie masa
            czytania...
            Pozdrawiam serdecznie
            Aśka
            • imszulc Re: Juz w domu..... 19.01.06, 19:46
              Cieszę się Gosiu, że Cie wypuścili. Musisz na siebie uważać. U mnie też w ciąży
              wylazły jakieś bakterie w moczu ale przy następnym badaniu znikneły, tak że nic
              z tym nie robili. Wybierasz się na silly billy? Czy leżysz brzuszkiem do góry?
              smile Polecam to drugie.

              Wszystkiego Najlepszego dla dużego chłopca, osiem lat to osiem razy więcej niż
              ma Agatka!!! O, matko! Nie mogę sobie wyobrazić Agatki jako ośmiolatki. Jak
              będzie wyglądać? Jaką będzie osobą? Jak ten czas leci.

              Asiu dobrze się bawcie w Polsce i ciepłe ubranka zabierzcie bo podobno mróz tam
              straszny, nie to co wiosna w styczniu w Irlandii (dobre strony bycia tutaj).

              Pozdrawiam
              Iwona
              --
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
              • zapytajnick Re: Juz w domu..... 19.01.06, 21:29
                Wielkie dzieki dziewczyny za slowa otuchy i wspolczucia.

                Maja, ja ledwo wysiedzialam w szpitalu tez. Coz jak trzeba to trzeba. Moja mala
                Maja zaplakala tylko na poczatku na pozeganiu, potem dobrze sie bawila z tata.
                Odwiedzili mnie na pare godzin tez. Ona chyba bez zadnych stresow, natomiast ja
                martwilam sie bardzo.

                Asiu, baw sie dobrze w Polsce. Troche Cie tam wymrozi, moze takie powietrze
                pozytywnie wplynie na Twoja chorobe.

                Iwonka, nie wiem jeszcze czy pojde na zajecia. Chcialabym zabrac Maje, ale nie
                wiem czy to dobry pomysl dla mnie i Jasia.

                Qrcze znowu mnie mdli......

                koncze pa
                --
                Maja swiatecznie
                Jas
            • monika_irl Re: Juz w domu..... 20.01.06, 08:13
              Asiu zyczé milego odpoczynku w domu i przyjemnego urlopu, zimnego bo zimnego
              ale z rodzina.

              Wszystkiego najlepszego dla Twojego osmiolatka!

              --
              tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;19/st/20060406/dt/5/k/3929/preg.png
              • dzoaann Re: Juz w domu..... 20.01.06, 10:17
                Gosiu!Ty leż i lepiej nie prowokuj Jasia,brzuszek najważniejszy.
                Co do mrozu w Polsce,to już nie wiem jak to wygląda.Z jednej strony się
                cieszę,bo może będzie śnieg i dzieciaki zaszaleją,A z drugiej trochę mi
                straszno-odwykłam.
                W imieniu Kuby dzięki(aha wyobrażcie sobie,że on ma już 140cm wzrostu!)i dzięki
                za życzenia dot.wyjazdu.Nie wiem czy jeszcze się odezwę,więc pa pa
                Aśka
                • zapytajnick Sto lat dla Kuby! 20.01.06, 14:04
                  Asiu, przekaz zyczenia od nas dla Twojego przystojnego mlodzienca. 140cm to
                  kawal czlowieka! Samych piatek w szkole (tutaj chyba A), zdrowka i usmiechu.
                  Dobrej zabawy w Polsce tez zycze.

                  Sorki ze tak pozno, ale jestem teraz troche rozkojarzona...

                  --
                  Maja swiatecznie
                  Jas
                    • imszulc Re: mamy ze starszymi dziećmi 22.01.06, 20:25
                      Witajcie,
                      weekend i znowu pusto tu jakoś? Mam nadzieję, że wszyscy mają się dobrze.
                      Agacie w końcu górne jedynki wychodzą, już myślałam że zostanie z trzema zębami
                      do 6 roku życia i jej od razu stałe wyrosną, hihi.

                      Link dla mamy, która o szkołę dla dziecka pyta: www.educationireland.ie/

                      Pozdrawiam
                      Iwona
                      --
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
    • zapytajnick Au pair szukam 23.01.06, 22:56
      Czesc dziewczyny,

      Moze slyszalyscie o kims kto jest zainteresowany. Moj plan nie wypalil
      niestety. Miala moja znajoma z Krakowa do nas przyjechac.
      Dalam ogloszenie tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=11154&w=35505901

      Jestem zalamana... Niestety male krwawienia sie znow pojawily, a ja nie chce
      jechac do szpitala, bo znow mnie beda chcieli tam przetrzymac, a Maja niby z
      kim zostanie. W sumie Jasio sie rusza, wiec chyba wszystko jest ok.
      Juz pojawil mi sie pomysl w glowie, zeby jechac do Polski z Maja i tam rodzic w
      razie co. Mysle sobie, ze tutaj pomoc dla maluchom jest zdecydawanie lepsza niz
      w Polsce. Jestem zakrecona strasznie!

      ..........

      --
      Maja swiatecznie
      Jas
      • xsenna Re: Au pair szukam 24.01.06, 10:15
        Witam wszystkie dziewczeta.
        dawno was nie czytalam.Gosiu strasznie mi przykro z twojego pobytu w
        szpitalu,bedzie dobrze trzymaj sie dzielnie.Ja mam troche problemow dzieciaki mi
        choruja caly czas,nadal karmie wiec maly troche lepiej to znosi.Juz prawie sie
        wyprowadzilismy,tak dlugo to idzie,irlandczyce czasami mnie zalamuja.Nie wiem
        jak to mozliwe ale bank jedzie z nami ostro,bo najpierw przyznaja morgage na
        wyposazenie a potem cofaja,i tak w kolko.Musielismy wyceniac dwa razy dom,bo
        byly szopki.
        Co do opieki nad dziecmi,chcialam wrocic do pracy i wracam znowu na wieczory i
        tylko na 3 dni bo nie moge znalezc opiekunki.Do tego niedlugo zdaje testy na
        prawko i tak sie boje.pozdrawiam was.Ksenia(Roscommon)
        --
        Emma i Louis.

        "Nie pic jest latwo-trudniej jest zyc nie pijac"
        • maja92 Re: Au pair szukam 24.01.06, 11:30
          Gosiu,

          moze sprawdz na forum dla au pair - nie mam pomyslu....az mi sie nie chce
          wierzyc, ze nie byloby dziewczyn chetnych do przyjazdu...
          A moze wystarczyl by Ci ktos, kto by mogl wziac Majusie w ciagu dnia na pare
          godzin i pomoc Ci chociaz w ten sposob? Ojoej!! Zal mi Ciebie, bo to naprawde
          ciezko przy takim malutkim dziecku byc w ciazy i to jeszcze z takimi problemami
          jak Twoje...
          ;-0
          --
          Maja
          • zapytajnick Re: Au pair szukam 24.01.06, 11:43
            Hey dziewczyny,

            dzieki za slowa otuchy. Wczoraj pol nocy przesiedzialam w internecie. Dzisiaj
            ide do Spar zobaczyc czy cos maja na tablicy ogloszen. Podobno w bibliotece sa
            tez ogloszenia, wiec chyba pojade tam dzisiaj.
            Wczoraj mialam troszeczke plamien, to chyba z tych nerwo, a i poryczalam sie
            pod prysznicem......

            --
            Maja swiatecznie
            Jas
            • xsenna Re: Au pair szukam 24.01.06, 11:57
              A ty chcesz zeby ktos do ciebie przyjechal,tak?
              mam dziewczyne ktora w Polsce pilnowala dzieci,babka ma sama trojke jest po
              30tce taka do rany przyloz,jak bylam z Emma w ciazy to ona mi
              pomagala(sasiadka)bardzo chciala tu przyjechac,ale nie moglam jej zalatwic
              nic.Ma problemy z mezem i chciala odpoczac,przemyslec.
              --
              Emma i Louis.

              "Nie pic jest latwo-trudniej jest zyc nie pijac"
                • xsenna Re: Au pair szukam 24.01.06, 14:17
                  Nie, dzieci maja 16 i 18 lat,sama.naprawde jest super w stosunku do dzieci i
                  bardzo czysta.
                  --
                  Emma i Louis.

                  "Nie pic jest latwo-trudniej jest zyc nie pijac"
                    • imszulc Re: Au pair szukam 25.01.06, 11:27
                      Witajcie,
                      nie było mnie tu chwilkę, wchodzę i samych smutnych rzeczy się dowiaduję.
                      Gosiu, nie mogłam wejść na Twoje ogłoszenie. Możesz mi je przesłać? Wiem, że
                      miało się ukazać w Gazecie ale się nie ukazało. Poproszę Marcina, żeby zaniósł
                      je osobiście. Możemy też popytać wśród Marcina uczniów, może ktoś zna jakąś
                      opiekunkę. Wczoraj znalazł znajomej dziewczynę do sprzątania, tak że może i dla
                      Ciebie kogoś znajdzie.
                      Bądź dzielna i odpoczywaj na ile to możliwe i może jednak pojedź do szpitala. Ja
                      nie jestem pewna czy dałabym sobie radę z dwoma małymi łobuzami ale jak będziesz
                      potrzebowała pomocy i nikogo nie będzie to może się na coś przydam.
                      Pozdrawiam serdecznie
                      Iwona

                      --
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
                      • zapytajnick Re: Au pair szukam 25.01.06, 13:33
                        No nie jest za bardzo wesolo, ale mam nadzieje, ze kogos znajde wczesniej czy
                        pozniej. Mam tylko nadzieje, ze to nie bedzie za pozno;-(.
                        Dzisiaj przylatuje do mnie siostra z synem, tak sie ciesze! Maja bedzie miala
                        towarzystwo, a ja pomoc.

                        Monika, Iwonka i Xsenia jestescie takie kochane, wielkie dzieki za wszelka
                        pomoc!!!

                        pozdrawiam

                        --
                        Maja swiatecznie
                        Jas
    • asku100 Re: Mamy z Dublina? 25.01.06, 13:19
      Czesc, jestem mama 2,5letniego chlopca, mieszkamy w Drimnagh juz od jakiegos
      czasu, dopiero od niedawna mam staly dostep do internetu w pracy, chetnie
      nawiaze z wami katakt.
      • maja92 Asku100 - Witam ponownie;-) 25.01.06, 14:42
        Hej Asku100!!
        Juz raz Cie witalam:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=19017577&wv.x=2&a=22089784
        Pamietam Ci z tego forum z tamtego roku i troche dluzej....
        Jak sie masz? Ja Ci sie wszystko ulozylo?

        Pozdrowienia,

        --
        Maja
        • asku100 Re: Asku100 - Witam ponownie;-) 25.01.06, 15:06
          To milo ze mnie pamietasz, naprawde. Jak dotad wszystko uklada sie pomyslnie,
          jestem tu juz ponad rok a maz prawie dwa. Jakos sie przyzwyczailam, od kilku
          miesiecy pracuje, maly w przedszkolu. Teraz od niedawna mam staly dotep do
          internetu w pracy, wiec mam nadzieje, na powrot do forum. Pozdrawiam.
          • asku100 pytanie o szkole 27.01.06, 15:09
            Awiec jak to jest, Piotrek ma teraz dokladnie 2lata i 3miesiace, kiedy powinnam
            go zapisac do szkoly. Czy to trzeba robic duzo wczesniej, teraz??? Ktos mi tak
            powiedzial, ale ta osoba nie zamieszkuje tu zbyt dlugo, wiec nie wiem czy ma
            racje. Po czym poznac ze szkola w Dublinie jest dobra zapisac do najblizszej,
            czy szukac dobrej i czym sie kierowac w wyborze???
              • asku100 Re: pytanie o szkole 27.01.06, 16:38
                Dzieki Maju za informacje, jescze dwa pytanka. Pierwsze, czy twoje dzieci
                chodzily do National czy do platnej, no i kiedy je tam zapisalas. Czy powinnam
                to zrobic juz(teraz ma 2.3lata), bo naprzyklad potem moze byc brak miejsc w
                National. Po drugie jesli Moj syn jest z pazdziernika, to czy pojdzie do szkoly
                dopiero za rok po wakacjach? Z gory dziekuje.
                • maja92 Re: pytanie o szkole 27.01.06, 17:36
                  Asku100

                  Moi synowie chodza do szkoly "national". Remiego zapisala tam moja sasiadka
                  zaraz gdy przyjechalismy - mial wtedy 16 miesiecywink)) Mlodszego mi przyjeli do
                  tej samej szkoly, poniewaz starszy syn juz do niej uczeszczal.
                  Zapisuj swoja Pocieche juz teraz.
                  Twoj syn bedzie zaczynal szkole w roku kalendarzowym, w ktorym bedzie konczyl 5
                  latek, poniewaz urodzil sie po wakacjachwink)
                  Moze zapisz Go do 2/3 szkol - jak Ci jakas odmowia, to bedzie jeszcze jakas
                  alternatywa, chociaz teoretycznie szkola z rejonu "musi" Was przyjac.
                  Zacznij tez juz sie powoli rozgladac za szkola srednia....
                  Ja moich zapisalam do dwoch national i jednej prywatnej... w innej prywatnej mi
                  odmowili, bo juz nie maja miejsc , a Remi jest dopiero w 2 klasie i 4 przed
                  Nim....
                  --
                  Maja
                  • imszulc Re: pytanie o szkole 27.01.06, 23:54
                    Boże o czym Wy mówicie? Albo jestem zmęczona albo czegoś nie rozumiem? Jak 16
                    mies. dziecko zapisywać do szkoły? Trzeba z wyprzedzeniem miejsce zarezerwować
                    czy dwu-latków do szkoły posyłacie? Moje ma 13 mies. Już mam się martwić o
                    szkołe dla niej? Kurcze a gdzie dzieciństwo, taplanie się w błocie na podwórku i
                    inne takie.
                    Pozdrawiam
                    Iwona
                    --
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
                    • maja92 Re: pytanie o szkole 28.01.06, 11:38
                      Iwono,

                      Zapisuj Mala, zapisuj - Ona i tak moze taplac sie w blocie nieswiadoma, ze mama
                      wypelnia formularze do szkolywink)))
                      Moj mlodszy ma 4 lata i juz mam Go zapisanego do szkoly sredniejwink)))) Tak
                      przy okazji, ze starszym bratem...

                      Pozdrowienia,
                      --
                      Maja
                      • imszulc Re: pytanie o szkole 28.01.06, 13:37
                        To ja się teraz naprawdę przejełam. Skąd ja mam wiedzieć gdzie będziemy mieszkać
                        za 3 lata, jak Agatka będzie miała iść do szkoły? Mam nadzieję, że nie tutaj
                        gdzie mieszkamy, bo ciasno strasznie tu mamy. Ale mi się zrymowało smile Chyba
                        jeszcze poczekam z zapisywaniem Małej do szkoły.
                        Haniu, czekamy smile
                        Cieszę się Gosiu, że będziesz miała łatwiej i więcej czasu dla siebie.
                        Pozdrawiam serdecznie
                        Iwona

                        --
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
                  • imszulc Będę się chwalić :-) 28.01.06, 00:15
                    ale najpierw zapytam co tu tak ucichło
                    Gosia ma gości, Aśka w Polsce a gdzie reszta?

                    A chwalić się będę moim dzieciem. Byliśmy kilka dni temu na kontroli Roczniaków
                    i Agatka wypadła rewelacyjnie, chociaż sama kontrola i pani doktor która ją
                    przeprowadzała pozostawiały wiele do życzenia. Ale o szczegółach pisać mi się
                    nie chce bo pora późna.
                    Poszłyśmy też na szczepienie (MMR i Hib) i to też zniosła bardzo dzielnie. Sama
                    się zdziwiłam, bo nawet nie płakała tylko trochę marudziła przy wbijaniu igły.
                    W przeciwieństwie do lekarzy, szczepionki mają tu bardzo dobre, ale o tym to już
                    chyba ktoś tu pisał. No to chyba mamy spokój ze szczepieniami na najbliższe 3
                    lata smile
                    Pozdrawiam serdecznie
                    Iwona


                    --
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
    • tomsmom Ojej!! 28.01.06, 11:07
      Tak mnie tu dlugo nie bylo! Nie mialam pojecia, ze tu tyle sie dzieje!!

      GOSIU!! Trzymam kciuki za Ciebie i Jasia! Mam nadzieje, ze nie przyjdzie Ci
      dlugo lezec w szpitalu, ale nawet jezeli to sie nie zamartwiaj: to szczytny
      cel, wiec duzo mozna zniesc. Masz fajnego meza wiec sobie na pewno jakos
      poradzi. Grunt, to myslec pozytywnie, bo to podstawa dobrego samopoczucia
      maluszka.

      Monika, ciesze sie, ze u Ciebie OK i oby tak dalej. Czy Wy juz tez wybraliscie
      imie i ja jak zwykle sie nie doczytalam, czy czekacie na potem?

      Asia pewnie juz tu nie zagladnie, ale chocby tak pro-forma: szczesliwej podrozy!

      U nas wciaz tu mrozi: dzisiaj w nocy bylo -22 a teraz slonce i -12. Maly caly
      czas chce "papa" ale boje sie go na taki mroz zabierac... Chris twierdzi, ze
      jak byl w jego wieku (mieszkali wtedy w Kanadzie, w Albercie) to mama nawet jak
      bylo ponad -20 zabierala go na dwor, ale jak juz tu kiedys mowilysmy Anglosasi
      maja bardzo "lax attitude" do temperatury powietrza w polaczeniu z malymi
      dziecmi...

      Mrozy i sniegi uwiezily mnie na ponad tydzien w Walczu u rodzicow (tam nie mam
      dostepu do internetu). Tak napadalo, ze balam sie wracac. Chris i tak byl w
      Irlandii, wiec posiedzielismy sobie u dziadkow co malemu bardzo dobrze zrobilo
      a im pewnie jeszcze lepiej (tez coraz bardziej przezywaja nasz wyjazd). W
      czwartek definitywnie pozegnalam sie w pracy... musialam wczesniej wyjsc, zeby
      zupelnie sie nie rozkleic jak mi studenci zaczeli przychodzic z kwiatkami,
      slodyczami itp i mowic jak to beda tesknic....

      Nie moge o tym pisac.

      Zameldowalam sie juz tez u rodzicow, musze wiec tam jeszcze raz pojechac zeby
      dokumenty odebrac. A wyjezdzamy 1 marca juz chyba, albo 2. Mama Chrisa
      przyjedzie zeby z nami leciec, ladnie z jej strony bo ja czuje sie jakbym za 2
      dni miala umrzec: mdlosci, oslabienie, zawroty glowy, co tylko. Ale jestem
      optymistka, mam nadzieje, ze potem bedzie lepiej, wiec zabukowalam juz sobie
      lot Ryanairem do Poznania w maju (bedzie wtedy u mnie kolezanka wiec tam pojade
      z nia, a z powrotem przyleci po mnie Chris). To bedzie chyba moja ostatnia
      wizyta w Polsce w tym roku, bo potem z druga mala dzidzia juz sie za szybko nie
      wyrwe...

      Nie moge uwierzyc, ze to juz, tak o tym pisze, ale to do mnie nie dociera...

      Koncze, bo zaczynam sie powtarzac.
      A, gratulacje dla AGATKI - oby zabki bezbolesnie rosly. Tomkowi juz brakuje
      tylko 4 do pelnego uzebienia. Acha, i Iwonka, tak dzieci, jesli chce sie miec
      dobry wybor szkoly trzeba zapisac JUZ TERAZ. Chris mowil mi, ze od razu po
      przyjezdzie zapisze Tomka do szkoly w Skerries (tam bedziemy pozniej mieszkac)
      bo potem moze juz tylko mu zostac np Balbriggan... Szczegolnie teraz, gdy
      emigracja jest tak wysoka moga byc problemy z miejscami w szkolach lokalnych.

      No to narazie. Teraz siedze w domu wiec bede tu zagladac czesciej.
      GOSIA< jeszcze raz zdrowia!!
      Hania
      --
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322
    • tomsmom Praca dla studenta 28.01.06, 11:20
      Pytanko do Was dziewczyny:
      syn mojej dobrej znajomej - student, chcialby w wakacje przyjechac do Dublina
      do pracy i troche sobie zarobic na studia. Pytal sie mnie jak ma szukac pracy,
      ja oczywiscie pojecia nie mam... Czy macie jakies pomysly? Jak powinien sie do
      tego zabrac? Przez internet? Moze znacie jakies dobre strony z ogloszeniami?
      Dzieki z gory za pomoc.
      Hania
      --
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322
      • zapytajnick Uff!! 28.01.06, 13:08
        Czesc dziewczyny,

        Ja tylko na chwileczke. Juz mam au pair, tak sie ciesze. Tak duzo sie dzieje
        ostatnio...

        pozdr
        --
        Maja swiatecznie
        Jas
        • tomsmom Re: Praca dla studenta 28.01.06, 19:54
          Dzieki, przekaze gosciowi niech sobie szuka co chce.

          Gosia, bardzo sie ciesze, ze znalazlas au-pairke, oby wspolpraca ukladala sie
          jak najlepiej!!

          Chris wlasnie pojechal na jakies spotkanie z nowym ambasadorem... sama jestem a
          bardzo tego nie lubie!! Wlasnie przed wyjsciem rozmawial ze swoja mama i
          wyglada na to, ze przez te 3 tygodnie zanim przyjada za nami meble pomieszkamy
          w Skerries u tesciow - to chyba narazie jedyne "swiatelko w tunelu". Nie musze
          sie martwic o lozeczko dla Tomka no i milo tam jest, nie bedzie pewnie czasu na
          siedzenie przed oknem i poplakiwanie...

          Buziaki na dobranoc - Hania
          --
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322

          tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20060912/dt/6/k/d22e/preg.png[/img]
    • monika_irl Re: Mamy z Dublina 28.01.06, 20:46
      Hej Dziewczyny,
      nareszcie coś sie ruszylo w naszym watkusmile)

      Hania jesli bedziesz w Skerries to zaraz niedaleko Gosi i mnie, mam nadzieje ze
      wpadniesz na jakies ciasteczko.
      Gosia ja tez sie ciesze ze znalazlas kogos do pomocy, bedziesz miala wiecej
      czasu na odpoczynek.

      My caly czas sie łudzimy ze jednak kupimy dom przed dzidziusiem ale widze to w
      coraz czarniejszych barwach. Wprawdzie zlozylismy juz oferte ale wlascicielom
      domu nie spieszy sie z wyprowadzka bo musza najpierw sami kupic dom takze nie
      wiemy jak dlugo dom bedzie na markecie. Zobaczymy.

      Co do przygotowywan do przyjecia nowego czlonka rodziny to wydaje mi sie ze
      jestem przy koncu. Z zakupów zostaly mi tylko kosmetyki i posciel , mam juz
      wszystko wyprane i większosc wyprasowane, ostatnia partia sie suszy.
      Aha jeszcze tylko potrzebuje paru rzeczy dla mnie i to bedzie wszystko.
      Pózniej tylko oczekiwanie.
      Zostało mi juz tylko 6 tygodni pracy, ale ten czas ucieka smile)

      --
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;19/st/20060406/dt/5/k/3929/preg.png
      • zapytajnick Re: Mamy z Dublina 29.01.06, 11:44
        Witam wszystkie mamy i te nowe tez,

        Jeszcze raz dziekuje za pomoc w szukaniu au pair.

        Monika, ale Ty jestes szybka i jakie zorganizowanie. Wszystko juz masz dla
        dzidziusia. Ja to co mi zostalo po Maji, plus dwa kocyki, czapka z bucikami,
        dwa ubranka i tyle. Pajacyki i koszulki chcialabym kupic jeszcze. Mam nadzieje,
        ze jeszcze mam duzo czasu. Chociaz jesli to lozysko sie nie podniesie to pewnie
        czeka mnie szybszy porod.

        Haniu, zegar tyka i juz bardzo glosno. Nie martw sie wszystko bedzie dobrze.
        Cala ta przeprowadzka obarczaj wszyskich tylko nie siebie. Ty i dzidzius
        jestescie najwazniejsze, no i Tomek tez. A wlasnie mialam zapytac, siostra
        przywiozla mi troche czasopism i tak jest zdjecie, chyba w Rodzicach,
        chlopczyka, ktory jest bardzo podobny do Tomka. Czyzby to nie on?

        Asia pewnie zajada sie smakolykami w Polsce. Ja w sumie tez mam pasztet mamy,
        pyzy juz zjedzone, a pierogi zamrozone.

        Iwonka, gratulacje dla Agatki! Taka madra dziewczynka, pewnie, ze sobie
        poradzila ze wszystkimi testami i bravo za dzielnosc przy szczepionce.


        Bardzo zwariowany tydzien mielismy, w sumie jeszcze sie nie skonczyl... Nawet
        nie wiem od czego zaczac.
        Na 99% przeprowowadzamy sie do Ashbourne
        www.dng.ie/search_new_result_detail.cfm?ID=3385
        Do typ A, Arches nr 12. Wtepna rezerwacje juz zrobilismy wczoraj, wiec chyba
        mozemy sie czuc jabysmy tam mieszkali. Bedzie na 100% jak podpiszemy umowe.
        Prawdopodobnie przenosimy sie w polowie, koncowka maja. Ja sie ciesze, ze Jas
        jeszcze tu bedzie po porodzie.

        o juz musze konczyc, lecimy zobaczyc nowa dzidzie, ktora sie urodzila w srode,
        zajrze pozniej

        cdn...

        --
        Maja swiatecznie
        Jas
        • zapytajnick cd... 29.01.06, 22:33
          No wlasnie, to sie przeprowadzamy. Szok, sama nie wierze, nie dociera to do
          mnie. Teraz trzeba sie rozejrzec za szkola w okolicy. Jest jakas szkola dwa
          kroki od nowego domu, ale nie wiem co to za szkola. Tyle dziewczyny pisalyscie
          o tych szkolach, to zdecydowalam Colma przycisnac.

          W tym tygodniu dowiedzialam sie ze nasze warszawskie mieszkanie zalane. Osoba
          wynajmujaca juz sie wyprowadzila.. Nic dodac nic ujac. Troche stresu przez to
          tez jest. Juz nie mowie o stratach, niby ubezpieczone, ale wszystkiego pewnie i
          tak sie nie odzyska. Ach, nie miala baba......

          No nic, niewazne, zdrowie najwazniejsze!

          Juz nie wspomne o poszukiwaniach au pair, tez mi nie dawalo spac jak dziecko.
          Mam nadzieje, ze ten tydzien, ktory rozpocznie sie jutro bedzie spokojniejszy,
          chociaz nie zapowiada sie spokojnie; Colm sie wyprowadza z domu ze swoimi
          rzeczami z pracy do biura, pokoj dla Weroniki trzeba urzadzic, zaczac
          przygotowywac dom do sprzedania, jakies malowanie, sprzatanko.., juz jutro
          agent przychodzi ogladac nasz dom. Acha no i do GP trzeba byloby sie wybrac w
          tym tygodniu.

          Pozdrawiam i zycze milego wieczorku
          Gosia

          --
          Maja swiatecznie
          Jas
          • maja92 Re: cd...przeprowadzki 30.01.06, 15:23
            Gosia

            Moj Tata zawsze powtarza, ze raz sie przeprowadzic, to jak dwa razy sie spalic.
            wink)))) ma racje...

            Pamietam, jak mysmy sie wyprowadzali ze starego domu do nowego...
            9:00 - ciezarowka by nas spakowac
            12:00 oddanie kluczy solicitor
            jazda do nowego domu...do 14:30 koczowanie z ciezarowka pelna klamotow, z 2-jka
            dzieci (Jono mial tylko 2 latka) i marudzil jak opetany. O 14:30 solicitor
            miala podpisane papiery i dostala klucze i...cale szczescie dla nas, ze estate
            agent byl bardzo mily. Po telefonie od solicitor, w 10 minut byl na miejscu i
            dal nam klucze i moglismy sie wprowadzic. Nasza solicitor dojechala do nas o
            17:00, gdy juz ciezarowka byla rozpakowana i chlopaki pojechali.....
            Rany, ja juz chyba nigdy sie nie przeprowadze....
            Jeden chcial spac, drugi chcial siku - mysmy nie mogli sie nigdzie ruszyc, bo
            ludzie od przeprowadzki tez czekali....

            Oj...ciagle mam dreszcze jak wspominam ten dzienwink)))

            Zycze Ci wytrwalosciwink))))

            --
            Maja
          • tomsmom Teraz to juz z gorki!! 30.01.06, 15:54
            GOSIA!! Teraz to juz MUSI byc lepiej!! A z tymi przeprowadzkami to roznie, ja
            osobiscie nie wspominam swojej zbyt zle, pomimo, ze bylam w zaawansowanej ciazy
            i "zaszyta" wiec niezbyt moglam sie nawet ruszac, ale bylo OK. Teraz bardziej
            sie boje, bo tyle musi sie wnam razem zgrac: meble zakupione musza dojechac na
            czas, stad czesc pojedzie do nowego mieszkania (kupilismy sobie takie 3-
            pokojowe w Poznaniu, w centrum), a czesc zabierze Universal Express. No i
            jeszcze w tym wszystkim my - chyba bedziemy musieli noc lub dwie spedzic w
            hotelu, bo tam jeszcze wszystkiego nie bedzie a tu juz prawie nic nie bedzie...
            Dobrze, ze Chrisa mama przyjezdza, jakos latwiej bedzie z kims do pomocy.

            Wlasnie kolezanka "realizuje sie" u mnie w kuchni... To prawie tak, jakbym au
            pairke miala i do tego swietnie gotujaca! To ta sama dobra dusza, ktora u mnie
            dwa razy byla jak urodzilam malego, bardzo mi wtedy pomogla. Niesamowite jak
            dobrzy potrafia byc niektorzy ludzie dla innych...

            Straszna ta tragedia w Katowicach, nie? O niczym innym nie mowia w
            wiadomosciach teraz. Przez trzy dni zaloba narodowa - zero reklam w telewizji i
            naokraglo muzyka powazna. A z drugiej strony, tak pomyslec, cos takiego powinno
            sie dziac po kazdym dlugim weekendzie... straszne sa statystyki wypadkowe w tym
            kraju. Tak mnie naszlo bo dzisiaj jechalysmy do sklepu i co chwile jakas
            stluczke widzialysmy, a to tylko lekka odwilz...

            No nic, uciekam.
            Pozdrowka - Hania
            --
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322

            tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20060912/dt/6/k/d22e/preg.png[/img]
            • zapytajnick Moze nie bedzie tak zle 30.01.06, 21:26
              Maja, ale masz wspomnienia! Szok! Mam nadzieje, ze u nas z przeprowadzka bedzie
              latwo, szybko i przyjemnie...optymistka....

              Co do samych przeprowadzek to jestem specjalistka mozna powiedziec.
              Przeprowadzalam sie kilka razy i to tak ze wszystkim; z wawy do bydgoszczy, w
              samej bydzi 3 razy, potem powrot do wawy, na koniec z wawy do irlandii, no i
              teraz mnie czeka jeszcze jedna.
              Ja lubie zmieniac miejsca, chyba jestem osoba, ktora lubi zmiany i lubi jak cos
              sie dzieje. Tylko teraz to tak troche nie w pore, bo i ta ciaza taka trudna,
              potem maly dzidzius. Ale co tam dzidziusia pod pache, Maje za reke i jazda
              hehehe.

              Haniu mowilam Ci ze nasza au pairka to z Poznania? Ale ten swiat maly, co?
              Widze, ze masz juz coraz wiecej zalatwione z wyjazdem. Fajnie, ze sobie
              kupiliscie to mieszkanko w Poznaniu, bedzie gdzie przyjechac, nie?

              Nie wiem czy pisalam, ale szukam kogos do pomalowania paru rzeczy na zewnatrz u
              nas. Jakas zlota raczka. Moze macie dziewczyny kogos do polecenia. Mam gazete
              polska, to tam zobacze czy ktos sie oglasza.

              no to juz mnie nie ma

              --
              Maja swiatecznie
              Jas
              • tomsmom Ale tu cicho dzisiaj! 31.01.06, 19:06
                Iwona cos zamilkla...? Mam nadzieje, ze to raczej przez nawal rzeczy do
                zrobienia i ze mala Agatka ma sie dobrze?

                Gosia, pewna jestem, ze sobie swietnie poradzisz. Zreszta, w maju to i jakos
                cieplej (hehehe, Irlandzka wiosna, co?) i na wiosne czlowiekowi jakos tez sil
                witalnych przybywa wiec grunt to byc optymistycznie nastawionym. Mowi ta, ktora
                z optymizmem ma najwieksze klopoty.... Choc musze przyznac, ze pobyt kolezanki
                dobrze mi robi: jak sobie czlowiek pogada, poje smakolykow i poczuje jak ktos o
                niego dba to od razu lepiej wink

                Wczoraj bylysmy nawet w kinie na "Pride & Prejudice" i BARDZO nam sie podobalo.
                Dzisiaj idziemy na polski film z Zakoscielnym... a Chris niech sie "rezlizuje"
                jako ojciec hehehe.

                No to spadam, pozdrawiam cieplutko - Hania
                --
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322

                tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20060912/dt/6/k/d22e/preg.png[/img]
                • maja92 1 Luty - oficjalnie WIOSNA w Eire!! 01.02.06, 11:36
                  no to wiosna zaczela sie od dzisiaj oficjalnie w Eire!!

                  Bede w weekend walczyc z zakilami, by sie na Patryka zaprezentowaly..
                  2 lata temu nasadzilam sie szalona, a w tamtym roku moj Pan Maz mi chyba z 50
                  cebulek przekopal;-((((( Prawie Go pobilam, bo pieknie zolto bylo w ogrodzie...

                  Robicie cos wiosennego?
                  --
                  Maja
                • imszulc Re: Ale tu cicho dzisiaj! 01.02.06, 23:05
                  Witajcie,
                  Trochę mnie nie było, bo też koleżanka mnie nawiedziła. W Kilkenny mieszka i
                  dużego miasta jej brakuje to się do Dublina wybrała. Jakby to Dublin jakąś
                  metropolią był, hehe. Dzisiaj się do Indyjskij restauracji wybrałyśmy. Dawno tam
                  nie byłam. Ale ja lubie takie jedzonko, baraninka, mniam...

                  Agatka ma się świetnie, czasem tylko marudzi, bo już jej piersi w dzień nie
                  daję. Za to w nocy nadrabia. Jeszcze kilka dni i nocne karmienie też się
                  skończy, mam taką nadzieję. Mój organizm musi trochę odpocząć zanim zdecydujemy
                  się na rodzeństwo dla Córaka.

                  Gosiu, wcale się nie dziwię, że nie skorzystałaś z usług pijanych Polaków. Ja
                  bym im pewnie jeszcze powiedziała co o tym myślę. Co do ceny to nie wiem ale czy
                  wiesz na ile wyceniłby to Irlandczyk? Obawiam się, że mogłoby być nie dość, że
                  drożej to jeszcze gorzej wykonane.

                  Ja mam swoją teorię jeśli chodzi o tutejsze pory roku: na wiosnę jeszcze za
                  wcześnie, wiosna zaczyna się tak pod koniec lutego i trwa do końca sierpnia, od
                  września do końca lutego jesień panuje. I niech mi nikt nie wmawia, że tu jakieś
                  lato jest czy zima. Z tego, że zimy nie ma to się bardzo cieszę ale lato by się
                  przydało. Ciepłolubna jestem bardzo.

                  Kończyć będę, bo Marcin z pracy wraca. Ciekawa jestem jak mu dzisiaj poszło.
                  Nauczycielkę do pomocy znalazł i obserwował jak lekcje prowadzi. No i mam też
                  nadzieję, że jacyś nowi uczniowie się pojawili.

                  Pozdrawiam serdecznie
                  Iwona

                  --
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
                  • maja92 Nowy benefit na dziecko do 6 lat 02.02.06, 15:12
                    Dziewczyny,
                    na jezeli nie slyszalyscie:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=36068761&wv.x=2&a=36078038&bcsi_scan_3B71B71DD05E7B6B=cCvRaE/27l51thkz2Q
                    d9uQcAAAB5D38E&bcsi_scan_filename=72,2.html

                    A sadze, ze wiekszosc Was tutaj bedzie zainteresowana.

                    A ja sie wkurzam - obowiazek opieki nad dzieckiem w Eire jest do 12 lat, a to
                    kosztuje i to slono - kurrrde by w koncu wprowadzili jakies ulgi podatkowe na
                    to. OK dali cos rodzicom dla dzieci do 6 lat. A co z tymi co maja dzieci od 6
                    do 12?? Doopa jasna!!
                    --
                    Maja
                    • maja92 Re: Nowy benefit na dziecko do 6 lat 02.02.06, 15:47
                      Cholercia - cos mi nie wyszlo z tym linkiemwink wiec jeszcze raz:

                      wyglada to tak:
                      Od tego roku podatkowego (dla swiadczeni zaczynac sie bedzie 1 kwietnia) rzad
                      Irlandii wprowadzil nowy benefit dla rodzicow dzieci do 6 roku zycia.
                      To znaczy, jezeli jeden z rodzicow pracuje w Eire i ma dzieci ponizej 6 roku
                      zycia, to nalezy mu sie to swiadczenie, bez znaczenia na to gdzie dzieci
                      przebywaja.
                      Do tej pory dla normalnego child benefit (€125 za 1 i 2 dziecko i troche wiecej
                      na trzecie i wiecej) trzeba bylo udokumentowac, ze dziecko przebywa na terenie
                      Eire. Ten przepis sie nie zmienia. Do tej nowej platnosci rzad irlandzki musi
                      dostosowac dyrektywe EU, ze dodatkowych "extra" swiadczen rodzinnych nie mozna
                      komus zabierac, bez znaczenia gdzie przebywa w EU, Irlandia bedzie wyplacac te
                      €1000 kazdemu pracownikowi bez znaczenia skad w EU pochodzi.
                      Po kwietniu na pewno beda sie kontaktowac, by uzgodnic warunki zyplat. Z tego
                      co ostatnio slyszalam, bedzie to w transzach kwartalnych, wiec zapewne pierwsza
                      platnosc bedzie okolo czerwca.


                      Ten benefit najprawdopodobniej bedzie tez placony na dzieci do lat 6, ktore
                      zostaly w kraju z drugim rodzicem. Dyrektyw na egzekucje tej platnosci jeszcze
                      nie ma - zobaczymy jak pojdzie pozniej...

                      Pozdrowienia,
                      --
                      Maja
                      • monika_irl Re: Nowy benefit na dziecko do 6 lat 02.02.06, 18:13
                        z tego co ja się dowiedziałam to faktycznie benefit mają zacząć wypłacać od
                        czerwca i będzie to 250 euro co 3 miesiące, jeżeli któryś z rodziców otrzymuje
                        już CB to automatycznie ma mu być przyznany i ten benefit ale tylko na dziecko
                        do 6 roku życia.
                        Ale rząd irlandzki jeszcze bedzie o tym rozmawiał. To mówili w radio
                        przedwczoraj.

                        A tak z innej beczki, to jak się czujecie mamusie?
                        Co do tej wiosny to wydaje mi się że troszeczkę za zimno jeszcze smile)

                        --
                        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;19/st/20060406/dt/5/k/3929/preg.png
                        • maja92 Re: Nowy benefit na dziecko do 6 lat 03.02.06, 10:27
                          Glownie chodzilo mi w tej wiadomosci - moze nie wyrazilam sie zbyt jasno - ze
                          ten benefit dla dzieci do 6 lat bedzie tez wyplacany na dzieci, ktore zostaly w
                          Polsce.
                          Sadze, ze jest tu wiele mam forumowych, ktore to interesujewink , bo ich mezowie
                          pracuja w Irlandii, a one z dziecmi sa w Polsce. W taki przypadtku €1000 tez
                          sie nalezy.

                          Pozdrowienia
                          --
                          Maja
              • tomsmom Re: Moze nie bedzie tak zle 31.01.06, 19:07
                A, Gosia, nie, Tomek nie wystapil narazie przynajmniej jeszcze jako model, choc
                propozycje juz mialam wink
                H
                --
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322

                tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20060912/dt/6/k/d22e/preg.png[/img]
              • maja92 Re: Moze nie bedzie tak zle 01.02.06, 11:31
                nasza pierwsza przeprowadzka w Dublinie nie byla taka zla:
                kontrakt na wynajem byl do konca grudnia, a klucze do naszego PIERWSZEGO,
                najlepszego, wymarzonego domku dostalismy przed Gwiazdka.
                Wtedy tez nie bylo co za duzo przenosicwink)) mebli nie podprowadzilismy z
                wynajmowanego domuwink))) i tydzien wystarczyl na przeniesienie tych paru
                klamotow co mielismy... Chociaz juz wtedy nam troche balagany naroslo - z
                Polski przyjechalismy z 20 kartonami, a po roku mielismy ich juz prawie 40wink)))

                Ta druga przeprowadzka (mam nadzieje, ze i ostatniawink) w Dublinie byla taka
                szalona.
                Teraz juz bym sie na dala namowic na taka szalona przeprowadzke - ale i ceny
                domow nie ida az tak bardzo w gore. 3/4/5 lat temu nie mozna bylo sprzedac, a
                pozniej wynajac na pare miesiecy i szukac nastepnego domu - ceny szly tak
                bardzo w gore, ze mozna sie bylo "przejechac" bo pieniadze, ktore sie mialo
                mogly nie starczyc na to co sie chcialo i mozna bylo jeszcze kupic 5 miesiecy
                wczesniej.

                Uf dziewczyny, powodzenia w pakowaniuwink))
                --
                Maja
                • zapytajnick Re: Moze nie bedzie tak zle 01.02.06, 13:00
                  hey,

                  Pytalam Colma jak to bedzie z ta przeprowadzka u nas, mowilam o Twoich Maju
                  doswiadczeniach. Obiecal, ze tak nie bedzie, wiec sie nie martwie jak na razie.

                  Co do wiosny, to my przygotowania do sprzedazy domu mamy obecnie, wiec zadne
                  kwiatki nie sa mi w glowiewink. Szukalismy kogos kto pomaluje nam lazienke, dwa
                  parapety, trzy palety plotu, wiec chyba nie za duzo. Wczoraj przyjechala polska
                  ekipa z ogloszenia w gazecie polskiej. Popatrzyli, pomysleli i wycenili robote
                  na 300 Euro!!! (myslelismy sobie, ze okolo 200 zaplacimy) Szok. Gdybym nie byla
                  w ciazy, to bym ta robote sama zrobila w dzien. Do tego jeszcze nie spodobali
                  mi sie, wiec zupelnie odpada; juz nie wspomne o tym, ze czulam alkohol od
                  jednego. Dziewczyny powiedzcie mi jak tu pomagac rodakom... zostawiam bez
                  komentarzy...
                  Zdecydowalismy, ze Colm wieczorkiem obskoczy te dwa parapety i moze w weekend
                  te palety. Lazienke chyba sobie darujemy.
                  Szukam tez osoby do mycia okien, boje sie juz dzwonic do jakiejs dziewczyny, bo
                  mi wyskoczy z jakas kosmiczna cena. Mialam goscia, ktory mi umyl raz za 15 Euro
                  wszystkie z zewnatrz okna, ale qrcze gdzies wyrzucilam numer do niego, bo nie
                  bylo to tak umyte jak bym chciala. Teraz nie zalezy mi na super galnc, tak,
                  zeby umyc te wszystkie ptasie odchodywink, wiec on bylby jak znalazl. Ach te
                  okna irlandzkie! Otwieraja sie na zewnatrz! Kto to wymyslil takie otwieranie,
                  qrcze.
                  No ale nic to, koncze, bo tylko narzekam.

                  Glupio sie czuje teraz, nie moge za bardzo w niczym pomoc. Denerwujace to jest
                  bardzo. Aby do wiosny chociaz (tej prawdziwej, kalendarzowej).

                  ide cos zjesc, bo tylko mleko i platki dzisiaj mialam, a juz mnie ssie.

                  na razie kobitki

                  --
                  Maja swiatecznie
                  Jas
                  • maja92 Re: Moze nie bedzie tak zle 01.02.06, 13:12
                    Ja cale szczescie mam okna z glowy - moj Pan Maz zawsze myjewink))
                    Drabina, wiaderko i idzie...
                    A ta Twoja polska ekipa to naprawde droga....a dlaczego chcesz malowac plot
                    jezeli sie wyprowadzacie?

                    Gosia, przeciez prawdziwa wiosna to od dzisiaj w Eire!! Ci Ty gadaszwink)) Nie
                    czekaj na kalendarzowa, bo Eire lato zaczyna sie 1 maja, a jesien 1
                    sierpnia.....tu przeciez klimat dyktowany przez Adriatyk, inny niz centralno-
                    europejski....
                    ...a tak naprawde wiosno-jesien caly rok....
                    Myslalam, ze juz sie do tego przyzwyczailaswink))))))
                    --
                    Maja
                    • zapytajnick Re: Moze nie bedzie tak zle 01.02.06, 13:53
                      o jak czlowiek sie posili to odrazu lepiejwink

                      Chcemy zeby prezentacja domu byla troszke lepsza, zeby wziac jak najwiecej
                      kaski. Plot jest pol pomalowany a pol nie, wiec glupio to wyglada.

                      Maju no to poruszylas CIEKAWY temat. Z ta wiosna, to juz sie klocilam z Colmem;-
                      ) i nie tylko, bo tez tesciow zamieszalam w ta dyskusje kiedys. Probowalam od
                      niego/nich wydebic jakies dowody na te ichniejsze pory roku (bo ja dowody mam
                      hehehe). Nie chce zeby mi dzieci uczyli zla geografie o! wink)).
                      Maju, moze Ty mi dasz jakies dowody, to sie wtedy nie bede sprzeczac. Dla mnie
                      wiosna zaczyna sie 21 marca i koniec. To, ze wiosna juz pachnie tutaj to super,
                      tylko sie cieszyc.
                      Czy sie przyzyczailam? Pewnie tak, ale chyba nie na tyle co Ty hehehehewink)).

                      --
                      Maja swiatecznie
                      Jas
                      • maja92 Re: Moze nie bedzie tak zle 01.02.06, 14:35
                        Dowodow poszukam Ci wieczorem w domu. Remi cos kiedys ze szkoly przyniosl na
                        temat por roku. Mam nadzieje, ze to znajde...
                        Nasze polskie pory roku pokrywaja sie z astronomicznymi, ale tutaj Ocean
                        Atlantycki rzadzi pogoda - musze to odszukac.....dalas mi bojowe zadaniewink)))

                        a te pol plotu - jak komus sie dom spodoba, to mu nawet te pol niepomalowanego
                        plotu nie bedzie przeszkadzalo. Ty sie przejmuj dzidzia a nie plotemwink))))
                        --
                        Maja
                        • maja92 Re: Moze nie bedzie tak zle 01.02.06, 15:38
                          Troche jest tutaj:
                          en.wikipedia.org/wiki/Ireland
                          Wikipedia mowi, ze najsloneczniejsze miesiace to Maj-Lipiec, stad lato zaczyna
                          sie w majuwink)
                          tam tez podaja trendy temperatury i opadow dla North-West European climate,
                          ktory jest regulowany przez prady adratyckie.

                          Bede szukac dalejwink
                          --
                          Maja
                          • maja92 Re: Moze nie bedzie tak zle 01.02.06, 17:20
                            Tutaj na temat irlandzkiego kalendarza:
                            www.absoluteastronomy.com/reference/irish_calendar
                            A jezeli chodzi o 21 marca jako poczatek wiosny - podobno to jest
                            tylko "reconing" wink))))))))
                            www.absoluteastronomy.com/reference/season
                            Oj chyba otworzylam "can of worms"wink)))))))
                            --
                            Maja
                            • zapytajnick Pory roku w Irlandii 01.02.06, 22:38
                              Ok Maja, juz sobie troche poczytalam i przemowilo to do mnie. To sie nazywaja
                              dowody! Czlowiek jeszcze tylu rzeczy nie wie i cale zycie sie uczywink.
                              Dzieki za lekcje z geografii!

                              Ale jestem zmeczona, troche tylko postalam i poprzewracalam pare rzeczy, a
                              czuje sie jakbym caly ogrod przekopala, o plecach juz nie wspomne. Pokoj dla
                              Weroniki dzisiaj przygotowalismy, a raczej Colm przygotowywal. Sporo tam rzeczy
                              sie zebralo, no jak na poddasze przystalo wszystko tam skladowalismy. Na jutro
                              tylko lazienka i odkurzanie zostalo, tez Colm. Oj biedny jest ostatnio, nie
                              dosc, ze pracuje ciezko to jeszcze wieczorami sprzata. Musial zniesc jedno
                              lozko na pierwsze pietra, a teraz biedaczek przygotowuje komputer dla Weroniki.

                              a ja pije sobie herbatke i zaraz chyba pojde spac, bo zmeczona jestem

                              pozdrawiam
                              --
                              Maja swiatecznie
                              Jas
                              • rhynox do zapytajnicka 03.02.06, 12:55
                                Zapytajniczku,
                                zdaje sie, ze dobrze pamietam, ze masz dziecko w wieku mojego Frania
                                Ja znowu o tych szczepieniach smile
                                Ostatnio lekarka (w listopadzie) powiedziala mi, ze teraz nie mam juz w
                                kalenarzu zadnych szczepien az do 5 roku zycia zdaje sie ,ale wg polskiego
                                kalendarza zdaje sie ze okolo lutego powinnysmy zaczepic dzieciaki na,... no
                                wlasnie nie zabralam ze soba dzis tego kalendarza.
                                Cos wiesz na ten temat?
                                pozdrawiam
                                --
                                TO MY - aktualne zdjecia
                                • zapytajnick Re: do zapytajnicka 03.02.06, 14:26
                                  Rhynox,

                                  No prawie w tym samym. Maja skonczyla juz 16 miesiecy 27 stycznia.
                                  Co do szczepionek to tak lekarka ma racje, masz spokoj, ale chyba zdaje sie do
                                  4 roku zycia, dokladnie nie pamietam, jest w ksiazeczce napisane. Na pewno ja
                                  masz.
                                  Nie wiem czy Twoj Franek mial wszystkie szczepionki tutaj dawane, Maja sie
                                  tutaj urodzila i ja tylko daje jej szczepionki, ktore sa zalecane tutaj. Nie
                                  mam zielonego pojecia jakie i kiedy szczepionki sa podawane w Polsce.
                                  Jesli mial czesc szczepionek w Polsce podawanych to pewnie juz sie dowiadywalas
                                  jakie musi jeszcze dostac a jakie nie.

                                  To wszystko co wiem, niestety duzo nie pomoglam.
                                  pozdr
                                  Gosia
                                  --
                                  Maja swiatecznie
                                  Jas
                                  • maja92 Szczepionki 03.02.06, 15:29
                                    To ja moze podpowiem (jedno dziecko urodzone w Polsce, a drugie w Eire):

                                    W Polsce jest obowiazkowe szczepienie na zoltaczke (Hept B), gdy w Irlandii
                                    tego NIE robia. Popros GP to za odplata Ci to zrobi.
                                    Ja chcialam (prawie 5 lat temu) to kosztowalo okolo €45.

                                    Za to w Eire obowiazkowo szczepia na zapalenie opon mozgowych typu C
                                    (Meningitis C), czego nie robia w Polsce. Jezeli Franek tego nie mial, to zglos
                                    sie do swojego GP i zrobi Wam to szczepienie ZA DARMO.

                                    W Irlandii faktycznie koncza sie szczepienia na poltora roku.
                                    Nastepne sa w szkole (4/5 lat)

                                    Pozdrowienia,
                                    --
                                    Maja
                                    • imszulc Re: Szczepionki 03.02.06, 21:40
                                      Coś mi się w tych szczepionkach nie zgadza. Mam rozpisane szczepienia i z polski
                                      i irlandzkie i wyszło mi na to samo, tylko że tutaj bez dopłat dają odrazu
                                      szczepionki skojarzone a w Polsce trzeba się trochę więcej nałazić jeśli się nie
                                      dopłaci do szczepionki.
                                      My też dopiero co byliśmy na ostatnim szczepieniu, następne za jakieś trzy latka
                                      smile Do tego szczepienia po 12-stym miesiącu dodatkowo jeszcze na Hib szczepią,
                                      warto się upewnić czy to zrobili.
                                      Pozdrawiam
                                      Iwona

                                      hehe, właśnie dostałam pierwszego smsa od mojej Córki, pusty ale zawsze smile
                                      --
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
                                      • tomsmom Re: Szczepionki 04.02.06, 18:07
                                        Czesc Iwona!!
                                        Milo, ze wciaz wpadasz, bo ostatnio malo sie udzielasz? Agatka nie daje Ci ani
                                        chwili? Gratuluje sprytu, ale to juz tak jest dzieci urodzone w erze techniki
                                        maja wszystko za nic i wszystko im samo przychodzi - to my sie
                                        musielismy "uczyc" smsy pisac, nie? wink

                                        Zegar tyka: juz mniej niz miesiac zostalo do naszej przeprowadzki - juz
                                        mamy "one-way ticket" tylko nie na ksiezyc... A ja wciaz czuje sie fatalnie,
                                        chyba jednak decyzja o kolejnym potomku byla bardzo chybiona w czasie - mialam
                                        nadzieje, ze bede sie czula tak, jak za pierwszym razem...

                                        Uciekam potowarzyszyc siostrze Chrisa ktora z nami jest do jutra,
                                        Pa - Hania
                                        --
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322

                                        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20060912/dt/6/k/d22e/preg.png[/img]
                                        • imszulc Re: Szczepionki 04.02.06, 22:21
                                          Witaj Haniu,
                                          wpadam, wpadam jak tylko mogę. To nie nasza córa daje mi popalić. To nasze
                                          drugie dziecko - firma, którą rozkręcamy. Dużo jest pracy. Ja siedzę głównie na
                                          telefonie i robie wszystko co powinna robić sekretarka, na którą na razie nas
                                          nie stać smile
                                          Dzisiaj znowu biegałam po sklepach robiąc zakupy na cały tydzień, przeszłam się
                                          też do polskiego sklepu i teraz jakaś zmęczona jestem. Żurek się właśnie gotuje,
                                          dawno nie robiłam.
                                          Nie mam weny ostatnimi czasy uncertain
                                          Pozdrawiam serdecznie,
                                          Iwona
                                          --
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
                                            • tomsmom Re: Cos cicho znowu?? 06.02.06, 14:23
                                              Cos mi sie za szybko wyslalo...

                                              Za oknem znowu -10 kicha totalna, niebo jakby chmurami tuz nad dachami zwisalo,
                                              zero slonca, szkoda, ze te nasze ostatnie tygodnie w PL beda takie zimne i
                                              smetne...

                                              A, chyba nie mam nic ciekawego do powiedzenia a nie chce smecic...
                                              Milego dnia - Hania
                                              --
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322

                                              tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20060912/dt/6/k/d22e/preg.png[/img]
                                              • zapytajnick Re: Cos cicho znowu?? 06.02.06, 15:01
                                                Jak czlowiek nie ma o czym pisac to sie nie odzywa, nie?wink.

                                                Wchodze codziennie na to forum i sobie czytam, ale pisac, nie pisze codziennie.

                                                Coz u mnie slychac, ano rosne sobie, jestem coraz bardziej zmeczona noszeniem
                                                tego brzucha. Najgorsze to ze na slodkie mam straszna ochote. Jak tak dalej
                                                pojdzie to jeszcze dobije do wagi, ktora mialam z Maja. Jak narazie jest 9kg do
                                                przodu.
                                                Juz pewnie dzisiaj albo jutro pojawi sie znak przy naszym domu; na sprzedaz.

                                                pozdrawiam wszystkie mamusie i te obecne i te przyszle

                                                --
                                                Maja swiatecznie
                                                Jas
                                                • asku100 Re: Szczepionki 06.02.06, 17:15
                                                  Mam pytanko do dobrze pinformowanych mam. Moj synek ma teraz 2.5m i szczepienia
                                                  mial robione w polsce, czy powinnam go zaszczepic na zapalenie opon mozgowych
                                                  typu C (Meningitis C),tego sie w polsce nie robi, ale moze powinnam bo chodzi
                                                  tu do przedszkola.??? pozdrawiam
                                                  • maja92 Re: Szczepionki 06.02.06, 17:44
                                                    Asku100

                                                    Powinnas Malego zaszczepic. Idz do swojego GP, zrobi Wam szczepienie za darmo
                                                    ablo poszukaj okolicznego Medical Health Centre, w ktorym tez zaszczepia Malego
                                                    za darmo.

                                                    Pozdrowienia,
                                                    --
                                                    Maja
                                                  • patyczako Re: Szczepionki 06.02.06, 23:17
                                                    wczesniej wyczytalam ze ktos tu placil za szczepionke przeciwko zołtaczce wzw
                                                    typu B... dziwne bo ja tez szczepilam tą szczepionką tutaj choc nie szczepi sie
                                                    nią w Irlandii i mialam ją gratis i powiedziano mi ze wszystkie szczepienia tu
                                                    zarowno te obowiazkowe jak dodatkowe są za darmo wiec dziwie sie ze ktos tu
                                                    musial placic???
                                                  • dzoaann Witam,witam:) 07.02.06, 10:12
                                                    No i jestem w Irlandii.
                                                    Nie wiem jak Wy reagujecie na takie powroty,ale ja się nawet cieszę.Tem wyjazd
                                                    uzmysłowił mi ,że tu jest już mój dom.Może to dla niektórych dziwnie brzmi.Ale
                                                    wszędzie gdzie pojechaliśmy w Polsce byłam już tylko gościem.Nawet u mojej
                                                    mamy,u której wcześniej mieszkalismy.
                                                    Było cudownie,mrożno,bardzo rodzinnie,bo wszyscy się zwalili na nasz
                                                    przyjazd.Dzieciaki popitrasiły się w takiej atmosferze i szalały ze
                                                    szczęścia.Nam udało się załatwić wszystko co chcieliśmy.
                                                    I tylko dwie sprawy zakłóciły ten wyjazd.Po pierwsze nastąpiło pogorszenie
                                                    mojej choroby i wyszło na jaw,że ten nieustanny kaszel i duszności to po prostu
                                                    astma...kontynuacja leczenia w Irlandii.Już się boję
                                                    A drugie to katastrofa w Chorzowie...Słów brak.Można się tylko łączyć we
                                                    współczuciu.

                                                    Wczoraj poczytałam sobie trochę zaległe posty,adziś znalazłam czas i wenę,by
                                                    się odezwać.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Aśka
                                                    P.S.
                                                    Aha,wszystkie macie pozdrowienia od szalonego mrozu w Polsce,hehehesmile))
                                                  • monika_irl Re: Witam,witam:) 07.02.06, 12:36
                                                    Witamy w domu Asiu smile)

                                                    doskonale Cie rozumiem z tymi powrotami do IRL, my tez jak jedziemy do PL to
                                                    juz jako goście i tak średnio po 3 tygodniach chcemy już wracac do siebie, do
                                                    własnego domu, łóżka i swoich rzeczy. Ale to chyba normalne, bo mamy już swoje
                                                    życie.
                                                    Fajnie że wyjazd Wam się udał, pojadłaś pewnie pysznych rzeczy, szczęściarasmile))
                                                    A co do choroby to widzę że diagnoza dokładnie taka sama jak u mnie, też niby
                                                    astma i tez miałam badania i brałam leki, ale najlepszym lekarstwem okazało się
                                                    wyprowadzenie z domu gdzie był grzyb na ścianie i o dziwo ale i na szczescie
                                                    astma sama zniknęła smile)
                                                    Pozdrowienia
                                                    --
                                                    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;19/st/20060406/dt/5/k/3929/preg.png
                                                  • maja92 Plotki, ploteczki;-) 07.02.06, 13:11
                                                    Slyszalyscie, ze przez weekend Angelina i Brad byli w Dublinie?
                                                    Podobno wybrali sie na obiad do Edgewink
                                                    Przebywali w Four Seasons Hotel w Ballsbridge...

                                                    Ja mam teraz contrakt w Ballsbridge i zawsze parkuje samochod niedaleko na
                                                    parkingu hotelowym - taniej i bezpieczniej niz na drodzewink
                                                    Wczoraj rano nie moglam zaparkowac z sasiednim Bewley's Hotel, bo parking byl
                                                    zawalony samochodami gosci "gorszej kategorii" wink))))

                                                    Takie moje otarcie sie o powiew slawywink))))))
                                                    --
                                                    Maja
                                                  • imszulc Re: Witam,witam:) 07.02.06, 21:52
                                                    Witaj Asiu,
                                                    ja to mam mieszane uczucia wracając do Dublina, zależy od nastroju. Czasem się
                                                    cieszę a czasem wracać chcę do Polski już z płyty lotniska. Kurcze, jak ja dawno
                                                    w Polsce nie byłam sad
                                                    Witam też nową Mamę. Niedaleko jesteśmy, bo my Dublin 9 zamieszkujemy. Bardzo
                                                    lubię te okolice ale już bym się wyprowadziła. Najchętniej do większego
                                                    mieszkania smile
                                                    Ostatnio walczę z cycoholizmem Agatki, w dzień już nie karmię a dzisiaj
                                                    wieczorem też bez karmienia zasneła. Nawet nie marudziła za mocno. Zobaczymy jak
                                                    w nocy będzie. Trochę mi smutno, że moje maleństwo już takie samodzielne będzie
                                                    smile ale jak już zaczełam odstawianie to i skończyć trzeba. Twarda jestem, hihi.
                                                    Pozdrawiam serdecznie,
                                                    miłej nocki
                                                    Iwona

                                                    Jak się czują wszystkie Mamy oczekujące potomstwa?

                                                    --
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
                                                  • maja92 Re: Szczepionki 07.02.06, 11:32
                                                    Ja musialam placic za szczepionke przeciwko zoltaczce prawie piec lat temu.
                                                    Widocznie teraz sie zmienilo. Zapewne robilas szczepienia niedawno? To fajnie,
                                                    ze wiecej rzeczy robia juz za darmo.

                                                    Pozdrowienia,
                                                    --
                                                    Maja
    • avonie NOWA---Mamy z Dublina? 07.02.06, 16:53
      czesc.dziekuje za zaproszenie.jestem tu pierwszy raz i bardzo tu milo.
      jestesmy z dublin 7, moja coreczka to Kinia, 17 lutego skonczy 9
      miesiecy.chetnie nawiazemy kontakty z mamami badz przyszlymi mamami.pozdrawiamy.
      • zapytajnick Re: NOWA---Mamy z Dublina? 08.02.06, 13:08
        Witam nowa mame!

        Cieszymy sie bardzo, ze Ci sie u 'nas' podobawink. Odzywaj sie czesciej i pisz
        co u Ciebie.

        My juz mamy znak na sprzedaz przed domem, jeszcze nie ukazalo sie nic na necie,
        ale mysle, ze to kwestia dnia czy dwoch.
        Samopoczucie jest ok, wczoraj wieczor nie za bardzo, poszlam spac o 9
        wieczorem. Razem z Weronika wykapalysmy Maje, bo tata w Lodynie do pozna byl.
        Pewnie to mnie tak wykoczylowink. Ale byla nocka! Pol nocy Maja albo plakala
        albo chciala sie bawic; zabki niestety. Juz jeden widac po lewej stronie,
        pewnie dzisiaj bedzie to samo i zacznie wychodzic po drugiej. Biedulka jest,
        ale my cala trojka doroslych tez biedni, bo na rzesach dzisiaj chodzimy.

        Asiu, tak jak mowia; wszedzie dobrze, ale w domu najlepiej. Fajnie jest
        wyjechac a jeszcze lepiej wrocic. Cieszymy sie, ze jestes znow z nami. Z ta
        astma to moze Monika ma racje, moze warto by bylo pomyslec o przeprowadzce. Ja
        sie przeprowadzam, Hania, Monika ma wielka nadzieje na przeprowadzke, o i
        jeszcze Iwonka cos tam ostatnio wspomniala, wiec czemu Ty bys nie mogla
        dolaczyc do naszego 'klubu'wink.

        Haniu, jak tam u Ciebie? Jak sie czujesz? Bedzie ciezko z ciaza przeprowadzac
        sie, ale sobie poradzisz. Potem juz bedzie z gorki zobaczysz. Z tego co piszesz
        to masz armie ludzi do pomocy, wiec nie ma sie co martwic. Jak tylko bede mogla
        to tez pomoge. Ciekawa jestem czy sie polubia Maja z Tomkiem.

        pozdrawiam Was dziewczyny w ten sloneczny piekny dzien
        Gosia
        --
        Maja swiatecznie
        Jas
        • tomsmom Re: NOWA---Mamy z Dublina? 08.02.06, 14:09
          Witam nowa mame, bardzo serdecznie!!!

          GOSIA, kochana jestes, dzieki, ale mysle, ze ta wspomniana "armia" jednak
          wystarczy wink za to tez mam nadzieje, ze sie Maja z Tomkiem polubia - w koncu
          sa prawie rowiesnikami. Najblizsze wiekiem kuzynostwo ma juz prawie 4 lata wiec
          raczej nie beda sie za duzo razem bawic, a rodzenstwo takie tycie, to tez
          trzeba bedzie poczekac, nie? Jeszcze Ci nie pogratulowalam wyboru domu:
          cuuuudnie to nowe osiedle brzmi!! Jeju, szkoda, ze takich pieknych domow nie
          buduja w Skerries, tam narazie tylko community housing powstaje, a o nowych
          osiedlach nic nie slychac... pozostaje wiec poszukiwanie starego, dobrego domu.
          Chris juz znowu ma cos na oku, tyle ze male toto, tylko 3 sypialnie... Ale
          wracajac do Ashbourne, to niedaleko od Skerries, mam nadzieje, ze droga mozliwa
          to moze sie bedziemy mogly poodwiedzac czasem, co?

          Zazdroszcze Wam tego zaaklimatyzowania sie w IRL, sama mam nadzieje, ze mi sie
          to uda choc narazie wszelka mysl na temat przeprowadzki napawa mnie strachem
          szalonym, Boze jak ja sie boje... A do tego czuje sie fatalnie, chyba ostatni
          raz takie samopoczucie mialam jak bylam w szpitalu z zapaleniem pluc... serio,
          po prostu dno. Ale staram sie, bo Tomek sie radosnie usmiecha, przybiega z
          ksiazeczkami zeby mu czytac, najukochansza to "baba" czyli "zaba" (ta co
          suszyla sie za poleceniem doktora az sie w proszek zamienila, hehehe), laduje
          mi sie na kolana, opiera o ten moj obolaly brzuszek... ale jak mam mu odmowic?
          Najgorsze to to, ze nie mam jak sie na spacer wybrac... brak windy to jednak
          uciazliwa rzecz, niby tylko 1 pietro ale nie daje rady z wozkiem, a maly po 10
          kroczkach w blocie juz ma dosc...

          A, nie marudze wiecej, bo mnie stad wyklniecie wszystkie.
          Gosia, Monika, nic nie piszecie jak sie czujecie, wiec wnioskuje ze jest OK -
          oby tak dalej.
          Pozdrowka dla wszystkich i wytrwalosci dla Agatki w "odstawianiu sie" - Hania

          PS> Gosia, jak sie "upraszcza" te sygnaturki? Tak to ladnie zrobilas?
          --
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322

          tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20060912/dt/6/k/d22e/preg.png[/img]
          • maja92 Health, Crafts & Fortune Telling Fair 08.02.06, 16:14
            Jezeli ktos jest zainteresowany:

            Health, Crafts & Fortune Telling Fair

            Setanta House Hotel in Celbridge, Dublin, on Sunday the 12th Febuary.

            This show promises to have something for everyone, from health therapies to
            tarot cards to massage and natural cosmetics and food products..... and of
            course an extensive craft section.

            Opening times are from 11am to 6pm.

            Admission Euro5.
            --
            Maja
    • imszulc Zróbmy imprezę :-) 08.02.06, 22:14
      Z okazji przyjazdu Hani i z okazji 1000-nego wpisu smile
      Wybierzmy miejsce, czas i godzine i spotkajmy się wszystkie. Z maluchami albo bez.
      Może wspólny lunch albo piwko/soczek wieczorem?
      Co Wy na to?
      Pozdrawiam
      Iwona
      --
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
      • maja92 Re: Zróbmy imprezę :-) 09.02.06, 12:11
        Iwona,

        wczoraj wieczorem myslalam o tym samymwink)))
        Tak sobie myslalam , ze moze z mlodzieza do Zoo w Phonix Park'u bysmy razem
        poszly w ktorys weekend - od marca pogoda bedzie ladniejsza i parki bede zolte
        od zakili.
        Fajnie by bylo Was wszystkie poznac i dzieci tezwink
        Frakcja dublinska glownie znajduje sie po polnocy, wiec do Phonix Park'u bylo
        by dziewczynom blizej. Dziewczyny z poludniowego - mozemy sie umowic - bysmy
        sie wpakowaly jakos do samochodu i podjechaly.

        --
        Maja
        • imszulc Re: Zróbmy imprezę :-) 09.02.06, 14:15
          Świetny pomysł z tym ZOO! Właśnie myślałam o tym, żeby Agacie jakieś stworzenia
          pokazać, bo na widok kota albo królika w zoologicznym to mała świrka dostaje.
          Możemy poczekać do marca, tylko mam nadzieję, że Gosia i Monika też się na to
          jeszcze załapią smile
          Pozdrawiam serdecznie,
          Iwona
          --
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=32721453
          • maja92 Re: Zróbmy imprezę :-) 09.02.06, 14:58
            Fajnie by bylo, gdyby tak wiecej nas sie zebralo. Przypuszczam, ze jest nas
            tutaj na tym forum dobra 10-tka z Dublina.

            Dziewczyny, kiedy komu pasuje?
            Moze umowmy sie przedwstepnie na weekend za 4 tygodnie - sobota lub niedziela
            11 lub 12 marca (nastepny weekend juz jest Paddy's weekend).
            I teraz komu kiedy pasuje - wczesniej, pozniej, sobota, niedziela, a moze ktos
            ma inny pomysl na zupelnie inne miejsce?

            --
            Maja
            • 7malina Pomocy!Bardzo pilne!Potrzebuje opieki dla synka... 09.02.06, 15:23
              na kilka godzin dziennie, dostalam prace tylko na nastepne cztery tygodnie,w
              przedszkolu nie chca przyjmowac na tak krotki (dowiedzialam sie o tym
              wczoraj,bo chodzil troche wczesniej)okres-nie wiem czy mi przedluza-szukam
              czegos caly czas,wiec jesli ktoras mama "siedzi" ze swoja pociecha w domku i
              moglaby mnie poratowac prosze o kontakt najl na malgod@interia.pl lub gg
              1567337. Jeli ktos ma jakis pomysl piszcie tu.Sprawa dosyc pilna!!!Mieszkamy
              Dublin 24 wiec najlepiej byloby gdzies w okolicy. Z gory dziekuje.Pozdrawiam
              Gośka
            • monika_irl Re: Zróbmy imprezę :-) 09.02.06, 18:49
              Ja jestem za.

              Jako, że pracuje do 16-go marca to najbardziej pasowałaby mi sobota mam każdą
              wolną, bo niedziela może wypaść pracująca - jeszcze nie wiem.
              Naprawdę fajnie by było poznać się w realu smile)

              --
              tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;19/st/20060406/dt/5/k/3929/preg.png
              • zapytajnick Re: Zróbmy imprezę :-) 09.02.06, 20:23
                Pomysl super, bardzo bym chciala sie pojawic, ale nie wiem jak to bedze ze mna
                do tego czasu. Generlanie 10 min spaceru i mnie strasznie boli brzuch.

                Wczoraj pojechalam do szpitala, bo toche krwawilam i nie czulam ruchow Jasia.
                Wszystko sprawdzili i jest ok. Nie ma to jak uslyszec bicie serca. Oczywiscie
                maly sie rozbudzil odrazu jak go podsluchiwalismy.

                Moze chociaz przyjade sie pokazac i Was zobaczycwink.

                Jutro juz mamy trzy zainteresowane osoby, ktore beda ogladac dom, w sobote
                dwie. Ruch jak na marszalkowskiej. W sobote to jedziemy do centrum, a jutro to
                nie wiem gdzie sie podziejemy z Weronika i Maja.

                --
                Maja swiatecznie
                Jas