mgna
11.06.05, 22:18
Moj synek od malego byl zafascynowany jak przerozne rzeczy sa skonstruowane.
Mimo tego iz uczymy jego szanowac przedmioty w naszym domu, jego ciekawosc
czesto wygrywa. Wiec tak popsol video z kolegami, w kuchni srubki chce
rozkrecac u krzesel, nawet zamiezal sie do otkurzacza, dvd i cd player,
radia, kuchenki, pralki do prania i suszarki (naszczescie udalo nam sie
wszystkie uratowac), nastepnie juz od prawie dwoch lat rano zanim nas obudzi
lub wieczorem kiedy niby spi rozbiera swoje meble. Juz sily ani nerwow nie
mam ich ciagle skladac (drewniane, solidne). Czy moze mialyscie/macie
podobnych/e majsterkow w domu i jaki na nich sposob? (mlotki itp do zabawy
jemu niewystarczaja). Rowniez czy moze znacie jakies meble ktore nie dadza
sie mojemu synkowi (chce jego sypialnie przemeblowac, poniewaz zaczal tapety
w niej zdzierac!)?
Przyjaciel dla pocieszenia opowiedzial mi anegdotke kiedy to on jako 18-sto
miesieczne dziecko rozkrecil Silver Cross! Po czasie wyrosl z tego...No coz,
to jeden wozek, raz tylko rozkrecony (podobno nie udalo sie rodzica spowrotem
skrecic); ja co dzien meble skladam!!! Rece opadaja!
Jakie porady macie na takiego smyka?