ma.pi
20.07.05, 21:21
Moze oderwijmy sie troche od tych porad kto, gdzie i co (szczegolnie w UK) i
podzielcie sie co myslice o tym.
W Kanadzie jest to popularne powiedzonko miedzy dziecmi "you have to share".
A ja jestem wredna i ucze dzieci, ze moze sie dzielic jak ma ochote, ale nie
musi. Szczegolnie chodzi o zabawki na placu zabaw. Ja mowie mojemu dziecku,
ze to jest jego zabawka i jak ma ochote sie teraz nia bawic to nie musi jej
nikomu dawac nawet jak potencjalny kandydat do zabawy odstawia histerie i
jego matka probuje mnie zabic wzrokiem.
Kiedys jeszcze w poczatkach mojej piaskownicowej kariery probowalam
przekonywac najstarszego do dzielenia sie. Tlumaczylam, ze to drugie dziecko
jest mniejsze, pobawi sie chwile itp.
Ale z czasem zmienilam zdanie i zaczelam uczyc dzieci egoizmu.
Po pewnym czasie bywania na placu zabaw, dojzalam ze najglosniej krzycza "you
have to share" ci co nigdy nic ze soba nie przyniosa do zabawy. I doszlam do
wniosku, ze "sorry Johny" ale to nie moj problem i ja nie mam obowiazku
zaopatrywac calego osiedla. Zabawki do piasku czy jakis samochodzik naprawde
mozna kupic za pare centow w "Dollar store" takze nie wierze, ze rodzicow na
to nie stac.
No i zdarzalo sie, ze te pozyczone na chwile zabawki nigdy nie wrocily do
nas, albo zostaly zepsute i nawet nikt sie nie pofatygowal aby powiedziec
przepraszam.
Mialam tez przypadki, ze przy mnie dzieciaki jak sie zbieraly do domu to
pakowaly sobie nasze zabawki i twierdzily, ze to ich. A ja jako wredota po
prostu odbieralam im z reki i jakos ich matki nie protestowaly jak je
odbieralam. Ale tez nic nie mowily jak dzieciaki twierdzily, ze to ich
zabawki. Czyli co liczyly na to, ze a nuz sie uda i "lup do domu
przyniesiemy" ;o).
Oczywiscie moje podejscie dziala w druga strone tez, kaze oddac czyjas
zabawke jezeli wlasciciel nie wyraza zgody na zabawe w danym momencie i nie
wzruszja mnie protesty mojego dziecka ;0). A to czasem nie latwe bo moj
mlodszy lubi miec to co on chce. ;o)
A Wy jak podchodzicie do tego jakby sie wydawalo banalnego problemu, co
czasem urasta do rangi II wojny swiatowej ;o).
Pozdr.
P.S: Dla zainteresowanch - jeszcze nie urodzilam, czekam na jutrzejsza pelnie
ksiezyca ;o).