rybkailonka
27.07.05, 07:59
Kochane moje

)))
proszę o pomoc
W związku z tym, że tutaj w Polsce nie widzimy dla siebie (ja, mój partner i
nasza 7-miesięczna córeczka) żadnych szans na dobre i godne życie -podjęliśmy
decyzje o wyjeździe do Londynu (choć może to być każde inne miasto UK). Co
prawda mamy tutaj pracę (tzn. mąż ma), i mamy malutki interes, który nie
przynosi super dochodów (może ze 300 zł miesięcznie), ale otwarty głównie po
to, gdy byłam w ciąży, żeby mieć zatrudnienie, opiekę i jakieś korzyści
finansowe na macierzyńskim.
Mamy malutką kawalerkę (tbs) i autko, ale to wszystko. Ja mam swoją
kawalerkę, którą wynajmuje. Nie mówię, że nie mamy z czego żyć, ale żyjemy od
pierwszego do pierwszego, ciągle oszczędzając na czym się da i rezygnując z
przyjemności. Nie chcemy tak żyć. Chcemy zapewnić naszemu dziecku godną
przyszłość i lepszy niż m start w życiu.
Chciałabym wyjechać wpierw z malutką (bo nie wyobrażam sobie rozstania z nią
na dłużej), choć mogę ją z czystym sumieniem i spokojną głową zostawić u
mojej mamy. Chciałabym znaleść pracę i jakieś lokum, troszkę się
zapoznać z przepisami no i życiem i ściągnąć partnera.
Jeszcze jedna ważna rzecz, to moje wykształcenie, a właściwie jego brak

((
Większość z Was, jak czytałam wcześniejsze posty ma super wykształcenie,
pedagogiczne, księgowe i chyba wszystkie jesteście po studiach (jak ja
żałuje, że przerwałam swoje), my oboje jesteśmy po liceum, ja po
ekonomicznym, ale to pewnie żadna różnica... Nie marzę i nie liczę na pracę
inną niż sprzątanie, opieka na dzieckiem czy mycie naczyń.
Proszę pomóżcie mi, napiszcie jak to było z Wami, czy Wam się udało, czy jest
może któraś z Was jak my, z tak marnym wykształceniem, na co mogę liczyć tam,
czy są jeszcze jakieś inne zajęcia na które mogłabym liczyć (układanie
towarów, może jakaś sprzątaczka w hotelu), czy można z tego wyżyć samemu i
jeszcze oszczędzić by ściągnąć rodzinkę. Jak wygląda system dokształcania na
miejscu, może jakieś kursy zawodowe, szkolenia.
Proszę napiszcie mi cokolwiek. Pomóżcie ale szczerze. Jeśli uważacie, że nie
dam rady to tez proszę piszcie śmiało. Może macie jakieś pomysły, sugestie
(jedna z koleżanek poradziła mi kurs fryzjerstwa tu w Polsce), ale ale wiem,
że to zły pomysł - bo sama nienawidzę fryzjerów i grzebania we włosach.
pozdrawiam Was serdecznie
-------------------------
najmocniej przepraszam za tak długie posta, ale chiałam wszystko wyjasnić.
Monika (gg5032275)