dzieciaki, ciaza, samochod i Swieta

07.08.05, 15:51
Czytalam z archiwum o podrozowaniu z niemowlakami i reszte, ale mam pytan
kilka.

Na poczatek, to czy ja w ogole jestem przy zdrowych zmyslach?
Chcemy jechac na swieta Bozego Narodzenia do PL, do mojego malego domku tym
razem nie bedziemy sciagac rodziny, i moj problem polega na tym, ze ja bede w
zaawansowanej ciazy, 32 tyg. Wiec raczej nie polece, biarac pod uwage ze moje
pierwsze ciaze dotrwaly do 38 i 37 tyg. Niby jest margines ale balabym sie i
nie sadze zeby mi dali pozwolenie. Wiec chcemy jechac samochodem. Czy dam
rade? Promem poplyniemy do Niemiec, jest to nocny prom, stamtad ok 8 godz do
tescoiw dzien przerwy i na wschod Polski - 10 godz min. Wysiedze?

A moje dzieci, ktore beda mialy wtedy prawie 3 lata jedno i rok i 2 miechy
drugie? To juz nie niemowlectwo, spac nie beda cala droge, jak je zajac?

Dodajcie otuchy. Niech mi ktos powie ze to dobry pomysl....
    • dorota1974kr Re: dzieciaki, ciaza, samochod i Swieta 07.08.05, 20:14
      Kasiu, przede wszystkim gratulacje z powodu trzeciej ciąży - to się nazywa
      odwaga. Ja sama nie mogę sobie z dwójką poradzić, a co dopiero troje tak blisko
      siebie.
      Teraz apropos twojego pytania - w maju musiałam jechać do Polski, a byłam w 32
      tyg ciąży, samoloty odpadały, więc ruszyliśmy samochodem. Przyznam się, że
      podróż nie była łatwa głównie przez Olivię, której sie nieludzko nudziło. Dla
      mnie samej podróż byłaby znośna gdyby nie to, że Olivia chciała spać na mnie. W
      zeszłym tygodniu sama wybrałam się z dwoma maluchami do Walii, jechałam nocą i
      to było najlepsze rozwiązanie bo bobasy spały. Zatrzymywałam się tylko na
      karmienie Oscara. Wracałam w ciągu dnia i to był błąd. Olivia płakała mi
      naokrągło i musiałam zatrzymywać sie co chwilę, tak że podróż zajęła mi cały
      dzień zamiast kilku godzin.
      Moje rady: lepiej podróżować nocą, gdy dzieci śpią, jeśli nie będą spały dobrze
      jest wziąć im dużo zabawek, książeczek, kredek i smakołyków. Lepiej też jest
      robić więcej postoi by dziecko mogło pobiegać. Rada dla mamy - wygodne ciuchy,
      które nie będą krępować ruchów. Myślę, że to dobry pomysł z tym promem do
      Niemiec, im krócej w samochodzie tym lepiej.
      Zyczę powodzenia i udanej podróży. Też będę w Polsce na Swięta.
    • andziak.k Re: dzieciaki, ciaza, samochod i Swieta 07.08.05, 20:56
      Bibba,
      Przepraszam ze sie wtracam i to tak "z innej beczki", ale bardzo bys mi
      pomogla... Czy mozesz powiedziec skad dokladnie (z jakiego miasta w Angli) do
      jakiego miasta w Niemczech plynie prom, ktorym sie udajesz w czasie jazdy do
      Polski. W przyszlym tygodniu wyjezdzamy do Irlandii Płn i znalezlismy juz
      polaczenie promem z Holandii do UK, ale opcja z Niemiec bylaby jeszcze bardziej
      korzystna! Prosze odpisz nawet na priva andziak.k@gazeta.pl
      Pozdrowienia,
      Aneta
    • poleczka2 Re: dzieciaki, ciaza, samochod i Swieta 07.08.05, 21:29
      To trochę jak u mnie sytuacja tylko, że ja nie będę w zaawansowanej ciąży jak
      będziemy jechać we wrześniu tylko w około 16 tygodniu więc nie będzie źle. Ale
      też mam dwójkę, 3,4 lat i 11,5 miesięcy będą mieć we wrezśniu. Mam malutką
      nadzieję, że Natasza będzie mogła chodzić chociaż za rączkę żeby mogła
      rozprostować kości choć trochę podczas postojów. Ogólnie to będą pewnie ryki,
      zabiorę Olkowi książeczki, nagrania i kolorowanki na prom, małej to trudno coś
      tam będzie ale zabiorę jej więcej malutkich rzeczy, typu jakiś ludzik Fisher
      Price i inne zabawki żeby miała różnorodność. Może wezmę piłkę żeby na
      postojach pograć z Olkiem, sama nie wiem ale nastawiam się na ryki i konflikty.
      Tylko, że trzeba jechać i jak dzieci napojone, wysikane i tylko się nudzą to ja
      czasami nie reaguję i potem pozasypiają czy czymś tam się zajmą. Tak sobie
      myślę, że może posadzę je obok siebie to będą się razem jakoś tam bawić,
      normalnie są oddzieleni środkowym siedzeniem.
      A co do ciąży to weź notatki ciążowe, jakby coś się zaczęło dziać to lekarze
      przynajmniej będą wiedzieli co i jak.
      Ale drogę to masz długą. My jedzeimy do Szczecina więc zaraz przy granicy na
      szczęście.
      • bibba Re: prom i inne 07.08.05, 22:58
        Prom plynie z Harwich do Cuxhafen, blisko Bremen.

        Dzieki za rady i pocieszenia. Jakos wiec moze sie uda. Bardzo chce jechac na
        Swieta, i jest to wazne dla moich dzici - bedzie duzo rodziny i spacjalna
        atmosfera. Ale juz mnie ciarki przechodza... Ja wymiekam jak placza dzieciaki -
        glownie wkurzam sie i chce mi sie samej wrzeszczec.

        Dorota, dzieki, mialo byc trzecie, ale nie tak szybko smile Na dzidziusia sie
        ciesze, ale w ciazy to nie chce mi sie byc, co za nuda wink
        • zzz12 Re: prom i inne 07.08.05, 23:05
          A ja bym jednak odradzala wyjazd..jesli dotychczas rodzilas przed terminem,
          masz male dzieci, do tego stres i zmeczenie zwiazane z wyjazdem, to masz spore
          szanse, zeby urodzic w Polsce, o ile nie w trasie..Moim zdaniem podroz
          samolotem w tak wysokiej ciazy chyba jednak jest bezpieczniejsza i
          wygodniejsza, o ile linie wpuszcza na poklad. Na Twoim miejscu odpuscilabym
          sobie, jeszcze wiele Swiat przed Wami, nastepne zdazysz spedzic w Polsce. Moze
          da sie sciagnac kogos z rodziny do was na Swieta? Mysle, ze szkoda ryzykowac
          porod w jakims nieznanym przypadkowym szpitalu.
          • vygotsky Re: prom i inne 10.08.05, 00:58
            zgadzam sie jak najbardziej. Tez myslalam ze wszystko bedzie OK, bede pracowac
            do ostatniego tygodnia bo tak bylo z pierwszym a tu niespodzianka 36 tydzien.
            Ja tez lecialabym samolotem bo wolalabym urodzic w samolocie albo w Polsce niz
            w niemieckiej wiosce (po niemiecku nie umiem) o 3.15 nad ranem. Ale jesli sie
            zdecydujesz to zycze powodzenia.
Pełna wersja