Czy Wasze dzieci są Polakami?

30.08.05, 19:32
    • betif Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 30.08.05, 19:44
      no właśnie... bo ja mam wrażenie, że Polsce nie zależy na powiększaniu liczby
      obywateli, bo żeby dostać głupi nr pesel trzeba pięćset tysięcy papierów
      wartych oczywiście odpowiednie sumy w znaczkach skarbowych. Urodziłam córkę w
      Czechach i w Polsce czuję się jak Polak drugiej kategorii, bo za wszystko
      muszę płacić, żeby moje dziecko uznane zostało za Polaka. Też miałyście takie
      problemy, czy wypięłyście się na polskie obywatelstwo. Bo ja mam na to coraz
      większą ochotę...
      dodam, że mąż jest cudzoziemcem.
      • edytaon Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 30.08.05, 19:58
        wiesz nie jestem pewna ale jesli bys urodzila dziecko w Polsce tez pewnie
        musisz kupic znaczki skarbowe, mi organizavja tego ( polskie swiadectwo
        urodzenia , pesel zajelo miesiec) wszyscy byli mili i pomocni.Ciesze sie ze
        corka ma Polskie obywatelstwo mimo ze mieszkamy w Kanadzie i jejojciec jest
        Kanadyjczykiem ale ja jestem Polka!
        cierpliwosci i powodzenia
        Edyta
        • titicaka Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 30.08.05, 20:17

          Ja nie bede zalatwiala polskiego obywatelstwa synkowi . Jest Hiszpanem tak jak
          maz ,a po co mu polskie obywatelstwo,gdy mieszkamy poza Polska i jestesmy w UE?
          Beata
          • betif Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 30.08.05, 21:27
            ooo... mój mąż też jest Hiszpanem, a ja też mam na imię Beata smile Gdzie
            mieszkacie?
        • betif Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 30.08.05, 21:32
          oj, niestety się mylisz. W Polsce (pierwszą córkę tu urodziłam, więc wiem)
          dziecko automatycznie jest rejestrowane, trzy odpisy aktu urodzenia za darmo,
          nr pesel automatycznie po 6 tygodniach bez kiwnięcia palcem w bucie.

          Druga córka urodzila się w Czechach i z czeskim aktem przetłumaczonym
          przysięgle (koszt) zjawiłam się w usc i 40 zł na dzień dobry, żeby dostać
          polski akt urodzenia. Aby dostać pesel muszę potwierdzić obywatelstwo u
          wojewody (jakby to że ja jestem Polką nie miało żadnego znaczenia), co kosztuje
          56 zł nie licząc kosztów np odpisu z aktu małżeństwa itp...

          Ręce mi opadają i mam ochotę kląć... Dlaczego Hiszpanie nie robią takich
          problemów i dają wszystkie papiery od razu w ambasadzie bez zbędnej
          biurokracji. Oni od razu uznali dziecko za swojego obywatela (mąż Hiszpan), a
          Polacy świrują...
          • betif Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 30.08.05, 21:33
            sorki, odpowiedz do odpowiedzi edytaon smile
          • masiko Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 04.09.05, 00:14
            betif napisała:

            Aby dostać pesel muszę potwierdzić obywatelstwo u
            > wojewody (jakby to że ja jestem Polką nie miało żadnego znaczenia), co
            kosztuje
            >
            > 56 zł nie licząc kosztów np odpisu z aktu małżeństwa itp...


            Hmmm, wyrabialam synkowi wszystkie dokumenty kilka miesiecy temu i owszem
            musialam przetlumaczyc metryke ale polska dostalismy po 2 dniach (USC Gdansk-
            Wrzeszcz)kosztowalo to ponizej 40zl, PESEL dostal po tygodniu (dziadek
            zameldowal go i mila pani z Urzedu Gminy zadzwonila do Warszawy aby podali jej
            numer bo normalnie to czeka sie miesiac)_ za darmo, a paszport po 3 tygodniach -
            50zl...acha i w biurze paszportowym powiedziano nam, ze posiadanie metryki
            jest rownoznaczne z posiadaniem obywatelstwa.
      • rozyczko Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 15:24
        Nasza corcia urodzila sie w Stanach i z tej racji ma podwojne obywatelstwo.
        Poczatkowo latala na amerykanskim paszporcie. Po 11 wrzesnia wyrobilam jej
        rowniez polski. Przydal sie bardzo, kiedy w zeszlym roku przenosilismy sie do UK
        i Ola mogla tu "wjechac" jako obywatelka Unii - czyt. bez wizy.

        Poniewaz planujemy osiasc w Anglii na stale, prawdopodobnie z czasem postaramy
        sie o paszporty brytyjskie. Duzo podrozujemy i w wielu przypadkach bardzo nam to
        ulatwi sprawe.

        Co zas do bycia Polakie.... mozemy tylko sie starac, aby nasze dzieci chcialy
        miec to poczucie polskosci. Moja 7 letnia Ola twierdzi, ze jest Amerykanka i
        troche Polka. Mowi bezakcentowo po polsku i po angielsku (no tutaj moze z
        nalecialosciami amerykanskimismile. Czy jako osoba dorosla bedzie czula sie Polka,
        pokaze czas.


        Pozdrawiam wszystkie mamy

        Ewa

        p.s.

        a propos nauki polskiego w domu

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=27524342&a=27524342
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=22655183&a=22655183
      • monika_dbn Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 17:17
        Chyba im jednak zalezy...jechalam do Polski na wakacje i zalatwialam wpisanie
        corki do polskiego paszportu.Ona jest obywatelem RPA (ojciec tutejszy) ale mi
        powiedziano w ambasadzie polskiej ze Polska nie uznaje jej RPA obywatelstwa
        (!),tzn ze ma automatycznie obyw.polskie,po matce.I wobec tego musi byc wpisana
        na moj paszport.Kosztowalo to sporo i o to chyba im chodzi (zeby troche zarobic
        na nas expatach.
    • poleczka2 Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 30.08.05, 20:35
      Mój syn zdecydowanie nie jest Polakiem. Gada tylko po angielsku choć rozumie
      bardzo dużo po polsku, ma świetny akcent, myśli tylko po angielsku. Olek będzie
      miał obywatelstwo polskie jak się do tego zabiorę, jak nie to nie, w końcu
      jesteśmy w Unii.
      • eballieu Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 30.08.05, 21:08
        Tak ma. Nigdy nie wiem co mnie czeka i jak dalej potocza sie nasze losy. I
        chociazby losy Unii Europejskiej.
        Rezygnowalismy z obywatelstwa brytyjskiego. Mieszkamy w Wielkiej Brytanii
        tymczasowo i nie widze powodu dla ktorego dziecko mialoby posiadac brytyjski
        paszport.
        • ewunia_uk Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 30.08.05, 22:22
          eballieu napisała:


          > Rezygnowalismy z obywatelstwa brytyjskiego. Mieszkamy w Wielkiej Brytanii
          > tymczasowo i nie widze powodu dla ktorego dziecko mialoby posiadac brytyjski
          > paszport.

          A w jaki sposob sie rezygnuje z obywatelstwa brytyjskiego? Tak z ciekawosci
          pytam. Bo zeby zrezygnowac z polskiego, trzeba bodajze napisac podanie do
          Prezydenta RP. I dlaczego mieliscie pewnosc, ze dziecko automatycznie
          obywatelstwo brytyjskie posiada? Bo z tego, co wczesniej pisalas, to chyba
          Twoj maz jest Belgiem? A moze mi sie cos pomieszalo.
    • kingaolsz Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 30.08.05, 21:12
      Moj syn jest Polakiem i zawsze bedzie ( my oboje jestesmy Polakami), nawet
      kiedy skozystam z mozliwosci wyrobienia mu brytyjskiego paszportu. Wychowywac
      sie tez bedzie zapewne dalej w Anglii, ale na ile bede mogla na tyle bede mu
      polska tradycje przekazywac.
      Co do papierkow, to u mnie poszlo wszystko gladko, nie bardzo rozumiem w czym
      tkwi "problem biurokracji" wink

      Pozdr
      Kinga
    • mgna Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 30.08.05, 21:29
      Nie. Zaduzo z tym klopotu. Gdyby polskie obywatelstwo liczylo sie na swiecie to
      rozumiem, ale zadnych z niego kozysci nie ma, wiec nie rozumiem dlaczego tak
      utrudniaja...zapewne nadal zwolenicy komunistycznego biurokractwa siedza za
      biurkiem i tak lubuja sie w utrudnianiu ludziom zycia.
    • ewunia_uk Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 30.08.05, 22:22
      Moje dzieci maja tylko brytyjskie paszporty. Polskich im nie wyrabialam, bo
      odrzuca mnie biurokracja z tym zwiazana.
      • edytkus Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 04:13
        ewunia_uk napisała:

        > Moje dzieci maja tylko brytyjskie paszporty. Polskich im nie wyrabialam, bo
        > odrzuca mnie biurokracja z tym zwiazana.

        U mnie to samo, tzn. paszport dziecko ma amerykanski. Wychodze z zalozenia ze co sie odwlecze to
        nie uciecze, tym bardziej ze wg polskiego prawa dziecko polskiego rodzica jest automatycznie
        obywatelem Polski, wiec kiedys tam paszport sie wyrobi wink
    • jagienkaa Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 08:08
      ja miałam to szczęście że mały się urodził w Warszawie, gdy mieszkaliśmy tam na
      kontrakciesmile więc musiałam w sumie to pozałatwiać, z paszportem polskim był
      jeszcze większy kłopot bo ja mam zameldowanie w Gliwicach więc tam musiałam
      wyrabiać paszport...ale cieszę się że to zrobiłam, bo nie wiem czy miałabym
      zdrowie wyrabiać te wszystkie polskie papiery z Anglii. Ja jestem dość leniwawink
      Ale Dominik jest Polakiem, a raczej pół-Polakiem - i czy ma polski paszport czy
      nie to nic nie zmienia.
    • tosia.ru Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 08:52
      ja bede zalatwiac polskie obywatelstwo mojemu Synkowi, ale juz sie boje
      biurokracji, bo w Rosji sie juz pogodzilam ze na wszystko musi byc papier, a w
      Polsce? Ponoc UM Sopotu (mój rodzinny) jest najsprawniejszym urzedem w Polsce,
      ale np. nie mam polskiego aktu slubu, bo gdy przed slubem pani zapewniala ze
      zadne dodatkowe dokumenty poza tlumaczeniem samego aktu nie sa potrzebne to
      wszystko wygladalo rozowo, ale kiedy przyszlam skladac dokumenty... okazalo sie
      ze brakuje mi o zgrozo!np. swiadectwa urodzenia meza, a jak proponowalam
      warianty dostarczenia dokumentu to mnie zarzucili znaczkami skarbowymi o
      minimalnej wartosci 40 zl kazdy. I tak trzeba bedzie to zalatwic, bo bez tego
      nie rusze z obywatelstwem dla dziecka, a nie chce robic Synkowi wizy za kazdym
      razem jak bedzie jechac do dziadkow.
    • aniaheasley Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 09:15
      Moje wszystkie dzieci maja lub sa w trakcie wyrabiania polskich paszportow.
      Nie wiem dlaczego wszyscy narzekaja na straszna biurokracje. Owszem, trzeba
      przetlumaczyc angielska metryke, trzeba isc do USC w Polsce, poczekac pare dni,
      dostac polska metryke, z nia isc do konsulatu, paszportami rodzicow, wypelnic
      wniosek. Koniec biurokracji. Wszystko mozna zalatwic naprawde szybko i
      bezstresowo. Trzeba tylko chciec. Ja chcialam bo nie wiadomo kiedy i do czego
      polski paszport moze im sie w zyciu przydac.

      Fakt posiadania polskich paszportow nie ma jednak (niestety) nic wspolnego z
      tym czy moje dzieci sa/czuja sie Polakami. Moj 10latek czuje sie 'Anglikiem'
      chociaz angielskiej krwi w nim brak. W polskiej szkole klepie na pamiec kto ty
      jestes Polak maly, ale kibicuje Anglii na meczach. Polska to jest kraj przede
      wszystkim babci i dziadka, juz nawet nie calkiem kraj mamy bo mama pol zycia
      mieszka w Anglii. W szkole syna prawie nie ma 'rodowitych' Anglikow, wiec
      prawie wszyscy jego koledzy sa w podobnej sytuacji. Ale wiekszosc z nich czuje
      podobnie jak moj syn, kiedy z nimi rozmawiam skad jestes odpowiadaja I am
      British.
      • betif Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 15:52
        oj nie jest tak szybko i bezstresowo... Denerwuje mnie to, ze muszę potwierdzić
        polskie obywatelstwo mojej córki (która wg prawa automatycznie powinna byc
        Polka, prawda?) zeby ja zameldowac u siebie w Polsce i dostac nr pesel. A aby
        dostac potwierdzenie obywatelstwa, musze ja zameldowac jako cudzoziemca :0 I
        nie ma to nic do rzeczy z tym, czy bedzie ona czuc sie Polka czy nie, bo bez
        wzgledu na papiery ja i tak bede moim dzieciom przekazywac polska kulture.
        Pytalam tylko o formalna strone polskosci. Pozdrawiam.
    • lolka11 Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 09:16
      Corka nie ma polskiego obywatelstwa, wlasnie glownie ze wzgledu na milion
      papierkow i czas oczekiwania na polski paszport. Koszmar.....
      Mieszkamy w Norwegii, ale corka ma szwedzkie obywatelstwo jak tata....

      Dorota
      • dorrit Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 10:31
        Jesli ktores z rodzicow ma polskie obywatelstwo, to i dziecko automatycznie je
        ma (wiec i Twoja corka, Lolka - rowniez, no chyba, ze Ty juz nie masz
        polskiego...) - tak stanowi prawo i nie trzeba go zalatwiac.
        Zalatwiac mozna dokumenty - paszport, umiejscowienie aktu urodzenia itd...
        Mozna, nie trzeba. Ja umiejscowilam akty, bo moze sie to kiedys przyda.
        Wyrobilam paszporty - bez pospiechu, bo na czas czekania na paszport normalny
        dostalam od reki przy skladaniu wniosku paszporty tymczasowe, wazne rok na
        wszystkie kraje swiata. Po PESEL nigdzie nie chodzilam: przy skladaniu wniosku
        o paszport w konsulacie dodano, ze prosi sie jednoczesnie o nadanie numeru
        PESEL i juz.
        Jesli ma sie w porzadku wszystkie dokumenty, ze zrozumieniem przeczyta sie
        informacje i wypelni prawidlowo i czytelnie wnioski - wszystko powinno isc
        sprawnie, bo innego wyjscia raczej nie ma...
        Dzieci oczywiscie sa Polakami, ale czy beda sie nimi czuc, gdy beda duze - skad
        mam wiedziec? Ich wybor. To bedzie wazniejsze (chyba) niz kwestia formalna.

        Biurokracja jest wszedzie, w Polsce nie jest jej ani duzo wiecej, ani duzo
        mniej, niz w wielu innych tzw. cywilizowanych, krajach.

        Do dziewczyny piszacej z Rosji: do umiejscowienia aktu slubu nie potrzeba aktu
        urodzenia meza! No chyba, ze w rosyjskim akcie slubu jest tylko imie i nazwisko
        meza, a nie ma daty i miejsca jego urodzenia - wowczas powinnas dolaczyc jego
        akt urodzenia, zeby uzupelnic dane. Jesli tego nie zrobisz, polski akt
        malzenstwa bedzie niepelny (i gdy Ci wydadza odpis, w miejscu brakujacych
        danych beda kreski ----), ale bedzie istnial - czyli Twoje podanie o jego
        umiejscowienie powinni tak czy owak przyjac.
        Wiele takich polskich odpisow aktow "z brakami" widzialam, bo wiadomo, ze w
        roznych krajach rozne sa odpisy aktow i nie zawsze zawieraja wszystkie dane (o
        imionach i nazwiskach rodzicow meza w zagranicznym akcie na ogol lepiej
        zapomniec).
        Pozdrawiam
        • lolka11 Dorrit 31.08.05, 10:52
          Hei,

          To znaczy, ze corka ma podwojne obywatelstwo? Przeciez Polacy nawet nie wiedza
          o jej istnieniu?

          Dorota
          • tosia.ru Re: Dorrit 31.08.05, 11:43
            jesli nie wiedza to nie ma obywatelstwa, ale faktycznie zgodnie z prawem jesli
            jedno z rodzicow jest Polakiem dziecko automatycznie moze otrzymac polskie
            obywatelstwo przy wydaniu polskiego swiadectwa urodzenia - przewalkowalam to z
            polskim konsulem w Moskwie

            Do Dorrit - dzieki, za podpowiedz, ale wiesz, USC - jest madrzejszy a mi sie
            nie chcialo z nimi walczyc, a poza tym nigdy nie wiadomo co i kiedy moze sie
            przydac. Mam jeszcze czas, tlumaczenia i tak robie sama wiec na spokajnie latem
            2006 sprobuje zalatwic wszelkie dokumenty
            Pozdrawiam
          • dorrit Lolka! 01.09.05, 12:17
            Oczywiscie, ze corka ma dwa obywatelstwa. Nawet, jesli formalnie nikt w Polsce
            nie wie o jej istnieniu.
        • ewunia_uk Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 21:07
          dorrit napisała:

          > Biurokracja jest wszedzie, w Polsce nie jest jej ani duzo wiecej, ani duzo
          > mniej, niz w wielu innych tzw. cywilizowanych, krajach.

          Oj chyba nie. Aby wyrobic paszport brytyjski brytyjskiemu dziecku urodzonemu w
          poza UK, wystarczy wypelnic podanie w internecie, wyslac zagraniczny akt
          urodzenia, akt slubu rodzicow (rowniez moze byc zagraniczny) i akt urodzenia
          ojca. Nic nie trzeba umiejscawiac ani tlumaczyc przysiegle. Akt urodzenia
          moze byc w ogyginalnym jezyku, wystawiony przez lokalne wladze. Oplata jest
          rowniez identyczna jak za paszport dziecka urodzonego w UK, tzn. 18 funtow
          bodajze.

          W analogicznej sytuacji dziecka z polskim obywatelstwem urodzonego w UK,
          wyrobienie polskiego paszportu to jest bieg z przeszkodami, jezeli od konsulatu
          w Londynie dzieli mnie dzien jazdy samochodem a w Polsce nie mam rodziny ani
          znajomych, ktorzy wloczyliby sie po USC. Owszem, mozna wszystko zalatwiac
          przez konsulat, ale to z kolei kosztuje grube pieniadze. Paranoja jakas. Co
          jest takiego w tym polskim paszporcie, ze go przez internet nie mozna dziecku
          wyrobic?????
    • italka2 Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 13:01
      Moj 20 miesieczny synek ma podwojne obywatelstwo choc urodzil sie we
      Wloszech.Nie wyobrazam sobie zeby nie mial rowniez obywatelstwa polskiego i nie
      mowil po polsku.Przeciez jest w polowie Polakiem.Nie rozumiem mam, ktore nie
      ucza swoich pociech jezyka polskiego.Nie wiem z czego to wynika.Dziecko ma
      mozliwosc mowienia swietnie w dwoch jezykach to dlaczego to zaprzepascic.
      • tosia.ru Re: Italka2 - podpowiedz... 31.08.05, 13:46
        Italka podpowiedz prosze, jak uczylas swoje dziecko mowic? Ja chce sie do niego
        zwracac po polsku, a maz po rosyjsku. Czy dziecko bedzie nas rozumiec? Wiem ze
        dzieci sie bardzo szybko ucza ale czy nasz Synek od razu opanuje dwa jezyki?
        Boje sie ze wprowadzajac takie zamieszanie moge znacznie utrudnic nauke
        dziecku. Prosze powiedz jak Ty sobie z tym poradzilas?
        Dzieki
        Pozdrawiam
        • italka2 Re:do tosia.ru 31.08.05, 14:40
          Moj synek ma co prawda dopiero 20 miesiecy ale ja od samego poczatku duzo do
          niego mowilam po polsku.Zreszta gdzies wyczytalam, ze to bardzo wazne mowic
          duzo do dziecka nawet o byle czym dzieki temu dzidzius nawet nie rozumiejac
          oswaja sie z jezykiem.Teraz moj Pysio zaczyna mowic i oczywiscie czesc slow
          wypowiada po wlosku a czesc po polsku.Ja do niego mowie wylacznie po polsku bo
          wloski i tak opanuje mieszkajac tu w Italii.Przeczytalam tez gdzies, ze dzieci
          dwujezyczne moga zaczac mowic z opoznieniem ale nie jest to powod do
          zmartwien.Pozdrawiam serdecznie.
        • kingaolsz Re: Italka2 - podpowiedz... 31.08.05, 14:40
          Wg. mnie i wielu osob, ktore znam, mowienie wlasnie od poczatku do dziecka w
          dwuch jezykach spowoduje, ze dziecko opanuje je tak samo dobrze. Oczywiscie w
          ktoryms momencie jeden jezyk zaczyna dominowac ( szkola, otoczenie) i wtedy
          jeszcze wiecej pracy trzeba wlozyc zeby utrzymac ten drugi.
          Jednym z dobrych sposobow jest kiedy matka z dzieckiem rozmawia tylko i
          wylacznie w swoim ojczystym jezyku, dziecko uczy sie wtedy, ze z mama tylko tak
          sie mozna porozumiec i jest to dla niego naturalne, rzadziej wiec z tym walczy.

          Pozdr
          Kinga
          • aniaheasley Re: Italka2 - podpowiedz... 31.08.05, 18:53
            Niestety u mnie ten plan sie nie udal. Z synem od urodzenia rozmawialam i
            rozmawiam wylacznie po polsku, z wyjatkiem sytuacji kiedy byloby to
            niegrzeczne, tzn. w grupie nie Polakow.
            Do 5tego roku zycia Mateusz mowil po polsku pieknie, po angielsku slabiej
            (ojciec nie-Polak). W momencie kiedy poszedl do angielskiej szkoly w ciagu
            kilku miesiecy zaczal do mnie mowic po angielsku. Teraz jest tak ze ja do niego
            zawsze mowie po polsku, on wszystko rozumie, ale odpowiada wylacznie po
            angielsku.

            Taka sytuacja jest chyba najbardziej typowa, obserwuje to u kolezanek z mezami
            nie-Polakami. Sa wyjatki, kiedy dzieci zachowuja piekna polszczyzne, jestem dla
            tych rodzin pelna podziwu i zazdrosci, mnie sie tego niestety nie udalo
            dokonac.
            • gorajka Re: Italka2 - podpowiedz... 08.09.05, 13:16
              czesc Aniu
              z doswiadczenia moge ci powiedziec, ze jesli konsekwentnie"nie bedziesz
              rozumiala" co synek do ciebie mowi to zmusisz go do cwiczenia jezyka polskiego,
              oczywiscie dzieci buntuja sie raz po raz przeciwko temu bo wygodniej im mowic w
              jednym jezyku, ale bez pracy nie ma kolaczy, od kogo jak nie od ciebie nauczy
              sie lepiej polskiego? zeby cos umiec trzeba cwiczyc, na pewno nie jest za
              pozno, po prostu musisz byc konsekwentna
              pozdrawiam i zycze sukcesow Monika
        • betif Re: Italka2 - podpowiedz... 31.08.05, 15:44
          moja córeczka po ukończeniu drugiego roku zycia z dnia na dzień zaczęła mówić
          całymi zdaniami. Mówi po głównie polsku (bo tak ją uczę), ale rozumie świetnie
          po hiszpańsku i zaczyna po czesku (przedszkolesmile. Wydaje mi się, że dziecku nie
          da się namieszać w głowie językami. Dla niego to jeden język smile
    • kdb.se Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 13:26
      Moj syn jest na pewno Polakiem i mimo ,ze wychowuje sie juz w Szwecji i mowi
      swietnie po szwedzku - to i tak zawsze bedzie Polakiem .Bardzo to jest dla mnie
      wazne , chce zeby wiedzial skad pochodzi , znal jezyk polski , czesto tam
      jezdzil .

      • monisia98 Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 01.09.05, 12:33
        mam przyjaciolke ktora ma dziewczyke 3 letnia, ojcec jest francuzem ona polka ,
        od samego poczatku mowili do niej w obu jezykach, mala swietnie obecnie mowi w
        obu, z tata rozmawia po francusku a z mama po polsku oni za soba po angiesku.
        Rewelacja.
    • kokolores Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 19:00
      Moja corka zawsze bedzie Polka !My(rodzice) nadal jestesmy Polakami .
      Polskiego paszportu nie wyrobilam jej przez biurokracje .Jak kiedys bedzie
      chciala ,to moze sobie sama wyrobic.
      :o)
    • kulju Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 31.08.05, 20:55
      Adas (prawie 2 latka) ma wyrobione juz wszystkie polskie dokumenty wink To tak na
      wszelki wypadek, bo przeciez nigdy nic nie wiadomo. Gdyby mojemu mezowi cos sie
      stalo (tfu odpukac) to przeciez nie zostalabym sama z dziecmi w Kanadzie.
      Aby wyrobic dokumenty Adasia musielismy pojechac do polskiego konsulatu i
      oczywiscie oplacic tlumaczenia i inne takie, ale wydaje mi sie, ze warto. Tylko,
      ze kilka miesiecy trzeba poczekac na otrzymanie wszystkich dokumentow, ale
      przeciez poza wypelnieniem formularzy i oplatami, to nic sie wiecej nie robi wink)
      Juz nawet kolejek nie ma wink)
      Zdecydowalismy z mezem, ze nasze dzieci beda jezdzily do dziadkow na wakacje,
      wiec mam nadzieje, ze dzieki moim zabiegom i staraniom moich rodzicow, poczucie
      polskosci bedzie w nich obecne. A moze i my niedlugo wrocimy do Polski...
      Pozdr,
      Magda
      • niunia792 Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 01.09.05, 12:20
        czy wasze pociechy uczyly sie wolniej od rowniesnikow mowic?chodzi mi o
        dwujezycznosc.
        Ja w lutym bede mama i zamierzam do malego/malej mowic po polsku a moj facet po
        niemiecku.
        Czy dzieci latwo przyswajaly oba jezyki?
        Pozdrawiam
        Aska (Niemcy)
        • kokolores Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 01.09.05, 16:30
          Hej ,ja tez jestem z Niemiec i moja corka (8,5 roku) bardzo szybko mowila i obu
          jezykach.Na poczatku mieszala ,ale po kilku latach bez problemu rozrozniala co
          jest po polsku ,a co po niemiecku!Jest teraz w 3-ej klasie i jest b. dobra
          uczannica (narazie!). Mam nadzieje ,ze tak zostanie.
          W wieku 6-ciu lat byla tez przez pol roku pod kontrola logopedy ,bo (przez brak
          zebow)seplenila. Logopedka powiedziala ,ze dwujezycznosc moze byc TYLKO plusem
          dla dziecka i nie ma negatywnego wplywu na szybkosc uczenia sie czegokolwiek.
          Wprost przeciwnie dzieci dwujezyczne czesciej ucza sie szybciej obcych jezykow!
          Moja cora gadala bardzo wczesnie ,ale za to niewyraznie!
          Pozdrawiam.
          • niunia792 Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 01.09.05, 16:45
            dziekuje cismile
            Ludzie opowiadaja takie glupoty, ze jak nasza dzidzia na swiat przyjdzie to
            bedzie jej ciezko na poczatku mowic... i troche sie chcialam przygotowac
            edukacyjnie do tego.
            A czy twoj maz zna troche polski?moj chlopak cos tam stara siu czyc ale wiem ze
            nie ma glowy za grosz do jezykowsmile
            • edytkus Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 04.09.05, 04:10
              Moje dziecko dosc pozno zaczelo mowic, dopiero teraz (3 latka) robi sie z niej pleciuga - mowi w
              dwoch jezykach na raz, niewyraznie i niezbyt gramatycznie. Co do slownictwa to przewaznie wybiera
              slowa w tej wersji jezykowej ktora akurat jest prostsza. A to ze dziecku z rodziny dwujezycznej jest
              tgrudniej wcale nie musi byc glupota. Dla mojej corki jest dosc frustrujace gdy probuje po polsku
              powiedziec cos osobie anglojezycznej a ta jej nie rozumie i na odwrot. Nie mowiac juz o takich
              kwiatkach gdy np. tlumaczy babci ze noza (ktory ma w zasiegu wzroku) nie wolno dotykac a rozezlona
              babcia (co to polski zapomniala a angielskiego sie nie nauczyla) nagle wykrzykuje ze noz nie jest do
              zabawy. Wystraszone dziecko nie wie o co chodzi, tak mi jej wtedy zal sad
        • mamamisi1 Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 05.09.05, 03:05
          Z obserwacji (w pracy oraz prywatnie) wnioskuje, ze dwujezyczne dzieci
          zaczynaja mowic troche pozniej od rowiesnikow. A u nas w domu jest tak: ja po
          polsku, tata po wlosku, niania po angielsku, a tlum na ulicy w jeszcze innym
          jezyku. A mala sie pewnie zastanawia, co jest grane...
        • bea_mama Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 10.09.05, 05:27
          niunia792 napisała:

          > Ja w lutym bede mama i zamierzam do malego/malej
          > mowic po polsku a moj facet po niemiecku.
          > Czy dzieci latwo przyswajaly oba jezyki?

          Mieszkamy w Stanach i mowimy do naszej 22-miesiecznej Zuzki tylko po polsku,
          ale kontakt z jez. angielskim tez ma (dzieci na placu zabaw, bajki itp.). Na
          dzien dzisiejszy Zuzka mowi bardzo malo. Jest to zaledwie kilka polskich slow,
          wiec tez bylam do niedawna za teoria ze dzieci wielojezyczne zaczynaja mowic
          pozno, ale... poznalam dziewczynke, ktora wlasnie konczy dwa latka (matka
          Polka, ojciec Slowak). Michelle mowi bardzo duzo i to w wiekszosci po
          angielsku, zna tez troche polski i slowacki, ale preferuje ang. Bylam naprawde
          w szoku gdy wyspiewala mi pieknie caly alfabet, a potem policzyla po ang. do 12-
          tu! po polsku doszla jedynie do czterechsmile
          Tak wiec wszystko zalezy od dziecka.
    • evee1 Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 05.09.05, 08:07
      Moje mowia (po polsku), ze sa Australijczykami polskiego pochodzenia.
      Jak narazie paszportow polskich nie maja, bo jak do tej pory udawalo mi
      tego uniknac, ale ze za jakies 3-4 lata pewnie do Polski pojedziemy, to chyba
      juz czas zaczac te paszporty wyrabiac - zeby zdazyc na czas!!
      • niunia792 Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 05.09.05, 11:01
        Czyli jednak potwierdzilyscie moje przypuszczenia, ze latwo nie bedzie....
        nauczyc dziecko 2 jezykow.
        Moja kolezanka miala taki problem, ze urodzila 2 synow w Niuemczech.Dzieci
        uczyly sie i polskiego i niemieckiego od taty.Najsmieszniejsze bylo sluchac jak
        starszy syn mowil w Polsce: "bylam, zobaczylam" bo uczyl sie jezyka od mamy ...
        Czy polecacie jakies dobre podrecznki???Chce jak najlepiej sie do tego "procesu
        przygotowac"
        Pozdrawiam Was kochane!
        • sugar_mami Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 05.09.05, 11:54
          A moj synek ostatnio bardzo mnie zaskakuje jesli chodzi o polska mowe. Po
          pobycie w Polsce jakos sie odblokowal i zaczal bardzo ladnie mowic po naszemu.
          Codziennie slysze od niego jakies nowe slowko, zwrot. Do taty mowi po angielsku
          i widze, ze powoli zaczyna widziec roznice miedzy tymi dwoma jezykami.
          Na razie nasza polska edukacja ogranicza sie jedynie do polskich ksiazeczek i
          naszej polskiej grupy na Wood Green ale powoli mysle o poslaniu go do polskiej
          sobotniej szkoly.

          Czy moje dzieci czuja sie Polakami? Sa jeszcze za male by odczowac jakas
          narodowa przynaleznosc. Mamie sie marzy, by wchlonely jakis procent polskiej
          kultury. Tacie...afrykanskiej smile Szczerze mowiac to spotkalam tu sporo ludzi,
          dzieci z miesznych malzenstw i jakos zadne nie czulo sie Polakiem, tylko osoba
          o czesciowym polskim pochodzeniu.

          pozdr.
          suagr
    • mwisnia3 Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 09.09.05, 11:21
      Miszkam wraz z mezem (Kanada) w UK. Tu tez urodzilam moja coreczke. Ma na razie
      obywatelstwo polskie ale ile bylo z tym zachodu, zeby dostala paszport polski.
      Oczywiscie trzeba bylo zaplacic za odpis polskiego aktu urodzenia, potem za
      potwierdzenie obywatelstwa polskiego itd. W przyszlosci wraz z mezem chcemy,
      aby Mala miala obywatelstwo brytyjskie. W sumie to zawsze latwiej w zyciu
      podrozowac z paszportem brytyjskim niz polskimsmile
      Pozdrawiam serdecznie
      • dorrit Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 09.09.05, 11:53
        Za potwierdzenie obywatelstwa sie nie placi - musi Ci chodzic o jakis inny
        dokument.
        Nie wiemy, z jakim paszportem bedzie latwiej naszemu dziecku podrozowac za np.
        20 lat. Z pewnoscia od ich nadmiaru glowa nie boli - zawsze ten niewygodny
        mozna bedzie zostawic w domu...
        • mwisnia3 Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 10.09.05, 18:47
          'Za potwierdzenie obywatelstwa sie nie placi - musi Ci chodzic o jakis inny
          dokument.'
          Za tendokument niestety trzeba zaplacic. Nie pamietam dokladnie ile zaplacilam,
          ale to wyszlo jakies 50 zl. Oplata w znaczkach skarbowych
          Pozdrawiam
    • aga_rn Re: Czy Wasze dzieci są Polakami? 10.09.05, 03:11
      Moja prawie 11-letnia corka, urodzona w Kanadzie, jest definitywnie Polka.
      Kanadyjka tez smile
      Karolina mowi normalnie (prawie) po polsku - to zasluga babci ktora od paru
      lat jest sponsorem pt "kazde wakacje w Polsce" wink "Prawie" - bo od czasu do
      czasu zdarzaja sie jej bledy gramatyczne. Plus akcent - dosc miekki, ktory
      moze sprawiac wrazenie seplenienia. Karolina rowniez pisze - troche z
      bledami wink ale jest totalnym samoukiem (w tzw. polskiej szkole spedzila tylko
      jeden rok - a bylo to ponad 4 lata temu).
      Ja nie wyobrazam sobie zeby moje dzieci nie byly w stanie porozumiec sie z
      dziadkami. W Kanadzie nie mamy zadnej rodziny ... Wiec pozostaje tylko jezyk
      polski.
      No i Karolina KOCHA Polske ! - ona co roku probuje nas namowic do powrotu !!!
      Syn Kuba ktory wlasnie skonczyl 4 lata miesza oba jezyki - od pol roku chodzi
      do przedszkola w pelnym wymiarze godzin plus wlasnie zaczyna
      kanadyjska "zerowke". Ale juz snujemy plany co do wakacji w Polsce w przyszlym
      roku - on tez po prostu MUSI zaczac mowic po polsku - inaczej bedziemy miec do
      czynienia z dziadkami wink
      Pozdrowienia.
      AgaRN
      • marafioti Re: Czy Wasze dzieci-koszt ok 260 zl 10.09.05, 12:45
        moja corka ma 16 mies. jak przyjechalam 1 raz do P to ja zarejestrowalam tzn
        najpier musieli zarejestrowwac moje małzenstwo czyli ze jestem w zwiazku
        malzenskim potem szereg papierow i znaczkow na zarejestrowanie aktu urodzenia
        calkowity koszt prawie 260 zl, boje sie tylko czy to wystarczy poniewaz akty
        nie byly pelne wiec one wystarczą do wyrobienia paszportu , naszczescie
        mielismy zanjoma w urzedzie wiec sami rozumiecie. bardzo dziwne ze tak duzo to
        kosztuje ale jest zadowolona ze to zalatwilam nigdy nie wiadomo co w
        przyszlosci moze sie wydarzyc i corka bedzie musiala wrocic do P. a co do
        jezyka jak na razie jestem na wakacjach az 5 miesiecy w P i boje sie wracac
        poniewaz doskonale rozumie polski na wloski nawet nie reaguje.boje sie ze
        bedzie zagubiona gdy wroce do Wloch bez rodziny ,osob ktore mowia po polsku.jak
        to bedzie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja