paszporty obywatelstwa samoloty:-)))))

02.09.05, 23:09
czytalam strone konsulatu w Londynie i sie zalamalam .
Wiem ze przechodzilyscie przez sluby ,zmiany nazwiska i zmiany
dokumentow .czy to jest tak skomplikowane jak wyglada?
po drugie .
po wyjsciu za maz za brytyjczyka bede miala swoj polski paszport bo angielski
dostaje sie po dostaniu obywatelstwa , jesli bedzie sie chcialo takie
obywatelstwo miec.
Jaki dokument w takim razie jest potwierdzeniem ''bycia zona''obywatela
brytjskiego ? np przy wspolnym wjezdzie do Kanady czy Stanow moga mnie
potraktowac jak obyw. Polski i moge nie dostac wizy ( na przyklad ).

    • mrufkaa Re: paszporty obywatelstwa samoloty:-))))) 02.09.05, 23:54
      Wasz marriage certificate Mila. Ale nie dostac i tak mozeszsad
      Ja wszystko wymieniam w Polsce, po umiejscowieniu aktu malzenstwa. Bez
      pospiechu, robie jedna rzecz za jednym pobytem. I to glownie dlatego, ze mi NIN
      wyrobili na nazwisko po mezu, bo przyznalam sie, ze kiedys bede uzywac
      mezowskiego...No i pracuje jako Jonna A. a paszport i dowod mam na Joanna P.,
      wiec czas to w koncu wszystko uporzadkowac... Dobrze, ze do banku nie musze
      chodzic, bo by mi moich wlasnych pieniedzy nie wydalismile
      • sugar_mami Re: paszporty obywatelstwa samoloty:-))))) 03.09.05, 10:16
        sad((
        Ja na swoim marriage certificate nie mam (to samo dotyczy meza) zapisanej daty
        urodzenia tylko odnotacje ile lat mialam w chwili zawarcia slubu. Czyli brak
        jakilkolwiek danych co do dnia i miesiaca urodzenia. W Polsce przy zmianie
        dokumentow sie burzyli, musialam dodatkowo doplacac za uzupelniania, tlumaczyc
        sie (a co..), wysluchiwac....brrrrr...

        sugar
        • mrufkaa Re: paszporty obywatelstwa samoloty:-))))) 05.09.05, 00:36

          Oj, jak dobrze, ze ja mam znajomosci w USC...smile
          Ja nie mam na akcie slubu napisane, ze bede nosic nazwisko meza, moja prawnik
          mowila, ze moze byc problem, ale i to sie da zalatwic...smile
          mrUfkaa*

          Your future depends on your dreams. Don't waste time, go sleep.
          • dorrit Mrufkaa 05.09.05, 12:16
            Mrufkaa, jesli chodzi o strone polska to przy wybranym przez Ciebie nazwisku
            pozostajesz bez pomocy prawnika, na podstawie wlasnego pisemnego oswiadczenia
            (oswiadczasz, ze po slubie bedziesz nosila nazwisko np. Twoje panienskie)
            dolaczonego do aktu malzenstwa, ktory nastepnie rejestrujesz w USC. Tym
            bardziej, ze w oryginalnym akcie slubu nie ma adnotacji, jakie nazwisko po
            slubie bedziesz nosic. Czyli mozesz sobie wybrac...
            Powodzenia!
            • mrufkaa Re: Mrufkaa 05.09.05, 23:52
              No wiec problem w tym, ze wroclawskie USC nie daje mi tej szansy. ta deklaracja
              powinna byc wypelniana w momencie zawierania slubu, a nie umiejscawiania go,
              stad problem. To jakby po obiedzie...
              • dorrit Re: Mrufkaa, hej! 06.09.05, 11:40
                W przypadku malzenstwa zawartego za granica, gdy w akcie malzenstwa nie ma
                adnotacji o nazwiskach noszonych po slubie przez malzonkow, to oswiadczenie
                mozna napisac przed umiejscowieniem i dolaczyc do zagranicznego aktu wysylanego
                do USC celem umiejscowienia.
                Tzw. "pani urzedniczka" umialaby moze oodac przepis, na podstawie ktorego nie
                chciala przyjac oswiadczenia? No chyba, ze wszedl w zycie w ostatnich
                miesiacach.
                Czyli odwrotnie, niz w Polsce - jako ze w Polsce oswiadczenie o wyborze
                nazwiska sklada sie rzeczywiscie w momencie zawierania malzenstwa.

                Na marginesie - pracowalam pare lat w konsulacie i odkad wszedl w zycie
                przepis, o ktorym pisze w pierwszym zdaniu tego postu - ulatwil on zycie wielu
                osobom, kobietom zwlaszcza. Sama wtedy rejestrowalam sobie akt, wybierajac
                nazwisko panienskie, ktorej to mozliwoscie jeszce kilka lat temu nie mialabym
                (czyli dobrze, ze nie pospieszylam sie z rejestracja tylko poczekalam, az
                wygodny dla mnie przepis o aktach stanu cywilnego wejdzie w zycie...).

                Serdecznie pozdrawiam, Mrufkaa i - nie daj sie urzednikom! Najlepiej strzel
                pismo (koniecznie poleconym) do kierownika USC z opisem sytuacji i powolaniem
                sie na wlasciwe przepisy (jesli oczywiscie nie pogodzilas sie z sytuacja i chce
                Ci sie...) - tzw. "urzednicy" boja sie jak ognia slowa pisanego wykazujacego
                ich niewiedze, he he.
                Aha, potocznie okreslamy slowem "urzednik" kogokolwiek widzimy w
                jakims "okienku" - de facto urzednik to czlowiek mogacy majacy pewien zakres
                uprawnien i mogacy w ramach tegoz zakresu uprawnien podpisywac dokumenty (czyli
                majacy moc decyzyjna). Pani przyjmujace dokumenty rzadko maja te uprawnienia,
                wiec nie sa absolutnie zadna instancja, ktora w Twojej sprawie moze podjac
                decyzje (co najwyzej beda sobie roscic takie prawo, a juz od petenta zalezy,
                czy sie zgodzi, czy nie...)
                Pozdrawiam ponownie i - przepraszam, jesli zanudzam... smile)
              • kingaolsz Re: Mrufkaa 06.09.05, 14:14
                Asia, jak ja umiejscawialam akt slubu, to kiedy przyszlismy po odbior
                dokumentow pani w USC "poprosila" mnie jeszcze o zdeklarowanie sie jakim
                nazwiskiem chce sie poslugiwac i jakie nazwisko maja miec moje (nasze) dzieci.
                Bez problemu , a sama sie nie upominalam, bo o tym zapomnialam.
                Chyba rzeczywiscie trafilas na jakas "niezyciowa" co lubi podecydowac sobie wink

                Pozdr
                Kinga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja