dzien z dzieckiem

04.09.05, 18:54
czesc dziewczyny,
mam pytanie jak organizujecie sobie dzien z waszymi maluchami tak zeby
wieczorem miec jeszcze sile poczytac ( w moim wypadku tez pouczyc cie) mam 21
miesieczna coreczke nasz dzien zaczyna sie okolo 8am po sniadaniu ona oglada
bajke przez jakies 15 minut pozniej idziemy do parku , biblioteki lub
spotykamy sie z Alicji malym kolega od wrzesnia zaczniemy dwa razy w tygodniu
chodzic na spotkania mam i dzieci , pozniej lunch mala idzie spac po spaniu
malowanie , zabawy i troche telewizji , czytanie bajek spacer itd.
idzie spac okolo 8pm. Nie mamzadnej pomocy ze strony tesciow rodzice w Polsce
maz pomaga w weekendy czasami w piatek mam babysitter na 2h. Wydaje sie ze to
niewiele ale wieczorami jestem tak zmeczona ..... Pracuje tez 3 popoludnia w
biurze ( szkola tanca mojego meza siostry)plus musze sie uczyc studiuje on -
line. Napiszcie jak Wy organizujecie swoj dzien?
pozdrowienia
Edyta
    • joga250 Re: dzien z dzieckiem 04.09.05, 20:51
      U nas to tak - pobudka ok 7:30 Kaja pobawi sie chwilke, chodzi po mieszkaniu i
      wymysla, potem tradycyjnie bajki, ja w tym czasie sniadanko, mycie, ubieranko,
      sprzatne cos w expres tempie i wychodzimy na zakupy/spacer/do parku/do
      figlolandii/ w zaleznosci od dnia, wyjscie zajmuje nam od 1,5 godziny do 3
      godzinek, przychodzimy jemy drugie sniadanko Kaja albo sie bawi albo bajki albo
      wymysla - z zaleznosc od nia, ja w tym czasie robie obiad, potem Kaja na
      popoludniowa drzemke, ja w tym czasie - sprzatam/koncze robic obiad/ albo mam
      lenia i siedze na necie - w zaleznosci od dnia. Kaja wstaje z drzemki i jemy
      obiad, bawimy sie/kolorujemy/wsciekamy/chowamy/ganiamy - z zaleznosci od dnia,
      potem czekam na meza z pracy ok godz. 18-tej i albo jego wyganiam z mala na
      dwor albo idziemy razem albo bawimy sie razem. Ok 20-tej kapiel, mleczko i Kaja
      zasypia o 22-ej.
      Tez pod koniec jestem padnieta zwlaszcza ze w Polsce mieszkalam z tesciami i
      zawsze jakos pomoc przy malej mialam. No i tak mija dzien za dniem, moze zbyt
      duzo rutyny tu mamy ale coz tak to jest jak siedze dwa lata w domu i moja
      kreatywnosc zmalala.
      Pozdrawiam
    • izabelski Re: dzien z dzieckiem 04.09.05, 23:11
      jak studiowalam ,to uczylam sie po 9 wieczor - mala miala 1-2 lata
      bylo b.ciezko, ale maz zawsze przejmowal paleczke po przyjsciu z pracy - to byl
      odpoczynek dla niego i dla mnie

      weekendy on zawsze rano wstawal,zeby karmic etc
      i rano przyszykowywal pierwsza butelke, ktora dawal malej przed wyjsciam do
      pracy dzieki czemu moglam troche dluzej pospac

      mialam au pair, ale ona opiekowala sie dzieckiem tylko podczas moich wyjsc na
      uczelnie
    • vase Re: dzien z dzieckiem 04.09.05, 23:42
      Znalazlam podobny watek z przed 2 lat. Moj synek mial wtedy rok. Oto link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=6760103&a=6816618
    • vase up 09.09.05, 00:54
      ,^.
      / | \
      |
    • jagienkaa Re: dzien z dzieckiem 09.09.05, 08:40
      ja mam prawie trzylatka, też studiuję (zaczynam drugi rok), ale normalnie na
      uniwersytecie a nie on-line. Na dodatek mój mały to spać chodzi ok 21:30 (z tym
      że jeszcze śpi w dzień, ale to chcemy zmienić). Teraz zaczął przedszkole
      Montessori, ale jest tam w sumie tylko podczas moich zajęć.
      Uczenie się czy pisanie prac zostawiałam na weekendy i wieczory, choć ja nie
      lubię wieoczrem się uczyć - wolę wstać rano np o 5.
      Ja mam wszystko rozpracowane, menu obiadowe rozpisane na cały tydzień i zakupy
      robię raz w tygodniu, wieczorem pałeczkę przejmuje mąż. Do tego mamy laptop z
      połączeniem internetowym bezprzewodowym, więc mogę korzystać z laptopa np
      podczas robienia posiłków, albo jak jedziemy do teściowej na weekend. Albo w
      łózkusmile
      Ja jestem raczej z tych poukładanych, więc nic nie zostawiam na ostatnią
      chwilę, gdy muszę pisać pracę to zbieram materiały od razu. Cierpię na migreny
      więc nie mogę zostawiać nic bo mogę dostać ataku. Generalnie mam różne listy
      porobione co zrobić i łączę przyjemne z pożytecznym.
      Na szczęście Dominik jest mało absorbujący i lubi bawić się sam.
      • lillap Re: dzien z dzieckiem 09.09.05, 14:14
        jagienkaa napisała:

        > ja mam prawie trzylatka, też studiuję (zaczynam drugi rok),

        A myslalam ze jestes starsza hihihi,
        Fajnie Ci sie napisalo

        Pozdrawiam
      • edytaon Re: dzien z dzieckiem 09.09.05, 14:16
        Jagienka ,
        ja tez z tych co ucza sie o 5 rano i nie zostawiam niczego na ostatnia chwile (
        nie moglabym zasnac)
        pozdrowienia i milej nauki
        Edyta
    • basia313 Re: dzien z dzieckiem 09.09.05, 14:45
      Zdecydowanie polecam te tzw playgroups. Jesli chodzi sie do nich wystarczajaco
      czesto, mozna poznac fajne mamy i sie troche zrelaksowac. Poza tym niektore z
      nich oferuja krotkie zajecia np muzyczne czy plastyczne i wtedy dziecko jest
      zajete przez inne panie. To pozwala na troche odpoczynku, no a wieczorem
      konieczne jest by dziecko bylo w lozku najpozniej o osmej i wtedy ma sie troche
      ciszy i spokoju. A poza tym trzeba dac na luz i spobowac uczynic wszystko
      zabawa. To co meczace lub nieprzyjemne robic szybko albo bardzo szybko, a to co
      przyjemne wlasnie powoli ze spokojemsmile
      • edytaon Re: dzien z dzieckiem 09.09.05, 18:46
        my chodzimy do playgroups masz racje to swietna sprawa
        dziecko moze sie pobawic z rowiesnikami a mama spokojnie posiedziec i pogadac.
        Ja naprawde lubie sie bawic z moja corka ale czasami po dniu pelnym skakania ,
        zjezdzania na zjezszalni wieczorem jestem wykonczona i zasypiam wczesniej niz
        moja pociecha.
        Edyta
      • anitakubus123 Re: dzien z dzieckiem 07.10.05, 13:33
        Dzieki za rde bardzo mi sie podabaja, powiedz tylko gdzie moge sie dowiedziec o
        tych "playgroups"?
    • anitakubus123 Re: dzien z dzieckiem 07.10.05, 13:30
      Czy moglabys mi napisac co to za spotkania mam i dzieci? Jestem bardzo ciekawa
      gdzie i kiedy i kto moze tam przychodzic. pozdrawiam
    • mgna Re: dzien z dzieckiem 07.10.05, 13:59
      My synka kladziemy spac pomiedzy 6pm a 7pm (kapiel i czytanie bajeczek).
      Wymieniamy sie; raz ja klade synka spac, raz maz, a kiedy Mam nas odwiedza to
      raz ona kladzie jego spac. Nawet jesli od razu nie zasnie to w swoim pokoiku
      sie bawi, czyta sobie ksiazeczki. To daje nam wiecej czasu dla siebie.
      • mgna Re: dzien z dzieckiem 07.10.05, 14:13
        A dzien nasz wyglada tak:

        DNI W KTORE SYNEK NIE IDZIE DO MONTESSORI:
        budzimy sie naogol o 9:30am, jemy sniadanie, po sniadaniu zalezy jaka jest
        pogoda, albo do parku na spacer, albo w ogrodku sie bawimy, albo spotykamy sie
        ze znajomymi, albo idziemy do gym (synek tam do creche), albo w domku sie
        bawimy. Obiad wszyscy jemy pomiedzy 1pm a 2pm. Po obiedzie robimy podobne
        rzeczy do powyrzej wymienionych, w zaleznosci co robilismy rano. "Przeplatamy"
        nasz harmonogram.

        DNI W KTORE SYNEK JEST CALY DZIEN W MONTESSORI:
        staramy sie obudzic o 8am (naogol jednak nie udaje sie nam). Odbieram synka
        przed 5:30pm. Jedziemy do domu, kolacja, CBeebies, kapiel, czytanie bajeczki i
        spac.

        DZIEN W KTORY SYNEK JEST NA POPOLUDNIE W MONTESSORI:
        budzimy sie kiedy chcemy, leniuchujemy sie w pizamach caly ranek, sniadanie,
        zaraz przed wyjsciem obiad i na lapu-capu przygotowujemy sie do wyjscia.

        WEEKEND'Y:
        jesli jedziemy w gory to budzimy sie przed 8am. Wracamy do domu wieczorem.
        Jesli nie jedziemy w gory to budzimy sie kiedy chcemy i naogol nie planujemy
        dnia specjalnie, wiec spontanicznie na co mamy ochote to robimy.

        Dzisiaj juz po 9am bylismy w parku (! mile zaskoczenie ze wygramolilismy sie
        tak wczesnie, lubie ranki) na trzy godzinki. Teraz w domku sie bawimy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja