alex98
09.09.05, 15:43
Witam Jestem Ola ma 2-lrtnia corke ,kotra wlasnie zaczela chodzic do
zlobka.Mieszkamy we Francji ,moj maz jest francuzem polskiego pochodznia.W
domu oboje mowimy po polsku,natomiast nasza niunia miesza oba jezyki.Gdy
bylysmy na adaptacji w zlobku ,mala czula sie strasznie spieta gdyz nie
rozumiala co sie do niej mowi.PO jakims czasie zaczela rozumiec,ale jeszcze
nie potrafi wyslowic sie poprawnie.Jak tylko widzi ze jakis polskie slowo
jest za trudne dla niej wybiera wersje francuska.Zaczelismy z mezem mowic do
niej i po polsku i to samo zdanie po francusku.Powiedzcie mi mamy jakie
wyjscie jest dobre?