sugar_mami
16.09.05, 09:48
Na szczescie jeszcze problemu nie mamy ale pewnie bedzie lada dzien. W
playgroup, do ktorej maly chodzi panuje do dnia wszawica (tz. jedno dziecko
ma wszy..moze juz wiecej). Kobieta pracujaca tam powiedziala mi z jej
doswiadczenia wszytskie te reklamowane szampony nie dzialaja bo wszy sie na
nie juz uodpornily i jedynie co to pozostaje wyciaganie wesz grzebieniem.
Jakie sa wasze doswiadczenia w tej dziedzinie. Czy warto sie zaopatrzyc w
jakis specyfik czy tylko lice comb?
Kolejna rzecz to taka, tu ponoc standard, ze zainfekowane dziecko moze nadal
chodzic do grup i przedszkoli. Mi wydaje sie to dosc egoistyczne. Pal licho
moje male blondaski, bo wloski sa delikatne i dosc liche...liche w porownaniu
z np. corka kolezanki, ktora ma istna afro-czuprynke na glowie. Do tego mama
jest single i wlosy ma do pasa...no i kto bedzie jej wszy wyczesywal jak
zlapie od corki, ktora z nia spi? Moze marudze, ale nie podoba mi sie to
zupelnie.
Oj..takie zycie matki przedszkolaka.
sugar