Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.)

IP: GBLOND* / 194.203.201.* 10.09.02, 16:37
Zapraszamy wszystkich polskich londynczykow!

Watek jak zwykle otwarty i przyjazny dla nowych!
Ale starych (stazem) "spotkaniowiczow" zapraszam rownie goraco.

Moze bysmy zaczelli konkretnie planowac kolejne spotkanie w O.?

Co do wycieczki do Leeds Castle - zona sprawdzila, pokazy balonow itd byly w
poprzedni weekend. Tak wiec sprawa jest nieaktualna do nastepnego roku... wink

Obserwuj wątek
    • Gość: Mags Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: *.moodys.com / *.moodys.com 10.09.02, 16:44
      > Ale starych (stazem) "spotkaniowiczow" zapraszam rownie goraco.

      No to czuje sie zaproszona!!!

      > Moze bysmy zaczelli konkretnie planowac kolejne spotkanie w O.?

      To podaj jakas date, ktora wam pasuje i bedziemy miec temat do dyskusji tzn
      marudzenia komu kiedy i dlaczego nie pasuje.

      Mnie nie ma na wyspie od 23/09 do 7/10 a weekend pozniej tez mi nie pasuje, bo
      jade "lajdaczyc" sie do Bawarii ale wy wtedy z ds'owa bedziecie tez daleko...smile

    • Gość: Ania Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 10.09.02, 16:50
      Tez sie czuje zaproszona, chociaz jak wiadomo na spotkaniach nie bywam. Ale
      powoli, powoli poznaje was wszystkich pojedynczo.....
      • Gość: ds Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 10.09.02, 16:57
        > Tez sie czuje zaproszona, chociaz jak wiadomo na spotkaniach nie bywam. Ale
        > powoli, powoli poznaje was wszystkich pojedynczo.....

        Oooo - tajemniczo...
        A kogo poznalas ostatnio?
    • Gość: Xiv Ciekawe pytanie? IP: 62.189.123.* 10.09.02, 17:09

      gdy wejdziecie na usenet w Gazecie Wyborczej, to zobaczycie, że wątek
      pt 'Pytanie o 2 wojnę światową' został zauważony przez redaktorów. Londonersi
      górą! smile)))

      Xiv
      • Gość: izabelski Re: Ciekawe pytanie? IP: *.uk.fid-intl.com 10.09.02, 17:26
        Dla b.zainteresowanych jest taka grupa pt: soc.history.war.world-war-ii

        Tam sie dopiero mozna sie poudzielac smile
        Ale nie traktowalabym tej grupy jako encyklopedii aczkolwiek dyskusje sa
        b.ciekawe.

        izabelski
    • joszka wydrukuj sobie, ds 10.09.02, 17:15
      formularz do small claims court mozna wydrukowac z;
      www.courtservice.gov.uk
      a dobre info znajdziesz na:
      compactlaw.co.uk
      jedna uwaga, zaczyna sie zawsze tzw. letter before the action. Ten fax, ktory
      im wyslales, moze sie nie liczyc. Lepiej napisac zwykly list, ostrzegajac ich o
      swoich zamiarach, dajac 14 dni na zaplacenie. Nie wysylaj oryginalu paragonu.
      Powodzeniasmile
      • Gość: ds Re: wydrukuj sobie, ds IP: GBLOND* / 194.203.201.* 10.09.02, 17:41
        > jedna uwaga, zaczyna sie zawsze tzw. letter before the action. Ten fax, ktory
        > im wyslales, moze sie nie liczyc. Lepiej napisac zwykly list, ostrzegajac ich
        o
        > swoich zamiarach, dajac 14 dni na zaplacenie. Nie wysylaj oryginalu paragonu.

        Dzieki za rady - mam zamiar im wyslac jeszcze jeden list (registered mail)
        razem z kopia paragonu (w momencie jak juz ten paragon bede mial - czyli pewnie
        po weekendzie) i od tego momentu liczyc te 14 dni.
        Powiedz mi, czy lepiej od razu do sadu czy moze najpierw skontaktowac sie z
        jakimis organizacjami konsumenckimi (typu Watchdog)?
    • Gość: e Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: warspite.ch.u* 10.09.02, 17:22
      Ja chyba moge powiedziec dzien dobry i do wizenia jednoczesnie. CHyba obecny
      weekend zabije mnie iloscia meetingow w pracy, musze przez to pic jakas
      niewiarygodna ilosc kawy zeby nie nabic sobie guza na czole.
    • Gość: theend z przyzwyczajania.. IP: 213.78.116.* 10.09.02, 17:24
      NA CZAT ..LESZCZE ..POGANY !!!
      • Gość: Mags Sprawy lodowkowe IP: *.moodys.com / *.moodys.com 10.09.02, 17:39
        ds - joszka ma racje. Fax nie ma duzej wartosci. Zawsze tez moga powiedziec,
        ze nic takiego od ciebie nie otrzymali... Wyslij im oryginal - recorded
        delivery, w ten sposob nie beda mogli powiedziec, ze list nie doszedl, bo
        bedziesz mial dowod wyslania i Royal Mail nawet poda date i godzine kiedy
        dokument zostal dostraczony.
      • Gość: Mags Sprawy lodowkowe IP: *.moodys.com / *.moodys.com 10.09.02, 17:40
        ds - joszka ma racje. Fax nie ma duzej wartosci. Zawsze tez moga powiedziec,
        ze nic takiego od ciebie nie otrzymali... Wyslij im oryginal - recorded
        delivery, w ten sposob nie beda mogli powiedziec, ze list nie doszedl, bo
        bedziesz mial dowod wyslania i Royal Mail nawet poda date i godzine kiedy
        dokument zostal dostarczony.
        • Gość: ds Lodowkowce ;-) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 10.09.02, 17:47
          Dzieki za wszystkie rady.
          Dla wyjasnienia sytuacji:
          Juz pierwszy list wyslalem jednoczesnie faxem i poczta. Co do tego drugiego
          faxu (z wczoraj) to dzwonilem dzisiaj zeby potwierdzic, ze ta kobieta go
          dostala. Podobno dostala. Ale i tak wysle jego kopie (z kopia poprzedniego) jak
          bede wysylal paragon.
          Ufff...
          Jezeli was jeszcze nie znudzilem to bede opisywal sytuacje w miare jak sie
          bedzie rozwijac wink
          • Gość: ds Aaaa - i jeszcze jedno... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 10.09.02, 17:53
            .. jutro wysle im kolejny fax zeby odebrali swoja zepsuta lodowke w ciagu 7 dni
            (lub powiedzieli kiedy ja zabiora) gdyz w przeciwnym wypadku zostanie
            przekazana do "recycling centre". To tak na wszelki wypadek - zeby potem nie
            bylo, ze ja sprzedalem albo wyrzucilem bez powiadamiania ich.

            Myslicie, ze 7 dni wystarczy? Nie chce mi sie mieszkac z zepsuta lodowka przez
            dwa tygodnie...
            • Gość: Mags Re: Aaaa - i jeszcze jedno... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 10.09.02, 17:58
              > Myslicie, ze 7 dni wystarczy? Nie chce mi sie mieszkac z zepsuta lodowka
              przez
              > dwa tygodnie...

              Uwazaj, zeby ta nowa nie zarazila sie tym co ta stara ma smile)
              • Gość: kurcze blade Re: Aaaa - i jeszcze jedno... IP: *.ipt.aol.com 10.09.02, 18:36
                ale dzis mi powoli chodzi, jak krew z nosa.
                nawet nie chce mnie zalogowac.
                Anyway...ds, prosto do sadu wal, bo organizacje konsumenckie beda robic to w
                czym ty dajesz sobie doskonale rade, czyli negocjowac, itp.
                londonersi gora, swistaki precz...
    • Gość: e Sroda IP: warspite.ch.u* 11.09.02, 10:25
      Szybciutko sie witam zanim zostane zgarnieta na nastepne zebranie, jakas dziwna
      mania po wakacjach tu nastala, wszyscy chca omawaic rezultaty i osiagniecia za
      ostatni rok...
    • Gość: e Sroda IP: warspite.ch.u* 11.09.02, 10:26
      Szybciutko sie witam zanim zostane zgarnieta na nastepne zebranie, jakas dziwna
      mania po wakacjach tu nastala, wszyscy chca omawaic rezultaty i osiagniecia za
      ostatni rok...
    • Gość: Ania Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 11.09.02, 10:39
      Widze, ze kancelaria adwokacka Joszki pracuje 24 godziny na dobe. A swoja
      droga jak ja sie ciesze, ze moja pralke udalo mi sie wymienic bez interwencji
      sadowej.....
      • Gość: ds Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 11.09.02, 10:47
        > Widze, ze kancelaria adwokacka Joszki pracuje 24 godziny na dobe. A swoja
        > droga jak ja sie ciesze, ze moja pralke udalo mi sie wymienic bez interwencji
        > sadowej.....

        Tez Ci zazdroszcze...

        Dzisiaj troche jestem "niedospany" - wczoraj ogladalem "Saving Private Ryan".
        Juz kiedys widzialem i myslalem, ze tylko ogladne poczatek i pojde spac...
        Niestety - wciagnelo mnie. Duzo bardziej mi sie tez podobal niz za pierwszym
        razem... Ciekawy "timing" - akurat wtedy kiedy trwa debata o ataku na Irak...
        • Gość: RAK Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: 155.91.64.* 11.09.02, 10:57
          A moze zamiast spotkania w oberzy jakas pikieta forumowiczow pod niemrozaca
          firma??
          Ja natomiast obejrzalem wczoraj po raz pierwszy 'Star Wars epizodek IV'. Seans
          polaczony z dyskusja, tak ze mamy teraz ogolna znajomosc kosmicznych problemow
          Imperium i Republiki.
          • Gość: e Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: warspite.ch.u* 11.09.02, 11:03
            Wstydz sie zeby do tej pory lekcewazyc problemy Imperium, to nawet moja corka
            zapoznala sie z "ciemna strona" w wieku niemowlecym niemalze!
            • Gość: Xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: 62.189.123.* 11.09.02, 11:17

              mnie nie dane było obejrzeć SW-IV, ale obejrzałem SPR... długo w noc... po
              filmie zaskoczył mnie Berberys, bo doszła do wniosku, że ma wenę i poszła pisać
              pracę... ciekawe czy już wstała...

              Xiv
            • Gość: RAK Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: 155.91.64.* 11.09.02, 11:22
              Musiala mnie ta 'ciemna strona' tak trwale zaciemnic, ze potrzebowalem Obi
              Bartka by mi w tej ciemnej lepetynie nieco rozjasnil.
              • Gość: Ania Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 11.09.02, 11:25
                A ja tak sie szykowalam, zeby wczoraj ogladac i jedno i drugie, a zamiast tego
                do ciemnej nocy sie grillowalam (we wlasnym ogrodku) i teraz wam zazdroszcze
                telewizyjnych wrazen.
                • Gość: ds Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: GBLOND* / 194.203.201.* 11.09.02, 11:33
                  > A ja tak sie szykowalam, zeby wczoraj ogladac i jedno i drugie, a zamiast
                  tego
                  > do ciemnej nocy sie grillowalam (we wlasnym ogrodku) i teraz wam zazdroszcze
                  > telewizyjnych wrazen.

                  Ja tam Ci zazdroszcze grillowania. Szczegolnie, ze moja kolacja to byl chleb i
                  tunczyk z puszki... wink

                  Ile mozna siedziec przed ekranem (telewizora albo monitora)!
                  • Gość: izabelski Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: *.uk.fid-intl.com 11.09.02, 11:53
                    tak dlugo, az sie nie oslepnie .

                    izabelski
                • Gość: izabelski Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: *.uk.fid-intl.com 11.09.02, 11:37
                  A ja nawet nie wiedzialam, ze cos takiego bylo w TV.
                  CZy ogladacie otych klamczuchach na bbc2 vw poniedzialek - dobrze sie bawie.

                  izabelaki
                  • Gość: RAK Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: 155.91.64.* 11.09.02, 11:56
                    My w poniedzialek widzielismy polecane goroaco przez Bartka studium na temat
                    rodzaju kwasu w jakim nalezy rozpuszczac ludzkie cialo tak aby nastepnego dnia
                    jajka apetycznie sadzone na boczku bardzo smakowaly na sniadanie. On czytal
                    ponoc te ksiazke. Kurcze co oni maja w tej szkolnej bibliotece.
                    • Gość: e Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: warspite.ch.u* 11.09.02, 12:18
                      Obawiam sie, ze chyba tak calkiem to trudno nas rozpuscic w kwasie, kosci sa
                      b.opornewink a jesli chodzi o sniadanie lub inne posilki to po jakims czasie
                      idzie przywyknac...
                      • Gość: RAK Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: 155.91.64.* 11.09.02, 13:15
                        Gratuluje doswiadczenia. Jesli wierzyc rezyserowi to z koscmi nie ma wiekszego
                        problemu. A tak swoja droga, co powoduje tak duza odpornosc kosci? Fosforany
                        wapnia sa raczej do ugryzienia. Podejrzewam ze nawet 'Calgonem'. Powloczka
                        ochronna (np. szklanopochodna)? Na rozmiekczenie szkla tez jest sposob.
                        • Gość: Ania Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 11.09.02, 13:24
                          Kawalek opisu metody tego dowcipnego pana:

                          Finally, and probably most difficult of all, was the traceless disposal of the
                          body (vats of industrial acid). It was Haigh's mistaken (and arrogant) belief
                          that a corpse could be completely disposed of via the acid. Unfortunately for
                          Haigh, certain parts of the human body are more resilient to attack than most
                          people realise, either by their very nature (such as teeth and bone) and
                          artificial items (such as dentures) and are usually picked up as trace evidence
                          by forensic experts. Haigh's false assumption that murder could not be proved
                          without the body was to have lead to his downfall.

                        • Gość: e Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: warspite.ch.u* 11.09.02, 14:59
                          Gość portalu: RAK napisał(a):

                          > Gratuluje doswiadczenia. Jesli wierzyc rezyserowi to z koscmi nie ma
                          wiekszego
                          > problemu. A tak swoja droga, co powoduje tak duza odpornosc kosci? Fosforany
                          > wapnia sa raczej do ugryzienia. Podejrzewam ze nawet 'Calgonem'. Powloczka
                          > ochronna (np. szklanopochodna)? Na rozmiekczenie szkla tez jest sposob.

                          Doswiadczenia w rozpuszczaniu ludzi to nie mamwink) ale innych stworzen to
                          niestety tak. Mysle, ze odpornosc kosci jest zwiazana z ich struktura i
                          wiazaniami pomiedzy roznymi mineralami oprocz fosforanow to jeszcze sa weglany
                          Ca i Mg o ile pamietamwink Poza tym pomijajac kosci nie wiem jak latwo
                          rozpuszcza sie keratyna. Ale sobie "naukowy" problem stworzylismy!
                          A jak Joanna poleciala juz do W-wy?
                          • Gość: RAK Re: Spotkanie w Londynie nr 25 (c.d.) IP: 155.91.64.* 11.09.02, 15:52
                            Jeszcze nie.
    • Gość: ds Wracajac do sprawy lodowki... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 11.09.02, 15:28
      ... jak na razie dalej mnie ignoruja wink.
      Dzisiaj wyslalem im taki fax (w ramach "cover my back"):

      Dear XXX,

      Your ref: XXX XXX

      Since XXXXXX Customer Service proved to be incapable of resolving my warranty
      claim, I have ordered a new fridge and will send you a copy of the receipt
      shortly (with all the consequences of this action – as detailed in my letter
      dated 9th September).

      In case you want to take back the broken fridge, please contact me within the
      next 7 days to arrange a convenient time. If I do not receive any response by
      18th September, the old fridge will be disposed of by the Local Authority (as
      required by current legislation).


      Yours sincerely,

      DS wink
    • Gość: Xiv Jesienna zaduma IP: 62.189.123.* 11.09.02, 17:39

      (zwana też chandrą) chyba mnie dopada... co słuchać? Teraz słucham 'Ten New
      Songs' by Cohen, Umer, oraz składankę z gitarą klasyczną i zdecydowanie mojej
      duszy robi się dobrze... macie coś jeszcze? musi być smutne, bo jestem w
      nastroju niepocieszalnym

      Xiv
      • Gość: izabelski Re: Jesienna zaduma IP: *.uk.fid-intl.com 11.09.02, 17:46
        Poprawi ci sie jak posluchasz Golcow - pedza konie po betonie w szarej mgle....

        wesoly izabelski
        • Gość: Xiv Re: Jesienna zaduma IP: 62.189.123.* 11.09.02, 17:52
          ale ja nie chcę niczego poprawiać...

          Xiv
          • Gość: e Re: Jesienna zaduma IP: warspite.ch.u* 11.09.02, 17:56
            O Jeszu, to moze posluchaj Jopek jak ma byc poetycko albo Portishead (strasznie
            smeca). A czemu sie umartwiasz?
            • Gość: Xiv Re: Jesienna zaduma IP: 62.189.123.* 11.09.02, 18:35

              zawsze się coś znajdzie - siwe włosy, zmarszczki pod oczami, obwisły brzuch...

              Xiv
              • Gość: e Re: Jesienna zaduma IP: warspite.ch.u* 12.09.02, 10:52
                Siwe wosy i obwisly brzuch, bardzo przemowies mi do wyobrazni....no ale jak
                chce sie uderzyc psa to kij sie zawsze znajdzie jak mawiali starozytni Polacy.

                Skrecilam sobie nadgarstek grajac w badnmintona;-(( a wszystko przez niechec do
                obwislego brzucha.
    • Gość: izabelski lece do domu IP: *.uk.fid-intl.com 11.09.02, 17:44
      No to do jutra.

      izabelski
      • Gość: e Re: lece do domu IP: warspite.ch.u* 11.09.02, 17:57
        ja tez tyle ze na badmintonawink
        • Gość: RAK Czwartek i nic!!! IP: 155.91.64.* 12.09.02, 12:02
          Kto tu wprowadzil nastroj zniechecenia i apatii!!!

          Robicie sie gorsi niz lodowka dsow. Myslalem dzis ze nasza zaraza dopadla po
          tym jak wyjmujac mleko nie stwierdzilem porannego chlodu w dloniach. A ale sie
          troche pomodlilem, poperswadowalem to po jakim czasie zabrzeczala z cicha.
          Oczywiscie nie znaczy to ze mrozic sie jej bedzie chcialo.
          • Gość: ds No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 12.09.02, 12:23
            panowie - jest nadzieja!!!:

            news.bbc.co.uk/1/hi/health/2251123.stm
            wink)))
            Ciekawe, czy z racji tego, ze eksperymentuja na krolikach pierwsze egzemplarze
            beda pokryte milym futerkiem wink))
            • Gość: RAK Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: 155.91.64.* 12.09.02, 12:37
              Sadzac po sukcesie Viagry i jej pochodnych podejrzewam, ze trzeba sie juz
              zapisywac do koleki na transplany. Jakies formularze dostepne on-line??
              • Gość: ds Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 12.09.02, 13:01
                > Sadzac po sukcesie Viagry i jej pochodnych podejrzewam, ze trzeba sie juz
                > zapisywac do koleki na transplany. Jakies formularze dostepne on-line??

                Ciekawe tez, czy bedzie tak jak z biustami - podobno sa specjalne "wylacznie
                amerykanskie" rozmiary (XXXXXXL)
                wink
            • Gość: e Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: warspite.ch.u* 12.09.02, 12:51
              MOze ja sie nie powinnam wypowiadacwink) ale... bardzo ciekawe eksperymenty i
              jakie nosne medialnie, na pewno skosza duzo kasy jak opatentuja metode.
              Chociaz z tym milym futrkiem to chyba im sie nie uda...ale kto wie moze bedzie
              taka opcja do wyboru.
              • Gość: Ania Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 12.09.02, 12:53
                A moze do kompletu bedzie mozna kupic pare miekkich futerkowych uszek, zeby sie
                milutko glaskalo
                • Gość: e Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: warspite.ch.u* 12.09.02, 12:57
                  Podoba mi sie ten pomysl!! I zeby mozna bylo wybrac kolor futerka, na uszkach
                  oczywiscie.
                  • Gość: Ania Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 12.09.02, 13:01
                    No nie wiem, bo zaraz bedzie ze to rasizm i dyskryminacja.
                    • Gość: Mags Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 12.09.02, 13:03
                      A czy kroliki beda mialy cos na ten temat do powiedzenia?
                      • Gość: Ania Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 12.09.02, 13:06
                        Przykro mi ci to mowic, ale kroliki w tym momencie to juz bedzie historia.....
                    • Gość: RAK Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: 155.91.64.* 12.09.02, 13:06
                      Ale sie rozmarzylyscie. Moze w przychodniach beda katalogi i bedzie sobie mozna
                      wybrac wielkosc, kolor, fason itd. Moze jak ktos nie lubi ala kroliczek to moze
                      ala tygrysek a moze mis panda.
                      • Gość: Ania Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 12.09.02, 13:07
                        Zeby tylko to futerko nie linialo i nie walalo sie potem po calym domu, jak np
                        kiedy ma sie koty....
                        • Gość: Mags Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 12.09.02, 13:13
                          No nie, ty to juz piszesz o futrze a to mialo byc cos milusinskiego jak taki
                          puszek-meszeksmile)
                          • Gość: ds Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 12.09.02, 13:20
                            > No nie, ty to juz piszesz o futrze a to mialo byc cos milusinskiego jak taki
                            > puszek-meszeksmile)

                            Widze, ze wyobraznia dziala pelna para!
                            A co jak ktos sobie zazyczy luski? Albo jeszcze gorzej zeby lubo kolce?
                            W przyszlosci seks moze byc bardziej niebezpieczny niz teraz, w epoce AIDS...

                            Czas na lunch.
                            Na pewno nie bede jadl krolikow bo okazuje, ze ze sa pozyteczne wink
                            • Gość: Ania Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 12.09.02, 13:24
                              A widziales kiedys krolika w luskach?
                              • Gość: RAK Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: 155.91.64.* 12.09.02, 13:28
                                Ostrzegam siersc moze wywolywac alergie. I wtedy klops.
                                • Gość: ds Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 12.09.02, 13:56
                                  > Ostrzegam siersc moze wywolywac alergie. I wtedy klops.

                                  O tym nie pomyslalem... Czyli sobie jednak futerka nie moge zafundowac. Mialbym
                                  wtedy "przekichane zycie".

                                  Zapytam zony, moze sie zgodzi na luski wink (wiem, ze kroliki nie maja ale
                                  przeciez to dopiero poczatek badan)

                                  • Gość: RAK Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: 155.91.64.* 12.09.02, 14:02
                                    Gość portalu: ds napisał(a):

                                    > > Ostrzegam siersc moze wywolywac alergie. I wtedy klops.
                                    >
                                    > O tym nie pomyslalem... Czyli sobie jednak futerka nie moge zafundowac.
                                    Mialbym
                                    >
                                    > wtedy "przekichane zycie".
                                    >
                                    > Zapytam zony, moze sie zgodzi na luski wink (wiem, ze kroliki nie maja ale
                                    > przeciez to dopiero poczatek badan)
                                    >
                                    Nie wspominajac o tym, ze milosnicy zwierzat mogli by cie oskalpowac.
                                    • Gość: ds Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 12.09.02, 14:10
                                      > > Zapytam zony, moze sie zgodzi na luski wink (wiem, ze kroliki nie maja ale
                                      > > przeciez to dopiero poczatek badan)
                                      > >
                                      > Nie wspominajac o tym, ze milosnicy zwierzat mogli by cie oskalpowac.

                                      Tyz prawda.
                                      Po glebszym zastanowieniu doszedlem tez do wniosku, ze luski jednak chyba tez
                                      nie. Jakby geny byly "z weza" to zawsze istnialoby niebezpieczenstwo, ze zrzuce
                                      skore w nieodpowiednim momencie... Brrrr...

                                      Pozostaje trzymac sie starego ale sprawdzonego modelu... wink
                                • Gość: RAK Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: 155.91.64.* 12.09.02, 13:57
                                  A tak ciekawe co na to wszysko moja zona. Warto by bylo wiedziec. Allo, allo
                                  jestes tam?
                                  • Gość: Mags Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 12.09.02, 14:25
                                    ds -myslalam, ze reagujesz alergicznie na kocie futerko a nie kroliczy puszek!!
                                    A takie luski weza to sa calkiem mile w dotyku... Gorzej jakby uzyli iguane :-
                                    ))
                                    • xiv Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... 12.09.02, 14:28
                                      takie łuski węża 'pod włos' muszą być szczególnie podniecające... tfu!
                                      interesujące, znaczy się...
                                      • Gość: Mags Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 12.09.02, 14:32
                                        Waz nie jezy swoich lusek pod wlos. Ma je dobrze "przyklejone". Uwierz, wiem.
                                        Po ponad roku spedzonym w dziecinstwie w Burkina Faso znam sie na
                                        tych "kreaturach".
                                        • Gość: e Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: warspite.ch.u* 12.09.02, 14:50
                                          Ale jakby tego weza poglaskac pod wlos to co wtedy??
                                          • Gość: Mags Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 12.09.02, 14:59
                                            A ktorego weza masz na mysli??? smile)) Bo ten z luskami nic nie ma przeciwko
                                            temu (chyba, ze jest bardzo jadowity). Jest gladziutki i calkiem przyjemny w
                                            dotyku....
                                            • Gość: e Re: No to zeby troche pobudzic do dyskusji... IP: warspite.ch.u* 12.09.02, 15:21
                                              no i calkiem cieply, ten z luskami rzecz jasnawink)
          • Gość: e Re: Czwartek i nic!!! IP: warspite.ch.u* 12.09.02, 12:27
            Jak to nic, przeciez wydlubalam watek rano.
            Chyba jesien idzie...mgla sie rano po polach snuje (na wsi) i wstac sie nie
            chce (mi). A wkrotce bedzie tak zimno ze i lodowka bedzie niepotrzebna. I tym
            optymistycznym akcentem...
            • Gość: RAK Re: Czwartek i nic!!! IP: 155.91.64.* 12.09.02, 12:34
              A gdzie ten optymizm. Glowa w guzach pomitingowych. Reka w temblaku. Brzuch w
              zarysowaniu. Cos wiecej??
              • xiv Re: Czwartek i nic!!! 12.09.02, 14:20

                na fotografi-przyroda pojawiły sie nowe zdjęcia... niektóre całkiem, całkiem...
                czasem zazdroszczę ludziom, że mogą w sobotę rano pojechać do lasu... z mojego
                miejsca do najbliższego lasu to co najmniej godzina, a i las nie taki, jaki
                powienien być smile

                tak sobie marudzę... wpadł wczoraj prezes jak burza, wziął sprzęt foto, bo
                teraz zrobił się fotografem weselno-ślubnym...
                • Gość: Ania Re: Czwartek i nic!!! IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 12.09.02, 14:23
                  weselno-slubnym? A jest do wynajecia?
                  • xiv Re: Czwartek i nic!!! 12.09.02, 14:25

                    myślę, że tak; tylko drobne ostrzeżenie - jego pierwszy ślub będzie w tą
                    niedzielę... najpierw zobaczmy co z niego wyjdzie smile
                    • Gość: Mags Re: Czwartek i nic!!! IP: *.moodys.com / *.moodys.com 12.09.02, 14:27

                      > myślę, że tak; tylko drobne ostrzeżenie - jego pierwszy ślub będzie w tą
                      > niedzielę... najpierw zobaczmy co z niego wyjdzie smile
                      >
                      A ja bylam pewna, ze w sobote dlatego migal sie przed lyzwami jutro!!!
                      Stwierdzil, ze musi sie do tego wydarzenia przygotowac smile
                      • xiv Re: Czwartek i nic!!! 12.09.02, 14:32

                        musi bo:
                        1. wziął ode mnie lampę i aparat o których nie ma najmniejszego pojęcia
                        2. ma kupić lampę i nowy obiektyw
    • Gość: theend zaproponowano mi.. IP: 213.78.107.* 12.09.02, 13:21
      udzial w turnieju gry na cymbalach..
      to bardzo ciekawy projekt .. i szeroki - 200 stron drobnym drukiem ..
      zgodzilem sie na udzial ..
      nie wiem czy wiecie ale niektorzy z was juz w tym uczestnicza ;o)
      • Gość: the-end Re: zaproponowano mi.. IP: 213.78.107.* 12.09.02, 13:36
        To troche przypomina mi szachy polaczone z managerem pilkarskim..
        ze szczypta boksu i dwoma szczyptami seksu ..
        z kasa w a jednak dla wszystkich .. wybranych ..

        i ci najwazniejsze .. mozna wybierac kierunek w ktorym mamy rozwijac ..
        i wybierac ludzi ktorzy maja uczestniczyc..
        i to zaczyna mi sie wszystko podobac ..
        juz nie chce sie zabijac .. jednoczesnie nie bojac sie smierci ..
        to solidne plecy ..
        zawsze czulem ze cos takiego sie dzieje tym ktorzy sie odwaza ..
        zawsze tez tego nie chcialem ..plecow... zacisze , anonimowosc ,,,,spokoj ..

        to przestal byc zart dawno temu ..
        to takze jest cos na co nie wyrazilem zgody ..
        mysle w tym momencie ze mam moralne prawo nie pytac was o zgode ..
        tak czasem wchodza w zycie niektore calkiem madre przyslowia ludowe ..
        z ktorymi kochani nie ma sie co klocic ..

        ja nie szukam konfrontacji z wami .. talze nie chce wam nic zrobic ..
        nikomu nie chce .. jednak niektore zyczy wymagaja odpowiedzi ..
        i to cos w stylu ze odpowiecie .. mam nadzieje aczoklwik wal mnie to z gory na
        dol .. poniewaz moje marzenia sa inne .. i wcale nie sa chore .. i wogole nie
        utopijne ..
        kiedys moze wkrotce przerwie sie linia nacisku .. peknie ..
        nie zniknie ale pozaLuje ..


        ps wiesz ze jestes swinia? prawda?
        wiesz ze duzo wieksza odemnie? prawda?
        czy to sumienie kaze sie zagluszac nie widzac?
        czy moze jestes taki glupi .. tzn uwazasz za smieszne cos co smieszne nie
        jest.. luz .. luz .. 123321 .. starajcie sie opanowac nerwy ..
        to moze byc ROLER + COSTER
    • xiv Koszula 12.09.02, 14:24

      a teraz się poskarżę ja - ds i Mags doradzili mi sklep z koszulami... i kupiłem
      nawet, jedna to była luksusowa, cena z sufitu (na szczęście ds dał mi jakieś
      talony) i... wytrzymała trzy wyjścia - zaczęła się pruć... ech, te porządne
      firmy z Jermyn Street...
      • Gość: Mags Re: Koszula IP: *.moodys.com / *.moodys.com 12.09.02, 14:30
        > a teraz się poskarżę ja - ds i Mags doradzili mi sklep z koszulami... i
        kupiłem
        >
        > nawet, jedna to była luksusowa, cena z sufitu (na szczęście ds dał mi jakieś
        > talony) i... wytrzymała trzy wyjścia - zaczęła się pruć... ech, te porządne
        > firmy z Jermyn Street...

        Moze zle ja traktowales???? smile))))Moje z tego sklepu bardzo dobrze sie
        trzymaja. Nigdzie sie nie pruja i guziki tez nie odpadaja. Ale jesli twoja sie
        rozsypuje tylko po 3 wystepach to idz do sklepu i im sie poskarz! Wymienia.
        • Gość: ds Re: Koszula IP: GBLOND* / 194.203.201.* 12.09.02, 14:42
          > > a teraz się poskarżę ja - ds i Mags doradzili mi sklep z koszulami... i
          > kupiłem
          > >
          > > nawet, jedna to była luksusowa, cena z sufitu (na szczęście ds dał mi jaki
          > eś
          > > talony) i... wytrzymała trzy wyjścia - zaczęła się pruć... ech, te porządn
          > e
          > > firmy z Jermyn Street...
          >
          > Moze zle ja traktowales???? smile))))Moje z tego sklepu bardzo dobrze sie
          > trzymaja. Nigdzie sie nie pruja i guziki tez nie odpadaja. Ale jesli twoja
          sie
          >
          > rozsypuje tylko po 3 wystepach to idz do sklepu i im sie poskarz! Wymienia.

          Popieram!!! Idz sie poskarz - na pewno wymienia!
          (moje sie tez nie pruja - albo miales pecha albo zes niezle "hocki-klocki"
          wyczynial w tej koszuli... trzeba zapytac berberysa... wink

    • Gość: Xiv Piwo... IP: 62.189.123.* 12.09.02, 19:11

      ... czyli jak najbardziej oberżynowy temat...

      jak tylko przyjechałem do UK to moim ulubionym był Caffreys... nie mogłem
      zrozumieć, jak można pałać miłośćią do Stelli... po Caffreysie przyszedł czas
      na stouty - a więc Guiness i Murphys... to drugie długo się utrzymało, aż do
      czasów przeprowadzki... towarzystwo Enronowe lubiło mocniejsze trunki, ale dużą
      popularnością ciszyły się bittery - szczególnie Boddington... następnie był
      czas San Miguel, Budweiser i Budvar Pilsner... poźniej przyszła mi ochota na
      Stellę i długo ona była, aż psim swędem zacząłem się smakować w Kronenburg
      1664... moje zauroczenie przerwała wyprawa za ocean, gdzie zakrólowały podwójne
      iksy (dos ekis - XX, zielone) pijane z cytryna i do kukurydzianych chrupków...
      powrót na wyspę i... zupełnie niezdecydowanie co pić smile Heineken, Carlsberg,
      Grolsch - nic nie warte... a więc co pić? ds pewnie doradzi Hoogartena czy jak
      ma tam smile... a jakie są Wasze historie piwnych wędrówek?

      Xiv
      • Gość: pyza Re: Piwo... IP: 57.66.12.* 13.09.02, 10:27
        Piwo? nieeeeeeee..... Ale winko, mniam, prawie o kazdej porze i tez moje gusta
        bardzo sie zmienialy....
        A teraz do pracy! Trzymajcie za mnie kciuki jutro rano - bede probowac zdawac
        teoretyczny z prawa jazdy, a prawde mowiac nie za bardzo jestem przygotowana...
        milego dnia!
        • Gość: izabelski Re: Piwo... IP: *.uk.fid-intl.com 13.09.02, 11:10
          Zaczelo sie w 88 w NRD, potem polskie jasne tyskie najchetniej.
          Tutaj - lagery NIE - sa dla mnie na ogol bez smaku, ale bittery jak najbardziej
          lub ale.
          Z polskich - mocne piwa sa nadzwyczaj smakowite - szczegolnie TATRA i ich Pils,
          rowniez Warka Strong i niebieski Heweliusz.
          Lubie rowniez belgijskie pszenne piwa.

          izabelski
          • Gość: ds Re: Piwo... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 13.09.02, 12:28
            > Lubie rowniez belgijskie pszenne piwa.

            Ja piwo tutaj pije jak musze (czesto Bud bo ma chyba najmniej smaku - pije sie
            prawie jak wode wink.

            Dobre piwo to tylko w Belgii. Pszenne (hoegarden, steendonk - tez pewnie
            przekrecilem nazwy, zony bym sie musial zapytac wink sa super ale jak dla mnie
            to glownie do jedzenia (szczegolnie malzy wink.

            Poza tym lubie tam prawie wszystkie piwa, z lekkich to Palm, z ciezszych Duvel.
            No i oczywiscie Kwak pity w "kolbie" (mozna dostac w Auberge)!!! Jedyne,
            ktorych nie moge do konca strawic to Kriek (czeresniowe czy wisniowe - nie
            pamietam) - ale zawsze to ciekawe doswiadczenie.

            Z tego co wiem, to Belgia produkuje najwiecej rodzajow piwa na swiecie. Tak
            wiec trudno spamietac wszystkie nazwy wink. Jeszcze pamietam "Delirium tremens" -
            w niebieskiej butelce w rozowym sloniem...
    • Gość: e Pa, pa IP: warspite.ch.u* 12.09.02, 20:41
      Siedze sobie w pracy, ha, ha.
      Zycze milego weekendu, bo jutro jestem caly dzien na spotkaniu polaczonym z
      prezentacja;-( niestety moja.
      • Gość: Xiv Re: Pa, pa IP: 62.189.123.* 13.09.02, 11:04
        a ja jutro zmykam do Snowdonii aby wejsc na Tryfana, Glydersy a moze i Snowdona
        (tego to mi sie nie chce zaliczac po raz kolejny, ale jade z ludzmi, ktorzy
        nigdy nie chodzili po Snowdonii...) pogoda sie robi calkiem mila, moze tylko
        nas przymrozi w nocy smile

        Xiv
        • Gość: ds Re: Pa, pa IP: GBLOND* / 194.203.201.* 13.09.02, 11:19
          A ja jutro moze bede mial Snow-donie w domu jak przywioza mi lodowke i ja sobie
          wlacze wink

          Mam dzisiaj zwariowany dzien tak wiec chyba sie za bardzo nie poudzielam...
        • Gość: RAK Re: Pa, pa IP: 155.91.64.* 13.09.02, 11:21
          Xiv zazdroscimy. My jeszcze nigdy do Snowdonii nie dotarlismy. Tak wiec
          wszystko przed nami.
          A e nie zazdroscimy. Czy musisz od czasu do czasu machnac maly wykladzik na
          forum Instytutu z badan wlasnych lub z literatury?
          • Gość: Mags Re: Pa, pa IP: *.moodys.com / *.moodys.com 13.09.02, 11:33
            Xiv, co cie tak pociaga w Snowdonii?? Przeciez to sa tylko pagorki! No ale
            lepsze to niz "gnicie" w Londynie.
            • Gość: RAK Re: Pa, pa IP: 155.91.64.* 13.09.02, 12:12
              Pagory to one moze sa w porownaniu z Alpami czy Himalajami lecz Beskid Niski
              nie jest wcale wyzszy, a jak milo tam sie poszwedac.
              • Gość: Mags Re: Pa, pa IP: *.moodys.com / *.moodys.com 13.09.02, 12:30
                > Pagory to one moze sa w porownaniu z Alpami czy Himalajami

                Tu masz racje


                >lecz Beskid Niski nie jest wcale wyzszy, a jak milo tam sie poszwedac.

                Nie znam, nie bylam. Jak ja bylam w Snowdon National Park (kilka razy), to
                bylo tak lyso i jakos nie za ciekawie jesli chodzi o widoki. Juz wole szkockie
                wietrzne wrzosowiska na poszwedanie, ale to moze troche przez te moje szkockie
                geny smile
                • Gość: Xiv Re: Pa, pa IP: 62.189.123.* 13.09.02, 13:00

                  też bym wolał do Szkocji, ale w weekend cholernie ciężko to zrobić... pogoda
                  też jest już fatalna jak na Szkocję...

                  do Snowdoni mnie ciągnie, bo już dawno tam nie byłem - jakieś trzy miesiące
                  temu... za tydzień Lakes, jeśli tylko pogoda pozwoli... a potem w połowie
                  października - Wysoki Atlas...

                  Xiv
                • Gość: ds a ja tam moge sie szwendac wszedzie... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 13.09.02, 13:03
                  ... byle byla ladna pogoda.

                  a najchetniej w polskich gorach (niewazne nawet jakich).
                  • Gość: izabelski Re: a ja tam moge sie szwendac wszedzie... IP: *.uk.fid-intl.com 13.09.02, 13:33
                    tez bylam na Tryfanie - a z Gorami to jest tak albo sie je lubi albo nie -
                    wyglad nie gra roli smile

                    izabelski
                    • Gość: Mags Re: a ja tam moge sie szwendac wszedzie... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 13.09.02, 14:40
                      > tez bylam na Tryfanie - a z Gorami to jest tak albo sie je lubi albo nie -
                      > wyglad nie gra roli smile
                      >
                      Ja absolutnie kocham gory ale to musza byc gory smile Ale najwazniejsze to jak
                      juz powyzej pisano aby byla pogoda.
                      Xiv - a z kim jedziesz sie "lajdaczyc" do Snowdonii, bo jesli sie nie myle to
                      nie z Piekna?
                      • Gość: Xiv Re: a ja tam moge sie szwendac wszedzie... IP: 62.189.123.* 13.09.02, 18:04

                        Piękna aka Berberys siedzi w domu i klepie w ciągu weekendu - nie ma czasu na
                        takie pierdoły jak wyjazd w góry smile

                        J
                        • Gość: Mags Re: a ja tam moge sie szwendac wszedzie... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 13.09.02, 18:09

                          > Piękna aka Berberys siedzi w domu i klepie w ciągu weekendu - nie ma czasu na
                          > takie pierdoły jak wyjazd w góry smile
                          >
                          No to z kim jedziesz??? Tylko nie mow, ze sam, bo nie uwierze!
    • Gość: ds Widac, ze piatkowy nastroj... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 13.09.02, 15:50
      ... cicho i spokojnie...
      Ja sie niedlugo zmywam - mam dzisiaj "szczepienia ochronne" wink

      Wszystkie znaki na "ziemi i niebie" wskazuja tez, ze jutro przywioza mi nowa
      lodowke. Jednak zeby nie zapeszyc na razie podchodze do tego z "pewna
      niesmialoscia". Sceptycyzm mi moze dopiero przejdzie jak ta lodowka popracuje
      bez zarzutu przez jakis miesiac albo dwa...
      • Gość: Mags Re: Widac, ze piatkowy nastroj... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 13.09.02, 16:19
        > ... cicho i spokojnie...

        Ja siedze cicho bo jestem zawalona robota, po roznych kontynetalnych
        wycieczkach krajoznawczych. Ale wczoraj za to mielismy bardzo ciekawe
        spotkanie, no moze nie tyle spotkanie ale miejsce w ktorym sie odbylo. Bylismy
        w City Airport a spotkanie mialo miejsce w ich nowym (oczywiscie do wynajcia za
        £4k p.h) corporate jet. Fajne cacuszko smile)

        > Ja sie niedlugo zmywam - mam dzisiaj "szczepienia ochronne" wink

        Czy ma to cos wspolnego z twoja i malzonki egzotyczna wyprawa?
        • Gość: ds Re: Widac, ze piatkowy nastroj... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 13.09.02, 16:26
          > Bylismy w City Airport a spotkanie mialo miejsce w ich nowym (oczywiscie do
          > wynajcia za £4k p.h) corporate jet. Fajne cacuszko smile)

          Spokojnie - niedlugo wprowadzimy w klubie Oberzy skladki i wtedy bedziemy mogli
          tez sobie urzadzac takie spotkania (£4k p/h to jak sie leci, nie? Ale jak
          bedzie tylko stal i pora bedzie dziwna (np. 4am) to moze bedzie taniej... wink

          > Czy ma to cos wspolnego z twoja i malzonki egzotyczna wyprawa?

          Ma. Szczepie sie na jakies straszne rzeczy... Brrr...
          • Gość: Mags Re: Widac, ze piatkowy nastroj... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 13.09.02, 16:59
            > Spokojnie - niedlugo wprowadzimy w klubie Oberzy skladki i wtedy bedziemy
            mogli tez sobie urzadzac takie spotkania (£4k p/h to jak sie leci, nie? Ale jak
            > bedzie tylko stal i pora bedzie dziwna (np. 4am) to moze bedzie taniej... wink

            Ja znam teraz CFO, wiec moze da nam jakis dobry discount nawet jakbysmy chcieli
            gdzies leciec smile

            > Ma. Szczepie sie na jakies straszne rzeczy... Brrr...

            Znam to. Ja juz od czasow afrykanskich mam ksiazeczke na dowod szczepien na te
            wszystkie paskudztwa i co kilka lat chodze je odnawiac. Niektore z nich nie sa
            przyjemne. Na sczescie nie lecicie do glebi Afryki, wiec niektore cuda was
            omina... Tylko nie daj sie namowic na anti-malarias. Tabletki sa nie wiele
            warte, bo komary i inne insekty uodporniaja sie na nie bardzo szybko, wiec
            prawdopodobienstwo, ze to co bierzesz nic nie jest warte jest duze, a skutki
            uboczne anti-malarias nie sa fajne. Lepiej sie smarowac dobrzo przeciwko
            komarom i nie dac sie gryzc!smile)
            • Gość: RAK Watek w gore IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.09.02, 16:11
              A ja skladac zeznania podatkowe.
    • Gość: Xiv Poniedziałek IP: 62.189.123.* 16.09.02, 11:02

      i po niedzieli... a było tak ładnie i słonecznie, trochę się opaliłem...
      wdrapałem się na Snowdon, tym razem nie przez Crip Goch, ale z drugiej
      strony... było wesoło - pięć godzin w skwarze i stękaniu, całe szczęście, że
      bar na Snowdonie był jeszcze otwarty... następnego dnia miało być łatwiej i
      przyjemniej, ale nie było - weszliśmy na Tryfan... poszliśmy od północy, bo
      miało być najkrócej... może i było, ale było też bardzo wspinaczkowo - tak
      mniej więcej II, a miejscami III w skali taternickiej, najgorsza była
      świadomość, że jeden poślizg i będzie się leżało kilkanaście metrów niżej
      raczej w nieposkładalnych częściach... Izabelsk, mogłaś mnie ostrzec! Zejście
      na południe było już czystą bajką... czystą teoretycznie, bo w ramach
      prostowania szlków poszliśmy na dzikuna przez torfy i było zarówno mokro jak i
      brudno smile

      w końcu zadowolony z życia
      Xiv
      • Gość: Ania Re: Poniedziałek IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 16.09.02, 11:24
        Jak dobrze ze to nie ja musialam tam sie wdrapywac! Ja gory bardzo lubie, nawet
        popatrzec na okolice z samej gory tez, ale twoje wycieczki brzmia bardziej niz
        ciezka kara niz przyjemnosc.....
        • Gość: RAK Re: Poniedziałek IP: 155.91.64.* 16.09.02, 11:43
          A ja jeszcze bardziej xiv zazdroszcze szczegolnie tej polnocnej sciany Tryfanu.
    • Gość: ds Pobudka!!! IP: GBLOND* / 194.203.201.* 16.09.02, 11:07
      Juz dziesiata i NIC?
      Jak tak mozna pracowac...?

      Kolejny odcinek w serii "Lodowkowce":

      W sobote przywiezli mi nowa lodowke!!! Niestety blizny na psychice pozostaly ;-
      ) i wiekszosc soboty spedzilem nasluchujac jak chodzi... Caly czas mialem
      wrazenie, ze pompa chodzi za dlugo, ze cos znowu nie dziala, ze bede musial
      wymieniac. Chyba pare dni potrwa zanim sie uspokoje wink

      Musze dzisiaj napisac ostateczny list do moich ulubiencow w Customer Sevice a
      za dwa tygodnie (bo pewnie znowu mnie zignoruja) wysylam papiery do sadu...

      c.d.n.

      • Gość: e Re: Pobudka!!! IP: warspite.ch.u* 16.09.02, 11:19
        D.Dobry.
        W sobote po piatkowym wysilku intelektualnym, postanowilam absolutnie nic nie
        robic i w tym tez postanowieniu wytrwalam! Calkiem fajne jest
        takie "nicnierobienie". Moze nawet uda mi sie je przeciagnac na ten tydzienwink
        • Gość: Mags Re: Pobudka!!! IP: *.moodys.com / *.moodys.com 16.09.02, 11:27
          Oj nei krzycz juz tak ds. Jestem ale zawalona papierkami, ktorych niestety nie
          moge zignorowac. Do tego w tym tygodniu mamy dwie "Issuer conferences" wiec
          sie do nich przygotowujemy.
          No to kiedy nastepne spotkanie w Oberzy?
          • Gość: Xiv Re: Pobudka!!! IP: 62.189.123.* 16.09.02, 13:45

            re: spotkanie w oberzy
            jak najszybciej! 27 wrzesnia?

            Xiv
            • Gość: ds Re: Pobudka!!! IP: GBLOND* / 194.203.201.* 16.09.02, 13:53
              > re: spotkanie w oberzy
              > jak najszybciej! 27 wrzesnia?

              27 brzmi bardzo dobrze.
              To jeszcze na dodaek piatek!
              • Gość: Mags Re: Pobudka!!! IP: *.moodys.com / *.moodys.com 16.09.02, 14:52

                > 27 brzmi bardzo dobrze.
                > To jeszcze na dodaek piatek!

                Ja niestety w tym dniu bede juz na tropikalnej wyspie bardzo daleko od UK,
                smazyc moj odwlok lub podgladac rybki. Ja moge albo w najblizszy piatek albo
                dopiero 11/10.
                • Gość: Ania Re: Pobudka!!! IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 16.09.02, 15:11
                  To bardzo egoistyczne wyjezdzac na wakacje po wakacjach. Kiedy reszta swiata
                  przygotowuje sie do snu zimowego i uszczelnia okna, takie osobniki swieca w
                  oczy opalenizna i sprezystym krokiem. Tak sie nie robi! I dotyczy to takze
                  roznych takich ds'sow i Xivow.
                  • Gość: Mags Re: Pobudka!!! IP: *.moodys.com / *.moodys.com 16.09.02, 15:44
                    > To bardzo egoistyczne wyjezdzac na wakacje po wakacjach. Kiedy reszta swiata
                    > przygotowuje sie do snu zimowego i uszczelnia okna, takie osobniki swieca w
                    > oczy opalenizna i sprezystym krokiem. Tak sie nie robi! I dotyczy to takze
                    > roznych takich ds'sow i Xivow.

                    A czy nie jest rownie egoistycznie jezdzic na wakacje podczas wakacji kiedy to
                    co poniektorzy nigdzie nie jada tylko pracuja smile) Ja od marca nie bylam na
                    urlopie (weekendow z zabojadami nie licze)i chyba juz sobie na ten urlop
                    zapracowalam smile)
                    • Gość: e Re: Pobudka!!! IP: warspite.ch.u* 16.09.02, 15:58
                      Oczywiscie ze naleza Ci sie wakacje!! My kupimy sobie samoopalacze zeby nie
                      swiecic bladoscia lica.
          • Gość: izabelski Podsumowanie IP: *.uk.fid-intl.com 16.09.02, 14:18
            re: Tryfan - poniewaz jest trudny to nie jest czesto nawiedzany - podmokle laki
            przy schodzeniu tez zaliczylam
            re: praca - dopiero teraz mam czas pomyslec co bede dzis robila - dotad
            nadganilismy piatek
            re: nicnierobienie - do e. Kaja zrobila bibulkowego kwiatka dla twojej
            latorosli - powiedziala, ze polubila bardzo Twoja mala smile
            re: psujace sie AGD - drzwi mi od pralki odlecialy - musze zadzwonic po innego
            nieroba, bo jeden juz sie umowil i zmarnowalam 2 dni - pranie odbylo sie w
            pralce za jakas kolosalna sume pieniedzy - EastEanders sa b.bogaci jak
            przynosza cale swoje pranie do pralni.
            re: reszta - bylam na spacerze po lunchu i podjadlam sobie jezyn.

            izabelski
            • pyza_uk Re: Podsumowanie 16.09.02, 14:54
              A ja tez milam super weekend - ZDALAM teoretyczny na prawo jazdy! Nadal nie
              moge w to uwierzyc!. Poza tym czuje sie blogo, bo na lunchu pochlonelam ogromna
              slodka bule z migdalami; no i jeszcze mam rocznice slubu; bardzo fajny ten
              poniedzialek... smile)
              • Gość: izabelski Brawo Pyza IP: *.uk.fid-intl.com 16.09.02, 16:17
                za zdanie - a kiedy praktyczny?

                izabelski
                • Gość: Xiv Prawo jazdy IP: 62.189.123.* 16.09.02, 17:03

                  czy posiadacz unijnego prawa jazdy też musi po roku zdawać angielskie? jeśli
                  nie - to może lepiej poczekam aż PL będzie w EU...

                  Xiv
                  • Gość: ds Re: Prawo jazdy IP: GBLOND* / 194.203.201.* 16.09.02, 17:06
                    > czy posiadacz unijnego prawa jazdy też musi po roku zdawać angielskie? jeśli
                    > nie - to może lepiej poczekam aż PL będzie w EU...

                    Nie - wystarczy, ze sobie wymieni.
                    Ale ja juz zrezygnowalem z czekania i w tym roku robie prawko w UK. Teoretyczny
                    mam 3/10/02
                    • Gość: Mags Re: Prawo jazdy IP: *.moodys.com / *.moodys.com 16.09.02, 17:29

                      > Ale ja juz zrezygnowalem z czekania i w tym roku robie prawko w UK.
                      >Teoretyczny mam 3/10/02

                      No to juz calkiem blisko...Czy trzymac kciuki????
                      Wiem, ze sie powtarzam ale kiedy robimy nastepne spotkanie w Oberzy?
                      A czy sa chetni na lyzwy na ten piatek???
                      • Gość: ds Re: Prawo jazdy IP: GBLOND* / 194.203.201.* 16.09.02, 17:53
                        > > Ale ja juz zrezygnowalem z czekania i w tym roku robie prawko w UK.
                        > >Teoretyczny mam 3/10/02
                        >
                        > No to juz calkiem blisko...Czy trzymac kciuki????

                        Na teoretycznym? Nie... - lepiej zaczekaj na praktyczny.

                        > Wiem, ze sie powtarzam ale kiedy robimy nastepne spotkanie w Oberzy?

                        Ja wczesniej niz 27/9 niestety moge.

                        > A czy sa chetni na lyzwy na ten piatek???

                        Bede po morderczej imprezie w czwartek tak wiec bede tylko marzyl zeby wrocic
                        dodomu i zeby sie zaczal weekend... Tylko nie mow, ze sie znowu wykrecam.
                        • Gość: Mags Re: Prawo jazdy IP: *.moodys.com / *.moodys.com 16.09.02, 18:20
                          > Ja wczesniej niz 27/9 niestety moge.

                          No coz, to ja bede w oberzy chyba tylko telepatycznie

                          > Bede po morderczej imprezie w czwartek tak wiec bede tylko marzyl zeby wrocic
                          > dodomu i zeby sie zaczal weekend... Tylko nie mow, ze sie znowu wykrecam.

                          Wykrecasz sie smile)) Ja bede po dwoch konferencjach a i tak pojde! W srode mamy
                          calodniowa "Leveraged Finance - Issuer Conference" a w piatek "Utilities
                          conference", wiec pewnie tez bede wykonczona...

                • Gość: pyza Re: Brawo Pyza IP: 57.66.12.* 16.09.02, 18:33
                  nie wiem - wciaz jeszcze jestem dla innych postrachem na drodze...; chcialabym
                  zdac tak szybko, jak tylko mozliwe, ale pewnie bedzie to przynajmniej za 2
                  miesiace; zmykam do domu!
            • Gość: e bibulkowy kwiatek IP: warspite.ch.u* 16.09.02, 15:56

              > re: nicnierobienie - do e. Kaja zrobila bibulkowego kwiatka dla twojej
              > latorosli - powiedziala, ze polubila bardzo Twoja mala smile

              O rany wzruszylam sie, powtorze to oczywiscie Oli, bo ona tez polubila Kaje, o
              Antku mowi, ze strasznie zaczepia...cokolwiek to znaczy.
              W sobote byla jakas Polska impreza w Lennox chyba gdzies kolo Corby, mialy
              tanczyc dzieci, no ale nie poszlam bo programowo nicnierobilamwink

              • Gość: izabelski Re: bibulkowy kwiatek IP: *.uk.fid-intl.com 16.09.02, 16:09
                Antek zaczepia co znaczy, ze chce sie bawic, a Ola pewnie nie zrozumiala go i
                sie na niego denerwowala.
                Ale Antek mowi coraz wiecej, totezz niedlugo sie beda mogli dogadac.

                izabelski
    • Gość: ds Witam we wtorek IP: GBLOND* / 194.203.201.* 17.09.02, 10:22
      Ale sie porobilo na forum... szkoda gadac...

      Mam mnostwo pracy tak wiec spadam. Ale bede na nasluchu.
      • Gość: Mags Re: Witam we wtorek IP: *.moodys.com / *.moodys.com 17.09.02, 10:33
        > Ale sie porobilo na forum... szkoda gadac...

        Czy chcesz przez to powiedziec, ze czytasz inne watki? Ja juz nawet nie patrze
        na ich tytuly...

        > Mam mnostwo pracy tak wiec spadam. Ale bede na nasluchu.

        Ja tez wracam do roboty, bo tak jak ty mam jej sporo i do tego mamy rozne
        spotkania. Brrrrrrrrr
        • Gość: e Re: Witam we wtorek IP: warspite.ch.u* 17.09.02, 12:06
          Tez witam i lece odwalac zalegla korespondencje, ale tak niespiesznie zeby na
          dluzej starczylowink
    • Gość: Ania Przypominam, ze od dzisiaj....... IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 17.09.02, 12:33
      ......rozmawiamy w domu po angielsku, zgodnie z zaleceniem ministra spraw
      wewnetrznych w UK.
      • Gość: e Re: Przypominam, ze od dzisiaj....... IP: warspite.ch.u* 17.09.02, 12:36
        Chyba umknely mi jakies istotne wiadomosci....czyli moje dziecko bedzie sie
        znecalo nam mojm wsch. akcentem...slowo daje, ze mnie poprawiawink)
        • Gość: Ania Re: Przypominam, ze od dzisiaj....... IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 17.09.02, 12:41
          Pan Blunkett cos takiego powiedzial, ze jak sie rozmawia po angielsku to pomaga
          integracji, no i sporo ludzi sie obruszylo, ze korzenie, zrodla, religia,
          tozsamosc narodowa i takie tam glupoty.
          Ja uwazam, ze my Polacy w UK powinnismy dac dobry przyklad i zarzucic wszelkie
          porozumiewanie sie w jezyku nie-angielskim. Wyjatek moga stanowic rozmowy
          telefoniczne z rodzina w Polsce, ale moze wypadaloby sie zastanowic, czy nie
          mozna by ich przypadkiem ograniczyc do minimum.
          • Gość: Mags Re: Przypominam, ze od dzisiaj....... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 17.09.02, 13:12

            > Ja uwazam, ze my Polacy w UK powinnismy dac dobry przyklad i zarzucic
            wszelkie
            > porozumiewanie sie w jezyku nie-angielskim.

            To znaczy ze na forum tez bedziemy "mowic" po wyspiarsku?

            Wyjatek moga stanowic rozmowy
            > telefoniczne z rodzina w Polsce, ale moze wypadaloby sie zastanowic, czy nie
            > mozna by ich przypadkiem ograniczyc do minimum.

            A czy nie lepiej rodziny w Polsce nauczyc angielskiego smile))

            A skoro w domu mamy mowic po angielsku, jesli ja mieszkam sama to z misiem
            pluszowym mam tez rozmawiac po tutejszemu?? i tak to juz robie smile
            • Gość: Ania Re: Przypominam, ze od dzisiaj....... IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 17.09.02, 13:17
              O misiach nic nie bylo, ale mysle ze dajesz dobry przyklad!
              • Gość: Mags Re: Przypominam, ze od dzisiaj....... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 17.09.02, 13:46
                > O misiach nic nie bylo, ale mysle ze dajesz dobry przyklad!

                Moj mis oraz cala reszta "menazerii" jest dwu jezyczna - czy znaczy to, ze i im
                mam zabronic mowic miedzy soba po polsku - zwlaszcza, ze mis jest z Polski
                rodem? A co jak sie zbuntuja? Nie bardzo chce z nimi zadzierac smile
                • Gość: Ania Re: Przypominam, ze od dzisiaj....... IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 17.09.02, 13:58
                  Chyba chodzi o wszystkich tzw. resident, to chyba ty musisz zdecydowac czy mis
                  jest tu na stale czy jako turysta? Turystom chyba w dalszym ciagu wolno
                  rozmawiac w Anglii w swoich jezykach ojczystych, chociaz kto wie na jak
                  dlugo....
                  • Gość: Mags Re: Przypominam, ze od dzisiaj....... IP: *.moodys.com / *.moodys.com 17.09.02, 14:27
                    > Chyba chodzi o wszystkich tzw. resident, to chyba ty musisz zdecydowac czy
                    mis
                    > jest tu na stale czy jako turysta?

                    Mis juz tutaj urzeduje od poczatkyu lat 70-tych wiec raczej jest resident.
                    Chyba przez "zasiedzenie" nabral juz takich praw. Juz tez od dawna do Polski
                    nie jezdzi. Ale jak ja mu mam wytlumaczyc, ze juz po polsku nie moze z innymi
                    rozmawiac. Oh man!!! Chyba jednak mu o tym nie powiem. Juz nie jest taki
                    mlody - moze to zle przyjac, a ja nie chce miec misia na sumieniu smile
                    • Gość: izabelski Mags, nurtuje mnie.... IP: *.uk.fid-intl.com 17.09.02, 14:45