ale ten czas leci...

27.09.05, 15:38
Tak czytam Wasze posty o przedszkolakach i normalnie lezka zakrecila mi sie w
oku. Tozto niedawno slalysmy sobie gratulacje z okazji narodzin
dzieciaczkow,chrztu, ich pierwszych urodzin...Dzis poslylamy nasze maluchy do
przedszkola, jutro do pierwszej klasy...no ja nie moge..ide pstrykac
zdjecia...lapac chwile z rece nogi....czas naprawde gna jak tylko moze...

pozdr.
sugar
    • mrufkaa Re: ale ten czas leci... 27.09.05, 15:59
      Ano racja...
      A ja sie wciaz na drugie nie moge zdecydowacsad
      Wczoraj jak rozmawialam z mezem o polskiej szkole w soboty, to myslalam jak to
      nam sie spectrum spraw zaczyna zmieniac...smile
      Chociaz wiesz, Jula byla ogromnie wymagajacym niemowlakiem i ja z kolei
      naprawde wyczerpana.. Jakos mi dobrze z tym uplywem czasusmile
      • jagienkaa Re: ale ten czas leci... 27.09.05, 16:00
        oj ja to się dłuuugo będę decydować na drugie! coraz nas mniej chyba z
        jedynakamismile
    • jagienkaa Re: ale ten czas leci... 27.09.05, 15:59
      to prawda. Ja też czasem patrzę na Dominika i myślę sobie, że jeszcze niedawno
      karmiłam go paskudną marchewką, a teraz to już przedszkolak. I sam je paskudną
      marchewkę (notabene to jedna z nielicznych rzeczy którą je bo jest strasznym
      niejadkiem)...a niektóre dziewczyny na forum mają już po dwójkę, trójkę (a
      nawet i szóstkę!) dzieci!
      I chyba na starość się coraz bardziej melancholijne robimysmile
      • sugar_mami Re: ale ten czas leci... 27.09.05, 16:13
        Asia, jakby to moje drugie bylo pierwsze to by zdecydowanie bylo jedynaczka...

        sugar
        • jagienkaa Re: ale ten czas leci... 27.09.05, 16:17
          smile
          • mrufkaa Re: ale ten czas leci... 27.09.05, 16:25
            Magda,
            to juz rozumiesz czemu ja taka niespieszna...smile))
            Ale Bozia nie daje dwoch takich samych egzemplarzy, co nie???

            A mam kolezanke, co miala pierwszego synka takiego, ze jak odchowala mlodsza,
            to stwierdzila, ze gdyby Michal urodzil sie drugi, to bylaby z nim u psychloga
            dla niemowlat...smile
            Nie jestesmy samesmile))
            • ma.pi Re: ale ten czas leci... 27.09.05, 18:11
              Poczekajcie jeszcze troche to zacznia sie problemy z nastolatkami. Wlasnie w to
              wkraczam. :o) A takim slodkim niemowlakiem byl, ;o)

              Pozdr.
              • mrufkaa Re: ale ten czas leci... 27.09.05, 22:52
                He, he
                moj maz o mojej szesciomiesiecznej corce mawial, ze wyprowadzi sie z domu, jak
                bedzie miala 13 lat..smile)) Taaki mielismy sajgoniksmile
                Chyba warto miec dzieci w malych odstepach czasu, zeby oddech miedzy tym
                wszystkim zlapac? smile
                • ma.pi Re: ale ten czas leci... 28.09.05, 15:15
                  mrufkaa napisała:

                  > He, he
                  > moj maz o mojej szesciomiesiecznej corce mawial, ze wyprowadzi sie z domu,
                  jak
                  > bedzie miala 13 lat..smile)) Taaki mielismy sajgoniksmile
                  > Chyba warto miec dzieci w malych odstepach czasu, zeby oddech miedzy tym
                  > wszystkim zlapac? smile


                  Eee, 13, to juz bedzie za pozno. ;o). Moj ma 10 i juz zaczyna twierdzic, ze
                  matka to na niczym sie nie zna ;o)

                  Pozdr.
    • poleczka2 Re: ale ten czas leci... 28.09.05, 21:21
      Sugar, coś wierzyć mi się nie chce, że ta Twoja Amelia to taki diabełek.
      Jeszcze niedawno byłyśmy razem na wątku wrześniowym a tu już rok im stuka
      (Nataszy w sobotę) a ja w prawie połowie z trzecim. Czas jest nieubłagany.
      Dzieci rosną a my się starzejemy. Za 14 dni będę mieć 30 lat, niestety, choć na
      razie jeszcze jeszcze jestem "in my twenties" co w dumą podkreślam.
      • sugar_mami Re: ale ten czas leci... 28.09.05, 23:45
        A dlaczego trudno uwiezyc...he he he...ona jest przeslodka jak sie nie wscieka
        na mnie. A dziewcze wie czego chce i juz nikt kitu jej nie wcisnie...wiec
        wscieka sie dosc czesto...Moze do trzydziestki wydobrzeje i tez sobie trzecie
        strzele...kto to wie...no ale to za cale sto lat...

        sugar
Inne wątki na temat:
Pełna wersja