Przyjęcia urodzinowe - mały dylemat

11.10.05, 14:31
Dziewczyny,
Mam taki mały problem. Dominik dostał dwa zaproszenia na birthday parties od
dzieci z przedszkola (w innym terminie). Jedno od chłopczyka, którego bardzo
lubię (Domnik też), do jego domu. Mama tego małego też jest bardzo fajna.
Drugie zaproszenie jest od mamy chłopczyka, który jest chyba
najniegrzeczniejszy z całej grupy, są z nim małe kłopoty, impreza jest w play
centre.
Czy wypada nam pójść na jedno przyjęcie a nie na drugie? Czy jest to trcohę
egoistyczne że to ja wybieram Dominikowi kolegów (póki mogę)?
Na dodatek wypada mi chyba też urządzić Dominikowi przyjęcie, czego nie
planowałam, bo akurat będziemy wracać z Polski a będę miała potem dużo prac z
uniwerku. Myślałam że uda mi się jeszcze w tym roku z tego wykręcićwink
Co myśliscie? jakie są wasze doświadczenia?
    • basia313 Re: Przyjęcia urodzinowe - mały dylemat 11.10.05, 14:41
      Uwazam ze wykrecenie sie z imprezy w dyplomatyczny sposob jest na miejscu. W
      koncu nie wszyscy musza nam pasowac.
    • ma.pi Re: Przyjęcia urodzinowe - mały dylemat 11.10.05, 14:43
      A dlaczego chcesz robic przykrosc drugiemu koledze?;o) Przeciez to tylko 3-
      latek jak dobrze pamietam wiek twojego syna). Impreza jest w play centre to i
      tak dzieciaki beda lataly jak szalone ;o) Pewnie jest tam tyle atrakcji, ze nie
      bedzie czasu na robienie "problemow" przez problemowych kolegow. No i chyba
      mozesz tam byc z synkiem?

      Pozdr.
      • basia313 Re: Przyjęcia urodzinowe - mały dylemat 11.10.05, 16:33
        W nawiazaniu do ma.pi kiedys na urodziny mojej corki zaprosilam jej najlepsza
        kolezanke, a ze miala brata no to tez jego. BArdzo pozniej tego zalowalam, bo
        byl bardzo niegrzeczny i juz wiecej nigdy w zyciu go nie zaprosze. Potem
        JAgienka moze wyprawiac urodziny Dominikowi i moze czus sie zobowiazana do
        zaproszenia tego kolegi a wtedy problem. Moze czuc sie zobowiazana, bo w koncu
        i dzieci i mamy rozmawiaja miedzy soba o zaproszeniach na urodzinach do innych
        dzieci. Ale moze rzeczywiscie w miejscu jak playcentre ten cokolwiek
        niegrzeczny chlopiec bedzie tak zaaferowany zabawa, ze nie zdarzy narozrabiac.
    • izabelski Re: Przyjęcia urodzinowe - mały dylemat 11.10.05, 16:38
      normalne jest odsylanie zaproszen kolidujacych z powiedzeniem po prostu, ze sie
      nie przychodzi bez szukania wymowek lub tlumaczenia sie

      jeszcze ze 3-4 lata przyjec i potem naprawde dopiero robia sie one exkluzywne :-
      )
      • jagienkaa Re: Przyjęcia urodzinowe - mały dylemat 11.10.05, 16:47
        ale one są w innych terminach....
        tego też już się nie mogę 'doczekać'
        • izabelski Re: Przyjęcia urodzinowe - mały dylemat 11.10.05, 17:57
          alez mozesz odmowic i tak

          przeciez nikt nie beedzie cie scigal za to, ze nie przyjdziesz na przyjecie
    • ewunia_uk Re: Przyjęcia urodzinowe - mały dylemat 11.10.05, 19:07
      Nikt nie bedzie Ci mial za zle, jesli odmowisz. Wiadomo, ze kazdy ma jakies
      plany z wyprzedzeniem i czesto data nie bedzie pasowac.

      Co do "rewanzowego" zapraszania, to wydaje mi sie, ze wiekszosc rodzicow nie
      prowadzi szczegolowych zapiskow kto i do kogo byl zapraszany. Majac dwoje
      dzieci dostajemy tyle zaproszen, ze w prawie kazdy weekend sa czyjes urodziny i
      nie sposob tego wszystkiego spamietac. Jak przychodzi do urodzin moich
      wlasnych dzieci, to one same decyduja, kogo zapraszaja, i byc moze ktos jest
      pominiety, ale w koncu nie sposob zaprosic na impreze 20-ilus tam osob.

      Zdarzaly nam sie tez lata, kiedy urodziny dzieci byly na "wyjezdzie", i wtedy
      nie organizowalismy nic dla "kolegow", i tez sie bym tym specjalnie nie
      przejmowala na Twoim miejscu.
      • izabelski Re: Przyjęcia urodzinowe - mały dylemat 11.10.05, 20:28
        u nas ciagle kroluja urodziny gdzie cala klasa jest zapraszana + przyjaciele
        czyli zawsze wypada ponad 20 dzieci
        nigdy nie patrze na to czy i kiedy moje dziecko bylo na czyichs urodzinach
        • ewunia_uk Re: Przyjęcia urodzinowe - mały dylemat 11.10.05, 20:52
          izabelski napisała:

          > u nas ciagle kroluja urodziny gdzie cala klasa jest zapraszana + przyjaciele
          > czyli zawsze wypada ponad 20 dzieci

          Podziwiam Cie! Ja mam za slabe nerwy wink
    • mgna Re: Przyjęcia urodzinowe - mały dylemat 11.10.05, 21:37
      Wydaje mi sei ze nie wypada odmowic, ALE na przyjecie urodzinowe chlopczyka
      ktorego nie lubisz mozecie sie pojawic i zostac krocej (tu mozesz wymyslic
      jakis powod dlaczego krocej)...hmmm....patrzac jednak z drogiej strony jesli to
      przyjecie jest w play centre to naogol jest tam taki chaos i dzieci z przyjecia
      mieszaja sie z tymi innymi tam sie bawiacymi ze najprawdopodobniej Dominik
      bedzie mial styk z tym chlopczykiem tylko przy krajaniu torta, a ty z mamami
      zdarzysz zamowic tylko kilka zdan...

      Co do Dominika urodzin, to jesli nikt w przedszkolu nie wie kiedy sa jego
      urodziny to nie musisz ich organizowac...jednak dla dziecka to wspanialy treat!
      • mgna Re: Przyjęcia urodzinowe - mały dylemat 11.10.05, 21:45
        Ja na urodziny synka niezaprosilabym wiecej niz 10-cioro dzieci, chyba ze
        urzadzilabym je w playcentre, w zoo, w muzeum ....
Pełna wersja